To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i mogę przyznać że czytało się dobrze. Trochę schematyczna fabuła lecz poruszone zagrożenia są jak najbardziej adekwatne do obecnych czasów. Plus za historyczne tło( Hiszpańska inkwizycja) skłaniające nas do głębszego jej poznania. Ogólnie bez fajerwerków ale na jesienno zimowy weekend jak najbardziej.
To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i mogę przyznać że czytało się dobrze. Trochę schematyczna fabuła lecz poruszone zagrożenia są jak najbardziej adekwatne do obecnych czasów. Plus za historyczne tło( Hiszpańska inkwizycja) skłaniające nas do głębszego jej poznania. Ogólnie bez fajerwerków ale na jesienno zimowy weekend jak najbardziej.
Nie czytałam całej serii od początku, przeczytałam tę część, ponieważ po prostu... wpadła mi w ręce. Książka bardzo mi się ciągnęła. Była nudna i przewidywalna. Nie zachęciła mnie do przeczytania całego cyklu.
Nie czytałam całej serii od początku, przeczytałam tę część, ponieważ po prostu... wpadła mi w ręce. Książka bardzo mi się ciągnęła. Była nudna i przewidywalna. Nie zachęciła mnie do przeczytania całego cyklu.
Najgorsza część tej serii. Strasznie się z nią zmagałam. Właściwie porzuciłabym czytanie, ale jednak chcę kontynuować tę serię. Mam tylko nadzieję, że kolejna będzie już lepsza.
Czytało się fatalnie, było nudno i przewidywalnie. Fikcja fikcją, ale tutaj autor już naprawdę pojechał z niektórymi rzeczami. Perspektywa SI to był koszmar.
Najgorsza część tej serii. Strasznie się z nią zmagałam. Właściwie porzuciłabym czytanie, ale jednak chcę kontynuować tę serię. Mam tylko nadzieję, że kolejna będzie już lepsza.
Czytało się fatalnie, było nudno i przewidywalnie. Fikcja fikcją, ale tutaj autor już naprawdę pojechał z niektórymi rzeczami. Perspektywa SI to był koszmar.
Początkowo cykl Sigma i reszta książek Jamesa Rollins'a wchłaniałem ze spora przyjemnością. Po przeczytaniu każdej kolejnej coraz mniej z tej przyjemności. Autor ciekawie łączy tajemnice i legendy z wartką akcją i nowinkami współczesnego świata ... ale to wszystko jest zbyt przewidywalne ... "zabili go i uciekł" ... czytam z przywiązania do serii :)
Początkowo cykl Sigma i reszta książek Jamesa Rollins'a wchłaniałem ze spora przyjemnością. Po przeczytaniu każdej kolejnej coraz mniej z tej przyjemności. Autor ciekawie łączy tajemnice i legendy z wartką akcją i nowinkami współczesnego świata ... ale to wszystko jest zbyt przewidywalne ... "zabili go i uciekł" ... czytam z przywiązania do serii :)
Wielu pisarzy ma swój styl pisania i schemat prowadzenia akcji. Dlatego po książki Rollinsa wskazane jest sięgać z przerwami, żeby nie wydawały się monotonne.
Plusy:
- poruszenia aktualnego tematu zagrożenia jakie niesie ze sobą szybki rozwój sztucznej inteligencji SI;
- czy jesteśmy gotowi na opanowanie czegoś o czym jeszcze niewiele wiemy;
- bo sztuczna inteligencja może przekształcić się w super inteligencję, błyskawicznie się uczyć i świat jaki znamy może się skończyć;
- świat zmienia się na naszych oczach, niemożliwe staje się realne;
- prolog, który wprowadza nas w jeden z zasadniczych wątków;
- dynamiczna akcja, nagłe zwroty, zagrożenie czai się na każdym kroku;
- nie wiadomo kto jest śmiertelnym wrogiem, a kto przyjacielem;
- wiele ciekawostek z wirtualnego świata i jego funkcjonowania;
- opisanie hiszpańskiej inkwizycji i księgi Malleus Manificarus – Młot na czarownice;
- cała gama ciekawie wykreowanych nietuzinkowych bohaterów;
- intrygujące i dające do myślenia zakończenie.
Minusy:
- nie każdemu przypadnie do gustu dość trudny temat.
Ogółem książka bardzo dobra.
Wielu pisarzy ma swój styl pisania i schemat prowadzenia akcji. Dlatego po książki Rollinsa wskazane jest sięgać z przerwami, żeby nie wydawały się monotonne.
Plusy:
- poruszenia aktualnego tematu zagrożenia jakie niesie ze sobą szybki rozwój sztucznej inteligencji SI;
- czy jesteśmy gotowi na opanowanie czegoś o czym jeszcze niewiele wiemy;
- bo sztuczna inteligencja może...
Sigma ma nową misję. Tym razem muszą ratować swoich bliskich, świat.
Tempo akcji nie zwalnia, wszystko idzie szybko i z taką dawką adrenaliny, że czytelnik się nie nudzi.
Sigma ma nową misję. Tym razem muszą ratować swoich bliskich, świat.
Tempo akcji nie zwalnia, wszystko idzie szybko i z taką dawką adrenaliny, że czytelnik się nie nudzi.
Mam wrażenie, że duch Sigmy w tej części lekko przygasł, jednak mimo wszystko uważam, że książka jest dobra. Jako wierny fan, czułem się zobowiązany do przeczytania czternastej części.
Mam wrażenie, że duch Sigmy w tej części lekko przygasł, jednak mimo wszystko uważam, że książka jest dobra. Jako wierny fan, czułem się zobowiązany do przeczytania czternastej części.
Nigdy wcześniej nie słyszałam o Jamesie Rollinsie, dlatego też dość mocno się zdziwiłam, kiedy przeczytałam, że "Tygiel zła" jest czternastą częścią serii Sigma. Całe szczęście znajomość jego poprzedniczek nie była niezbędna do zrozumienia fabuły. Nie mogłam wyłapać smaczków, które autor zostawił dla swoich wiernych czytelników, ale całość była dla mnie wystarczająco spójna. Książka przypominała mi przygodowe opowieści pełne zagadek, które w dzieciństwie wypożyczałam z biblioteki - miłośnicy Kodu da Vinci i innych książek w tym klimacie na pewno będą usatysfakcjonowani. Mi również "Tygiel" przypadł do gustu, a już na pewno zachęcił do zapoznania się z pozostałymi pozycjami obszernej serii. Fabuła krąży wokół czarownic i polujących na nie inkwizytorów, sztucznej inteligencji oraz rosyjskiej królowej śniegu. Brzmi jak trzy losowo wybrane tematy, jednak autor sprawił, że razem utworzyły wciągającą i pełną akcji opowieść. Książkę wzbogacają informacje od autora wyjaśniające, że nawet najbardziej nieprawdopodobne wydarzenia przedstawione w "Tyglu" okazują się być całkiem prawdopodobne. A czy według Was światem zawładnie kiedyś sztuczna inteligencja?
Nigdy wcześniej nie słyszałam o Jamesie Rollinsie, dlatego też dość mocno się zdziwiłam, kiedy przeczytałam, że "Tygiel zła" jest czternastą częścią serii Sigma. Całe szczęście znajomość jego poprzedniczek nie była niezbędna do zrozumienia fabuły. Nie mogłam wyłapać smaczków, które autor zostawił dla swoich wiernych czytelników, ale całość była dla mnie wystarczająco...
W stylu poprzednich części. Akcja idzie do przodu, cały czas coś się dzieje. Plus za to, że autor wprowadza stopniowo nowych bohaterów oraz oczywiście za końcowy dodatek, w którym autor przedstawia swoje inspiracje.
W stylu poprzednich części. Akcja idzie do przodu, cały czas coś się dzieje. Plus za to, że autor wprowadza stopniowo nowych bohaterów oraz oczywiście za końcowy dodatek, w którym autor przedstawia swoje inspiracje.
Pomysł na fabułę całkiem ciekawy, jednak o ile do połowy czytałam ją zainteresowaniem, tak później dłużyła się niemiłosiernie, ledwo dobrnęłam do końca.
Pomysł na fabułę całkiem ciekawy, jednak o ile do połowy czytałam ją zainteresowaniem, tak później dłużyła się niemiłosiernie, ledwo dobrnęłam do końca.
Czy to naprawdę już przedostatnia część serii dostępna po polsku? Co ja biedna pocznę bez Sigmy!
James Rollins po raz kolejny dostarczył mi wielu emocji. Tym razem zabrał mnie m.in. do mojego ukochanego Kraju Basków i do Paryża, który potraktował niezwykle okrutnie. Oj, będę miała to autorowi za złe, oj będę miała.
Niebezpieczna sztuczna inteligencja, porwanie jednej z głównych bohaterek, walka o życie w szpitalu, czarownice, dawne wierzenia i wiele innych ciekawych wątków. To wszystko czeka na czytelnika, który zabierze się za "Tygiel zła".
Nadal polecam czytanie tej serii od początku, bo wiele wątków takich osobistych jednak się ze sobą łączy i rozwija przez poszczególne części ;)
Czy to naprawdę już przedostatnia część serii dostępna po polsku? Co ja biedna pocznę bez Sigmy!
James Rollins po raz kolejny dostarczył mi wielu emocji. Tym razem zabrał mnie m.in. do mojego ukochanego Kraju Basków i do Paryża, który potraktował niezwykle okrutnie. Oj, będę miała to autorowi za złe, oj będę miała.
Niebezpieczna sztuczna inteligencja, porwanie jednej z...
Kolejna książka Jamesa Rollinsa z cyklu "Sigma Force" tym razem przenosi czytelnika do Hiszpanii, Francji i Portugalii, gdzie mroczna przeszłość prześladowań religijnych miesza się z przełomowymi badaniami nad sztuczną superinteligencją. Jak zwykle, autor serwuje fabułę pełną zwrotów akcji, dużą dawkę emocji i sporą porcję wiedzy naukowej. Agenci DARPA muszą się zmierzyć ze współczesną odmianą Świętej Inkwizycji, a równocześnie uratować najbliższych.
Obawiałam się, że po dłuższej przerwie w czytaniu cyklu będę miała trudności z wgryzieniem się w treść, ale byłam w błędzie. Zapomniałam też już, jak szybko się czyta o przygodach grupy Sigma Force i ich przyjaciół.
Krótko mówiąc - rewelacyjna rozrywka dla fanów Michaela Crichtona i Lincolna Childa.
Kolejna książka Jamesa Rollinsa z cyklu "Sigma Force" tym razem przenosi czytelnika do Hiszpanii, Francji i Portugalii, gdzie mroczna przeszłość prześladowań religijnych miesza się z przełomowymi badaniami nad sztuczną superinteligencją. Jak zwykle, autor serwuje fabułę pełną zwrotów akcji, dużą dawkę emocji i sporą porcję wiedzy naukowej. Agenci DARPA muszą się zmierzyć ze...
Sigma♥️ uwielbiam tą serię! Śledzę od pierwszego tomu i wiem, że ile wyjdzie tyle przeczytam! Jeśli jesteś fanem poprzednich części ta na pewno Cię nie zawiedzie.
Sigma♥️ uwielbiam tą serię! Śledzę od pierwszego tomu i wiem, że ile wyjdzie tyle przeczytam! Jeśli jesteś fanem poprzednich części ta na pewno Cię nie zawiedzie.
Ocena nie wynika z tego, że książka jest słaba. Powiedziałabym, że raczej trzyma poziom poprzednich części. Problemem był jednak dla mnie temat, który tym razem kompletnie mnie nie interesował i który sprawiał, że kompletnie nie mogłam wsiąknąć w książkę. Udało mi się to dopiero pod sam koniec, ale to trochę za mało, żeby dać dużo lepszą ocenę.
Jak zwykle u Rollinsa, mamy pełną i wartką akcję, zwroty akcji i "niespodziewane" rozwiązania. Mamy ciekawe połączenie wydarzeń z dawnej przeszłości i z czasów XXI wieku. Mamy wyraźnie zarysowaną granicę bezdennego Dobra i opętanego obsesją Zła. Jednak po tylu częściach to czarno-białe rozrysowanie charakterów chyba zaczęło mnie troszkę drażnić. Dodatkowo sprawa w książce kręci się wokół tematu sztucznej inteligencji, komputerów i urządzeń - tematu, w którym jestem kompletnie zielona i który w ogóle mnie nie interesuje. Przyznam, że miejscami zupełnie nie rozumiałam, o czym czytam i nie mogłam wyobrazić sobie sytuacji, o których czytam, przez co książka była dla mnie nużąca i w połowie musiałam odłożyć ją na jakieś 2 miesiące. Zakończenie wydawało mi się zupełnie "odjechane", z jakiegoś powodu jeszcze bardziej, niż w poprzednich częściach, być może dlatego, że po prostu nie potrafię wyobrazić sobie, jak działa ta cała sztuczna inteligencja, jak "uczy się" myślenia i do czego jest zdolna.
Ponadto od kilku części odczuwam coraz większy niepokój po przeczytaniu tych książek i nie wiem, czy mi się to podoba. Książki powinny być raczej formą przyjemności i rozrywki i nie pozostawiać po sobie stresu.
W tej części przeszkadzało mi jeszcze kilka dość nieprawdopodobnych rozwiązań sytuacji, np. sposób, w jaki Seichan oszukała strażników. Nie będę wszystkiego dokładnie przytaczała, aby nie spojlerować, ale czytając zastanawiałam się tylko "JAK TO JEST MOŻLIWE?".
Trzeba jednak przyznać, że James Rollins na pewno wgryza się w tematy, o których pisze i czuć to na kartkach jego książek. Dokładne opisy urządzeń, skomplikowanych procesów, szczegółowo podane nazwy - to wszystko sprawia, że czytelnik czuje, że autor wie, o czym pisze.
W pewnym sensie lubię ten cykl i po tylu książkach przywiązałam się już do bohaterów i ich historii. Chciałabym się dowiedzieć, co dalej się z nimi stanie, ale zastanawiam się, ile jeszcze czasu James Rollins będzie ciągnął cykl oparty niemal przez cały czas na tym samym schemacie. Ponadto mam wrażenie, że z początku faktycznie te pomysły pisarza były ciekawe i świeże, a teraz są już takie trochę na siłę. Z jakiegoś powodu pierwsze części cyklu były dla mnie ciekawsze, może dlatego, że chyba miały w sobie więcej nawiązań do historii i archeologii, więcej też było osobistych przeżyć bohaterów.
Niemniej, "Tygiel zła" to nie jest bardzo zła książka. Mi po prostu nie siadła.
Ocena nie wynika z tego, że książka jest słaba. Powiedziałabym, że raczej trzyma poziom poprzednich części. Problemem był jednak dla mnie temat, który tym razem kompletnie mnie nie interesował i który sprawiał, że kompletnie nie mogłam wsiąknąć w książkę. Udało mi się to dopiero pod sam koniec, ale to trochę za mało, żeby dać dużo lepszą ocenę.
Jak zwykle u Rollinsa, mamy...
I znowu zaczęłam czytać serię od końca. Zaczyna mi to chyba wchodzić w nawyk. A dodatkowo niechcący kolejna książka pod rząd z tematyką dotyczącą czarownic. Ale przynajmniej gatunek inny bo będzie sensacyjnie. Co prawda na obwolucie napisano że fabuła będzie dotyczyła tematu sztucznej inteligencji i bałam się że zacznę się mordować czytając bo ta dziedzina wiedzy trudną jest a dodatkowo ma dosyć przerażający aspekt. Im jestem starsza tym więcej trudu przychodzi mi z obsługiwanie własnego smatrphona zresztą on i tak chyba żyje własnym życiem. Ale ku swojemu zaskoczeniu pierwsze 200 stron praktycznie połknęłam. Oznacza to że autorowi idzie nieźle pisanie i łączenie ze sobą tych dwóch zaskakujących wątków. Potem zaczyna się oczywiście sensacyjna gonitwa dobrych za złymi i gra z czasem dosłownie co do minuty. Fajnie się to czytało bo cała książka trzymała w napięciu nie było czasów na smęty i nudę. Natomiast zakończenie mnie rozczarowało, było niestety przewidywalne do bólu i pojechało takim cukierkiem że ….. może czytelnika zemdlić.
I znowu zaczęłam czytać serię od końca. Zaczyna mi to chyba wchodzić w nawyk. A dodatkowo niechcący kolejna książka pod rząd z tematyką dotyczącą czarownic. Ale przynajmniej gatunek inny bo będzie sensacyjnie. Co prawda na obwolucie napisano że fabuła będzie dotyczyła tematu sztucznej inteligencji i bałam się że zacznę się mordować czytając bo ta dziedzina wiedzy trudną...
To już 14 tom serii Sigma Force, a ja dalej jestem zachwycona, tym co tworzy James. Pokochałam tę serię już dobre parę lat temu i niezwykle się ucieszyłam czytając ten tom, ponieważ wyczułam w niej powroty do początkowych tomów serii, co nawet ciężko mi wytłumaczyć. Może przez wspominanie Vigora Verony? Książka sama w sobie jest świetna, ma genialną akcje, a opisy SI były bardzo ciekawe i nawet mnie totalnego laika w tej dziedzinie zainteresowały, i nie były dla mnie trudne do zrozumienia. No nie mogłam się od niej odkleić. ŚWIETNA !
To już 14 tom serii Sigma Force, a ja dalej jestem zachwycona, tym co tworzy James. Pokochałam tę serię już dobre parę lat temu i niezwykle się ucieszyłam czytając ten tom, ponieważ wyczułam w niej powroty do początkowych tomów serii, co nawet ciężko mi wytłumaczyć. Może przez wspominanie Vigora Verony? Książka sama w sobie jest świetna, ma genialną akcje, a opisy SI były...
Tym razem Rollins mnie nie porwał swoją opowieścią. Uwielbiam tego pisarza i jego książki. Co wychodzi spod jego pióra biorę w ciemno. Tym razem mamy do czynienia w dużej mierze ze sztuczną inteligencją, który to temat kompletnie mnie nie interesuje i nudzi, nie jestem na bieżąco i tak po prawdzie nie chcę być. Jednak autor pomimo mojej totalnej ignorancji w stosunku do tych wszystkich komputerowych zawiłości, zasiał we mnie ziarnko przyjemności, bowiem znów mogłem spotkać się z Grayem, Monkiem, Kowalskim i resztą. Jednakże trzeba przyznać, że tam gdzie miało być zajebiście, było i cieszyłem się, czytając zmagania członków sigmy, jak i innych bohaterów powieści.
Tym razem Rollins mnie nie porwał swoją opowieścią. Uwielbiam tego pisarza i jego książki. Co wychodzi spod jego pióra biorę w ciemno. Tym razem mamy do czynienia w dużej mierze ze sztuczną inteligencją, który to temat kompletnie mnie nie interesuje i nudzi, nie jestem na bieżąco i tak po prawdzie nie chcę być. Jednak autor pomimo mojej totalnej ignorancji w stosunku do...
Jestem olbrzymim fanem Jamesa Rollinsa. Jego książki czytałem od najmłodszego i pierwszy kryminał jaki przeczytałem w życiu był jego autorstwa. Miałem wtedy dziesięć lat. Ale tylko nie to powoduje, że jestem mocno związany z jego książkami. Pamiętam jak spędzałem niezwykle przyjemne wieczory, czasem i noce, nie mogąc oderwać się od lektury. Książki z cyklu Sigma Force zbierałem powolutku, jednak w końcu zdobyłem wszystkie książki z cyklu. Kiedy tylko dowiedziałem się, że wyszedł "Tygiel zła" wręcz zaśmiałem się z radości.
Ostatnią książkę Rollinsa przeczytałem około rok temu. Sporo czasu minęło. Od pierwszej strony "Tygla zła" zdołałem się przekonać, dlaczego tak naprawdę lubię autora. Tego mi najbardziej trzeba było. James Rollins działa na mój umysł jak balsam i mimo faktu, że pisze pełne napięcia kryminały, zawsze przy jego książkach odprężam się i pozwalam na chwilę odpoczynku, w tych niezwykłych okolicznościach.
Plusów jego książek jest mnóstwo i mógłbym wymieniać bardzo długo. Skupię się jednak na tych najważniejszych. Przede wszystkim typowa dla Rollinsa fabuła, którą potrafi zbudować niezwykle ciekawą. Książka trzyma w napięciu, a momentami, aż byłem zły na autora, że już zakończył rozdział w najbardziej podtrzymującym w napięciu momencie i przeszedł do innego wątku, aby do tego wrócić później. James Rollins potrafi niezwykle poruszać emocjami czytelnika. Podczas lektury przelała się przez moją twarz paleta grymasów. Niezadowolenia, smutku i nierzadko śmiechu, kiedy autor sklecił jaki żarcik w dialogu.
Lubię autora ponad to, za odnośniki do historii. Tak naprawdę każda jego książka zaczyna się krótkim prologiem, który cofa nas kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat w tył i rozpoczyna tajemnicę, którą w przyszłości rozwiązywać będą agenci Sigma Force. Jest jeszcze jeden jego plus, mianowicie masa szczegółów, które również bardziej skupiają uwagę czytelnika na treści. Moja mama przez cały czas powtarza: "A ten Rollins to niesamowity szczególarz", Zgadzam się z nią. Dzięki wszystkim tym szczegółom czuję niezwykły respekt do autora. Świadczy to o jego dużej wiedzy i rozeznaniu w wielu dziedzinach nauki. Każda książka dotyczy zupełnie innych kierunków w nauce, tym samym jeszcze bardziej rozszerzając arsenał intelektualny nasz, jak i samego autora.
Jestem pod wielkim wrażeniem kolejnej części Sigma Force. Jest to już 14 tom i jestem pod wrażeniem pomysłowości autora i nie wyczerpywalnej wyobraźni. Wczoraj spoglądając na jego stronę na LC z zaskoczeniem i pozytywnym niedowierzaniem zauważyłem, że już ukazał się 15 tom, którego premiera przypada na maj tego roku. Z pewnością kupię.
Gorąco polecam!!!
Piotr Drwięga
Jestem olbrzymim fanem Jamesa Rollinsa. Jego książki czytałem od najmłodszego i pierwszy kryminał jaki przeczytałem w życiu był jego autorstwa. Miałem wtedy dziesięć lat. Ale tylko nie to powoduje, że jestem mocno związany z jego książkami. Pamiętam jak spędzałem niezwykle przyjemne wieczory, czasem i noce, nie mogąc oderwać się od lektury. Książki z cyklu Sigma Force...
Kolejna, niezwykle ciekawa opowieść Jamesa Rollinsa z bohaterami Sigma Force. Tym razem autor wziął na celownik sztuczną inteligencję i zagrożenia z nią związane. Została przedstawiona niezwykle zaawansowana technologia, której wdrożenie wydaje się dziś jeszcze być fantastyką, ale nie ulega wątpliwości, że to tylko kwestia czasu, kiedy zaistnieje. Podstawowe pytania brzmią: jak sprawić, by tak zaawansowana sztuczna inteligencja nie obróciła się przeciwko jej twórcom? Jak zabezpieczyć taką technologię przed dostaniem się w niepowołane ręce i czy jest to w ogóle możliwe? "Tygiel zła" poprzez swą wartką i dynamiczną akcję daje próby odpowiedzi na takie właśnie pytania...
Powieść, tak jak i poprzednie, znakomita! Bardzo dobrze skonstruowana intryga, doskonałe tempo trzymającej w napięciu akcji, no i bohaterowie, którzy z niezwykłą determinacją próbują powstrzymać zło.
Polecam gorąco, zwłaszcza wielbicielom doskonałych technothrillerów!
Kolejna, niezwykle ciekawa opowieść Jamesa Rollinsa z bohaterami Sigma Force. Tym razem autor wziął na celownik sztuczną inteligencję i zagrożenia z nią związane. Została przedstawiona niezwykle zaawansowana technologia, której wdrożenie wydaje się dziś jeszcze być fantastyką, ale nie ulega wątpliwości, że to tylko kwestia czasu, kiedy zaistnieje. Podstawowe pytania brzmią:...
Bajka fantasy na temat technologii przyszłości, bioinżynierii powiązanych z tajemną wiedzą czarownic, podana w formie sensacyjnej literatury akcji. Osobiście wolę każdy rodzaj osobno...
Bajka fantasy na temat technologii przyszłości, bioinżynierii powiązanych z tajemną wiedzą czarownic, podana w formie sensacyjnej literatury akcji. Osobiście wolę każdy rodzaj osobno...
Rollins po prostu mocno angażuje swoich czytelników, nie tylko dając im świetną, sensacyjną rozrywkę, ale też zachęcając ich do poszukiwań i odkrywania. Zdecydowanie polecam tę powieść, jak i pozostałe dzieła Jamesa Rollinsa, wszystkim fanom dopracowanych i rozbudowanych historii. Znajdziecie tutaj mnóstwo ciekawych elementów, które składają się na niesamowicie interesującą opowieść. Jest się w czym zagłębić! Rollins to człowiek, który naprawdę zna się na rzeczy, zawsze robi dobry research do swoich dzieł, ale nie zapomina przy tym wszystkim o mieszaniu faktów z fikcją – i to do tego stopnia, że czytelnik chwilami nie wie, czy czyta coś prawdziwego, czy zaledwie jest to wymysłem autora.
Bookeaterreality
Rollins po prostu mocno angażuje swoich czytelników, nie tylko dając im świetną, sensacyjną rozrywkę, ale też zachęcając ich do poszukiwań i odkrywania. Zdecydowanie polecam tę powieść, jak i pozostałe dzieła Jamesa Rollinsa, wszystkim fanom dopracowanych i rozbudowanych historii. Znajdziecie tutaj mnóstwo ciekawych elementów, które składają się na niesamowicie interesującą...
Wybuchowa mieszanka gatunków. Połączenie historii , sensacji i fantastyki . Taki jest styl cyklu Sigma Fotce . Tym razem Rollinsa wziął na celownik Wielką Inkwizycje i Sztuczną Inteligencję. Jeśli dołożymy do tego agentów Sigma Fotce to mamy zajęte kilka wieczorów. Czternasta część cyklu zachowuje wysoki poziom całego cyklu .
Wybuchowa mieszanka gatunków. Połączenie historii , sensacji i fantastyki . Taki jest styl cyklu Sigma Fotce . Tym razem Rollinsa wziął na celownik Wielką Inkwizycje i Sztuczną Inteligencję. Jeśli dołożymy do tego agentów Sigma Fotce to mamy zajęte kilka wieczorów. Czternasta część cyklu zachowuje wysoki poziom całego cyklu .
Uwielbiam Rollinsa.Jego powieści są napakowane akcją,nowinkami technicznymi i humorem.
Tym razem Sigma walczy z organizacją zwaną Tyglem,która za pomocą sztucznej inteligencji planuje zniszczyć świat.Polecam!!
Uwielbiam Rollinsa.Jego powieści są napakowane akcją,nowinkami technicznymi i humorem.
Tym razem Sigma walczy z organizacją zwaną Tyglem,która za pomocą sztucznej inteligencji planuje zniszczyć świat.Polecam!!
Rewelacyjna, niezwykle dynamiczna powieść przygodowa. Kolejny tom z cyklu Sigma. Uwielbiam powieści Jamesa Rollinsa, a ta jest jedną z najlepszych autora. Problem sztucznej inteligencji i konsekwencje stworzenia superinteligencji są niestety rzeczywiste i prawdopodobne. Jednocześnie, momentami, miałam skojarzenia z doskonałym filmem "Eve", o kobiecie wykorzystującej coraz większe obszary swego mózgu. Niby science fiction, ale...?!
Rewelacyjna, niezwykle dynamiczna powieść przygodowa. Kolejny tom z cyklu Sigma. Uwielbiam powieści Jamesa Rollinsa, a ta jest jedną z najlepszych autora. Problem sztucznej inteligencji i konsekwencje stworzenia superinteligencji są niestety rzeczywiste i prawdopodobne. Jednocześnie, momentami, miałam skojarzenia z doskonałym filmem "Eve", o kobiecie wykorzystującej coraz...
"Tygiel zła" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jamesa Rollinsa i zaliczam do bardzo udanych, więc na pewno sięgnę jeszcze po inne tytuły tego autora. Muszę przyznać, że książka bardzo wciągnęła mnie już od pierwszych stron, przenosząc do czasów w których "pozornie" mądrzy fanatycy i średniowieczne uprzedzenia doprowadziły do śmierci wielu kobiet i nie tylko, postrzeganych jako czarownice, czarowników- ludzi igrających z magią. Autor bardzo fajnie zestawił tutaj dwa różne światy- zmieszał nowoczesność, prace na sztuczną inteligencją, a także zagrożenia z nią związane z fanatyczną wiarą i sektami, które są w stanie zrobić wszystko, aby osiągnąć swój cel. Zarówno jedno, jak i drugie choć dzieli je ogromna przepaść może stanowić duże zagrożenie. "Tygiel zła" klimatem bardzo przypominał mi książki Dana Browna, które ja osobiście uwielbiam, dlatego bardzo polecam go osobom, które właśnie w takim typie opowieści się odnajdują. 😊 Jeżeli chodzi o akcję to toczy się ona tutaj dość szybko, więc na nudę nie będziecie narzekać, a opisy nowoczesnych technologii, badań, a także prac nad tworzeniem SI w zestawieniu z średniowiecznymi poglądami i sprytem członków Sigmy, dostarczają odpowiednich wrażeń i emocji. Momentami te wszystkie naukowe określenia i działania mogą przyprawić o mały zawrót głowy. Super zabiegiem jest przedstawienie w osobnych rozdziałach tego, co dzieje się w "glowie" SI-Ewy, aż ciarki przechodzą, gdy pomyśli się, że naukowcy rzeczywiście toczą bój o stworzenie takich super inteligencji, a fakty ukazane przez autora na końcu książki dają do myślenia. "Tygiel zła" to zaskakująca książka po którą naprawdę warto sięgnąć.
"Tygiel zła" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jamesa Rollinsa i zaliczam do bardzo udanych, więc na pewno sięgnę jeszcze po inne tytuły tego autora. Muszę przyznać, że książka bardzo wciągnęła mnie już od pierwszych stron, przenosząc do czasów w których "pozornie" mądrzy fanatycy i średniowieczne uprzedzenia doprowadziły do śmierci wielu kobiet i nie tylko,...
To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i mogę przyznać że czytało się dobrze. Trochę schematyczna fabuła lecz poruszone zagrożenia są jak najbardziej adekwatne do obecnych czasów. Plus za historyczne tło( Hiszpańska inkwizycja) skłaniające nas do głębszego jej poznania. Ogólnie bez fajerwerków ale na jesienno zimowy weekend jak najbardziej.
To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i mogę przyznać że czytało się dobrze. Trochę schematyczna fabuła lecz poruszone zagrożenia są jak najbardziej adekwatne do obecnych czasów. Plus za historyczne tło( Hiszpańska inkwizycja) skłaniające nas do głębszego jej poznania. Ogólnie bez fajerwerków ale na jesienno zimowy weekend jak najbardziej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to10
10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie czytałam całej serii od początku, przeczytałam tę część, ponieważ po prostu... wpadła mi w ręce. Książka bardzo mi się ciągnęła. Była nudna i przewidywalna. Nie zachęciła mnie do przeczytania całego cyklu.
Nie czytałam całej serii od początku, przeczytałam tę część, ponieważ po prostu... wpadła mi w ręce. Książka bardzo mi się ciągnęła. Była nudna i przewidywalna. Nie zachęciła mnie do przeczytania całego cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsza część tej serii. Strasznie się z nią zmagałam. Właściwie porzuciłabym czytanie, ale jednak chcę kontynuować tę serię. Mam tylko nadzieję, że kolejna będzie już lepsza.
Czytało się fatalnie, było nudno i przewidywalnie. Fikcja fikcją, ale tutaj autor już naprawdę pojechał z niektórymi rzeczami. Perspektywa SI to był koszmar.
Najgorsza część tej serii. Strasznie się z nią zmagałam. Właściwie porzuciłabym czytanie, ale jednak chcę kontynuować tę serię. Mam tylko nadzieję, że kolejna będzie już lepsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się fatalnie, było nudno i przewidywalnie. Fikcja fikcją, ale tutaj autor już naprawdę pojechał z niektórymi rzeczami. Perspektywa SI to był koszmar.
Początkowo cykl Sigma i reszta książek Jamesa Rollins'a wchłaniałem ze spora przyjemnością. Po przeczytaniu każdej kolejnej coraz mniej z tej przyjemności. Autor ciekawie łączy tajemnice i legendy z wartką akcją i nowinkami współczesnego świata ... ale to wszystko jest zbyt przewidywalne ... "zabili go i uciekł" ... czytam z przywiązania do serii :)
Początkowo cykl Sigma i reszta książek Jamesa Rollins'a wchłaniałem ze spora przyjemnością. Po przeczytaniu każdej kolejnej coraz mniej z tej przyjemności. Autor ciekawie łączy tajemnice i legendy z wartką akcją i nowinkami współczesnego świata ... ale to wszystko jest zbyt przewidywalne ... "zabili go i uciekł" ... czytam z przywiązania do serii :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNowa misja Sigmy. Typowy dobry Rollins.
Nowa misja Sigmy. Typowy dobry Rollins.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielu pisarzy ma swój styl pisania i schemat prowadzenia akcji. Dlatego po książki Rollinsa wskazane jest sięgać z przerwami, żeby nie wydawały się monotonne.
Plusy:
- poruszenia aktualnego tematu zagrożenia jakie niesie ze sobą szybki rozwój sztucznej inteligencji SI;
- czy jesteśmy gotowi na opanowanie czegoś o czym jeszcze niewiele wiemy;
- bo sztuczna inteligencja może przekształcić się w super inteligencję, błyskawicznie się uczyć i świat jaki znamy może się skończyć;
- świat zmienia się na naszych oczach, niemożliwe staje się realne;
- prolog, który wprowadza nas w jeden z zasadniczych wątków;
- dynamiczna akcja, nagłe zwroty, zagrożenie czai się na każdym kroku;
- nie wiadomo kto jest śmiertelnym wrogiem, a kto przyjacielem;
- wiele ciekawostek z wirtualnego świata i jego funkcjonowania;
- opisanie hiszpańskiej inkwizycji i księgi Malleus Manificarus – Młot na czarownice;
- cała gama ciekawie wykreowanych nietuzinkowych bohaterów;
- intrygujące i dające do myślenia zakończenie.
Minusy:
- nie każdemu przypadnie do gustu dość trudny temat.
Ogółem książka bardzo dobra.
Wielu pisarzy ma swój styl pisania i schemat prowadzenia akcji. Dlatego po książki Rollinsa wskazane jest sięgać z przerwami, żeby nie wydawały się monotonne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusy:
- poruszenia aktualnego tematu zagrożenia jakie niesie ze sobą szybki rozwój sztucznej inteligencji SI;
- czy jesteśmy gotowi na opanowanie czegoś o czym jeszcze niewiele wiemy;
- bo sztuczna inteligencja może...
Sigma ma nową misję. Tym razem muszą ratować swoich bliskich, świat.
Tempo akcji nie zwalnia, wszystko idzie szybko i z taką dawką adrenaliny, że czytelnik się nie nudzi.
Sigma ma nową misję. Tym razem muszą ratować swoich bliskich, świat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTempo akcji nie zwalnia, wszystko idzie szybko i z taką dawką adrenaliny, że czytelnik się nie nudzi.
Mam wrażenie, że duch Sigmy w tej części lekko przygasł, jednak mimo wszystko uważam, że książka jest dobra. Jako wierny fan, czułem się zobowiązany do przeczytania czternastej części.
Mam wrażenie, że duch Sigmy w tej części lekko przygasł, jednak mimo wszystko uważam, że książka jest dobra. Jako wierny fan, czułem się zobowiązany do przeczytania czternastej części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy wcześniej nie słyszałam o Jamesie Rollinsie, dlatego też dość mocno się zdziwiłam, kiedy przeczytałam, że "Tygiel zła" jest czternastą częścią serii Sigma. Całe szczęście znajomość jego poprzedniczek nie była niezbędna do zrozumienia fabuły. Nie mogłam wyłapać smaczków, które autor zostawił dla swoich wiernych czytelników, ale całość była dla mnie wystarczająco spójna. Książka przypominała mi przygodowe opowieści pełne zagadek, które w dzieciństwie wypożyczałam z biblioteki - miłośnicy Kodu da Vinci i innych książek w tym klimacie na pewno będą usatysfakcjonowani. Mi również "Tygiel" przypadł do gustu, a już na pewno zachęcił do zapoznania się z pozostałymi pozycjami obszernej serii. Fabuła krąży wokół czarownic i polujących na nie inkwizytorów, sztucznej inteligencji oraz rosyjskiej królowej śniegu. Brzmi jak trzy losowo wybrane tematy, jednak autor sprawił, że razem utworzyły wciągającą i pełną akcji opowieść. Książkę wzbogacają informacje od autora wyjaśniające, że nawet najbardziej nieprawdopodobne wydarzenia przedstawione w "Tyglu" okazują się być całkiem prawdopodobne. A czy według Was światem zawładnie kiedyś sztuczna inteligencja?
Nigdy wcześniej nie słyszałam o Jamesie Rollinsie, dlatego też dość mocno się zdziwiłam, kiedy przeczytałam, że "Tygiel zła" jest czternastą częścią serii Sigma. Całe szczęście znajomość jego poprzedniczek nie była niezbędna do zrozumienia fabuły. Nie mogłam wyłapać smaczków, które autor zostawił dla swoich wiernych czytelników, ale całość była dla mnie wystarczająco...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW stylu poprzednich części. Akcja idzie do przodu, cały czas coś się dzieje. Plus za to, że autor wprowadza stopniowo nowych bohaterów oraz oczywiście za końcowy dodatek, w którym autor przedstawia swoje inspiracje.
W stylu poprzednich części. Akcja idzie do przodu, cały czas coś się dzieje. Plus za to, że autor wprowadza stopniowo nowych bohaterów oraz oczywiście za końcowy dodatek, w którym autor przedstawia swoje inspiracje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na fabułę całkiem ciekawy, jednak o ile do połowy czytałam ją zainteresowaniem, tak później dłużyła się niemiłosiernie, ledwo dobrnęłam do końca.
Pomysł na fabułę całkiem ciekawy, jednak o ile do połowy czytałam ją zainteresowaniem, tak później dłużyła się niemiłosiernie, ledwo dobrnęłam do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy to naprawdę już przedostatnia część serii dostępna po polsku? Co ja biedna pocznę bez Sigmy!
James Rollins po raz kolejny dostarczył mi wielu emocji. Tym razem zabrał mnie m.in. do mojego ukochanego Kraju Basków i do Paryża, który potraktował niezwykle okrutnie. Oj, będę miała to autorowi za złe, oj będę miała.
Niebezpieczna sztuczna inteligencja, porwanie jednej z głównych bohaterek, walka o życie w szpitalu, czarownice, dawne wierzenia i wiele innych ciekawych wątków. To wszystko czeka na czytelnika, który zabierze się za "Tygiel zła".
Nadal polecam czytanie tej serii od początku, bo wiele wątków takich osobistych jednak się ze sobą łączy i rozwija przez poszczególne części ;)
Czy to naprawdę już przedostatnia część serii dostępna po polsku? Co ja biedna pocznę bez Sigmy!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJames Rollins po raz kolejny dostarczył mi wielu emocji. Tym razem zabrał mnie m.in. do mojego ukochanego Kraju Basków i do Paryża, który potraktował niezwykle okrutnie. Oj, będę miała to autorowi za złe, oj będę miała.
Niebezpieczna sztuczna inteligencja, porwanie jednej z...
Kolejna książka Jamesa Rollinsa z cyklu "Sigma Force" tym razem przenosi czytelnika do Hiszpanii, Francji i Portugalii, gdzie mroczna przeszłość prześladowań religijnych miesza się z przełomowymi badaniami nad sztuczną superinteligencją. Jak zwykle, autor serwuje fabułę pełną zwrotów akcji, dużą dawkę emocji i sporą porcję wiedzy naukowej. Agenci DARPA muszą się zmierzyć ze współczesną odmianą Świętej Inkwizycji, a równocześnie uratować najbliższych.
Obawiałam się, że po dłuższej przerwie w czytaniu cyklu będę miała trudności z wgryzieniem się w treść, ale byłam w błędzie. Zapomniałam też już, jak szybko się czyta o przygodach grupy Sigma Force i ich przyjaciół.
Krótko mówiąc - rewelacyjna rozrywka dla fanów Michaela Crichtona i Lincolna Childa.
Kolejna książka Jamesa Rollinsa z cyklu "Sigma Force" tym razem przenosi czytelnika do Hiszpanii, Francji i Portugalii, gdzie mroczna przeszłość prześladowań religijnych miesza się z przełomowymi badaniami nad sztuczną superinteligencją. Jak zwykle, autor serwuje fabułę pełną zwrotów akcji, dużą dawkę emocji i sporą porcję wiedzy naukowej. Agenci DARPA muszą się zmierzyć ze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSigma♥️ uwielbiam tą serię! Śledzę od pierwszego tomu i wiem, że ile wyjdzie tyle przeczytam! Jeśli jesteś fanem poprzednich części ta na pewno Cię nie zawiedzie.
Sigma♥️ uwielbiam tą serię! Śledzę od pierwszego tomu i wiem, że ile wyjdzie tyle przeczytam! Jeśli jesteś fanem poprzednich części ta na pewno Cię nie zawiedzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcena nie wynika z tego, że książka jest słaba. Powiedziałabym, że raczej trzyma poziom poprzednich części. Problemem był jednak dla mnie temat, który tym razem kompletnie mnie nie interesował i który sprawiał, że kompletnie nie mogłam wsiąknąć w książkę. Udało mi się to dopiero pod sam koniec, ale to trochę za mało, żeby dać dużo lepszą ocenę.
Jak zwykle u Rollinsa, mamy pełną i wartką akcję, zwroty akcji i "niespodziewane" rozwiązania. Mamy ciekawe połączenie wydarzeń z dawnej przeszłości i z czasów XXI wieku. Mamy wyraźnie zarysowaną granicę bezdennego Dobra i opętanego obsesją Zła. Jednak po tylu częściach to czarno-białe rozrysowanie charakterów chyba zaczęło mnie troszkę drażnić. Dodatkowo sprawa w książce kręci się wokół tematu sztucznej inteligencji, komputerów i urządzeń - tematu, w którym jestem kompletnie zielona i który w ogóle mnie nie interesuje. Przyznam, że miejscami zupełnie nie rozumiałam, o czym czytam i nie mogłam wyobrazić sobie sytuacji, o których czytam, przez co książka była dla mnie nużąca i w połowie musiałam odłożyć ją na jakieś 2 miesiące. Zakończenie wydawało mi się zupełnie "odjechane", z jakiegoś powodu jeszcze bardziej, niż w poprzednich częściach, być może dlatego, że po prostu nie potrafię wyobrazić sobie, jak działa ta cała sztuczna inteligencja, jak "uczy się" myślenia i do czego jest zdolna.
Ponadto od kilku części odczuwam coraz większy niepokój po przeczytaniu tych książek i nie wiem, czy mi się to podoba. Książki powinny być raczej formą przyjemności i rozrywki i nie pozostawiać po sobie stresu.
W tej części przeszkadzało mi jeszcze kilka dość nieprawdopodobnych rozwiązań sytuacji, np. sposób, w jaki Seichan oszukała strażników. Nie będę wszystkiego dokładnie przytaczała, aby nie spojlerować, ale czytając zastanawiałam się tylko "JAK TO JEST MOŻLIWE?".
Trzeba jednak przyznać, że James Rollins na pewno wgryza się w tematy, o których pisze i czuć to na kartkach jego książek. Dokładne opisy urządzeń, skomplikowanych procesów, szczegółowo podane nazwy - to wszystko sprawia, że czytelnik czuje, że autor wie, o czym pisze.
W pewnym sensie lubię ten cykl i po tylu książkach przywiązałam się już do bohaterów i ich historii. Chciałabym się dowiedzieć, co dalej się z nimi stanie, ale zastanawiam się, ile jeszcze czasu James Rollins będzie ciągnął cykl oparty niemal przez cały czas na tym samym schemacie. Ponadto mam wrażenie, że z początku faktycznie te pomysły pisarza były ciekawe i świeże, a teraz są już takie trochę na siłę. Z jakiegoś powodu pierwsze części cyklu były dla mnie ciekawsze, może dlatego, że chyba miały w sobie więcej nawiązań do historii i archeologii, więcej też było osobistych przeżyć bohaterów.
Niemniej, "Tygiel zła" to nie jest bardzo zła książka. Mi po prostu nie siadła.
Ocena nie wynika z tego, że książka jest słaba. Powiedziałabym, że raczej trzyma poziom poprzednich części. Problemem był jednak dla mnie temat, który tym razem kompletnie mnie nie interesował i który sprawiał, że kompletnie nie mogłam wsiąknąć w książkę. Udało mi się to dopiero pod sam koniec, ale to trochę za mało, żeby dać dużo lepszą ocenę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle u Rollinsa, mamy...
Przeczytałem wszystkie dostępne książki tego autora ,jest rewelacyjny. Książka świetna ,czekam na następną, Polecam.
Przeczytałem wszystkie dostępne książki tego autora ,jest rewelacyjny. Książka świetna ,czekam na następną, Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam nadzieję,że fikcja pozostanie fikcja.
Mam nadzieję,że fikcja pozostanie fikcja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze dobrze się czyta, świetny temat, choć trochę niepokojący... Lekka przygodówka, która zachęca jak zawsze do poszerzenia wiedzy :)
Jak zawsze dobrze się czyta, świetny temat, choć trochę niepokojący... Lekka przygodówka, która zachęca jak zawsze do poszerzenia wiedzy :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI znowu zaczęłam czytać serię od końca. Zaczyna mi to chyba wchodzić w nawyk. A dodatkowo niechcący kolejna książka pod rząd z tematyką dotyczącą czarownic. Ale przynajmniej gatunek inny bo będzie sensacyjnie. Co prawda na obwolucie napisano że fabuła będzie dotyczyła tematu sztucznej inteligencji i bałam się że zacznę się mordować czytając bo ta dziedzina wiedzy trudną jest a dodatkowo ma dosyć przerażający aspekt. Im jestem starsza tym więcej trudu przychodzi mi z obsługiwanie własnego smatrphona zresztą on i tak chyba żyje własnym życiem. Ale ku swojemu zaskoczeniu pierwsze 200 stron praktycznie połknęłam. Oznacza to że autorowi idzie nieźle pisanie i łączenie ze sobą tych dwóch zaskakujących wątków. Potem zaczyna się oczywiście sensacyjna gonitwa dobrych za złymi i gra z czasem dosłownie co do minuty. Fajnie się to czytało bo cała książka trzymała w napięciu nie było czasów na smęty i nudę. Natomiast zakończenie mnie rozczarowało, było niestety przewidywalne do bólu i pojechało takim cukierkiem że ….. może czytelnika zemdlić.
I znowu zaczęłam czytać serię od końca. Zaczyna mi to chyba wchodzić w nawyk. A dodatkowo niechcący kolejna książka pod rząd z tematyką dotyczącą czarownic. Ale przynajmniej gatunek inny bo będzie sensacyjnie. Co prawda na obwolucie napisano że fabuła będzie dotyczyła tematu sztucznej inteligencji i bałam się że zacznę się mordować czytając bo ta dziedzina wiedzy trudną...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już 14 tom serii Sigma Force, a ja dalej jestem zachwycona, tym co tworzy James. Pokochałam tę serię już dobre parę lat temu i niezwykle się ucieszyłam czytając ten tom, ponieważ wyczułam w niej powroty do początkowych tomów serii, co nawet ciężko mi wytłumaczyć. Może przez wspominanie Vigora Verony? Książka sama w sobie jest świetna, ma genialną akcje, a opisy SI były bardzo ciekawe i nawet mnie totalnego laika w tej dziedzinie zainteresowały, i nie były dla mnie trudne do zrozumienia. No nie mogłam się od niej odkleić. ŚWIETNA !
To już 14 tom serii Sigma Force, a ja dalej jestem zachwycona, tym co tworzy James. Pokochałam tę serię już dobre parę lat temu i niezwykle się ucieszyłam czytając ten tom, ponieważ wyczułam w niej powroty do początkowych tomów serii, co nawet ciężko mi wytłumaczyć. Może przez wspominanie Vigora Verony? Książka sama w sobie jest świetna, ma genialną akcje, a opisy SI były...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem Rollins mnie nie porwał swoją opowieścią. Uwielbiam tego pisarza i jego książki. Co wychodzi spod jego pióra biorę w ciemno. Tym razem mamy do czynienia w dużej mierze ze sztuczną inteligencją, który to temat kompletnie mnie nie interesuje i nudzi, nie jestem na bieżąco i tak po prawdzie nie chcę być. Jednak autor pomimo mojej totalnej ignorancji w stosunku do tych wszystkich komputerowych zawiłości, zasiał we mnie ziarnko przyjemności, bowiem znów mogłem spotkać się z Grayem, Monkiem, Kowalskim i resztą. Jednakże trzeba przyznać, że tam gdzie miało być zajebiście, było i cieszyłem się, czytając zmagania członków sigmy, jak i innych bohaterów powieści.
Tym razem Rollins mnie nie porwał swoją opowieścią. Uwielbiam tego pisarza i jego książki. Co wychodzi spod jego pióra biorę w ciemno. Tym razem mamy do czynienia w dużej mierze ze sztuczną inteligencją, który to temat kompletnie mnie nie interesuje i nudzi, nie jestem na bieżąco i tak po prawdzie nie chcę być. Jednak autor pomimo mojej totalnej ignorancji w stosunku do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem olbrzymim fanem Jamesa Rollinsa. Jego książki czytałem od najmłodszego i pierwszy kryminał jaki przeczytałem w życiu był jego autorstwa. Miałem wtedy dziesięć lat. Ale tylko nie to powoduje, że jestem mocno związany z jego książkami. Pamiętam jak spędzałem niezwykle przyjemne wieczory, czasem i noce, nie mogąc oderwać się od lektury. Książki z cyklu Sigma Force zbierałem powolutku, jednak w końcu zdobyłem wszystkie książki z cyklu. Kiedy tylko dowiedziałem się, że wyszedł "Tygiel zła" wręcz zaśmiałem się z radości.
Ostatnią książkę Rollinsa przeczytałem około rok temu. Sporo czasu minęło. Od pierwszej strony "Tygla zła" zdołałem się przekonać, dlaczego tak naprawdę lubię autora. Tego mi najbardziej trzeba było. James Rollins działa na mój umysł jak balsam i mimo faktu, że pisze pełne napięcia kryminały, zawsze przy jego książkach odprężam się i pozwalam na chwilę odpoczynku, w tych niezwykłych okolicznościach.
Plusów jego książek jest mnóstwo i mógłbym wymieniać bardzo długo. Skupię się jednak na tych najważniejszych. Przede wszystkim typowa dla Rollinsa fabuła, którą potrafi zbudować niezwykle ciekawą. Książka trzyma w napięciu, a momentami, aż byłem zły na autora, że już zakończył rozdział w najbardziej podtrzymującym w napięciu momencie i przeszedł do innego wątku, aby do tego wrócić później. James Rollins potrafi niezwykle poruszać emocjami czytelnika. Podczas lektury przelała się przez moją twarz paleta grymasów. Niezadowolenia, smutku i nierzadko śmiechu, kiedy autor sklecił jaki żarcik w dialogu.
Lubię autora ponad to, za odnośniki do historii. Tak naprawdę każda jego książka zaczyna się krótkim prologiem, który cofa nas kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat w tył i rozpoczyna tajemnicę, którą w przyszłości rozwiązywać będą agenci Sigma Force. Jest jeszcze jeden jego plus, mianowicie masa szczegółów, które również bardziej skupiają uwagę czytelnika na treści. Moja mama przez cały czas powtarza: "A ten Rollins to niesamowity szczególarz", Zgadzam się z nią. Dzięki wszystkim tym szczegółom czuję niezwykły respekt do autora. Świadczy to o jego dużej wiedzy i rozeznaniu w wielu dziedzinach nauki. Każda książka dotyczy zupełnie innych kierunków w nauce, tym samym jeszcze bardziej rozszerzając arsenał intelektualny nasz, jak i samego autora.
Jestem pod wielkim wrażeniem kolejnej części Sigma Force. Jest to już 14 tom i jestem pod wrażeniem pomysłowości autora i nie wyczerpywalnej wyobraźni. Wczoraj spoglądając na jego stronę na LC z zaskoczeniem i pozytywnym niedowierzaniem zauważyłem, że już ukazał się 15 tom, którego premiera przypada na maj tego roku. Z pewnością kupię.
Gorąco polecam!!!
Piotr Drwięga
Jestem olbrzymim fanem Jamesa Rollinsa. Jego książki czytałem od najmłodszego i pierwszy kryminał jaki przeczytałem w życiu był jego autorstwa. Miałem wtedy dziesięć lat. Ale tylko nie to powoduje, że jestem mocno związany z jego książkami. Pamiętam jak spędzałem niezwykle przyjemne wieczory, czasem i noce, nie mogąc oderwać się od lektury. Książki z cyklu Sigma Force...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna, niezwykle ciekawa opowieść Jamesa Rollinsa z bohaterami Sigma Force. Tym razem autor wziął na celownik sztuczną inteligencję i zagrożenia z nią związane. Została przedstawiona niezwykle zaawansowana technologia, której wdrożenie wydaje się dziś jeszcze być fantastyką, ale nie ulega wątpliwości, że to tylko kwestia czasu, kiedy zaistnieje. Podstawowe pytania brzmią: jak sprawić, by tak zaawansowana sztuczna inteligencja nie obróciła się przeciwko jej twórcom? Jak zabezpieczyć taką technologię przed dostaniem się w niepowołane ręce i czy jest to w ogóle możliwe? "Tygiel zła" poprzez swą wartką i dynamiczną akcję daje próby odpowiedzi na takie właśnie pytania...
Powieść, tak jak i poprzednie, znakomita! Bardzo dobrze skonstruowana intryga, doskonałe tempo trzymającej w napięciu akcji, no i bohaterowie, którzy z niezwykłą determinacją próbują powstrzymać zło.
Polecam gorąco, zwłaszcza wielbicielom doskonałych technothrillerów!
Kolejna, niezwykle ciekawa opowieść Jamesa Rollinsa z bohaterami Sigma Force. Tym razem autor wziął na celownik sztuczną inteligencję i zagrożenia z nią związane. Została przedstawiona niezwykle zaawansowana technologia, której wdrożenie wydaje się dziś jeszcze być fantastyką, ale nie ulega wątpliwości, że to tylko kwestia czasu, kiedy zaistnieje. Podstawowe pytania brzmią:...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBajka fantasy na temat technologii przyszłości, bioinżynierii powiązanych z tajemną wiedzą czarownic, podana w formie sensacyjnej literatury akcji. Osobiście wolę każdy rodzaj osobno...
Bajka fantasy na temat technologii przyszłości, bioinżynierii powiązanych z tajemną wiedzą czarownic, podana w formie sensacyjnej literatury akcji. Osobiście wolę każdy rodzaj osobno...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRollins po prostu mocno angażuje swoich czytelników, nie tylko dając im świetną, sensacyjną rozrywkę, ale też zachęcając ich do poszukiwań i odkrywania. Zdecydowanie polecam tę powieść, jak i pozostałe dzieła Jamesa Rollinsa, wszystkim fanom dopracowanych i rozbudowanych historii. Znajdziecie tutaj mnóstwo ciekawych elementów, które składają się na niesamowicie interesującą opowieść. Jest się w czym zagłębić! Rollins to człowiek, który naprawdę zna się na rzeczy, zawsze robi dobry research do swoich dzieł, ale nie zapomina przy tym wszystkim o mieszaniu faktów z fikcją – i to do tego stopnia, że czytelnik chwilami nie wie, czy czyta coś prawdziwego, czy zaledwie jest to wymysłem autora.
Bookeaterreality
Rollins po prostu mocno angażuje swoich czytelników, nie tylko dając im świetną, sensacyjną rozrywkę, ale też zachęcając ich do poszukiwań i odkrywania. Zdecydowanie polecam tę powieść, jak i pozostałe dzieła Jamesa Rollinsa, wszystkim fanom dopracowanych i rozbudowanych historii. Znajdziecie tutaj mnóstwo ciekawych elementów, które składają się na niesamowicie interesującą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybuchowa mieszanka gatunków. Połączenie historii , sensacji i fantastyki . Taki jest styl cyklu Sigma Fotce . Tym razem Rollinsa wziął na celownik Wielką Inkwizycje i Sztuczną Inteligencję. Jeśli dołożymy do tego agentów Sigma Fotce to mamy zajęte kilka wieczorów. Czternasta część cyklu zachowuje wysoki poziom całego cyklu .
Wybuchowa mieszanka gatunków. Połączenie historii , sensacji i fantastyki . Taki jest styl cyklu Sigma Fotce . Tym razem Rollinsa wziął na celownik Wielką Inkwizycje i Sztuczną Inteligencję. Jeśli dołożymy do tego agentów Sigma Fotce to mamy zajęte kilka wieczorów. Czternasta część cyklu zachowuje wysoki poziom całego cyklu .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Rollinsa.Jego powieści są napakowane akcją,nowinkami technicznymi i humorem.
Tym razem Sigma walczy z organizacją zwaną Tyglem,która za pomocą sztucznej inteligencji planuje zniszczyć świat.Polecam!!
Uwielbiam Rollinsa.Jego powieści są napakowane akcją,nowinkami technicznymi i humorem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem Sigma walczy z organizacją zwaną Tyglem,która za pomocą sztucznej inteligencji planuje zniszczyć świat.Polecam!!
Rewelacyjna, niezwykle dynamiczna powieść przygodowa. Kolejny tom z cyklu Sigma. Uwielbiam powieści Jamesa Rollinsa, a ta jest jedną z najlepszych autora. Problem sztucznej inteligencji i konsekwencje stworzenia superinteligencji są niestety rzeczywiste i prawdopodobne. Jednocześnie, momentami, miałam skojarzenia z doskonałym filmem "Eve", o kobiecie wykorzystującej coraz większe obszary swego mózgu. Niby science fiction, ale...?!
Rewelacyjna, niezwykle dynamiczna powieść przygodowa. Kolejny tom z cyklu Sigma. Uwielbiam powieści Jamesa Rollinsa, a ta jest jedną z najlepszych autora. Problem sztucznej inteligencji i konsekwencje stworzenia superinteligencji są niestety rzeczywiste i prawdopodobne. Jednocześnie, momentami, miałam skojarzenia z doskonałym filmem "Eve", o kobiecie wykorzystującej coraz...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Tygiel zła" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jamesa Rollinsa i zaliczam do bardzo udanych, więc na pewno sięgnę jeszcze po inne tytuły tego autora. Muszę przyznać, że książka bardzo wciągnęła mnie już od pierwszych stron, przenosząc do czasów w których "pozornie" mądrzy fanatycy i średniowieczne uprzedzenia doprowadziły do śmierci wielu kobiet i nie tylko, postrzeganych jako czarownice, czarowników- ludzi igrających z magią. Autor bardzo fajnie zestawił tutaj dwa różne światy- zmieszał nowoczesność, prace na sztuczną inteligencją, a także zagrożenia z nią związane z fanatyczną wiarą i sektami, które są w stanie zrobić wszystko, aby osiągnąć swój cel. Zarówno jedno, jak i drugie choć dzieli je ogromna przepaść może stanowić duże zagrożenie. "Tygiel zła" klimatem bardzo przypominał mi książki Dana Browna, które ja osobiście uwielbiam, dlatego bardzo polecam go osobom, które właśnie w takim typie opowieści się odnajdują. 😊 Jeżeli chodzi o akcję to toczy się ona tutaj dość szybko, więc na nudę nie będziecie narzekać, a opisy nowoczesnych technologii, badań, a także prac nad tworzeniem SI w zestawieniu z średniowiecznymi poglądami i sprytem członków Sigmy, dostarczają odpowiednich wrażeń i emocji. Momentami te wszystkie naukowe określenia i działania mogą przyprawić o mały zawrót głowy. Super zabiegiem jest przedstawienie w osobnych rozdziałach tego, co dzieje się w "glowie" SI-Ewy, aż ciarki przechodzą, gdy pomyśli się, że naukowcy rzeczywiście toczą bój o stworzenie takich super inteligencji, a fakty ukazane przez autora na końcu książki dają do myślenia. "Tygiel zła" to zaskakująca książka po którą naprawdę warto sięgnąć.
"Tygiel zła" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jamesa Rollinsa i zaliczam do bardzo udanych, więc na pewno sięgnę jeszcze po inne tytuły tego autora. Muszę przyznać, że książka bardzo wciągnęła mnie już od pierwszych stron, przenosząc do czasów w których "pozornie" mądrzy fanatycy i średniowieczne uprzedzenia doprowadziły do śmierci wielu kobiet i nie tylko,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to