Jak dla mnie prawdziwa uczta literacka, intelektualna i światopoglądowa.
Jak zaczynałam czytać, nie spodziewałam się tego, ile satysfakcji przyniesie mi ta lektura.
Niesamowicie wnikliwa i aktualna analiza ludzkiego wnętrza.
Jak dla mnie prawdziwa uczta literacka, intelektualna i światopoglądowa.
Jak zaczynałam czytać, nie spodziewałam się tego, ile satysfakcji przyniesie mi ta lektura.
Niesamowicie wnikliwa i aktualna analiza ludzkiego wnętrza.
Nie wiem dlaczego, ale bardzo ciężko czytało mi się tę książkę… może to wina jakiegoś diabła? A może stylu w jakim autor tę książkę napisał? Mnie nie porwała, nie zachwyciła.
Nie wiem dlaczego, ale bardzo ciężko czytało mi się tę książkę… może to wina jakiegoś diabła? A może stylu w jakim autor tę książkę napisał? Mnie nie porwała, nie zachwyciła.
Piekielna ekscelencja wymienia urzędowe listy ze swoim podwładnym – bratankiem. Są to strategie kuszenia dusz – jak sprowadzić je na złą drogę i poszerzyć grono piekielne.
Humorystyczna powieść, za którą kryją się ważne przesłania i sporo paradoksów – choćby Krętacz próbując skrytykować Nieprzyjaciela (Boga) go chwali.
Można się dowiedzieć choćby jaką rolę odgrywa czytanie książek przez ‘pacjentów’ i poprzez kuszenie nie dopuścić do tej przyjemności, gdyż może to w duszy uwolnić wrażliwość. 😁
Piołun i Krętacz skupiają się na związkach kuszonego, zastawiają pułapki i podsycają złudzenia. Starają się pielęgnować niby błahe wady i słabości. Pokazują mechanizmy działające na osłabienie naszego charakteru.
Świetna i zabawna pozycja.
Piekielna ekscelencja wymienia urzędowe listy ze swoim podwładnym – bratankiem. Są to strategie kuszenia dusz – jak sprowadzić je na złą drogę i poszerzyć grono piekielne.
Humorystyczna powieść, za którą kryją się ważne przesłania i sporo paradoksów – choćby Krętacz próbując skrytykować Nieprzyjaciela (Boga) go chwali.
Można się dowiedzieć choćby jaką rolę odgrywa czytanie...
pozycja wartościowa ale dla mnie ciężka w lekturze ze względu na styl (podobnie ciężko czytało mi się Chestertona);
polecam sobie powrót do listu 8-ego i 12-ego;
zdumiewa proroczy fragment wygłaszanego przez diabła toastu odnoszący się do perspektywy upadku szkolnictwa i klasy średniej, do zmanipulowanego rozumienia pojęcia demokracji skutkującego "urawniłowką" w dół;
cytat 1 :
Założeniem podstawowym nowego systemu edukacji ma być niedopuszczenie do tego, by nieuki i wałkonie czuły się kimś pośledniejszym niż uczniowie inteligentni i pracowici. To byłoby "niedemokratyczne". Różnice istniejące pomiędzy uczniami - bo są oczywiste i gołym okiem widoczne różnice o s o b o w o ś c i o w e - muszą być zatuszowane. Można to robić na różnych poziomach. Na studiach uniwersyteckich egzaminy mają być tak prowadzone, by prawie każdy student mógł uzyskać dobre stopnie...
cytat 2 :
"Demokracja" lub "postawa demokratyczna" (w znaczeniu diabolicznym) prowadzi bowiem w kierunku pojawienia się narodu bez ludzi wybitnych, narodu składającego się w swej przeważającej części półanalfabetów, moralnie słabego z braku dyscypliny w młodym wieku, pełnego zadufania, wynikającego z pochlebstwa i ignorancji, zniewieściałego dzięki rozpieszczaniu go przez całe życie. I to jest to czym Piekło pragnie widzieć każdy naród demokratyczny. Bo gdy naród taki wejdzie w konflikt z narodem, który od dzieci w szkole wymaga pracy, który wysoko sobie ceni talent i który rzeszy ignorantów nie dopuszcza do decydowania o sprawach państwowych, rezultat jest łatwy do przewidzenia.
pozycja wartościowa ale dla mnie ciężka w lekturze ze względu na styl (podobnie ciężko czytało mi się Chestertona);
polecam sobie powrót do listu 8-ego i 12-ego;
zdumiewa proroczy fragment wygłaszanego przez diabła toastu odnoszący się do perspektywy upadku szkolnictwa i klasy średniej, do zmanipulowanego rozumienia pojęcia demokracji skutkującego "urawniłowką" w dół;...
Niezwykle dobrze i inteligentnie napisana książka, podczas czytania miałam wrażenie, że żadne słowo nie jest przypadkowe. Jest ona dosyć krótka, jednak by w pełni oswoić się z jej treścią polecam poświęcić jej więcej czasu niż jedno popołudnie. Uważam, że zawiera dużo prawdy o ludzkich słabościach, a pomysł diabłów sprawujących wręcz urzędniczą funkcje przedni.
Niezwykle dobrze i inteligentnie napisana książka, podczas czytania miałam wrażenie, że żadne słowo nie jest przypadkowe. Jest ona dosyć krótka, jednak by w pełni oswoić się z jej treścią polecam poświęcić jej więcej czasu niż jedno popołudnie. Uważam, że zawiera dużo prawdy o ludzkich słabościach, a pomysł diabłów sprawujących wręcz urzędniczą funkcje przedni.
„Listy starego diabła do młodego” to jedno z najbardziej błyskotliwych i oryginalnych dzieł C. S. Lewisa — znanego autora „Opowieści z Narnii”, ale też jednego z największych chrześcijańskich myślicieli XX wieku. Ta niewielka książka, napisana w formie fikcyjnej korespondencji między dwoma diabłami, jest zarazem satyrą, traktatem moralnym i niezwykle przenikliwą analizą ludzkiej duszy.
Głównym bohaterem – a właściwie narratorem – jest doświadczony demon Krętacz, który udziela rad swojemu młodemu, niedoświadczonemu siostrzeńcowi – Piołunowi. Młody diabeł ma jedno zadanie: doprowadzić powierzony mu ludzki „pacjent” do potępienia. Krętacz pisze więc do niego listy pełne instrukcji, manipulacji i obserwacji, pokazując, jak wykorzystać ludzkie słabości: pychę, lenistwo, lęk, przyzwyczajenie, zmysłowość czy religijną rutynę.
Ta przewrotna perspektywa – patrzenie na człowieka oczami diabła – czyni książkę fascynującą i niepokojąco prawdziwą. Lewis z niezwykłym poczuciem humoru, ale też głęboką powagą, ukazuje duchową walkę, jaka toczy się w każdym człowieku. „Wróg”, o którym demony piszą z niechęcią, to oczywiście Bóg. Czytelnik, śledząc listy Krętacza, dostrzega własne pokusy, wymówki i schematy myślenia, które oddalają go od dobra.
Styl książki jest mistrzowski – lekki, dowcipny, a jednocześnie przeszywająco celny. Lewis nie moralizuje; zamiast tego posługuje się ironią i odwróceniem perspektywy, by pokazać, jak subtelnie działa zło. Nie chodzi tu o spektakularne grzechy, ale o te codzienne kompromisy i duchowe oziębienie, które sprawiają, że człowiek „nie wybiera zła, tylko przestaje wybierać dobro”.
Choć książka powstała w 1942 roku, jej przesłanie pozostaje zaskakująco aktualne. Lewis trafnie opisuje ludzką naturę – rozdartą między pragnieniem dobra a wygodą, między wiarą a sceptycyzmem. W epoce rozproszenia, medialnego hałasu i duchowego chaosu „Listy starego diabła do młodego” czyta się dziś jak proroctwo.
Z katolickiego punktu widzenia książka jest w pełni zgodna z chrześcijańską antropologią: mówi o wolności człowieka, o rzeczywistości grzechu, o istnieniu pokusy i o Bożej łasce, która zawsze jest większa niż zło. Nie ma tu taniego moralizatorstwa – jest za to głęboka refleksja o tym, jak diabeł posługuje się pozorami dobra, by zniszczyć człowieka od środka.
Lewis pokazuje, że największym zwycięstwem diabła jest nie otwarty bunt przeciw Bogu, lecz obojętność i przeciętność duchowa. Człowiek, który nie grzeszy spektakularnie, ale „po prostu nie ma czasu na modlitwę”, już w pewnym sensie daje się zwieść. To gorzka, ale bardzo prawdziwa diagnoza współczesności.
Podsumowując: „Listy starego diabła do młodego” to arcydzieło literatury duchowej – błyskotliwe, mądre, pełne humoru i głębokiej teologicznej prawdy. Lewis łączy literacki kunszt z duchowym wglądem, tworząc książkę, którą można czytać wielokrotnie – za każdym razem odkrywając coś nowego o sobie i o Bogu.
To pozycja obowiązkowa nie tylko dla wierzących, ale dla każdego, kto chce zrozumieć mechanizmy pokusy, słabości i duchowej walki, jaka rozgrywa się w ludzkim sercu.
„Listy starego diabła do młodego” to jedno z najbardziej błyskotliwych i oryginalnych dzieł C. S. Lewisa — znanego autora „Opowieści z Narnii”, ale też jednego z największych chrześcijańskich myślicieli XX wieku. Ta niewielka książka, napisana w formie fikcyjnej korespondencji między dwoma diabłami, jest zarazem satyrą, traktatem moralnym i niezwykle przenikliwą analizą...
Myślę, że warto byłoby aby każdy ją przeczytał. Dla Chrześcijan - pozycja obowiązkowa. Gdyby to ode mnie zależało - wprowadziłbym ją na listę lektur obowiązkowych, bo niezależnie od wyznania - każdy toczy walkę wewnętrzną (w książce opisaną z ciekawej perspektywy :) ). Polecam.
Myślę, że warto byłoby aby każdy ją przeczytał. Dla Chrześcijan - pozycja obowiązkowa. Gdyby to ode mnie zależało - wprowadziłbym ją na listę lektur obowiązkowych, bo niezależnie od wyznania - każdy toczy walkę wewnętrzną (w książce opisaną z ciekawej perspektywy :) ). Polecam.
Powieści epistolarne to absolutnie mój klimat.
"Listy..." bardzo przypadły mi do gustu, gdy poznałam je w liceum. Później wracałam do nich na studiach i na kolejnych etapach życia. I będę wracać, bo zawsze znajduję w nich coś zupełnie nowego. Odnośnie do różnych aspektów życia, niekoniecznie jedynie religii.
Powieści epistolarne to absolutnie mój klimat.
"Listy..." bardzo przypadły mi do gustu, gdy poznałam je w liceum. Później wracałam do nich na studiach i na kolejnych etapach życia. I będę wracać, bo zawsze znajduję w nich coś zupełnie nowego. Odnośnie do różnych aspektów życia, niekoniecznie jedynie religii.
Jeszcze nigdy żadna książka tak bardzo mnie nie rozczarowała jak właśnie ta. Zapewne z powodu nabrzmiałych oczekiwań.
Przez lata zbierałem się do zapoznania, słysząc tym samym zewsząd ohy i ahy na jej temat. A tu okazało się, że to taka klerykalno moralizatorska bajka dla dużych dzieci, spragnionych równie dziecięcych odpowiedzi (jakichkolwiek) na ostateczne pytania, na które takowych nie ma - typu o roli zła w tym "boskim" świecie.
Ani ciekawa forma epistolarna, ani przewrotny sposób na krytykę ludzkich przywar, w moich oczach nie wybroniły tego dziełka.
Pozycja ze swoją faryzejsko-vatykańską moralnością, typu "diabełki nie chcą abyś chodził do kościółka" nadaje się bardziej jako wdzięczna lektura dla kultystów z pod łacińskiego sztandaru, niż dla rozumnego czytelnika.
Jednakowoż... po zakończeniu czytania, jako że nieco poznałem postać autora, wybrzmiała u mnie wdzięczna postać paranoi. A mianowicie, iż autor w sposób skryty, poprzez swój twór, obśmiał wszystkich przyszłych fanów tegoż jak i wszelakich bezmyślnie wierzących we wszystko co usłyszą.
Jak to, zapytasz? Otóż za wyjątkiem przedmowy i posłowia, narratorem całej powiastki jest diabeł (jeden z wielu, z czeluści piekielnych). Wszystko co tam napisane, wszelkie mądrości, to co rzekomo niszczy ludzi jest wywodem jego myśli. Z kolei autor, wyraźnie ostrzegł na samym początku, zdaniem które od razu wzbudziło moje zaciekawienie:
"Radzę czytelnikom nie zapominać, że diabeł jest kłamcą."
A jak to mówią egzorcyści, diabła nie należy NIGDY słuchać.
Jeżeli ta hipoteza jest prawdziwa, wobec tego +3 do oceny, za przewrotną przewrotność.
Jeszcze nigdy żadna książka tak bardzo mnie nie rozczarowała jak właśnie ta. Zapewne z powodu nabrzmiałych oczekiwań.
Przez lata zbierałem się do zapoznania, słysząc tym samym zewsząd ohy i ahy na jej temat. A tu okazało się, że to taka klerykalno moralizatorska bajka dla dużych dzieci, spragnionych równie dziecięcych odpowiedzi (jakichkolwiek) na ostateczne pytania, na...
Pomysł na książkę fantastyczny. Wiele listow dotykało aspektów, które otwierają oczy na nowe mechanizmy. Niestety dla mnie, temat przewodni książki był mało interesujący.
Pomysł na książkę fantastyczny. Wiele listow dotykało aspektów, które otwierają oczy na nowe mechanizmy. Niestety dla mnie, temat przewodni książki był mało interesujący.
Bardzo interesujące spojrzenie na etykę i religię, autora znanego mi do tej pory tylko z Opowieści z Narnii. Wiele kwestii było odkrywczych i chyba lekko zmieniły mój pogląd na pewne sprawy.
Bardzo interesujące spojrzenie na etykę i religię, autora znanego mi do tej pory tylko z Opowieści z Narnii. Wiele kwestii było odkrywczych i chyba lekko zmieniły mój pogląd na pewne sprawy.
Powstaje teraz dużo książek popularno-naukowych o relacjach społecznych, manipulacji, zmianie stylu myślenia i postrzegania rzeczywistości, w których zaczytują się wszyscy zainteresowani tematem... a wystarczyłoby po prostu przeczytać “Listy…”.
Może się wydawać, że książka napisana 80 lat temu będzie nie aktualna, ale nic bardziej mylnego. Wszystko można przełożyć na dzisiejszy świat i zachodzące wydarzenia.
Treść można interpretować wg jednej z dwóch perspektyw:
1. chrześcijańskiej - czyli "Listy..." są ukazaniem religii chrześcijańskiej jako tej właściwej i dającej prawdziwe szczęście, przy jednoczesnym pouczeniu, co już nie jest wiarą, a po prostu grzechem (stąd polecam wielu wierzącym osobom);
2. psychologicznej - czyli "Listy..." są ukazaniem pułapek myślowych i problemów w relacjach międzyludzkich. Jest tego ogrom, ale Lewis każdy temat zwinnie ograł i często nie nazywając rzeczy wprost, prosto i szybko pokazał ich sedno. Wytłumaczył różne zjawiska tak dobrze, że sama już wiem, jak je opisać, choć wcześniej męczyłabym się z tym niemiłosiernie, gdyby ktoś mnie o nie zapytał.
Powstaje teraz dużo książek popularno-naukowych o relacjach społecznych, manipulacji, zmianie stylu myślenia i postrzegania rzeczywistości, w których zaczytują się wszyscy zainteresowani tematem... a wystarczyłoby po prostu przeczytać “Listy…”.
Może się wydawać, że książka napisana 80 lat temu będzie nie aktualna, ale nic bardziej mylnego. Wszystko można przełożyć na...
Ups! Spodziewałam się brzydkiego, rogatego diabliska, a poznałam wybitnego znawcę ludzkiej natury:) Żartuję naturalnie:)
Znakomita książka. Ponadczasowa. Czytając ją, człowiek wpada coraz głębiej w "stan zastanowienia"...
Nie jest to pozycja tylko dla osób wierzących, choć jej głównym tematem jest: Dobro i Zło. To pozycja dla osób szukających drogi, którą warto kroczyć w swoim życiu. Niby prosta sprawa, a jednak droga często bywa kręta, wyboista, błotnista...
Czyja to sprawka?
Nieprzyjaciela czy Krętacza, a może innego kusiciela?
Warto poczytać, a nie tylko przeczytać. Warto też do niej wrócić, dawkując sobie przyjemność intelektualną.
Ups! Spodziewałam się brzydkiego, rogatego diabliska, a poznałam wybitnego znawcę ludzkiej natury:) Żartuję naturalnie:)
Znakomita książka. Ponadczasowa. Czytając ją, człowiek wpada coraz głębiej w "stan zastanowienia"...
Nie jest to pozycja tylko dla osób wierzących, choć jej głównym tematem jest: Dobro i Zło. To pozycja dla osób szukających drogi, którą warto kroczyć w...
Bardzo ciekawe forma w postaci krótkich listów. Spodziewałem się czegoś większego, lepszego, bardziej wybitnego po rekomendacji tej pozycji przez posła Tadeusza Cymańskiego. Z tych 32 listów byłem w stanie wyciągnąć jakieś 16 myśli, zasad poprawnego postępowania wg autora pozycji. Niektóre obserwacje-przekazy są ponadczasowe bez chrześcijańskiego pierdololo. Należy się spodziewać miejscami typowego dla chrześcijaństwa fikołków i rozumienia spraw diabłów i tych bożych.
Bardzo ciekawe forma w postaci krótkich listów. Spodziewałem się czegoś większego, lepszego, bardziej wybitnego po rekomendacji tej pozycji przez posła Tadeusza Cymańskiego. Z tych 32 listów byłem w stanie wyciągnąć jakieś 16 myśli, zasad poprawnego postępowania wg autora pozycji. Niektóre obserwacje-przekazy są ponadczasowe bez chrześcijańskiego pierdololo. Należy się...
Niestety czytało się to źle, trudno śledzić tok rozumowania narratora, mimo upływu lat jest kilka rzeczy nadal aktualnych jak np. lansowanie wzorców piękna kobiecego. Generalnie dla mnie nic interesującego.
Niestety czytało się to źle, trudno śledzić tok rozumowania narratora, mimo upływu lat jest kilka rzeczy nadal aktualnych jak np. lansowanie wzorców piękna kobiecego. Generalnie dla mnie nic interesującego.
Zapewne wyłamuję się tu z opinią, bo książka ma bardzo wysokie noty. A może po prostu ja zwyczajnie nie zrozumiałam jej. Pozycja bardzo ciężko się czyta, być może coś w tej głowie zostaje, ale czy jest to dobrze zrozumiałe., bo z wychwyceniem sensu miałam spory problem. Ton i zawiłość narracji mi nie pasował . Uważam za to książkę za dobry materiał na lekturę gdzie można ją omówić w grupie na lekcji lub wykładzie, wtedy napewno można z niej sporo wynieść, bo faktycznie ma wiele trafnych spostrzeżeń.
Zapewne wyłamuję się tu z opinią, bo książka ma bardzo wysokie noty. A może po prostu ja zwyczajnie nie zrozumiałam jej. Pozycja bardzo ciężko się czyta, być może coś w tej głowie zostaje, ale czy jest to dobrze zrozumiałe., bo z wychwyceniem sensu miałam spory problem. Ton i zawiłość narracji mi nie pasował . Uważam za to książkę za dobry materiał na lekturę gdzie można...
Od kogo, jak nie od samego Kusiciela, można dowiedzieć się najlepiej, o działach wytaczanych na zgubę człowieka oraz o przerażającej metodyce i skrupulatności z jaką mąciciele, na służbie złego, podsuwają ludziom pod nogi kłody - nigdy się przy tym nie męcząc; nigdy nie rezygnując - ?
Książka w bardzo oryginalny i specyficzny sposób porusza temat często we współczesnych czasach pomijany lub zaniedbywany jakim jest obecność zła oraz brak jakiejkolwiek na nie odpowiedzi. I choć od publikacji tej pozycji minęło już ponad 75 lat nie straciła ona na swojej aktualności, a wręcz przeciwnie. Coraz częściej bowiem, zaobserwować można skrajne rozbełtanie sumienia, pomieszanie fundamentalnych prawd i odwrócenie się od życia prawdziwie religijnego, którego cechami są m.in. przywiązanie do kontemplacji i ciągłe doskonalenie się. Zanika także, w ogóle, potrzeba pielęgnowania duchowego aspektu własnej osobowści, a przedkłada się nad to próżne dążenie do bogactwa, uznania i sławy.
Ponadto, co najważniejsze, "Listy...", ukazując w nieco prześmiewczy sposób działania złych duchów ( jednak w żadnym razie nie bagatelizując ich ), stanowią drogowskaz na drodze do Nieba i jedności z Bogiem.
Od kogo, jak nie od samego Kusiciela, można dowiedzieć się najlepiej, o działach wytaczanych na zgubę człowieka oraz o przerażającej metodyce i skrupulatności z jaką mąciciele, na służbie złego, podsuwają ludziom pod nogi kłody - nigdy się przy tym nie męcząc; nigdy nie rezygnując - ?
Książka w bardzo oryginalny i specyficzny sposób porusza temat często we...
Książka przekazuje treści związane z życiem ludzkim, moralnością, duchowością w sposób pełen oryginalnego humoru i bystrości myśli. Bardzo oryginalna forma wiele przemyśleń niezwykle trafnych i prawdziwych, mechanizmy zachowań ludzkim bardzo wnikliwie opisane. Lewis ujawnia w książce swój wybitnie przenikliwy umysł.
Książka przekazuje treści związane z życiem ludzkim, moralnością, duchowością w sposób pełen oryginalnego humoru i bystrości myśli. Bardzo oryginalna forma wiele przemyśleń niezwykle trafnych i prawdziwych, mechanizmy zachowań ludzkim bardzo wnikliwie opisane. Lewis ujawnia w książce swój wybitnie przenikliwy umysł.
Każdy powinien zapoznać się z tą książką. Czyta się lekko i wiele przemyśleń po jej przeczytaniu.
Każdy powinien zapoznać się z tą książką. Czyta się lekko i wiele przemyśleń po jej przeczytaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie prawdziwa uczta literacka, intelektualna i światopoglądowa.
Jak zaczynałam czytać, nie spodziewałam się tego, ile satysfakcji przyniesie mi ta lektura.
Niesamowicie wnikliwa i aktualna analiza ludzkiego wnętrza.
Jak dla mnie prawdziwa uczta literacka, intelektualna i światopoglądowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zaczynałam czytać, nie spodziewałam się tego, ile satysfakcji przyniesie mi ta lektura.
Niesamowicie wnikliwa i aktualna analiza ludzkiego wnętrza.
diabeł, najlepsza wymówka człowieka, satyra na ludzką nędzę, propaganda doktrynalna...
diabeł, najlepsza wymówka człowieka, satyra na ludzką nędzę, propaganda doktrynalna...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawna i błyskotliwa, a jednocześnie pouczająca książka.
Zabawna i błyskotliwa, a jednocześnie pouczająca książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem dlaczego, ale bardzo ciężko czytało mi się tę książkę… może to wina jakiegoś diabła? A może stylu w jakim autor tę książkę napisał? Mnie nie porwała, nie zachwyciła.
Nie wiem dlaczego, ale bardzo ciężko czytało mi się tę książkę… może to wina jakiegoś diabła? A może stylu w jakim autor tę książkę napisał? Mnie nie porwała, nie zachwyciła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiekielna ekscelencja wymienia urzędowe listy ze swoim podwładnym – bratankiem. Są to strategie kuszenia dusz – jak sprowadzić je na złą drogę i poszerzyć grono piekielne.
Humorystyczna powieść, za którą kryją się ważne przesłania i sporo paradoksów – choćby Krętacz próbując skrytykować Nieprzyjaciela (Boga) go chwali.
Można się dowiedzieć choćby jaką rolę odgrywa czytanie książek przez ‘pacjentów’ i poprzez kuszenie nie dopuścić do tej przyjemności, gdyż może to w duszy uwolnić wrażliwość. 😁
Piołun i Krętacz skupiają się na związkach kuszonego, zastawiają pułapki i podsycają złudzenia. Starają się pielęgnować niby błahe wady i słabości. Pokazują mechanizmy działające na osłabienie naszego charakteru.
Świetna i zabawna pozycja.
Piekielna ekscelencja wymienia urzędowe listy ze swoim podwładnym – bratankiem. Są to strategie kuszenia dusz – jak sprowadzić je na złą drogę i poszerzyć grono piekielne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHumorystyczna powieść, za którą kryją się ważne przesłania i sporo paradoksów – choćby Krętacz próbując skrytykować Nieprzyjaciela (Boga) go chwali.
Można się dowiedzieć choćby jaką rolę odgrywa czytanie...
Przeciekawa forma ukazania ludzkiego pierwiastka zła ubranego w formę niewinnych pozornie dobrych zachowań i myśli.
Przeciekawa forma ukazania ludzkiego pierwiastka zła ubranego w formę niewinnych pozornie dobrych zachowań i myśli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topozycja wartościowa ale dla mnie ciężka w lekturze ze względu na styl (podobnie ciężko czytało mi się Chestertona);
polecam sobie powrót do listu 8-ego i 12-ego;
zdumiewa proroczy fragment wygłaszanego przez diabła toastu odnoszący się do perspektywy upadku szkolnictwa i klasy średniej, do zmanipulowanego rozumienia pojęcia demokracji skutkującego "urawniłowką" w dół;
cytat 1 :
Założeniem podstawowym nowego systemu edukacji ma być niedopuszczenie do tego, by nieuki i wałkonie czuły się kimś pośledniejszym niż uczniowie inteligentni i pracowici. To byłoby "niedemokratyczne". Różnice istniejące pomiędzy uczniami - bo są oczywiste i gołym okiem widoczne różnice o s o b o w o ś c i o w e - muszą być zatuszowane. Można to robić na różnych poziomach. Na studiach uniwersyteckich egzaminy mają być tak prowadzone, by prawie każdy student mógł uzyskać dobre stopnie...
cytat 2 :
"Demokracja" lub "postawa demokratyczna" (w znaczeniu diabolicznym) prowadzi bowiem w kierunku pojawienia się narodu bez ludzi wybitnych, narodu składającego się w swej przeważającej części półanalfabetów, moralnie słabego z braku dyscypliny w młodym wieku, pełnego zadufania, wynikającego z pochlebstwa i ignorancji, zniewieściałego dzięki rozpieszczaniu go przez całe życie. I to jest to czym Piekło pragnie widzieć każdy naród demokratyczny. Bo gdy naród taki wejdzie w konflikt z narodem, który od dzieci w szkole wymaga pracy, który wysoko sobie ceni talent i który rzeszy ignorantów nie dopuszcza do decydowania o sprawach państwowych, rezultat jest łatwy do przewidzenia.
pozycja wartościowa ale dla mnie ciężka w lekturze ze względu na styl (podobnie ciężko czytało mi się Chestertona);
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topolecam sobie powrót do listu 8-ego i 12-ego;
zdumiewa proroczy fragment wygłaszanego przez diabła toastu odnoszący się do perspektywy upadku szkolnictwa i klasy średniej, do zmanipulowanego rozumienia pojęcia demokracji skutkującego "urawniłowką" w dół;...
Niezwykle dobrze i inteligentnie napisana książka, podczas czytania miałam wrażenie, że żadne słowo nie jest przypadkowe. Jest ona dosyć krótka, jednak by w pełni oswoić się z jej treścią polecam poświęcić jej więcej czasu niż jedno popołudnie. Uważam, że zawiera dużo prawdy o ludzkich słabościach, a pomysł diabłów sprawujących wręcz urzędniczą funkcje przedni.
Niezwykle dobrze i inteligentnie napisana książka, podczas czytania miałam wrażenie, że żadne słowo nie jest przypadkowe. Jest ona dosyć krótka, jednak by w pełni oswoić się z jej treścią polecam poświęcić jej więcej czasu niż jedno popołudnie. Uważam, że zawiera dużo prawdy o ludzkich słabościach, a pomysł diabłów sprawujących wręcz urzędniczą funkcje przedni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Listy starego diabła do młodego” to jedno z najbardziej błyskotliwych i oryginalnych dzieł C. S. Lewisa — znanego autora „Opowieści z Narnii”, ale też jednego z największych chrześcijańskich myślicieli XX wieku. Ta niewielka książka, napisana w formie fikcyjnej korespondencji między dwoma diabłami, jest zarazem satyrą, traktatem moralnym i niezwykle przenikliwą analizą ludzkiej duszy.
Głównym bohaterem – a właściwie narratorem – jest doświadczony demon Krętacz, który udziela rad swojemu młodemu, niedoświadczonemu siostrzeńcowi – Piołunowi. Młody diabeł ma jedno zadanie: doprowadzić powierzony mu ludzki „pacjent” do potępienia. Krętacz pisze więc do niego listy pełne instrukcji, manipulacji i obserwacji, pokazując, jak wykorzystać ludzkie słabości: pychę, lenistwo, lęk, przyzwyczajenie, zmysłowość czy religijną rutynę.
Ta przewrotna perspektywa – patrzenie na człowieka oczami diabła – czyni książkę fascynującą i niepokojąco prawdziwą. Lewis z niezwykłym poczuciem humoru, ale też głęboką powagą, ukazuje duchową walkę, jaka toczy się w każdym człowieku. „Wróg”, o którym demony piszą z niechęcią, to oczywiście Bóg. Czytelnik, śledząc listy Krętacza, dostrzega własne pokusy, wymówki i schematy myślenia, które oddalają go od dobra.
Styl książki jest mistrzowski – lekki, dowcipny, a jednocześnie przeszywająco celny. Lewis nie moralizuje; zamiast tego posługuje się ironią i odwróceniem perspektywy, by pokazać, jak subtelnie działa zło. Nie chodzi tu o spektakularne grzechy, ale o te codzienne kompromisy i duchowe oziębienie, które sprawiają, że człowiek „nie wybiera zła, tylko przestaje wybierać dobro”.
Choć książka powstała w 1942 roku, jej przesłanie pozostaje zaskakująco aktualne. Lewis trafnie opisuje ludzką naturę – rozdartą między pragnieniem dobra a wygodą, między wiarą a sceptycyzmem. W epoce rozproszenia, medialnego hałasu i duchowego chaosu „Listy starego diabła do młodego” czyta się dziś jak proroctwo.
Z katolickiego punktu widzenia książka jest w pełni zgodna z chrześcijańską antropologią: mówi o wolności człowieka, o rzeczywistości grzechu, o istnieniu pokusy i o Bożej łasce, która zawsze jest większa niż zło. Nie ma tu taniego moralizatorstwa – jest za to głęboka refleksja o tym, jak diabeł posługuje się pozorami dobra, by zniszczyć człowieka od środka.
Lewis pokazuje, że największym zwycięstwem diabła jest nie otwarty bunt przeciw Bogu, lecz obojętność i przeciętność duchowa. Człowiek, który nie grzeszy spektakularnie, ale „po prostu nie ma czasu na modlitwę”, już w pewnym sensie daje się zwieść. To gorzka, ale bardzo prawdziwa diagnoza współczesności.
Podsumowując: „Listy starego diabła do młodego” to arcydzieło literatury duchowej – błyskotliwe, mądre, pełne humoru i głębokiej teologicznej prawdy. Lewis łączy literacki kunszt z duchowym wglądem, tworząc książkę, którą można czytać wielokrotnie – za każdym razem odkrywając coś nowego o sobie i o Bogu.
To pozycja obowiązkowa nie tylko dla wierzących, ale dla każdego, kto chce zrozumieć mechanizmy pokusy, słabości i duchowej walki, jaka rozgrywa się w ludzkim sercu.
„Listy starego diabła do młodego” to jedno z najbardziej błyskotliwych i oryginalnych dzieł C. S. Lewisa — znanego autora „Opowieści z Narnii”, ale też jednego z największych chrześcijańskich myślicieli XX wieku. Ta niewielka książka, napisana w formie fikcyjnej korespondencji między dwoma diabłami, jest zarazem satyrą, traktatem moralnym i niezwykle przenikliwą analizą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że warto byłoby aby każdy ją przeczytał. Dla Chrześcijan - pozycja obowiązkowa. Gdyby to ode mnie zależało - wprowadziłbym ją na listę lektur obowiązkowych, bo niezależnie od wyznania - każdy toczy walkę wewnętrzną (w książce opisaną z ciekawej perspektywy :) ). Polecam.
Myślę, że warto byłoby aby każdy ją przeczytał. Dla Chrześcijan - pozycja obowiązkowa. Gdyby to ode mnie zależało - wprowadziłbym ją na listę lektur obowiązkowych, bo niezależnie od wyznania - każdy toczy walkę wewnętrzną (w książce opisaną z ciekawej perspektywy :) ). Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna pozycja dla tych, którzy "stąpają mocno po ziemi" i nie dowierzają w istnienie duchowego świata.
Świetna pozycja dla tych, którzy "stąpają mocno po ziemi" i nie dowierzają w istnienie duchowego świata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieści epistolarne to absolutnie mój klimat.
"Listy..." bardzo przypadły mi do gustu, gdy poznałam je w liceum. Później wracałam do nich na studiach i na kolejnych etapach życia. I będę wracać, bo zawsze znajduję w nich coś zupełnie nowego. Odnośnie do różnych aspektów życia, niekoniecznie jedynie religii.
Powieści epistolarne to absolutnie mój klimat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Listy..." bardzo przypadły mi do gustu, gdy poznałam je w liceum. Później wracałam do nich na studiach i na kolejnych etapach życia. I będę wracać, bo zawsze znajduję w nich coś zupełnie nowego. Odnośnie do różnych aspektów życia, niekoniecznie jedynie religii.
Spodziewałam się szczerze czegoś lepszego, ale widocznie nie po drodze nam z Lewisem od czasów dzieciństwa.
#45
Spodziewałam się szczerze czegoś lepszego, ale widocznie nie po drodze nam z Lewisem od czasów dzieciństwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#45
Jeszcze nigdy żadna książka tak bardzo mnie nie rozczarowała jak właśnie ta. Zapewne z powodu nabrzmiałych oczekiwań.
Przez lata zbierałem się do zapoznania, słysząc tym samym zewsząd ohy i ahy na jej temat. A tu okazało się, że to taka klerykalno moralizatorska bajka dla dużych dzieci, spragnionych równie dziecięcych odpowiedzi (jakichkolwiek) na ostateczne pytania, na które takowych nie ma - typu o roli zła w tym "boskim" świecie.
Ani ciekawa forma epistolarna, ani przewrotny sposób na krytykę ludzkich przywar, w moich oczach nie wybroniły tego dziełka.
Pozycja ze swoją faryzejsko-vatykańską moralnością, typu "diabełki nie chcą abyś chodził do kościółka" nadaje się bardziej jako wdzięczna lektura dla kultystów z pod łacińskiego sztandaru, niż dla rozumnego czytelnika.
Jednakowoż... po zakończeniu czytania, jako że nieco poznałem postać autora, wybrzmiała u mnie wdzięczna postać paranoi. A mianowicie, iż autor w sposób skryty, poprzez swój twór, obśmiał wszystkich przyszłych fanów tegoż jak i wszelakich bezmyślnie wierzących we wszystko co usłyszą.
Jak to, zapytasz? Otóż za wyjątkiem przedmowy i posłowia, narratorem całej powiastki jest diabeł (jeden z wielu, z czeluści piekielnych). Wszystko co tam napisane, wszelkie mądrości, to co rzekomo niszczy ludzi jest wywodem jego myśli. Z kolei autor, wyraźnie ostrzegł na samym początku, zdaniem które od razu wzbudziło moje zaciekawienie:
"Radzę czytelnikom nie zapominać, że diabeł jest kłamcą."
A jak to mówią egzorcyści, diabła nie należy NIGDY słuchać.
Jeżeli ta hipoteza jest prawdziwa, wobec tego +3 do oceny, za przewrotną przewrotność.
Jeszcze nigdy żadna książka tak bardzo mnie nie rozczarowała jak właśnie ta. Zapewne z powodu nabrzmiałych oczekiwań.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez lata zbierałem się do zapoznania, słysząc tym samym zewsząd ohy i ahy na jej temat. A tu okazało się, że to taka klerykalno moralizatorska bajka dla dużych dzieci, spragnionych równie dziecięcych odpowiedzi (jakichkolwiek) na ostateczne pytania, na...
Pomysł na książkę fantastyczny. Wiele listow dotykało aspektów, które otwierają oczy na nowe mechanizmy. Niestety dla mnie, temat przewodni książki był mało interesujący.
Pomysł na książkę fantastyczny. Wiele listow dotykało aspektów, które otwierają oczy na nowe mechanizmy. Niestety dla mnie, temat przewodni książki był mało interesujący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo interesujące spojrzenie na etykę i religię, autora znanego mi do tej pory tylko z Opowieści z Narnii. Wiele kwestii było odkrywczych i chyba lekko zmieniły mój pogląd na pewne sprawy.
Bardzo interesujące spojrzenie na etykę i religię, autora znanego mi do tej pory tylko z Opowieści z Narnii. Wiele kwestii było odkrywczych i chyba lekko zmieniły mój pogląd na pewne sprawy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo precyzyjny anty poradnik przyprawiony cynicznym humorem.
Bardzo precyzyjny anty poradnik przyprawiony cynicznym humorem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowstaje teraz dużo książek popularno-naukowych o relacjach społecznych, manipulacji, zmianie stylu myślenia i postrzegania rzeczywistości, w których zaczytują się wszyscy zainteresowani tematem... a wystarczyłoby po prostu przeczytać “Listy…”.
Może się wydawać, że książka napisana 80 lat temu będzie nie aktualna, ale nic bardziej mylnego. Wszystko można przełożyć na dzisiejszy świat i zachodzące wydarzenia.
Treść można interpretować wg jednej z dwóch perspektyw:
1. chrześcijańskiej - czyli "Listy..." są ukazaniem religii chrześcijańskiej jako tej właściwej i dającej prawdziwe szczęście, przy jednoczesnym pouczeniu, co już nie jest wiarą, a po prostu grzechem (stąd polecam wielu wierzącym osobom);
2. psychologicznej - czyli "Listy..." są ukazaniem pułapek myślowych i problemów w relacjach międzyludzkich. Jest tego ogrom, ale Lewis każdy temat zwinnie ograł i często nie nazywając rzeczy wprost, prosto i szybko pokazał ich sedno. Wytłumaczył różne zjawiska tak dobrze, że sama już wiem, jak je opisać, choć wcześniej męczyłabym się z tym niemiłosiernie, gdyby ktoś mnie o nie zapytał.
Powstaje teraz dużo książek popularno-naukowych o relacjach społecznych, manipulacji, zmianie stylu myślenia i postrzegania rzeczywistości, w których zaczytują się wszyscy zainteresowani tematem... a wystarczyłoby po prostu przeczytać “Listy…”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże się wydawać, że książka napisana 80 lat temu będzie nie aktualna, ale nic bardziej mylnego. Wszystko można przełożyć na...
Ups! Spodziewałam się brzydkiego, rogatego diabliska, a poznałam wybitnego znawcę ludzkiej natury:) Żartuję naturalnie:)
Znakomita książka. Ponadczasowa. Czytając ją, człowiek wpada coraz głębiej w "stan zastanowienia"...
Nie jest to pozycja tylko dla osób wierzących, choć jej głównym tematem jest: Dobro i Zło. To pozycja dla osób szukających drogi, którą warto kroczyć w swoim życiu. Niby prosta sprawa, a jednak droga często bywa kręta, wyboista, błotnista...
Czyja to sprawka?
Nieprzyjaciela czy Krętacza, a może innego kusiciela?
Warto poczytać, a nie tylko przeczytać. Warto też do niej wrócić, dawkując sobie przyjemność intelektualną.
Ups! Spodziewałam się brzydkiego, rogatego diabliska, a poznałam wybitnego znawcę ludzkiej natury:) Żartuję naturalnie:)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita książka. Ponadczasowa. Czytając ją, człowiek wpada coraz głębiej w "stan zastanowienia"...
Nie jest to pozycja tylko dla osób wierzących, choć jej głównym tematem jest: Dobro i Zło. To pozycja dla osób szukających drogi, którą warto kroczyć w...
Klasyczek, całkiem polecam.
Dalej uzupełniam swoje książki z 2005-2015.....
Klasyczek, całkiem polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalej uzupełniam swoje książki z 2005-2015.....
Bardzo ciekawe forma w postaci krótkich listów. Spodziewałem się czegoś większego, lepszego, bardziej wybitnego po rekomendacji tej pozycji przez posła Tadeusza Cymańskiego. Z tych 32 listów byłem w stanie wyciągnąć jakieś 16 myśli, zasad poprawnego postępowania wg autora pozycji. Niektóre obserwacje-przekazy są ponadczasowe bez chrześcijańskiego pierdololo. Należy się spodziewać miejscami typowego dla chrześcijaństwa fikołków i rozumienia spraw diabłów i tych bożych.
Bardzo ciekawe forma w postaci krótkich listów. Spodziewałem się czegoś większego, lepszego, bardziej wybitnego po rekomendacji tej pozycji przez posła Tadeusza Cymańskiego. Z tych 32 listów byłem w stanie wyciągnąć jakieś 16 myśli, zasad poprawnego postępowania wg autora pozycji. Niektóre obserwacje-przekazy są ponadczasowe bez chrześcijańskiego pierdololo. Należy się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety czytało się to źle, trudno śledzić tok rozumowania narratora, mimo upływu lat jest kilka rzeczy nadal aktualnych jak np. lansowanie wzorców piękna kobiecego. Generalnie dla mnie nic interesującego.
Niestety czytało się to źle, trudno śledzić tok rozumowania narratora, mimo upływu lat jest kilka rzeczy nadal aktualnych jak np. lansowanie wzorców piękna kobiecego. Generalnie dla mnie nic interesującego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny pomysł wyjściowy, trafne spostrzeżenia. Narracja nie każdemu może pasować, ale dla mnie nie był to problem.
Polecam.
Świetny pomysł wyjściowy, trafne spostrzeżenia. Narracja nie każdemu może pasować, ale dla mnie nie był to problem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
Zapewne wyłamuję się tu z opinią, bo książka ma bardzo wysokie noty. A może po prostu ja zwyczajnie nie zrozumiałam jej. Pozycja bardzo ciężko się czyta, być może coś w tej głowie zostaje, ale czy jest to dobrze zrozumiałe., bo z wychwyceniem sensu miałam spory problem. Ton i zawiłość narracji mi nie pasował . Uważam za to książkę za dobry materiał na lekturę gdzie można ją omówić w grupie na lekcji lub wykładzie, wtedy napewno można z niej sporo wynieść, bo faktycznie ma wiele trafnych spostrzeżeń.
Zapewne wyłamuję się tu z opinią, bo książka ma bardzo wysokie noty. A może po prostu ja zwyczajnie nie zrozumiałam jej. Pozycja bardzo ciężko się czyta, być może coś w tej głowie zostaje, ale czy jest to dobrze zrozumiałe., bo z wychwyceniem sensu miałam spory problem. Ton i zawiłość narracji mi nie pasował . Uważam za to książkę za dobry materiał na lekturę gdzie można...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW dużej części Listy, aktualne i doskonale opisujące np. szatańskie media jak i procesy manipulacji.
W dużej części Listy, aktualne i doskonale opisujące np. szatańskie media jak i procesy manipulacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko się czytało. Dużo trafnych spostrzeżeń ale całość dla mnie słabo przyswajalna
Ciężko się czytało. Dużo trafnych spostrzeżeń ale całość dla mnie słabo przyswajalna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd kogo, jak nie od samego Kusiciela, można dowiedzieć się najlepiej, o działach wytaczanych na zgubę człowieka oraz o przerażającej metodyce i skrupulatności z jaką mąciciele, na służbie złego, podsuwają ludziom pod nogi kłody - nigdy się przy tym nie męcząc; nigdy nie rezygnując - ?
Książka w bardzo oryginalny i specyficzny sposób porusza temat często we współczesnych czasach pomijany lub zaniedbywany jakim jest obecność zła oraz brak jakiejkolwiek na nie odpowiedzi. I choć od publikacji tej pozycji minęło już ponad 75 lat nie straciła ona na swojej aktualności, a wręcz przeciwnie. Coraz częściej bowiem, zaobserwować można skrajne rozbełtanie sumienia, pomieszanie fundamentalnych prawd i odwrócenie się od życia prawdziwie religijnego, którego cechami są m.in. przywiązanie do kontemplacji i ciągłe doskonalenie się. Zanika także, w ogóle, potrzeba pielęgnowania duchowego aspektu własnej osobowści, a przedkłada się nad to próżne dążenie do bogactwa, uznania i sławy.
Ponadto, co najważniejsze, "Listy...", ukazując w nieco prześmiewczy sposób działania złych duchów ( jednak w żadnym razie nie bagatelizując ich ), stanowią drogowskaz na drodze do Nieba i jedności z Bogiem.
Od kogo, jak nie od samego Kusiciela, można dowiedzieć się najlepiej, o działach wytaczanych na zgubę człowieka oraz o przerażającej metodyce i skrupulatności z jaką mąciciele, na służbie złego, podsuwają ludziom pod nogi kłody - nigdy się przy tym nie męcząc; nigdy nie rezygnując - ?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w bardzo oryginalny i specyficzny sposób porusza temat często we...
Książka przekazuje treści związane z życiem ludzkim, moralnością, duchowością w sposób pełen oryginalnego humoru i bystrości myśli. Bardzo oryginalna forma wiele przemyśleń niezwykle trafnych i prawdziwych, mechanizmy zachowań ludzkim bardzo wnikliwie opisane. Lewis ujawnia w książce swój wybitnie przenikliwy umysł.
Książka przekazuje treści związane z życiem ludzkim, moralnością, duchowością w sposób pełen oryginalnego humoru i bystrości myśli. Bardzo oryginalna forma wiele przemyśleń niezwykle trafnych i prawdziwych, mechanizmy zachowań ludzkim bardzo wnikliwie opisane. Lewis ujawnia w książce swój wybitnie przenikliwy umysł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrafne spostrzeżenia na temat zła, które zostały przedstawione nieco humorystyczny sposób
Trafne spostrzeżenia na temat zła, które zostały przedstawione nieco humorystyczny sposób
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to