Wróć na stronę książki

Oceny książki Poza granicą szaleństwa

Średnia ocen
7,0 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1439
930

Na półkach:

Kryminaół z psychiatrykiem w tle.
Czy człowiek porażony prądem może byc ofiara mordercy?
Czy jego śmierć ma powiązanie z innymi zgonami sprzed lat?
O tym jest ta książka. Mocna, szczególnie rozdziały o Tworkach. To taki psychiatryk koło Pruszkowa. Ponury i tajemniczy. Nawet nie chciałbym go zwiedzić.
A zbrodzień i jego motywy? Na końcu książki....
Polecam

Kryminaół z psychiatrykiem w tle.
Czy człowiek porażony prądem może byc ofiara mordercy?
Czy jego śmierć ma powiązanie z innymi zgonami sprzed lat?
O tym jest ta książka. Mocna, szczególnie rozdziały o Tworkach. To taki psychiatryk koło Pruszkowa. Ponury i tajemniczy. Nawet nie chciałbym go zwiedzić.
A zbrodzień i jego motywy? Na końcu książki....
Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
693
692

Na półkach:

Naprawdę mrocznie, surowo, z dobrze skonstruowaną fabułą,szalenie mi się podobało, ale , niestety, muszę się zgodzić z jedną z Przedmówczyń, że "Niestety jest wiele niedociągnięć. Fatalna redakcja i korekta. Mnóstwo błędów stylistycznych."
Po pierwsze- maniera dopowiadania ("Traviatę" Giuseppe Verdiego- a znacie inną?, Ryśka Riedla z zespołu Dżem, Toscę Giacomo Pucciniego), "miał podkoszulkę" - podkoszulek!,
disco polo - powiew świeżości po latach komunizmu? A punk rock, Jarocin, czy choćby Republika - nie istnieli?
10.000 zł za godzinę to był łakomy kąsek - przed denominacją to była złotówka.
a to literówka: jesteś w sanie sobie kupić", a to ort- "wywarzanie drzwi",
(o wyjątkowo zadbanym mężczyźnie) : "Zadała sobie pytanie, ile czasu musi spędzać rano na toalecie" - litości, obśmiałem się jak norka. "Na porannej toalecie"! tu wyszło zastanawianie się, ile pan przystojniak siedzi na klopie :)
"i pawlacz w przedpokoju obity drewnianymi listwami"- to ma swoją nazwę, boazeria...
Również rozbawiło mnie "Znaleźliśmy w śmietniku KRZESŁO z pani odciskami palców" :) Przestępczyni dla zatarcia śladów wywala komuś krzesło z domu.
Złapanemu 15-letniemu kieszonkowcowi "komunistyczne władze dały wybór-iść do pierdla albo psychiatryka"- łoj, nie za ostro?
1 na 100 klientów robi sobie tatuaż korony i napis KING - poważnie? Teraz, w salonach tatuażu? Może za komuny, pod celą- tak...
"Nawet nie wiecie, ile musiałem się namęczyć, aby ponacinać jej wargi sromowe małym nożykiem" - czemuż? To była jakaś żelazna dama?
"że lata temu musiał być nie lada ułomkiem" - kompletne odwrócenie powiedzenia i jego sensu, powinno być : musiał nie być ułomkiem, albo być nie lada osiłkiem,
No i ci dochodzeniowcy wyjaśniający osobom przesłuchiwanym szczegóły śledztwa, zeznań innych osób - jakże to częste w filmach, książkach kryminalnych. I chyba jakże nieprawdziwe.

Naprawdę mrocznie, surowo, z dobrze skonstruowaną fabułą,szalenie mi się podobało, ale , niestety, muszę się zgodzić z jedną z Przedmówczyń, że "Niestety jest wiele niedociągnięć. Fatalna redakcja i korekta. Mnóstwo błędów stylistycznych."
Po pierwsze- maniera dopowiadania ("Traviatę" Giuseppe Verdiego- a znacie inną?, Ryśka Riedla z zespołu Dżem, Toscę Giacomo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2644
1282

Na półkach: ,

Trup ściele się gęsto, intryga ciekawa, trochę za dużo bohaterów:) Ocenę obniżyłam za błędy merytoryczne - ta sama osoba jest raz Matyldą, a raz Martą, stwierdzenie "jesteś policjantką w prokuraturze" oraz nieprawidłowy cytat z Ryśka Riedla "samotność to wielka trwoga" zamiast "samotność to taka straszna trwoga" .

Trup ściele się gęsto, intryga ciekawa, trochę za dużo bohaterów:) Ocenę obniżyłam za błędy merytoryczne - ta sama osoba jest raz Matyldą, a raz Martą, stwierdzenie "jesteś policjantką w prokuraturze" oraz nieprawidłowy cytat z Ryśka Riedla "samotność to wielka trwoga" zamiast "samotność to taka straszna trwoga" .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to