Moja relacja z Hermannem Hesse jest bardzo dziwna. Jego twórczość trudno mi się czyta, muszę być w pełni skoncentrowana (może kwestia tego konkretnego wydania?). Kiedyś odbiłam się od Demiana, później odnalazłam się w Pod kołami i Wilku stepowym, by dziś zupełnie nie zrozumieć Podróży na Wschód. Kiedy tylko pojawiał się w mojej głowie jakiś pomysł odnośnie tego, co poprzez metaforę próbuje przekazać nam autor, ulatywało to i traciło sens w następnych stronach. Plus jedynie za to, że nie męczyłam się zbyt długo, bo była to krótka pozycja :)
Moja relacja z Hermannem Hesse jest bardzo dziwna. Jego twórczość trudno mi się czyta, muszę być w pełni skoncentrowana (może kwestia tego konkretnego wydania?). Kiedyś odbiłam się od Demiana, później odnalazłam się w Pod kołami i Wilku stepowym, by dziś zupełnie nie zrozumieć Podróży na Wschód. Kiedy tylko pojawiał się w mojej głowie jakiś pomysł odnośnie tego, co poprzez...
Bajka dla dorosłych, bajka o sekcie, związku , wspólnocie - strukturze ponadczasowej ,-o wspólnocie intelektualnej. Niemodne, minimalne szanse na zrozumienie w dzisiejszych czasach.
Bajka dla dorosłych, bajka o sekcie, związku , wspólnocie - strukturze ponadczasowej ,-o wspólnocie intelektualnej. Niemodne, minimalne szanse na zrozumienie w dzisiejszych czasach.
Uwielbiam Hessego. To mój ulubiony autor. Zawsze gdy czytam jego powieści mam wrażenie że są napisane specjalnie dla mnie. Każda jest poetyckim traktatem szukania siebie, samoakceptacji i walką z apatią tj. takim wegetatywnym trybem życia. Styl Hessego jest jednym z piękniejszych. Można się tylko delektować.
Powieści Hessego mają własną logikę. Jego bohaterowie balansują na granicy jawy i snu. Zdarzenia bardzo prawdopodobne mieszają się elementami baśniowymi. Wszystko jest iluzja i prawdą jednocześnie. Dlatego interpretować te powieść można na tysiące sposobów.
Uwielbiam Hessego. To mój ulubiony autor. Zawsze gdy czytam jego powieści mam wrażenie że są napisane specjalnie dla mnie. Każda jest poetyckim traktatem szukania siebie, samoakceptacji i walką z apatią tj. takim wegetatywnym trybem życia. Styl Hessego jest jednym z piękniejszych. Można się tylko delektować.
Powieści Hessego mają własną logikę. Jego bohaterowie balansują...
🚩 Wprowadzenie do podróży 🚩
"Podróż na Wschód" opowiada historię narratora, członka tajemniczego Bractwa, które wyrusza na wyprawę o charakterze mistycznym i duchowym. Bractwo to zbiorowość ludzi dążących do prawdy i oświecenia, gdzie każdy ma swój własny cel, lecz wspólna podróż nadaje im sens. Narrator wędruje przez krainy wspomnień i wyobrażeń, próbując odnaleźć swoje miejsce w tej wspólnocie. Gdy Bractwo rozpada się, jego świat kruszy się razem z nim. Rozpad wspólnoty staje się symbolem rozbicia tożsamości i kryzysu pamięci. Na tym tle pojawia się Leo – prosty sługa, którego znaczenie wykracza daleko poza rolę pomocnika.
🪞 Pamięć jak lustro pełne pęknięć 🪞
"Podróż na Wschód" to nie tylko brutalne rozliczenie z pamięcią i jej niedoskonałością. To także refleksja nad naszymi próbami porządkowania się pamięci, która nie chce współpracować. Narrator miota się po własnych wspomnieniach jak turysta bez mapy – z każdą próbą odnalezienia sensu coraz bardziej gubi trop.
📖 Ulotność, kreacja i zakręty na ślepo 📖
Hesse pokazuje pamięć jako krajobraz pełen fałszywych drogowskazów. Każde wspomnienie to tylko cień tego, co było, a czasem nawet tego, co nigdy się nie wydarzyło. Narrator usiłuje zrekonstruować przeszłość jak pedantyczny archiwista, ale jego wysiłki przypominają próbę odkurzania dymu. Wspomnienia? Bardziej karykatury rzeczywistości niż jej odbicia.
🔍 Rekonstrukcja i akceptacja, czyli walka z wiatrakami 🔍
Narrator desperacko próbuje odtworzyć własną przeszłość, ale jego wysiłki rozmywają się jak ślady na piasku. Każde wspomnienie prowadzi go na manowce, a im bardziej próbuje uporządkować chaos, tym bardziej wszystko się rozmywa. Hesse mówi wprost – prawda nie jest czymś, co można złapać za ogon. To raczej kot, który przychodzi wtedy, kiedy sam chce. Porażki są nieuniknione, ale może to właśnie one są jedyną prawdą?
📚 Leo – prostota i mądrość w przebraniu 📚
Leo, na pozór prosty sługa, okazuje się kluczem do zrozumienia całej podróży. Hesse pokazuje, że czasem najważniejsze prawdy przychodzą w najbardziej banalnym opakowaniu. Leo to mistrz prostoty – nie udaje wielkości, nie sili się na mądrość, ale to właśnie on ma w sobie to, czego brakuje wszystkim dookoła.
📌 Między złudzeniem a prawdą 📌
"Podróż na Wschód" to powieść o akceptacji tego, że życie to głównie szukanie po omacku. Hesse nie daje odpowiedzi, ale sugeruje, że sam proces poszukiwania jest jedynym, co mamy. Prawda nie jest do odkrycia – jest do przeżycia. A może tylko do przegapienia, jeśli zbyt długo będziemy się nad nią zastanawiać.
📣 Hesse nie każe nam porzucić poszukiwań. Raczej uśmiecha się z przekąsem, jakby mówił: „Szukaj dalej, jeśli naprawdę chcesz się zgubić.”
🚩 Wprowadzenie do podróży 🚩
"Podróż na Wschód" opowiada historię narratora, członka tajemniczego Bractwa, które wyrusza na wyprawę o charakterze mistycznym i duchowym. Bractwo to zbiorowość ludzi dążących do prawdy i oświecenia, gdzie każdy ma swój własny cel, lecz wspólna podróż nadaje im sens. Narrator wędruje przez krainy wspomnień i wyobrażeń, próbując odnaleźć swoje...
Czytając ciągle miałam skojarzenia z "Procesem" na zmianę z "Alchemikiem" i bardzo trudno było mi się oderwać od tych porównań. Abstrakcyjnie niesamowita. Dla mnie raczej smutna (czy to dobre słowo?). Czułam, że nie ma we mnie zgody na taką konstrukcję, że odkrywanie drogi do wolności, marzeń, życia po swojemu to spawa indywidualna, a nie grupowa. Koncepcja uniewinnienia i łaski kompletnie mnie zmiotła - okrągłe oczy, a na ustach "co???". Może to nie mój czas na tą opowieść, a może po prostu do wolności prowadzą rożne drogi i każdy wybierze dla siebie najlepszą. Może czasem trzeba na to dostać pozwolenie. Daję 6 gwiazdek, bo jednak nie mogłam się oderwać, narracja intrygująca, bajkowo nierzeczywista
Czytając ciągle miałam skojarzenia z "Procesem" na zmianę z "Alchemikiem" i bardzo trudno było mi się oderwać od tych porównań. Abstrakcyjnie niesamowita. Dla mnie raczej smutna (czy to dobre słowo?). Czułam, że nie ma we mnie zgody na taką konstrukcję, że odkrywanie drogi do wolności, marzeń, życia po swojemu to spawa indywidualna, a nie grupowa. Koncepcja uniewinnienia i...
Wspaniała baśń snuta przez Hessego to nie tylko tytułowa "Podróż na Wschód", ale przede wszystkim podróż w czasie i przestrzeni, wgłąb siebie. To próba odnalezienia siebie i prawdy o sobie. Także takiego obrazu, jak widzą nas inni.
Autor w sposób nieoczywisty prowadzi Czytelnika po kartach tej krótkiej powieści, wśród wielu metafor, symboli i odniesień do świata kultury oraz filozoficznych kwestii.
Tęsknię za taką literaturą piękną, napisaną tak wspaniałym językiem. Na pewno jeszcze nie raz wrócę do tej pozycji, by odbyć podróż i odnaleźć nowe miejsca.
Wspaniała baśń snuta przez Hessego to nie tylko tytułowa "Podróż na Wschód", ale przede wszystkim podróż w czasie i przestrzeni, wgłąb siebie. To próba odnalezienia siebie i prawdy o sobie. Także takiego obrazu, jak widzą nas inni.
Autor w sposób nieoczywisty prowadzi Czytelnika po kartach tej krótkiej powieści, wśród wielu metafor, symboli i odniesień do świata kultury...
Motywem przewodnim „Podróży na Wschód” jest idea rozwoju i przemiany mająca na celu służenie królestwu ducha, skromnych rozmiarów utwór, zagadkowy i nieoczywisty, wędrówka przez różne czasy i epoki w poszukiwaniu prawdy, równowagi duchowej i wewnętrznego odrodzenia, niemal wszystkie utwory prozatorskie niemieckiego prozaika, poety i eseisty / Nagroda Nobla w dziedzinie literatury 1946 / można nazwać „biografiami duszy”.
„Wschód” nie jest pojęciem geograficznym, jest „Ojczyzną Światła”.
Wyprawa do „królestwa bez ziemi”.
„Królestwem bez ziemi” jest królestwo ducha.
Powieść o poszukiwaniu sensu życia, jednocześnie wędrówka ku własnemu wnętrzu, podobnie, jak w „Grze szklanych paciorków” znajdziemy w niej kult prawdy połączony z kultem piękna i medytacyjną troską o duszę, Hesse pomaga nam zrozumieć świat i pociesza, że nie jesteśmy na nim sami, choć ludzkość podzielona jest na obce i wrogie sobie plemiona, jest jednak jednością, łączy nas bowiem wspólnota możliwości, pragnień i ideałów.
Literatura transcendentna, wykraczająca poza zasięg ludzkiego poznania, dająca przeczucie istnienia czegoś, co należy do wyższego porządku, jeśli przyjąć, że ludzkie życie jest rzeką, ma swój początek i koniec, jest to próba opisania nurtu tej rzeki, na pierwszym planie, jak zawsze u tego autora, jest duch i życie w ciągłej przemianie, utwór trudny w odbiorze, dobrym wyborem na pierwsze spotkanie z twórczością pisarza jest powieść „Peter Camenzind” : )
Motywem przewodnim „Podróży na Wschód” jest idea rozwoju i przemiany mająca na celu służenie królestwu ducha, skromnych rozmiarów utwór, zagadkowy i nieoczywisty, wędrówka przez różne czasy i epoki w poszukiwaniu prawdy, równowagi duchowej i wewnętrznego odrodzenia, niemal wszystkie utwory prozatorskie niemieckiego prozaika, poety i eseisty / Nagroda Nobla w dziedzinie...
🌄 Tym razem porwałem się z motyką na słońce, bo oto dzieło Hermanna Hessego, które ciężko jest sklasyfikować i zinterpretować jednoznacznie. Czułem się odrobinę zagubiony i zdezorientowany, lecz czym dalej pousuwałem się do przodu, tym więcej docierało do mnie.
W przypadku "Wilka Stepowego" miałem jakiś punkt odniesienia, tutaj zostałem rzucony w wir wydarzeń, których obrazy są wręcz oniryczne. Piękne słowa, piękne idee. Konsorpcjum ludzi, którzy podążają wytyczoną im ścieżką. Mnogość wątków dotyczy życia samego Hessego - czytając jego książki poznajemy tak naprawdę samego autora. Jego marzenia, niespełnione nadzieje, smutek czy niemożność odnalezienia się w świecie.
🌄 Podobno istnieje bardzo wiele interpretacji tego dzieła, ja jednak postawie na swojej i myślę, że jest to opowieść o tym, jak utrata celu w życiu człowieka, wiary we własne możliwości, może doprowadzić na skraj wegetacji. Życie które rozpadając się na części, pozbawia sensu istnienia. Natomiast nadanie swoiemu życiu sensu i odnalezieniu w nim celu, może sprawić, że wyjście z matni staje się możliwe i bardzo pożądane. "Podróż na wschód" skłoniła mnie do refleksji nad sensem mojego własnego życia i celami jakie sobie wyznaczyłem. Czy są w istocie tym czego pragnę? Sposobem na samorealizacje? Czy są jedynie zapełnieniem pustki, którą czuję w środku i której nie potrafię zapełnić?
🌄 Bez wątpienia jest to opowieść o bardzo głębokim, ukrytym znaczeniu, które dla każdego może być zupełnie inne. To dopiero moja druga książka Hermanna Hessego którą przeczytałem i cytując klasyka "To może być początek pięknej przyjaźni"
Jeśli w istocie „Podróż na wschód” uznać można za uwerturę do powieści H. Hessego „Gra szklanych paciorków” to już nie mogę się doczekać napoczęcia mojej przygody z tym dziełem.
Czytając „Podróż na wschód” nie mogłem się oprzeć wrażeniu niedosytu i żalu, że takie to króciutkie, takie malutkie niczym diamencik, ale jednocześnie tak piękne i czyste zawierające w sobie niewysłowioną delikatność, niczym woal utkany z mgły okrywający świat ludzkich marzeń, tęsknot i pragnień- świat, do którego dąży i którego poszukuje każda istota myśląca, świat tak charakterystyczny w okresie budzenia się młodzieńczych ideałów.
Któż z nas nie tęsknił za poznaniem niepoznawalnego, kto nie marzył o zrozumieniu sensu otaczającego nas świata, a przynajmniej o zbliżeniu się do zrozumienia, lub chociażby drobnej iluminacji rozświetlającej nasze wnętrze.
Herman Hesse jak nikt inny potrafi w swym dziele uświadomić czytelnikowi ulotność i nietrwałość ludzkich marzeń, a w jeszcze większym stopniu nasz brak wytrwałości w dążeniu do celu, nasze zniecierpliwienie, znużenie i w konsekwencji zejście z drogi prowadzącej do oświecenia.
Proza życia, monotonia dnia codziennego, powtarzanie w kółko cyklu: droga do pracy, praca, powrót z pracy, dom, dzieci, żona, mąż, sen, pobudka, praca... itp. człowiek niczym trybik w maszynie kręci się w koło, nie mając czasu i przede wszystkim chęci na chwilę refleksji, na zatrzymanie się i rozejrzenie dokoła, na uświadomienie sobie jak bardzo i jak daleko odszedł od młodzieńczych ideałów zwanych przez niego samego (może celem usprawiedliwienia) w okresie starości: naiwnością, mrzonką, lub budowaniem zamków na piasku.
„Podróż na wschód” to swoista rozprawa z samym sobą, to próba powrotu do młodości, do utraconego czasu, to smutna refleksja, ale i nadzieja, że przecież jeszcze nie wszystko stracone, że dopóki duch w nas się kołacze, dopóty istnieje nadzieja na zmianę. POLECAM.
Jeśli w istocie „Podróż na wschód” uznać można za uwerturę do powieści H. Hessego „Gra szklanych paciorków” to już nie mogę się doczekać napoczęcia mojej przygody z tym dziełem.
Czytając „Podróż na wschód” nie mogłem się oprzeć wrażeniu niedosytu i żalu, że takie to króciutkie, takie malutkie niczym diamencik, ale jednocześnie tak piękne i czyste zawierające w sobie...
Lekki styl jak na Hessego, niezbyt wciągający początek, w trakcie lektury uczucie dezorientacji, braku pewności rozumienia przekazu. Im dalej, tym ciekawiej. Tę książkę czyta się dwa razy aby baśniowość i magię poczuć i zrozumieć lepiej od początku. Styl i kunszt słowa nie porywa jak na Hessego ale efemeryczność i lekkość w zupełności wystarcza i bierze górę.
Lekki styl jak na Hessego, niezbyt wciągający początek, w trakcie lektury uczucie dezorientacji, braku pewności rozumienia przekazu. Im dalej, tym ciekawiej. Tę książkę czyta się dwa razy aby baśniowość i magię poczuć i zrozumieć lepiej od początku. Styl i kunszt słowa nie porywa jak na Hessego ale efemeryczność i lekkość w zupełności wystarcza i bierze górę.
Bardzo dobra ta peregrynacja. Celne przemyślenia m.in. o naturze ludzkiej, szczęściu i władzy. Jedno z najlepszych dzieł Hessego. Piękny i dojrzały styl pisarski. Jak zwykle, akcenty filozofujące.
Bardzo dobra ta peregrynacja. Celne przemyślenia m.in. o naturze ludzkiej, szczęściu i władzy. Jedno z najlepszych dzieł Hessego. Piękny i dojrzały styl pisarski. Jak zwykle, akcenty filozofujące.
Metaforyczna baśń w wykonaniu Hermanna Hessego to zaledwie sto cztery strony, które interpretować można osobiście lub na podstawie znajomości życia autora, jako że odwoływań nie brakuje. Istotą powieści jest jednak droga, która ma magiczno-psychologiczną wagę dla uczestników. Członkowie Związku mają różne prywatne cele, które zamierzają osiągnąć dzięki podróży na wschód, ale łączy ich też cel wspólny, który łatwo zatracić. Mają słuchać głosu serca i być wiernym zasadom organizacji, a jednak z czasem gubią się w świecie. Porzucają swoje zasady i porzucają samego siebie. Im bardziej się gubią, tym mniej wiedzą, bo więcej zapominają. A jednak wciąż jest nadzieja. Wciąż można otworzyć szeroko oczy i zobaczyć prawdę.
Hesse mówi o tworach artystów, które pochłaniają kolory swoich twórców, co sprawia, że Ci wydają się szarzy i mniej ciekawi. O chęci lepszego, które z czasem okazuje się nie być najważniejsze. O zatraceniu swoich ideałów i zwątpieniu w obrane drogi, ale też odnajdywaniu siebie i dostrzeganiu prawdy.
Minipowieść dla ludzi, którzy już znają twórczość autora. Pełna uroku, na granicy jawy i snu. Dała mi piękny czas, choć jednocześnie... Nie będzie to mój ulubiony tytuł Hessego. Prawdopodobnie znajdzie się na szarym końcu mojego rankingu jego dzieł, a jednak wciąż gdzieś wysoko w rankingu przeczytanych w ostatnim czasie książek. Jest to zbyt dobry autor, bym mogła być obojętna wobec jego prac i bym mogła ich nie docenić. Nawet jest tym razem tytuł przemówił do mnie nieco mniej.
przekł. Jerzy Prokopiuk
Metaforyczna baśń w wykonaniu Hermanna Hessego to zaledwie sto cztery strony, które interpretować można osobiście lub na podstawie znajomości życia autora, jako że odwoływań nie brakuje. Istotą powieści jest jednak droga, która ma magiczno-psychologiczną wagę dla uczestników. Członkowie Związku mają różne prywatne cele, które zamierzają osiągnąć dzięki podróży na wschód,...
HH w podróży przez czas i przestrzeń, przez wyobraźnię i to, co inni nazywają rzeczywistością. Z gurus, inspiracjami, poprzednimi wcieleniami, sen i jawa dla odkrywania siebie. Powrót do swojej wewnętrznej rodziny i wartości zdeptanych przez dopasowanie i żal, rozczarowanie. Wracaj tam, gdzie zacząłeś. I do przodu. Związek czuwa. Istnieje. Będzie istniał zawsze. A w nim sami tacy, którym wolno przeżywać wszystko, naraz. Hiszpańscy rycerze, niemieccy uczeni., irlandzcy mnisi i francuscy poeci. Kto teraz?
‘naszą wiarą przezwyciężaliśmy wstrząśnięty wojną świat’
HH w podróży przez czas i przestrzeń, przez wyobraźnię i to, co inni nazywają rzeczywistością. Z gurus, inspiracjami, poprzednimi wcieleniami, sen i jawa dla odkrywania siebie. Powrót do swojej wewnętrznej rodziny i wartości zdeptanych przez dopasowanie i żal, rozczarowanie. Wracaj tam, gdzie zacząłeś. I do przodu. Związek czuwa. Istnieje. Będzie istniał zawsze. A w nim...
Zaskakujące dzieło... z początku bardzo problematyczne (jeżeli mówimy o zrozumieniu tego co się dzieje i co my w ogóle czytamy). Z czasem jednak utwór Hermanna Hesse wpłynął na mnie. Byłem dość poruszony sytuacją Pana H. H.
- co mogę dodać... jest to trzecia książka Hesse'a (nie wiem czy tak się odmienia), którą przeczytałem i mogę stwierdzić, że znowu się nie zawiodłem :)
Zaskakujące dzieło... z początku bardzo problematyczne (jeżeli mówimy o zrozumieniu tego co się dzieje i co my w ogóle czytamy). Z czasem jednak utwór Hermanna Hesse wpłynął na mnie. Byłem dość poruszony sytuacją Pana H. H.
- co mogę dodać... jest to trzecia książka Hesse'a (nie wiem czy tak się odmienia), którą przeczytałem i mogę stwierdzić, że znowu się nie zawiodłem :)
I znowu filozoficzna podróż z Hermanem Hesse ☺️ Taka trochę realno-nierealna, trochę baśniowa, trochę z pogranicza snu. Wiele tu symboli i egzystencjalnych przemyśleń, ale interpretację każdy może mieć inną. Lubię w jego książkach to, że można je zestawić ze swoimi przeżyciami czy w ogóle z upływającym czasem. Myślę że nie jest łatwo odnaleźć własne JA, ale wciąż warto próbować.
I znowu filozoficzna podróż z Hermanem Hesse ☺️ Taka trochę realno-nierealna, trochę baśniowa, trochę z pogranicza snu. Wiele tu symboli i egzystencjalnych przemyśleń, ale interpretację każdy może mieć inną. Lubię w jego książkach to, że można je zestawić ze swoimi przeżyciami czy w ogóle z upływającym czasem. Myślę że nie jest łatwo odnaleźć własne JA, ale wciąż warto...
Zachęcony tematyką i poleceniami zabrałem się za noblistę. Lektura bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Hesse pisze w bardzo specyficzny sposób, zupełnie nie umiem go do nikogo porównać. Wszędzie czai się tajemnica, choć właściwie wszystko wiadomo...
Zachęcony tematyką i poleceniami zabrałem się za noblistę. Lektura bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Hesse pisze w bardzo specyficzny sposób, zupełnie nie umiem go do nikogo porównać. Wszędzie czai się tajemnica, choć właściwie wszystko wiadomo...
O wędrówce w stronę lepszego, nawet jeśli to lepsze jest jedynie wytworem imaginacji.
Kolejne dzieło Hessego filozofujące i psychologizujące zarazem. Nie dość, że jest to jedno z największych arcydzieł wielkiego mistrza, to w dodatku napisane pięknym językiem („zawstydzić gwałtownika”, „pijany szczęściem”).
W Polsce wydane w świetnym tłumaczeniu Jerzego Prokopiuka.
„Żale, skargi, samooskarżenia płynęły ze mnie jak woda z rozbitego dzbana”
„tych, którzy zdobyli władzę siłą, czeka piekło”
Polecam zwłaszcza tym, którzy liznęli styl Hessego i są w dobrym nastroju (mistrz potrafi przygnębiać!) 😊
O wędrówce w stronę lepszego, nawet jeśli to lepsze jest jedynie wytworem imaginacji.
Kolejne dzieło Hessego filozofujące i psychologizujące zarazem. Nie dość, że jest to jedno z największych arcydzieł wielkiego mistrza, to w dodatku napisane pięknym językiem („zawstydzić gwałtownika”, „pijany szczęściem”).
W Polsce wydane w świetnym tłumaczeniu Jerzego Prokopiuka....
Podziwiam Hessego za to, że szedł swoją drogą i nie bał się tego przekazać w powieściach.
Zrobiłem kilka plakatów do jego książek.
Tutaj jest "Podróż na Wschód"
http://michalstepien.art/plakaty#282
Podziwiam Hessego za to, że szedł swoją drogą i nie bał się tego przekazać w powieściach.
Zrobiłem kilka plakatów do jego książek.
Tutaj jest "Podróż na Wschód"
http://michalstepien.art/plakaty#282
Piękna to i pocieszająca perspektywa, że świat wiary w wyższe ideały, pełen sensu i radości, który to często porzucamy na rzecz pragmatycznego życia kierowanego przez chłodne kalkulacje, a nie wyobraźnię, tak chętnie przyjmie nas z powrotem, jeśli tylko wykażemy się odwagą i determinacją, aby go odnaleźć. Kojąca jest również myśl, że po powrocie do życia z celem wszystkie nasze dotychczasowe bolączki i wyrzuty sumienia zostaną odkupione przez uśmiech losu.
Piękna to i pocieszająca perspektywa, że świat wiary w wyższe ideały, pełen sensu i radości, który to często porzucamy na rzecz pragmatycznego życia kierowanego przez chłodne kalkulacje, a nie wyobraźnię, tak chętnie przyjmie nas z powrotem, jeśli tylko wykażemy się odwagą i determinacją, aby go odnaleźć. Kojąca jest również myśl, że po powrocie do życia z celem wszystkie...
Trudna lektura. Opis skrawka drogi jaką trzeba przejść, aby stać się sobą. Uwypukla czytelnikowi jak łatwo odejść od własnego ja oraz jak trudno później do niego wrócić. Niezauważalny proces odejścia od ideałów spowodowany pragmatyzmem życia.
Dodatkowo pomieszanie czasów, kultur i wątków czyni tytułową Podróż na wschód naprawdę niesamowitą.
Trudna lektura. Opis skrawka drogi jaką trzeba przejść, aby stać się sobą. Uwypukla czytelnikowi jak łatwo odejść od własnego ja oraz jak trudno później do niego wrócić. Niezauważalny proces odejścia od ideałów spowodowany pragmatyzmem życia.
Dodatkowo pomieszanie czasów, kultur i wątków czyni tytułową Podróż na wschód naprawdę niesamowitą.
Hesse niepostrzeżenie wkradł się w tamtym roku w moje serducho powieścią „Pod kołami” i od tamtej pory z każdym dziełem, rozdziałem, przewracaną stroną zbliża się do tytułu jednego z moich ulubionych autorów. Hesse to mistrz i zapewne będzie to nudna opinia, ale odkrywanie go na nowo po latach skutkuje w zachwyty i niewyobrażalne emocje.
„Podróż na Wchód” to prosta, napisana prawie że zwykłym językiem książka, ale wszystko co w niej jest, znajduje się głębiej, ciaśniej osadzone między każdym z wersów. To zagadka pełna symboli i teorii, każdy odnajduje w niej własne ścieżki. Podróż na wschód, to tak naprawdę podróż przez życie, a z każdym postawionym przez bohatera krokiem czuję wieź i pokrewieństwo. Jego słabości są moimi słabościami. Jego pragnienia to moje pragnienia, a jego rozpacz jest moją rozpaczą. Być i ja porzuciłam swą podróż, zapomniałam o swych wartościach, być może to ja sprzedałam swoje skrzypce, być może to ja tęsknię za powrotem.
Obawiam się, nie potrafię wyjaśnić swojego zachwytu, być może był to tylko sen, być może brak mi słów, być może każdy z was powinien tę podróż przeżyć sam, poczuć, jak osiada na skórze, jak kiełkuje i zostaje w nas na zawsze..
Hesse niepostrzeżenie wkradł się w tamtym roku w moje serducho powieścią „Pod kołami” i od tamtej pory z każdym dziełem, rozdziałem, przewracaną stroną zbliża się do tytułu jednego z moich ulubionych autorów. Hesse to mistrz i zapewne będzie to nudna opinia, ale odkrywanie go na nowo po latach skutkuje w zachwyty i niewyobrażalne emocje.
„Podróż na Wchód” to prosta,...
Na prawdę chylę czoło przed czytelnikami tego autor. Oprócz jednego, może dwóch zdań nie zrozumiałem zupełnie o co chodzi. Ale tak zupełnie. Próbowałem coś sobie dopisać w głowie, wyobrazić, ale nie będę się oszukiwać - nie wiem o czym ta książka mówi. Czytając komentarze widziałem wpisy, których też za bardzo nie rozumiałem, ale widzę, że Ci ludzie jakoś to czują. To jest wspaniałe ta różnorodność, to bogactwo światów, które ja nie znam, ale one istnieją i żyją.
Na prawdę chylę czoło przed czytelnikami tego autor. Oprócz jednego, może dwóch zdań nie zrozumiałem zupełnie o co chodzi. Ale tak zupełnie. Próbowałem coś sobie dopisać w głowie, wyobrazić, ale nie będę się oszukiwać - nie wiem o czym ta książka mówi. Czytając komentarze widziałem wpisy, których też za bardzo nie rozumiałem, ale widzę, że Ci ludzie jakoś to czują. To jest...
Książki Hermanna Hessego nie polecałbym czytelnikom „twardo stąpającym po ziem”, z uśmieszkiem ironii traktującym świat duszy i wyobraźni, refleksje filozoficzne czy poetyckie obrazy. „Podróż na Wschód” jest bowiem opowieścią o wyprawie do „królestwa bez ziemi”, do krainy myśli. Przechodząc, a może przepływając przez kolejne strony książki, coraz jaśniej i wyraźniej dostrzega się sens tej wędrówki do „Ojczyzny Światła", właściwie „podróży bez podróży”. Narrator pojawia się wprawdzie w konkretnych miejscach, jednak celem okazuje się wnikanie do wnętrza człowieka, doskonalenie duchowe, odszukiwanie ideałów i podążanie za nimi. W wielu miejscach, np. gdy przywoływani są Almanzor, Don Kichot czy Parsifal, przychodzi na myśl określenie członków tajemniczej wyprawy jako „obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów”, jak mówi puenta klasycznego wiersza Zbigniewa Herberta. Dlatego, niestety, nie wszyscy są w stanie dołączyć do jej uczestników.
Powieść Hermanna Hessego nie jest więc nawet powieścią w powszechnie przyjętym i rozumianym znaczeniu. Jak czytamy w „Posłowiu”, to „krucjata przeciwko jednowymiarowości naszego świata, omamionego przez pieniądz, liczby i zegary”, pod prąd strumienia dążącego do korzyści materialnych, a w kierunku odrodzenia własnego wnętrza i doskonalenia siebie.
Każdy, kto , mimo prawdopodobnej „chłosty śmiechu”, potrafi wejść w tę krainę duszy, baśni i niezmierzonych przestrzeni myśli, zdobędzie „dobro, którego nie zdobędzie”, znajdzie się w towarzystwie wielkich przodków.
ZJ
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Książki Hermanna Hessego nie polecałbym czytelnikom „twardo stąpającym po ziem”, z uśmieszkiem ironii traktującym świat duszy i wyobraźni, refleksje filozoficzne czy poetyckie obrazy. „Podróż na Wschód” jest bowiem opowieścią o wyprawie do „królestwa bez ziemi”, do krainy myśli. Przechodząc, a może przepływając przez kolejne strony książki, coraz jaśniej i wyraźniej...
Balansująca na pograniczu jawy i snu opowieść o duchowej podróży w głąb samego siebie w poszukiwaniu… No właśnie, czego? Jak to u Hessego bywa, przede wszystkim w poszukiwaniu szeroko pojętego sensu. Doskonałości. Właściwej drogi. Ale nie tylko, „Podróż na Wschód” to bowiem w pierwszej kolejności podróż w poszukiwaniu duchowego odrodzenia, młodości, witalności i witalnej siły oraz chęci do zmian, który przybliżą nas do szczęścia (czymkolwiek by ono nie było).
„Podróż na Wschód” często postrzegana jest jako swoista uwertura, wstęp do „Gry szklanych paciorków”, która jest bodaj czy nie najważniejszym dziełem Hermanna Hessego. Po lekturze „Podróży…” wydaje mi się, że powyższy pogląd jest słuszny; w niniejszej książce Hesse tak jakby zbierał siły na napisanie „Gry…” poprzez rozprawienie się z sensem szeroko pojętej duchowości, z poszukiwaniem jej, co miało chyba na celu ułatwienie rozważań o sprawach jeszcze ważniejszych.
Wędrówka czytelnika przez kolejne strony „Podróży na Wschód” pełna jest symboliki oraz odniesień do wybitnych osobowości – zarówno do tych istniejących realnie, jak również do tych fikcyjnych, które wszakże również mogą pełnić rolę duchowych przewodników i autorytetów. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że Hesse w dużej mierze opowiada w ten sposób o własnych autorytetach i inspiracjach, a więc o własnych mentorach pomagających jemu samemu w odnalezieniu duchowej drogi do młodości duszy. Ciekawe i cenne to spostrzeżenia, które w toku lektury chyba nieco pomagają zrozumieć tok rozumowania samego autora.
Czym jest i czym może być młodość duszy? Do tego trzeba dojść samemu. Zapewne też dla każdego będzie to coś nieco innego, jednak uniwersalnie na sprawę patrząc, z całą pewnością można to pojmować jako pełnię witalnych i życiowych sił, które przekładając się na twórcze zasoby umysłu są w stanie przybliżyć nas ku właściwej drodze wiodącej do szeroko pojętego absolutu oraz ku pełnej życiowej mądrości doskonałości – do której, zgodnie z założeniem Hessego, dążymy wszyscy (a przynajmniej do której dążyć powinniśmy). Czy warto wybrać się w tę podróż? Zdecydowanie tak (przynajmniej, na dobry początek, literacko).
Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki.
Balansująca na pograniczu jawy i snu opowieść o duchowej podróży w głąb samego siebie w poszukiwaniu… No właśnie, czego? Jak to u Hessego bywa, przede wszystkim w poszukiwaniu szeroko pojętego sensu. Doskonałości. Właściwej drogi. Ale nie tylko, „Podróż na Wschód” to bowiem w pierwszej kolejności podróż w poszukiwaniu duchowego odrodzenia,...
Trafiła w mój gust. Ciekawa i ambitna proza.
Trafiła w mój gust. Ciekawa i ambitna proza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja relacja z Hermannem Hesse jest bardzo dziwna. Jego twórczość trudno mi się czyta, muszę być w pełni skoncentrowana (może kwestia tego konkretnego wydania?). Kiedyś odbiłam się od Demiana, później odnalazłam się w Pod kołami i Wilku stepowym, by dziś zupełnie nie zrozumieć Podróży na Wschód. Kiedy tylko pojawiał się w mojej głowie jakiś pomysł odnośnie tego, co poprzez metaforę próbuje przekazać nam autor, ulatywało to i traciło sens w następnych stronach. Plus jedynie za to, że nie męczyłam się zbyt długo, bo była to krótka pozycja :)
Moja relacja z Hermannem Hesse jest bardzo dziwna. Jego twórczość trudno mi się czyta, muszę być w pełni skoncentrowana (może kwestia tego konkretnego wydania?). Kiedyś odbiłam się od Demiana, później odnalazłam się w Pod kołami i Wilku stepowym, by dziś zupełnie nie zrozumieć Podróży na Wschód. Kiedy tylko pojawiał się w mojej głowie jakiś pomysł odnośnie tego, co poprzez...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka opowieść pełna metafor, w domyśle niedopasowania człowieka do świata i poszukiwania jego głębi
Krótka opowieść pełna metafor, w domyśle niedopasowania człowieka do świata i poszukiwania jego głębi
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBajka dla dorosłych, bajka o sekcie, związku , wspólnocie - strukturze ponadczasowej ,-o wspólnocie intelektualnej. Niemodne, minimalne szanse na zrozumienie w dzisiejszych czasach.
Bajka dla dorosłych, bajka o sekcie, związku , wspólnocie - strukturze ponadczasowej ,-o wspólnocie intelektualnej. Niemodne, minimalne szanse na zrozumienie w dzisiejszych czasach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Hessego. To mój ulubiony autor. Zawsze gdy czytam jego powieści mam wrażenie że są napisane specjalnie dla mnie. Każda jest poetyckim traktatem szukania siebie, samoakceptacji i walką z apatią tj. takim wegetatywnym trybem życia. Styl Hessego jest jednym z piękniejszych. Można się tylko delektować.
Powieści Hessego mają własną logikę. Jego bohaterowie balansują na granicy jawy i snu. Zdarzenia bardzo prawdopodobne mieszają się elementami baśniowymi. Wszystko jest iluzja i prawdą jednocześnie. Dlatego interpretować te powieść można na tysiące sposobów.
Uwielbiam Hessego. To mój ulubiony autor. Zawsze gdy czytam jego powieści mam wrażenie że są napisane specjalnie dla mnie. Każda jest poetyckim traktatem szukania siebie, samoakceptacji i walką z apatią tj. takim wegetatywnym trybem życia. Styl Hessego jest jednym z piękniejszych. Można się tylko delektować.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieści Hessego mają własną logikę. Jego bohaterowie balansują...
🚩 Wprowadzenie do podróży 🚩
"Podróż na Wschód" opowiada historię narratora, członka tajemniczego Bractwa, które wyrusza na wyprawę o charakterze mistycznym i duchowym. Bractwo to zbiorowość ludzi dążących do prawdy i oświecenia, gdzie każdy ma swój własny cel, lecz wspólna podróż nadaje im sens. Narrator wędruje przez krainy wspomnień i wyobrażeń, próbując odnaleźć swoje miejsce w tej wspólnocie. Gdy Bractwo rozpada się, jego świat kruszy się razem z nim. Rozpad wspólnoty staje się symbolem rozbicia tożsamości i kryzysu pamięci. Na tym tle pojawia się Leo – prosty sługa, którego znaczenie wykracza daleko poza rolę pomocnika.
🪞 Pamięć jak lustro pełne pęknięć 🪞
"Podróż na Wschód" to nie tylko brutalne rozliczenie z pamięcią i jej niedoskonałością. To także refleksja nad naszymi próbami porządkowania się pamięci, która nie chce współpracować. Narrator miota się po własnych wspomnieniach jak turysta bez mapy – z każdą próbą odnalezienia sensu coraz bardziej gubi trop.
📖 Ulotność, kreacja i zakręty na ślepo 📖
Hesse pokazuje pamięć jako krajobraz pełen fałszywych drogowskazów. Każde wspomnienie to tylko cień tego, co było, a czasem nawet tego, co nigdy się nie wydarzyło. Narrator usiłuje zrekonstruować przeszłość jak pedantyczny archiwista, ale jego wysiłki przypominają próbę odkurzania dymu. Wspomnienia? Bardziej karykatury rzeczywistości niż jej odbicia.
🔍 Rekonstrukcja i akceptacja, czyli walka z wiatrakami 🔍
Narrator desperacko próbuje odtworzyć własną przeszłość, ale jego wysiłki rozmywają się jak ślady na piasku. Każde wspomnienie prowadzi go na manowce, a im bardziej próbuje uporządkować chaos, tym bardziej wszystko się rozmywa. Hesse mówi wprost – prawda nie jest czymś, co można złapać za ogon. To raczej kot, który przychodzi wtedy, kiedy sam chce. Porażki są nieuniknione, ale może to właśnie one są jedyną prawdą?
📚 Leo – prostota i mądrość w przebraniu 📚
Leo, na pozór prosty sługa, okazuje się kluczem do zrozumienia całej podróży. Hesse pokazuje, że czasem najważniejsze prawdy przychodzą w najbardziej banalnym opakowaniu. Leo to mistrz prostoty – nie udaje wielkości, nie sili się na mądrość, ale to właśnie on ma w sobie to, czego brakuje wszystkim dookoła.
📌 Między złudzeniem a prawdą 📌
"Podróż na Wschód" to powieść o akceptacji tego, że życie to głównie szukanie po omacku. Hesse nie daje odpowiedzi, ale sugeruje, że sam proces poszukiwania jest jedynym, co mamy. Prawda nie jest do odkrycia – jest do przeżycia. A może tylko do przegapienia, jeśli zbyt długo będziemy się nad nią zastanawiać.
📣 Hesse nie każe nam porzucić poszukiwań. Raczej uśmiecha się z przekąsem, jakby mówił: „Szukaj dalej, jeśli naprawdę chcesz się zgubić.”
🚩 Wprowadzenie do podróży 🚩
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Podróż na Wschód" opowiada historię narratora, członka tajemniczego Bractwa, które wyrusza na wyprawę o charakterze mistycznym i duchowym. Bractwo to zbiorowość ludzi dążących do prawdy i oświecenia, gdzie każdy ma swój własny cel, lecz wspólna podróż nadaje im sens. Narrator wędruje przez krainy wspomnień i wyobrażeń, próbując odnaleźć swoje...
Czytając ciągle miałam skojarzenia z "Procesem" na zmianę z "Alchemikiem" i bardzo trudno było mi się oderwać od tych porównań. Abstrakcyjnie niesamowita. Dla mnie raczej smutna (czy to dobre słowo?). Czułam, że nie ma we mnie zgody na taką konstrukcję, że odkrywanie drogi do wolności, marzeń, życia po swojemu to spawa indywidualna, a nie grupowa. Koncepcja uniewinnienia i łaski kompletnie mnie zmiotła - okrągłe oczy, a na ustach "co???". Może to nie mój czas na tą opowieść, a może po prostu do wolności prowadzą rożne drogi i każdy wybierze dla siebie najlepszą. Może czasem trzeba na to dostać pozwolenie. Daję 6 gwiazdek, bo jednak nie mogłam się oderwać, narracja intrygująca, bajkowo nierzeczywista
Czytając ciągle miałam skojarzenia z "Procesem" na zmianę z "Alchemikiem" i bardzo trudno było mi się oderwać od tych porównań. Abstrakcyjnie niesamowita. Dla mnie raczej smutna (czy to dobre słowo?). Czułam, że nie ma we mnie zgody na taką konstrukcję, że odkrywanie drogi do wolności, marzeń, życia po swojemu to spawa indywidualna, a nie grupowa. Koncepcja uniewinnienia i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała baśń snuta przez Hessego to nie tylko tytułowa "Podróż na Wschód", ale przede wszystkim podróż w czasie i przestrzeni, wgłąb siebie. To próba odnalezienia siebie i prawdy o sobie. Także takiego obrazu, jak widzą nas inni.
Autor w sposób nieoczywisty prowadzi Czytelnika po kartach tej krótkiej powieści, wśród wielu metafor, symboli i odniesień do świata kultury oraz filozoficznych kwestii.
Tęsknię za taką literaturą piękną, napisaną tak wspaniałym językiem. Na pewno jeszcze nie raz wrócę do tej pozycji, by odbyć podróż i odnaleźć nowe miejsca.
Wspaniała baśń snuta przez Hessego to nie tylko tytułowa "Podróż na Wschód", ale przede wszystkim podróż w czasie i przestrzeni, wgłąb siebie. To próba odnalezienia siebie i prawdy o sobie. Także takiego obrazu, jak widzą nas inni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor w sposób nieoczywisty prowadzi Czytelnika po kartach tej krótkiej powieści, wśród wielu metafor, symboli i odniesień do świata kultury...
Motywem przewodnim „Podróży na Wschód” jest idea rozwoju i przemiany mająca na celu służenie królestwu ducha, skromnych rozmiarów utwór, zagadkowy i nieoczywisty, wędrówka przez różne czasy i epoki w poszukiwaniu prawdy, równowagi duchowej i wewnętrznego odrodzenia, niemal wszystkie utwory prozatorskie niemieckiego prozaika, poety i eseisty / Nagroda Nobla w dziedzinie literatury 1946 / można nazwać „biografiami duszy”.
„Wschód” nie jest pojęciem geograficznym, jest „Ojczyzną Światła”.
Wyprawa do „królestwa bez ziemi”.
„Królestwem bez ziemi” jest królestwo ducha.
Powieść o poszukiwaniu sensu życia, jednocześnie wędrówka ku własnemu wnętrzu, podobnie, jak w „Grze szklanych paciorków” znajdziemy w niej kult prawdy połączony z kultem piękna i medytacyjną troską o duszę, Hesse pomaga nam zrozumieć świat i pociesza, że nie jesteśmy na nim sami, choć ludzkość podzielona jest na obce i wrogie sobie plemiona, jest jednak jednością, łączy nas bowiem wspólnota możliwości, pragnień i ideałów.
Literatura transcendentna, wykraczająca poza zasięg ludzkiego poznania, dająca przeczucie istnienia czegoś, co należy do wyższego porządku, jeśli przyjąć, że ludzkie życie jest rzeką, ma swój początek i koniec, jest to próba opisania nurtu tej rzeki, na pierwszym planie, jak zawsze u tego autora, jest duch i życie w ciągłej przemianie, utwór trudny w odbiorze, dobrym wyborem na pierwsze spotkanie z twórczością pisarza jest powieść „Peter Camenzind” : )
Motywem przewodnim „Podróży na Wschód” jest idea rozwoju i przemiany mająca na celu służenie królestwu ducha, skromnych rozmiarów utwór, zagadkowy i nieoczywisty, wędrówka przez różne czasy i epoki w poszukiwaniu prawdy, równowagi duchowej i wewnętrznego odrodzenia, niemal wszystkie utwory prozatorskie niemieckiego prozaika, poety i eseisty / Nagroda Nobla w dziedzinie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"(...) ʀᴏᴢᴘᴀᴄᴢ ᴊᴇsᴛ ʀᴇᴢᴜʟᴛᴀᴛᴇᴍ ᴋᴀᴢ̇ᴅᴇᴊ ᴘᴏᴡᴀᴢ̇ɴᴇᴊ ᴘʀᴏ́ʙʏ ᴢʀᴏᴢᴜᴍɪᴇɴɪᴀ ɪ ᴜsᴘʀᴀᴡɪᴇᴅʟɪᴡɪᴇɴɪᴀ ᴢ̇ʏᴄɪᴀ ʟᴜᴅᴢᴋɪᴇɢᴏ. ʀᴏᴢᴘᴀᴄᴢ ᴊᴇsᴛ ʀᴇᴢᴜʟᴛᴀᴛᴇᴍ ᴋᴀᴢ̇ᴅᴇᴊ ᴘᴏᴡᴀᴢ̇ɴᴇᴊ ᴘʀᴏ́ʙʏ, ʙʏ ᴢ̇ʏᴄ́ ᴄɴᴏᴛʟɪᴡɪᴇ, sᴘʀᴀᴡɪᴇᴅʟɪᴡɪᴇ ɪ ʀᴏᴢᴜᴍɴɪᴇ ɪ sᴘᴇᴌɴɪᴄ́ ᴡʏᴍᴏɢɪ ᴢ̇ʏᴄɪᴀ. ᴄɪ, ᴋᴛᴏ́ʀᴢʏ ɴɪᴇ ᴢɴᴀᴊᴀ̨ ʀᴏᴢᴘᴀᴄᴢʏ, sᴀ̨ ᴅᴢɪᴇᴄ́ᴍɪ; ᴄɪ, ᴋᴛᴏ́ʀᴢʏ ᴘʀᴢᴇᴋʀᴏᴄᴢᴀ̨ ᴊᴇᴊ ɢʀᴀɴɪᴄᴇ, sᴛᴀᴊᴀ̨ sɪᴇ̨ ᴘʀᴢᴇʙᴜᴅᴢᴏɴʏᴍɪ"
🌄 Tym razem porwałem się z motyką na słońce, bo oto dzieło Hermanna Hessego, które ciężko jest sklasyfikować i zinterpretować jednoznacznie. Czułem się odrobinę zagubiony i zdezorientowany, lecz czym dalej pousuwałem się do przodu, tym więcej docierało do mnie.
W przypadku "Wilka Stepowego" miałem jakiś punkt odniesienia, tutaj zostałem rzucony w wir wydarzeń, których obrazy są wręcz oniryczne. Piękne słowa, piękne idee. Konsorpcjum ludzi, którzy podążają wytyczoną im ścieżką. Mnogość wątków dotyczy życia samego Hessego - czytając jego książki poznajemy tak naprawdę samego autora. Jego marzenia, niespełnione nadzieje, smutek czy niemożność odnalezienia się w świecie.
🌄 Podobno istnieje bardzo wiele interpretacji tego dzieła, ja jednak postawie na swojej i myślę, że jest to opowieść o tym, jak utrata celu w życiu człowieka, wiary we własne możliwości, może doprowadzić na skraj wegetacji. Życie które rozpadając się na części, pozbawia sensu istnienia. Natomiast nadanie swoiemu życiu sensu i odnalezieniu w nim celu, może sprawić, że wyjście z matni staje się możliwe i bardzo pożądane. "Podróż na wschód" skłoniła mnie do refleksji nad sensem mojego własnego życia i celami jakie sobie wyznaczyłem. Czy są w istocie tym czego pragnę? Sposobem na samorealizacje? Czy są jedynie zapełnieniem pustki, którą czuję w środku i której nie potrafię zapełnić?
🌄 Bez wątpienia jest to opowieść o bardzo głębokim, ukrytym znaczeniu, które dla każdego może być zupełnie inne. To dopiero moja druga książka Hermanna Hessego którą przeczytałem i cytując klasyka "To może być początek pięknej przyjaźni"
"(...) ʀᴏᴢᴘᴀᴄᴢ ᴊᴇsᴛ ʀᴇᴢᴜʟᴛᴀᴛᴇᴍ ᴋᴀᴢ̇ᴅᴇᴊ ᴘᴏᴡᴀᴢ̇ɴᴇᴊ ᴘʀᴏ́ʙʏ ᴢʀᴏᴢᴜᴍɪᴇɴɪᴀ ɪ ᴜsᴘʀᴀᴡɪᴇᴅʟɪᴡɪᴇɴɪᴀ ᴢ̇ʏᴄɪᴀ ʟᴜᴅᴢᴋɪᴇɢᴏ. ʀᴏᴢᴘᴀᴄᴢ ᴊᴇsᴛ ʀᴇᴢᴜʟᴛᴀᴛᴇᴍ ᴋᴀᴢ̇ᴅᴇᴊ ᴘᴏᴡᴀᴢ̇ɴᴇᴊ ᴘʀᴏ́ʙʏ, ʙʏ ᴢ̇ʏᴄ́ ᴄɴᴏᴛʟɪᴡɪᴇ, sᴘʀᴀᴡɪᴇᴅʟɪᴡɪᴇ ɪ ʀᴏᴢᴜᴍɴɪᴇ ɪ sᴘᴇᴌɴɪᴄ́ ᴡʏᴍᴏɢɪ ᴢ̇ʏᴄɪᴀ. ᴄɪ, ᴋᴛᴏ́ʀᴢʏ ɴɪᴇ ᴢɴᴀᴊᴀ̨ ʀᴏᴢᴘᴀᴄᴢʏ, sᴀ̨ ᴅᴢɪᴇᴄ́ᴍɪ; ᴄɪ, ᴋᴛᴏ́ʀᴢʏ ᴘʀᴢᴇᴋʀᴏᴄᴢᴀ̨ ᴊᴇᴊ ɢʀᴀɴɪᴄᴇ, sᴛᴀᴊᴀ̨ sɪᴇ̨ ᴘʀᴢᴇʙᴜᴅᴢᴏɴʏᴍɪ"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌄 Tym razem porwałem się z motyką na...
Miniaturowa powieść o tęsknocie człowieka za głębią i prawdą.
Miniaturowa powieść o tęsknocie człowieka za głębią i prawdą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli w istocie „Podróż na wschód” uznać można za uwerturę do powieści H. Hessego „Gra szklanych paciorków” to już nie mogę się doczekać napoczęcia mojej przygody z tym dziełem.
Czytając „Podróż na wschód” nie mogłem się oprzeć wrażeniu niedosytu i żalu, że takie to króciutkie, takie malutkie niczym diamencik, ale jednocześnie tak piękne i czyste zawierające w sobie niewysłowioną delikatność, niczym woal utkany z mgły okrywający świat ludzkich marzeń, tęsknot i pragnień- świat, do którego dąży i którego poszukuje każda istota myśląca, świat tak charakterystyczny w okresie budzenia się młodzieńczych ideałów.
Któż z nas nie tęsknił za poznaniem niepoznawalnego, kto nie marzył o zrozumieniu sensu otaczającego nas świata, a przynajmniej o zbliżeniu się do zrozumienia, lub chociażby drobnej iluminacji rozświetlającej nasze wnętrze.
Herman Hesse jak nikt inny potrafi w swym dziele uświadomić czytelnikowi ulotność i nietrwałość ludzkich marzeń, a w jeszcze większym stopniu nasz brak wytrwałości w dążeniu do celu, nasze zniecierpliwienie, znużenie i w konsekwencji zejście z drogi prowadzącej do oświecenia.
Proza życia, monotonia dnia codziennego, powtarzanie w kółko cyklu: droga do pracy, praca, powrót z pracy, dom, dzieci, żona, mąż, sen, pobudka, praca... itp. człowiek niczym trybik w maszynie kręci się w koło, nie mając czasu i przede wszystkim chęci na chwilę refleksji, na zatrzymanie się i rozejrzenie dokoła, na uświadomienie sobie jak bardzo i jak daleko odszedł od młodzieńczych ideałów zwanych przez niego samego (może celem usprawiedliwienia) w okresie starości: naiwnością, mrzonką, lub budowaniem zamków na piasku.
„Podróż na wschód” to swoista rozprawa z samym sobą, to próba powrotu do młodości, do utraconego czasu, to smutna refleksja, ale i nadzieja, że przecież jeszcze nie wszystko stracone, że dopóki duch w nas się kołacze, dopóty istnieje nadzieja na zmianę. POLECAM.
Jeśli w istocie „Podróż na wschód” uznać można za uwerturę do powieści H. Hessego „Gra szklanych paciorków” to już nie mogę się doczekać napoczęcia mojej przygody z tym dziełem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając „Podróż na wschód” nie mogłem się oprzeć wrażeniu niedosytu i żalu, że takie to króciutkie, takie malutkie niczym diamencik, ale jednocześnie tak piękne i czyste zawierające w sobie...
Lekki styl jak na Hessego, niezbyt wciągający początek, w trakcie lektury uczucie dezorientacji, braku pewności rozumienia przekazu. Im dalej, tym ciekawiej. Tę książkę czyta się dwa razy aby baśniowość i magię poczuć i zrozumieć lepiej od początku. Styl i kunszt słowa nie porywa jak na Hessego ale efemeryczność i lekkość w zupełności wystarcza i bierze górę.
Lekki styl jak na Hessego, niezbyt wciągający początek, w trakcie lektury uczucie dezorientacji, braku pewności rozumienia przekazu. Im dalej, tym ciekawiej. Tę książkę czyta się dwa razy aby baśniowość i magię poczuć i zrozumieć lepiej od początku. Styl i kunszt słowa nie porywa jak na Hessego ale efemeryczność i lekkość w zupełności wystarcza i bierze górę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra ta peregrynacja. Celne przemyślenia m.in. o naturze ludzkiej, szczęściu i władzy. Jedno z najlepszych dzieł Hessego. Piękny i dojrzały styl pisarski. Jak zwykle, akcenty filozofujące.
Bardzo dobra ta peregrynacja. Celne przemyślenia m.in. o naturze ludzkiej, szczęściu i władzy. Jedno z najlepszych dzieł Hessego. Piękny i dojrzały styl pisarski. Jak zwykle, akcenty filozofujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMetaforyczna baśń w wykonaniu Hermanna Hessego to zaledwie sto cztery strony, które interpretować można osobiście lub na podstawie znajomości życia autora, jako że odwoływań nie brakuje. Istotą powieści jest jednak droga, która ma magiczno-psychologiczną wagę dla uczestników. Członkowie Związku mają różne prywatne cele, które zamierzają osiągnąć dzięki podróży na wschód, ale łączy ich też cel wspólny, który łatwo zatracić. Mają słuchać głosu serca i być wiernym zasadom organizacji, a jednak z czasem gubią się w świecie. Porzucają swoje zasady i porzucają samego siebie. Im bardziej się gubią, tym mniej wiedzą, bo więcej zapominają. A jednak wciąż jest nadzieja. Wciąż można otworzyć szeroko oczy i zobaczyć prawdę.
Hesse mówi o tworach artystów, które pochłaniają kolory swoich twórców, co sprawia, że Ci wydają się szarzy i mniej ciekawi. O chęci lepszego, które z czasem okazuje się nie być najważniejsze. O zatraceniu swoich ideałów i zwątpieniu w obrane drogi, ale też odnajdywaniu siebie i dostrzeganiu prawdy.
Minipowieść dla ludzi, którzy już znają twórczość autora. Pełna uroku, na granicy jawy i snu. Dała mi piękny czas, choć jednocześnie... Nie będzie to mój ulubiony tytuł Hessego. Prawdopodobnie znajdzie się na szarym końcu mojego rankingu jego dzieł, a jednak wciąż gdzieś wysoko w rankingu przeczytanych w ostatnim czasie książek. Jest to zbyt dobry autor, bym mogła być obojętna wobec jego prac i bym mogła ich nie docenić. Nawet jest tym razem tytuł przemówił do mnie nieco mniej.
przekł. Jerzy Prokopiuk
Metaforyczna baśń w wykonaniu Hermanna Hessego to zaledwie sto cztery strony, które interpretować można osobiście lub na podstawie znajomości życia autora, jako że odwoływań nie brakuje. Istotą powieści jest jednak droga, która ma magiczno-psychologiczną wagę dla uczestników. Członkowie Związku mają różne prywatne cele, które zamierzają osiągnąć dzięki podróży na wschód,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHH w podróży przez czas i przestrzeń, przez wyobraźnię i to, co inni nazywają rzeczywistością. Z gurus, inspiracjami, poprzednimi wcieleniami, sen i jawa dla odkrywania siebie. Powrót do swojej wewnętrznej rodziny i wartości zdeptanych przez dopasowanie i żal, rozczarowanie. Wracaj tam, gdzie zacząłeś. I do przodu. Związek czuwa. Istnieje. Będzie istniał zawsze. A w nim sami tacy, którym wolno przeżywać wszystko, naraz. Hiszpańscy rycerze, niemieccy uczeni., irlandzcy mnisi i francuscy poeci. Kto teraz?
‘naszą wiarą przezwyciężaliśmy wstrząśnięty wojną świat’
HH w podróży przez czas i przestrzeń, przez wyobraźnię i to, co inni nazywają rzeczywistością. Z gurus, inspiracjami, poprzednimi wcieleniami, sen i jawa dla odkrywania siebie. Powrót do swojej wewnętrznej rodziny i wartości zdeptanych przez dopasowanie i żal, rozczarowanie. Wracaj tam, gdzie zacząłeś. I do przodu. Związek czuwa. Istnieje. Będzie istniał zawsze. A w nim...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakujące dzieło... z początku bardzo problematyczne (jeżeli mówimy o zrozumieniu tego co się dzieje i co my w ogóle czytamy). Z czasem jednak utwór Hermanna Hesse wpłynął na mnie. Byłem dość poruszony sytuacją Pana H. H.
- co mogę dodać... jest to trzecia książka Hesse'a (nie wiem czy tak się odmienia), którą przeczytałem i mogę stwierdzić, że znowu się nie zawiodłem :)
Zaskakujące dzieło... z początku bardzo problematyczne (jeżeli mówimy o zrozumieniu tego co się dzieje i co my w ogóle czytamy). Z czasem jednak utwór Hermanna Hesse wpłynął na mnie. Byłem dość poruszony sytuacją Pana H. H.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- co mogę dodać... jest to trzecia książka Hesse'a (nie wiem czy tak się odmienia), którą przeczytałem i mogę stwierdzić, że znowu się nie zawiodłem :)
I znowu filozoficzna podróż z Hermanem Hesse ☺️ Taka trochę realno-nierealna, trochę baśniowa, trochę z pogranicza snu. Wiele tu symboli i egzystencjalnych przemyśleń, ale interpretację każdy może mieć inną. Lubię w jego książkach to, że można je zestawić ze swoimi przeżyciami czy w ogóle z upływającym czasem. Myślę że nie jest łatwo odnaleźć własne JA, ale wciąż warto próbować.
I znowu filozoficzna podróż z Hermanem Hesse ☺️ Taka trochę realno-nierealna, trochę baśniowa, trochę z pogranicza snu. Wiele tu symboli i egzystencjalnych przemyśleń, ale interpretację każdy może mieć inną. Lubię w jego książkach to, że można je zestawić ze swoimi przeżyciami czy w ogóle z upływającym czasem. Myślę że nie jest łatwo odnaleźć własne JA, ale wciąż warto...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcony tematyką i poleceniami zabrałem się za noblistę. Lektura bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Hesse pisze w bardzo specyficzny sposób, zupełnie nie umiem go do nikogo porównać. Wszędzie czai się tajemnica, choć właściwie wszystko wiadomo...
Zachęcony tematyką i poleceniami zabrałem się za noblistę. Lektura bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Hesse pisze w bardzo specyficzny sposób, zupełnie nie umiem go do nikogo porównać. Wszędzie czai się tajemnica, choć właściwie wszystko wiadomo...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO wędrówce w stronę lepszego, nawet jeśli to lepsze jest jedynie wytworem imaginacji.
Kolejne dzieło Hessego filozofujące i psychologizujące zarazem. Nie dość, że jest to jedno z największych arcydzieł wielkiego mistrza, to w dodatku napisane pięknym językiem („zawstydzić gwałtownika”, „pijany szczęściem”).
W Polsce wydane w świetnym tłumaczeniu Jerzego Prokopiuka.
„Żale, skargi, samooskarżenia płynęły ze mnie jak woda z rozbitego dzbana”
„tych, którzy zdobyli władzę siłą, czeka piekło”
Polecam zwłaszcza tym, którzy liznęli styl Hessego i są w dobrym nastroju (mistrz potrafi przygnębiać!) 😊
O wędrówce w stronę lepszego, nawet jeśli to lepsze jest jedynie wytworem imaginacji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne dzieło Hessego filozofujące i psychologizujące zarazem. Nie dość, że jest to jedno z największych arcydzieł wielkiego mistrza, to w dodatku napisane pięknym językiem („zawstydzić gwałtownika”, „pijany szczęściem”).
W Polsce wydane w świetnym tłumaczeniu Jerzego Prokopiuka....
Podziwiam Hessego za to, że szedł swoją drogą i nie bał się tego przekazać w powieściach.
Zrobiłem kilka plakatów do jego książek.
Tutaj jest "Podróż na Wschód"
http://michalstepien.art/plakaty#282
Podziwiam Hessego za to, że szedł swoją drogą i nie bał się tego przekazać w powieściach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZrobiłem kilka plakatów do jego książek.
Tutaj jest "Podróż na Wschód"
http://michalstepien.art/plakaty#282
Piękna to i pocieszająca perspektywa, że świat wiary w wyższe ideały, pełen sensu i radości, który to często porzucamy na rzecz pragmatycznego życia kierowanego przez chłodne kalkulacje, a nie wyobraźnię, tak chętnie przyjmie nas z powrotem, jeśli tylko wykażemy się odwagą i determinacją, aby go odnaleźć. Kojąca jest również myśl, że po powrocie do życia z celem wszystkie nasze dotychczasowe bolączki i wyrzuty sumienia zostaną odkupione przez uśmiech losu.
Piękna to i pocieszająca perspektywa, że świat wiary w wyższe ideały, pełen sensu i radości, który to często porzucamy na rzecz pragmatycznego życia kierowanego przez chłodne kalkulacje, a nie wyobraźnię, tak chętnie przyjmie nas z powrotem, jeśli tylko wykażemy się odwagą i determinacją, aby go odnaleźć. Kojąca jest również myśl, że po powrocie do życia z celem wszystkie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna lektura. Opis skrawka drogi jaką trzeba przejść, aby stać się sobą. Uwypukla czytelnikowi jak łatwo odejść od własnego ja oraz jak trudno później do niego wrócić. Niezauważalny proces odejścia od ideałów spowodowany pragmatyzmem życia.
Dodatkowo pomieszanie czasów, kultur i wątków czyni tytułową Podróż na wschód naprawdę niesamowitą.
Trudna lektura. Opis skrawka drogi jaką trzeba przejść, aby stać się sobą. Uwypukla czytelnikowi jak łatwo odejść od własnego ja oraz jak trudno później do niego wrócić. Niezauważalny proces odejścia od ideałów spowodowany pragmatyzmem życia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDodatkowo pomieszanie czasów, kultur i wątków czyni tytułową Podróż na wschód naprawdę niesamowitą.
Mistrzowskie ukazanie drogi do własnej duszy i transformacji.
Mistrzowskie ukazanie drogi do własnej duszy i transformacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHesse niepostrzeżenie wkradł się w tamtym roku w moje serducho powieścią „Pod kołami” i od tamtej pory z każdym dziełem, rozdziałem, przewracaną stroną zbliża się do tytułu jednego z moich ulubionych autorów. Hesse to mistrz i zapewne będzie to nudna opinia, ale odkrywanie go na nowo po latach skutkuje w zachwyty i niewyobrażalne emocje.
„Podróż na Wchód” to prosta, napisana prawie że zwykłym językiem książka, ale wszystko co w niej jest, znajduje się głębiej, ciaśniej osadzone między każdym z wersów. To zagadka pełna symboli i teorii, każdy odnajduje w niej własne ścieżki. Podróż na wschód, to tak naprawdę podróż przez życie, a z każdym postawionym przez bohatera krokiem czuję wieź i pokrewieństwo. Jego słabości są moimi słabościami. Jego pragnienia to moje pragnienia, a jego rozpacz jest moją rozpaczą. Być i ja porzuciłam swą podróż, zapomniałam o swych wartościach, być może to ja sprzedałam swoje skrzypce, być może to ja tęsknię za powrotem.
Obawiam się, nie potrafię wyjaśnić swojego zachwytu, być może był to tylko sen, być może brak mi słów, być może każdy z was powinien tę podróż przeżyć sam, poczuć, jak osiada na skórze, jak kiełkuje i zostaje w nas na zawsze..
Hesse niepostrzeżenie wkradł się w tamtym roku w moje serducho powieścią „Pod kołami” i od tamtej pory z każdym dziełem, rozdziałem, przewracaną stroną zbliża się do tytułu jednego z moich ulubionych autorów. Hesse to mistrz i zapewne będzie to nudna opinia, ale odkrywanie go na nowo po latach skutkuje w zachwyty i niewyobrażalne emocje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Podróż na Wchód” to prosta,...
Ponadczasowa dzieło!
Ponadczasowa dzieło!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa prawdę chylę czoło przed czytelnikami tego autor. Oprócz jednego, może dwóch zdań nie zrozumiałem zupełnie o co chodzi. Ale tak zupełnie. Próbowałem coś sobie dopisać w głowie, wyobrazić, ale nie będę się oszukiwać - nie wiem o czym ta książka mówi. Czytając komentarze widziałem wpisy, których też za bardzo nie rozumiałem, ale widzę, że Ci ludzie jakoś to czują. To jest wspaniałe ta różnorodność, to bogactwo światów, które ja nie znam, ale one istnieją i żyją.
Na prawdę chylę czoło przed czytelnikami tego autor. Oprócz jednego, może dwóch zdań nie zrozumiałem zupełnie o co chodzi. Ale tak zupełnie. Próbowałem coś sobie dopisać w głowie, wyobrazić, ale nie będę się oszukiwać - nie wiem o czym ta książka mówi. Czytając komentarze widziałem wpisy, których też za bardzo nie rozumiałem, ale widzę, że Ci ludzie jakoś to czują. To jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna książka o transformacji i poszukiwaniu drogi do duchowości.
Trudna książka o transformacji i poszukiwaniu drogi do duchowości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Hermanna Hessego nie polecałbym czytelnikom „twardo stąpającym po ziem”, z uśmieszkiem ironii traktującym świat duszy i wyobraźni, refleksje filozoficzne czy poetyckie obrazy. „Podróż na Wschód” jest bowiem opowieścią o wyprawie do „królestwa bez ziemi”, do krainy myśli. Przechodząc, a może przepływając przez kolejne strony książki, coraz jaśniej i wyraźniej dostrzega się sens tej wędrówki do „Ojczyzny Światła", właściwie „podróży bez podróży”. Narrator pojawia się wprawdzie w konkretnych miejscach, jednak celem okazuje się wnikanie do wnętrza człowieka, doskonalenie duchowe, odszukiwanie ideałów i podążanie za nimi. W wielu miejscach, np. gdy przywoływani są Almanzor, Don Kichot czy Parsifal, przychodzi na myśl określenie członków tajemniczej wyprawy jako „obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów”, jak mówi puenta klasycznego wiersza Zbigniewa Herberta. Dlatego, niestety, nie wszyscy są w stanie dołączyć do jej uczestników.
Powieść Hermanna Hessego nie jest więc nawet powieścią w powszechnie przyjętym i rozumianym znaczeniu. Jak czytamy w „Posłowiu”, to „krucjata przeciwko jednowymiarowości naszego świata, omamionego przez pieniądz, liczby i zegary”, pod prąd strumienia dążącego do korzyści materialnych, a w kierunku odrodzenia własnego wnętrza i doskonalenia siebie.
Każdy, kto , mimo prawdopodobnej „chłosty śmiechu”, potrafi wejść w tę krainę duszy, baśni i niezmierzonych przestrzeni myśli, zdobędzie „dobro, którego nie zdobędzie”, znajdzie się w towarzystwie wielkich przodków.
ZJ
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Książki Hermanna Hessego nie polecałbym czytelnikom „twardo stąpającym po ziem”, z uśmieszkiem ironii traktującym świat duszy i wyobraźni, refleksje filozoficzne czy poetyckie obrazy. „Podróż na Wschód” jest bowiem opowieścią o wyprawie do „królestwa bez ziemi”, do krainy myśli. Przechodząc, a może przepływając przez kolejne strony książki, coraz jaśniej i wyraźniej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOjczyzna i młodość duszy.
Balansująca na pograniczu jawy i snu opowieść o duchowej podróży w głąb samego siebie w poszukiwaniu… No właśnie, czego? Jak to u Hessego bywa, przede wszystkim w poszukiwaniu szeroko pojętego sensu. Doskonałości. Właściwej drogi. Ale nie tylko, „Podróż na Wschód” to bowiem w pierwszej kolejności podróż w poszukiwaniu duchowego odrodzenia, młodości, witalności i witalnej siły oraz chęci do zmian, który przybliżą nas do szczęścia (czymkolwiek by ono nie było).
„Podróż na Wschód” często postrzegana jest jako swoista uwertura, wstęp do „Gry szklanych paciorków”, która jest bodaj czy nie najważniejszym dziełem Hermanna Hessego. Po lekturze „Podróży…” wydaje mi się, że powyższy pogląd jest słuszny; w niniejszej książce Hesse tak jakby zbierał siły na napisanie „Gry…” poprzez rozprawienie się z sensem szeroko pojętej duchowości, z poszukiwaniem jej, co miało chyba na celu ułatwienie rozważań o sprawach jeszcze ważniejszych.
Wędrówka czytelnika przez kolejne strony „Podróży na Wschód” pełna jest symboliki oraz odniesień do wybitnych osobowości – zarówno do tych istniejących realnie, jak również do tych fikcyjnych, które wszakże również mogą pełnić rolę duchowych przewodników i autorytetów. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że Hesse w dużej mierze opowiada w ten sposób o własnych autorytetach i inspiracjach, a więc o własnych mentorach pomagających jemu samemu w odnalezieniu duchowej drogi do młodości duszy. Ciekawe i cenne to spostrzeżenia, które w toku lektury chyba nieco pomagają zrozumieć tok rozumowania samego autora.
Czym jest i czym może być młodość duszy? Do tego trzeba dojść samemu. Zapewne też dla każdego będzie to coś nieco innego, jednak uniwersalnie na sprawę patrząc, z całą pewnością można to pojmować jako pełnię witalnych i życiowych sił, które przekładając się na twórcze zasoby umysłu są w stanie przybliżyć nas ku właściwej drodze wiodącej do szeroko pojętego absolutu oraz ku pełnej życiowej mądrości doskonałości – do której, zgodnie z założeniem Hessego, dążymy wszyscy (a przynajmniej do której dążyć powinniśmy). Czy warto wybrać się w tę podróż? Zdecydowanie tak (przynajmniej, na dobry początek, literacko).
Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki.
https://cosnapolce.blogspot.com/2019/08/podroz-na-wschod-hermann-hesse.html
Ojczyzna i młodość duszy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBalansująca na pograniczu jawy i snu opowieść o duchowej podróży w głąb samego siebie w poszukiwaniu… No właśnie, czego? Jak to u Hessego bywa, przede wszystkim w poszukiwaniu szeroko pojętego sensu. Doskonałości. Właściwej drogi. Ale nie tylko, „Podróż na Wschód” to bowiem w pierwszej kolejności podróż w poszukiwaniu duchowego odrodzenia,...