Wróć na stronę książki

Oceny książki Pieśń dla Arbonne

Średnia ocen
7,3 / 10
191 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
386
257

Na półkach: ,

Jestem niereformowalnym szowinistą. Co oznacza, że kobiety kocham i uwielbiam, są moją religią... wszak nie sposób być porządnym szowinistą nie owijając swego losu wokół tych pięknych, nielogicznych i jakże wspaniałych istot! Lubię literaturę, która w ciekawy sposób feminizuje pewne tematy - powieścią, która pasuje mi do tej kategorii jest właśnie Pieśń dla Arbonne. Mamy tutaj matriarchalne królestwo w szowinistycznym świecie. Trochę naiwna to wizja, w której kobiety nie tkają intryg ale kulturę i oświecenie - naiwna, ale przecież piękna. Być rycerzem w takiej krainie: marzenie prawdziwego mężczyzny! ;-)

Serce drgnęło parę razy w trakcie lektury. Przyjemna książka, raczej ponad przeciętne stany. Niby wszystko już było, ale owe wszystko można przecież opowiedzieć w ciut inny sposób, inaczej rozmieszczając mocne i słabe punkty historii. Oceniam z pamięci, książka czytana dawno, dawno temu, odnaleziona teraz w trakcie wiosennych porządków ;-)

Jestem niereformowalnym szowinistą. Co oznacza, że kobiety kocham i uwielbiam, są moją religią... wszak nie sposób być porządnym szowinistą nie owijając swego losu wokół tych pięknych, nielogicznych i jakże wspaniałych istot! Lubię literaturę, która w ciekawy sposób feminizuje pewne tematy - powieścią, która pasuje mi do tej kategorii jest właśnie Pieśń dla Arbonne. Mamy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2610
1008

Na półkach: , ,

Z twórczością Guya Gabriela Kaya jest ten problem, że fabuła jego książek nie skupia się na pojedynczej postaci, rzadko kiedy (a przynajmniej ja jeszcze nie spotkałam) bohaterom towarzyszy wyraźny wątek miłosny, a wydarzenia rozgrywają się na tak wielu poziomach równocześnie, że akcja gdzieś się rozmywa. Dla mnie osobiście nie są to minusy, ale mam wrażenie, że to przez te elementy książki tego autora nie są zbyt popularne. Dodatkowo można powiedzieć, że opisy okładkowe (zwłaszcza tych z serii dwóch księżyców) są bardzo enigmatyczne i nie oddają bogactwa, jakie kryje się w prozie Kaya.

A tym bogactwem w przypadku "Pieśni dla Arbonne" jest kompleksowa, pięknie opowiedziana historia o dwóch krainach, stojących ze sobą w sprzeczności pod względem ideałów, bóstw i obyczajów. Wydarzenia opisywane są niespiesznie, z dużym ładunkiem emocjonalnym, mnóstwo jest w fabule statycznych scen, ale też sporo zaskoczeń i tajemnica, która wyjaśnia się pod sam koniec.
Autor w swoich książkach opiera się na naszej kulturze i wydarzeniach historycznych, dlatego z obawą czytałam o planowanej religijnej krucjacie wojowników górskiej północy przeciwko słabej krainie południa, rozśpiewanej, kultywującej dworską miłość i w dodatku rządzonej przez kobietę (herezja!). Z pewnym zaskoczeniem też odkryłam, że jedną z głównych postaci w tej książce jest przedstawiciel przyszłych najeźdźców - fascynujące było obserwować jego losy i kim się staje w ostatecznej rozgrywce.

Końcowe rozdziały oczywiście wyciskają z oczu łzy ;) Mnie osobiście styl tego autora bardzo odpowiada i polecam jego książki każdemu :)

Z twórczością Guya Gabriela Kaya jest ten problem, że fabuła jego książek nie skupia się na pojedynczej postaci, rzadko kiedy (a przynajmniej ja jeszcze nie spotkałam) bohaterom towarzyszy wyraźny wątek miłosny, a wydarzenia rozgrywają się na tak wielu poziomach równocześnie, że akcja gdzieś się rozmywa. Dla mnie osobiście nie są to minusy, ale mam wrażenie, że to przez te...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
150
75

Na półkach:

Łagodnie rzecz ujmując - nie wciągnęło mnie. Oddam właścicielowi z ulgą, ale i lekkimi wyrzutami sumienia, bo od dawna nie trafiła mi się książka, którą porzuciłam zanim dobrnęłam do 40 strony.

Łagodnie rzecz ujmując - nie wciągnęło mnie. Oddam właścicielowi z ulgą, ale i lekkimi wyrzutami sumienia, bo od dawna nie trafiła mi się książka, którą porzuciłam zanim dobrnęłam do 40 strony.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to