Kolejna lektura szkolna zaliczona. Książka ciekawa, pełna magicznych przygód, przy których wyobraźnia to podstawa. Pełna zabawnych dialogów, bawi i uczy.
Kolejna lektura szkolna zaliczona. Książka ciekawa, pełna magicznych przygód, przy których wyobraźnia to podstawa. Pełna zabawnych dialogów, bawi i uczy.
Karolcia Marii Krüger to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Zupełnie o tym zapomniałam, ale jak sobie przypomniałam, to zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz. Niestety, z powrotami do ulubionych książek zawsze wiąże się ryzyko. Zwykle okazuje się, że już nie wiemy, co takiego fascynującego kiedyś w nich widzieliśmy. Perspektywa dorosłych zmienia się zupełnie. Ale! Jest ryzyko, jest zabawa.
Historia o nieco roztrzepanej dziewczynce i magicznym koraliku to pierwsza fantastyczna książka, jaką przeczytałam. Mam do niej przeogromny sentyment. W moich wspomnieniach jawiła się magicznie wręcz, jak ten niebieski paciorek.
🧿 Wszystko ma swoją cenę
Karolcia zobaczyła koralik przypadkiem, w jakiejś dziurze. Sam jej powiedział, że spełnia marzenia, ale nie zdążył uprzedzić, że każde wypowiedziane życzenie ma swoją cenę. Dziewczynka korzysta więc z niego często, rozpraszając moc na przypadkowe zachcianki. Dopiero gdy zauważa, że jego kolor blaknie, zaczyna bardzo ostrożnie podchodzić do tego, co wypowiada.
Karolcia wraz ze swoim kolegą Piotrem najpierw łobuzują i się bawią, a później angażują moce koralika w ratowanie ogrodu z placem zabaw. Miejsce to jest wspólne dla wszystkich okolicznych mieszkańców oraz bardzo lubiane i potrzebne. Niestety miasto planuje jego zamknięcie pod budowę restauracji. Karolcia i Piotr udają się więc na wyprawę do Prezydenta Miasta, żeby go przekonać do zmiany decyzji.
🧿 Obudzona wyobraźnia
Historia Karolci jest mądrą książką o tym, że świat jest ułożony tak a nie inaczej z konkretnych powodów, a wszystko, każda decyzja i czyn mają swoje konsekwencje. Dziecięce pomysły mogą doprowadzić do rożnych sytuacji. Czasami będzie zabawnie, ale czasami niebezpiecznie. Niewidzialność może się przysłużyć, ale może też być przyczyną czyjejś przykrości. Dorosłość wcale nie jest taka fajna i nie ma się co niej spieszyć. A w ogóle to czarownice istnieją i trzeba się ich wystrzegać.
Chciałam mieć taki niebieski koralik. Bardzo. Jako dziecko wierzyłam szczerze, że może znajdę kiedyś taki sam i on spełni moje marzenia. Już nie wierzę w magiczne artefakty, a już na pewno nie takie spełniające życzenia, ale coś z tej książki dalej we mnie tkwi. Otworzyła mi oczy, obudziła wyobraźnię i pokazała, że w książkach można znaleźć nieprawdopodobne. Nie żałuję, że przeczytałam ją jeszcze raz, chociaż nie znalazłam w niej nic, co widziałam w niej kiedyś. Ale ponowna lektura nie zabrała mi wspomnień i poczucia, że Karolcia to wciąż wyjątkowa książka
Karolcia Marii Krüger to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Zupełnie o tym zapomniałam, ale jak sobie przypomniałam, to zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz. Niestety, z powrotami do ulubionych książek zawsze wiąże się ryzyko. Zwykle okazuje się, że już nie wiemy, co takiego fascynującego kiedyś w nich widzieliśmy. Perspektywa dorosłych zmienia się zupełnie. Ale!...
Wielce zabawna historia dziewczynki i jej kolegi. Szkoda, że ja nie miałem takich lektur w szkole. Niespodziewałem się po niej tak wiele zabawy. Autorka miała nieograniczoną fantazję, a jednocześnie poczucie humory. Pomimo wielu lat od jej napisania nie straciła nic ze swojej świeżości.
Wielce zabawna historia dziewczynki i jej kolegi. Szkoda, że ja nie miałem takich lektur w szkole. Niespodziewałem się po niej tak wiele zabawy. Autorka miała nieograniczoną fantazję, a jednocześnie poczucie humory. Pomimo wielu lat od jej napisania nie straciła nic ze swojej świeżości.
Lektura szkolna. Przezabawna. Trochę czytała nam córka. Trochę my jej. A trochę ona sama już sobie czytała, a potem nam opowiadała. Przezabawna. Trafiona dla dzieci. Cieszę się, że akurat tą lekturę wybrała wychowawczyni. Bo to zdecydowanie jest książka dla dzieci, która może zachęcić do czytania. Początek fantastyczny. Końcówka wzruszająca. Polecam.
Lektura szkolna. Przezabawna. Trochę czytała nam córka. Trochę my jej. A trochę ona sama już sobie czytała, a potem nam opowiadała. Przezabawna. Trafiona dla dzieci. Cieszę się, że akurat tą lekturę wybrała wychowawczyni. Bo to zdecydowanie jest książka dla dzieci, która może zachęcić do czytania. Początek fantastyczny. Końcówka wzruszająca. Polecam.
Fajnie było przypomnieć sobie tę lekturę z dawnych lat, niebieski koralik zawsze wzbudzał we mnie dziecięce podekscytowanie (w końcu spełniał marzenia!). Ładny tekst! Ale Karolcia jakoś tak wzbudza politowanie 😅 Sama swoim zachowaniem - ale z drugiej strony jest też tak traktowana przez innych i przedstawiana jako dość głupiutka. Przykro odkryć takie coś po latach. :(
Fajnie było przypomnieć sobie tę lekturę z dawnych lat, niebieski koralik zawsze wzbudzał we mnie dziecięce podekscytowanie (w końcu spełniał marzenia!). Ładny tekst! Ale Karolcia jakoś tak wzbudza politowanie 😅 Sama swoim zachowaniem - ale z drugiej strony jest też tak traktowana przez innych i przedstawiana jako dość głupiutka. Przykro odkryć takie coś po latach. :(
Jest to moja ksiazka dzieciństwa i uważam ze jest świetna aby czytać ją dzieciom. Magia i ciekawość swiata w niej zawarta jest cudowna i będę ją czytać swoim dzieciom.
Jest to moja ksiazka dzieciństwa i uważam ze jest świetna aby czytać ją dzieciom. Magia i ciekawość swiata w niej zawarta jest cudowna i będę ją czytać swoim dzieciom.
Książka, jako lektura szkolna, przeczytana razem z córką. Pierwszy raz ją czytałam i wywarła na mnie bardzo miłe wrażenie.
Czyta się ją bardzo szybko, nie zawiera skomplikowanych wyrazów, co powoduje, że jest czytelna dla małego odbiorcy.
Historia z niebieskim koraliczkiem bardzo ciekawa i niezwykła, przenosi czytelników w świat fantazji. Przyjemnie spędzony czas razem.
Polecam!
Książka, jako lektura szkolna, przeczytana razem z córką. Pierwszy raz ją czytałam i wywarła na mnie bardzo miłe wrażenie.
Czyta się ją bardzo szybko, nie zawiera skomplikowanych wyrazów, co powoduje, że jest czytelna dla małego odbiorcy.
Historia z niebieskim koraliczkiem bardzo ciekawa i niezwykła, przenosi czytelników w świat fantazji. Przyjemnie spędzony czas razem....
Wspaniale było sobie przypomnieć książkę, którą ostatni raz czytałam w dzieciństwie. Najlepsze jest to, że mam wrażenie, że bawiłam się teraz lepiej niż kiedy czytałam ją pierwszym razem.
Wspaniale było sobie przypomnieć książkę, którą ostatni raz czytałam w dzieciństwie. Najlepsze jest to, że mam wrażenie, że bawiłam się teraz lepiej niż kiedy czytałam ją pierwszym razem.
Wspaniała pozycja, która rozbudziła wyobraźnię mojego dziecka, ale też wciągnęła mnie samą. Napisana przystępnym językiem, pełną przygód i z dobrze poprowadzoną fabułą, z której wynika morał. Polecam
Wspaniała pozycja, która rozbudziła wyobraźnię mojego dziecka, ale też wciągnęła mnie samą. Napisana przystępnym językiem, pełną przygód i z dobrze poprowadzoną fabułą, z której wynika morał. Polecam
„Karolcia” to przyjemna lektura, choć jej fabuła i sposób narracji mogą wydać się zbyt infantylne dla dorosłego czytelnika. Prosta konstrukcja postaci i przewidywalne zdarzenia nie oferują głębszych refleksji ani złożonych emocji. Mimo to książka świetnie trafia do młodszych odbiorców — dzieci z zaciekawieniem śledzą magiczne przygody Karolci, utożsamiają się z bohaterką i z radością odkrywają kolejne niesamowite wydarzenia. Dla nich to wciągająca opowieść pełna fantazji i humoru.
„Karolcia” to przyjemna lektura, choć jej fabuła i sposób narracji mogą wydać się zbyt infantylne dla dorosłego czytelnika. Prosta konstrukcja postaci i przewidywalne zdarzenia nie oferują głębszych refleksji ani złożonych emocji. Mimo to książka świetnie trafia do młodszych odbiorców — dzieci z zaciekawieniem śledzą magiczne przygody Karolci, utożsamiają się z bohaterką i...
Lektura szkolna Synka. Z ciekawości przypomniałem ją sobie. Nie dziwię się, że jej nie pamiętam. Przydługa, przynudna, przyciętna. A papieros w ustach prezydenta nie przeszedłby dziś w żadnej książce dla dzieci :)
Lektura szkolna Synka. Z ciekawości przypomniałem ją sobie. Nie dziwię się, że jej nie pamiętam. Przydługa, przynudna, przyciętna. A papieros w ustach prezydenta nie przeszedłby dziś w żadnej książce dla dzieci :)
"Karolcia" to opowieść o magii, ale także o odpowiedzialności za swoje czyny i empatii dla uczuć innych. Dziewczynka, będąca tytułową bohaterką jest bardzo żywiołowa, wobec czego w książce dużo się dzieje. Niektóre sceny wydają się być niepotrzebne, ponieważ nic nie wnoszą i niczemu jakby nie służą.
Sama Karolcia wzbudziła jednak moją sympatię i chętnie doczytałam jej przygody do końca licząc bądź co bądź na morał (jak to w książkach dla dzieci bywa). I w sumie ostatnie życzenie do błękitnego koralika można by uznać za taką peutę i przesłanie dla młodych osób, aby nie patrzyły tylko na swoje pragnienia, ale dostrzegały również drugiego człowieka obok siebie.
"Karolcia" to opowieść o magii, ale także o odpowiedzialności za swoje czyny i empatii dla uczuć innych. Dziewczynka, będąca tytułową bohaterką jest bardzo żywiołowa, wobec czego w książce dużo się dzieje. Niektóre sceny wydają się być niepotrzebne, ponieważ nic nie wnoszą i niczemu jakby nie służą.
Sama Karolcia wzbudziła jednak moją sympatię i chętnie doczytałam jej...
Lektora mojego syna i moja gdy byłam małą dziewczynką. Przeczytałam w celu prowadzenia z synem rozmów o lekturze. Książka jest ciekawa, akcja wartka. Polecam :)
Lektora mojego syna i moja gdy byłam małą dziewczynką. Przeczytałam w celu prowadzenia z synem rozmów o lekturze. Książka jest ciekawa, akcja wartka. Polecam :)
Karolci nie trzeba przedstawiać - kultowa polska lektura szkolna, z której sama miałam wiele cudownych wspomnień. Kiedy zaczęłam przerabiać ją z moją klasą, byłam naprawdę pozytywnie nakręcona na odświeżenie tej pozycji... I o rety kotlety, niezłe to było przypomnienie, czemu nie warto ufać swoim gustom sprzed prawie dwóch dekad.
Przede wszystkim logika - umrę na wzgórzu, że nawet książki dla dzieci powinny ją posiadać. Nie musi być skomplikowana i dzieci myślące i zachowujące się jak dzieci to też jest utrzymywanie logiki oraz spójności, ale tutaj tego zabrakło. I to nawet nie dlatego, że "były inne czasy", a zwyczajnie wielokrotnie działy się dziwne rzeczy tylko po to, żeby się zadziać. Np. kamienne lwy zmieniające się w prawdziwe. Czemu? A BO SĄ ZACZAROWANE I WIEDZĄ WSZYSTKO O NIEBIESKIM KORALIKU I O FILOMENIE I SĄ MALUTKIE, WIĘC IDEALNIE ŻEBY DZIECI WOZIĆ ALE DOROSŁEGO JUŻ NIE. Czyli dosłownie argument na zasadzie - magia, nie myśl o tym, tak wygodnie było napisać, zamiast myśleć nad sensem.
Na nerwy działał mi też w pewnym momencie Piotrek, ciągle powtarzając, że Karolcia jest dziecinna, kiedy zadawała pytania, bo czegoś nie wiedziała, albo miała wątpliwości. Zdaję sobie sprawę, że "kiedyś to było, teraz to nie ma" i pewne zachowania były bardziej znormalizowane, niż teraz, jednak nie widzę powodu, dla którego dalej książka w takiej wersji powinna być lekturą szkolną. Odświeżenie i dopasowanie do obecnych realiów na pewno by dobrze jej zrobiło.
Poza tym generalnie zaczęłam się w pewnym momencie nudzić podczas czytania. Miałam wrażenie, że Karolcia nie wyciąga żadnych lekcji ze swoich przygód. W teorii nie każda książka dla dzieci musi mieć morał i przekazywać wielkie wartości, jednak jeśli tego nie robi, ani nie jest ciekawa, co z czym ma wyjść dziecko po lekturze? (tak tak, nie jestem dzieckiem, ale klasa też niespecjalnie była zadowolona z akcji w "Karolci")
Od biedy ujdzie, nie jest koszmarna, ale ciągnęła mi się jak gluty z nosa i zniechęciła do sprawdzania lektur, które do tej pory zachwalałam we wspomnieniach.
Karolci nie trzeba przedstawiać - kultowa polska lektura szkolna, z której sama miałam wiele cudownych wspomnień. Kiedy zaczęłam przerabiać ją z moją klasą, byłam naprawdę pozytywnie nakręcona na odświeżenie tej pozycji... I o rety kotlety, niezłe to było przypomnienie, czemu nie warto ufać swoim gustom sprzed prawie dwóch dekad.
Piszę to po kilkunastu latach od przeczytania. Ta lektura uwłacza inteligencji każdego kto musiał być mniej niż 2 metry obok tej pozycji.
Przez tą abominację zrezygnowałam z czytania w bardzo młodym wieku czego z perspektywy czasu żałuję. Ta książka powinna być usunięta z listy lektur dla dzieci ponieważ nic nie wnosi a powiem więcej szkodzi. Niech Karolcia sobie w dupę wsadzi ten koralik. Każdy bohater posiada jakąś chorobę psychiczną. Jeśli ktoś uważa to za dobrą polecam skonsultowanie się z psychiatrą. Dałabym mniej niż jedną gwiazdkę gdybym tylko mogła.
Nie pozdrawiam
Piszę to po kilkunastu latach od przeczytania. Ta lektura uwłacza inteligencji każdego kto musiał być mniej niż 2 metry obok tej pozycji.
Przez tą abominację zrezygnowałam z czytania w bardzo młodym wieku czego z perspektywy czasu żałuję. Ta książka powinna być usunięta z listy lektur dla dzieci ponieważ nic nie wnosi a powiem więcej szkodzi. Niech Karolcia sobie w dupę...
"Karolcia" Marii Krüger to ponadczasowa powieść dla dzieci, która od lat bawi i wzrusza kolejne pokolenia czytelników. Książka opowiada o przygodach tytułowej Karolci, która znajduje magiczny koralik spełniający życzenia. "Karolcia" to pełna humoru i fantazji opowieść, która wciąga czytelnika od pierwszej strony. Przygody Karolci i jej przyjaciela Piotrka są ciekawe i zaskakujące, a magiczny koralik dodaje historii elementu baśniowego. "Karolcia" to książka, która nigdy się nie starzeje. Jej uniwersalne przesłanie i wciągająca fabuła sprawiają, że jest chętnie czytana przez kolejne pokolenia młodych czytelników.
"Karolcia" Marii Krüger to ponadczasowa powieść dla dzieci, która od lat bawi i wzrusza kolejne pokolenia czytelników. Książka opowiada o przygodach tytułowej Karolci, która znajduje magiczny koralik spełniający życzenia. "Karolcia" to pełna humoru i fantazji opowieść, która wciąga czytelnika od pierwszej strony. Przygody Karolci i jej przyjaciela Piotrka są ciekawe i...
Niesamowita przeprowadzka ośmioletniej Karolci zaczęła się całkiem zwyczajnie. Najpierw jej tata oznajmił, że się przeprowadzają do nowego mieszkanie, a później było pakowanie. I niebieski koralik, znaleziony przez Karolcię w starym domu. Okazało się, że był zaczarowany i nie tylko ona o tym wiedziała. Autorka opisuje niezwykłe przygody Karolci i jej nowego kolegi Piotra, którzy dzięki temu koralikowi mogą stawać się niewidzialni., dzięki czemu przeżywają razem niesamowite przygody.
Niesamowita przeprowadzka ośmioletniej Karolci zaczęła się całkiem zwyczajnie. Najpierw jej tata oznajmił, że się przeprowadzają do nowego mieszkanie, a później było pakowanie. I niebieski koralik, znaleziony przez Karolcię w starym domu. Okazało się, że był zaczarowany i nie tylko ona o tym wiedziała. Autorka opisuje niezwykłe przygody Karolci i jej nowego kolegi Piotra,...
Maria Krüger - polska autorka literatury dziecięcej oraz dziennikarka w prasie dla dorosłych czytelników. Urodziła się w Warszawie w 1904 roku. W 1928 zaczęła pisać opowiadania dla dzieci. Drukowała je w "Płomyku" i "Płomyczku". Po wojnie wydała między innymi baśnie i opowiadania "Jak Bartuś z wiatrem gonił", "Apolejka i jej osiołek", "Bajki", zbiór opowiadań i legend z historii Polski pt. "Złota korona", opowieść o przygodach chłopca zamienionego w psa "Ucho, dynia, sto dwadzieścia pięć", powieść dla dziewcząt "Godzina pąsowej róży". W 1978 roku pisarka otrzymała nagrodę Prezesa Rady Ministrów za całokształt twórczości. Maria Krüger zmarła w 1999 roku w Warszawie.
"Karolcia" to wydana w 1988 roku (po raz pierwszy w 1959) przez wydawnictwo Nasza Księgarnia książka należąca do gatunku literatury dziecięcej, która znalazła się w kanonie lektur szkolnych dla klasy II. Książka liczy sobie 144 strony.
"Karolcia" to jedna z najpopularniejszych powieści autorki. Książka opowiada o przygodach, jakie chłopiec i dziewczynka przeżywają dzięki czarodziejskiemu koralikowi. Koralik ten ma niezwykłą moc spełniania wszystkich życzeń, co powoduje wiele zabawnych ale również pouczających wydarzeń. Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałam "Karolcię" - była to jedna z moich ulubionych lektur szkolnych i jedna z pierwszych samodzielnie przeczytanych książek, więc z sentymentem powróciłam do niej jako dorosły czytelnik i znów dałam się porwać jej magii. Co prawda nie byłam już tak zachwycona jej treścią i przeżywanymi przygodami i niestety myślę, że współczesne dzieci nie będą potrafiły docenić jej magii, ale mimo to ja dalej "Karolcię" lubię. Jest to książka, która z pewnością zagości na półkach moich synów. Za moich czasów była tak popularna, że doczekała się kontynuacji (po którą nie omieszkam po raz pierwszy sięgnąć) pt. "Witaj, Karolciu". W 2009 roku inny autor, Krzysztof Zięcik, dopisał dalszą część przygód Karolci pt. "Karolcia na wakacjach".
W swojej książce autorka uczy najmłodszych, że warto myśleć o innych, a nie o sobie. Tytułowa bohaterka przeżywa różne przygody, ale przede wszystkim wykorzystuje zaczarowany koralik w szlachetny sposób – dla dobra innych; na początku skupia się na rodzinie i próbuje ułatwić jej życie. Później pomaga słabszym i dba o dobro ogółu. Karolci zależy także, by wszyscy byli dla siebie dobrzy i mili, a wtedy świat będzie lepszy. "Karolcia" uczy dzieci (i dorosłych), że trzeba być wrażliwym na potrzeby innych oraz przekonuje, że myśląc o innych, sami na tym zyskujemy. Lektura ponadczasowa.
Maria Krüger - polska autorka literatury dziecięcej oraz dziennikarka w prasie dla dorosłych czytelników. Urodziła się w Warszawie w 1904 roku. W 1928 zaczęła pisać opowiadania dla dzieci. Drukowała je w "Płomyku" i "Płomyczku". Po wojnie wydała między innymi baśnie i opowiadania "Jak Bartuś z wiatrem gonił", "Apolejka i jej osiołek", "Bajki", zbiór opowiadań i legend z...
Na początku książki było nudno, ale potem było już bardzo ciekawie.
Na początku książki było nudno, ale potem było już bardzo ciekawie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna lektura szkolna zaliczona. Książka ciekawa, pełna magicznych przygód, przy których wyobraźnia to podstawa. Pełna zabawnych dialogów, bawi i uczy.
Kolejna lektura szkolna zaliczona. Książka ciekawa, pełna magicznych przygód, przy których wyobraźnia to podstawa. Pełna zabawnych dialogów, bawi i uczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKarolcia Marii Krüger to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Zupełnie o tym zapomniałam, ale jak sobie przypomniałam, to zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz. Niestety, z powrotami do ulubionych książek zawsze wiąże się ryzyko. Zwykle okazuje się, że już nie wiemy, co takiego fascynującego kiedyś w nich widzieliśmy. Perspektywa dorosłych zmienia się zupełnie. Ale! Jest ryzyko, jest zabawa.
Historia o nieco roztrzepanej dziewczynce i magicznym koraliku to pierwsza fantastyczna książka, jaką przeczytałam. Mam do niej przeogromny sentyment. W moich wspomnieniach jawiła się magicznie wręcz, jak ten niebieski paciorek.
🧿 Wszystko ma swoją cenę
Karolcia zobaczyła koralik przypadkiem, w jakiejś dziurze. Sam jej powiedział, że spełnia marzenia, ale nie zdążył uprzedzić, że każde wypowiedziane życzenie ma swoją cenę. Dziewczynka korzysta więc z niego często, rozpraszając moc na przypadkowe zachcianki. Dopiero gdy zauważa, że jego kolor blaknie, zaczyna bardzo ostrożnie podchodzić do tego, co wypowiada.
Karolcia wraz ze swoim kolegą Piotrem najpierw łobuzują i się bawią, a później angażują moce koralika w ratowanie ogrodu z placem zabaw. Miejsce to jest wspólne dla wszystkich okolicznych mieszkańców oraz bardzo lubiane i potrzebne. Niestety miasto planuje jego zamknięcie pod budowę restauracji. Karolcia i Piotr udają się więc na wyprawę do Prezydenta Miasta, żeby go przekonać do zmiany decyzji.
🧿 Obudzona wyobraźnia
Historia Karolci jest mądrą książką o tym, że świat jest ułożony tak a nie inaczej z konkretnych powodów, a wszystko, każda decyzja i czyn mają swoje konsekwencje. Dziecięce pomysły mogą doprowadzić do rożnych sytuacji. Czasami będzie zabawnie, ale czasami niebezpiecznie. Niewidzialność może się przysłużyć, ale może też być przyczyną czyjejś przykrości. Dorosłość wcale nie jest taka fajna i nie ma się co niej spieszyć. A w ogóle to czarownice istnieją i trzeba się ich wystrzegać.
Chciałam mieć taki niebieski koralik. Bardzo. Jako dziecko wierzyłam szczerze, że może znajdę kiedyś taki sam i on spełni moje marzenia. Już nie wierzę w magiczne artefakty, a już na pewno nie takie spełniające życzenia, ale coś z tej książki dalej we mnie tkwi. Otworzyła mi oczy, obudziła wyobraźnię i pokazała, że w książkach można znaleźć nieprawdopodobne. Nie żałuję, że przeczytałam ją jeszcze raz, chociaż nie znalazłam w niej nic, co widziałam w niej kiedyś. Ale ponowna lektura nie zabrała mi wspomnień i poczucia, że Karolcia to wciąż wyjątkowa książka
Karolcia Marii Krüger to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Zupełnie o tym zapomniałam, ale jak sobie przypomniałam, to zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz. Niestety, z powrotami do ulubionych książek zawsze wiąże się ryzyko. Zwykle okazuje się, że już nie wiemy, co takiego fascynującego kiedyś w nich widzieliśmy. Perspektywa dorosłych zmienia się zupełnie. Ale!...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielce zabawna historia dziewczynki i jej kolegi. Szkoda, że ja nie miałem takich lektur w szkole. Niespodziewałem się po niej tak wiele zabawy. Autorka miała nieograniczoną fantazję, a jednocześnie poczucie humory. Pomimo wielu lat od jej napisania nie straciła nic ze swojej świeżości.
Wielce zabawna historia dziewczynki i jej kolegi. Szkoda, że ja nie miałem takich lektur w szkole. Niespodziewałem się po niej tak wiele zabawy. Autorka miała nieograniczoną fantazję, a jednocześnie poczucie humory. Pomimo wielu lat od jej napisania nie straciła nic ze swojej świeżości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura szkolna. Przezabawna. Trochę czytała nam córka. Trochę my jej. A trochę ona sama już sobie czytała, a potem nam opowiadała. Przezabawna. Trafiona dla dzieci. Cieszę się, że akurat tą lekturę wybrała wychowawczyni. Bo to zdecydowanie jest książka dla dzieci, która może zachęcić do czytania. Początek fantastyczny. Końcówka wzruszająca. Polecam.
Lektura szkolna. Przezabawna. Trochę czytała nam córka. Trochę my jej. A trochę ona sama już sobie czytała, a potem nam opowiadała. Przezabawna. Trafiona dla dzieci. Cieszę się, że akurat tą lekturę wybrała wychowawczyni. Bo to zdecydowanie jest książka dla dzieci, która może zachęcić do czytania. Początek fantastyczny. Końcówka wzruszająca. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże język ciut przestarzały, ale nadal kocham tę książkę i czekam na adaptację!
Może język ciut przestarzały, ale nadal kocham tę książkę i czekam na adaptację!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie było przypomnieć sobie tę lekturę z dawnych lat, niebieski koralik zawsze wzbudzał we mnie dziecięce podekscytowanie (w końcu spełniał marzenia!). Ładny tekst! Ale Karolcia jakoś tak wzbudza politowanie 😅 Sama swoim zachowaniem - ale z drugiej strony jest też tak traktowana przez innych i przedstawiana jako dość głupiutka. Przykro odkryć takie coś po latach. :(
Fajnie było przypomnieć sobie tę lekturę z dawnych lat, niebieski koralik zawsze wzbudzał we mnie dziecięce podekscytowanie (w końcu spełniał marzenia!). Ładny tekst! Ale Karolcia jakoś tak wzbudza politowanie 😅 Sama swoim zachowaniem - ale z drugiej strony jest też tak traktowana przez innych i przedstawiana jako dość głupiutka. Przykro odkryć takie coś po latach. :(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to moja ksiazka dzieciństwa i uważam ze jest świetna aby czytać ją dzieciom. Magia i ciekawość swiata w niej zawarta jest cudowna i będę ją czytać swoim dzieciom.
Jest to moja ksiazka dzieciństwa i uważam ze jest świetna aby czytać ją dzieciom. Magia i ciekawość swiata w niej zawarta jest cudowna i będę ją czytać swoim dzieciom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest super idealna dla dzieci. Bardzo fajnie napisana.
Książka jest super idealna dla dzieci. Bardzo fajnie napisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, jako lektura szkolna, przeczytana razem z córką. Pierwszy raz ją czytałam i wywarła na mnie bardzo miłe wrażenie.
Czyta się ją bardzo szybko, nie zawiera skomplikowanych wyrazów, co powoduje, że jest czytelna dla małego odbiorcy.
Historia z niebieskim koraliczkiem bardzo ciekawa i niezwykła, przenosi czytelników w świat fantazji. Przyjemnie spędzony czas razem.
Polecam!
Książka, jako lektura szkolna, przeczytana razem z córką. Pierwszy raz ją czytałam i wywarła na mnie bardzo miłe wrażenie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się ją bardzo szybko, nie zawiera skomplikowanych wyrazów, co powoduje, że jest czytelna dla małego odbiorcy.
Historia z niebieskim koraliczkiem bardzo ciekawa i niezwykła, przenosi czytelników w świat fantazji. Przyjemnie spędzony czas razem....
Wspaniała książka do czytania z dziećmi, dużo przygód, humoru, świat magii. Naprawdę warto
Wspaniała książka do czytania z dziećmi, dużo przygód, humoru, świat magii. Naprawdę warto
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa
Ciekawa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniale było sobie przypomnieć książkę, którą ostatni raz czytałam w dzieciństwie. Najlepsze jest to, że mam wrażenie, że bawiłam się teraz lepiej niż kiedy czytałam ją pierwszym razem.
Wspaniale było sobie przypomnieć książkę, którą ostatni raz czytałam w dzieciństwie. Najlepsze jest to, że mam wrażenie, że bawiłam się teraz lepiej niż kiedy czytałam ją pierwszym razem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z pierwszych przeczytanych przeze mnie książek. Przyjemna, ciekawa, potrafi wciągnąć dziecko w świat lektur. :)
Jedna z pierwszych przeczytanych przeze mnie książek. Przyjemna, ciekawa, potrafi wciągnąć dziecko w świat lektur. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała pozycja, która rozbudziła wyobraźnię mojego dziecka, ale też wciągnęła mnie samą. Napisana przystępnym językiem, pełną przygód i z dobrze poprowadzoną fabułą, z której wynika morał. Polecam
Wspaniała pozycja, która rozbudziła wyobraźnię mojego dziecka, ale też wciągnęła mnie samą. Napisana przystępnym językiem, pełną przygód i z dobrze poprowadzoną fabułą, z której wynika morał. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Karolcia” to przyjemna lektura, choć jej fabuła i sposób narracji mogą wydać się zbyt infantylne dla dorosłego czytelnika. Prosta konstrukcja postaci i przewidywalne zdarzenia nie oferują głębszych refleksji ani złożonych emocji. Mimo to książka świetnie trafia do młodszych odbiorców — dzieci z zaciekawieniem śledzą magiczne przygody Karolci, utożsamiają się z bohaterką i z radością odkrywają kolejne niesamowite wydarzenia. Dla nich to wciągająca opowieść pełna fantazji i humoru.
„Karolcia” to przyjemna lektura, choć jej fabuła i sposób narracji mogą wydać się zbyt infantylne dla dorosłego czytelnika. Prosta konstrukcja postaci i przewidywalne zdarzenia nie oferują głębszych refleksji ani złożonych emocji. Mimo to książka świetnie trafia do młodszych odbiorców — dzieci z zaciekawieniem śledzą magiczne przygody Karolci, utożsamiają się z bohaterką i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna ale bardzo infantylne. Dzieciom się jednak podobało.
Przyjemna ale bardzo infantylne. Dzieciom się jednak podobało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura szkolna Synka. Z ciekawości przypomniałem ją sobie. Nie dziwię się, że jej nie pamiętam. Przydługa, przynudna, przyciętna. A papieros w ustach prezydenta nie przeszedłby dziś w żadnej książce dla dzieci :)
Lektura szkolna Synka. Z ciekawości przypomniałem ją sobie. Nie dziwię się, że jej nie pamiętam. Przydługa, przynudna, przyciętna. A papieros w ustach prezydenta nie przeszedłby dziś w żadnej książce dla dzieci :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❤️
❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Karolcia" to opowieść o magii, ale także o odpowiedzialności za swoje czyny i empatii dla uczuć innych. Dziewczynka, będąca tytułową bohaterką jest bardzo żywiołowa, wobec czego w książce dużo się dzieje. Niektóre sceny wydają się być niepotrzebne, ponieważ nic nie wnoszą i niczemu jakby nie służą.
Sama Karolcia wzbudziła jednak moją sympatię i chętnie doczytałam jej przygody do końca licząc bądź co bądź na morał (jak to w książkach dla dzieci bywa). I w sumie ostatnie życzenie do błękitnego koralika można by uznać za taką peutę i przesłanie dla młodych osób, aby nie patrzyły tylko na swoje pragnienia, ale dostrzegały również drugiego człowieka obok siebie.
"Karolcia" to opowieść o magii, ale także o odpowiedzialności za swoje czyny i empatii dla uczuć innych. Dziewczynka, będąca tytułową bohaterką jest bardzo żywiołowa, wobec czego w książce dużo się dzieje. Niektóre sceny wydają się być niepotrzebne, ponieważ nic nie wnoszą i niczemu jakby nie służą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama Karolcia wzbudziła jednak moją sympatię i chętnie doczytałam jej...
To nie zła książka. Tylko jak dla mnie za długa. I zbyt małe litery. Lecz przygoda mi się podoba. To była moja lektura szkolna. Polecam.🌼🌷💐😄💓
To nie zła książka. Tylko jak dla mnie za długa. I zbyt małe litery. Lecz przygoda mi się podoba. To była moja lektura szkolna. Polecam.🌼🌷💐😄💓
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektora mojego syna i moja gdy byłam małą dziewczynką. Przeczytałam w celu prowadzenia z synem rozmów o lekturze. Książka jest ciekawa, akcja wartka. Polecam :)
Lektora mojego syna i moja gdy byłam małą dziewczynką. Przeczytałam w celu prowadzenia z synem rozmów o lekturze. Książka jest ciekawa, akcja wartka. Polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych lektur szkolnych polecam!!!
Jedna z lepszych lektur szkolnych polecam!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKarolci nie trzeba przedstawiać - kultowa polska lektura szkolna, z której sama miałam wiele cudownych wspomnień. Kiedy zaczęłam przerabiać ją z moją klasą, byłam naprawdę pozytywnie nakręcona na odświeżenie tej pozycji... I o rety kotlety, niezłe to było przypomnienie, czemu nie warto ufać swoim gustom sprzed prawie dwóch dekad.
Przede wszystkim logika - umrę na wzgórzu, że nawet książki dla dzieci powinny ją posiadać. Nie musi być skomplikowana i dzieci myślące i zachowujące się jak dzieci to też jest utrzymywanie logiki oraz spójności, ale tutaj tego zabrakło. I to nawet nie dlatego, że "były inne czasy", a zwyczajnie wielokrotnie działy się dziwne rzeczy tylko po to, żeby się zadziać. Np. kamienne lwy zmieniające się w prawdziwe. Czemu? A BO SĄ ZACZAROWANE I WIEDZĄ WSZYSTKO O NIEBIESKIM KORALIKU I O FILOMENIE I SĄ MALUTKIE, WIĘC IDEALNIE ŻEBY DZIECI WOZIĆ ALE DOROSŁEGO JUŻ NIE. Czyli dosłownie argument na zasadzie - magia, nie myśl o tym, tak wygodnie było napisać, zamiast myśleć nad sensem.
Na nerwy działał mi też w pewnym momencie Piotrek, ciągle powtarzając, że Karolcia jest dziecinna, kiedy zadawała pytania, bo czegoś nie wiedziała, albo miała wątpliwości. Zdaję sobie sprawę, że "kiedyś to było, teraz to nie ma" i pewne zachowania były bardziej znormalizowane, niż teraz, jednak nie widzę powodu, dla którego dalej książka w takiej wersji powinna być lekturą szkolną. Odświeżenie i dopasowanie do obecnych realiów na pewno by dobrze jej zrobiło.
Poza tym generalnie zaczęłam się w pewnym momencie nudzić podczas czytania. Miałam wrażenie, że Karolcia nie wyciąga żadnych lekcji ze swoich przygód. W teorii nie każda książka dla dzieci musi mieć morał i przekazywać wielkie wartości, jednak jeśli tego nie robi, ani nie jest ciekawa, co z czym ma wyjść dziecko po lekturze? (tak tak, nie jestem dzieckiem, ale klasa też niespecjalnie była zadowolona z akcji w "Karolci")
Od biedy ujdzie, nie jest koszmarna, ale ciągnęła mi się jak gluty z nosa i zniechęciła do sprawdzania lektur, które do tej pory zachwalałam we wspomnieniach.
Karolci nie trzeba przedstawiać - kultowa polska lektura szkolna, z której sama miałam wiele cudownych wspomnień. Kiedy zaczęłam przerabiać ją z moją klasą, byłam naprawdę pozytywnie nakręcona na odświeżenie tej pozycji... I o rety kotlety, niezłe to było przypomnienie, czemu nie warto ufać swoim gustom sprzed prawie dwóch dekad.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim logika - umrę na wzgórzu,...
Piszę to po kilkunastu latach od przeczytania. Ta lektura uwłacza inteligencji każdego kto musiał być mniej niż 2 metry obok tej pozycji.
Przez tą abominację zrezygnowałam z czytania w bardzo młodym wieku czego z perspektywy czasu żałuję. Ta książka powinna być usunięta z listy lektur dla dzieci ponieważ nic nie wnosi a powiem więcej szkodzi. Niech Karolcia sobie w dupę wsadzi ten koralik. Każdy bohater posiada jakąś chorobę psychiczną. Jeśli ktoś uważa to za dobrą polecam skonsultowanie się z psychiatrą. Dałabym mniej niż jedną gwiazdkę gdybym tylko mogła.
Nie pozdrawiam
Piszę to po kilkunastu latach od przeczytania. Ta lektura uwłacza inteligencji każdego kto musiał być mniej niż 2 metry obok tej pozycji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez tą abominację zrezygnowałam z czytania w bardzo młodym wieku czego z perspektywy czasu żałuję. Ta książka powinna być usunięta z listy lektur dla dzieci ponieważ nic nie wnosi a powiem więcej szkodzi. Niech Karolcia sobie w dupę...
𝕁𝕖𝕤𝕥 𝕥𝕠𝕥𝕒𝕝𝕟𝕚𝕖 𝕓𝕖𝕫 𝕤ę𝕤𝕦 𝕛𝕖𝕤𝕥 𝕨𝕠𝕘𝕦𝕝𝕖 𝕟𝕚𝕖 𝕔𝕚𝕖𝕜𝕒𝕨𝕒 .👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻𝕟𝕚𝕖 𝕡𝕠𝕝𝕖𝕔𝕒𝕞
𝕁𝕖𝕤𝕥 𝕥𝕠𝕥𝕒𝕝𝕟𝕚𝕖 𝕓𝕖𝕫 𝕤ę𝕤𝕦 𝕛𝕖𝕤𝕥 𝕨𝕠𝕘𝕦𝕝𝕖 𝕟𝕚𝕖 𝕔𝕚𝕖𝕜𝕒𝕨𝕒 .👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻𝕟𝕚𝕖 𝕡𝕠𝕝𝕖𝕔𝕒𝕞
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka jest ona o magicznym koraliku który spełnia życzenia.
Polecam 👍👍😊😊
Bardzo fajna książka jest ona o magicznym koraliku który spełnia życzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam 👍👍😊😊
"Karolcia" Marii Krüger to ponadczasowa powieść dla dzieci, która od lat bawi i wzrusza kolejne pokolenia czytelników. Książka opowiada o przygodach tytułowej Karolci, która znajduje magiczny koralik spełniający życzenia. "Karolcia" to pełna humoru i fantazji opowieść, która wciąga czytelnika od pierwszej strony. Przygody Karolci i jej przyjaciela Piotrka są ciekawe i zaskakujące, a magiczny koralik dodaje historii elementu baśniowego. "Karolcia" to książka, która nigdy się nie starzeje. Jej uniwersalne przesłanie i wciągająca fabuła sprawiają, że jest chętnie czytana przez kolejne pokolenia młodych czytelników.
"Karolcia" Marii Krüger to ponadczasowa powieść dla dzieci, która od lat bawi i wzrusza kolejne pokolenia czytelników. Książka opowiada o przygodach tytułowej Karolci, która znajduje magiczny koralik spełniający życzenia. "Karolcia" to pełna humoru i fantazji opowieść, która wciąga czytelnika od pierwszej strony. Przygody Karolci i jej przyjaciela Piotrka są ciekawe i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita przeprowadzka ośmioletniej Karolci zaczęła się całkiem zwyczajnie. Najpierw jej tata oznajmił, że się przeprowadzają do nowego mieszkanie, a później było pakowanie. I niebieski koralik, znaleziony przez Karolcię w starym domu. Okazało się, że był zaczarowany i nie tylko ona o tym wiedziała. Autorka opisuje niezwykłe przygody Karolci i jej nowego kolegi Piotra, którzy dzięki temu koralikowi mogą stawać się niewidzialni., dzięki czemu przeżywają razem niesamowite przygody.
Niesamowita przeprowadzka ośmioletniej Karolci zaczęła się całkiem zwyczajnie. Najpierw jej tata oznajmił, że się przeprowadzają do nowego mieszkanie, a później było pakowanie. I niebieski koralik, znaleziony przez Karolcię w starym domu. Okazało się, że był zaczarowany i nie tylko ona o tym wiedziała. Autorka opisuje niezwykłe przygody Karolci i jej nowego kolegi Piotra,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaria Krüger - polska autorka literatury dziecięcej oraz dziennikarka w prasie dla dorosłych czytelników. Urodziła się w Warszawie w 1904 roku. W 1928 zaczęła pisać opowiadania dla dzieci. Drukowała je w "Płomyku" i "Płomyczku". Po wojnie wydała między innymi baśnie i opowiadania "Jak Bartuś z wiatrem gonił", "Apolejka i jej osiołek", "Bajki", zbiór opowiadań i legend z historii Polski pt. "Złota korona", opowieść o przygodach chłopca zamienionego w psa "Ucho, dynia, sto dwadzieścia pięć", powieść dla dziewcząt "Godzina pąsowej róży". W 1978 roku pisarka otrzymała nagrodę Prezesa Rady Ministrów za całokształt twórczości. Maria Krüger zmarła w 1999 roku w Warszawie.
"Karolcia" to wydana w 1988 roku (po raz pierwszy w 1959) przez wydawnictwo Nasza Księgarnia książka należąca do gatunku literatury dziecięcej, która znalazła się w kanonie lektur szkolnych dla klasy II. Książka liczy sobie 144 strony.
"Karolcia" to jedna z najpopularniejszych powieści autorki. Książka opowiada o przygodach, jakie chłopiec i dziewczynka przeżywają dzięki czarodziejskiemu koralikowi. Koralik ten ma niezwykłą moc spełniania wszystkich życzeń, co powoduje wiele zabawnych ale również pouczających wydarzeń. Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałam "Karolcię" - była to jedna z moich ulubionych lektur szkolnych i jedna z pierwszych samodzielnie przeczytanych książek, więc z sentymentem powróciłam do niej jako dorosły czytelnik i znów dałam się porwać jej magii. Co prawda nie byłam już tak zachwycona jej treścią i przeżywanymi przygodami i niestety myślę, że współczesne dzieci nie będą potrafiły docenić jej magii, ale mimo to ja dalej "Karolcię" lubię. Jest to książka, która z pewnością zagości na półkach moich synów. Za moich czasów była tak popularna, że doczekała się kontynuacji (po którą nie omieszkam po raz pierwszy sięgnąć) pt. "Witaj, Karolciu". W 2009 roku inny autor, Krzysztof Zięcik, dopisał dalszą część przygód Karolci pt. "Karolcia na wakacjach".
W swojej książce autorka uczy najmłodszych, że warto myśleć o innych, a nie o sobie. Tytułowa bohaterka przeżywa różne przygody, ale przede wszystkim wykorzystuje zaczarowany koralik w szlachetny sposób – dla dobra innych; na początku skupia się na rodzinie i próbuje ułatwić jej życie. Później pomaga słabszym i dba o dobro ogółu. Karolci zależy także, by wszyscy byli dla siebie dobrzy i mili, a wtedy świat będzie lepszy. "Karolcia" uczy dzieci (i dorosłych), że trzeba być wrażliwym na potrzeby innych oraz przekonuje, że myśląc o innych, sami na tym zyskujemy. Lektura ponadczasowa.
WYZWANIE CZYTELNICZE - STYCZEŃ 2025 - PRZECZYTAM KLASYCZNĄ POWIEŚĆ.
Maria Krüger - polska autorka literatury dziecięcej oraz dziennikarka w prasie dla dorosłych czytelników. Urodziła się w Warszawie w 1904 roku. W 1928 zaczęła pisać opowiadania dla dzieci. Drukowała je w "Płomyku" i "Płomyczku". Po wojnie wydała między innymi baśnie i opowiadania "Jak Bartuś z wiatrem gonił", "Apolejka i jej osiołek", "Bajki", zbiór opowiadań i legend z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to