rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Ekwatoria

Średnia ocen
6,9 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
669
669

Na półkach:

Głównym bohaterem książki „Ekwatoria” Patricka Devilleʼa jest Pierre Savorgnan de Brazza, który spędził w Afryce całe swoje dorosłe życie.
Był on francusko-włoskim badaczem i odkrywcą Afryki Centralnej. Na jego cześć stolica Konga nosi nazwę Brazzaville. W latach 70. XIX w. badał bieg rzeki Ogowe. Kolejną dekadę spędził nad Kongo. Zyskał przydomek „Ojca Niewolników”.

Burzliwe dzieje Brazzy mamy szansę poznać dzięki tej książce. Pisarz analizuje mechanizmy rządzące dawną i współczesną sceną zmagań o dominację na globalnym Południu – mechanizmy rywalizacji, w którą zaangażowani byli przedstawiciele różnych narodów i grup etnicznych.

Co chwilę przenosi nas z drugiej połowy XIX w. do początku XXI w. Dynamicznie przemieszcza się w czasie i przestrzeni.
Autor wyprawia się do krajów, które są w większości pozbawione marszrut oferowanych przez biura podróży.

Przed samą śmiercią Brazza ponownie wyruszył do Konga, by zbadać zarzuty o nieludzkim traktowaniu tubylców przez Europejczyków. Zmarł w Afryce Zachodniej, próbując wrócić do rodziny.

Książka ta łączy cechy zapisków historii, podróży i autobiografii. Deville jest autorem wymagającym. W krótkich, kilkustronicowych rozdziałach zamyka setki wątków, tropów, postaci. Miesza prawdę z fikcją. Zwodzi, kusi, a przy tym urzeka niezwykłą plastycznością opisu, tym samym niektórych zniechęci do czytania, ale mimo to polecam

Ps. Dodatkowy plus dla autora tej książki, który w kilku rozdziałach wspomniał o wyprawie Józefa Konrada Korzeniowskiego (Joseph Conrad) do Afryki między innymi szlakiem Brazzy.

Głównym bohaterem książki „Ekwatoria” Patricka Devilleʼa jest Pierre Savorgnan de Brazza, który spędził w Afryce całe swoje dorosłe życie.
Był on francusko-włoskim badaczem i odkrywcą Afryki Centralnej. Na jego cześć stolica Konga nosi nazwę Brazzaville. W latach 70. XIX w. badał bieg rzeki Ogowe. Kolejną dekadę spędził nad Kongo. Zyskał przydomek „Ojca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
531
400

Na półkach: ,

Największą zaletą tego typu tekstów jest to, że chce się zgłębiać opisane w nich historie i zwiększać swoją wiedzę o tych miejscach, ludziach i wydarzeniach.
Po raz kolejny dzięki autorowi poznać można postaci o niebagatelnym znaczeniu dla rozwoju (lub upadku) danego regionu, o których powszechna, popularna Historia już zapomniała.
Narracja charakterystyczna dla autora - wątki historyczne przeplatane z autobiograficznymi, które - choć zbędne - nadają całości specyficznego, deville'owskiego sznytu.
Opowieść nieco pobieżna, niektóre historie mogłyby być rozwinięte, ale cała opowieść na tym nie traci, a wzmaga ciekawość związaną z tymi niedomówieniami (niedopisaniami?).
Świetna, mocna, prawdziwa.

Największą zaletą tego typu tekstów jest to, że chce się zgłębiać opisane w nich historie i zwiększać swoją wiedzę o tych miejscach, ludziach i wydarzeniach.
Po raz kolejny dzięki autorowi poznać można postaci o niebagatelnym znaczeniu dla rozwoju (lub upadku) danego regionu, o których powszechna, popularna Historia już zapomniała.
Narracja charakterystyczna dla autora -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
122
40

Na półkach: , ,

Pasjonują mnie odkrycia geograficzne, eksploracja białych plam na mapie świata.Z tym większą ciekawością rozpocząłem lekturę ,,Ekwatorii,, Patricka Deville.
Osią książki jest próba konfrontacji dwóch znakomitych podróżników swej epoki a mianowicie Henrego Mortona Stanleya oraz Pierra Savorgnana de Brazzy. Pierwszy z nich to autor słynnego powiedzenia -,,Doktor Livingstone? Jak mniemam?,,- ,które padło po odnalezieniu uznanego za zaginionego jednego z pionierów eksploracji Afryki - Davida Livingstona.
Drugim bohaterem jest ogólnie mniej znany badacz dorzecza Konga oraz dziewiczych terenów Gabonu i Angoli.

Temat jak dla mnie bardzo ciekawy ,materiał na pasjonujące godziny z lekturą. Tym większe moje rozczarowanie po ,,przebrnięciu,, przez tą pozycję.
Autor podążając śladami obu postaci odwiedza miasta afrykańskie a współczesność ,którą opisuje nie wnosi nic nowego do opowieści, nie wciąga a tylko rozbija ogólna narrację a to przeskakiwanie między XIX a XXI wiekiem irytuje i przeszkadza.

Uważam ,że skupienie się tylko na historii , osiągnięciach i losach licznych wypraw obu podróżników wyszło by książce tylko na lepsze.
Ale to tylko moja opinia ....

Pasjonują mnie odkrycia geograficzne, eksploracja białych plam na mapie świata.Z tym większą ciekawością rozpocząłem lekturę ,,Ekwatorii,, Patricka Deville.
Osią książki jest próba konfrontacji dwóch znakomitych podróżników swej epoki a mianowicie Henrego Mortona Stanleya oraz Pierra Savorgnana de Brazzy. Pierwszy z nich to autor słynnego powiedzenia -,,Doktor Livingstone?...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to