Zalety: powrót do Warszawy z przełomu wieków, przystępny język, dbałość o szczegóły biorąc pod uwagę wpływ jednych wydarzeń na drugie, szukanie wsparcia w teologii,
Wady: nie kupuję poświęcenia rodziny i ułożonego świata na rzecz dawnej miłości czy relacji przyjacielskiej, zawsze możba cofnąć wszystkie konsekwencje cofania się w czasie powrotem do Bieszczad i ukryciem zegarka przed Jackiem z początku powieści ;-)
Zalety: powrót do Warszawy z przełomu wieków, przystępny język, dbałość o szczegóły biorąc pod uwagę wpływ jednych wydarzeń na drugie, szukanie wsparcia w teologii,
Wady: nie kupuję poświęcenia rodziny i ułożonego świata na rzecz dawnej miłości czy relacji przyjacielskiej, zawsze możba cofnąć wszystkie konsekwencje cofania się w czasie powrotem do Bieszczad i ukryciem...
Myślę że każdy powinien przeczytać tę książkę kiedy żałuję pewnych decyzji w życiu kiedy myśli o tym jak bardzo chciałby cofnąć czas , i jest mu z tego powodu źle . Po za tym świetnie psychologicznie , ciekawego pomysł no i cudowny lektor który był głównym powodem dla którego sięgnęłam po te książkę
Myślę że każdy powinien przeczytać tę książkę kiedy żałuję pewnych decyzji w życiu kiedy myśli o tym jak bardzo chciałby cofnąć czas , i jest mu z tego powodu źle . Po za tym świetnie psychologicznie , ciekawego pomysł no i cudowny lektor który był głównym powodem dla którego sięgnęłam po te książkę
"Continuum" to ciekawa pozycja leżąca gdzieś na marginesie literatury traktującej czas jako zjawisko przy którym możemy majstrować. Tak też dzieje się i tutaj. Kamil Brach autor "Continuum" przedstawia nam historię dziejącą się tu i teraz oraz tam i wtedy. A wszystko to dzięki znalezionemu "zegarkowi" którego właściwości pozwalają podróżować w czasie. Co z tym można począć? Ano można oczywiście zmieniać przeszłość by wpłynąć na przyszłość i niekoniecznie tylko w swoim interesie. Fajny kawałek literatury, który pozwala uruchomić wyobraźnię co by było gdyby takie coś znalazło się na naszym ręku. Polecam.
"Continuum" to ciekawa pozycja leżąca gdzieś na marginesie literatury traktującej czas jako zjawisko przy którym możemy majstrować. Tak też dzieje się i tutaj. Kamil Brach autor "Continuum" przedstawia nam historię dziejącą się tu i teraz oraz tam i wtedy. A wszystko to dzięki znalezionemu "zegarkowi" którego właściwości pozwalają podróżować w czasie. Co z tym można począć?...
Moi Drodzy
➡️Bardzo szanuję każdą pasję. Najbardziej chyba pasję pisania. Jeżeli ktoś ma w sobie ten zapał, ten ogień, który pozwala mu napisać, a następnie samemu wydać swoją książkę (czy książki) - ja to podziwiam i doceniam. I zawsze z przyjemnością takie wydania przeczytam, a szczególnie jeśli to fantastyka, a na dodatek jeśli cokolwiek znam autora. Zatem zapraszam Was serdecznie na szczerą recenzję "Continuum" (którego okładka na marginesie całkowicie mnie odrzuca, zatem już wiecie, że to nie ona jest przyczyną mojego sięgnięcia po tę powieść 🤭).
➡️Pierwsze, co mi od razu przychodzi na myśl po kilkunastu stronach - Continuum jest napisane dość prostym i chwilami sztywnym językiem. Nie szukajcie tu górnolotnych metafor i skomplikowanych figur retorycznych. Prosto do celu. Językiem potocznym, znanym z codziennych rozmów, osłuchanym. Czy to źle? Zależy czego oczekujcie. Ja się potrafię dostosować. Mimo że zwykle preferuję język nieco bardziej wyrafinowany - tutaj to całkiem dobrze zdaje egzamin. Ale wcale nie zaszkodziłoby (jak mówi polonistka Młodej) - "dodać trochę elegancji do tych Waszych rozprawek. Mniej kolokwializmów, więcej metafor." Tak mówi. I ja się zwykle z nią zgadzam.
➡️Ooo, jak mi się spodobał temat "męskich rytuałów". Nie przypominam sobie, żebym ostatnio (w ogóle?) trafił na to w powieściach. A to jest coś, z czym we własnym wykonaniu spotykam się na co dzień i co spotyka się ze strony mojej połowicy czasem z większym, a czasem z mniejszym zrozumieniem 🙈 Dlatego z wielkim zainteresowaniem zwróciłem uwagę na ten aspekt książki.
➡️Rys obyczajowy prezentowany przez autora od razu uznałem za bardzo interesujący. Od codzienności do niezwykłości, życie, małżeństwo, dzieci, przyjaźń aż tu nagle łup. Właśnie takie wstępy lubię, spokojnie do celu, z silnie zarysowanym tłem codzienności. Pasuje mi.
➡️Skróciłbym pewne opisy (np. podróż z cmentarza do Proximy - stanowczo za długa) i generalnie zwiększył dynamikę. Czasami, kiedy już zaczynałem "wpadać" w tę powieść - nadmierne zwolnienia i przydługie opisy wybijały mnie z rytmu. Musiałem robić przerwę i ponownie wchodzić w klimat. Warto to zmienić w mojej opinii w przyszłości.
➡️Podróże w czasie. Coś, co od zawsze fascynuje. Coś, co wydawało się bardzo skomplikowane, dopóki Kamil nie stworzył super zegarka. I to mi się też podoba. Masz zegarek (odpowiedni) - możesz podróżować w czasie. Żadnych tam foteli, pojazdów, gigantycznych generatorów energii. Przyjazny interfejs, intuicyjna obsługa, prosto i czysto.
➡️Autor nie ograniczał ani trochę swojej wyobraźni. Takiej koncepcji podróży w czasie nie spotkałem wcześniej i już to mnie bardzo ucieszyło. Różne tryby pracy zegarka, różne dopuszczalne stopnie ingerencji w przeszłość, w zależności od ustawień, masa opcji - o tak, w to mi graj. Też chcę 😁
➡️Odwieczny problem zakłócenia continuum jest również tutaj problemem głównego bohatera (którego notabene bardzo polubiłem i z którym udało mi się nawiązać kontakt, a bardzo to doceniam, chociaż czasem wkurzał mnie również 🙈). Czy zdecyduje się na wprowadzenie zmian w przeszłości? Czy przekreśli szereg lat dla tej jednej, jedynej zmiany, która pozwoli mu na uratowanie bliskiej osoby?
➡️Ile prób trzeba wykonać? Jakiej potrzeba desperacji? Ilu przygotowań? Ile rzeczy trzeba zmienić, żeby uratować jedno ludzkie życie? Czym zakończy się tak mocna ingerencja w przeszłość? Musicie przekonać się sami.
➡️Powiedziałbym zdecydowanie, że mamy tu do czynienia z fantastyką obyczajową (nawet bardzo obyczajową), a nawet (a to dopiero!) - z romansem fantastycznym (w rozsądnej dawce). Powieść ta jednakże pod przykryciem s-f niesie pewne głębsze treści. Ale czyż nie taka powinna być właśnie dobra fantastyka? Zawierać pytania o istotę przyjaźni, istotę człowieczeństwa, miłości, dawać pewne wskazówki.
➡️Powinna ukazywać treści obyczajowo-socjologiczne, które w innym przypadku mogłyby wydać się nudne, a w takiej formie przemawiają do nas, są łatwo przyswajalne i nie wydają się banalne. To wszystko tu jest. I czyta się to bardzo przyjemnie, choć można się chwilami nieco zagubić, ale tak to już jest z tymi podróżami w czasie 😉
➡️Cóż, wydawać by się mogło, że książka kończy się w połowie i... właśnie, dopiero dalej jest to, co najciekawsze i co stanowi jej meritum. To dopiero w części drugiej dowiecie się, jakie są konsekwencje zabawy w Boga i naginania czasu i przeszłości wg własnych upodobań. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej. Dopiero tutaj autor rozwija skrzydła i wynosi tę historię na wyższy poziom i dodaje jej odpowiedniego rozmachu, którego oczekuję od s-f. Strażnicy, androidy, manipulacje czasoprzestrzenią, daleka przyszłość, supernowoczesna technologia, akcja. Właśnie tak!
➡️Społeczeństwo przyszłości i rządzące nim zasady i reguły absolutnie nie przypadły mi do gustu i nie mam tu na myśli sposobu ich prezentacji przez autora, ale idee, które tam obowiązywały. Kamil przedstawia zależności społeczne, które stoją w całkowitej sprzeczności z ideami humanizmu, stawiając zawsze dobro ogółu (czym by ono nie było) nad dobrem jednostki, traktowanej jako jeden z wielu nieistotnych elementów, oddzielnie niemających znaczenia. Cóż, skąd my to znamy. I ten złowrogi Zegarmistrz Rayley.
➡️Uważam, biorąc pod uwagę, że to debiut, że książka jest naprawdę dobra i dajcie autorowi szansę, żeby mógł wprowadzić Was w świat Jacka, Emila, Sandry i wzajemnych zależności między wszystkimi bohaterami powieści, tym bardziej złożonymi, że dziejącymi się na różnych płaszczyznach czasowych. A już czeka na Was część druga tej historii. Ja mam zamiar ją przeczytać. A Wy? Moja ocena 7/10. I mówię Wam szczerze - nie manipulujcie przy Czasie, bo nigdy nie wiadomo co z tego wyniknie 😎
PS. Książka wydaje się idealna dla kogoś, kto dopiero chce zacząć swoją przygodę z fantastyką, ale nie chce się od razu rzucać na głęboką wodę.
PPS. Jacek mnie trochę wkurzał z tym swoim kompleksem mesjanistycznym
Moi Drodzy
➡️Bardzo szanuję każdą pasję. Najbardziej chyba pasję pisania. Jeżeli ktoś ma w sobie ten zapał, ten ogień, który pozwala mu napisać, a następnie samemu wydać swoją książkę (czy książki) - ja to podziwiam i doceniam. I zawsze z przyjemnością takie wydania przeczytam, a szczególnie jeśli to fantastyka, a na dodatek jeśli cokolwiek znam autora. Zatem zapraszam Was...
Jedyny dobry i ciekawy fragment to gdy główny bohater gmerał w talerzu w jajeczbicy z kiełbasą tu wstawiamcytaty ,,Z obojętnym wyrazem twarzy Jacek dłubał widelcem w talerzu z jajecznicą.,,Nadal próżno szukał kawałka kiełbasy w >>jajecznicy z kiełbasą<<“.
Jedyny dobry i ciekawy fragment to gdy główny bohater gmerał w talerzu w jajeczbicy z kiełbasą tu wstawiamcytaty ,,Z obojętnym wyrazem twarzy Jacek dłubał widelcem w talerzu z jajecznicą.,,Nadal próżno szukał kawałka kiełbasy w >>jajecznicy z kiełbasą<<“.
Niestety nie byłam w stanie doczytać/ dosłuchać tej książki do końca. Nie chodzi tu o bohatera, którego motywacji do końca nie rozumiem (dwudniowy wypad co roku w Bieszczady, by wspominać dawną miłość i zmarłego kolegę, gdy ma już dwoje dzieci i atrakcyjną, kochającą żonę).
Przeszkadzał mi język i konstrukcja zdań oraz zbędny słowotok. Ta książka powinna zostać poważnie "przepracowana" przez autora i redaktora, nim ujrzała światło dzienne jako wydanie.
Twórczości autora nie przekreślam, może zajrzę do jego następnych książek, ale z wydanymi dotychczas się wstrzymam.
Niestety nie byłam w stanie doczytać/ dosłuchać tej książki do końca. Nie chodzi tu o bohatera, którego motywacji do końca nie rozumiem (dwudniowy wypad co roku w Bieszczady, by wspominać dawną miłość i zmarłego kolegę, gdy ma już dwoje dzieci i atrakcyjną, kochającą żonę).
Przeszkadzał mi język i konstrukcja zdań oraz zbędny słowotok. Ta książka powinna zostać poważnie...
Każdy z nas na pewnym etapie życia chciałby zmienić bieg wydarzeń. Pójść zupełnie inną drogą, podjąć bardziej odważne decyzje, gdy strach paraliżował przed nowymi wyzwaniami. Wymazać błędy, które źle wpłynęły na naszą rzeczywistość. Móc jeszcze raz przeżyć pewien dzień, który zapadł najbardziej w pamięć. Co byście zrobili, gdybyście znaleźli wehikuł czasu? Przedmiot, dzięki któremu mógłbyś/mogłabyś coś zmienić, tak pokierować swoimi czy cudzymi ścieżkami, by zapobiec kryzysom, różnym przeszkodom, które kiedyś stanęły na drodze, a one uniemożliwiły pójście naprzód. Odebrały to, co było dla kogoś najważniejsze i na nowo go przywrócić?
Życie Jacka wydaje się udane. Ma piękną żonę, z którą jest szczęśliwy, cudowne dzieci, z którymi ma bardzo dobry kontakt. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko najbliższego przyjaciela, którego stracił wiele lat temu. Mimo upływu czasu wspomnienia o nim są nadal świeże, jakby wydarzenia, jakie miały miejsce w przeszłości, zdarzyły się raptem wczoraj. Są zadrą, bolesną blizną, która często daje o sobie znać, burząc spokój i względną stabilizację. Gdyby wcześniej zauważył sygnały, nieme wołanie o pomoc to nigdy nie doszłoby do sytuacji, gdzie, zamiast odwiedzać przyjaciela w jego własnym domu, on musi przynosić kwiaty na jego grób. Chichot losu, a może celowe kogoś działanie otrzymuje szansę, możliwość zmiany biegu wydarzeń. Początkowa fascynacja znaleziskiem rodzi szalony pomysł. A co gdyby udało się pokierować kolejami czyjegoś życia, tak by nie doszło do nieszczęśliwego finału? Co, gdyby udało się powiadomić starego mnie, że powinien coś w tej sytuacji zrobić? Zadziałać? Jacek podejmuje wyzwanie rzuconej w niego rękawicy. Nie bacząc na konsekwencje, kierowany szczytnym celem, albo głupotą, wyrusza, by uratować kogoś, kogo utracił.
O temacie podróży w czasie było już od groma, żeby jednak zaciekawić treścią trzeba potrafić umiejętnie przedstawić fabułę, zainteresować historią i stworzyć ciekawych bohaterów, których los będzie intrygować, by dalej zagłębiać się w słowie pisanym. Kamilowi to się ewidentnie udało. Nie dość, że cały przebieg akcji był bardzo fajnie poprowadzony i przemyślany, tak by wszystko miało ręce i nogi, to jeszcze doskonale zostały przedstawione rozterki, niepewność bohatera. Jego własne przemyślenia na wiele spraw. Czy jego pobudki były słuszne i jak na tym wszystkim wyszedł, to już musicie się sami przekonać i zadecydować, czy rzeczywiście, gdybyście otrzymali szansę na zmianę biegu wydarzeń, podjęlibyście się ryzyka jego dokonania. Do tego lekturę pochłaniało się w zastraszającym tempie. Ciekawość, jak potoczą się losy bohatera, któremu szczerze się kibicowało od początku, powodowało chęć do dalszego poznawania przebiegu fabuły, czy to, co sobie zaplanował, mu wyjdzie, jakie jeszcze przeszkody pojawią się na jego drodze i czy rzeczywiście warto było podejmować taką decyzję, jak powrót do przeszłości, by zmienić coś, co bezpowrotnie się utraciło. Niebawem zabiorę się za kolejną książkę Kamila. Ciekawi mnie, jak potoczyły się ścieżki postaci, których polubiłam w pierwszym tomie. Gorąco polecam!
Każdy z nas na pewnym etapie życia chciałby zmienić bieg wydarzeń. Pójść zupełnie inną drogą, podjąć bardziej odważne decyzje, gdy strach paraliżował przed nowymi wyzwaniami. Wymazać błędy, które źle wpłynęły na naszą rzeczywistość. Móc jeszcze raz przeżyć pewien dzień, który zapadł najbardziej w pamięć. Co byście zrobili, gdybyście znaleźli wehikuł czasu? Przedmiot, dzięki...
W mojej ocenie bardzo dobra pozycja literacka. Biorąc „Continuum” do ręki nie wiedziałam za bardzo czego mogę się spodziewać, literatura fantasy nie leży w moim obszarze zainteresowań. Ale jestem bardzo miło zaskoczona. Autor podejmuje w książce wiele wątków, obnaża pragnienia, które w każdym z nas są mniej lub bardziej ukryte. Podejmuje dosyć trudny wątek skomplikowanych relacji międzyludzkich, podkreślając wagę znaczenia przyjaźni i tym samym wdziera się w duszę czytelnika skłaniając go do głębokich refleksji nad sobą samym. Myślę, że warto sięgnąć po „Continuum”, jako lekcję wiedzy o samym sobie.
Autentyczność postaci, rozterek głównego bohatera, z którymi przychodzi mu się mierzyć, pomieszany z pokusą wpływania na rzeczywistość po to by ukształtować ją według swojego scenariusza dodatkowo uatrakcyjniają prezentowaną historię. Poruszane problemy sfery emocjonalnej są tak rzeczywiste, że każdy znajdzie choć cząstkę siebie w tej powieści.
„Continuum” wywarło na mnie duże wrażenie i na pewno będę polecać powieść Pana Kamila.
W mojej ocenie bardzo dobra pozycja literacka. Biorąc „Continuum” do ręki nie wiedziałam za bardzo czego mogę się spodziewać, literatura fantasy nie leży w moim obszarze zainteresowań. Ale jestem bardzo miło zaskoczona. Autor podejmuje w książce wiele wątków, obnaża pragnienia, które w każdym z nas są mniej lub bardziej ukryte. Podejmuje dosyć trudny wątek skomplikowanych...
Dziś przychodzę do Was z opinią o książce, którą przeczytałam dzięki #booktour zorganizowanego przez @robert_batory.
Ciekawa koncepcja podróży w czasie przy pomocy dość prostego i wydającego się przedmiotem codziennego użytku zegarka. Ukazane konsekwencje zmian dokonywanych w przeszłości i ich skutku na teraźniejszość. Jest to bardzo ciekawa oraz pouczająca lektura. Powieść okazuje jak słaby jest człowiek. Mimo iż poczynania bohatera wydają się altruistyczne to dla mnie zdecydowanie są egoistyczne. Wydaje się być on inteligentnym i działającym w słusznej wierze bohaterem, ale ja widzę w nim przesiąkniętego chęcią oczyszczenia swojego sumienia egoistę, który chce zmienić to, że zaniedbywał przyjaciela. Oczywiście dla Was może on być krystalicznie czystym altruistą, który zmienia przeszłość tylko po to by ocalić czyjeś życie... Każdy wybór jednak determinuje pewne skutki a te mogą zaburzyć przyszłość. Osobiście uwielbiam opowieści o podróżach w czasie, ale te które ukazują prawdę o nich, albo są związane z ratowaniem świata. Ta powieść również mi się spodobała.
Polecam! Powieść ukazuje jak zdradliwe może być igranie z czasem i nawet najmniejsza zmiana niesie ze sobą lawiny konsekwencji.
Dziś przychodzę do Was z opinią o książce, którą przeczytałam dzięki #booktour zorganizowanego przez @robert_batory.
Ciekawa koncepcja podróży w czasie przy pomocy dość prostego i wydającego się przedmiotem codziennego użytku zegarka. Ukazane konsekwencje zmian dokonywanych w przeszłości i ich skutku na teraźniejszość. Jest to bardzo ciekawa oraz pouczająca lektura....
Historia przedstawiona w powieści wciągnęła mnie jak czarna dziura, która później wyrzuciła mnie na ostatnią stronę, ale z niebywałą satysfakcją i zadowoleniem!
Co to za książka!!!
Continuum to opowieść o młodym czlowieku - Jacku, który ma swoje przyzwyczajenia; dwa tygodnie w samotności w Bieszczadach, swoją drogą polecam. Na szlaku turystycznym znajduje kopertę, a w niej zegarek, który jak się później okazuje wcale nie jest zwykłym czasomierzem, a wehikułem czasu!
Jacek dawno temu miał najlepszego przyjaciela i ukochaną dziewczynę. Przyjaciel Emil zginął, a dziewczyna Ilona odeszła.
Z wehikułem na ręku Jacek próbuję uratować przyjaciela, nieświadomie zaburzając Continuum, które ostatecznie wpływa na losy wszystkich z Jackiem włącznie.
To co, bardzo mnie zaskoczyło w książce to przystępny język i całkiem niezły styl prowadzenia narracji.
Historia przedstawiona w powieści wciągnęła mnie jak czarna dziura, która później wyrzuciła mnie na ostatnią stronę, ale z niebywałą satysfakcją i zadowoleniem!
Co to za książka!!!
Continuum to opowieść o młodym czlowieku - Jacku, który ma swoje przyzwyczajenia; dwa tygodnie w samotności w Bieszczadach, swoją drogą polecam. Na szlaku turystycznym znajduje kopertę, a w niej...
Moim zdaniem książka jest naprawdę świetna. Pokazuje, czy faktycznie chcielibyśmy cofać się w czasie, aby coś zmienić w swoim życiu. Czy konsekwencje nie będą katastrofalne? Przyjemnie się czyta, autor ma lekkie pióro. Polecam!
Moim zdaniem książka jest naprawdę świetna. Pokazuje, czy faktycznie chcielibyśmy cofać się w czasie, aby coś zmienić w swoim życiu. Czy konsekwencje nie będą katastrofalne? Przyjemnie się czyta, autor ma lekkie pióro. Polecam!
Gdybyście mogli cofnąć się w czasie i zmienić przeszłość... co byście zrobili? Każda, nawet najmniejsza z naszego punktu widzenia ingerencja może wpłynąć na continuum, modyfikując zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość. Czy jest jednak coś takiego, dla czego potrafilibyście zaryzykować obudzenie się w całkowicie obcej rzeczywistości?
Prawnik Jacek Miarczyński podczas swojej corocznej wyprawy w Bieszczady znajduje na szlaku nietypowy zegarek. Gdy odkrywa, że to wehikuł czasu, zaczyna sprawdzać jego możliwości. Czyżby właśnie dostał od losu jedyną w swoim rodzaju szansę na ocalenie życia najlepszego przyjaciela? Chociaż mężczyzna ma poważne wątpliwości, ostatecznie postanawia spróbować. Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?
Czytanie tej historii zaczęłam od drugiej części – Panta rhei – i muszę przyznać, że trochę żałuję. Continuum wciągnęło mnie od razu, przyciągając uwagę interesującą fabułą i rozterkami głównego bohatera. Gdybym sięgnęła po te książki we właściwej kolejności, pewnie łatwiej by mi było odnaleźć się w tej opowieści. Zwłaszcza że pierwszy tom zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu.
Ciekawie poprowadzona akcja sprawiła, że nie nudziłam się ani chwili. Autor umiejętnie budował napięcie, niezwykle przekonująco przedstawił także dylematy moralne Jacka. Szczerze kibicowałam tej postaci, choć towarzyszyło mi przy tym silne wrażenie, że próbuje zdziałać zbyt wiele i źle się to dla niego skończy. Owszem, intencje miał dobre, ale zapomniał o tym, co podobno było dla niego takie ważne. Kiedy relacje z najbliższymi spycha się na dalszy plan, odkłada wciąż na później i skupia się całą uwagę na czymś innym, to w pewnym momencie człowiek nagle staje przed smutnym faktem: nie ma już czego ratować i naprawiać, a straconego czasu w żaden sposób nie odzyska. Przeświadczenie, iż można kogoś zaniedbywać, bo na pewno zrozumie i cierpliwie poczeka, często bywa złudne. Wszystko ma swoje granice. A ratując świat kosztem własnej rodziny, należy liczyć się z tym, że się ją straci.
Lektura powieści Kamila Bracha zapewniła mi solidną porcję dobrej rozrywki. Z dużym zainteresowaniem śledziłam losy głównego bohatera, trzymając kciuki za powodzenie jego misji. Mimo że nie przepadam za science fiction, polecam tę powieść zarówno fanom gatunku, jak i wielbicielom ciekawych historii. Zachęcam również do sięgnięcia po kontynuację – Panta rhei – choć akurat w tym przypadku to pierwsza część serii jest moim faworytem.
ogrodksiazek.blogspot.com
Gdybyście mogli cofnąć się w czasie i zmienić przeszłość... co byście zrobili? Każda, nawet najmniejsza z naszego punktu widzenia ingerencja może wpłynąć na continuum, modyfikując zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość. Czy jest jednak coś takiego, dla czego potrafilibyście zaryzykować obudzenie się w całkowicie obcej rzeczywistości?
Jacek, trzydziestoparoletni prawnik, prowadzi dość takie zwykłe życie. Każdy dzień dzieli pomiędzy rodziną, a pracą, która daje mu satysfakcje. Wydaje mu się, że jest szczęśliwym człowiekiem mając żonę i dwójkę dzieci. Jednak przeszłość i bolesne wspomnienia nie dają mu ani chwili spokoju. Podczas samotnej wycieczki w góry, na swej drodze odnajduje pewien zegarek. Na pierwszy rzut oka wydaje się być zwykły, ale gdy Jacek dobrze już go pozna, będzie wiedział, że on może mu pomóc zmienić przeszłość.
Ciekawa i lekka w czytaniu książka, która mi osobiście średnio przypadła do gustu. Może dlatego, że główny bohater w pewnym momencie zaczął mnie wkurzać. Początkowo rozumiałam jego chęci zmiany przeszłości, ale potem, gdy nadszedł moment, że chciał ponownie to zrobić, myślałam, iż wyjdę z siebie i stanę obok. Wniosek tego taki, że z głównym bohaterem się nie polubiłam. 🤷🏻♀️🤭
Co do samej książki, to nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Bo naprawdę jest dobrze dopracowana i fabuła jest spójna. Mimo, że Jacka nie polubiłam, to historia jako całokształt spodobała mi się. Dziękuję @robert_batory że po raz kolejny mogłam uczestniczyć w #booktourubatorego 😁 Z przyjemnością polecam tą książkę wszystkim, gdyż jest to ciekawa historia. 😘
Ocena: 8/10.
Jacek, trzydziestoparoletni prawnik, prowadzi dość takie zwykłe życie. Każdy dzień dzieli pomiędzy rodziną, a pracą, która daje mu satysfakcje. Wydaje mu się, że jest szczęśliwym człowiekiem mając żonę i dwójkę dzieci. Jednak przeszłość i bolesne wspomnienia nie dają mu ani chwili spokoju. Podczas samotnej wycieczki w góry, na swej drodze odnajduje pewien zegarek. Na...
No... ale bohater przekombinował... Serio, zakończenie powieści zbulwersowało mnie! Wiedziałam, że w końcu gościu przesadzi z tym poprawianiem przeszłości! Co za...?!
Dobrze, że jest jeszcze drugi tom!
Ale od początku - nie zakłócajmy tytułowego "continuum" - co to, to nie! Uff. Facet staje się posiadaczem czegoś, dzięki czemu może pokonać czas. Postanawia uratować przyjaciela,który bezsensownie stracił życie. No i się zaczyna! Cóż, zdradzać fabuły więcej nie będę, ale jest narobione. Nigdy, przenigdy nie użyłabym tego sprzętu! Coś ratujesz, tracisz o wiele więcej, eh. A do tego ten sprzęt do kogoś należał... i jakoś trafił w teraźniejszość - no, facet wdepnął w niezły bal.
Kamil Brach napisał powieść ciekawą, zaczynającą się sentymentalnie i sielankowo, a kończącą się... No właśnie - jak? Muszę koniecznie przeczytać drugi tom czyli "Panta rhei"😊
No... ale bohater przekombinował... Serio, zakończenie powieści zbulwersowało mnie! Wiedziałam, że w końcu gościu przesadzi z tym poprawianiem przeszłości! Co za...?!
Dobrze, że jest jeszcze drugi tom!
Ale od początku - nie zakłócajmy tytułowego "continuum" - co to, to nie! Uff. Facet staje się posiadaczem czegoś, dzięki czemu może pokonać czas. Postanawia uratować...
Książka nie przypadła mi do gustu, ale to nie oznacza, że jest kiepska. Uwielbiam serię “Powrót do przyszłości” lub przepięknie zekranizowaną “Alicja po drugiej stronie lustra” gdzie bohaterka, przekracza linię czasu. Ten motyw jednak ujęty w książce wydaje mi się być dość zwyczajny, mało ciekawy i nie porywający. Jest jednak napisana dość spójnie, brak błędów językowych, sam autor pisze naprawdę “ładnie” jak na debiut. Zabrakło mi jednak czegoś więcej. Coś co pobudzi emocje, porwie mnie i nie puści aż do samego końca. Zdaję jednak sobie sprawę z dwóch kwestii. Po pierwsze debiuty nie są łatwe, a my czytelnicy nie powinniśmy oczekiwać na tym etapie dojrzałości pisarskiej, po drugie to jest SF. Gatunek o wiele trudniejszy od fantasy a grono odbiorców jest dość małe.
Sumując: uważam, że autora stać na dużo więcej i na to liczę w jego kolejnych książkach, a z pewnością po nie sięgnę. 😊
Książka nie przypadła mi do gustu, ale to nie oznacza, że jest kiepska. Uwielbiam serię “Powrót do przyszłości” lub przepięknie zekranizowaną “Alicja po drugiej stronie lustra” gdzie bohaterka, przekracza linię czasu. Ten motyw jednak ujęty w książce wydaje mi się być dość zwyczajny, mało ciekawy i nie porywający. Jest jednak napisana dość spójnie, brak błędów językowych,...
Kiedy słyszę słowo continuum od razu przychodzi mi na myśl nieśmiertelny film "Powrót do przyszłości". Znasz?
Jacek na jednej z górskich wycieczek znalazł na szlaku zegarek. Czasomierz nie miał oznaczenia firmy, choć wyglądał bardzo elegancko. Kiedy szczęśliwy znalazca pokręcił datownikiem świat wokół niego zmienił się. Przeniósł się w przeszłość.
Jacek Miarczyński prowadził dość szczęśliwe życie. Miał piękną żonę, Natalię, i dwójkę dzieci. Jedyne, co nie dawało mu spokoju, to samobójstwo jego przyjaciela, Emila. Może gdyby wtedy był przy nim miałby okazję zmienić przyszłość?
Teraz może się o tym przekonać. Podejmuje misję uratowania kumpla, nie wiedząc jakie to może mieć konsekwencje w przyszłości.
Tymczasem Strażnicy, którzy wynaleźli tę technologię, zauważyli zmiany linii czasu. Trzeba naprawić usterkę, zanim efekt motyla zmieni znaną im rzeczywistość. Jacek i jego bliscy są w niebezpieczeństwie. Czy ta bajka się nie skończy źle?
"Dojrzałem do tego, że każde wydarzenie, ludzie których spotykamy, każda próba, przed którą stajemy, każda nasza decyzja i każdy wybór mają znaczenie."
Powieść czytało mi się bardzo dobrze. Dzięki prostemu językowi i przejrzystemu stylowi autora nie pogubiłam się na ścieżkach czasu. W książce występuje zaledwie paru bohaterów, co ułatwia odbiór. Fabuła jest ciekawa, tym bardziej, że akcja toczy się w Polsce, w Warszawie. Wiele osób odnajdzie na kartach powieści znane miejsca, ulice i restauracje.
Książkę przeczytałam w ramach booktour Samowydawcy u Batorego. Dziękuję.
Kiedy słyszę słowo continuum od razu przychodzi mi na myśl nieśmiertelny film "Powrót do przyszłości". Znasz?
Jacek na jednej z górskich wycieczek znalazł na szlaku zegarek. Czasomierz nie miał oznaczenia firmy, choć wyglądał bardzo elegancko. Kiedy szczęśliwy znalazca pokręcił datownikiem świat wokół niego zmienił się. Przeniósł się w przeszłość.
Oto przykład podrzędnej powieści science fiction rodzimej produkcji. Ileż to już razy czytaliśmy i oglądaliśmy historie o podróżnikach w czasie, którzy udają się w przeszłość by zmienić bieg wypadków w przyszłości! Jedyna różnica polega na tym,że bohater jest Polakiem i akcja rozpoczyna się we współczesnej Polsce.Pracownik korporacji prawniczej Jacek Miarczyński znajduje podczas wędrówki na bieszczadzkim szlaku niezwykły zegarek nijak niepodobny do tego co nam jest znane. Oczywiście to ustrojstwo okazuje się wehikułem czasu oferującym niesamowite możliwości swojemu użytkownikowi. Jacek postawia wykorzystać trafiającą w jego ręce szansę do uratowania życia swojemu niedawno zmarłemu tragicznie przyjacielowi. Ale jego tropem podążają Strażnicy z odległej przyszłości, skąd pochodzi artefakt, którzy pilnują nienaruszalności continuum czasowego. Coś wam to przypomina? Było wiele razy i to w lepszym wydaniu.Banałem trąci też warstwa obyczajowa ukazująca życie uczuciowe i rodzinne bohatera - coś na poziomie przeciętnej telenoweli. Może autor jest bardzo młodym człowiekiem, a ta powieść to jego literackie, młodzieńcze pierwociny ale jeśli uda mu się twórczo rozwinąć, być może kiedyś nie przyzna się do autorstwa czegoś tak słabiutkiego. I nawet jeśli można by pochwalić lekkostrawność lektury, to w żadnym wypadku, nie da się na razie u autora dostrzec cienia oryginalności.A tego ja oczekuję od zajmujących powieści fantastycznych.
Oto przykład podrzędnej powieści science fiction rodzimej produkcji. Ileż to już razy czytaliśmy i oglądaliśmy historie o podróżnikach w czasie, którzy udają się w przeszłość by zmienić bieg wypadków w przyszłości! Jedyna różnica polega na tym,że bohater jest Polakiem i akcja rozpoczyna się we współczesnej Polsce.Pracownik korporacji prawniczej Jacek Miarczyński znajduje...
Fabuła: Jacek jest 30to letnim, spełnionym mężczyzną. Wydaje się, że ma wszystko. Spełnienie w pracy. Kochającą żone i dzieci. Jednak nie potrafi pogodzić się ze stratą, której doznał wiele lat wcześniej. Pewnego dnia tragiczne okoliczności sprawiają, że najlepszy przyjaciel bohatera ginie. Jacek co roku jeździ na samotną wycieczke. Odwiedza klub muzyczny z młodości oraz Bieszczady. Oba miejsca kojarzą mu się z Emilem. W trakcie jednej z wycieczek w Bieszczady odnajduje tajemniczy zegarek. Bohater nie spodziewa się możliwości tego małego urządzenia. Okazuje się, że może cofnąć się w przeszłości. Jednak czy każdy chce tych zmian? Czy Emil będzie zadowolony z tego, że żyje? Jak bardzo zmieni się życie obecne, gdy zmieni się przeszłość? Jacek testując możliwości zegarka sprawdzi to wszystko. Okaże się, że nie zawsze to co najlepsze dla niego, jest najlepsze dla innych. Mieszanie w przeszłości może wszystko zmienić. Bohatera czeka ciężka próba.
Moja opinia: Na początku pragnę zaznaczyć, że jest to debiut autora. Dość udany debiut. Fabuła ciekawa. Przyjemny język. Być może też jesteśmy coraz bliżej podróży w czasie. Być może kiedyś takie książki nie będzie science-fiction, tylko historiami na faktach. Tego nie wie nikt. Jednak dzięki Kamilowi Brachowi łatwiej jest sobie wyobrazić takie czasy. Chciałabym aby opisy powrotów do przeszłości były bardziej szczegółowo opisane. Jednak wierze, że autor kolejną książke napisze jeszcze lepiej. Warszawa jest opisana realistycznie. Ludzie i ich cechy również są bardzo realne. Kamil Brach doskonale uchwycił nature ludzką. Wszystkie zalety, a przede wszystkim wady. Książka zmusza do zastanowienia się nad własnym życiem. Czytając zastanawiałam się co ja bym zmieniła. Czy zdecydowałabym się na to. Jest to powieść typu science-fiction. Jednak jak dla mnie nie do końca. Bardziej jest to rozprawa nad ludzkim umysłem i życiem. Nie jest to historia, którą da się zaszufladkować. Czytając końcówke odniosłam również wrażenie, że autor się bał i wybrał bezpieczne rozwiązanie. Podsumowując. Wady: za mało rozwinięć, bezpieczne zakończenie. Zalety: fabuła, realizm, studium ludzkiego umysłu. Myśle, że wady wynikają z debiutu. Czekam na kolejne powieści Kamila Bracha z niecierpliwością.
Moja ocena: ****
Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca
www.lottaczyta.blox.pl
Co byś zmienił w swoim życiu?
Fabuła: Jacek jest 30to letnim, spełnionym mężczyzną. Wydaje się, że ma wszystko. Spełnienie w pracy. Kochającą żone i dzieci. Jednak nie potrafi pogodzić się ze stratą, której doznał wiele lat wcześniej. Pewnego dnia tragiczne okoliczności sprawiają, że najlepszy przyjaciel bohatera ginie. Jacek co roku jeździ na samotną wycieczke....
Książka jest debiutem literackim autora i zapewne jest to powód niektórych jej słabości. Pomysł na fabułe, chociaż niezbyt oryginalny, jest ciekawy. Jego realizacja w praktyce również, chociaż nie pozbawiona wad. W moim odczuciu książka jest... za cieńka, powinna być dwa razy grubsza. Dużo fajnych pomysłów fabularnych zostało spłyconych, można było je dużo bardziej rozwinąć, zarówno w książkowej przyszłości jak i teraźniejszości. Zakończenie też nie do końca spełniło moje oczekiwania, mam wrażenie że autor bał się pójść w którąś stronę i wybrał środkową drogę.
Gatunkowo jest trochę za mało s-f, brakuje większej ilości przemyśleń bohatera na temat swoich czynów, chociaż przesłanie ksiązki jest interesujące. Można było je jednak lepiej zaakcentować.
Książka pomimo swoich mankamentów, ma jeden wielki atut - wciąga. Przeczytałem ją w dwa wieczory, więc prawie jednym tchem. Polecam zarówno miłośnikom gatunku, jak i każdemu kto szuka lekkiej, ciekawej lektury na wieczór.
A autorowi życzę, żeby jego następna książka była grubsza i bardziej rozbudowania. :-)
Książka jest debiutem literackim autora i zapewne jest to powód niektórych jej słabości. Pomysł na fabułe, chociaż niezbyt oryginalny, jest ciekawy. Jego realizacja w praktyce również, chociaż nie pozbawiona wad. W moim odczuciu książka jest... za cieńka, powinna być dwa razy grubsza. Dużo fajnych pomysłów fabularnych zostało spłyconych, można było je dużo bardziej...
Niby science-fiction, ale nie do końca.
Dwie dziewczyny, dwóch chłopaków, wielkie uczucia i życie, które układa swoje scenariusze niekoniecznie po myśli zainteresowanych. Kiedy po latach okazuje się, że pewnym wydarzeniom można by zapobiec, jeden z bohaterów postanawia wyjść poza ludzkie możliwości. Nadal jednak pozostaje człowiekiem, ze swoimi ograniczeniami i niewiedzą na temat przyszłości. Każdy krok jest grą w ruletkę, ale po przekroczeniu pewnych granic już nie można się cofnąć. Pozostaje dylemat wyboru odpowiedniej drogi, tylko czy taka istnieje?
Historia na tyle prawdopodobna, że czasem, spacerując po Warszawie w miejscach, gdzie toczy się akcja, zaczynam się rozglądać w poszukiwaniu nie tylko Ilony, Jacka, Emila czy Sandry, ale też podróżników w czasie, którzy w jakimś celu mogliby się pojawić w moim otoczeniu. Zastanawiam się też, czy mając wehikuł czasu, ograniczyłabym się do oglądania przeszłości...
Niby science-fiction, ale nie do końca.
Dwie dziewczyny, dwóch chłopaków, wielkie uczucia i życie, które układa swoje scenariusze niekoniecznie po myśli zainteresowanych. Kiedy po latach okazuje się, że pewnym wydarzeniom można by zapobiec, jeden z bohaterów postanawia wyjść poza ludzkie możliwości. Nadal jednak pozostaje człowiekiem, ze swoimi ograniczeniami i niewiedzą...
Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy. Continuum, to połączenie literatury obyczajowej z elementami fantasy. Głównym bohaterem jest Jacek, człowiek sukcesu z ustabilizowanym życiem zawodowym i prywatnym, który niespodziewanie dostaje od losu możliwość przenoszenia się w czasie.
Do Jacka dociera, że za pomocą tajemniczego urządzenia może cofnąć się w przeszłość i wpłynąć na bieg wydarzeń. Jednak, nie przewidział on trwałych i nieodwracalnych skutków dokonywanych przez siebie zmian, a co gorsza odkrywa, że jego ingerencja w przeszłość ma wpływ nie tylko na tych, którym chce pomóc, ale i na niego samego. Główny bohater staje przed poważną pokusą, jaką jest ingerencja w bieg wydarzeń. Jednak, z drugiej strony dociera do niego pytanie: czy taka zmiana ma sens? Ma przecież ustabilizowane i szczęśliwe życie. Na cokolwiek się zdecyduje już zawsze będzie sobie zadawał pytanie: czy zrobił, to co do niego należało?
Continuum, choć niepozorne - wciąga. W dużej mierze dzięki, niekonwencjonalnym rozwiązaniom zapisanym w fabule oraz nieoczekiwanym zwrotom akcji, które prowadzą czytelnika do równie nieoczekiwanego zakończenia.
Więcej na http://domowaksiegarnia.blogspot.com
Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy. Continuum, to połączenie literatury obyczajowej z elementami fantasy. Głównym bohaterem jest Jacek, człowiek sukcesu z ustabilizowanym życiem zawodowym i prywatnym, który niespodziewanie dostaje od losu możliwość przenoszenia się w czasie.
Do Jacka dociera, że za pomocą tajemniczego urządzenia może cofnąć się w przeszłość i wpłynąć na...
Czytając byłam zaintrygowana, potem trochę przygaszona… Miałam wrażenie, że za mało jest tej przeszłości, zbyt mało zobrazowanej, podróże zbyt krótkie i za mało opisane. Czyli jednym słowem za mało mi było science fiction w science fiction. Jednak później wszystko się nagle zmieniło. Zaczęło się coś dziać. Majstrowanie w czasie okazało się niebezpieczne, pokazało pazury i nie było już nudno. Sam pomysł na fabułę ciekawy, ale można było ją trochę bardziej rozszerzyć. Akcja dzieje się w głównie w Warszawie, więc możemy wczuć się w nasze realia. Całość nie jest skomplikowana, przedobrzona ani nic w tym stylu, jednak po tych przeróbkach czasowych trzeba się połapać o co chodzi… Historia nie jest przesłodzona. Pokazuje ona słabości człowieka i konsekwencje jakie ponosi się za złe decyzje. Tak naprawdę spotkamy tutaj nie jednego Jacka a kilku, więc na nudę z głównym bohaterem nie ma co liczyć. Wątkiem wyróżniającym się na tle czasowym jest miłość i przyjaźń… Zarówno jedno jak i drugie są tutaj siłą napędową. Książek o podróżach w czasie czytałam już kilka…fabuły miały różne priorytety, jednak nigdy tak osobiste.
Czytając byłam zaintrygowana, potem trochę przygaszona… Miałam wrażenie, że za mało jest tej przeszłości, zbyt mało zobrazowanej, podróże zbyt krótkie i za mało opisane. Czyli jednym słowem za mało mi było science fiction w science fiction. Jednak później wszystko się nagle zmieniło. Zaczęło się coś dziać. Majstrowanie w czasie okazało się niebezpieczne, pokazało pazury i...
"Continuum" mnie wciągnęło, a ja je "wciągnęłam" wszystkimi zmysłami. Dawno nie czytałam takiej książki. Chociaż nie do końca wpisuje się w mój ulubiony klimat, to jest naprawdę niesamowita. Zaczyna się niepozornie – ot, facet je sobie jajeczniczkę i duma nad swoimi wydumanymi problemami, tak wydumanymi, bo ma pracę, żonę, dzieci, nieźle mu się powodzi i pewnie niejeden czytelnik zazdrości mu takiej normalności. Dłubie nie tylko w talerzu z jedzeniem, ale także w swojej pamięci, rozdrapuje stare rany… aż wreszcie znajduje możliwość cofnięcia czasu…
Ciekawa fabuła i zaskakujące zwroty akcji, kreacja bohaterów, piękny język, klimat, no i panorama Warszawy w różnym momentach jej rozwoju oraz świat w przyszłości i podróże w czasie - to wszytko można w niej znaleźć. Bardzo urzeka również potęga uczuć - miłości i przyjaźni - napędzających kolejne wydarzenia. Ile człowiek jest w stanie poświęcić dla drugiej osoby? Fakt, że każde zdarzenie, nawet to błahe, może mieć długotrwałe skutki, a majstrowanie przy wydarzeniach z przeszłości może być bardzo niebezpieczne, zmusza do refleksji.
"Continuum" mnie wciągnęło, a ja je "wciągnęłam" wszystkimi zmysłami. Dawno nie czytałam takiej książki. Chociaż nie do końca wpisuje się w mój ulubiony klimat, to jest naprawdę niesamowita. Zaczyna się niepozornie – ot, facet je sobie jajeczniczkę i duma nad swoimi wydumanymi problemami, tak wydumanymi, bo ma pracę, żonę, dzieci, nieźle mu się powodzi i pewnie niejeden...
Zalety: powrót do Warszawy z przełomu wieków, przystępny język, dbałość o szczegóły biorąc pod uwagę wpływ jednych wydarzeń na drugie, szukanie wsparcia w teologii,
Wady: nie kupuję poświęcenia rodziny i ułożonego świata na rzecz dawnej miłości czy relacji przyjacielskiej, zawsze możba cofnąć wszystkie konsekwencje cofania się w czasie powrotem do Bieszczad i ukryciem zegarka przed Jackiem z początku powieści ;-)
Zalety: powrót do Warszawy z przełomu wieków, przystępny język, dbałość o szczegóły biorąc pod uwagę wpływ jednych wydarzeń na drugie, szukanie wsparcia w teologii,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWady: nie kupuję poświęcenia rodziny i ułożonego świata na rzecz dawnej miłości czy relacji przyjacielskiej, zawsze możba cofnąć wszystkie konsekwencje cofania się w czasie powrotem do Bieszczad i ukryciem...
Myślę że każdy powinien przeczytać tę książkę kiedy żałuję pewnych decyzji w życiu kiedy myśli o tym jak bardzo chciałby cofnąć czas , i jest mu z tego powodu źle . Po za tym świetnie psychologicznie , ciekawego pomysł no i cudowny lektor który był głównym powodem dla którego sięgnęłam po te książkę
Myślę że każdy powinien przeczytać tę książkę kiedy żałuję pewnych decyzji w życiu kiedy myśli o tym jak bardzo chciałby cofnąć czas , i jest mu z tego powodu źle . Po za tym świetnie psychologicznie , ciekawego pomysł no i cudowny lektor który był głównym powodem dla którego sięgnęłam po te książkę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Continuum" to ciekawa pozycja leżąca gdzieś na marginesie literatury traktującej czas jako zjawisko przy którym możemy majstrować. Tak też dzieje się i tutaj. Kamil Brach autor "Continuum" przedstawia nam historię dziejącą się tu i teraz oraz tam i wtedy. A wszystko to dzięki znalezionemu "zegarkowi" którego właściwości pozwalają podróżować w czasie. Co z tym można począć? Ano można oczywiście zmieniać przeszłość by wpłynąć na przyszłość i niekoniecznie tylko w swoim interesie. Fajny kawałek literatury, który pozwala uruchomić wyobraźnię co by było gdyby takie coś znalazło się na naszym ręku. Polecam.
"Continuum" to ciekawa pozycja leżąca gdzieś na marginesie literatury traktującej czas jako zjawisko przy którym możemy majstrować. Tak też dzieje się i tutaj. Kamil Brach autor "Continuum" przedstawia nam historię dziejącą się tu i teraz oraz tam i wtedy. A wszystko to dzięki znalezionemu "zegarkowi" którego właściwości pozwalają podróżować w czasie. Co z tym można począć?...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoi Drodzy
➡️Bardzo szanuję każdą pasję. Najbardziej chyba pasję pisania. Jeżeli ktoś ma w sobie ten zapał, ten ogień, który pozwala mu napisać, a następnie samemu wydać swoją książkę (czy książki) - ja to podziwiam i doceniam. I zawsze z przyjemnością takie wydania przeczytam, a szczególnie jeśli to fantastyka, a na dodatek jeśli cokolwiek znam autora. Zatem zapraszam Was serdecznie na szczerą recenzję "Continuum" (którego okładka na marginesie całkowicie mnie odrzuca, zatem już wiecie, że to nie ona jest przyczyną mojego sięgnięcia po tę powieść 🤭).
➡️Pierwsze, co mi od razu przychodzi na myśl po kilkunastu stronach - Continuum jest napisane dość prostym i chwilami sztywnym językiem. Nie szukajcie tu górnolotnych metafor i skomplikowanych figur retorycznych. Prosto do celu. Językiem potocznym, znanym z codziennych rozmów, osłuchanym. Czy to źle? Zależy czego oczekujcie. Ja się potrafię dostosować. Mimo że zwykle preferuję język nieco bardziej wyrafinowany - tutaj to całkiem dobrze zdaje egzamin. Ale wcale nie zaszkodziłoby (jak mówi polonistka Młodej) - "dodać trochę elegancji do tych Waszych rozprawek. Mniej kolokwializmów, więcej metafor." Tak mówi. I ja się zwykle z nią zgadzam.
➡️Ooo, jak mi się spodobał temat "męskich rytuałów". Nie przypominam sobie, żebym ostatnio (w ogóle?) trafił na to w powieściach. A to jest coś, z czym we własnym wykonaniu spotykam się na co dzień i co spotyka się ze strony mojej połowicy czasem z większym, a czasem z mniejszym zrozumieniem 🙈 Dlatego z wielkim zainteresowaniem zwróciłem uwagę na ten aspekt książki.
➡️Rys obyczajowy prezentowany przez autora od razu uznałem za bardzo interesujący. Od codzienności do niezwykłości, życie, małżeństwo, dzieci, przyjaźń aż tu nagle łup. Właśnie takie wstępy lubię, spokojnie do celu, z silnie zarysowanym tłem codzienności. Pasuje mi.
➡️Skróciłbym pewne opisy (np. podróż z cmentarza do Proximy - stanowczo za długa) i generalnie zwiększył dynamikę. Czasami, kiedy już zaczynałem "wpadać" w tę powieść - nadmierne zwolnienia i przydługie opisy wybijały mnie z rytmu. Musiałem robić przerwę i ponownie wchodzić w klimat. Warto to zmienić w mojej opinii w przyszłości.
➡️Podróże w czasie. Coś, co od zawsze fascynuje. Coś, co wydawało się bardzo skomplikowane, dopóki Kamil nie stworzył super zegarka. I to mi się też podoba. Masz zegarek (odpowiedni) - możesz podróżować w czasie. Żadnych tam foteli, pojazdów, gigantycznych generatorów energii. Przyjazny interfejs, intuicyjna obsługa, prosto i czysto.
➡️Autor nie ograniczał ani trochę swojej wyobraźni. Takiej koncepcji podróży w czasie nie spotkałem wcześniej i już to mnie bardzo ucieszyło. Różne tryby pracy zegarka, różne dopuszczalne stopnie ingerencji w przeszłość, w zależności od ustawień, masa opcji - o tak, w to mi graj. Też chcę 😁
➡️Odwieczny problem zakłócenia continuum jest również tutaj problemem głównego bohatera (którego notabene bardzo polubiłem i z którym udało mi się nawiązać kontakt, a bardzo to doceniam, chociaż czasem wkurzał mnie również 🙈). Czy zdecyduje się na wprowadzenie zmian w przeszłości? Czy przekreśli szereg lat dla tej jednej, jedynej zmiany, która pozwoli mu na uratowanie bliskiej osoby?
➡️Ile prób trzeba wykonać? Jakiej potrzeba desperacji? Ilu przygotowań? Ile rzeczy trzeba zmienić, żeby uratować jedno ludzkie życie? Czym zakończy się tak mocna ingerencja w przeszłość? Musicie przekonać się sami.
➡️Powiedziałbym zdecydowanie, że mamy tu do czynienia z fantastyką obyczajową (nawet bardzo obyczajową), a nawet (a to dopiero!) - z romansem fantastycznym (w rozsądnej dawce). Powieść ta jednakże pod przykryciem s-f niesie pewne głębsze treści. Ale czyż nie taka powinna być właśnie dobra fantastyka? Zawierać pytania o istotę przyjaźni, istotę człowieczeństwa, miłości, dawać pewne wskazówki.
➡️Powinna ukazywać treści obyczajowo-socjologiczne, które w innym przypadku mogłyby wydać się nudne, a w takiej formie przemawiają do nas, są łatwo przyswajalne i nie wydają się banalne. To wszystko tu jest. I czyta się to bardzo przyjemnie, choć można się chwilami nieco zagubić, ale tak to już jest z tymi podróżami w czasie 😉
➡️Cóż, wydawać by się mogło, że książka kończy się w połowie i... właśnie, dopiero dalej jest to, co najciekawsze i co stanowi jej meritum. To dopiero w części drugiej dowiecie się, jakie są konsekwencje zabawy w Boga i naginania czasu i przeszłości wg własnych upodobań. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej. Dopiero tutaj autor rozwija skrzydła i wynosi tę historię na wyższy poziom i dodaje jej odpowiedniego rozmachu, którego oczekuję od s-f. Strażnicy, androidy, manipulacje czasoprzestrzenią, daleka przyszłość, supernowoczesna technologia, akcja. Właśnie tak!
➡️Społeczeństwo przyszłości i rządzące nim zasady i reguły absolutnie nie przypadły mi do gustu i nie mam tu na myśli sposobu ich prezentacji przez autora, ale idee, które tam obowiązywały. Kamil przedstawia zależności społeczne, które stoją w całkowitej sprzeczności z ideami humanizmu, stawiając zawsze dobro ogółu (czym by ono nie było) nad dobrem jednostki, traktowanej jako jeden z wielu nieistotnych elementów, oddzielnie niemających znaczenia. Cóż, skąd my to znamy. I ten złowrogi Zegarmistrz Rayley.
➡️Uważam, biorąc pod uwagę, że to debiut, że książka jest naprawdę dobra i dajcie autorowi szansę, żeby mógł wprowadzić Was w świat Jacka, Emila, Sandry i wzajemnych zależności między wszystkimi bohaterami powieści, tym bardziej złożonymi, że dziejącymi się na różnych płaszczyznach czasowych. A już czeka na Was część druga tej historii. Ja mam zamiar ją przeczytać. A Wy? Moja ocena 7/10. I mówię Wam szczerze - nie manipulujcie przy Czasie, bo nigdy nie wiadomo co z tego wyniknie 😎
PS. Książka wydaje się idealna dla kogoś, kto dopiero chce zacząć swoją przygodę z fantastyką, ale nie chce się od razu rzucać na głęboką wodę.
PPS. Jacek mnie trochę wkurzał z tym swoim kompleksem mesjanistycznym
Moi Drodzy
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to➡️Bardzo szanuję każdą pasję. Najbardziej chyba pasję pisania. Jeżeli ktoś ma w sobie ten zapał, ten ogień, który pozwala mu napisać, a następnie samemu wydać swoją książkę (czy książki) - ja to podziwiam i doceniam. I zawsze z przyjemnością takie wydania przeczytam, a szczególnie jeśli to fantastyka, a na dodatek jeśli cokolwiek znam autora. Zatem zapraszam Was...
Jedyny dobry i ciekawy fragment to gdy główny bohater gmerał w talerzu w jajeczbicy z kiełbasą tu wstawiamcytaty ,,Z obojętnym wyrazem twarzy Jacek dłubał widelcem w talerzu z jajecznicą.,,Nadal próżno szukał kawałka kiełbasy w >>jajecznicy z kiełbasą<<“.
Jedyny dobry i ciekawy fragment to gdy główny bohater gmerał w talerzu w jajeczbicy z kiełbasą tu wstawiamcytaty ,,Z obojętnym wyrazem twarzy Jacek dłubał widelcem w talerzu z jajecznicą.,,Nadal próżno szukał kawałka kiełbasy w >>jajecznicy z kiełbasą<<“.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie byłam w stanie doczytać/ dosłuchać tej książki do końca. Nie chodzi tu o bohatera, którego motywacji do końca nie rozumiem (dwudniowy wypad co roku w Bieszczady, by wspominać dawną miłość i zmarłego kolegę, gdy ma już dwoje dzieci i atrakcyjną, kochającą żonę).
Przeszkadzał mi język i konstrukcja zdań oraz zbędny słowotok. Ta książka powinna zostać poważnie "przepracowana" przez autora i redaktora, nim ujrzała światło dzienne jako wydanie.
Twórczości autora nie przekreślam, może zajrzę do jego następnych książek, ale z wydanymi dotychczas się wstrzymam.
Niestety nie byłam w stanie doczytać/ dosłuchać tej książki do końca. Nie chodzi tu o bohatera, którego motywacji do końca nie rozumiem (dwudniowy wypad co roku w Bieszczady, by wspominać dawną miłość i zmarłego kolegę, gdy ma już dwoje dzieci i atrakcyjną, kochającą żonę).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeszkadzał mi język i konstrukcja zdań oraz zbędny słowotok. Ta książka powinna zostać poważnie...
Każdy z nas na pewnym etapie życia chciałby zmienić bieg wydarzeń. Pójść zupełnie inną drogą, podjąć bardziej odważne decyzje, gdy strach paraliżował przed nowymi wyzwaniami. Wymazać błędy, które źle wpłynęły na naszą rzeczywistość. Móc jeszcze raz przeżyć pewien dzień, który zapadł najbardziej w pamięć. Co byście zrobili, gdybyście znaleźli wehikuł czasu? Przedmiot, dzięki któremu mógłbyś/mogłabyś coś zmienić, tak pokierować swoimi czy cudzymi ścieżkami, by zapobiec kryzysom, różnym przeszkodom, które kiedyś stanęły na drodze, a one uniemożliwiły pójście naprzód. Odebrały to, co było dla kogoś najważniejsze i na nowo go przywrócić?
Życie Jacka wydaje się udane. Ma piękną żonę, z którą jest szczęśliwy, cudowne dzieci, z którymi ma bardzo dobry kontakt. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko najbliższego przyjaciela, którego stracił wiele lat temu. Mimo upływu czasu wspomnienia o nim są nadal świeże, jakby wydarzenia, jakie miały miejsce w przeszłości, zdarzyły się raptem wczoraj. Są zadrą, bolesną blizną, która często daje o sobie znać, burząc spokój i względną stabilizację. Gdyby wcześniej zauważył sygnały, nieme wołanie o pomoc to nigdy nie doszłoby do sytuacji, gdzie, zamiast odwiedzać przyjaciela w jego własnym domu, on musi przynosić kwiaty na jego grób. Chichot losu, a może celowe kogoś działanie otrzymuje szansę, możliwość zmiany biegu wydarzeń. Początkowa fascynacja znaleziskiem rodzi szalony pomysł. A co gdyby udało się pokierować kolejami czyjegoś życia, tak by nie doszło do nieszczęśliwego finału? Co, gdyby udało się powiadomić starego mnie, że powinien coś w tej sytuacji zrobić? Zadziałać? Jacek podejmuje wyzwanie rzuconej w niego rękawicy. Nie bacząc na konsekwencje, kierowany szczytnym celem, albo głupotą, wyrusza, by uratować kogoś, kogo utracił.
O temacie podróży w czasie było już od groma, żeby jednak zaciekawić treścią trzeba potrafić umiejętnie przedstawić fabułę, zainteresować historią i stworzyć ciekawych bohaterów, których los będzie intrygować, by dalej zagłębiać się w słowie pisanym. Kamilowi to się ewidentnie udało. Nie dość, że cały przebieg akcji był bardzo fajnie poprowadzony i przemyślany, tak by wszystko miało ręce i nogi, to jeszcze doskonale zostały przedstawione rozterki, niepewność bohatera. Jego własne przemyślenia na wiele spraw. Czy jego pobudki były słuszne i jak na tym wszystkim wyszedł, to już musicie się sami przekonać i zadecydować, czy rzeczywiście, gdybyście otrzymali szansę na zmianę biegu wydarzeń, podjęlibyście się ryzyka jego dokonania. Do tego lekturę pochłaniało się w zastraszającym tempie. Ciekawość, jak potoczą się losy bohatera, któremu szczerze się kibicowało od początku, powodowało chęć do dalszego poznawania przebiegu fabuły, czy to, co sobie zaplanował, mu wyjdzie, jakie jeszcze przeszkody pojawią się na jego drodze i czy rzeczywiście warto było podejmować taką decyzję, jak powrót do przeszłości, by zmienić coś, co bezpowrotnie się utraciło. Niebawem zabiorę się za kolejną książkę Kamila. Ciekawi mnie, jak potoczyły się ścieżki postaci, których polubiłam w pierwszym tomie. Gorąco polecam!
Każdy z nas na pewnym etapie życia chciałby zmienić bieg wydarzeń. Pójść zupełnie inną drogą, podjąć bardziej odważne decyzje, gdy strach paraliżował przed nowymi wyzwaniami. Wymazać błędy, które źle wpłynęły na naszą rzeczywistość. Móc jeszcze raz przeżyć pewien dzień, który zapadł najbardziej w pamięć. Co byście zrobili, gdybyście znaleźli wehikuł czasu? Przedmiot, dzięki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW mojej ocenie bardzo dobra pozycja literacka. Biorąc „Continuum” do ręki nie wiedziałam za bardzo czego mogę się spodziewać, literatura fantasy nie leży w moim obszarze zainteresowań. Ale jestem bardzo miło zaskoczona. Autor podejmuje w książce wiele wątków, obnaża pragnienia, które w każdym z nas są mniej lub bardziej ukryte. Podejmuje dosyć trudny wątek skomplikowanych relacji międzyludzkich, podkreślając wagę znaczenia przyjaźni i tym samym wdziera się w duszę czytelnika skłaniając go do głębokich refleksji nad sobą samym. Myślę, że warto sięgnąć po „Continuum”, jako lekcję wiedzy o samym sobie.
Autentyczność postaci, rozterek głównego bohatera, z którymi przychodzi mu się mierzyć, pomieszany z pokusą wpływania na rzeczywistość po to by ukształtować ją według swojego scenariusza dodatkowo uatrakcyjniają prezentowaną historię. Poruszane problemy sfery emocjonalnej są tak rzeczywiste, że każdy znajdzie choć cząstkę siebie w tej powieści.
„Continuum” wywarło na mnie duże wrażenie i na pewno będę polecać powieść Pana Kamila.
W mojej ocenie bardzo dobra pozycja literacka. Biorąc „Continuum” do ręki nie wiedziałam za bardzo czego mogę się spodziewać, literatura fantasy nie leży w moim obszarze zainteresowań. Ale jestem bardzo miło zaskoczona. Autor podejmuje w książce wiele wątków, obnaża pragnienia, które w każdym z nas są mniej lub bardziej ukryte. Podejmuje dosyć trudny wątek skomplikowanych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś przychodzę do Was z opinią o książce, którą przeczytałam dzięki #booktour zorganizowanego przez @robert_batory.
Ciekawa koncepcja podróży w czasie przy pomocy dość prostego i wydającego się przedmiotem codziennego użytku zegarka. Ukazane konsekwencje zmian dokonywanych w przeszłości i ich skutku na teraźniejszość. Jest to bardzo ciekawa oraz pouczająca lektura. Powieść okazuje jak słaby jest człowiek. Mimo iż poczynania bohatera wydają się altruistyczne to dla mnie zdecydowanie są egoistyczne. Wydaje się być on inteligentnym i działającym w słusznej wierze bohaterem, ale ja widzę w nim przesiąkniętego chęcią oczyszczenia swojego sumienia egoistę, który chce zmienić to, że zaniedbywał przyjaciela. Oczywiście dla Was może on być krystalicznie czystym altruistą, który zmienia przeszłość tylko po to by ocalić czyjeś życie... Każdy wybór jednak determinuje pewne skutki a te mogą zaburzyć przyszłość. Osobiście uwielbiam opowieści o podróżach w czasie, ale te które ukazują prawdę o nich, albo są związane z ratowaniem świata. Ta powieść również mi się spodobała.
Polecam! Powieść ukazuje jak zdradliwe może być igranie z czasem i nawet najmniejsza zmiana niesie ze sobą lawiny konsekwencji.
#samowydawcyubatorego
#booktourubatorego
#maratonsamowydawców
Dziś przychodzę do Was z opinią o książce, którą przeczytałam dzięki #booktour zorganizowanego przez @robert_batory.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa koncepcja podróży w czasie przy pomocy dość prostego i wydającego się przedmiotem codziennego użytku zegarka. Ukazane konsekwencje zmian dokonywanych w przeszłości i ich skutku na teraźniejszość. Jest to bardzo ciekawa oraz pouczająca lektura....
Historia przedstawiona w powieści wciągnęła mnie jak czarna dziura, która później wyrzuciła mnie na ostatnią stronę, ale z niebywałą satysfakcją i zadowoleniem!
Co to za książka!!!
Continuum to opowieść o młodym czlowieku - Jacku, który ma swoje przyzwyczajenia; dwa tygodnie w samotności w Bieszczadach, swoją drogą polecam. Na szlaku turystycznym znajduje kopertę, a w niej zegarek, który jak się później okazuje wcale nie jest zwykłym czasomierzem, a wehikułem czasu!
Jacek dawno temu miał najlepszego przyjaciela i ukochaną dziewczynę. Przyjaciel Emil zginął, a dziewczyna Ilona odeszła.
Z wehikułem na ręku Jacek próbuję uratować przyjaciela, nieświadomie zaburzając Continuum, które ostatecznie wpływa na losy wszystkich z Jackiem włącznie.
To co, bardzo mnie zaskoczyło w książce to przystępny język i całkiem niezły styl prowadzenia narracji.
Historia przedstawiona w powieści wciągnęła mnie jak czarna dziura, która później wyrzuciła mnie na ostatnią stronę, ale z niebywałą satysfakcją i zadowoleniem!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo to za książka!!!
Continuum to opowieść o młodym czlowieku - Jacku, który ma swoje przyzwyczajenia; dwa tygodnie w samotności w Bieszczadach, swoją drogą polecam. Na szlaku turystycznym znajduje kopertę, a w niej...
Moim zdaniem książka jest naprawdę świetna. Pokazuje, czy faktycznie chcielibyśmy cofać się w czasie, aby coś zmienić w swoim życiu. Czy konsekwencje nie będą katastrofalne? Przyjemnie się czyta, autor ma lekkie pióro. Polecam!
Moim zdaniem książka jest naprawdę świetna. Pokazuje, czy faktycznie chcielibyśmy cofać się w czasie, aby coś zmienić w swoim życiu. Czy konsekwencje nie będą katastrofalne? Przyjemnie się czyta, autor ma lekkie pióro. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdybyście mogli cofnąć się w czasie i zmienić przeszłość... co byście zrobili? Każda, nawet najmniejsza z naszego punktu widzenia ingerencja może wpłynąć na continuum, modyfikując zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość. Czy jest jednak coś takiego, dla czego potrafilibyście zaryzykować obudzenie się w całkowicie obcej rzeczywistości?
Prawnik Jacek Miarczyński podczas swojej corocznej wyprawy w Bieszczady znajduje na szlaku nietypowy zegarek. Gdy odkrywa, że to wehikuł czasu, zaczyna sprawdzać jego możliwości. Czyżby właśnie dostał od losu jedyną w swoim rodzaju szansę na ocalenie życia najlepszego przyjaciela? Chociaż mężczyzna ma poważne wątpliwości, ostatecznie postanawia spróbować. Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?
Czytanie tej historii zaczęłam od drugiej części – Panta rhei – i muszę przyznać, że trochę żałuję. Continuum wciągnęło mnie od razu, przyciągając uwagę interesującą fabułą i rozterkami głównego bohatera. Gdybym sięgnęła po te książki we właściwej kolejności, pewnie łatwiej by mi było odnaleźć się w tej opowieści. Zwłaszcza że pierwszy tom zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu.
Ciekawie poprowadzona akcja sprawiła, że nie nudziłam się ani chwili. Autor umiejętnie budował napięcie, niezwykle przekonująco przedstawił także dylematy moralne Jacka. Szczerze kibicowałam tej postaci, choć towarzyszyło mi przy tym silne wrażenie, że próbuje zdziałać zbyt wiele i źle się to dla niego skończy. Owszem, intencje miał dobre, ale zapomniał o tym, co podobno było dla niego takie ważne. Kiedy relacje z najbliższymi spycha się na dalszy plan, odkłada wciąż na później i skupia się całą uwagę na czymś innym, to w pewnym momencie człowiek nagle staje przed smutnym faktem: nie ma już czego ratować i naprawiać, a straconego czasu w żaden sposób nie odzyska. Przeświadczenie, iż można kogoś zaniedbywać, bo na pewno zrozumie i cierpliwie poczeka, często bywa złudne. Wszystko ma swoje granice. A ratując świat kosztem własnej rodziny, należy liczyć się z tym, że się ją straci.
Lektura powieści Kamila Bracha zapewniła mi solidną porcję dobrej rozrywki. Z dużym zainteresowaniem śledziłam losy głównego bohatera, trzymając kciuki za powodzenie jego misji. Mimo że nie przepadam za science fiction, polecam tę powieść zarówno fanom gatunku, jak i wielbicielom ciekawych historii. Zachęcam również do sięgnięcia po kontynuację – Panta rhei – choć akurat w tym przypadku to pierwsza część serii jest moim faworytem.
ogrodksiazek.blogspot.com
Gdybyście mogli cofnąć się w czasie i zmienić przeszłość... co byście zrobili? Każda, nawet najmniejsza z naszego punktu widzenia ingerencja może wpłynąć na continuum, modyfikując zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość. Czy jest jednak coś takiego, dla czego potrafilibyście zaryzykować obudzenie się w całkowicie obcej rzeczywistości?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawnik Jacek Miarczyński podczas...
Jacek, trzydziestoparoletni prawnik, prowadzi dość takie zwykłe życie. Każdy dzień dzieli pomiędzy rodziną, a pracą, która daje mu satysfakcje. Wydaje mu się, że jest szczęśliwym człowiekiem mając żonę i dwójkę dzieci. Jednak przeszłość i bolesne wspomnienia nie dają mu ani chwili spokoju. Podczas samotnej wycieczki w góry, na swej drodze odnajduje pewien zegarek. Na pierwszy rzut oka wydaje się być zwykły, ale gdy Jacek dobrze już go pozna, będzie wiedział, że on może mu pomóc zmienić przeszłość.
Ciekawa i lekka w czytaniu książka, która mi osobiście średnio przypadła do gustu. Może dlatego, że główny bohater w pewnym momencie zaczął mnie wkurzać. Początkowo rozumiałam jego chęci zmiany przeszłości, ale potem, gdy nadszedł moment, że chciał ponownie to zrobić, myślałam, iż wyjdę z siebie i stanę obok. Wniosek tego taki, że z głównym bohaterem się nie polubiłam. 🤷🏻♀️🤭
Co do samej książki, to nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Bo naprawdę jest dobrze dopracowana i fabuła jest spójna. Mimo, że Jacka nie polubiłam, to historia jako całokształt spodobała mi się. Dziękuję @robert_batory że po raz kolejny mogłam uczestniczyć w #booktourubatorego 😁 Z przyjemnością polecam tą książkę wszystkim, gdyż jest to ciekawa historia. 😘
Ocena: 8/10.
Jacek, trzydziestoparoletni prawnik, prowadzi dość takie zwykłe życie. Każdy dzień dzieli pomiędzy rodziną, a pracą, która daje mu satysfakcje. Wydaje mu się, że jest szczęśliwym człowiekiem mając żonę i dwójkę dzieci. Jednak przeszłość i bolesne wspomnienia nie dają mu ani chwili spokoju. Podczas samotnej wycieczki w góry, na swej drodze odnajduje pewien zegarek. Na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo... ale bohater przekombinował... Serio, zakończenie powieści zbulwersowało mnie! Wiedziałam, że w końcu gościu przesadzi z tym poprawianiem przeszłości! Co za...?!
Dobrze, że jest jeszcze drugi tom!
Ale od początku - nie zakłócajmy tytułowego "continuum" - co to, to nie! Uff. Facet staje się posiadaczem czegoś, dzięki czemu może pokonać czas. Postanawia uratować przyjaciela,który bezsensownie stracił życie. No i się zaczyna! Cóż, zdradzać fabuły więcej nie będę, ale jest narobione. Nigdy, przenigdy nie użyłabym tego sprzętu! Coś ratujesz, tracisz o wiele więcej, eh. A do tego ten sprzęt do kogoś należał... i jakoś trafił w teraźniejszość - no, facet wdepnął w niezły bal.
Kamil Brach napisał powieść ciekawą, zaczynającą się sentymentalnie i sielankowo, a kończącą się... No właśnie - jak? Muszę koniecznie przeczytać drugi tom czyli "Panta rhei"😊
No... ale bohater przekombinował... Serio, zakończenie powieści zbulwersowało mnie! Wiedziałam, że w końcu gościu przesadzi z tym poprawianiem przeszłości! Co za...?!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze, że jest jeszcze drugi tom!
Ale od początku - nie zakłócajmy tytułowego "continuum" - co to, to nie! Uff. Facet staje się posiadaczem czegoś, dzięki czemu może pokonać czas. Postanawia uratować...
Książka nie przypadła mi do gustu, ale to nie oznacza, że jest kiepska. Uwielbiam serię “Powrót do przyszłości” lub przepięknie zekranizowaną “Alicja po drugiej stronie lustra” gdzie bohaterka, przekracza linię czasu. Ten motyw jednak ujęty w książce wydaje mi się być dość zwyczajny, mało ciekawy i nie porywający. Jest jednak napisana dość spójnie, brak błędów językowych, sam autor pisze naprawdę “ładnie” jak na debiut. Zabrakło mi jednak czegoś więcej. Coś co pobudzi emocje, porwie mnie i nie puści aż do samego końca. Zdaję jednak sobie sprawę z dwóch kwestii. Po pierwsze debiuty nie są łatwe, a my czytelnicy nie powinniśmy oczekiwać na tym etapie dojrzałości pisarskiej, po drugie to jest SF. Gatunek o wiele trudniejszy od fantasy a grono odbiorców jest dość małe.
Sumując: uważam, że autora stać na dużo więcej i na to liczę w jego kolejnych książkach, a z pewnością po nie sięgnę. 😊
Książka nie przypadła mi do gustu, ale to nie oznacza, że jest kiepska. Uwielbiam serię “Powrót do przyszłości” lub przepięknie zekranizowaną “Alicja po drugiej stronie lustra” gdzie bohaterka, przekracza linię czasu. Ten motyw jednak ujęty w książce wydaje mi się być dość zwyczajny, mało ciekawy i nie porywający. Jest jednak napisana dość spójnie, brak błędów językowych,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy słyszę słowo continuum od razu przychodzi mi na myśl nieśmiertelny film "Powrót do przyszłości". Znasz?
Jacek na jednej z górskich wycieczek znalazł na szlaku zegarek. Czasomierz nie miał oznaczenia firmy, choć wyglądał bardzo elegancko. Kiedy szczęśliwy znalazca pokręcił datownikiem świat wokół niego zmienił się. Przeniósł się w przeszłość.
Jacek Miarczyński prowadził dość szczęśliwe życie. Miał piękną żonę, Natalię, i dwójkę dzieci. Jedyne, co nie dawało mu spokoju, to samobójstwo jego przyjaciela, Emila. Może gdyby wtedy był przy nim miałby okazję zmienić przyszłość?
Teraz może się o tym przekonać. Podejmuje misję uratowania kumpla, nie wiedząc jakie to może mieć konsekwencje w przyszłości.
Tymczasem Strażnicy, którzy wynaleźli tę technologię, zauważyli zmiany linii czasu. Trzeba naprawić usterkę, zanim efekt motyla zmieni znaną im rzeczywistość. Jacek i jego bliscy są w niebezpieczeństwie. Czy ta bajka się nie skończy źle?
"Dojrzałem do tego, że każde wydarzenie, ludzie których spotykamy, każda próba, przed którą stajemy, każda nasza decyzja i każdy wybór mają znaczenie."
Powieść czytało mi się bardzo dobrze. Dzięki prostemu językowi i przejrzystemu stylowi autora nie pogubiłam się na ścieżkach czasu. W książce występuje zaledwie paru bohaterów, co ułatwia odbiór. Fabuła jest ciekawa, tym bardziej, że akcja toczy się w Polsce, w Warszawie. Wiele osób odnajdzie na kartach powieści znane miejsca, ulice i restauracje.
Książkę przeczytałam w ramach booktour Samowydawcy u Batorego. Dziękuję.
Kiedy słyszę słowo continuum od razu przychodzi mi na myśl nieśmiertelny film "Powrót do przyszłości". Znasz?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJacek na jednej z górskich wycieczek znalazł na szlaku zegarek. Czasomierz nie miał oznaczenia firmy, choć wyglądał bardzo elegancko. Kiedy szczęśliwy znalazca pokręcił datownikiem świat wokół niego zmienił się. Przeniósł się w przeszłość.
Jacek Miarczyński...
Oto przykład podrzędnej powieści science fiction rodzimej produkcji. Ileż to już razy czytaliśmy i oglądaliśmy historie o podróżnikach w czasie, którzy udają się w przeszłość by zmienić bieg wypadków w przyszłości! Jedyna różnica polega na tym,że bohater jest Polakiem i akcja rozpoczyna się we współczesnej Polsce.Pracownik korporacji prawniczej Jacek Miarczyński znajduje podczas wędrówki na bieszczadzkim szlaku niezwykły zegarek nijak niepodobny do tego co nam jest znane. Oczywiście to ustrojstwo okazuje się wehikułem czasu oferującym niesamowite możliwości swojemu użytkownikowi. Jacek postawia wykorzystać trafiającą w jego ręce szansę do uratowania życia swojemu niedawno zmarłemu tragicznie przyjacielowi. Ale jego tropem podążają Strażnicy z odległej przyszłości, skąd pochodzi artefakt, którzy pilnują nienaruszalności continuum czasowego. Coś wam to przypomina? Było wiele razy i to w lepszym wydaniu.Banałem trąci też warstwa obyczajowa ukazująca życie uczuciowe i rodzinne bohatera - coś na poziomie przeciętnej telenoweli. Może autor jest bardzo młodym człowiekiem, a ta powieść to jego literackie, młodzieńcze pierwociny ale jeśli uda mu się twórczo rozwinąć, być może kiedyś nie przyzna się do autorstwa czegoś tak słabiutkiego. I nawet jeśli można by pochwalić lekkostrawność lektury, to w żadnym wypadku, nie da się na razie u autora dostrzec cienia oryginalności.A tego ja oczekuję od zajmujących powieści fantastycznych.
Oto przykład podrzędnej powieści science fiction rodzimej produkcji. Ileż to już razy czytaliśmy i oglądaliśmy historie o podróżnikach w czasie, którzy udają się w przeszłość by zmienić bieg wypadków w przyszłości! Jedyna różnica polega na tym,że bohater jest Polakiem i akcja rozpoczyna się we współczesnej Polsce.Pracownik korporacji prawniczej Jacek Miarczyński znajduje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo byś zmienił w swoim życiu?
Fabuła: Jacek jest 30to letnim, spełnionym mężczyzną. Wydaje się, że ma wszystko. Spełnienie w pracy. Kochającą żone i dzieci. Jednak nie potrafi pogodzić się ze stratą, której doznał wiele lat wcześniej. Pewnego dnia tragiczne okoliczności sprawiają, że najlepszy przyjaciel bohatera ginie. Jacek co roku jeździ na samotną wycieczke. Odwiedza klub muzyczny z młodości oraz Bieszczady. Oba miejsca kojarzą mu się z Emilem. W trakcie jednej z wycieczek w Bieszczady odnajduje tajemniczy zegarek. Bohater nie spodziewa się możliwości tego małego urządzenia. Okazuje się, że może cofnąć się w przeszłości. Jednak czy każdy chce tych zmian? Czy Emil będzie zadowolony z tego, że żyje? Jak bardzo zmieni się życie obecne, gdy zmieni się przeszłość? Jacek testując możliwości zegarka sprawdzi to wszystko. Okaże się, że nie zawsze to co najlepsze dla niego, jest najlepsze dla innych. Mieszanie w przeszłości może wszystko zmienić. Bohatera czeka ciężka próba.
Moja opinia: Na początku pragnę zaznaczyć, że jest to debiut autora. Dość udany debiut. Fabuła ciekawa. Przyjemny język. Być może też jesteśmy coraz bliżej podróży w czasie. Być może kiedyś takie książki nie będzie science-fiction, tylko historiami na faktach. Tego nie wie nikt. Jednak dzięki Kamilowi Brachowi łatwiej jest sobie wyobrazić takie czasy. Chciałabym aby opisy powrotów do przeszłości były bardziej szczegółowo opisane. Jednak wierze, że autor kolejną książke napisze jeszcze lepiej. Warszawa jest opisana realistycznie. Ludzie i ich cechy również są bardzo realne. Kamil Brach doskonale uchwycił nature ludzką. Wszystkie zalety, a przede wszystkim wady. Książka zmusza do zastanowienia się nad własnym życiem. Czytając zastanawiałam się co ja bym zmieniła. Czy zdecydowałabym się na to. Jest to powieść typu science-fiction. Jednak jak dla mnie nie do końca. Bardziej jest to rozprawa nad ludzkim umysłem i życiem. Nie jest to historia, którą da się zaszufladkować. Czytając końcówke odniosłam również wrażenie, że autor się bał i wybrał bezpieczne rozwiązanie. Podsumowując. Wady: za mało rozwinięć, bezpieczne zakończenie. Zalety: fabuła, realizm, studium ludzkiego umysłu. Myśle, że wady wynikają z debiutu. Czekam na kolejne powieści Kamila Bracha z niecierpliwością.
Moja ocena: ****
Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca
www.lottaczyta.blox.pl
Co byś zmienił w swoim życiu?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła: Jacek jest 30to letnim, spełnionym mężczyzną. Wydaje się, że ma wszystko. Spełnienie w pracy. Kochającą żone i dzieci. Jednak nie potrafi pogodzić się ze stratą, której doznał wiele lat wcześniej. Pewnego dnia tragiczne okoliczności sprawiają, że najlepszy przyjaciel bohatera ginie. Jacek co roku jeździ na samotną wycieczke....
Książka jest debiutem literackim autora i zapewne jest to powód niektórych jej słabości. Pomysł na fabułe, chociaż niezbyt oryginalny, jest ciekawy. Jego realizacja w praktyce również, chociaż nie pozbawiona wad. W moim odczuciu książka jest... za cieńka, powinna być dwa razy grubsza. Dużo fajnych pomysłów fabularnych zostało spłyconych, można było je dużo bardziej rozwinąć, zarówno w książkowej przyszłości jak i teraźniejszości. Zakończenie też nie do końca spełniło moje oczekiwania, mam wrażenie że autor bał się pójść w którąś stronę i wybrał środkową drogę.
Gatunkowo jest trochę za mało s-f, brakuje większej ilości przemyśleń bohatera na temat swoich czynów, chociaż przesłanie ksiązki jest interesujące. Można było je jednak lepiej zaakcentować.
Książka pomimo swoich mankamentów, ma jeden wielki atut - wciąga. Przeczytałem ją w dwa wieczory, więc prawie jednym tchem. Polecam zarówno miłośnikom gatunku, jak i każdemu kto szuka lekkiej, ciekawej lektury na wieczór.
A autorowi życzę, żeby jego następna książka była grubsza i bardziej rozbudowania. :-)
Książka jest debiutem literackim autora i zapewne jest to powód niektórych jej słabości. Pomysł na fabułe, chociaż niezbyt oryginalny, jest ciekawy. Jego realizacja w praktyce również, chociaż nie pozbawiona wad. W moim odczuciu książka jest... za cieńka, powinna być dwa razy grubsza. Dużo fajnych pomysłów fabularnych zostało spłyconych, można było je dużo bardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby science-fiction, ale nie do końca.
Dwie dziewczyny, dwóch chłopaków, wielkie uczucia i życie, które układa swoje scenariusze niekoniecznie po myśli zainteresowanych. Kiedy po latach okazuje się, że pewnym wydarzeniom można by zapobiec, jeden z bohaterów postanawia wyjść poza ludzkie możliwości. Nadal jednak pozostaje człowiekiem, ze swoimi ograniczeniami i niewiedzą na temat przyszłości. Każdy krok jest grą w ruletkę, ale po przekroczeniu pewnych granic już nie można się cofnąć. Pozostaje dylemat wyboru odpowiedniej drogi, tylko czy taka istnieje?
Historia na tyle prawdopodobna, że czasem, spacerując po Warszawie w miejscach, gdzie toczy się akcja, zaczynam się rozglądać w poszukiwaniu nie tylko Ilony, Jacka, Emila czy Sandry, ale też podróżników w czasie, którzy w jakimś celu mogliby się pojawić w moim otoczeniu. Zastanawiam się też, czy mając wehikuł czasu, ograniczyłabym się do oglądania przeszłości...
Niby science-fiction, ale nie do końca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwie dziewczyny, dwóch chłopaków, wielkie uczucia i życie, które układa swoje scenariusze niekoniecznie po myśli zainteresowanych. Kiedy po latach okazuje się, że pewnym wydarzeniom można by zapobiec, jeden z bohaterów postanawia wyjść poza ludzkie możliwości. Nadal jednak pozostaje człowiekiem, ze swoimi ograniczeniami i niewiedzą...
Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy. Continuum, to połączenie literatury obyczajowej z elementami fantasy. Głównym bohaterem jest Jacek, człowiek sukcesu z ustabilizowanym życiem zawodowym i prywatnym, który niespodziewanie dostaje od losu możliwość przenoszenia się w czasie.
Do Jacka dociera, że za pomocą tajemniczego urządzenia może cofnąć się w przeszłość i wpłynąć na bieg wydarzeń. Jednak, nie przewidział on trwałych i nieodwracalnych skutków dokonywanych przez siebie zmian, a co gorsza odkrywa, że jego ingerencja w przeszłość ma wpływ nie tylko na tych, którym chce pomóc, ale i na niego samego. Główny bohater staje przed poważną pokusą, jaką jest ingerencja w bieg wydarzeń. Jednak, z drugiej strony dociera do niego pytanie: czy taka zmiana ma sens? Ma przecież ustabilizowane i szczęśliwe życie. Na cokolwiek się zdecyduje już zawsze będzie sobie zadawał pytanie: czy zrobił, to co do niego należało?
Continuum, choć niepozorne - wciąga. W dużej mierze dzięki, niekonwencjonalnym rozwiązaniom zapisanym w fabule oraz nieoczekiwanym zwrotom akcji, które prowadzą czytelnika do równie nieoczekiwanego zakończenia.
Więcej na http://domowaksiegarnia.blogspot.com
Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy. Continuum, to połączenie literatury obyczajowej z elementami fantasy. Głównym bohaterem jest Jacek, człowiek sukcesu z ustabilizowanym życiem zawodowym i prywatnym, który niespodziewanie dostaje od losu możliwość przenoszenia się w czasie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo Jacka dociera, że za pomocą tajemniczego urządzenia może cofnąć się w przeszłość i wpłynąć na...
Czytając byłam zaintrygowana, potem trochę przygaszona… Miałam wrażenie, że za mało jest tej przeszłości, zbyt mało zobrazowanej, podróże zbyt krótkie i za mało opisane. Czyli jednym słowem za mało mi było science fiction w science fiction. Jednak później wszystko się nagle zmieniło. Zaczęło się coś dziać. Majstrowanie w czasie okazało się niebezpieczne, pokazało pazury i nie było już nudno. Sam pomysł na fabułę ciekawy, ale można było ją trochę bardziej rozszerzyć. Akcja dzieje się w głównie w Warszawie, więc możemy wczuć się w nasze realia. Całość nie jest skomplikowana, przedobrzona ani nic w tym stylu, jednak po tych przeróbkach czasowych trzeba się połapać o co chodzi… Historia nie jest przesłodzona. Pokazuje ona słabości człowieka i konsekwencje jakie ponosi się za złe decyzje. Tak naprawdę spotkamy tutaj nie jednego Jacka a kilku, więc na nudę z głównym bohaterem nie ma co liczyć. Wątkiem wyróżniającym się na tle czasowym jest miłość i przyjaźń… Zarówno jedno jak i drugie są tutaj siłą napędową. Książek o podróżach w czasie czytałam już kilka…fabuły miały różne priorytety, jednak nigdy tak osobiste.
http://www.zapiski-okularnicy.pl/2015/02/kamil-brach-continuum.html
Czytając byłam zaintrygowana, potem trochę przygaszona… Miałam wrażenie, że za mało jest tej przeszłości, zbyt mało zobrazowanej, podróże zbyt krótkie i za mało opisane. Czyli jednym słowem za mało mi było science fiction w science fiction. Jednak później wszystko się nagle zmieniło. Zaczęło się coś dziać. Majstrowanie w czasie okazało się niebezpieczne, pokazało pazury i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Continuum" mnie wciągnęło, a ja je "wciągnęłam" wszystkimi zmysłami. Dawno nie czytałam takiej książki. Chociaż nie do końca wpisuje się w mój ulubiony klimat, to jest naprawdę niesamowita. Zaczyna się niepozornie – ot, facet je sobie jajeczniczkę i duma nad swoimi wydumanymi problemami, tak wydumanymi, bo ma pracę, żonę, dzieci, nieźle mu się powodzi i pewnie niejeden czytelnik zazdrości mu takiej normalności. Dłubie nie tylko w talerzu z jedzeniem, ale także w swojej pamięci, rozdrapuje stare rany… aż wreszcie znajduje możliwość cofnięcia czasu…
Ciekawa fabuła i zaskakujące zwroty akcji, kreacja bohaterów, piękny język, klimat, no i panorama Warszawy w różnym momentach jej rozwoju oraz świat w przyszłości i podróże w czasie - to wszytko można w niej znaleźć. Bardzo urzeka również potęga uczuć - miłości i przyjaźni - napędzających kolejne wydarzenia. Ile człowiek jest w stanie poświęcić dla drugiej osoby? Fakt, że każde zdarzenie, nawet to błahe, może mieć długotrwałe skutki, a majstrowanie przy wydarzeniach z przeszłości może być bardzo niebezpieczne, zmusza do refleksji.
"Continuum" mnie wciągnęło, a ja je "wciągnęłam" wszystkimi zmysłami. Dawno nie czytałam takiej książki. Chociaż nie do końca wpisuje się w mój ulubiony klimat, to jest naprawdę niesamowita. Zaczyna się niepozornie – ot, facet je sobie jajeczniczkę i duma nad swoimi wydumanymi problemami, tak wydumanymi, bo ma pracę, żonę, dzieci, nieźle mu się powodzi i pewnie niejeden...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to