Wróć na stronę książki

Oceny książki Królowa śniegu

Średnia ocen
5,7 / 10
189 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
58
34

Na półkach: ,

Oczko wyżej niż mdłe i źle wywarzone "Nim zapadnie noc". Niby klasyczny Cunningham, niby czegoś zabrakło. Ale po kolei:

Dwóch braci, każdy z nich na życiowych wybojach. Ich historie boostowane są kobiecymi postaciami: umierającą żoną i najlepszą przyjaciółką. Do tego nawiązania do baśni Andersena i coś na pograniczu metafizycznego zdarzenia... Do tego dokładamy flagowe dla Cunninghama "grzebanie" w psychice bohaterów. Czy to przepis na udaną powieść, na poziomie "Z duszy i z ciała" czy "Domu na krańcu świata"? Niespodzianki nie ma - nie.

Niestety w moim przekonaniu postaciom daleko do takich, których można obdarzyć literacką miłością, może jakimiś tam odcieniami sympatii.

Całość wypada jednak jakoś nieprzekonująco a zaangażowanie balansuje na granicy odłożenia książki. Autor nie zbliża się nawet do elektryzujących "Z duszy i z ciała", "Godzin" czy "Domu na krańcu świata". Na szczęście jest to książka do przeczytania na raz. Nawiązanie do tytułowej "Królowej śniegu" nie zauroczyło, może powinno być z większym naciskiem? Nie wiem. Wiem natomiast, że "Królowa..." jedzie na nazwisku autora i prognozuje jej zaginięcie w odmętach literackich średniaków.

Oczko wyżej niż mdłe i źle wywarzone "Nim zapadnie noc". Niby klasyczny Cunningham, niby czegoś zabrakło. Ale po kolei:

Dwóch braci, każdy z nich na życiowych wybojach. Ich historie boostowane są kobiecymi postaciami: umierającą żoną i najlepszą przyjaciółką. Do tego nawiązania do baśni Andersena i coś na pograniczu metafizycznego zdarzenia... Do tego dokładamy flagowe dla...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
478
257

Na półkach: , ,

Książka opowiada historię dwóch braci Berreta i Tylera. Tyler jest muzykiem, który wciąż poszukuje weny i... odnajduje ją w narkotykach. Berret jest gejem, któremu właśnie złamano serce, z tego powodu przeprowadza się do brata.. by nie być samotny. Dość ważną postacią jest również Beth, dziewczyna Tylera, która zmaga się ze śmiertelną chorobą. I.... z fabuły to chyba tyle 🤷‍♀️
.
W tak krótkim opisie przedstawiając trzech bohaterów, ukazałam trzy motywy jakie są poruszane przez autora: problemy narkotykowe, śmiertelna choroba, złamane serce (jest ich o wiele wiele więcej) Pomijając to, że każdy z nich traktowany jest po macoszemu to ich rozwiązanie nie ma sensu. Rozmowy braci o tym, dlaczego nie byli molestowani jak byli młodsi przez księży, po czym dochodzą do wniosku, że powodem mogło być to, że byli grubi (mówią o tym z żalem), do tego bohaterka, która ma ponad 50 lat spotykająca się z chłopakiem prawie 20 lat młodszym stwierdza, że On ma prawo ją zdradzać, BO JEST MŁODSZY - nie sprawia, że książka staje się lepsza 🤦‍♀️ Do tego - w zdaniach pojawiają się wyrazy w nawiasach z dopiskami 'jak to się piszę' nie sprawiły lepszego odbioru.. Książka była nudna, pełna absurdów, fabuła do niczego nie prowadziła, a takie wtrącenia w nawiasach wprowadzały chaos.. Ja nie polecam tej pozycji 🤷‍♀️

Książka opowiada historię dwóch braci Berreta i Tylera. Tyler jest muzykiem, który wciąż poszukuje weny i... odnajduje ją w narkotykach. Berret jest gejem, któremu właśnie złamano serce, z tego powodu przeprowadza się do brata.. by nie być samotny. Dość ważną postacią jest również Beth, dziewczyna Tylera, która zmaga się ze śmiertelną chorobą. I.... z fabuły to chyba tyle...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
355
350

Na półkach:

Trochę trudno mi było rozmawiać z bohaterami tej książki, przedzierałam się przez te niecałe trzysta stron, niczym przez śnieżycę i zadymkę wokół pałacu lodowego pewnej Królowej. Może dlatego, że nie lubię ludzi, którzy nie wiedzą, czego mają chcieć i nic z tego nie wynika. Autor zostawił ich na tym jałowym biegu. Ich dywagacje z każdą stroną budzą we mnie irytację.
Ale cóż, i tacy ludzie żyją obok nas. Pociecha dla czytelnika jest może to, ze najbardziej jednak cenią sobie więzi rodzinne, przyjacielskie. To są dla nich, zwłaszcza dla Tylera i Barreta obowiązki, co nie znaczy, że im ciążą. Są naturalne, jak śnieg zimą i upał latem. Nawet je potrafią celebrować i czerpać z tego przyjemność. Być może to ich jeszcze jakoś trzyma przy życiu...
Mimo tego, byłam szczęśliwa, gdy dobrnęłam do końca historii zbudowanej na wątpliwościach, na oczekiwaniach czegoś od życia (pustych, bo życie samo nic nie da). Jedyna konkretna osoba to Liz, niestety, opuściła owe zbłąkane w świecie znaczeń, wartości, pragnień owieczki. Ale pojechała tam, gdzie pozór liczy się najbardziej.
Pozostali są niczym płatki śniegu wirujące na wietrze...

Trochę trudno mi było rozmawiać z bohaterami tej książki, przedzierałam się przez te niecałe trzysta stron, niczym przez śnieżycę i zadymkę wokół pałacu lodowego pewnej Królowej. Może dlatego, że nie lubię ludzi, którzy nie wiedzą, czego mają chcieć i nic z tego nie wynika. Autor zostawił ich na tym jałowym biegu. Ich dywagacje z każdą stroną budzą we mnie irytację.
Ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to