Brzmi jak wymarzone wakacje: brak internetu, wieś, tajemnica, historia i ciotka z przeszłością. Dla kogo? Chyba tylko dla dorosłego czytelnika, gdyż współczesnym młody odbiorca uznałby to za letnią wersję koszmaru. A do tego jeszcze nielubiana kuzynka!
11-letni Emil dowiaduje się, że spędzi całe wakacje na wsi u starej ciotki Stasi. Dodatkowo towarzyszyć mu będzie o rok starsza i strasznie przemądrzała i docinająca na każdym kroku kuzynka Sonia. Niestety, rodzice pracują, nie ma jak zaopiekować chłopca, więc rad nie rad, ląduje na tylnym siedzeniu samochodu, który przez ponad 3 godziny, z Sonią na pokładzie będzie wiózł chłopca ku wakacyjnemu przeznaczeniu.
Ciotka mieszka w oddaleniu od innych domostw, blisko lasu. Wieś jest mała, wykluczona komunikacyjnie, do najbliższego miasteczka kursuje autobus, ale jak niby dzieci miałyby się tam dostać? W ich wieku? Skazani na chmurną i burkliwą ciotkę starają się spędzać czas jak najlepiej. Na przykład odkrywając nowe ścieżki w lesie. Dzięki tej ciekawości dzieciaki odkrywają starą, zapomnianą wieżę. Próbując odkryć jej historię i genezę powstania, uruchamiają lokalne wspomnienia i zmieniają życie ciotki Stasi.
Przy tym też trochę dorastają, trochę budują relacje z innymi ludźmi i zadzierzgają przyjaźnie, w miejscach i z osobami, o których wcześniej wcale by nie pomyśleli.
Ciepła, serdeczna opowieść o dorastaniu, relacjach, znaczeniu przeszłości, lokalności i jej randze. To naprawdę ważne składowe.
Mam jednak zarzut dotyczący języka: czasem nudny, czasem niechlujny, czasem bez polotu. Niektóre rozwiązania wątków czy ich prowadzenie było mało satysfakcjonujące (policjant, spotkanie z reporterami, Mariusz), odnosiłam wrażenie, że czasem brakowało pomysłu na kończenie lub kontynuowanie danego fragmentu.
Całość przyjemna, choć, w moim odczuciu, nie dość dopracowana.
Brzmi jak wymarzone wakacje: brak internetu, wieś, tajemnica, historia i ciotka z przeszłością. Dla kogo? Chyba tylko dla dorosłego czytelnika, gdyż współczesnym młody odbiorca uznałby to za letnią wersję koszmaru. A do tego jeszcze nielubiana kuzynka!
11-letni Emil dowiaduje się, że spędzi całe wakacje na wsi u starej ciotki Stasi. Dodatkowo towarzyszyć mu będzie o rok...
Lektura książki „Klub latających ciotek” dostarczyła mi dwóch różnych emocji. Z jednej strony świetne dialogi, wartka akcja i zabawne sytuacje zapewniły mi dobrze spędzony czas. Z drugiej strony czułam lekką zazdrość, że nie mam takiej przebojowej ciotki i nie mogłam osobiście doświadczyć tego, co Emil i Sonia.
Cała historia jest świetna, bohaterowie przeżywają fascynującą przygodę. Książka pełna jest humoru, dialogi się przepełnione ciętymi ripostami, których oczywiście najwięcej zapewnia ciocia Stasia.
Chodź jest to książka dla młodzieży, to ja się przy niej naprawdę świetnie bawiłam, a w kilku momentach naprawdę aż się śmiałam na głos.
Lektura książki „Klub latających ciotek” dostarczyła mi dwóch różnych emocji. Z jednej strony świetne dialogi, wartka akcja i zabawne sytuacje zapewniły mi dobrze spędzony czas. Z drugiej strony czułam lekką zazdrość, że nie mam takiej przebojowej ciotki i nie mogłam osobiście doświadczyć tego, co Emil i Sonia.
Cała historia jest świetna, bohaterowie przeżywają...
Krótka i zabawna książka. Pewnie to dlatego, że napisał ją Rafał Witek, który dla dzieci pisze wspaniale. Według mnie jego książek nie da się podzielić na kategorie wiekowe. Potrafi zabawić i dzieci, i dorosłych. Polecam!
Krótka i zabawna książka. Pewnie to dlatego, że napisał ją Rafał Witek, który dla dzieci pisze wspaniale. Według mnie jego książek nie da się podzielić na kategorie wiekowe. Potrafi zabawić i dzieci, i dorosłych. Polecam!
Rafał Witek to jeden z tych autorów, których lubię czytać dzieciom najbardziej. "Klub latających ciotek" to historia lekka, zabawna, ciekawa, budząca w dzieciakach zew przygody. Dla trzylatka była nieco za dorosła, ale pięciolatka bawiła się przednio. A i u dorosłych może wywołać uśmiech na twarzy i wspomnienie prawdziwych zabaw z dzieciństwa. Mam wrażenie, że autor zapewnia w swojej historii naukę uważności, bycia tu i teraz i pokazuje dzieciakom, że nawet pozornie źle zapowiadające się wakacje mogą stać się super przygdą, a drętwa ciotka też jest człowiekiem i była kiedyś młoda. Polecamy do dobrej zabawy.
Rafał Witek to jeden z tych autorów, których lubię czytać dzieciom najbardziej. "Klub latających ciotek" to historia lekka, zabawna, ciekawa, budząca w dzieciakach zew przygody. Dla trzylatka była nieco za dorosła, ale pięciolatka bawiła się przednio. A i u dorosłych może wywołać uśmiech na twarzy i wspomnienie prawdziwych zabaw z dzieciństwa. Mam wrażenie, że autor...
Sympatyczna książka o wakacjach na wsi z ekscentryczną rodziną. Polecać – pewnie polecam, ale nie wiem, czy za miesiąc będę jeszcze o niej pamiętać. Może jestem po prostu „za duża”, a do wakacji za daleko ;)
Sympatyczna książka o wakacjach na wsi z ekscentryczną rodziną. Polecać – pewnie polecam, ale nie wiem, czy za miesiąc będę jeszcze o niej pamiętać. Może jestem po prostu „za duża”, a do wakacji za daleko ;)
Książka została nagrodzona w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Skierowana jest do dzieci i młodzieży. Myślę, że przy tej lekturze nie można się nudzić. Szybka akcja, duża doza humoru, niezamowite dialogi. Zapraszam do rodzinnego czytania.
Sonia u Emil wyjeżdżają na wakacji do cioci Stasi. Nie są z tego zadowoleni. Nie przepadają za sobą i ciotką. Na domiar złego nie ma tam dostępu do komputera i Internetu. Zapowiadają się nieudane wakacje. Jedynie co mogę robić to spacery, wycieczki rowerowe, pomoc nieobliczalnej ciotce w zbieraniu jagód i poznawanie okolicy. Podczas jednej wędrówki trafiają na tajemniczą wieżę. Od tej chwili rozpoczynają niesamowitą przygodę rozwiązania tajemnicy zaginięcie właściciela budynku i swojego wujka, męża Stasi.
Książka została nagrodzona w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Skierowana jest do dzieci i młodzieży. Myślę, że przy tej lekturze nie można się nudzić. Szybka akcja, duża doza humoru, niezamowite dialogi. Zapraszam do rodzinnego czytania.
Sonia u Emil wyjeżdżają na wakacji do cioci Stasi. Nie są z tego zadowoleni. Nie przepadają za sobą i ciotką. Na domiar złego...
To w sumie pierwsza zagadka kryminalna mojego dziecka. Pomijając detektywa Pozytywkę oczywiście.
Była zainteresowana tym jak to się w końcu skończy. Sama wymyślała co też mogło się stać, co zrobią, jak zrobią.
Zrzędliwa ciotka. Chłopak i dziewczyna, którzy sobie docinają, ale są na siebie skazani. Wakacje na wsi. Bez komputera, telewizora, gier. Jest tylko rower, las i tajemnicza wieża.
wszystko dobrze opisane. Prosty język. Moja latorośl była zachwycona.
polecamy
To w sumie pierwsza zagadka kryminalna mojego dziecka. Pomijając detektywa Pozytywkę oczywiście.
Była zainteresowana tym jak to się w końcu skończy. Sama wymyślała co też mogło się stać, co zrobią, jak zrobią.
Zrzędliwa ciotka. Chłopak i dziewczyna, którzy sobie docinają, ale są na siebie skazani. Wakacje na wsi. Bez komputera, telewizora, gier. Jest tylko rower, las i...
Pięcioletni syn słuchał o przygodach Emila z dużym zainteresowaniem. Córka (8lat) niestety odpadła po pierwszym rozdziale, bo jak stwierdziła wieje nudą.
Pięcioletni syn słuchał o przygodach Emila z dużym zainteresowaniem. Córka (8lat) niestety odpadła po pierwszym rozdziale, bo jak stwierdziła wieje nudą.
Tytuł książki jest bardzo tajemniczy a jego rozszyfrowanie wymaga poznania całej historii, którą opowiada Emil. Rodzice organizują mu wakacje z dala od komputera i innych rozrywek multimedialnych. Tym miejscem okazuje się być oddalona wioska, w której mieszka ciocia Stasia. Emilowi dotrzymuje towarzystwa Sonia, niezbyt lubiana kuzynka. Pobyt u cioci Stasi zapowiada się nieciekawie i nudnie, tym bardziej, że ciotka jest staromodna i surowa. Emil i Sonia nie zdaja sobie sprawy kim naprawdę jest ciotka Stasia i co czeka ich na wsi. Ich niezwykła przygoda rozpoczyna się od odnalezienia niezwykłego miejsca, opuszczonej wieży. Ciekawość poprowadzi ich do tajemniczej historii z przeszłości… i lotu balonem. Co tak naprawdę ukrywa ciocia Stasia?
Opowieść, którą snuje Rafał Witek jest pełna humoru i akcji. Spodoba się na pewno miłośnikom rozwiązywania zagadek i tajemnic. Wakacje na wsi staja się dla głównych bohaterów okazją do zasmakowania prawdziwej przygody. Dzieci, które nie przepadają za swoim towarzystwem, poznają czym jest prawdziwa przyjaźń. A postać nieciekawej ciotki wraz z rozwojem fabuły nabiera koloru. Nudna wieś staje się miejscem skrywającym barwną historię z przeszłości, a mieszkańcy powracają do barwnych wspomnień z młodości. Przykład Emila i Sonii pokazuje, że wszędzie można spędzić czas w sposób atrakcyjny, wypełniony przygodami po same brzegi. Wszystko zależy od dziecięcej wyobraźni i kreatywności. Klub Latających Ciotek nie pozwoli się nudzić swoim członkom. Każdy z czytelników może do niego dołączyć wystarczy wziąć książkę do ręki i zacząć czytać.
Tytuł książki jest bardzo tajemniczy a jego rozszyfrowanie wymaga poznania całej historii, którą opowiada Emil. Rodzice organizują mu wakacje z dala od komputera i innych rozrywek multimedialnych. Tym miejscem okazuje się być oddalona wioska, w której mieszka ciocia Stasia. Emilowi dotrzymuje towarzystwa Sonia, niezbyt lubiana kuzynka. Pobyt u cioci Stasi zapowiada się...
Brzmi jak wymarzone wakacje: brak internetu, wieś, tajemnica, historia i ciotka z przeszłością. Dla kogo? Chyba tylko dla dorosłego czytelnika, gdyż współczesnym młody odbiorca uznałby to za letnią wersję koszmaru. A do tego jeszcze nielubiana kuzynka!
11-letni Emil dowiaduje się, że spędzi całe wakacje na wsi u starej ciotki Stasi. Dodatkowo towarzyszyć mu będzie o rok starsza i strasznie przemądrzała i docinająca na każdym kroku kuzynka Sonia. Niestety, rodzice pracują, nie ma jak zaopiekować chłopca, więc rad nie rad, ląduje na tylnym siedzeniu samochodu, który przez ponad 3 godziny, z Sonią na pokładzie będzie wiózł chłopca ku wakacyjnemu przeznaczeniu.
Ciotka mieszka w oddaleniu od innych domostw, blisko lasu. Wieś jest mała, wykluczona komunikacyjnie, do najbliższego miasteczka kursuje autobus, ale jak niby dzieci miałyby się tam dostać? W ich wieku? Skazani na chmurną i burkliwą ciotkę starają się spędzać czas jak najlepiej. Na przykład odkrywając nowe ścieżki w lesie. Dzięki tej ciekawości dzieciaki odkrywają starą, zapomnianą wieżę. Próbując odkryć jej historię i genezę powstania, uruchamiają lokalne wspomnienia i zmieniają życie ciotki Stasi.
Przy tym też trochę dorastają, trochę budują relacje z innymi ludźmi i zadzierzgają przyjaźnie, w miejscach i z osobami, o których wcześniej wcale by nie pomyśleli.
Ciepła, serdeczna opowieść o dorastaniu, relacjach, znaczeniu przeszłości, lokalności i jej randze. To naprawdę ważne składowe.
Mam jednak zarzut dotyczący języka: czasem nudny, czasem niechlujny, czasem bez polotu. Niektóre rozwiązania wątków czy ich prowadzenie było mało satysfakcjonujące (policjant, spotkanie z reporterami, Mariusz), odnosiłam wrażenie, że czasem brakowało pomysłu na kończenie lub kontynuowanie danego fragmentu.
Całość przyjemna, choć, w moim odczuciu, nie dość dopracowana.
Brzmi jak wymarzone wakacje: brak internetu, wieś, tajemnica, historia i ciotka z przeszłością. Dla kogo? Chyba tylko dla dorosłego czytelnika, gdyż współczesnym młody odbiorca uznałby to za letnią wersję koszmaru. A do tego jeszcze nielubiana kuzynka!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to11-letni Emil dowiaduje się, że spędzi całe wakacje na wsi u starej ciotki Stasi. Dodatkowo towarzyszyć mu będzie o rok...
Lektura książki „Klub latających ciotek” dostarczyła mi dwóch różnych emocji. Z jednej strony świetne dialogi, wartka akcja i zabawne sytuacje zapewniły mi dobrze spędzony czas. Z drugiej strony czułam lekką zazdrość, że nie mam takiej przebojowej ciotki i nie mogłam osobiście doświadczyć tego, co Emil i Sonia.
Cała historia jest świetna, bohaterowie przeżywają fascynującą przygodę. Książka pełna jest humoru, dialogi się przepełnione ciętymi ripostami, których oczywiście najwięcej zapewnia ciocia Stasia.
Chodź jest to książka dla młodzieży, to ja się przy niej naprawdę świetnie bawiłam, a w kilku momentach naprawdę aż się śmiałam na głos.
Lektura książki „Klub latających ciotek” dostarczyła mi dwóch różnych emocji. Z jednej strony świetne dialogi, wartka akcja i zabawne sytuacje zapewniły mi dobrze spędzony czas. Z drugiej strony czułam lekką zazdrość, że nie mam takiej przebojowej ciotki i nie mogłam osobiście doświadczyć tego, co Emil i Sonia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała historia jest świetna, bohaterowie przeżywają...
O dziwo mi się spodobała, chociaż początkowo byłam negatywnie nastawiona do tej książki. Okazała się ciekawa, lekka i zabawna. Polecam:).
O dziwo mi się spodobała, chociaż początkowo byłam negatywnie nastawiona do tej książki. Okazała się ciekawa, lekka i zabawna. Polecam:).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka i zabawna książka. Pewnie to dlatego, że napisał ją Rafał Witek, który dla dzieci pisze wspaniale. Według mnie jego książek nie da się podzielić na kategorie wiekowe. Potrafi zabawić i dzieci, i dorosłych. Polecam!
Krótka i zabawna książka. Pewnie to dlatego, że napisał ją Rafał Witek, który dla dzieci pisze wspaniale. Według mnie jego książek nie da się podzielić na kategorie wiekowe. Potrafi zabawić i dzieci, i dorosłych. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRafał Witek to jeden z tych autorów, których lubię czytać dzieciom najbardziej. "Klub latających ciotek" to historia lekka, zabawna, ciekawa, budząca w dzieciakach zew przygody. Dla trzylatka była nieco za dorosła, ale pięciolatka bawiła się przednio. A i u dorosłych może wywołać uśmiech na twarzy i wspomnienie prawdziwych zabaw z dzieciństwa. Mam wrażenie, że autor zapewnia w swojej historii naukę uważności, bycia tu i teraz i pokazuje dzieciakom, że nawet pozornie źle zapowiadające się wakacje mogą stać się super przygdą, a drętwa ciotka też jest człowiekiem i była kiedyś młoda. Polecamy do dobrej zabawy.
Rafał Witek to jeden z tych autorów, których lubię czytać dzieciom najbardziej. "Klub latających ciotek" to historia lekka, zabawna, ciekawa, budząca w dzieciakach zew przygody. Dla trzylatka była nieco za dorosła, ale pięciolatka bawiła się przednio. A i u dorosłych może wywołać uśmiech na twarzy i wspomnienie prawdziwych zabaw z dzieciństwa. Mam wrażenie, że autor...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna pozycja przeczytana na głos dzieciakom. Świetnie się czyta. Chciałabym, żeby moje dzieci tak spędzały wakacje.
Kolejna pozycja przeczytana na głos dzieciakom. Świetnie się czyta. Chciałabym, żeby moje dzieci tak spędzały wakacje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczna książka o wakacjach na wsi z ekscentryczną rodziną. Polecać – pewnie polecam, ale nie wiem, czy za miesiąc będę jeszcze o niej pamiętać. Może jestem po prostu „za duża”, a do wakacji za daleko ;)
Sympatyczna książka o wakacjach na wsi z ekscentryczną rodziną. Polecać – pewnie polecam, ale nie wiem, czy za miesiąc będę jeszcze o niej pamiętać. Może jestem po prostu „za duża”, a do wakacji za daleko ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka została nagrodzona w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Skierowana jest do dzieci i młodzieży. Myślę, że przy tej lekturze nie można się nudzić. Szybka akcja, duża doza humoru, niezamowite dialogi. Zapraszam do rodzinnego czytania.
Sonia u Emil wyjeżdżają na wakacji do cioci Stasi. Nie są z tego zadowoleni. Nie przepadają za sobą i ciotką. Na domiar złego nie ma tam dostępu do komputera i Internetu. Zapowiadają się nieudane wakacje. Jedynie co mogę robić to spacery, wycieczki rowerowe, pomoc nieobliczalnej ciotce w zbieraniu jagód i poznawanie okolicy. Podczas jednej wędrówki trafiają na tajemniczą wieżę. Od tej chwili rozpoczynają niesamowitą przygodę rozwiązania tajemnicy zaginięcie właściciela budynku i swojego wujka, męża Stasi.
Książka została nagrodzona w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Skierowana jest do dzieci i młodzieży. Myślę, że przy tej lekturze nie można się nudzić. Szybka akcja, duża doza humoru, niezamowite dialogi. Zapraszam do rodzinnego czytania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSonia u Emil wyjeżdżają na wakacji do cioci Stasi. Nie są z tego zadowoleni. Nie przepadają za sobą i ciotką. Na domiar złego...
To w sumie pierwsza zagadka kryminalna mojego dziecka. Pomijając detektywa Pozytywkę oczywiście.
Była zainteresowana tym jak to się w końcu skończy. Sama wymyślała co też mogło się stać, co zrobią, jak zrobią.
Zrzędliwa ciotka. Chłopak i dziewczyna, którzy sobie docinają, ale są na siebie skazani. Wakacje na wsi. Bez komputera, telewizora, gier. Jest tylko rower, las i tajemnicza wieża.
wszystko dobrze opisane. Prosty język. Moja latorośl była zachwycona.
polecamy
To w sumie pierwsza zagadka kryminalna mojego dziecka. Pomijając detektywa Pozytywkę oczywiście.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByła zainteresowana tym jak to się w końcu skończy. Sama wymyślała co też mogło się stać, co zrobią, jak zrobią.
Zrzędliwa ciotka. Chłopak i dziewczyna, którzy sobie docinają, ale są na siebie skazani. Wakacje na wsi. Bez komputera, telewizora, gier. Jest tylko rower, las i...
Pięcioletni syn słuchał o przygodach Emila z dużym zainteresowaniem. Córka (8lat) niestety odpadła po pierwszym rozdziale, bo jak stwierdziła wieje nudą.
Pięcioletni syn słuchał o przygodach Emila z dużym zainteresowaniem. Córka (8lat) niestety odpadła po pierwszym rozdziale, bo jak stwierdziła wieje nudą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper książka na wakacje!
Bardzo mi się podobała zrzędliwa ciotka, która kazała Soni i Emilowi robić różne rzeczy. Książka była bardzo śmieszna :).
Super książka na wakacje!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobała zrzędliwa ciotka, która kazała Soni i Emilowi robić różne rzeczy. Książka była bardzo śmieszna :).
fajna książka. Bardzo śmieszna , polecam.
fajna książka. Bardzo śmieszna , polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł książki jest bardzo tajemniczy a jego rozszyfrowanie wymaga poznania całej historii, którą opowiada Emil. Rodzice organizują mu wakacje z dala od komputera i innych rozrywek multimedialnych. Tym miejscem okazuje się być oddalona wioska, w której mieszka ciocia Stasia. Emilowi dotrzymuje towarzystwa Sonia, niezbyt lubiana kuzynka. Pobyt u cioci Stasi zapowiada się nieciekawie i nudnie, tym bardziej, że ciotka jest staromodna i surowa. Emil i Sonia nie zdaja sobie sprawy kim naprawdę jest ciotka Stasia i co czeka ich na wsi. Ich niezwykła przygoda rozpoczyna się od odnalezienia niezwykłego miejsca, opuszczonej wieży. Ciekawość poprowadzi ich do tajemniczej historii z przeszłości… i lotu balonem. Co tak naprawdę ukrywa ciocia Stasia?
Opowieść, którą snuje Rafał Witek jest pełna humoru i akcji. Spodoba się na pewno miłośnikom rozwiązywania zagadek i tajemnic. Wakacje na wsi staja się dla głównych bohaterów okazją do zasmakowania prawdziwej przygody. Dzieci, które nie przepadają za swoim towarzystwem, poznają czym jest prawdziwa przyjaźń. A postać nieciekawej ciotki wraz z rozwojem fabuły nabiera koloru. Nudna wieś staje się miejscem skrywającym barwną historię z przeszłości, a mieszkańcy powracają do barwnych wspomnień z młodości. Przykład Emila i Sonii pokazuje, że wszędzie można spędzić czas w sposób atrakcyjny, wypełniony przygodami po same brzegi. Wszystko zależy od dziecięcej wyobraźni i kreatywności. Klub Latających Ciotek nie pozwoli się nudzić swoim członkom. Każdy z czytelników może do niego dołączyć wystarczy wziąć książkę do ręki i zacząć czytać.
Tytuł książki jest bardzo tajemniczy a jego rozszyfrowanie wymaga poznania całej historii, którą opowiada Emil. Rodzice organizują mu wakacje z dala od komputera i innych rozrywek multimedialnych. Tym miejscem okazuje się być oddalona wioska, w której mieszka ciocia Stasia. Emilowi dotrzymuje towarzystwa Sonia, niezbyt lubiana kuzynka. Pobyt u cioci Stasi zapowiada się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka i ciekawa książka o dwójce dzieci które są na wakacjach u zrzędliwej ciotki, ale zmienia się ona kiedy Sonia i Emil odkrywają coś ciekawego.
Krótka i ciekawa książka o dwójce dzieci które są na wakacjach u zrzędliwej ciotki, ale zmienia się ona kiedy Sonia i Emil odkrywają coś ciekawego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to