Jest lepsza od pierwszej części, przynajmniej tyle mogę powiedzieć.
Fajnie, że ukazane zostały kulisy przeszłości Jacka, przez co można go było lepiej poznać i zrozumieć niektóre rzeczy.
Ale nie ubolewam, że nie ma tłumaczeń dalszych tomów.
Jest lepsza od pierwszej części, przynajmniej tyle mogę powiedzieć.
Fajnie, że ukazane zostały kulisy przeszłości Jacka, przez co można go było lepiej poznać i zrozumieć niektóre rzeczy.
Ale nie ubolewam, że nie ma tłumaczeń dalszych tomów.
Szału nie ma, głowy nie urywa. Ot, kolejne z rzędu czytadło.
Tym razem akcja skupia się wokół Wintera - jego historii, motywacji, myśli. I wokół prób ratunku przed oddaniem duszy, którą dawno temu sprzedał. Bo przecież nagle jest po co żyć, po co walczyć. A Pete? Dość niewiele jej w tej książce. Mimo, że cały świat zdaje się kręcić wokół niej, to jednak w tej części Autorka pokazała w pełnej krasie jej bezsilność.
Końcówka lekko dramatyczna, zapowiadająca kolejne tomy, których w Polsce jeszcze nie ma. Mimo ciekawości z chęcią odetchnę od powietrza Czarnego Londynu.
Szału nie ma, głowy nie urywa. Ot, kolejne z rzędu czytadło.
Tym razem akcja skupia się wokół Wintera - jego historii, motywacji, myśli. I wokół prób ratunku przed oddaniem duszy, którą dawno temu sprzedał. Bo przecież nagle jest po co żyć, po co walczyć. A Pete? Dość niewiele jej w tej książce. Mimo, że cały świat zdaje się kręcić wokół niej, to jednak w tej części...
Jack Winter nie jest zwykłym człowiekiem. Owszem, jest śmiertelny, może go zabić jeden celny cios prosto w serce, zawał serca czy przedawkowanie heroiny. Ale Jack jest również Kruczym Magiem, osobą, która próbuje uciec przed swoim przeznaczeniem, potencjalnych morderców, Czernią. Od lat jest uzależniony od narkotyków, jednak w ostatnich miesiącach udało mu się znaleźć przyjaciela - dawną ukochaną Petunię. Ona pokazała mu, że można mierzyć się z codziennością bez używek, a jednocześnie jak na to życie zarabiać. Spokojne życie nie trwa długo, gdyż Demon, z którym Jack trzynaście lat temu zawarł pewien pakt, upomina się o duszę Wintera. Czy Mag będzie w stanie oszukać swojego prześladowcę?
Poprzednia część, Zakazany układ, kompletnie mi się nie podobała ze względu na liczbę pojawiających się wulgaryzmów, niezrozumiałej i nudnej fabuły. Jednak z nadzieją sięgnęłam po kontynuację, myśląc, że znajdę coś innego, nowego. Dawno nie doświadczyłam takiego rozczarowania. Kittredge tym razem również wykazała się znajomością wszelakich wulgaryzmów, zbędnych komentarzy oraz beznadziejnych żartów. Nie napisała również książki wciągającej oraz zrozumiałej. Przez większość czasu nie wiedziałam, co się dzieje z bohaterami, dlaczego nagle robią to, co robią. Sprawa z Demonem i układem została wyjaśniona dopiero pod sam koniec, przez co poprzednie rozdziały były niezrozumiałe. Autorka nie próbowała nawet pomóc w zrozumieniu tej zawiłości, zasad rządzących Czernią, magii Jazów oraz magów. Trzeba sobie dopowiedzieć niektóre rzeczy, trochę odkryć nowego i postarać się to zrozumieć, aby poskładać resztę. Takie zaniedbanie wcale nie sprawia przyjemności z czytania.
Narracja skupia się na Jacku i właściwie wiemy tylko, co się z nim dzieje. W poprzedniej części, punkty widzenia były zróżnicowane, przez co akcja wydawała się ciekawsza. Teraz mogliśmy się dowiedzieć, co Jack jadł na śniadanie i jakim lotem leciał do Bangoku. Ponad to, jeden z wątków został rozpoczęty, troszeczkę rozwinięty i nagle przerwany, gdyż Winter ma inną sprawę. Czytelnik nie wie, co dzieje się z Petunią w strasznym domu. Pod sam koniec Kittredge wraca do tej sprawy, ale kończy ją w sposób mało oryginalny, a wręcz przewidywalny i nudny. Spodziewałam się, że akurat to zostanie wyjaśnione. A skoro nie zostało, to jaki jest w ogóle sens wprowadzać wątki, których się nie kontynuuje?
Sekretny układ rozczarowuje na każdym kroku. Jack od czasu do czasu czaruje, potem boli go głowa, a on nie wie dlaczego, ma napady z tym związane i może gadać z Demonem, który nie został wezwany. Mankamentów książka ma wiele i szczerze, to wcale nie polecam po nią sięgać.
Jack Winter nie jest zwykłym człowiekiem. Owszem, jest śmiertelny, może go zabić jeden celny cios prosto w serce, zawał serca czy przedawkowanie heroiny. Ale Jack jest również Kruczym Magiem, osobą, która próbuje uciec przed swoim przeznaczeniem, potencjalnych morderców, Czernią. Od lat jest uzależniony od narkotyków, jednak w ostatnich miesiącach udało mu się znaleźć...
Kolejna część z serii BLACK LONDON za mną, która była również pełna przygód jak i poprzednia książka.
Tym razem czytamy z punktu widzenia Jacka Wintera, który po trzynastu latach życia musi oddać się w ręce demona. Lecz nasz staruszek Winter tak łatwo się nie poddaje - wyrusza w podróż, dzięki której ma nadzieję przechytrzyć demona, z którym zawarł kilkanaście lat temu umowę.
Początkowo nie umiałam wejść w rutynę życia Pete i Jacka; nie miałam weny do tej książki, aby ją czytać. Ale po kilkudziesięciu stronach poczułam zaciekawienie tym, co się dalej wydarzy. Znowu wczułam się w zadymiony, obskurny Londyn; niechlujne miejsca, po jakich włóczyli się bohaterowie. W drugim tomie pojawiła się większa chemia pomiędzy naszą byłą policjantką a Kruczym Magiem.
"Sekretny Układ" ma w sobie pochmurność, brud, ulewy, upały i erotyczność, które przeplatają się kolejnymi wypitymi i niezliczonymi kubkami herbaty, przeróżnymi czarami, klątwami, nadziejami, zabijaniem i wypalonymi papierosami. Było bardziej egzotycznie, chamsko, zawadiacko, no i zaskakująco. Stawiam 9/10 i jestem ciekawa, jakimi następnymi nieokrzesanymi odpyskiwaniami uraczy mnie czarujący swą osobowością i wolą walki Jack Winter w trzecim tomie BLACK LONDON.
Kolejna część z serii BLACK LONDON za mną, która była również pełna przygód jak i poprzednia książka.
Tym razem czytamy z punktu widzenia Jacka Wintera, który po trzynastu latach życia musi oddać się w ręce demona. Lecz nasz staruszek Winter tak łatwo się nie poddaje - wyrusza w podróż, dzięki której ma nadzieję przechytrzyć demona, z którym zawarł kilkanaście lat temu...
TAJEMNICE I SEKRETY, CZYLI CZY WSZYSTKO DA SIĘ UKRYĆ?
Przyznam szczerze, że po pierwszej części Ryzykowny układ nie chętnie zabrałam się do czytania tym razem Sekretnego układu. Bałam się, że czeka mnie kolejne godziny czytania bez przyjemności, przerywane momentami myślenia o nie czytaniu książki do końca wszak jej poprzedniczka to mocna książka, która jak się okazuje nie do końca podbiła moje czytelnicze serce.
Jacka i Pete znowu czeka zadanie. Tym razem zdecydowali się wspólnie rozwikłać zagadkę pewnego zlecenia. I wszystko poszło by gładko, sprawnie i nudnie gdyby nie odezwały się demony przeszłości. Dosłownie i w przenośni czy Jack chce czy nie zaczyna gonić przeszłość. Próbuje z nią walczyć a żeby było ciekawiej wszytko to robi w celu ochronienia Pete, co rozumie się samo przez się, iż jest to jedne wielki SEKRET...
I tu ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu co osobiście bardzo lubię, książkę czytało się bardzo szybko. Akcja i jej tempo na tym samym poziomie co w części pierwszej. Bohaterowie nie tracą swojego mocnego charakteru, no może stają się trochę bardziej rozluźnieni albo po prostu zakopują "topór wojenny". Zaczyna pojawiać się elementy humorystyczne, a może raczej dowcipy w sarkastycznym stylu...? To też przez co mam słabość do niektórych książek, lubię czasem się uśmiechnąć czytając, ba czasem jak jest to bardziej zabawny moment miewam wizualizację... i w przypadku Sekretu bywały właśnie takie momenty w odróżnieniu od poprzedniej książki autorki. Mniej mroczna, za to bardziej wciągająca, ale nadal nie naganie skonstruowana historia.
Podsumowanie
+
- W moim odczuciu ciekawsza fabuła niż w Ryzykownym układzie,
co wpływa zarówno na szybsze czytanie jak i ogólny odbiór książki,
- Zupełnie zaskakujące zakończenie..., powoduje to, że ja chcę kolejną część!
-
- Momentami, powrót do przeszłości, czytaj co za słownictwo to jest minusy Ryzykownego.
Jednym zdaniem
Kiedyś dawno, dawno siostra opowiadała mi o sloganie
jaki zobaczyła będą na wycieczce w Londynie na jakiejś koszulce
"Grzeczne dziewczynki idą do nieba, nie grzeczne jadą do Londynu"
od tamtej pory twierdze, że zawsze chciałam zobaczyć Londyn,
i zobaczyłam, na razie na stronach książki,
ale w jakiś sposób potwierdza ona powyższy slogan...
Oj, dzieje się w tym Londynie!
Cytat wart zapamiętania
"Że jak już mam szczęście w życiu, to ma ono zawsze zeza."
(Sekretyn układ, str. 292)
Z bloga
TAJEMNICE I SEKRETY, CZYLI CZY WSZYSTKO DA SIĘ UKRYĆ?
Przyznam szczerze, że po pierwszej części Ryzykowny układ nie chętnie zabrałam się do czytania tym razem Sekretnego układu. Bałam się, że czeka mnie kolejne godziny czytania bez przyjemności, przerywane momentami myślenia o nie czytaniu książki do końca wszak jej poprzedniczka to mocna książka, która jak się okazuje...
Pierwszy tom zapowiadał, że seria będzie wariacją na temat kryminału ze znaczącymi wpływami fantastyki, i tego się po tej książce spodziewałem. Było to dobre czytadło zgrabnie łączące zarówno elementy demonicznej fantasy jak i średniego, ale zjadliwego, kryminału. Drugi tom jest pod wieloma względami lepszy. Autorka zaserwowała coś, czego się nie spodziewałem, a co mile mnie zaskoczyło. Wymknęła się oczekiwaniom nie zawodząc ich, co jest imponujące. Nie zabrakło jednak rzeczy, które były rozczarowujące, jednak w ogólnym rozrachunku stwierdzam, iż jest lepiej.
Zasadniczą różnicą jest niemal całkowite wyeliminowanie wątku kryminalnego. Pierwszy tom zapowiadał serię, w której każda z części będzie opowiadała o Jacku i Pete, którzy wspaniałomyślnie i magicznie rozwalą daną sprawę nadprzyrodzoną, niczym Poirot znajduje mordercę. ‘’Sekretny układ’’ zaczyna się jak wiele typowych kryminałów – pokrzywdzony klient ma problem i trzeba tego diabła skopać, co Jack robi z radością. Jednak po jakimś czasie okazuje się, że wątek kryminalny zostaje odseparowany od fantastyki i pozostawiony sam sobie. Wada? Teoretycznie…
Nie jest do końca wyjście złe. Co najwyżej bezsensowne. Otóż zostajemy wprowadzeni w tajniki sprawy, która zaczyna czytelnika ciekawić, zwłaszcza że skonstruowane to to zostało dużo lepiej niż w tomie pierwszym i mimo iż jest teoretycznie-wiadomo kto za wszystkim stoi i tak ma się ochotę poznać zakończenie tego wątku. Jednak nie dane nam jest tego doświadczyć… albo inaczej – autorka zdradza zakończenie i olewa cały wątek na rzecz elementów fantastycznych, bo to one, nie jak w części poprzedniej, zdominowały tę książkę.
‘’Ryzykowny układ’’ był zbilansowany tematycznie, natomiast tu w znacznej mierze przeważa wątek fantasy. W sumie ciężko to nazwać wątkiem – jest to raczej spis żalów i utyskiwań Jacka Wintera, i sam nie wierzę w to co piszę, ale w jakiś sposób mi się to podobało. Poznajemy tego bohatera dużo głębiej i okazuje się być tanim palantem, fatalnie skonstruowanym, jednak przy nim wiele zyskuje Pete, dla której warto skończyć tę książkę. Tak na dobrą sprawę ta sfera fantastyczna wybiła się tak mocno, że można by przypuszczać, że trzeci tom, jeśli u nas wyjdzie, zostanie przez nią dosłownie pochłonięty – oby, bo jeśli już ma się coś tam dziać, chcę więcej bohaterów takich jak Kartimuhkha.
Autorka ma wrodzony talent do racjonowania czytelnikom dobrych bohaterów. W pierwszym tomie zabawny Hrathetoth powiedział jedno zdanie, w tym scena z Kartimuhkhą trwa stronę lub dwie. Może w szóstym będzie bohater, który swoją wspaniałością zdominuje książkę… oby. Na pochwałę zasługuje na pewno kwestia stylu – widać znaczą poprawę, choć nadal w żadnym stopniu nie zakrawa to o wybitność. I nadal trzymam się zdania, że jest do doskonały materiał na serial. Mam szczerą nadzieję, że już niedługo będę mógł przeczytać kolejny tom, bo zakończenie jest jednym z tych wnerwiających, po których jednymi słowami są ‘’cholera, gdzie następny tom?''.
Pierwszy tom zapowiadał, że seria będzie wariacją na temat kryminału ze znaczącymi wpływami fantastyki, i tego się po tej książce spodziewałem. Było to dobre czytadło zgrabnie łączące zarówno elementy demonicznej fantasy jak i średniego, ale zjadliwego, kryminału. Drugi tom jest pod wieloma względami lepszy. Autorka zaserwowała coś, czego się nie spodziewałem, a co mile...
"Sekretny układ", druga część cyklu "Czarny Londyn" różni się od swojej poprzedniczki narracją. Tym razem mamy możliwość śledzenia akcji oczami Jacka, który w tej historii odgrywa bardziej znaczącą rolę, a nie Pete, tak jak to było poprzednio.
Co zmienia ten jeden szczegół? Zmienia on wszystko. Pomimo faktu, że wciąż jest to narracja trzecioosobowa, Jack sporo namiesza czytelnikom w głowach, na każdą sprawę rzucając własne światło, perspektywę, pogląd.
Biorąc pod uwagę, że po zakończeniu książki można wnioskować, iż dwie pierwsze części to tylko wstęp do cyklu, do wszystkich tych najważniejszych wydarzeń, na które wpływ będą mieli bohaterowie, mam nadzieję, że następna część zostanie wydana już niebawem.
"Sekretny układ", druga część cyklu "Czarny Londyn" różni się od swojej poprzedniczki narracją. Tym razem mamy możliwość śledzenia akcji oczami Jacka, który w tej historii odgrywa bardziej znaczącą rolę, a nie Pete, tak jak to było poprzednio.
Co zmienia ten jeden szczegół? Zmienia on wszystko. Pomimo faktu, że wciąż jest to narracja trzecioosobowa, Jack sporo namiesza...
"Sekretyny Układ" jest drugim tomem nowej serii Caitlin Kittredge. Seria opowiadająca o mrocznej stronie Londynu, gdzie rządzi magia i każdy krok postawiony w tym świecie, może być ostatnim w życiu. Po przeczytaniu pierwszej części można się spodziewać podobnej opowieści, nie można jednak przewidzieć, jak bardzo różnią się te dwie lektury.
Jack Winter powinien był zginąć trzynaście lat temu, a żeby przeżyć zapłacił naprawdę duża cenę. Poszedł na układ z kimś, z kim nie powinien. Teraz wracają wspomnienia, a kontrahent upomina się o swoją zapłatę. Od kiedy w jego życiu pojawiła się Pete, mężczyzna ma po co żyć i już nie podda się bez walki. Ale czy jest dla niego jeszcze jakiś ratunek?
"Sekretny Układ" całkowicie różni się od poprzedniej części serii. Bohaterowie bardzo się zmieniają i poznajemy ich od zupełnie innej strony, w szczególności Jack, który tym razem przejmuję rolę głównej postaci. Wszystkie wydarzenia dotyczą jego przeszłości i sposobu, który może uratować mu życie, a Pete tylko mu towarzyszy, dodaje odwagi i wspiera go.
Rozwinięty zostaje wątek miłosny, co tak naprawdę moim zdaniem nie wpływa za bardzo na akcję, mogę jednak powiedzieć o nim, że jest bardzo przewidywalny. Już tak naprawdę od początku można było się domyśleć, jak się potoczy.
Bardzo dużym plusem książki jest akcja, która potrafi zaskoczyć czytelnika. Zarówno sprawa jaką tym razem prowadzą bohaterowie, jak i losy postaci, są nieprzewidywalne. Autorka pokazała, że nie można rozwiązać wszystkich swoich kłopotów jak za dotknięciem różdżki. One nie znikną tak same z siebie, a jak już naprawdę robi się ciężko, można się tylko chwytać nadziei, że uda nam się jakoś z nich wybrnąć.
"Sekretny Układ" co prawda nie wciągnęła mnie tak bardzo jak pierwsza część serii, ale mimo wszystko przyjemnie mi się ją czytało i zapowiada się naprawdę dobra kontynuacja. W przeciwieństwie do poprzedniczki, w tym tomie akcja zostaje przerwana w ważnym momencie, który będzie kontynuowany w następnej powieści. Myślę, że książka jest warta poznania i powinna spodobać się osobom lubiącym takie mroczniejsze klimaty.
Za możliwość poznania książki "Sekretny Układ", serdecznie dziękuję wydawnictwu Jaguar :)
"Sekretyny Układ" jest drugim tomem nowej serii Caitlin Kittredge. Seria opowiadająca o mrocznej stronie Londynu, gdzie rządzi magia i każdy krok postawiony w tym świecie, może być ostatnim w życiu. Po przeczytaniu pierwszej części można się spodziewać podobnej opowieści, nie można jednak przewidzieć, jak bardzo różnią się te dwie lektury.
I po raz kolejny udało się autorce przekonać mnie do swojej historii. Z radością stwierdzam, że znów nie poskąpiła nam oryginalnych bohaterów i pomysłów, oraz dialogów pełnych czarnego humoru, przez które chcesz się śmiać, ale nie wiesz, czy powinieneś. Jednak niezmiennie i bez dwóch zdań największym atutem tej serii jest Jack Winter. Postać nietuzinkowa, niepowtarzalna, wymykająca się z powielanych w tego typu literaturze schematów. Facet, któremu wybacza się wiele, a w nagrodę dostaje więcej, niż się spodziewało.
Wciąż nie potrafię zrozumieć jak to jest, że chociaż Kruczy Mag denerwuje i irytuje chyba każdą napotkaną osobę, daleko mu do typowego ideału, a jeszcze ma niemało słabostek, to tak mocno przywiązałam się do niego od początku historii. Tym razem narracja towarzyszyła właśnie jego myślom, co wypadło autorce naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Bo teraz gościa po prostu nie da się nie polubić. Bo tylko chyba sam czytelnik i biedna Pete potrafią dostrzec, że jego osobowość nie jest wcale taka prosta i jednowymiarowa. Bo nie udaje mu się więcej razy niż można zliczyć, a on uparcie się nie poddaje. Bo to w końcu świetny facet, który troszczy się o swoją Petunię, jak o nic i nikogo innego w życiu. Bo kiedy akurat nie świruje przez swoje nie do końca kontrolowane zdolności i nie trzęsie się z potrzeby wstrzyknięcia sobie działki, jest potężnym magiem, którego nazwisko budzi podziw. Bo sprawia, że każdą jego wadę poczytuję mu za zaletę i nie chcę wiedzieć dlaczego.
I żeby było mało, zakończenie Sekretnego układu należy definitywnie do tych, przez które rwie się włosy z głowy i jęczy, bo chce się znać ciąg dalszy natychmiast!
I po raz kolejny udało się autorce przekonać mnie do swojej historii. Z radością stwierdzam, że znów nie poskąpiła nam oryginalnych bohaterów i pomysłów, oraz dialogów pełnych czarnego humoru, przez które chcesz się śmiać, ale nie wiesz, czy powinieneś. Jednak niezmiennie i bez dwóch zdań największym atutem tej serii jest Jack Winter. Postać nietuzinkowa, niepowtarzalna,...
Jest lepsza od pierwszej części, przynajmniej tyle mogę powiedzieć.
Fajnie, że ukazane zostały kulisy przeszłości Jacka, przez co można go było lepiej poznać i zrozumieć niektóre rzeczy.
Ale nie ubolewam, że nie ma tłumaczeń dalszych tomów.
Jest lepsza od pierwszej części, przynajmniej tyle mogę powiedzieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie, że ukazane zostały kulisy przeszłości Jacka, przez co można go było lepiej poznać i zrozumieć niektóre rzeczy.
Ale nie ubolewam, że nie ma tłumaczeń dalszych tomów.
Jak dla mnie ta seria jest zbyt ciężka ich relacje są jakieś dziwne to jak on mówi do niej jego zachowanie no wiem
Jak dla mnie ta seria jest zbyt ciężka ich relacje są jakieś dziwne to jak on mówi do niej jego zachowanie no wiem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzału nie ma, głowy nie urywa. Ot, kolejne z rzędu czytadło.
Tym razem akcja skupia się wokół Wintera - jego historii, motywacji, myśli. I wokół prób ratunku przed oddaniem duszy, którą dawno temu sprzedał. Bo przecież nagle jest po co żyć, po co walczyć. A Pete? Dość niewiele jej w tej książce. Mimo, że cały świat zdaje się kręcić wokół niej, to jednak w tej części Autorka pokazała w pełnej krasie jej bezsilność.
Końcówka lekko dramatyczna, zapowiadająca kolejne tomy, których w Polsce jeszcze nie ma. Mimo ciekawości z chęcią odetchnę od powietrza Czarnego Londynu.
Szału nie ma, głowy nie urywa. Ot, kolejne z rzędu czytadło.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem akcja skupia się wokół Wintera - jego historii, motywacji, myśli. I wokół prób ratunku przed oddaniem duszy, którą dawno temu sprzedał. Bo przecież nagle jest po co żyć, po co walczyć. A Pete? Dość niewiele jej w tej książce. Mimo, że cały świat zdaje się kręcić wokół niej, to jednak w tej części...
Jack Winter nie jest zwykłym człowiekiem. Owszem, jest śmiertelny, może go zabić jeden celny cios prosto w serce, zawał serca czy przedawkowanie heroiny. Ale Jack jest również Kruczym Magiem, osobą, która próbuje uciec przed swoim przeznaczeniem, potencjalnych morderców, Czernią. Od lat jest uzależniony od narkotyków, jednak w ostatnich miesiącach udało mu się znaleźć przyjaciela - dawną ukochaną Petunię. Ona pokazała mu, że można mierzyć się z codziennością bez używek, a jednocześnie jak na to życie zarabiać. Spokojne życie nie trwa długo, gdyż Demon, z którym Jack trzynaście lat temu zawarł pewien pakt, upomina się o duszę Wintera. Czy Mag będzie w stanie oszukać swojego prześladowcę?
Poprzednia część, Zakazany układ, kompletnie mi się nie podobała ze względu na liczbę pojawiających się wulgaryzmów, niezrozumiałej i nudnej fabuły. Jednak z nadzieją sięgnęłam po kontynuację, myśląc, że znajdę coś innego, nowego. Dawno nie doświadczyłam takiego rozczarowania. Kittredge tym razem również wykazała się znajomością wszelakich wulgaryzmów, zbędnych komentarzy oraz beznadziejnych żartów. Nie napisała również książki wciągającej oraz zrozumiałej. Przez większość czasu nie wiedziałam, co się dzieje z bohaterami, dlaczego nagle robią to, co robią. Sprawa z Demonem i układem została wyjaśniona dopiero pod sam koniec, przez co poprzednie rozdziały były niezrozumiałe. Autorka nie próbowała nawet pomóc w zrozumieniu tej zawiłości, zasad rządzących Czernią, magii Jazów oraz magów. Trzeba sobie dopowiedzieć niektóre rzeczy, trochę odkryć nowego i postarać się to zrozumieć, aby poskładać resztę. Takie zaniedbanie wcale nie sprawia przyjemności z czytania.
Narracja skupia się na Jacku i właściwie wiemy tylko, co się z nim dzieje. W poprzedniej części, punkty widzenia były zróżnicowane, przez co akcja wydawała się ciekawsza. Teraz mogliśmy się dowiedzieć, co Jack jadł na śniadanie i jakim lotem leciał do Bangoku. Ponad to, jeden z wątków został rozpoczęty, troszeczkę rozwinięty i nagle przerwany, gdyż Winter ma inną sprawę. Czytelnik nie wie, co dzieje się z Petunią w strasznym domu. Pod sam koniec Kittredge wraca do tej sprawy, ale kończy ją w sposób mało oryginalny, a wręcz przewidywalny i nudny. Spodziewałam się, że akurat to zostanie wyjaśnione. A skoro nie zostało, to jaki jest w ogóle sens wprowadzać wątki, których się nie kontynuuje?
Sekretny układ rozczarowuje na każdym kroku. Jack od czasu do czasu czaruje, potem boli go głowa, a on nie wie dlaczego, ma napady z tym związane i może gadać z Demonem, który nie został wezwany. Mankamentów książka ma wiele i szczerze, to wcale nie polecam po nią sięgać.
Jack Winter nie jest zwykłym człowiekiem. Owszem, jest śmiertelny, może go zabić jeden celny cios prosto w serce, zawał serca czy przedawkowanie heroiny. Ale Jack jest również Kruczym Magiem, osobą, która próbuje uciec przed swoim przeznaczeniem, potencjalnych morderców, Czernią. Od lat jest uzależniony od narkotyków, jednak w ostatnich miesiącach udało mu się znaleźć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część z serii BLACK LONDON za mną, która była również pełna przygód jak i poprzednia książka.
Tym razem czytamy z punktu widzenia Jacka Wintera, który po trzynastu latach życia musi oddać się w ręce demona. Lecz nasz staruszek Winter tak łatwo się nie poddaje - wyrusza w podróż, dzięki której ma nadzieję przechytrzyć demona, z którym zawarł kilkanaście lat temu umowę.
Początkowo nie umiałam wejść w rutynę życia Pete i Jacka; nie miałam weny do tej książki, aby ją czytać. Ale po kilkudziesięciu stronach poczułam zaciekawienie tym, co się dalej wydarzy. Znowu wczułam się w zadymiony, obskurny Londyn; niechlujne miejsca, po jakich włóczyli się bohaterowie. W drugim tomie pojawiła się większa chemia pomiędzy naszą byłą policjantką a Kruczym Magiem.
"Sekretny Układ" ma w sobie pochmurność, brud, ulewy, upały i erotyczność, które przeplatają się kolejnymi wypitymi i niezliczonymi kubkami herbaty, przeróżnymi czarami, klątwami, nadziejami, zabijaniem i wypalonymi papierosami. Było bardziej egzotycznie, chamsko, zawadiacko, no i zaskakująco. Stawiam 9/10 i jestem ciekawa, jakimi następnymi nieokrzesanymi odpyskiwaniami uraczy mnie czarujący swą osobowością i wolą walki Jack Winter w trzecim tomie BLACK LONDON.
Kolejna część z serii BLACK LONDON za mną, która była również pełna przygód jak i poprzednia książka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem czytamy z punktu widzenia Jacka Wintera, który po trzynastu latach życia musi oddać się w ręce demona. Lecz nasz staruszek Winter tak łatwo się nie poddaje - wyrusza w podróż, dzięki której ma nadzieję przechytrzyć demona, z którym zawarł kilkanaście lat temu...
TAJEMNICE I SEKRETY, CZYLI CZY WSZYSTKO DA SIĘ UKRYĆ?
Przyznam szczerze, że po pierwszej części Ryzykowny układ nie chętnie zabrałam się do czytania tym razem Sekretnego układu. Bałam się, że czeka mnie kolejne godziny czytania bez przyjemności, przerywane momentami myślenia o nie czytaniu książki do końca wszak jej poprzedniczka to mocna książka, która jak się okazuje nie do końca podbiła moje czytelnicze serce.
Jacka i Pete znowu czeka zadanie. Tym razem zdecydowali się wspólnie rozwikłać zagadkę pewnego zlecenia. I wszystko poszło by gładko, sprawnie i nudnie gdyby nie odezwały się demony przeszłości. Dosłownie i w przenośni czy Jack chce czy nie zaczyna gonić przeszłość. Próbuje z nią walczyć a żeby było ciekawiej wszytko to robi w celu ochronienia Pete, co rozumie się samo przez się, iż jest to jedne wielki SEKRET...
I tu ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu co osobiście bardzo lubię, książkę czytało się bardzo szybko. Akcja i jej tempo na tym samym poziomie co w części pierwszej. Bohaterowie nie tracą swojego mocnego charakteru, no może stają się trochę bardziej rozluźnieni albo po prostu zakopują "topór wojenny". Zaczyna pojawiać się elementy humorystyczne, a może raczej dowcipy w sarkastycznym stylu...? To też przez co mam słabość do niektórych książek, lubię czasem się uśmiechnąć czytając, ba czasem jak jest to bardziej zabawny moment miewam wizualizację... i w przypadku Sekretu bywały właśnie takie momenty w odróżnieniu od poprzedniej książki autorki. Mniej mroczna, za to bardziej wciągająca, ale nadal nie naganie skonstruowana historia.
Podsumowanie
+
- W moim odczuciu ciekawsza fabuła niż w Ryzykownym układzie,
co wpływa zarówno na szybsze czytanie jak i ogólny odbiór książki,
- Zupełnie zaskakujące zakończenie..., powoduje to, że ja chcę kolejną część!
-
- Momentami, powrót do przeszłości, czytaj co za słownictwo to jest minusy Ryzykownego.
Jednym zdaniem
Kiedyś dawno, dawno siostra opowiadała mi o sloganie
jaki zobaczyła będą na wycieczce w Londynie na jakiejś koszulce
"Grzeczne dziewczynki idą do nieba, nie grzeczne jadą do Londynu"
od tamtej pory twierdze, że zawsze chciałam zobaczyć Londyn,
i zobaczyłam, na razie na stronach książki,
ale w jakiś sposób potwierdza ona powyższy slogan...
Oj, dzieje się w tym Londynie!
Cytat wart zapamiętania
"Że jak już mam szczęście w życiu, to ma ono zawsze zeza."
(Sekretyn układ, str. 292)
Z bloga
TAJEMNICE I SEKRETY, CZYLI CZY WSZYSTKO DA SIĘ UKRYĆ?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam szczerze, że po pierwszej części Ryzykowny układ nie chętnie zabrałam się do czytania tym razem Sekretnego układu. Bałam się, że czeka mnie kolejne godziny czytania bez przyjemności, przerywane momentami myślenia o nie czytaniu książki do końca wszak jej poprzedniczka to mocna książka, która jak się okazuje...
Pierwszy tom zapowiadał, że seria będzie wariacją na temat kryminału ze znaczącymi wpływami fantastyki, i tego się po tej książce spodziewałem. Było to dobre czytadło zgrabnie łączące zarówno elementy demonicznej fantasy jak i średniego, ale zjadliwego, kryminału. Drugi tom jest pod wieloma względami lepszy. Autorka zaserwowała coś, czego się nie spodziewałem, a co mile mnie zaskoczyło. Wymknęła się oczekiwaniom nie zawodząc ich, co jest imponujące. Nie zabrakło jednak rzeczy, które były rozczarowujące, jednak w ogólnym rozrachunku stwierdzam, iż jest lepiej.
Zasadniczą różnicą jest niemal całkowite wyeliminowanie wątku kryminalnego. Pierwszy tom zapowiadał serię, w której każda z części będzie opowiadała o Jacku i Pete, którzy wspaniałomyślnie i magicznie rozwalą daną sprawę nadprzyrodzoną, niczym Poirot znajduje mordercę. ‘’Sekretny układ’’ zaczyna się jak wiele typowych kryminałów – pokrzywdzony klient ma problem i trzeba tego diabła skopać, co Jack robi z radością. Jednak po jakimś czasie okazuje się, że wątek kryminalny zostaje odseparowany od fantastyki i pozostawiony sam sobie. Wada? Teoretycznie…
Nie jest do końca wyjście złe. Co najwyżej bezsensowne. Otóż zostajemy wprowadzeni w tajniki sprawy, która zaczyna czytelnika ciekawić, zwłaszcza że skonstruowane to to zostało dużo lepiej niż w tomie pierwszym i mimo iż jest teoretycznie-wiadomo kto za wszystkim stoi i tak ma się ochotę poznać zakończenie tego wątku. Jednak nie dane nam jest tego doświadczyć… albo inaczej – autorka zdradza zakończenie i olewa cały wątek na rzecz elementów fantastycznych, bo to one, nie jak w części poprzedniej, zdominowały tę książkę.
‘’Ryzykowny układ’’ był zbilansowany tematycznie, natomiast tu w znacznej mierze przeważa wątek fantasy. W sumie ciężko to nazwać wątkiem – jest to raczej spis żalów i utyskiwań Jacka Wintera, i sam nie wierzę w to co piszę, ale w jakiś sposób mi się to podobało. Poznajemy tego bohatera dużo głębiej i okazuje się być tanim palantem, fatalnie skonstruowanym, jednak przy nim wiele zyskuje Pete, dla której warto skończyć tę książkę. Tak na dobrą sprawę ta sfera fantastyczna wybiła się tak mocno, że można by przypuszczać, że trzeci tom, jeśli u nas wyjdzie, zostanie przez nią dosłownie pochłonięty – oby, bo jeśli już ma się coś tam dziać, chcę więcej bohaterów takich jak Kartimuhkha.
Autorka ma wrodzony talent do racjonowania czytelnikom dobrych bohaterów. W pierwszym tomie zabawny Hrathetoth powiedział jedno zdanie, w tym scena z Kartimuhkhą trwa stronę lub dwie. Może w szóstym będzie bohater, który swoją wspaniałością zdominuje książkę… oby. Na pochwałę zasługuje na pewno kwestia stylu – widać znaczą poprawę, choć nadal w żadnym stopniu nie zakrawa to o wybitność. I nadal trzymam się zdania, że jest do doskonały materiał na serial. Mam szczerą nadzieję, że już niedługo będę mógł przeczytać kolejny tom, bo zakończenie jest jednym z tych wnerwiających, po których jednymi słowami są ‘’cholera, gdzie następny tom?''.
Pierwszy tom zapowiadał, że seria będzie wariacją na temat kryminału ze znaczącymi wpływami fantastyki, i tego się po tej książce spodziewałem. Było to dobre czytadło zgrabnie łączące zarówno elementy demonicznej fantasy jak i średniego, ale zjadliwego, kryminału. Drugi tom jest pod wieloma względami lepszy. Autorka zaserwowała coś, czego się nie spodziewałem, a co mile...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://kasandra-85.blogspot.com/2013/12/jak-ten-czas-szybko-leci.html
http://kasandra-85.blogspot.com/2013/12/jak-ten-czas-szybko-leci.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Sekretny układ", druga część cyklu "Czarny Londyn" różni się od swojej poprzedniczki narracją. Tym razem mamy możliwość śledzenia akcji oczami Jacka, który w tej historii odgrywa bardziej znaczącą rolę, a nie Pete, tak jak to było poprzednio.
Co zmienia ten jeden szczegół? Zmienia on wszystko. Pomimo faktu, że wciąż jest to narracja trzecioosobowa, Jack sporo namiesza czytelnikom w głowach, na każdą sprawę rzucając własne światło, perspektywę, pogląd.
Biorąc pod uwagę, że po zakończeniu książki można wnioskować, iż dwie pierwsze części to tylko wstęp do cyklu, do wszystkich tych najważniejszych wydarzeń, na które wpływ będą mieli bohaterowie, mam nadzieję, że następna część zostanie wydana już niebawem.
"Sekretny układ", druga część cyklu "Czarny Londyn" różni się od swojej poprzedniczki narracją. Tym razem mamy możliwość śledzenia akcji oczami Jacka, który w tej historii odgrywa bardziej znaczącą rolę, a nie Pete, tak jak to było poprzednio.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo zmienia ten jeden szczegół? Zmienia on wszystko. Pomimo faktu, że wciąż jest to narracja trzecioosobowa, Jack sporo namiesza...
"Sekretyny Układ" jest drugim tomem nowej serii Caitlin Kittredge. Seria opowiadająca o mrocznej stronie Londynu, gdzie rządzi magia i każdy krok postawiony w tym świecie, może być ostatnim w życiu. Po przeczytaniu pierwszej części można się spodziewać podobnej opowieści, nie można jednak przewidzieć, jak bardzo różnią się te dwie lektury.
Jack Winter powinien był zginąć trzynaście lat temu, a żeby przeżyć zapłacił naprawdę duża cenę. Poszedł na układ z kimś, z kim nie powinien. Teraz wracają wspomnienia, a kontrahent upomina się o swoją zapłatę. Od kiedy w jego życiu pojawiła się Pete, mężczyzna ma po co żyć i już nie podda się bez walki. Ale czy jest dla niego jeszcze jakiś ratunek?
"Sekretny Układ" całkowicie różni się od poprzedniej części serii. Bohaterowie bardzo się zmieniają i poznajemy ich od zupełnie innej strony, w szczególności Jack, który tym razem przejmuję rolę głównej postaci. Wszystkie wydarzenia dotyczą jego przeszłości i sposobu, który może uratować mu życie, a Pete tylko mu towarzyszy, dodaje odwagi i wspiera go.
Rozwinięty zostaje wątek miłosny, co tak naprawdę moim zdaniem nie wpływa za bardzo na akcję, mogę jednak powiedzieć o nim, że jest bardzo przewidywalny. Już tak naprawdę od początku można było się domyśleć, jak się potoczy.
Bardzo dużym plusem książki jest akcja, która potrafi zaskoczyć czytelnika. Zarówno sprawa jaką tym razem prowadzą bohaterowie, jak i losy postaci, są nieprzewidywalne. Autorka pokazała, że nie można rozwiązać wszystkich swoich kłopotów jak za dotknięciem różdżki. One nie znikną tak same z siebie, a jak już naprawdę robi się ciężko, można się tylko chwytać nadziei, że uda nam się jakoś z nich wybrnąć.
"Sekretny Układ" co prawda nie wciągnęła mnie tak bardzo jak pierwsza część serii, ale mimo wszystko przyjemnie mi się ją czytało i zapowiada się naprawdę dobra kontynuacja. W przeciwieństwie do poprzedniczki, w tym tomie akcja zostaje przerwana w ważnym momencie, który będzie kontynuowany w następnej powieści. Myślę, że książka jest warta poznania i powinna spodobać się osobom lubiącym takie mroczniejsze klimaty.
http://ksiazki-patiopei.blogspot.com/2013/10/sekretny-ukad.html
Za możliwość poznania książki "Sekretny Układ", serdecznie dziękuję wydawnictwu Jaguar :)
"Sekretyny Układ" jest drugim tomem nowej serii Caitlin Kittredge. Seria opowiadająca o mrocznej stronie Londynu, gdzie rządzi magia i każdy krok postawiony w tym świecie, może być ostatnim w życiu. Po przeczytaniu pierwszej części można się spodziewać podobnej opowieści, nie można jednak przewidzieć, jak bardzo różnią się te dwie lektury.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJack Winter powinien był zginąć...
I po raz kolejny udało się autorce przekonać mnie do swojej historii. Z radością stwierdzam, że znów nie poskąpiła nam oryginalnych bohaterów i pomysłów, oraz dialogów pełnych czarnego humoru, przez które chcesz się śmiać, ale nie wiesz, czy powinieneś. Jednak niezmiennie i bez dwóch zdań największym atutem tej serii jest Jack Winter. Postać nietuzinkowa, niepowtarzalna, wymykająca się z powielanych w tego typu literaturze schematów. Facet, któremu wybacza się wiele, a w nagrodę dostaje więcej, niż się spodziewało.
Wciąż nie potrafię zrozumieć jak to jest, że chociaż Kruczy Mag denerwuje i irytuje chyba każdą napotkaną osobę, daleko mu do typowego ideału, a jeszcze ma niemało słabostek, to tak mocno przywiązałam się do niego od początku historii. Tym razem narracja towarzyszyła właśnie jego myślom, co wypadło autorce naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Bo teraz gościa po prostu nie da się nie polubić. Bo tylko chyba sam czytelnik i biedna Pete potrafią dostrzec, że jego osobowość nie jest wcale taka prosta i jednowymiarowa. Bo nie udaje mu się więcej razy niż można zliczyć, a on uparcie się nie poddaje. Bo to w końcu świetny facet, który troszczy się o swoją Petunię, jak o nic i nikogo innego w życiu. Bo kiedy akurat nie świruje przez swoje nie do końca kontrolowane zdolności i nie trzęsie się z potrzeby wstrzyknięcia sobie działki, jest potężnym magiem, którego nazwisko budzi podziw. Bo sprawia, że każdą jego wadę poczytuję mu za zaletę i nie chcę wiedzieć dlaczego.
I żeby było mało, zakończenie Sekretnego układu należy definitywnie do tych, przez które rwie się włosy z głowy i jęczy, bo chce się znać ciąg dalszy natychmiast!
I po raz kolejny udało się autorce przekonać mnie do swojej historii. Z radością stwierdzam, że znów nie poskąpiła nam oryginalnych bohaterów i pomysłów, oraz dialogów pełnych czarnego humoru, przez które chcesz się śmiać, ale nie wiesz, czy powinieneś. Jednak niezmiennie i bez dwóch zdań największym atutem tej serii jest Jack Winter. Postać nietuzinkowa, niepowtarzalna,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to