Opowieść z antropologią w tle. Projekt Manhattan jest kluczem do całej historii. Ból po stracie bliskich jest czasami przeogromny i może tkwić w człowieku dlugo i różnie na jego życie wpływać. Szybko się czyta z ciekawością i chętnie można pomyśleć o cdn.
Opowieść z antropologią w tle. Projekt Manhattan jest kluczem do całej historii. Ból po stracie bliskich jest czasami przeogromny i może tkwić w człowieku dlugo i różnie na jego życie wpływać. Szybko się czyta z ciekawością i chętnie można pomyśleć o cdn.
Ciekawa fabuła i pomysł na zbrodnie. Nawiązanie do projektu Manhattan i wspomnienia z przeszłości nadały książce świetne tempo i zamieszało we intrydze. Dobra książka z świetnym opisem roboty śledczych, lekarzy i specjalistów.
Ciekawa fabuła i pomysł na zbrodnie. Nawiązanie do projektu Manhattan i wspomnienia z przeszłości nadały książce świetne tempo i zamieszało we intrydze. Dobra książka z świetnym opisem roboty śledczych, lekarzy i specjalistów.
Myślałam, że będzie to głównie praca antropologa i na tym będzie się w większości opierała fabuła, ale nie.
Można się dowiedzieć sporo rzeczy, no ale niestety dla mnie nie. Wynudziłam się tą całą chemią i fizyką.
Myślałam, że będzie to głównie praca antropologa i na tym będzie się w większości opierała fabuła, ale nie.
Można się dowiedzieć sporo rzeczy, no ale niestety dla mnie nie. Wynudziłam się tą całą chemią i fizyką.
Niesamowity kryminał, który wywarł na mnie ogromne wrażenie.
Autorzy zdecydowali się na przedstawienie fikcyjnej historii dotyczącej szpiegostwa przy Projekcie Manhattan i morderstwach popełnionych wiele lat później. Świetna kreacja bohaterów - mamy między innymi doktora antropologa sądowego, który uwielbia swoją piłę mechaniczną stihl, młodszą asystentkę, która nie zawaha się pokłócić się z agentem FBI na temat poglądów politycznych czy staruszkę-gawędziarza, która zabierze nas do Oak Ridge w latach czterdziestch. Książka wciąga, trzyma w napięciu i nakręca czytelnika z każdym kolejnym rozdziałem. Nie jest to kryminał starego typu, zamiast jednego wszechwiedzącego detektywa mamy cały sztab ludzi, którzy dzięki współpracy zagłębiają się w zagadkę sprzed 60 lat. Historia ta nietylko zainteresuje czytelnika wartką akcją, ale również skłoni od refleksji, jak stworzenie najgorszej broni na świecie przyczyniło się do rozwoju radiologii.
Niesamowity kryminał, który wywarł na mnie ogromne wrażenie.
Autorzy zdecydowali się na przedstawienie fikcyjnej historii dotyczącej szpiegostwa przy Projekcie Manhattan i morderstwach popełnionych wiele lat później. Świetna kreacja bohaterów - mamy między innymi doktora antropologa sądowego, który uwielbia swoją piłę mechaniczną stihl, młodszą asystentkę, która nie zawaha...
Ciało w basenie i pewne fotografie, jak się okaże, prowadzą do wydarzeń z lat 40. XX wieku - powstanie Oak Ridge, miasta i ośrodka badań nad stworzeniem bomby atomowej; a także zagłada Hiroszimy i Nagasaki); w tle z wątkiem szpiegowskim.
Mimo, iż fabuła niespecjalnie mnie wciągnęła, zdecydowanym walorem tego tomu jest tło historyczne oraz szczególnie ujmujące kolejne odsłony historii życia Beatrice.
"Kości zdrady" - to 4 tom cyklu i 6 chronologicznie. Jego akcja rozgrywa się w roku 2009, cztery lata po wydarzeniach opisanych w tomach 2 i 3. Można czytać tę powieść w oderwaniu od poprzednich, bo sama sprawa się z nimi nie łączy. Trudno jednak powiedzieć, czym kierował się wydawca tłumacząc, chyba losowo, wybrany tom. Nie znając całej historii kariery dr Brocktona, z czym mamy okazję zapoznać się we wcześniejszych tomach, omijają nas: szczegóły dotyczące początków "Trupiej farmy"; przygody dr Billa Brocktona i jego przyjaciela, speca od daktyloskopii, Arta Bohanana; historia Jess Carter, czy mrożące krew w żyłach;) starcie głównego bohatera i jego asystentki Mirandy Lovelady z...
Stąd jak najbardziej polecam sięgnięcie po wcześniejsze tomy, co można przecież potraktować jako dobrą motywację do nauki języka angielskiego.
Ciało w basenie i pewne fotografie, jak się okaże, prowadzą do wydarzeń z lat 40. XX wieku - powstanie Oak Ridge, miasta i ośrodka badań nad stworzeniem bomby atomowej; a także zagłada Hiroszimy i Nagasaki); w tle z wątkiem szpiegowskim.
Mimo, iż fabuła niespecjalnie mnie wciągnęła, zdecydowanym walorem tego tomu jest tło historyczne oraz szczególnie ujmujące kolejne...
Pierwsze kilkanaście kartek mozolnie mi się czytało do tego stopnia, że myślałam by ją odstawić na bok i nie wracać do niej. Jednak jestem zadowolona z siebie, że tego nie zrobiłam. Im dalej czytałam to lepiej mi to szło i nie mogłam się od tej historii oderwać. Książka zawiera elementy antropologi sądowej, porządnego kryminału ale i również nutkę rozczarowującego romansu (oczywiście według mnie). Na prawdę warto poświecić czas tej pozycji.
Pierwsze kilkanaście kartek mozolnie mi się czytało do tego stopnia, że myślałam by ją odstawić na bok i nie wracać do niej. Jednak jestem zadowolona z siebie, że tego nie zrobiłam. Im dalej czytałam to lepiej mi to szło i nie mogłam się od tej historii oderwać. Książka zawiera elementy antropologi sądowej, porządnego kryminału ale i również nutkę rozczarowującego romansu...
To już moja kolejna pozycja w tej tematyce po Trupiej farmie. Bardzo przyjemnie napisana, bez wulgaryzmów i nadmiernej przemocy, eleganckim językiem i jak widać na prawdę niewiele trzeba aby stworzyć fajną, płynną książkę. Szkoda, że nie wydano wszystkich tomów a jedynie trzy wyrwane z kontekstu.
To już moja kolejna pozycja w tej tematyce po Trupiej farmie. Bardzo przyjemnie napisana, bez wulgaryzmów i nadmiernej przemocy, eleganckim językiem i jak widać na prawdę niewiele trzeba aby stworzyć fajną, płynną książkę. Szkoda, że nie wydano wszystkich tomów a jedynie trzy wyrwane z kontekstu.
Trudno mi ocenić tę książkę. Z jednej strony ciekawy pomysł na fabułę, sporo odniesień do historii, z drugiej - miałam wrażenie, że skoki fabularne związane ściśle z historią kryminalną to... właśnie takie skoki. Coś się dzieje, potem przerwa, potem niby znów coś się dzieje, niby jest to jakoś powiązane z tym, co było poprzednio, ale jakoś mało płynnie. Historia jest ciekawa, ale nie porywająca. Myślałam, ze przeczytam wszystkie trzy części, ale zwyczajnie na kolejną nie mam ochoty, nie ciągnie mnie do niej. Postaci jakieś płaskie, bez wyrazu, uczucia między ludźmi mało wiarygodne, może za wyjątkiem chwil poświęconych Mirandzie i Garcii, ale i to jakieś "płaskie". Część historyczna przegadana trochę, część kryminalna - jakby "niedogadana". Dobra, ale nie zachwycająca książka, średnia.
I tak sobie myślę, że po genialnej Kathy Reichs mam por prostu (zbyt?) wysokie wymagania co do książek związanych z antropologią. U Reichs każdy element, każde słowo wciąga, fascynuje, nie pozwala się oderwać, tutaj wyszło to o wiele słabiej.
Trudno mi ocenić tę książkę. Z jednej strony ciekawy pomysł na fabułę, sporo odniesień do historii, z drugiej - miałam wrażenie, że skoki fabularne związane ściśle z historią kryminalną to... właśnie takie skoki. Coś się dzieje, potem przerwa, potem niby znów coś się dzieje, niby jest to jakoś powiązane z tym, co było poprzednio, ale jakoś mało płynnie. Historia jest...
"Trupia Farma" to nie tylko dwie, poniekąd autobiograficzne, książki Billa Bassa, to także cykl powieści kryminalnych, które założyciel Trupiej Farmy napisał wraz z dziennikarzem Jonem Jeffersonem.
Nie pojmuję dlaczego w naszym kraju, z siedmiu tomów cyklu, zostały wydane tylko trzy, tym bardziej, że są to tomy numer 4, 5, i 7... Nie potrafię tego zrozumieć, ponieważ to zagranie jest zupełnie pozbawione sensu, tym bardziej, że - co oczywiste - w kolejnych tomach są nawiązania do wydarzeń/postaci z wcześniejszych części...
Psiocząc lekko pod nosem, wzięłam się więc za pierwszy dostępny tom, i jest tak jak spodziewałam się, że będzie - bardzo dobrze. Myślę, że tym którym lektura "Trupiej farmy", czyli przede wszystkim tematyka i sposób snucia opowieści pana Bassa - drobiazgowe tłumaczenie poszczególnych etapów śledztwa, badań i ich wyników - przypadło do gustu, będą zadowoleni również po lekturze "Kości zdrady".
Mamy tutaj bardzo nietypowe zabójstwo, które prowadzi do tajemniczego miasta Oak Ridge, które wpisało się na kartach historii całego świata, jako miejsce, gdzie tworzono bomby, które Amerykanie zrzucili na Hiroszimę i Nagasaki... Odnoszę wrażenie, jakoby Jefferson i Bass pokazując różne punkty widzenia, chcieli zrozumieć przeszłość...
Bardzo ciekawa pozycja, zarówno jako powieść kryminalna, jak i historyczna.
Na tym skończyłabym opinię, jednak muszę zaznaczyć jeszcze jedną rzecz: nie jest to lektura dla osób wrażliwych, szczególnie jej początek, gdzie drobiazgowość i skrupulatność Autorów w opisie sekcji zwłok osiąga apogeum.
"Trupia Farma" to nie tylko dwie, poniekąd autobiograficzne, książki Billa Bassa, to także cykl powieści kryminalnych, które założyciel Trupiej Farmy napisał wraz z dziennikarzem Jonem Jeffersonem.
Nie pojmuję dlaczego w naszym kraju, z siedmiu tomów cyklu, zostały wydane tylko trzy, tym bardziej, że są to tomy numer 4, 5, i 7... Nie potrafię tego zrozumieć, ponieważ to...
świetna książka, która od początku zaczyna się wielkim bum, cały czas trzyma w napięciu, żeby jeszcze wielkim wow się zakończyć
dla fanów "trupiej farmy" pozycja nie do opuszczenia
jedyna rzecz, która mi przeszkadzała to emocjonalne podejście i rozkładanie na czynniki pierwsze decyzji o zrzuceniu bomby atomowej na hiroszimę i nagasaki - to już historia i nikt nie może jej zmienić
poza tym serdecznie polecam!!!
świetna książka, która od początku zaczyna się wielkim bum, cały czas trzyma w napięciu, żeby jeszcze wielkim wow się zakończyć
dla fanów "trupiej farmy" pozycja nie do opuszczenia
jedyna rzecz, która mi przeszkadzała to emocjonalne podejście i rozkładanie na czynniki pierwsze decyzji o zrzuceniu bomby atomowej na hiroszimę i nagasaki - to już historia i nikt nie może jej...
Oto kolejna książka duetu, który miał przynieść mi radość z czytania swoich dzieł. Niestety, nie przyniósł jej tak dużo jak myślałam. Jednak porównując tę pozycję do "Kości Awinionu" bawiłam się o wiele lepiej.
Koncepcja- tajemnicze morderstwo na terenie małej miejscowości, w której niegdyś prowadzony był projekt Manhattan. Brzmi zachęcająco i takie jest, dopóki nie dojdziemy do połowy lektury. Tam zaczyna się już delikatny absurd, a może raczej, zbytnie przerysowanie akcji. Ale żeby dopełnić całego obrazu i całkiem zniszczyć dobrą pozycję, pojawia się trzeci zwrot akcji, który czytelnik ma już raczej gdzieś. Przynajmniej ja tak miałam. Oczywiście, jeśli środek już nie do końca gra, to koniec musi być spektakularną, według mnie oczywiście, porażką. Chociaż przeczuwałam kto jest głównym złym od początku lektury. No ale cóż, nie można dostać wszystkiego.
Mimo oczywistych minusów, książkę czytało się dość lekko. Nie sprawiła może, że myślałam tylko o powrocie do niej, ale też nie usypiała. Po prostu dawała radę, bo dobrą pozycją "Kości zdrady" nie są.
Oto kolejna książka duetu, który miał przynieść mi radość z czytania swoich dzieł. Niestety, nie przyniósł jej tak dużo jak myślałam. Jednak porównując tę pozycję do "Kości Awinionu" bawiłam się o wiele lepiej.
Koncepcja- tajemnicze morderstwo na terenie małej miejscowości, w której niegdyś prowadzony był projekt Manhattan. Brzmi zachęcająco i takie jest, dopóki nie...
Tak się składa, że "Kości zdrady" przeczytałam niedługo po lekturze "Dziewczyn atomowych", więc temat konstrukcji bomby atomowej w czasie II wojny światowej miałam świeżo w głowie. Ta książka to może nie jest kryminał napisany najlepiej na świecie, ale sposób narracji i stopień szczegółowości przedstawienia aspektów pracy antropologów sprawiają, że czyta się bardzo przyjemnie. Ciekawa historia ze świetnym tłem historycznym.
Tak się składa, że "Kości zdrady" przeczytałam niedługo po lekturze "Dziewczyn atomowych", więc temat konstrukcji bomby atomowej w czasie II wojny światowej miałam świeżo w głowie. Ta książka to może nie jest kryminał napisany najlepiej na świecie, ale sposób narracji i stopień szczegółowości przedstawienia aspektów pracy antropologów sprawiają, że czyta się bardzo...
Ogromnym plusem książki duetu Jefferson-Bass jest rzetelność przekazywanych informacji. Można dowiedzieć się wiele o pracy i procedurach w policji, antropologii sądowej oraz historii - w tym przypadku Projektu Manhattan. Choć wątek kryminalny finalnie nie zaskakuje - lektura nie jest czasem straconym.
Ogromnym plusem książki duetu Jefferson-Bass jest rzetelność przekazywanych informacji. Można dowiedzieć się wiele o pracy i procedurach w policji, antropologii sądowej oraz historii - w tym przypadku Projektu Manhattan. Choć wątek kryminalny finalnie nie zaskakuje - lektura nie jest czasem straconym.
Jefferson Bass to pseudonim, pod którym kryje się Bill Bass i Jon Jeffersona będących autorami książki o antropologii pod tytułem Trupia Farma. Rzeczona książka zaintrygowała mnie bardzo i choć miejscami makabryczna to jednak była ciekawa. Gdy dowiedziałem się, że wyjdzie powieść o przygodach Billa Bractona byłem zaciekawiony i chciałem koniecznie przeczytać. Niestety została wydana czwarta, piąta i siódma część cyklu, ale nie widziałem wcześniejszych oraz późniejszych tomów wydanych u nas. Każda z nich zawiera pewne nawiązania do poprzednich i dlatego szkoda takiego wyboru. Może jednak zostaną wydane kolejne tomy kiedyś. Na co liczę.
Kości Zdrady zaczynają się, gdy Bill Brockton będący antropologiem sądowym zostaje wezwany do znalezionych zwłok w basenie wybitnego fizyka Leonarda Novaka, który w czasie drugiej wojny światowej pracował przy próbie skonstruowania bomby atomowej w Oak Ridge zwanym przez to "Atomowym Miastem". Billy Brockton wraz z byłą żoną fizyka i bibliotekarką próbuje dowiedzieć się prawdy o przyczynach zgłębiając kulisy rządowego projektu sprzed ponad sześćdziesiąt lat. Jakie tajemnice kryją się w przeszłości i czy uda się powstrzymać mordercę przed kolejną zbrodnią. Nasz bohater nie ma łatwo, a prawda może okazać się śmiertelnie niebezpieczna.
Bill Brocton zostaje poproszony jako specjalista antropologii sądowej o przyjrzenie się przypadkowi znanego fizyka. Jest to dopiero początek samej historii, w której teraźniejszość i przeszłość mogą mieć punkty wspólne. Dawno przebrzmiałe tajemnice wychodzą na światło słoneczne. Powieść łączy w sobie nie tylko kryminał, ale też nie brakuje makabry, tła obyczajowego i prezentacji dotyczącej budowy bomby atomowej. Cofania się w czasie, aby poznać niezwykłe koleje losu poszczególnych bohaterów. Powieść można podzielić na kilka segmentów połączonych ze sobą. Pierwszy z nich to przybliżenie przez autorów wszystkich danych dotyczących promieniowania, urządzeń stosowanych do pomiaru i związanych z nimi niebezpieczeństw. Wyjaśnienie zawiera wiele wiadomości i mogło się przydać, gdyby nie dostalibyśmy niemal suchych faktów wplecionych w fabułę. Czytając takie fragmenty niekiedy zdawało mi się, że aż do przesady kosztem tempa akcji takie informacje są podawane czytelnikowi. Można było bardziej przyjaźnie i pokrótce ten temat przedstawić, ciekawiej i intrygująco. Żeby z jednej strony przekazać coś interesującego, ale z drugiej strony postarać się, aby w żaden sposób nie miała wpływu na tempo akcji. Niestety nie całkiem się udało i czasami robiło się trochę nudno, bo ile razy można było czytać to samo. Drugim wątkiem były retrospekcje w formie opowieści żony zmarłego fizyka. Przedstawiający świat za dawnych czasów, gdy różni naukowcy starali się stworzyć niszczycielską bombę atomową. Ich ciężka pracę i życie w Oak Ridge zwanym Atomowym Miastem. W opowieściach żony fizyka tamten okres ożywa w barwnych relacjach, dowiadujemy się o niej samej sporo rzeczy i jak wyglądał świat sześćdziesiąt lat temu w czasach drugiej wojny światowej. Bardzo spodobały mi się same historie w formie retrospekcji, które wzbogaciły fabułę. Mogłem zagłębić się w wykreowany świat dawno już nie istniejący, plastycznie opisany i intrygujący. Zderzenie w tym przypadku przeszłości i teraźniejszości w formie opowieści z tym co pozostało zrobiło na mnie dobre wrażenie. W tym przypadku jest to jeden z atutów książki. Trzeci wątek został zbudowany na relacji pomiędzy naszym bohaterem, a bibliotekarka pomagającą w odnajdowaniu informacji. Wypada dobrze, ale większego szaleństwa nie ma. W tym wszystkim jest miejsce dla romansu i dramatycznych zdarzeń.
Najlepiej podobały mi się oprócz historii zony fizyka wszystkie wydarzenia związane z antropologią sądową. Sceny w kostnicy podczas sekcji zwłok zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Wszystko zostało opisane z dokładnością i detalami, lecz zostały nieraz trochę stonowane, aby opisy nie były niesmaczne. Tak samo ma miejsce w przypadku znalezionych zwłok i ich badania. Mnie akurat nie przeszkadzało podczas czytania takie podejście autorów, bo przecież współautorem jest doktor Bill Bass, który w książce Trupia Farma dzieli się swoją wiedzą na tematy ciała i zachodzących procesów po śmierci. Dlatego spodziewałem się takich fragmentów zamieszczonych w książce i byłem ciekawy jak wypadną. W tym przypadku dostałem własnie to na co liczyłem w przystępny sposób ukazane. Niektórym jednak opisy mogą się wydawać nawet makabryczne, ale wszystko zależy od czytającego. Śledztwo dotyczące morderstwa zostało poprowadzone dobrze i nie brakuje próby mylenia tropów.
Głównym bohaterem jest Billy Brockton będący specjalistą w dziedzinie antropologi sądowej. Prowadzący tak zwaną Trupią Farmę, gdzie bada się wpływ środowiska i innych elementów na procesy zachodzące po śmierci w ciele. Jego sylwetka jest jedną z ciekawszych występujących w książce i pod względem psychologicznym świetnie nakreślona. Posiadający pewien dystans, mający poczucie humoru, swoje dylematy i troski. Jego zachowanie podczas czytania mnie nie irytowało i nieraz przekomarzanie z Mirandą wprowadzało zabawne sytuacje powodujący uśmiech podczas czytania. Postać, którą można polubić od samego początku, wypada sympatycznie i dlatego jego przygody śledziłem z ciekawością.
Kolejną postacią jest Miranda Lovelady specjalizująca się w antropologii sądowej. Bierze udział w śledztwie i w badaniach dotyczących zwłok. Rezolutna, z poczuciem humoru, odważna i mająca swoje zdanie. Często komentująca i sprzeczająca się ze swoim mentorem. Jej postać pod względem psychologicznym wypada znakomicie. Jej docinki lub przekomarzania się nie tylko z Billym, ale też Charlesem Thortonem i innymi wprowadzają zabawne sytuacje do książki. Nieraz świetnie sie ubawiłem podczas czytania, gdy trafiłem na takie fragmenty. Jej zachowanie mi akurat nie przeszkadzało i polubiłem ją jako postać i wypadła sympatycznie na tyle, że przejść obok niej nie można. Jedna z ciekawszych postaci stworzonych na potrzeby książkowe.
Takie wyróżniające się jeszcze postacie to Charles Thorton będący agentem FBI. Klasyczny przykład postaci agenta, ale pewien dystans do wykonanej pracy i lekkie poczucie humoru powoduje wyróżnienie się na tle innych postaci podobnych w książkach. Wypada tez sympatycznie i można go polubić. Następną jest Beatrice będąca starszą osobą z przejmującym umysłem mimo wieku. Jej opowieści i ona sama wnoszą wiele do samej fabuły. Na pewno jest kolejną osobą, którą można polubić mimo pewnych wydarzeń. Ostatnim jest Emert pracujący w policji i starający się wyjaśnić zagadkę wraz z Charlesem oraz pozostałymi morderstwa. Również nie sposób go nie polubić.
Oprócz wymienionych autorzy stworzyli całą masę postaci drugoplanowych i trzecioplanowych odgrywających swoja rolę w całej historii. Zostali dobrze nakreśleni i nie mogę się przyczepić do żadnego z nich. Wszystkie tutaj zamieszczone postacie posiadają swoją głębie i nie są papierowe. Relacje pomiędzy bohaterami książki wypadają świetnie i nie przeszkadzały mi. Tak samo rzecz ma się z dialogami, napisanymi lekko i nieraz zabarwionymi humorem, ale nieraz znajdziemy jego ciemniejsza odmianę. Dzięki temu bawiłem się wyśmienicie podczas czytania przy tych scenach.
Książka pod względem akcji jest nierówna. Czasami szybko leci do przodu, innym razem pomału się toczy. Przyczyną jest właśnie popisanie się pewną wiedzą na temat przyczyn i skutków działania promieniowania wprowadzające tamujące fragmenty o czym wspominałem wcześniej. Innym razem jeśli chodzi o śledztwo przyspiesza raptownie do przodu. Sama historia potrafi wciągnąć i trzymać w napięciu. Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie przez naszego bohatera, co powoduje jeszcze większe pogłębienie postaci i zainteresowania się jego losem. Dla mnie takie rozwiązanie w tym przypadku zaliczam na plus, bo sama historia wiele na tym zyskuje. Nie wiem też, czy nie są zawarte fragmenty autobiograficzne dotyczące osoby Billy Bassa. Miałem nieraz takie wrażenie odnośnie właśnie tego podczas czytania. Samo zakończenia zostało rozciągnięte, ale autorzy pomału zamykają i wyjaśniają wątki zaczęte w książce. Tajemnice Oak Ridge intrygują, humor bawi i śledztwo jest interesujące. Połączenie kryminału, obyczajowej powieści z historią i doprawioną wątkiem romansowym, który nie przeszkadzał mi. Wszystkie elementy sprawnie połączono i stworzono dobrą książkę.
Powieść pomimo mankamentów wypada dobrze, ale moim zdaniem powinno się czytać po kolei ze względu, że są nieraz nawiązania do poprzednich tomów. Niestety u nas wydano nie po kolei i nie ma możliwości zapoznać się z wcześniejszymi częściami oraz wątkami zaczętymi tam. Dlatego pozostaje pewien niedosyt podczas czytania i widać, że cykl Trupia Farma powinno się czytać według części cyklu, a nie jako osobną powieść. Miałem pewne oczekiwania wobec niej i nie zawiodłem się za bardzo, bo dostałem ciekawą historie z interesującymi bohaterami. Uwielbiam czytać takie powieści i jestem zadowolony z lektury. Kości zdrady to dobra książka, nie pozbawiona wad, ale przeczytałem z przyjemnością. Nie żałuje, ze sięgnąłem po nią, bo bawiłem się świetnie podczas czytania i na pewno sięgnę po książki duetu z cyklu Trupia Farma lub inne jakie zostaną wydane.
Książkę mogę polecić każdemu kto chce przeczytać coś dobrego, trochę rozrywkowego lub uwielbia czytać powieści o antropologii sądowej. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie i dlatego warto przeczytać.
Polecam.
Jefferson Bass to pseudonim, pod którym kryje się Bill Bass i Jon Jeffersona będących autorami książki o antropologii pod tytułem Trupia Farma. Rzeczona książka zaintrygowała mnie bardzo i choć miejscami makabryczna to jednak była ciekawa. Gdy dowiedziałem się, że wyjdzie powieść o przygodach Billa Bractona byłem zaciekawiony i chciałem koniecznie przeczytać. Niestety...
Cykl "Trupia farma" to chyba jedyna z serii książek przy której dałam ciała.
Mianowicie przeczytałam drugą część przed pierwszą.
I choć minęły już ponad dwa lata... bo tyle czekałam by wrócić do serii i przeczytać pierwszy tom... to ciągle pamiętam urywki nawiązujące do Kości zdrady.
Nie wiem jak teraz ocenić tę książkę.
Nie powaliła mnie na kolana. Być może przez to, że znając nieco tok akcji ciężko było mnie czymś zaskoczyć... A może przez fabułę, która nawiązuje do II wojny światowej i badań z dziedziny fizyki jądrowej, a nie jest to do końca mój temat i nie tego spodziewałam się po mojej ukochanej Trupiej farmie :(
Dodam, że przy drugiej części "Złodziej kości" zarwałam noc... czytałam do 5 rano.
Cykl "Trupia farma" to chyba jedyna z serii książek przy której dałam ciała.
Mianowicie przeczytałam drugą część przed pierwszą.
I choć minęły już ponad dwa lata... bo tyle czekałam by wrócić do serii i przeczytać pierwszy tom... to ciągle pamiętam urywki nawiązujące do Kości zdrady.
Nie wiem jak teraz ocenić tę książkę.
Nie powaliła mnie na kolana. Być może przez to, że...
Po przeczytaniu "Trupiej Farmy" tych autorów byłem ciekaw kolejnej ich pozycji. Tym razem książka jest fabularyzowana i zawiera w sobie aspekty antropologiczne oraz związane z medycyną sądową. Fabuła rozgrywa się wokół dosyć trudnego tematu, a mianowicie stworzenia bomby atomowej, która została użyta w Hiroshimie i Nagasaki. Mimo, że samo zakończenie jest dosyć przewrotne książka momentami może nużyć.
Po przeczytaniu "Trupiej Farmy" tych autorów byłem ciekaw kolejnej ich pozycji. Tym razem książka jest fabularyzowana i zawiera w sobie aspekty antropologiczne oraz związane z medycyną sądową. Fabuła rozgrywa się wokół dosyć trudnego tematu, a mianowicie stworzenia bomby atomowej, która została użyta w Hiroshimie i Nagasaki. Mimo, że samo zakończenie jest dosyć przewrotne...
Antropolog sądowy i agent FBI. Nauka i broń. Historia staruszki, która była świadkiem tworzenia Projektu Manhattan. Dużo opisów, mało dialogów - akcja znikoma. Fabuła ze szpiegami rosyjskimi i fizykami oraz radioaktywnością jest bardzo ciekawa.
Antropolog sądowy i agent FBI. Nauka i broń. Historia staruszki, która była świadkiem tworzenia Projektu Manhattan. Dużo opisów, mało dialogów - akcja znikoma. Fabuła ze szpiegami rosyjskimi i fizykami oraz radioaktywnością jest bardzo ciekawa.
Po mimo faktu, iż opisana historia była fikcyjna to i tak mnie poruszyła.
Prawdziwe fakty wykorzystane w książce były wprost poruszające i zainspirowały do zagłębienia się w historię bomby atomowej.
Co prawda książka jest przerażająca, smutna i pełna zagadek, ale również posiada śmieszne i komediowe elementy. Ma w sobie także bardzo ciekawe naukowe elementy.
Kolejna świetna książka tych autorów (choć ta jest fikcyjna) !
Gorąco polecam!
Po mimo faktu, iż opisana historia była fikcyjna to i tak mnie poruszyła.
Prawdziwe fakty wykorzystane w książce były wprost poruszające i zainspirowały do zagłębienia się w historię bomby atomowej.
Co prawda książka jest przerażająca, smutna i pełna zagadek, ale również posiada śmieszne i komediowe elementy. Ma w sobie także bardzo ciekawe naukowe elementy.
Kolejna świetna...
Dobra. Z kilkoma ciekawymi zwrotami akcji, ale mnie nie zachwyca tak bardzo. Zdecydowanie bardziej odpowiadały mi książki Simona Becketta - też napisane z punktu widzenia antropologa. Mimo wszystko poszukam pozostałych części cyklu.
Dobra. Z kilkoma ciekawymi zwrotami akcji, ale mnie nie zachwyca tak bardzo. Zdecydowanie bardziej odpowiadały mi książki Simona Becketta - też napisane z punktu widzenia antropologa. Mimo wszystko poszukam pozostałych części cyklu.
Gdy przerzucając strony książki poznałam Ośrodek Badań Antropologicznych w Tennessee zwany pospolicie Trupią Farmą do głowy przyszła mi pewna myśl. Mianowicie: Jak to jest pracować w miejscu gdzie z każdego kąta, zakamarka i skrawka ziemi patrzą na Ciebie puste oczodoły zwłok...
Bill Brocton antropolog sądowy prowadzi w Ośrodku szkolenia jak postępować przy zwłokach skażonych radioaktywnie. Kto mógł pomyśleć, że przyda się ono aż tak szybko?! Niedługo po tym zostaje wezwany do hotelowego basenu. Zastaje tam zamrożone zwłoki Leonarda Novaka - wybitnego fizyka, który stworzył podczas II wojny światowej reaktor plutonowy. Okazuje się, że śmierć Novaka nie jest przypadkiem, a wymyślnym morderstwem. Mało tego rozwiązanie zagadki sięga początków Oak Ridge - Atomowego Miasta. Jednak prawdziwym problemem okaże się wykonana sekcja zwłok. Osoby w niej uczestniczące zostaną narażone na zagrażające zdrowiu i życiu promieniowanie gamma. Jak potoczą się losy Broctona, jego asystentki i lekarza wykonującego sekcję? Poleca zapoznać się z ich losami.
Niestety zirytował mnie fakt, że została wydana w Polsce od środka czyli od 4 tomu. Mało tego wydano jeszcze 5 a potem dopiero 7. I mimo, że nie ma się uczucia wkraczania w świat bohaterów od środka to i tak nie lubię takiego czytania. Książka jest świetna i rewelacyjnie się czyta. Polecam ją osobom interesującym się medycyną sądową, sekcjami etc. bo jest na prawdę świetnej jakości pod tym względem. Mniej tu napięcia i dynamicznej akcji niż można by się spodziewać, ale całość jest, ze tak ujmę przyjemna.
Gdy przerzucając strony książki poznałam Ośrodek Badań Antropologicznych w Tennessee zwany pospolicie Trupią Farmą do głowy przyszła mi pewna myśl. Mianowicie: Jak to jest pracować w miejscu gdzie z każdego kąta, zakamarka i skrawka ziemi patrzą na Ciebie puste oczodoły zwłok...
Bill Brocton antropolog sądowy prowadzi w Ośrodku szkolenia jak postępować przy zwłokach...
Duet Jefferson Bass przebojem wdarł się do mojego serca prosto na półkę "Ulubieni autorzy". Zaczęło się od "Trupiej farmy", a potem jakoś poszło :)
Akcja "Kości zdrady" dzieje się w Oak Ridge - miasteczku, które zostało zbudowane na potrzeby projektu Manhattan. W zamarzniętym basenie spoczywa ciało naukowca zaangażowanego w produkcję bomby jądrowej. Szybko okazuje się jednak, że nie było to jedyne morderstwo dokonane w Oak Ridge. Ofiar jest więcej.
Historia okazuje się znacznie bardziej zagmatwana, niż mogłoby się na początku wydawać. Zakończenie również jest zaskakujące. Książka przez cały czas trzyma w napięciu. Jest dobra. Jest naprawdę dobra. I chyba już przyzwyczaiłam się, ze książek duetu Jefferson Bass nie należy czytać przy jedzeniu. :)
Duet Jefferson Bass przebojem wdarł się do mojego serca prosto na półkę "Ulubieni autorzy". Zaczęło się od "Trupiej farmy", a potem jakoś poszło :)
Akcja "Kości zdrady" dzieje się w Oak Ridge - miasteczku, które zostało zbudowane na potrzeby projektu Manhattan. W zamarzniętym basenie spoczywa ciało naukowca zaangażowanego w produkcję bomby jądrowej. Szybko okazuje się...
Bardzo interesująca książka, jest to kryminał, który wciąga od samego początku. Przedstawia historię budowy bomby atomowej w Oak Ridge, która zainteresuje nawet osoby, które nie przepadają za zgłębianiem przeszłości.
Bardzo interesująca książka, jest to kryminał, który wciąga od samego początku. Przedstawia historię budowy bomby atomowej w Oak Ridge, która zainteresuje nawet osoby, które nie przepadają za zgłębianiem przeszłości.
Główny bohater książki, Bill Brockton, antropolog sądowy, dostaje wezwanie do pewnego hotelu. Tam, zamarznięte w lodzie tkwią zwłoki starszego mężczyzny. Jak się okazuje, ciało należy do Leonarda Novaka, naukowca, który brał udział w konstruowaniu reaktora plutonowego podczas II wojny światowej. Ciało nieboszczyka kryje w sobie niespodziankę, która niemile zaskoczy ludzi przeprowadzających sekcję zwłok starca. Bill wraz z asystentką Beatrice próbują rozwikłać zagadkę tej śmierci, lecz by to zrobić, muszą cofnąć się w czasie do okresu, w którym powstawało miasteczko Oak Ridge, zwane niegdyś "Atomowym Miasteczkiem". To tam bowiem powstały bomby atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki.
Fabuła książki kręci się wokół tematu promieniowania, dzięki czemu można lepiej zgłębić ten temat. Ciekawa jest sama historia powstawania miasteczka, gdzie przybywali głównie młodzi ludzie, nie zdający sobie w pełni sprawy nad czym pracują. Sam wątek kryminalny nie jest zbyt absorbujący a akcja powieści jest powolna i mało dynamiczna. Bohaterowie są dobrze wykreowani, chociaż nie dostajemy pełni informacji na ich temat. Niestety czwarta część została u nas wydana jako pierwsza, więc coś tam z przeszłości Billa i Beatrice nam umyka. Nie jest to mocno odczuwalne, książka jest samodzielną historią nie nawiązującą do poprzednich części. Co do bohaterów to polubiłam Beatrice, która ma swój charakterek i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Podobały mi się także rozdziały, w których była żona Leonarda opowiada historię ich związku i miasteczka. Bill nie wzbudził we mnie ani uczuć negatywnych, ani też wielkiej sympatii.
"Kości zdrady" to książka ciekawa i jednocześnie nudna. Ciekawa jest historia Oak Ridge, wiadomości na temat skutków promieniowania i pracy antropologa. Natomiast jak dla mnie akcja jest zbyt powolna, nie dzieje się za wiele, śledztwo toczy się powolnym rytmem. Brakowało mi napięcia.
Główny bohater książki, Bill Brockton, antropolog sądowy, dostaje wezwanie do pewnego hotelu. Tam, zamarznięte w lodzie tkwią zwłoki starszego mężczyzny. Jak się okazuje, ciało należy do Leonarda Novaka, naukowca, który brał udział w konstruowaniu reaktora plutonowego podczas II wojny światowej. Ciało nieboszczyka kryje w sobie niespodziankę, która niemile zaskoczy ludzi...
Przyjemnie i szybko się czyta, przy okazji można się czegoś dowiedzieć o historii. Szkoda tylko, że tak mało części z tej serii przetłumaczono na język polski.
Przyjemnie i szybko się czyta, przy okazji można się czegoś dowiedzieć o historii. Szkoda tylko, że tak mało części z tej serii przetłumaczono na język polski.
Opowieść z antropologią w tle. Projekt Manhattan jest kluczem do całej historii. Ból po stracie bliskich jest czasami przeogromny i może tkwić w człowieku dlugo i różnie na jego życie wpływać. Szybko się czyta z ciekawością i chętnie można pomyśleć o cdn.
Opowieść z antropologią w tle. Projekt Manhattan jest kluczem do całej historii. Ból po stracie bliskich jest czasami przeogromny i może tkwić w człowieku dlugo i różnie na jego życie wpływać. Szybko się czyta z ciekawością i chętnie można pomyśleć o cdn.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa fabuła i pomysł na zbrodnie. Nawiązanie do projektu Manhattan i wspomnienia z przeszłości nadały książce świetne tempo i zamieszało we intrydze. Dobra książka z świetnym opisem roboty śledczych, lekarzy i specjalistów.
Ciekawa fabuła i pomysł na zbrodnie. Nawiązanie do projektu Manhattan i wspomnienia z przeszłości nadały książce świetne tempo i zamieszało we intrydze. Dobra książka z świetnym opisem roboty śledczych, lekarzy i specjalistów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam, że będzie to głównie praca antropologa i na tym będzie się w większości opierała fabuła, ale nie.
Można się dowiedzieć sporo rzeczy, no ale niestety dla mnie nie. Wynudziłam się tą całą chemią i fizyką.
Myślałam, że będzie to głównie praca antropologa i na tym będzie się w większości opierała fabuła, ale nie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna się dowiedzieć sporo rzeczy, no ale niestety dla mnie nie. Wynudziłam się tą całą chemią i fizyką.
Nie porwał mnie czwarty tom Trupiej farmy, ale fani serii powinny być zadowoleni.
Nie porwał mnie czwarty tom Trupiej farmy, ale fani serii powinny być zadowoleni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja obowiązkowa dla fanów Simona Becketta.
Jednak seria z dr Hunterem nie ma sobie równych.
Pozycja obowiązkowa dla fanów Simona Becketta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak seria z dr Hunterem nie ma sobie równych.
Niesamowity kryminał, który wywarł na mnie ogromne wrażenie.
Autorzy zdecydowali się na przedstawienie fikcyjnej historii dotyczącej szpiegostwa przy Projekcie Manhattan i morderstwach popełnionych wiele lat później. Świetna kreacja bohaterów - mamy między innymi doktora antropologa sądowego, który uwielbia swoją piłę mechaniczną stihl, młodszą asystentkę, która nie zawaha się pokłócić się z agentem FBI na temat poglądów politycznych czy staruszkę-gawędziarza, która zabierze nas do Oak Ridge w latach czterdziestch. Książka wciąga, trzyma w napięciu i nakręca czytelnika z każdym kolejnym rozdziałem. Nie jest to kryminał starego typu, zamiast jednego wszechwiedzącego detektywa mamy cały sztab ludzi, którzy dzięki współpracy zagłębiają się w zagadkę sprzed 60 lat. Historia ta nietylko zainteresuje czytelnika wartką akcją, ale również skłoni od refleksji, jak stworzenie najgorszej broni na świecie przyczyniło się do rozwoju radiologii.
Niesamowity kryminał, który wywarł na mnie ogromne wrażenie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorzy zdecydowali się na przedstawienie fikcyjnej historii dotyczącej szpiegostwa przy Projekcie Manhattan i morderstwach popełnionych wiele lat później. Świetna kreacja bohaterów - mamy między innymi doktora antropologa sądowego, który uwielbia swoją piłę mechaniczną stihl, młodszą asystentkę, która nie zawaha...
Bardzo się rozczarowałam. To nie moja pierwsza lektura z Trupią Farmą w tle, cieszyłam się więc na udaną rozrywkę.
Jak dla mnie zbyt dużo tutaj gadania, nieudolnych prób rehabilitacji, odwracania uwagi od rzeczy najważniejszych.
O samych kościach niewiele. Na szczęście jest opis sekcji oraz poszukania zaginionego ciała. Gdyby nie te smaczki ocena byłaby jeszcze niższa.
Bardzo się rozczarowałam. To nie moja pierwsza lektura z Trupią Farmą w tle, cieszyłam się więc na udaną rozrywkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie zbyt dużo tutaj gadania, nieudolnych prób rehabilitacji, odwracania uwagi od rzeczy najważniejszych.
O samych kościach niewiele. Na szczęście jest opis sekcji oraz poszukania zaginionego ciała. Gdyby nie te smaczki ocena byłaby jeszcze niższa.
Niektóre pomysły absurdalnie głupie ale i tak mnie wciągnęła. Lubię Doktora B, co zrobić.
Niektóre pomysły absurdalnie głupie ale i tak mnie wciągnęła. Lubię Doktora B, co zrobić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiało w basenie i pewne fotografie, jak się okaże, prowadzą do wydarzeń z lat 40. XX wieku - powstanie Oak Ridge, miasta i ośrodka badań nad stworzeniem bomby atomowej; a także zagłada Hiroszimy i Nagasaki); w tle z wątkiem szpiegowskim.
Mimo, iż fabuła niespecjalnie mnie wciągnęła, zdecydowanym walorem tego tomu jest tło historyczne oraz szczególnie ujmujące kolejne odsłony historii życia Beatrice.
"Kości zdrady" - to 4 tom cyklu i 6 chronologicznie. Jego akcja rozgrywa się w roku 2009, cztery lata po wydarzeniach opisanych w tomach 2 i 3. Można czytać tę powieść w oderwaniu od poprzednich, bo sama sprawa się z nimi nie łączy. Trudno jednak powiedzieć, czym kierował się wydawca tłumacząc, chyba losowo, wybrany tom. Nie znając całej historii kariery dr Brocktona, z czym mamy okazję zapoznać się we wcześniejszych tomach, omijają nas: szczegóły dotyczące początków "Trupiej farmy"; przygody dr Billa Brocktona i jego przyjaciela, speca od daktyloskopii, Arta Bohanana; historia Jess Carter, czy mrożące krew w żyłach;) starcie głównego bohatera i jego asystentki Mirandy Lovelady z...
Stąd jak najbardziej polecam sięgnięcie po wcześniejsze tomy, co można przecież potraktować jako dobrą motywację do nauki języka angielskiego.
Ciało w basenie i pewne fotografie, jak się okaże, prowadzą do wydarzeń z lat 40. XX wieku - powstanie Oak Ridge, miasta i ośrodka badań nad stworzeniem bomby atomowej; a także zagłada Hiroszimy i Nagasaki); w tle z wątkiem szpiegowskim.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, iż fabuła niespecjalnie mnie wciągnęła, zdecydowanym walorem tego tomu jest tło historyczne oraz szczególnie ujmujące kolejne...
Pierwsze kilkanaście kartek mozolnie mi się czytało do tego stopnia, że myślałam by ją odstawić na bok i nie wracać do niej. Jednak jestem zadowolona z siebie, że tego nie zrobiłam. Im dalej czytałam to lepiej mi to szło i nie mogłam się od tej historii oderwać. Książka zawiera elementy antropologi sądowej, porządnego kryminału ale i również nutkę rozczarowującego romansu (oczywiście według mnie). Na prawdę warto poświecić czas tej pozycji.
Pierwsze kilkanaście kartek mozolnie mi się czytało do tego stopnia, że myślałam by ją odstawić na bok i nie wracać do niej. Jednak jestem zadowolona z siebie, że tego nie zrobiłam. Im dalej czytałam to lepiej mi to szło i nie mogłam się od tej historii oderwać. Książka zawiera elementy antropologi sądowej, porządnego kryminału ale i również nutkę rozczarowującego romansu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już moja kolejna pozycja w tej tematyce po Trupiej farmie. Bardzo przyjemnie napisana, bez wulgaryzmów i nadmiernej przemocy, eleganckim językiem i jak widać na prawdę niewiele trzeba aby stworzyć fajną, płynną książkę. Szkoda, że nie wydano wszystkich tomów a jedynie trzy wyrwane z kontekstu.
To już moja kolejna pozycja w tej tematyce po Trupiej farmie. Bardzo przyjemnie napisana, bez wulgaryzmów i nadmiernej przemocy, eleganckim językiem i jak widać na prawdę niewiele trzeba aby stworzyć fajną, płynną książkę. Szkoda, że nie wydano wszystkich tomów a jedynie trzy wyrwane z kontekstu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno mi ocenić tę książkę. Z jednej strony ciekawy pomysł na fabułę, sporo odniesień do historii, z drugiej - miałam wrażenie, że skoki fabularne związane ściśle z historią kryminalną to... właśnie takie skoki. Coś się dzieje, potem przerwa, potem niby znów coś się dzieje, niby jest to jakoś powiązane z tym, co było poprzednio, ale jakoś mało płynnie. Historia jest ciekawa, ale nie porywająca. Myślałam, ze przeczytam wszystkie trzy części, ale zwyczajnie na kolejną nie mam ochoty, nie ciągnie mnie do niej. Postaci jakieś płaskie, bez wyrazu, uczucia między ludźmi mało wiarygodne, może za wyjątkiem chwil poświęconych Mirandzie i Garcii, ale i to jakieś "płaskie". Część historyczna przegadana trochę, część kryminalna - jakby "niedogadana". Dobra, ale nie zachwycająca książka, średnia.
I tak sobie myślę, że po genialnej Kathy Reichs mam por prostu (zbyt?) wysokie wymagania co do książek związanych z antropologią. U Reichs każdy element, każde słowo wciąga, fascynuje, nie pozwala się oderwać, tutaj wyszło to o wiele słabiej.
Trudno mi ocenić tę książkę. Z jednej strony ciekawy pomysł na fabułę, sporo odniesień do historii, z drugiej - miałam wrażenie, że skoki fabularne związane ściśle z historią kryminalną to... właśnie takie skoki. Coś się dzieje, potem przerwa, potem niby znów coś się dzieje, niby jest to jakoś powiązane z tym, co było poprzednio, ale jakoś mało płynnie. Historia jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Trupia Farma" to nie tylko dwie, poniekąd autobiograficzne, książki Billa Bassa, to także cykl powieści kryminalnych, które założyciel Trupiej Farmy napisał wraz z dziennikarzem Jonem Jeffersonem.
Nie pojmuję dlaczego w naszym kraju, z siedmiu tomów cyklu, zostały wydane tylko trzy, tym bardziej, że są to tomy numer 4, 5, i 7... Nie potrafię tego zrozumieć, ponieważ to zagranie jest zupełnie pozbawione sensu, tym bardziej, że - co oczywiste - w kolejnych tomach są nawiązania do wydarzeń/postaci z wcześniejszych części...
Psiocząc lekko pod nosem, wzięłam się więc za pierwszy dostępny tom, i jest tak jak spodziewałam się, że będzie - bardzo dobrze. Myślę, że tym którym lektura "Trupiej farmy", czyli przede wszystkim tematyka i sposób snucia opowieści pana Bassa - drobiazgowe tłumaczenie poszczególnych etapów śledztwa, badań i ich wyników - przypadło do gustu, będą zadowoleni również po lekturze "Kości zdrady".
Mamy tutaj bardzo nietypowe zabójstwo, które prowadzi do tajemniczego miasta Oak Ridge, które wpisało się na kartach historii całego świata, jako miejsce, gdzie tworzono bomby, które Amerykanie zrzucili na Hiroszimę i Nagasaki... Odnoszę wrażenie, jakoby Jefferson i Bass pokazując różne punkty widzenia, chcieli zrozumieć przeszłość...
Bardzo ciekawa pozycja, zarówno jako powieść kryminalna, jak i historyczna.
Na tym skończyłabym opinię, jednak muszę zaznaczyć jeszcze jedną rzecz: nie jest to lektura dla osób wrażliwych, szczególnie jej początek, gdzie drobiazgowość i skrupulatność Autorów w opisie sekcji zwłok osiąga apogeum.
"Trupia Farma" to nie tylko dwie, poniekąd autobiograficzne, książki Billa Bassa, to także cykl powieści kryminalnych, które założyciel Trupiej Farmy napisał wraz z dziennikarzem Jonem Jeffersonem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie pojmuję dlaczego w naszym kraju, z siedmiu tomów cyklu, zostały wydane tylko trzy, tym bardziej, że są to tomy numer 4, 5, i 7... Nie potrafię tego zrozumieć, ponieważ to...
świetna książka, która od początku zaczyna się wielkim bum, cały czas trzyma w napięciu, żeby jeszcze wielkim wow się zakończyć
dla fanów "trupiej farmy" pozycja nie do opuszczenia
jedyna rzecz, która mi przeszkadzała to emocjonalne podejście i rozkładanie na czynniki pierwsze decyzji o zrzuceniu bomby atomowej na hiroszimę i nagasaki - to już historia i nikt nie może jej zmienić
poza tym serdecznie polecam!!!
świetna książka, która od początku zaczyna się wielkim bum, cały czas trzyma w napięciu, żeby jeszcze wielkim wow się zakończyć
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todla fanów "trupiej farmy" pozycja nie do opuszczenia
jedyna rzecz, która mi przeszkadzała to emocjonalne podejście i rozkładanie na czynniki pierwsze decyzji o zrzuceniu bomby atomowej na hiroszimę i nagasaki - to już historia i nikt nie może jej...
Oto kolejna książka duetu, który miał przynieść mi radość z czytania swoich dzieł. Niestety, nie przyniósł jej tak dużo jak myślałam. Jednak porównując tę pozycję do "Kości Awinionu" bawiłam się o wiele lepiej.
Koncepcja- tajemnicze morderstwo na terenie małej miejscowości, w której niegdyś prowadzony był projekt Manhattan. Brzmi zachęcająco i takie jest, dopóki nie dojdziemy do połowy lektury. Tam zaczyna się już delikatny absurd, a może raczej, zbytnie przerysowanie akcji. Ale żeby dopełnić całego obrazu i całkiem zniszczyć dobrą pozycję, pojawia się trzeci zwrot akcji, który czytelnik ma już raczej gdzieś. Przynajmniej ja tak miałam. Oczywiście, jeśli środek już nie do końca gra, to koniec musi być spektakularną, według mnie oczywiście, porażką. Chociaż przeczuwałam kto jest głównym złym od początku lektury. No ale cóż, nie można dostać wszystkiego.
Mimo oczywistych minusów, książkę czytało się dość lekko. Nie sprawiła może, że myślałam tylko o powrocie do niej, ale też nie usypiała. Po prostu dawała radę, bo dobrą pozycją "Kości zdrady" nie są.
Oto kolejna książka duetu, który miał przynieść mi radość z czytania swoich dzieł. Niestety, nie przyniósł jej tak dużo jak myślałam. Jednak porównując tę pozycję do "Kości Awinionu" bawiłam się o wiele lepiej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoncepcja- tajemnicze morderstwo na terenie małej miejscowości, w której niegdyś prowadzony był projekt Manhattan. Brzmi zachęcająco i takie jest, dopóki nie...
Tak się składa, że "Kości zdrady" przeczytałam niedługo po lekturze "Dziewczyn atomowych", więc temat konstrukcji bomby atomowej w czasie II wojny światowej miałam świeżo w głowie. Ta książka to może nie jest kryminał napisany najlepiej na świecie, ale sposób narracji i stopień szczegółowości przedstawienia aspektów pracy antropologów sprawiają, że czyta się bardzo przyjemnie. Ciekawa historia ze świetnym tłem historycznym.
Tak się składa, że "Kości zdrady" przeczytałam niedługo po lekturze "Dziewczyn atomowych", więc temat konstrukcji bomby atomowej w czasie II wojny światowej miałam świeżo w głowie. Ta książka to może nie jest kryminał napisany najlepiej na świecie, ale sposób narracji i stopień szczegółowości przedstawienia aspektów pracy antropologów sprawiają, że czyta się bardzo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromnym plusem książki duetu Jefferson-Bass jest rzetelność przekazywanych informacji. Można dowiedzieć się wiele o pracy i procedurach w policji, antropologii sądowej oraz historii - w tym przypadku Projektu Manhattan. Choć wątek kryminalny finalnie nie zaskakuje - lektura nie jest czasem straconym.
Ogromnym plusem książki duetu Jefferson-Bass jest rzetelność przekazywanych informacji. Można dowiedzieć się wiele o pracy i procedurach w policji, antropologii sądowej oraz historii - w tym przypadku Projektu Manhattan. Choć wątek kryminalny finalnie nie zaskakuje - lektura nie jest czasem straconym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJefferson Bass to pseudonim, pod którym kryje się Bill Bass i Jon Jeffersona będących autorami książki o antropologii pod tytułem Trupia Farma. Rzeczona książka zaintrygowała mnie bardzo i choć miejscami makabryczna to jednak była ciekawa. Gdy dowiedziałem się, że wyjdzie powieść o przygodach Billa Bractona byłem zaciekawiony i chciałem koniecznie przeczytać. Niestety została wydana czwarta, piąta i siódma część cyklu, ale nie widziałem wcześniejszych oraz późniejszych tomów wydanych u nas. Każda z nich zawiera pewne nawiązania do poprzednich i dlatego szkoda takiego wyboru. Może jednak zostaną wydane kolejne tomy kiedyś. Na co liczę.
Kości Zdrady zaczynają się, gdy Bill Brockton będący antropologiem sądowym zostaje wezwany do znalezionych zwłok w basenie wybitnego fizyka Leonarda Novaka, który w czasie drugiej wojny światowej pracował przy próbie skonstruowania bomby atomowej w Oak Ridge zwanym przez to "Atomowym Miastem". Billy Brockton wraz z byłą żoną fizyka i bibliotekarką próbuje dowiedzieć się prawdy o przyczynach zgłębiając kulisy rządowego projektu sprzed ponad sześćdziesiąt lat. Jakie tajemnice kryją się w przeszłości i czy uda się powstrzymać mordercę przed kolejną zbrodnią. Nasz bohater nie ma łatwo, a prawda może okazać się śmiertelnie niebezpieczna.
Bill Brocton zostaje poproszony jako specjalista antropologii sądowej o przyjrzenie się przypadkowi znanego fizyka. Jest to dopiero początek samej historii, w której teraźniejszość i przeszłość mogą mieć punkty wspólne. Dawno przebrzmiałe tajemnice wychodzą na światło słoneczne. Powieść łączy w sobie nie tylko kryminał, ale też nie brakuje makabry, tła obyczajowego i prezentacji dotyczącej budowy bomby atomowej. Cofania się w czasie, aby poznać niezwykłe koleje losu poszczególnych bohaterów. Powieść można podzielić na kilka segmentów połączonych ze sobą. Pierwszy z nich to przybliżenie przez autorów wszystkich danych dotyczących promieniowania, urządzeń stosowanych do pomiaru i związanych z nimi niebezpieczeństw. Wyjaśnienie zawiera wiele wiadomości i mogło się przydać, gdyby nie dostalibyśmy niemal suchych faktów wplecionych w fabułę. Czytając takie fragmenty niekiedy zdawało mi się, że aż do przesady kosztem tempa akcji takie informacje są podawane czytelnikowi. Można było bardziej przyjaźnie i pokrótce ten temat przedstawić, ciekawiej i intrygująco. Żeby z jednej strony przekazać coś interesującego, ale z drugiej strony postarać się, aby w żaden sposób nie miała wpływu na tempo akcji. Niestety nie całkiem się udało i czasami robiło się trochę nudno, bo ile razy można było czytać to samo. Drugim wątkiem były retrospekcje w formie opowieści żony zmarłego fizyka. Przedstawiający świat za dawnych czasów, gdy różni naukowcy starali się stworzyć niszczycielską bombę atomową. Ich ciężka pracę i życie w Oak Ridge zwanym Atomowym Miastem. W opowieściach żony fizyka tamten okres ożywa w barwnych relacjach, dowiadujemy się o niej samej sporo rzeczy i jak wyglądał świat sześćdziesiąt lat temu w czasach drugiej wojny światowej. Bardzo spodobały mi się same historie w formie retrospekcji, które wzbogaciły fabułę. Mogłem zagłębić się w wykreowany świat dawno już nie istniejący, plastycznie opisany i intrygujący. Zderzenie w tym przypadku przeszłości i teraźniejszości w formie opowieści z tym co pozostało zrobiło na mnie dobre wrażenie. W tym przypadku jest to jeden z atutów książki. Trzeci wątek został zbudowany na relacji pomiędzy naszym bohaterem, a bibliotekarka pomagającą w odnajdowaniu informacji. Wypada dobrze, ale większego szaleństwa nie ma. W tym wszystkim jest miejsce dla romansu i dramatycznych zdarzeń.
Najlepiej podobały mi się oprócz historii zony fizyka wszystkie wydarzenia związane z antropologią sądową. Sceny w kostnicy podczas sekcji zwłok zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Wszystko zostało opisane z dokładnością i detalami, lecz zostały nieraz trochę stonowane, aby opisy nie były niesmaczne. Tak samo ma miejsce w przypadku znalezionych zwłok i ich badania. Mnie akurat nie przeszkadzało podczas czytania takie podejście autorów, bo przecież współautorem jest doktor Bill Bass, który w książce Trupia Farma dzieli się swoją wiedzą na tematy ciała i zachodzących procesów po śmierci. Dlatego spodziewałem się takich fragmentów zamieszczonych w książce i byłem ciekawy jak wypadną. W tym przypadku dostałem własnie to na co liczyłem w przystępny sposób ukazane. Niektórym jednak opisy mogą się wydawać nawet makabryczne, ale wszystko zależy od czytającego. Śledztwo dotyczące morderstwa zostało poprowadzone dobrze i nie brakuje próby mylenia tropów.
Głównym bohaterem jest Billy Brockton będący specjalistą w dziedzinie antropologi sądowej. Prowadzący tak zwaną Trupią Farmę, gdzie bada się wpływ środowiska i innych elementów na procesy zachodzące po śmierci w ciele. Jego sylwetka jest jedną z ciekawszych występujących w książce i pod względem psychologicznym świetnie nakreślona. Posiadający pewien dystans, mający poczucie humoru, swoje dylematy i troski. Jego zachowanie podczas czytania mnie nie irytowało i nieraz przekomarzanie z Mirandą wprowadzało zabawne sytuacje powodujący uśmiech podczas czytania. Postać, którą można polubić od samego początku, wypada sympatycznie i dlatego jego przygody śledziłem z ciekawością.
Kolejną postacią jest Miranda Lovelady specjalizująca się w antropologii sądowej. Bierze udział w śledztwie i w badaniach dotyczących zwłok. Rezolutna, z poczuciem humoru, odważna i mająca swoje zdanie. Często komentująca i sprzeczająca się ze swoim mentorem. Jej postać pod względem psychologicznym wypada znakomicie. Jej docinki lub przekomarzania się nie tylko z Billym, ale też Charlesem Thortonem i innymi wprowadzają zabawne sytuacje do książki. Nieraz świetnie sie ubawiłem podczas czytania, gdy trafiłem na takie fragmenty. Jej zachowanie mi akurat nie przeszkadzało i polubiłem ją jako postać i wypadła sympatycznie na tyle, że przejść obok niej nie można. Jedna z ciekawszych postaci stworzonych na potrzeby książkowe.
Takie wyróżniające się jeszcze postacie to Charles Thorton będący agentem FBI. Klasyczny przykład postaci agenta, ale pewien dystans do wykonanej pracy i lekkie poczucie humoru powoduje wyróżnienie się na tle innych postaci podobnych w książkach. Wypada tez sympatycznie i można go polubić. Następną jest Beatrice będąca starszą osobą z przejmującym umysłem mimo wieku. Jej opowieści i ona sama wnoszą wiele do samej fabuły. Na pewno jest kolejną osobą, którą można polubić mimo pewnych wydarzeń. Ostatnim jest Emert pracujący w policji i starający się wyjaśnić zagadkę wraz z Charlesem oraz pozostałymi morderstwa. Również nie sposób go nie polubić.
Oprócz wymienionych autorzy stworzyli całą masę postaci drugoplanowych i trzecioplanowych odgrywających swoja rolę w całej historii. Zostali dobrze nakreśleni i nie mogę się przyczepić do żadnego z nich. Wszystkie tutaj zamieszczone postacie posiadają swoją głębie i nie są papierowe. Relacje pomiędzy bohaterami książki wypadają świetnie i nie przeszkadzały mi. Tak samo rzecz ma się z dialogami, napisanymi lekko i nieraz zabarwionymi humorem, ale nieraz znajdziemy jego ciemniejsza odmianę. Dzięki temu bawiłem się wyśmienicie podczas czytania przy tych scenach.
Książka pod względem akcji jest nierówna. Czasami szybko leci do przodu, innym razem pomału się toczy. Przyczyną jest właśnie popisanie się pewną wiedzą na temat przyczyn i skutków działania promieniowania wprowadzające tamujące fragmenty o czym wspominałem wcześniej. Innym razem jeśli chodzi o śledztwo przyspiesza raptownie do przodu. Sama historia potrafi wciągnąć i trzymać w napięciu. Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie przez naszego bohatera, co powoduje jeszcze większe pogłębienie postaci i zainteresowania się jego losem. Dla mnie takie rozwiązanie w tym przypadku zaliczam na plus, bo sama historia wiele na tym zyskuje. Nie wiem też, czy nie są zawarte fragmenty autobiograficzne dotyczące osoby Billy Bassa. Miałem nieraz takie wrażenie odnośnie właśnie tego podczas czytania. Samo zakończenia zostało rozciągnięte, ale autorzy pomału zamykają i wyjaśniają wątki zaczęte w książce. Tajemnice Oak Ridge intrygują, humor bawi i śledztwo jest interesujące. Połączenie kryminału, obyczajowej powieści z historią i doprawioną wątkiem romansowym, który nie przeszkadzał mi. Wszystkie elementy sprawnie połączono i stworzono dobrą książkę.
Powieść pomimo mankamentów wypada dobrze, ale moim zdaniem powinno się czytać po kolei ze względu, że są nieraz nawiązania do poprzednich tomów. Niestety u nas wydano nie po kolei i nie ma możliwości zapoznać się z wcześniejszymi częściami oraz wątkami zaczętymi tam. Dlatego pozostaje pewien niedosyt podczas czytania i widać, że cykl Trupia Farma powinno się czytać według części cyklu, a nie jako osobną powieść. Miałem pewne oczekiwania wobec niej i nie zawiodłem się za bardzo, bo dostałem ciekawą historie z interesującymi bohaterami. Uwielbiam czytać takie powieści i jestem zadowolony z lektury. Kości zdrady to dobra książka, nie pozbawiona wad, ale przeczytałem z przyjemnością. Nie żałuje, ze sięgnąłem po nią, bo bawiłem się świetnie podczas czytania i na pewno sięgnę po książki duetu z cyklu Trupia Farma lub inne jakie zostaną wydane.
Książkę mogę polecić każdemu kto chce przeczytać coś dobrego, trochę rozrywkowego lub uwielbia czytać powieści o antropologii sądowej. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie i dlatego warto przeczytać.
Polecam.
Jefferson Bass to pseudonim, pod którym kryje się Bill Bass i Jon Jeffersona będących autorami książki o antropologii pod tytułem Trupia Farma. Rzeczona książka zaintrygowała mnie bardzo i choć miejscami makabryczna to jednak była ciekawa. Gdy dowiedziałem się, że wyjdzie powieść o przygodach Billa Bractona byłem zaciekawiony i chciałem koniecznie przeczytać. Niestety...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCykl "Trupia farma" to chyba jedyna z serii książek przy której dałam ciała.
Mianowicie przeczytałam drugą część przed pierwszą.
I choć minęły już ponad dwa lata... bo tyle czekałam by wrócić do serii i przeczytać pierwszy tom... to ciągle pamiętam urywki nawiązujące do Kości zdrady.
Nie wiem jak teraz ocenić tę książkę.
Nie powaliła mnie na kolana. Być może przez to, że znając nieco tok akcji ciężko było mnie czymś zaskoczyć... A może przez fabułę, która nawiązuje do II wojny światowej i badań z dziedziny fizyki jądrowej, a nie jest to do końca mój temat i nie tego spodziewałam się po mojej ukochanej Trupiej farmie :(
Dodam, że przy drugiej części "Złodziej kości" zarwałam noc... czytałam do 5 rano.
Cykl "Trupia farma" to chyba jedyna z serii książek przy której dałam ciała.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMianowicie przeczytałam drugą część przed pierwszą.
I choć minęły już ponad dwa lata... bo tyle czekałam by wrócić do serii i przeczytać pierwszy tom... to ciągle pamiętam urywki nawiązujące do Kości zdrady.
Nie wiem jak teraz ocenić tę książkę.
Nie powaliła mnie na kolana. Być może przez to, że...
Po przeczytaniu "Trupiej Farmy" tych autorów byłem ciekaw kolejnej ich pozycji. Tym razem książka jest fabularyzowana i zawiera w sobie aspekty antropologiczne oraz związane z medycyną sądową. Fabuła rozgrywa się wokół dosyć trudnego tematu, a mianowicie stworzenia bomby atomowej, która została użyta w Hiroshimie i Nagasaki. Mimo, że samo zakończenie jest dosyć przewrotne książka momentami może nużyć.
Po przeczytaniu "Trupiej Farmy" tych autorów byłem ciekaw kolejnej ich pozycji. Tym razem książka jest fabularyzowana i zawiera w sobie aspekty antropologiczne oraz związane z medycyną sądową. Fabuła rozgrywa się wokół dosyć trudnego tematu, a mianowicie stworzenia bomby atomowej, która została użyta w Hiroshimie i Nagasaki. Mimo, że samo zakończenie jest dosyć przewrotne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntropolog sądowy i agent FBI. Nauka i broń. Historia staruszki, która była świadkiem tworzenia Projektu Manhattan. Dużo opisów, mało dialogów - akcja znikoma. Fabuła ze szpiegami rosyjskimi i fizykami oraz radioaktywnością jest bardzo ciekawa.
Antropolog sądowy i agent FBI. Nauka i broń. Historia staruszki, która była świadkiem tworzenia Projektu Manhattan. Dużo opisów, mało dialogów - akcja znikoma. Fabuła ze szpiegami rosyjskimi i fizykami oraz radioaktywnością jest bardzo ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo mimo faktu, iż opisana historia była fikcyjna to i tak mnie poruszyła.
Prawdziwe fakty wykorzystane w książce były wprost poruszające i zainspirowały do zagłębienia się w historię bomby atomowej.
Co prawda książka jest przerażająca, smutna i pełna zagadek, ale również posiada śmieszne i komediowe elementy. Ma w sobie także bardzo ciekawe naukowe elementy.
Kolejna świetna książka tych autorów (choć ta jest fikcyjna) !
Gorąco polecam!
Po mimo faktu, iż opisana historia była fikcyjna to i tak mnie poruszyła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawdziwe fakty wykorzystane w książce były wprost poruszające i zainspirowały do zagłębienia się w historię bomby atomowej.
Co prawda książka jest przerażająca, smutna i pełna zagadek, ale również posiada śmieszne i komediowe elementy. Ma w sobie także bardzo ciekawe naukowe elementy.
Kolejna świetna...
Dobra. Z kilkoma ciekawymi zwrotami akcji, ale mnie nie zachwyca tak bardzo. Zdecydowanie bardziej odpowiadały mi książki Simona Becketta - też napisane z punktu widzenia antropologa. Mimo wszystko poszukam pozostałych części cyklu.
Dobra. Z kilkoma ciekawymi zwrotami akcji, ale mnie nie zachwyca tak bardzo. Zdecydowanie bardziej odpowiadały mi książki Simona Becketta - też napisane z punktu widzenia antropologa. Mimo wszystko poszukam pozostałych części cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy przerzucając strony książki poznałam Ośrodek Badań Antropologicznych w Tennessee zwany pospolicie Trupią Farmą do głowy przyszła mi pewna myśl. Mianowicie: Jak to jest pracować w miejscu gdzie z każdego kąta, zakamarka i skrawka ziemi patrzą na Ciebie puste oczodoły zwłok...
Bill Brocton antropolog sądowy prowadzi w Ośrodku szkolenia jak postępować przy zwłokach skażonych radioaktywnie. Kto mógł pomyśleć, że przyda się ono aż tak szybko?! Niedługo po tym zostaje wezwany do hotelowego basenu. Zastaje tam zamrożone zwłoki Leonarda Novaka - wybitnego fizyka, który stworzył podczas II wojny światowej reaktor plutonowy. Okazuje się, że śmierć Novaka nie jest przypadkiem, a wymyślnym morderstwem. Mało tego rozwiązanie zagadki sięga początków Oak Ridge - Atomowego Miasta. Jednak prawdziwym problemem okaże się wykonana sekcja zwłok. Osoby w niej uczestniczące zostaną narażone na zagrażające zdrowiu i życiu promieniowanie gamma. Jak potoczą się losy Broctona, jego asystentki i lekarza wykonującego sekcję? Poleca zapoznać się z ich losami.
Niestety zirytował mnie fakt, że została wydana w Polsce od środka czyli od 4 tomu. Mało tego wydano jeszcze 5 a potem dopiero 7. I mimo, że nie ma się uczucia wkraczania w świat bohaterów od środka to i tak nie lubię takiego czytania. Książka jest świetna i rewelacyjnie się czyta. Polecam ją osobom interesującym się medycyną sądową, sekcjami etc. bo jest na prawdę świetnej jakości pod tym względem. Mniej tu napięcia i dynamicznej akcji niż można by się spodziewać, ale całość jest, ze tak ujmę przyjemna.
Gdy przerzucając strony książki poznałam Ośrodek Badań Antropologicznych w Tennessee zwany pospolicie Trupią Farmą do głowy przyszła mi pewna myśl. Mianowicie: Jak to jest pracować w miejscu gdzie z każdego kąta, zakamarka i skrawka ziemi patrzą na Ciebie puste oczodoły zwłok...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBill Brocton antropolog sądowy prowadzi w Ośrodku szkolenia jak postępować przy zwłokach...
Duet Jefferson Bass przebojem wdarł się do mojego serca prosto na półkę "Ulubieni autorzy". Zaczęło się od "Trupiej farmy", a potem jakoś poszło :)
Akcja "Kości zdrady" dzieje się w Oak Ridge - miasteczku, które zostało zbudowane na potrzeby projektu Manhattan. W zamarzniętym basenie spoczywa ciało naukowca zaangażowanego w produkcję bomby jądrowej. Szybko okazuje się jednak, że nie było to jedyne morderstwo dokonane w Oak Ridge. Ofiar jest więcej.
Historia okazuje się znacznie bardziej zagmatwana, niż mogłoby się na początku wydawać. Zakończenie również jest zaskakujące. Książka przez cały czas trzyma w napięciu. Jest dobra. Jest naprawdę dobra. I chyba już przyzwyczaiłam się, ze książek duetu Jefferson Bass nie należy czytać przy jedzeniu. :)
Duet Jefferson Bass przebojem wdarł się do mojego serca prosto na półkę "Ulubieni autorzy". Zaczęło się od "Trupiej farmy", a potem jakoś poszło :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja "Kości zdrady" dzieje się w Oak Ridge - miasteczku, które zostało zbudowane na potrzeby projektu Manhattan. W zamarzniętym basenie spoczywa ciało naukowca zaangażowanego w produkcję bomby jądrowej. Szybko okazuje się...
Bardzo interesująca książka, jest to kryminał, który wciąga od samego początku. Przedstawia historię budowy bomby atomowej w Oak Ridge, która zainteresuje nawet osoby, które nie przepadają za zgłębianiem przeszłości.
Bardzo interesująca książka, jest to kryminał, który wciąga od samego początku. Przedstawia historię budowy bomby atomowej w Oak Ridge, która zainteresuje nawet osoby, które nie przepadają za zgłębianiem przeszłości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater książki, Bill Brockton, antropolog sądowy, dostaje wezwanie do pewnego hotelu. Tam, zamarznięte w lodzie tkwią zwłoki starszego mężczyzny. Jak się okazuje, ciało należy do Leonarda Novaka, naukowca, który brał udział w konstruowaniu reaktora plutonowego podczas II wojny światowej. Ciało nieboszczyka kryje w sobie niespodziankę, która niemile zaskoczy ludzi przeprowadzających sekcję zwłok starca. Bill wraz z asystentką Beatrice próbują rozwikłać zagadkę tej śmierci, lecz by to zrobić, muszą cofnąć się w czasie do okresu, w którym powstawało miasteczko Oak Ridge, zwane niegdyś "Atomowym Miasteczkiem". To tam bowiem powstały bomby atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki.
Fabuła książki kręci się wokół tematu promieniowania, dzięki czemu można lepiej zgłębić ten temat. Ciekawa jest sama historia powstawania miasteczka, gdzie przybywali głównie młodzi ludzie, nie zdający sobie w pełni sprawy nad czym pracują. Sam wątek kryminalny nie jest zbyt absorbujący a akcja powieści jest powolna i mało dynamiczna. Bohaterowie są dobrze wykreowani, chociaż nie dostajemy pełni informacji na ich temat. Niestety czwarta część została u nas wydana jako pierwsza, więc coś tam z przeszłości Billa i Beatrice nam umyka. Nie jest to mocno odczuwalne, książka jest samodzielną historią nie nawiązującą do poprzednich części. Co do bohaterów to polubiłam Beatrice, która ma swój charakterek i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Podobały mi się także rozdziały, w których była żona Leonarda opowiada historię ich związku i miasteczka. Bill nie wzbudził we mnie ani uczuć negatywnych, ani też wielkiej sympatii.
"Kości zdrady" to książka ciekawa i jednocześnie nudna. Ciekawa jest historia Oak Ridge, wiadomości na temat skutków promieniowania i pracy antropologa. Natomiast jak dla mnie akcja jest zbyt powolna, nie dzieje się za wiele, śledztwo toczy się powolnym rytmem. Brakowało mi napięcia.
Główny bohater książki, Bill Brockton, antropolog sądowy, dostaje wezwanie do pewnego hotelu. Tam, zamarznięte w lodzie tkwią zwłoki starszego mężczyzny. Jak się okazuje, ciało należy do Leonarda Novaka, naukowca, który brał udział w konstruowaniu reaktora plutonowego podczas II wojny światowej. Ciało nieboszczyka kryje w sobie niespodziankę, która niemile zaskoczy ludzi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemnie i szybko się czyta, przy okazji można się czegoś dowiedzieć o historii. Szkoda tylko, że tak mało części z tej serii przetłumaczono na język polski.
Przyjemnie i szybko się czyta, przy okazji można się czegoś dowiedzieć o historii. Szkoda tylko, że tak mało części z tej serii przetłumaczono na język polski.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie przeczytałam tak dobrego kryminału. :)
Czyta się długo, fakt, to nie jest książka do połknięcia w jeden wieczór. Ale definitywnie jest tego warta. Przynajmniej jak dla mnie. :D
Jeśli ktoś lubi książki rodem jak seriale Kości czy CSI to polecam całym sercem. A nawet jeszcze mocniej.
Dawno nie przeczytałam tak dobrego kryminału. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się długo, fakt, to nie jest książka do połknięcia w jeden wieczór. Ale definitywnie jest tego warta. Przynajmniej jak dla mnie. :D
Jeśli ktoś lubi książki rodem jak seriale Kości czy CSI to polecam całym sercem. A nawet jeszcze mocniej.
o.k.
o.k.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to