Uwielbiam Hamisha Macbetha.
To opowiadanie niestety nie było wydane w Polsce, a szkoda. Wielka szkoda! Może dlatego zostało pominięte, bo za bardzo odbiegało od polskich tradycji i realiów. Otóż nie wszędzie z taką samą radością obchodzi się Boże Narodzenie, a w tej książce jest napisane wprost, że to święto jest pogańskie. A przecież Wielka Brytania należy do czołówki wysoko rozwiniętych krajów. Być może właśnie dlatego obywatele tego kraju nie dają się ogłupiać kościołom i innym "duchowym instytucjom".
W tej książce Hamish musi rozwikłać zagadkowe kradzieże i stawić czoło nieprzychylnym mu indywiduom. Po drodze poznaje nowych ludzi i... spełnia dobre uczynki. Świętą okazują się być bardzo pracowite i nie obywa się bez zaskakujących niespodzianek. Zyskuje nowych przyjaciół i upewnia się, że zawsze może polegać na mieszkańcach Lochdubh.
Autorka tym razem daruje nam krwawe morderstwo i dalej z niezwykłym humorem i precyzją częstuje nas swoją fantazją.
Z chęcią zamieszkałabym w Szkockich górach będąc chroniona przez takiego policjanta jak Hamish Macbeth.
Polecam z czystym sumieniem.
Uwielbiam Hamisha Macbetha.
To opowiadanie niestety nie było wydane w Polsce, a szkoda. Wielka szkoda! Może dlatego zostało pominięte, bo za bardzo odbiegało od polskich tradycji i realiów. Otóż nie wszędzie z taką samą radością obchodzi się Boże Narodzenie, a w tej książce jest napisane wprost, że to święto jest pogańskie. A przecież Wielka Brytania należy do czołówki...
Uwielbiam Hamisha Macbetha.
To opowiadanie niestety nie było wydane w Polsce, a szkoda. Wielka szkoda! Może dlatego zostało pominięte, bo za bardzo odbiegało od polskich tradycji i realiów. Otóż nie wszędzie z taką samą radością obchodzi się Boże Narodzenie, a w tej książce jest napisane wprost, że to święto jest pogańskie. A przecież Wielka Brytania należy do czołówki wysoko rozwiniętych krajów. Być może właśnie dlatego obywatele tego kraju nie dają się ogłupiać kościołom i innym "duchowym instytucjom".
W tej książce Hamish musi rozwikłać zagadkowe kradzieże i stawić czoło nieprzychylnym mu indywiduom. Po drodze poznaje nowych ludzi i... spełnia dobre uczynki. Świętą okazują się być bardzo pracowite i nie obywa się bez zaskakujących niespodzianek. Zyskuje nowych przyjaciół i upewnia się, że zawsze może polegać na mieszkańcach Lochdubh.
Autorka tym razem daruje nam krwawe morderstwo i dalej z niezwykłym humorem i precyzją częstuje nas swoją fantazją.
Z chęcią zamieszkałabym w Szkockich górach będąc chroniona przez takiego policjanta jak Hamish Macbeth.
Polecam z czystym sumieniem.
Uwielbiam Hamisha Macbetha.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowiadanie niestety nie było wydane w Polsce, a szkoda. Wielka szkoda! Może dlatego zostało pominięte, bo za bardzo odbiegało od polskich tradycji i realiów. Otóż nie wszędzie z taką samą radością obchodzi się Boże Narodzenie, a w tej książce jest napisane wprost, że to święto jest pogańskie. A przecież Wielka Brytania należy do czołówki...