Typowa powieść angielskich fanów miłośników i uczestników konnych wyścigów jako forma życia i wywalizacji w rodzinie Kellych.
Na uwagę zasługują kunsztowne rzeczoznastwo związane z hodowlą, zawodami i umiłowaniem do koni.
Typowa powieść angielskich fanów miłośników i uczestników konnych wyścigów jako forma życia i wywalizacji w rodzinie Kellych.
Na uwagę zasługują kunsztowne rzeczoznastwo związane z hodowlą, zawodami i umiłowaniem do koni.
Całkiem lekko czytało się tę powieść, jednak nie zachwyciła mnie ona niczym szczególnym.
Za większością bohaterów nie przepadałam, najbardziej irytowała mnie Helena, matka Lottie i od samego początku nie podobał mi się Nat... Cały czas zastanawiałam się, jak to możliwe, że Bramble jest aż tak ślepa?! Czy zauroczone kobiety naprawdę bywają tak zaślepione, iż nie widzą najmniejszych oznak czyjegoś podłego charakteru?
Tylko momentami fabuła interesowała mnie na tyle, by z chęcią powrócić do przerwanego fragmentu. Na ogół się nudziłam i irytowałam, choć muszę przyznać, że Autorka dość ciekawie pisała o koniach, zawodach, etc. Jako osoba nie mająca do czynienia z tym tematem, dałam mu się wciągnąć.
Całkiem lekko czytało się tę powieść, jednak nie zachwyciła mnie ona niczym szczególnym.
Za większością bohaterów nie przepadałam, najbardziej irytowała mnie Helena, matka Lottie i od samego początku nie podobał mi się Nat... Cały czas zastanawiałam się, jak to możliwe, że Bramble jest aż tak ślepa?! Czy zauroczone kobiety naprawdę bywają tak zaślepione, iż nie widzą...
Piękna historia. Minęło 8 lat od kiedy ją przeczytałam i do dziś pamiętam bohaterów i ich losy. Opowieść rozgrywa się na tle hodowli i wyścigów konnych. Jak to w życiu bywa skłócone siostry, majątek, urazy z przeszłości i konflikty. Polecam. Miałam dużo przyjemności z czytania.
Piękna historia. Minęło 8 lat od kiedy ją przeczytałam i do dziś pamiętam bohaterów i ich losy. Opowieść rozgrywa się na tle hodowli i wyścigów konnych. Jak to w życiu bywa skłócone siostry, majątek, urazy z przeszłości i konflikty. Polecam. Miałam dużo przyjemności z czytania.
Ciekawa, rodzinna obyczajówka z końmi w tle (albo wręcz na drugim planie) - ich miłośnicy będą z pewnością zadowoleni.
Historia trzech sióstr, które spotykają się po śmierci ojca. Każda z nich zmaga się z wspomnieniami z przeszłości, musi stawić czoła aktualnym problemom i zastanowić się nad przyszłością - własną, wspólną oraz rodzinnej posiadłości.
Sporo wątków, dla niektórych zapewne niepotrzebnych, ale całość trafiła w mój gust. Zakończenie "bajkowate", ale po drodze tyle razy byłam bliska łez, że jakoś mnie to nie zraziło. Na przełom lata i jesieni - akutat.
Ciekawa, rodzinna obyczajówka z końmi w tle (albo wręcz na drugim planie) - ich miłośnicy będą z pewnością zadowoleni.
Historia trzech sióstr, które spotykają się po śmierci ojca. Każda z nich zmaga się z wspomnieniami z przeszłości, musi stawić czoła aktualnym problemom i zastanowić się nad przyszłością - własną, wspólną oraz rodzinnej posiadłości.
Sporo wątków, dla...
Książka idealna na kilka wolnych chwil, ponieważ liczy 802 strony (plus 2,5 strony podziękowań).
Czyta się dobrze i szybko.
Niewątpliwym atutem powieści jest dobre przygotowanie autorki do tematu hodowli koni i wyścigów, które są tłem dla głównych bohaterów.
W treści każdy znajdzie coś dla siebie.
Wątek gniazda rodzinnego, konfliktu w rodzinie, walki o pieniądze, różnych postaci miłości, to tylko kilka przykładów tego, co Nina Bell funduje czytelnikowi.
Książka idealna na kilka wolnych chwil, ponieważ liczy 802 strony (plus 2,5 strony podziękowań).
Czyta się dobrze i szybko.
Niewątpliwym atutem powieści jest dobre przygotowanie autorki do tematu hodowli koni i wyścigów, które są tłem dla głównych bohaterów.
W treści każdy znajdzie coś dla siebie.
Wątek gniazda rodzinnego, konfliktu w rodzinie, walki o pieniądze, różnych...
Nie wiem dlaczego, ale bardzo chciałem przeczytać tę książkę. Może to ta okładka, lekko tajemnicza? A może opis sugerujący jakąś zawiłą intrygę rodzinną? A może chęć przeczytania czegoś innego niż na codzień...W każdym razie długo nie mogłem tej książki namierzyć. Ale gdy już mi się to udało, niestety muszę stwierdzić, że nie była to lektura szczególnie porywająca. Książka nie jest zła, ot obyczajówka o losach pewnej rodziny, a szczególnie trzech sióstr. Na niekorzyść działa bardzo poszarpana narracja - każdy z bohaterów jest narratorem w pewnym fragmencie. Raz jest to jedna z sióstr, raz jej córka, raz ktoś inny i raz znowu ktoś - jest to bardzo męczące. Jednocześnie akcja także jest poszarpana gdyż żeby dowiedzieć się co się wydarzyło bohaterowi x musimy przebrnąć przez narrację iluś kolejnych .W ten dosyć rozwleczony sposób poznajemy losy bohaterów i ich emocje, ale miejscami jest to dosyć irytujące, gdy któraś z bohaterek po raz enty rozczula się sama nad sobą w znanej nam już kwestii. Z drugiej strony gdyby popatrzeć na bohaterki od strony psychologicznej to niewątpliwie można wiele o nich powiedzieć, opisy stanów są przesadnie szczegółowe;)Jednak mnie studium psychologii nie interesuje i tą część uważam za nie potrzebne przeciąganie powieści.
Ciekawym dla mnie zagadnieniem w powieści były wątki prowadzenia szkoły jeździeckiej i brania udziału w wyścigach i zawodach - tematyka zupełnie mi nieznana i jak dla mnie ciekawie przedstawiona, dlatego zaliczam to na plus. Również sam pomysł na przedstawioną historię rodziny oceniam pozytywnie
Gdyby narracja była prowadzona bardziej zwięźle, wątki nie były poszarpane, a rozterki bohaterek nie były tak przesadnie wyeksponowane wyszła by z tego moim zdaniem całkiem zgrabna powieść obyczajowa z tajemnicą rodzinna w tle:)
Nie wiem dlaczego, ale bardzo chciałem przeczytać tę książkę. Może to ta okładka, lekko tajemnicza? A może opis sugerujący jakąś zawiłą intrygę rodzinną? A może chęć przeczytania czegoś innego niż na codzień...W każdym razie długo nie mogłem tej książki namierzyć. Ale gdy już mi się to udało, niestety muszę stwierdzić, że nie była to lektura szczególnie porywająca. Książka...
„Dziedzictwo” to całkiem przyjemne czytadełko, gdzie w zasadzie wszystko kończy się dobrze. Na ogromny plus zapisuję klimat książki, który naprawdę mnie wciągnął. Sama treść była też ciekawa, tylko bardzo rozlazła, jakby chodziło o nabijanie dodatkowych stron. Na minus zapisuję kreację postaci, szczególnie kobiecych, przejaskrawione, przesadzone i mało realne. Żadnej, poza nastolatkami, nie dało się polubić. Ale powieść czyta się przyjemnie, można spokojnie przy niej odpocząć.
„Dziedzictwo” to całkiem przyjemne czytadełko, gdzie w zasadzie wszystko kończy się dobrze. Na ogromny plus zapisuję klimat książki, który naprawdę mnie wciągnął. Sama treść była też ciekawa, tylko bardzo rozlazła, jakby chodziło o nabijanie dodatkowych stron. Na minus zapisuję kreację postaci, szczególnie kobiecych, przejaskrawione, przesadzone i mało realne. Żadnej, poza...
Całkiem przyjemne czytadło o konfliktach w rodzinie, o wzajemnym niezrozumieniu, pretensjach i ostatecznie wyjaśnieniach i porozumieniach. O miłości, lojalności, przyjaźni, nienawiści i urazach. To wszystko w otoczeniu starego zabytkowego rancho, w otoczeniu pięknych, silnych a czasem słabych koni. Czytało się fajnie, nawet opisy były czymś co zachwycało a nie nudziło.
Całkiem przyjemne czytadło o konfliktach w rodzinie, o wzajemnym niezrozumieniu, pretensjach i ostatecznie wyjaśnieniach i porozumieniach. O miłości, lojalności, przyjaźni, nienawiści i urazach. To wszystko w otoczeniu starego zabytkowego rancho, w otoczeniu pięknych, silnych a czasem słabych koni. Czytało się fajnie, nawet opisy były czymś co zachwycało a nie nudziło.
Na początku myślałam, że nie będzie taka ciekawa. Później trudno było się od niej oderwać :)
To naprawdę piękna, niesamowicie wzruszająca i pełna życiowej mądrości opowieść.
Na początku myślałam, że nie będzie taka ciekawa. Później trudno było się od niej oderwać :)
To naprawdę piękna, niesamowicie wzruszająca i pełna życiowej mądrości opowieść.
Wspaniała, rodzinna historia trzech sióstr, których zawiłe relacje pokazane są od strony każdej z nich. Śmierć ojca i jego testament dzielący posiadłość i stadninę koni równo pomiędzy siostry powoduje, że wyzwalają się m.in. dawne tajemnice, niedomówienia, pretensje i urazy. Do tego mamy też pokazane zawody jeździeckie i związane z nimi problemy, są i inne wątki, nadające powieści tajemniczości oraz specyficznego klimatu. Czyta się naprawdę z wielką przyjemnością.
Wspaniała, rodzinna historia trzech sióstr, których zawiłe relacje pokazane są od strony każdej z nich. Śmierć ojca i jego testament dzielący posiadłość i stadninę koni równo pomiędzy siostry powoduje, że wyzwalają się m.in. dawne tajemnice, niedomówienia, pretensje i urazy. Do tego mamy też pokazane zawody jeździeckie i związane z nimi problemy, są i inne wątki, nadające...
"Dziedzictwo" Niny Bell to obszerna (ponad osiemset stron) powieść obyczajowa skłaniająca do refleksji i zastanowienia nad tym, co w życiu jest naprawdę ważne, o zwycięstwie prawdy nad pozorami.
Autorka opowiada o losach rodziny Beaumontów, którzy od pokoleń zajmują się hodowlą i szkoleniem koni i wystawiają je na wyścigach. Posiadłość Lorenden położona wśród rozległych pól i łąk nieopodal Martyr's Forstal w Anglii należy do Edwarda Beaumonta, który zamieszkuje tu razem ze swoją najmłodszą córką Bramble i wnuczką Savannah. Mieszkańców Lorenden poznajemy w smutnych okolicznościach - Edward Beaumont umiera na atak serca, a prowadzenie domu i zajmowanie się końmi spada na Bramble, która dotąd jedynie pomagała ojcu w prowadzeniu farmy.
Po odczytaniu testamentu okazuje się, że Edward przekazał posiadłość wszystkim trzem swoim córkom - najstarszej Felicity, która jest korespondentką wojenną, wiele lat temu wyprowadziła się z rodzinnego domu i nie utrzymywała kontaktów z ojcem, średniej - Helenie, która będąc aktorką mieszka z mężem i dziećmi w Londynie i stara się spełniać swoje ambicje żyjąc na wysokim poziomie oraz najmłodszej - Bramble, która trenuje konie i początkowo miała odziedziczyć całą posiadłość i kontynuować pracę ojca.
Aby wykonać ostatnią wolę zmarłego kobiety są zmuszone sprzedać Lorenden, ponieważ Bramble nie stać niestety na spłatę sióstr.
Przy okazji spraw związanych ze spadkiem dość dokładnie poznajemy wszystkie trzy bohaterki i relacje panujące między nimi. Każda z kobiet dąży do realizacji swoich własnych marzeń i planów. Jak można się domyślać wychodzi na jaw wiele ukrywanych spraw, dochodzi do kłótni i nieporozumień. Odejście Edwarda staje się pretekstem do wyjaśnienia pewnych sporów z przeszłości, które od lat odbijają swoje piętno na rodzinie Beaumontów. Codzienne życie sióstr także nie jest łatwe i wymaga stawienia czoła wielu problemom jak alkoholizm, anoreksja, gwałt, brak pieniędzy, ale znajdziemy tu również zbyt wygórowane ambicje i oczekiwania, szeroko rozwiniętą grę pozorów oraz niewłaściwie lokowane uczucia.
Sam pomysł na powieść jest naprawdę trafiony i może zainteresować. Poznanie jeździeckiego światka od kulis, opisy zawodów i przygotowań oraz konie, którym autorka poświęciła wiele miejsca są naprawdę intrygujące i ciekawe. Stosunki panujące miedzy siostrami i nieporozumienia spowodowane zapisami testamentu oddane zostały w bardzo wiarygodny sposób. Takie rzeczy naprawdę się zdarzają...
Ale są też minusy, które bardzo utrudniały mi czytanie. Akcja powieści toczy się bardzo wolno, wręcz ślamazarnie i poważnie zastanawiałam się nad przerwaniem lektury. Tak naprawdę dopiero na ostatnich 250 stronach zaczyna coś się dziać, co przy całej objętości książki wypada dość mizernie. Na pewno nie jest to powieść, którą się pochłania, niemniej jeśli macie trochę wolnego czasu, to warto się z nią zmierzyć. Zakończenie wynagrodzi rozwlekły i nużący początek.
"Dziedzictwo" Niny Bell to obszerna (ponad osiemset stron) powieść obyczajowa skłaniająca do refleksji i zastanowienia nad tym, co w życiu jest naprawdę ważne, o zwycięstwie prawdy nad pozorami.
Autorka opowiada o losach rodziny Beaumontów, którzy od pokoleń zajmują się hodowlą i szkoleniem koni i wystawiają je na wyścigach. Posiadłość Lorenden położona wśród rozległych...
Opowieść o trzech siostrach, które mimo więzów krwi bardzo się od siebie oddaliły. Felicyty najstarsza z sióstr, która najbardziej oddaliła się od rodziny, z uwagi na przykre wydarzenia w jej życiu nie może znaleźć swego miejsca w życiu, do czego przyczynia się jej awanturniczy tryb życia. Średnia siostra Helena skupiona na sobie i swojej karierze aktorka oraz najmłodsza Bramble, której kontynuuje rodzinną tradycję i prowadzi rodzinną stajnię wraz z ojcem. Wszystko zmienia nagła śmierć ojca, a siostry będą musiały podjąć decyzję nie tylko w sprawie spadku po ojcu, a także swojej przyszłości.
Książka ciepła i mądra nie tylko o życiu sióstr, ale również o koniach trenowanych do udziału w wszechstronnym konkursie konia wierzchowego, o jeźdźcach i całej otoczce związanej z tym sportem. Polecam nie tylko miłośnikom sportów konnych.
Opowieść o trzech siostrach, które mimo więzów krwi bardzo się od siebie oddaliły. Felicyty najstarsza z sióstr, która najbardziej oddaliła się od rodziny, z uwagi na przykre wydarzenia w jej życiu nie może znaleźć swego miejsca w życiu, do czego przyczynia się jej awanturniczy tryb życia. Średnia siostra Helena skupiona na sobie i swojej karierze aktorka oraz najmłodsza...
Książka chyba zbyt lekko zakwalifikowana do tzw literatury kobiecej (co znaczyć ma - gorszej, naiwnej, romansowej itd w odróżnieniu od męskiej, pełnej nabrzmiałych i istotnych problemów, potraktowanych z przenikliwością i szorstką mądrością - ach, jak dobrze się żyje wciąż męskiemu szowinizmowi!). Bohaterkami są trzy siostry, które po śmierci ojca muszą podzielić się domem, stajnią i paroma końmi. To jest pretekst, by pokazać trochę konserwatywną Anglię, koniarskie snobistyczne towarzystwo, a przede wszystkim problemy, które mogą poróżnić rodzinę i to, co może ją połączyć. A to istotne, choć gwoli sprawiedliwości należy przyznać, ze autorka pewnych potknięć się nie ustrzegła, na przykład - demaskując w sposób niezręczny partnera głównej bohaterki, który trochę nagle i bez ostrzeżenia okazał się czarnym charakterem.
Książka chyba zbyt lekko zakwalifikowana do tzw literatury kobiecej (co znaczyć ma - gorszej, naiwnej, romansowej itd w odróżnieniu od męskiej, pełnej nabrzmiałych i istotnych problemów, potraktowanych z przenikliwością i szorstką mądrością - ach, jak dobrze się żyje wciąż męskiemu szowinizmowi!). Bohaterkami są trzy siostry, które po śmierci ojca muszą podzielić się domem,...
Posiadłość Lorenden w hrabstwie Kent wraz z przylegającymi do starego domostwa zabudowaniami, stajniami, pastwiskami a przede wszystkim konie szkolone do wyścigów i mistrzostw to spadek i pokoleniowa tradycja rodziny Beaumont, zajmująca się jeździectwem konnym od czasów wiktoriańskich.
Współcześnie podupadająca posiadłość, borykająca się z problemami finansowymi , wymagająca przebudowy i modernizacji zamieszkana i prowadzona jest przez despotycznego Edwarda oraz jego córkę Bramble i siostrzenicę Savannah oraz stajenną Donnę.
Nagła śmierć nestora rodu sprawia, że przyszłość posiadłości oraz szkoły przygotowującej do zawodów jeździeckich jest zagrożona. Zgodnie z wolą ojca w testamencie spadek podzielony jest sprawiedliwie pomiędzy trzy siostry: Bramble – pragnącą kontynuować pracę ojca, Helenę , londyńską aktorkę koncentrującą się wyłącznie na swojej karierze i Felicity pracującą jako reporterka relacjonująca zdarzenia ze stref objętych szczególnie niebezpiecznymi działaniami wojennymi.
Powieść wyjątkowa , szczególnie konie są równo planowymi bohaterami powieści, ich przeżycia, charaktery, odczucia , myślenie i zrozumienie, szczególny instynkt i wrażliwość. Historia konia Bena, który zrozumiał, że jego pan po raz ostatni opuszcza dom i w nietypowy sposób oddał mu hołd a potem nie wyobrażając sobie życia bez niego popadł w głęboką depresję. Los Merlina, którego Felicity dwukrotnie uratowała od śmierci i okrucieństwa porusza i zapada w pamięć czytelnika.
Piękna , mądra i poruszająca książka o ludziach ogarniętych pasją i miłością do koni, pokonywaniu przeszkód nie tylko w jeździectwie, ale również tych życiowych. Różne dążenia i postawy życiowe trzech sióstr i ich dzieci , opis ich stylu życia porusza ważne problemy i zagrożenia jak zaciągane zbyt wysokie kredyty , życie ponad stan aby jedynie zaistnieć, anoreksja wśród młodych dziewczyn, stawianie zbyt wysokich wymagań wobec dzieci.
Bardzo ciekawa powieść współczesno – obyczajowa o podzielonej rodzinie.
Posiadłość Lorenden w hrabstwie Kent wraz z przylegającymi do starego domostwa zabudowaniami, stajniami, pastwiskami a przede wszystkim konie szkolone do wyścigów i mistrzostw to spadek i pokoleniowa tradycja rodziny Beaumont, zajmująca się jeździectwem konnym od czasów wiktoriańskich.
Współcześnie podupadająca posiadłość, borykająca się z problemami finansowymi ,...
Nazwisko Niny Bell było mi dotąd obce, nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Do przeczytania „Dziedzictwa” jej autorstwa skłoniły mnie pozytywne opinie na jej temat i okładka. Kobieta siedząca samotnie na brzegu jeziora, zamyślona i patrząca przed siebie skojarzyła mi się z jakąś tajemnicą i skrywanymi sekretami. A to tematy, po które sięgam najczęściej i lubię najbardziej.
Poznajemy trzy siostry. Najstarsza Felicity jest korespondentką wojenną, niespokojnym duchem. W młodości zrywa kontakty z ojcem i wyjeżdża z kraju. Średnia Helena, jest skupioną wyłącznie na sobie aktorką, prowadzi perfekcyjne życie, ale tylko na pokaz. Najmłodsza z sióstr, Bramble jest właścicielką stajni, którą prowadzi wspólnie z ojcem. Kocha zwierzęta i jako jedyna pozostała w domu rodzinnym. Po nagłej śmierci ojca kobiety odczytują testament i okazuje się, że zapisał posiadłość wszystkim trzem. Muszą sprawiedliwie podzielić się domem, stajniami i pieniędzmi. I tu zaczynają się schody. Czy siostry dojdą do porozumienia?
Autorka opisuje życie i problemy sióstr oraz najbliższych im osób, robi to szczegółowo i bardzo precyzyjnie. Każdej poświęca swój czas i miejsce, poszczególne rozdziały są bowiem opisane z punktu widzenia innej kobiety. Okazuje się, że borykają się niełatwymi problemami, do których należy anoreksja, alkoholizm, gwałt, problemy finansowe i perypetie miłosne. Wychodzą na jaw tajemnice rodzinne, pojawiają się intrygi i romanse. Wszystko to przeplata się ze sobą, tworząc jedną spójną całość.
Istotnym elementem powieści są konie. Ich miłośnicy znajdą tu szczegółowe opisy prowadzenia stajni – od zajmowania się zwierzętami, dbania o nie, do zaciekłych rywalizacji w konkursach jeździeckich. Nie interesuję się tymi zwierzętami, ale dzięki wnikliwości autorki miałam okazję poszerzyć swoją wiedzę na ich temat.
To wielowątkowa i intrygująca, a zarazem mądra i poruszająca opowieść o podzielonej rodzinie, tym co ją łączy i dzieli. O zwykłych ludziach – z pasją, niezaspokojonymi ambicjami i potrzebą akceptacji. O miłości do bliskich.
Książka jest bardzo obszerna, bo liczy ponad osiemset, ale wcale się tego nie odczuwa. I to jest właśnie mistrzostwo – napisać opasłe tomisko w taki sposób, by nie znużyć czytelnika i zaczarować go treścią do tego stopnia, by nie czuł znużenia, lecz niedosyt i żal, że to już koniec. Dokładnie tak było w moim przypadku. To moje pierwsze spotkanie z panią Bell, z pewnością nie ostatnie. Polecam i z niecierpliwością czekam na jej kolejne powieści.
Nazwisko Niny Bell było mi dotąd obce, nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Do przeczytania „Dziedzictwa” jej autorstwa skłoniły mnie pozytywne opinie na jej temat i okładka. Kobieta siedząca samotnie na brzegu jeziora, zamyślona i patrząca przed siebie skojarzyła mi się z jakąś tajemnicą i skrywanymi sekretami. A to tematy, po które sięgam najczęściej i lubię...
Felicity, Helena i Bramble. Reporterka, aktorka i właścicielka stajni. Podobno te trzy siostry już nic nie łączy. Najstarsza podróżuje po świecie jako korespondentka wojenna; kontakty z rodzinnym domem zerwała jako młoda dziewczyna w wyniku dramatycznego wydarzenia. Średnia z sióstr, aktorka, robi wszystko by być podziwianą i uwielbianą, próbuje prowadzić perfekcyjne życie na pokaz wśród londyńskiej śmietanki towarzyskiej. Najmłodsza jako jedyna pozostała w Lorenden, rodzinnej stajni i prowadziła z ojcem biznes.
Stajnia pewnie dalej leżałaby wyłącznie w kręgu zainteresowań Bramble i jej córki Savannah, gdyby nie nagła śmierć nestora rodu Edwarda Beaumonta. Po odczytaniu testamentu okazuje się, że Edward podzielił Lorenden pomiędzy trzy siostry.
Skoro spadek, to pieniądze. Skoro pieniądze to... Chyba każdy wie jak to się dalej potoczy.
W ,,Dziedzictwie” Niny Bell, wątek spadku jest jedynie pretekstem do opowiedzenia historii trzech sióstr, ich rodzin i przyjaciół. Poznajemy wiele osób, każda z nich ma do opowiedzenia własną historię, która splata się z przeżyciami innych. Na, bagatela, ośmiuset stronach, czytelnik ma do czynienia z anoreksją, alkoholizmem, gwałtem, komornikiem, śmiercią, przemocą... Długo by wyliczać. Całe szczęście, że autorka umiejętnie dawkuje te dramatyczne przeżycia, wplatając je w fabułę. Dzięki temu nie ma się wrażenia, że książka jest mroczna i że po kilku stronach trzeba ją odłożyć, by psychicznie odpocząć.
Powieść naprawdę wciąga, mimo swojej objętości nie nudzi, pojawia się wiele momentów, które trzymają w napięciu i zmuszają wręcz do połykania stron, by czegoś się dowiedzieć. Wątki są ciekawie zbudowane, każdy z życiorysów jest inny i bogaty w szczegóły. Smaczkiem dla fanów jeździectwa będzie wątek z konkursami jeździeckimi, szczegółowe opisy prowadzenia stajni, zajmowaniem się końmi i opisy rywalizacji. W końcu zawody jeździeckie jak i stajnia Lorenden to główna oś powieści.
Spora część ,,Dziedzictwa” to ilustracja powiedzenia, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu. Mam tutaj na myśli nie tylko kontakty pomiędzy siostrami, ale także między poszczególnymi członkami ich rodzin. Autorka demaskuje intencje skrywające się pod słodką przykrywką i fałszywą troskliwością. Pokazuje, że dla niektórych pieniądze potrafią być sensem życia. Strasznym sensem życia, prowadzącym tylko do zguby. Również ambicja może zmienić się w groźną chorobę, wyniszczającą ciało i psychikę. Przyjmuje różne odmiany, a jej ofiarami pada kilku bohaterów – to przestroga przed tym, by nie wypełniać na ślepo oczekiwań innych, by zatrzymać się, odetchnąć i pomyśleć, na ile plany i marzenia rzeczywiście są własne, a na ile wpojone przez innych. Czy rzeczywiście jest się w stanie spełnić oczekiwania pewnych osób. Zanim będzie za późno na jakiekolwiek refleksje.
Przez karty powieści przewija się wiele postaci: oprócz sióstr poznajemy też utalentowanego jeźdźca Jezzara Morgana, córkę Bramble – Savannah, kowala imieniem Nat, przyjaciółkę zmarłego Edwarda – Pauline i jej męża Alana, przyjaciółkę Savannah – Lottie oraz jej matkę, Cecily, właściciela konkurencyjnej stajni, Toby’ego Fitzroya, męża Heleny – Olliego wraz z synem Eddiem, a to i tak nie są wszyscy. Jak widać, Nina Bell sporo ryzykowała, powołując do życia tylu bohaterów. Jednak trzeba przyznać, że udało jej się uniknąć płytkości i każdemu nadać indywidualny rys, choć postacie drugoplanowe mogą wydawać się nieco niedopracowane. Za to ilość powiązań między bohaterami wydaje się być doprawdy imponująca.
Niestety, powieść nie jest bez wad. Mimo swojej indywidualności i ciekawej przeszłości, niektóre postacie są strasznie antypatyczne i nawet późniejsze wydarzenia nie zacierają tego wrażenia. Metamorfozy są mało wiarygodne, trudno uwierzyć, że przez kilkanaście ostatnich stron wszyscy pozbywają się na pstryknięcie palców całego bagażu podłości i chciwości. Takie natężenie jędzowatości mogłoby być czymś zrównoważone, bo inaczej, jak już wspomniałam, trudno uwierzyć w zmianę charakteru – wpadanie ze skrajności w skrajność raczej nie jest na porządku dziennym. Wątpliwe, by alkoholik potrafił zerwać z nałogiem z dnia na dzień.
Mimo, że, jak już wcześniej wspomniałam, pisarka całkiem nieźle poradziła sobie z umiejscowieniem w akcji tak zwanych ,,trudnych tematów”, to jednak ich natężenie jak na jedną rodzinę jest dość nieprawdopodobne. Czy nad Beaumontami i ich krewnymi wisi jakieś fatum?
Jeśli już przy konstrukcji bohaterów jesteśmy, to nie wiem co podkusiło autorkę, by z dorosłej, doświadczonej kobiety z nastoletnią córką robić tak okropnie naiwne dziewczę. Jej związek z pewnym kowalem to jedna z takich nieprawdopodobnych ,,wpadek”. Trzeba być naprawdę naiwnym i ślepym, by nie widzieć tylu ostrzeżeń i zachowania, które aż wrzeszczy ,,uciekaj!”. Zresztą, na dobrą sprawę, naiwnością nie grzeszy tylko najstarsza z sióstr. Drugim mało realnym wydarzeniem, jest przyjęcie pewnych oświadczyn. Co z tego, że prawie się nie znają? Że sobie raz szczerze porozmawiali? Wystarczy powiedzieć, że się kocha i samo wszystko się jakoś ułoży. Jakoś się wierzyć nie chce, że tak postępują dorosłe osoby. Autorkę chyba poniosła wyobraźnia.
,,Dziedzictwo” to wciągająca, wielowątkowa powieść. Choć może irytować zachowanie niektórych bohaterów, rekompensuje to mnogość wątków, zgrabnie budujących rodzinną sagę. Polecić ją można miłośnikom powieści obyczajowych z odrobiną psychologicznego zacięcia.
Zresztą, warto na własnej skórze odwiedzić Lorenden. Tylko uważajcie, bo w okolicach stajni oprócz koni można także natknąć się na kilka żmij. Wyjątkowo jadowite z nich osobniki.
Felicity, Helena i Bramble. Reporterka, aktorka i właścicielka stajni. Podobno te trzy siostry już nic nie łączy. Najstarsza podróżuje po świecie jako korespondentka wojenna; kontakty z rodzinnym domem zerwała jako młoda dziewczyna w wyniku dramatycznego wydarzenia. Średnia z sióstr, aktorka, robi wszystko by być podziwianą i uwielbianą, próbuje prowadzić perfekcyjne życie...
Typowa powieść angielskich fanów miłośników i uczestników konnych wyścigów jako forma życia i wywalizacji w rodzinie Kellych.
Na uwagę zasługują kunsztowne rzeczoznastwo związane z hodowlą, zawodami i umiłowaniem do koni.
Typowa powieść angielskich fanów miłośników i uczestników konnych wyścigów jako forma życia i wywalizacji w rodzinie Kellych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa uwagę zasługują kunsztowne rzeczoznastwo związane z hodowlą, zawodami i umiłowaniem do koni.
Całkiem lekko czytało się tę powieść, jednak nie zachwyciła mnie ona niczym szczególnym.
Za większością bohaterów nie przepadałam, najbardziej irytowała mnie Helena, matka Lottie i od samego początku nie podobał mi się Nat... Cały czas zastanawiałam się, jak to możliwe, że Bramble jest aż tak ślepa?! Czy zauroczone kobiety naprawdę bywają tak zaślepione, iż nie widzą najmniejszych oznak czyjegoś podłego charakteru?
Tylko momentami fabuła interesowała mnie na tyle, by z chęcią powrócić do przerwanego fragmentu. Na ogół się nudziłam i irytowałam, choć muszę przyznać, że Autorka dość ciekawie pisała o koniach, zawodach, etc. Jako osoba nie mająca do czynienia z tym tematem, dałam mu się wciągnąć.
Całkiem lekko czytało się tę powieść, jednak nie zachwyciła mnie ona niczym szczególnym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa większością bohaterów nie przepadałam, najbardziej irytowała mnie Helena, matka Lottie i od samego początku nie podobał mi się Nat... Cały czas zastanawiałam się, jak to możliwe, że Bramble jest aż tak ślepa?! Czy zauroczone kobiety naprawdę bywają tak zaślepione, iż nie widzą...
Piękna historia. Minęło 8 lat od kiedy ją przeczytałam i do dziś pamiętam bohaterów i ich losy. Opowieść rozgrywa się na tle hodowli i wyścigów konnych. Jak to w życiu bywa skłócone siostry, majątek, urazy z przeszłości i konflikty. Polecam. Miałam dużo przyjemności z czytania.
Piękna historia. Minęło 8 lat od kiedy ją przeczytałam i do dziś pamiętam bohaterów i ich losy. Opowieść rozgrywa się na tle hodowli i wyścigów konnych. Jak to w życiu bywa skłócone siostry, majątek, urazy z przeszłości i konflikty. Polecam. Miałam dużo przyjemności z czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, rodzinna obyczajówka z końmi w tle (albo wręcz na drugim planie) - ich miłośnicy będą z pewnością zadowoleni.
Historia trzech sióstr, które spotykają się po śmierci ojca. Każda z nich zmaga się z wspomnieniami z przeszłości, musi stawić czoła aktualnym problemom i zastanowić się nad przyszłością - własną, wspólną oraz rodzinnej posiadłości.
Sporo wątków, dla niektórych zapewne niepotrzebnych, ale całość trafiła w mój gust. Zakończenie "bajkowate", ale po drodze tyle razy byłam bliska łez, że jakoś mnie to nie zraziło. Na przełom lata i jesieni - akutat.
Ciekawa, rodzinna obyczajówka z końmi w tle (albo wręcz na drugim planie) - ich miłośnicy będą z pewnością zadowoleni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria trzech sióstr, które spotykają się po śmierci ojca. Każda z nich zmaga się z wspomnieniami z przeszłości, musi stawić czoła aktualnym problemom i zastanowić się nad przyszłością - własną, wspólną oraz rodzinnej posiadłości.
Sporo wątków, dla...
Książka idealna na kilka wolnych chwil, ponieważ liczy 802 strony (plus 2,5 strony podziękowań).
Czyta się dobrze i szybko.
Niewątpliwym atutem powieści jest dobre przygotowanie autorki do tematu hodowli koni i wyścigów, które są tłem dla głównych bohaterów.
W treści każdy znajdzie coś dla siebie.
Wątek gniazda rodzinnego, konfliktu w rodzinie, walki o pieniądze, różnych postaci miłości, to tylko kilka przykładów tego, co Nina Bell funduje czytelnikowi.
Książka idealna na kilka wolnych chwil, ponieważ liczy 802 strony (plus 2,5 strony podziękowań).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się dobrze i szybko.
Niewątpliwym atutem powieści jest dobre przygotowanie autorki do tematu hodowli koni i wyścigów, które są tłem dla głównych bohaterów.
W treści każdy znajdzie coś dla siebie.
Wątek gniazda rodzinnego, konfliktu w rodzinie, walki o pieniądze, różnych...
Nie wiem dlaczego, ale bardzo chciałem przeczytać tę książkę. Może to ta okładka, lekko tajemnicza? A może opis sugerujący jakąś zawiłą intrygę rodzinną? A może chęć przeczytania czegoś innego niż na codzień...W każdym razie długo nie mogłem tej książki namierzyć. Ale gdy już mi się to udało, niestety muszę stwierdzić, że nie była to lektura szczególnie porywająca. Książka nie jest zła, ot obyczajówka o losach pewnej rodziny, a szczególnie trzech sióstr. Na niekorzyść działa bardzo poszarpana narracja - każdy z bohaterów jest narratorem w pewnym fragmencie. Raz jest to jedna z sióstr, raz jej córka, raz ktoś inny i raz znowu ktoś - jest to bardzo męczące. Jednocześnie akcja także jest poszarpana gdyż żeby dowiedzieć się co się wydarzyło bohaterowi x musimy przebrnąć przez narrację iluś kolejnych .W ten dosyć rozwleczony sposób poznajemy losy bohaterów i ich emocje, ale miejscami jest to dosyć irytujące, gdy któraś z bohaterek po raz enty rozczula się sama nad sobą w znanej nam już kwestii. Z drugiej strony gdyby popatrzeć na bohaterki od strony psychologicznej to niewątpliwie można wiele o nich powiedzieć, opisy stanów są przesadnie szczegółowe;)Jednak mnie studium psychologii nie interesuje i tą część uważam za nie potrzebne przeciąganie powieści.
Ciekawym dla mnie zagadnieniem w powieści były wątki prowadzenia szkoły jeździeckiej i brania udziału w wyścigach i zawodach - tematyka zupełnie mi nieznana i jak dla mnie ciekawie przedstawiona, dlatego zaliczam to na plus. Również sam pomysł na przedstawioną historię rodziny oceniam pozytywnie
Gdyby narracja była prowadzona bardziej zwięźle, wątki nie były poszarpane, a rozterki bohaterek nie były tak przesadnie wyeksponowane wyszła by z tego moim zdaniem całkiem zgrabna powieść obyczajowa z tajemnicą rodzinna w tle:)
Nie wiem dlaczego, ale bardzo chciałem przeczytać tę książkę. Może to ta okładka, lekko tajemnicza? A może opis sugerujący jakąś zawiłą intrygę rodzinną? A może chęć przeczytania czegoś innego niż na codzień...W każdym razie długo nie mogłem tej książki namierzyć. Ale gdy już mi się to udało, niestety muszę stwierdzić, że nie była to lektura szczególnie porywająca. Książka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mnie ta powieść wciągnęła. Opowiada o losach sióstr i jak to bywa w rodzinie, ich wzajemnych pretensjach i żalach
Bardzo mnie ta powieść wciągnęła. Opowiada o losach sióstr i jak to bywa w rodzinie, ich wzajemnych pretensjach i żalach
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dziedzictwo” to całkiem przyjemne czytadełko, gdzie w zasadzie wszystko kończy się dobrze. Na ogromny plus zapisuję klimat książki, który naprawdę mnie wciągnął. Sama treść była też ciekawa, tylko bardzo rozlazła, jakby chodziło o nabijanie dodatkowych stron. Na minus zapisuję kreację postaci, szczególnie kobiecych, przejaskrawione, przesadzone i mało realne. Żadnej, poza nastolatkami, nie dało się polubić. Ale powieść czyta się przyjemnie, można spokojnie przy niej odpocząć.
„Dziedzictwo” to całkiem przyjemne czytadełko, gdzie w zasadzie wszystko kończy się dobrze. Na ogromny plus zapisuję klimat książki, który naprawdę mnie wciągnął. Sama treść była też ciekawa, tylko bardzo rozlazła, jakby chodziło o nabijanie dodatkowych stron. Na minus zapisuję kreację postaci, szczególnie kobiecych, przejaskrawione, przesadzone i mało realne. Żadnej, poza...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy skłócone siostry,wielki majątek i zadawnione konflikty i tajemnice.Polecam!!
Trzy skłócone siostry,wielki majątek i zadawnione konflikty i tajemnice.Polecam!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przyjemne czytadło o konfliktach w rodzinie, o wzajemnym niezrozumieniu, pretensjach i ostatecznie wyjaśnieniach i porozumieniach. O miłości, lojalności, przyjaźni, nienawiści i urazach. To wszystko w otoczeniu starego zabytkowego rancho, w otoczeniu pięknych, silnych a czasem słabych koni. Czytało się fajnie, nawet opisy były czymś co zachwycało a nie nudziło.
Całkiem przyjemne czytadło o konfliktach w rodzinie, o wzajemnym niezrozumieniu, pretensjach i ostatecznie wyjaśnieniach i porozumieniach. O miłości, lojalności, przyjaźni, nienawiści i urazach. To wszystko w otoczeniu starego zabytkowego rancho, w otoczeniu pięknych, silnych a czasem słabych koni. Czytało się fajnie, nawet opisy były czymś co zachwycało a nie nudziło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna śmierć, wiele zmian. Trzy siostry, trzy historie, każda ze swoimi problemami z przeszłości, ale też obecnymi.
Jedna śmierć, wiele zmian. Trzy siostry, trzy historie, każda ze swoimi problemami z przeszłości, ale też obecnymi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku myślałam, że nie będzie taka ciekawa. Później trudno było się od niej oderwać :)
To naprawdę piękna, niesamowicie wzruszająca i pełna życiowej mądrości opowieść.
Na początku myślałam, że nie będzie taka ciekawa. Później trudno było się od niej oderwać :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo naprawdę piękna, niesamowicie wzruszająca i pełna życiowej mądrości opowieść.
Książkę bardzo dobrze i szybciutko się czyta, polecam wszystkim, można się doskonale zrelaksować:)
Książkę bardzo dobrze i szybciutko się czyta, polecam wszystkim, można się doskonale zrelaksować:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo śmierci najbliższej osoba, całe Twoje rodzeństwo staje się Twoimi wrogami i myśli tylko o Sobie...
Po śmierci najbliższej osoba, całe Twoje rodzeństwo staje się Twoimi wrogami i myśli tylko o Sobie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała, rodzinna historia trzech sióstr, których zawiłe relacje pokazane są od strony każdej z nich. Śmierć ojca i jego testament dzielący posiadłość i stadninę koni równo pomiędzy siostry powoduje, że wyzwalają się m.in. dawne tajemnice, niedomówienia, pretensje i urazy. Do tego mamy też pokazane zawody jeździeckie i związane z nimi problemy, są i inne wątki, nadające powieści tajemniczości oraz specyficznego klimatu. Czyta się naprawdę z wielką przyjemnością.
Wspaniała, rodzinna historia trzech sióstr, których zawiłe relacje pokazane są od strony każdej z nich. Śmierć ojca i jego testament dzielący posiadłość i stadninę koni równo pomiędzy siostry powoduje, że wyzwalają się m.in. dawne tajemnice, niedomówienia, pretensje i urazy. Do tego mamy też pokazane zawody jeździeckie i związane z nimi problemy, są i inne wątki, nadające...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dziedzictwo" Niny Bell to obszerna (ponad osiemset stron) powieść obyczajowa skłaniająca do refleksji i zastanowienia nad tym, co w życiu jest naprawdę ważne, o zwycięstwie prawdy nad pozorami.
Autorka opowiada o losach rodziny Beaumontów, którzy od pokoleń zajmują się hodowlą i szkoleniem koni i wystawiają je na wyścigach. Posiadłość Lorenden położona wśród rozległych pól i łąk nieopodal Martyr's Forstal w Anglii należy do Edwarda Beaumonta, który zamieszkuje tu razem ze swoją najmłodszą córką Bramble i wnuczką Savannah. Mieszkańców Lorenden poznajemy w smutnych okolicznościach - Edward Beaumont umiera na atak serca, a prowadzenie domu i zajmowanie się końmi spada na Bramble, która dotąd jedynie pomagała ojcu w prowadzeniu farmy.
Po odczytaniu testamentu okazuje się, że Edward przekazał posiadłość wszystkim trzem swoim córkom - najstarszej Felicity, która jest korespondentką wojenną, wiele lat temu wyprowadziła się z rodzinnego domu i nie utrzymywała kontaktów z ojcem, średniej - Helenie, która będąc aktorką mieszka z mężem i dziećmi w Londynie i stara się spełniać swoje ambicje żyjąc na wysokim poziomie oraz najmłodszej - Bramble, która trenuje konie i początkowo miała odziedziczyć całą posiadłość i kontynuować pracę ojca.
Aby wykonać ostatnią wolę zmarłego kobiety są zmuszone sprzedać Lorenden, ponieważ Bramble nie stać niestety na spłatę sióstr.
Przy okazji spraw związanych ze spadkiem dość dokładnie poznajemy wszystkie trzy bohaterki i relacje panujące między nimi. Każda z kobiet dąży do realizacji swoich własnych marzeń i planów. Jak można się domyślać wychodzi na jaw wiele ukrywanych spraw, dochodzi do kłótni i nieporozumień. Odejście Edwarda staje się pretekstem do wyjaśnienia pewnych sporów z przeszłości, które od lat odbijają swoje piętno na rodzinie Beaumontów. Codzienne życie sióstr także nie jest łatwe i wymaga stawienia czoła wielu problemom jak alkoholizm, anoreksja, gwałt, brak pieniędzy, ale znajdziemy tu również zbyt wygórowane ambicje i oczekiwania, szeroko rozwiniętą grę pozorów oraz niewłaściwie lokowane uczucia.
Sam pomysł na powieść jest naprawdę trafiony i może zainteresować. Poznanie jeździeckiego światka od kulis, opisy zawodów i przygotowań oraz konie, którym autorka poświęciła wiele miejsca są naprawdę intrygujące i ciekawe. Stosunki panujące miedzy siostrami i nieporozumienia spowodowane zapisami testamentu oddane zostały w bardzo wiarygodny sposób. Takie rzeczy naprawdę się zdarzają...
Ale są też minusy, które bardzo utrudniały mi czytanie. Akcja powieści toczy się bardzo wolno, wręcz ślamazarnie i poważnie zastanawiałam się nad przerwaniem lektury. Tak naprawdę dopiero na ostatnich 250 stronach zaczyna coś się dziać, co przy całej objętości książki wypada dość mizernie. Na pewno nie jest to powieść, którą się pochłania, niemniej jeśli macie trochę wolnego czasu, to warto się z nią zmierzyć. Zakończenie wynagrodzi rozwlekły i nużący początek.
"Dziedzictwo" Niny Bell to obszerna (ponad osiemset stron) powieść obyczajowa skłaniająca do refleksji i zastanowienia nad tym, co w życiu jest naprawdę ważne, o zwycięstwie prawdy nad pozorami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka opowiada o losach rodziny Beaumontów, którzy od pokoleń zajmują się hodowlą i szkoleniem koni i wystawiają je na wyścigach. Posiadłość Lorenden położona wśród rozległych...
Opowieść o trzech siostrach, które mimo więzów krwi bardzo się od siebie oddaliły. Felicyty najstarsza z sióstr, która najbardziej oddaliła się od rodziny, z uwagi na przykre wydarzenia w jej życiu nie może znaleźć swego miejsca w życiu, do czego przyczynia się jej awanturniczy tryb życia. Średnia siostra Helena skupiona na sobie i swojej karierze aktorka oraz najmłodsza Bramble, której kontynuuje rodzinną tradycję i prowadzi rodzinną stajnię wraz z ojcem. Wszystko zmienia nagła śmierć ojca, a siostry będą musiały podjąć decyzję nie tylko w sprawie spadku po ojcu, a także swojej przyszłości.
Książka ciepła i mądra nie tylko o życiu sióstr, ale również o koniach trenowanych do udziału w wszechstronnym konkursie konia wierzchowego, o jeźdźcach i całej otoczce związanej z tym sportem. Polecam nie tylko miłośnikom sportów konnych.
Opowieść o trzech siostrach, które mimo więzów krwi bardzo się od siebie oddaliły. Felicyty najstarsza z sióstr, która najbardziej oddaliła się od rodziny, z uwagi na przykre wydarzenia w jej życiu nie może znaleźć swego miejsca w życiu, do czego przyczynia się jej awanturniczy tryb życia. Średnia siostra Helena skupiona na sobie i swojej karierze aktorka oraz najmłodsza...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka chyba zbyt lekko zakwalifikowana do tzw literatury kobiecej (co znaczyć ma - gorszej, naiwnej, romansowej itd w odróżnieniu od męskiej, pełnej nabrzmiałych i istotnych problemów, potraktowanych z przenikliwością i szorstką mądrością - ach, jak dobrze się żyje wciąż męskiemu szowinizmowi!). Bohaterkami są trzy siostry, które po śmierci ojca muszą podzielić się domem, stajnią i paroma końmi. To jest pretekst, by pokazać trochę konserwatywną Anglię, koniarskie snobistyczne towarzystwo, a przede wszystkim problemy, które mogą poróżnić rodzinę i to, co może ją połączyć. A to istotne, choć gwoli sprawiedliwości należy przyznać, ze autorka pewnych potknięć się nie ustrzegła, na przykład - demaskując w sposób niezręczny partnera głównej bohaterki, który trochę nagle i bez ostrzeżenia okazał się czarnym charakterem.
Książka chyba zbyt lekko zakwalifikowana do tzw literatury kobiecej (co znaczyć ma - gorszej, naiwnej, romansowej itd w odróżnieniu od męskiej, pełnej nabrzmiałych i istotnych problemów, potraktowanych z przenikliwością i szorstką mądrością - ach, jak dobrze się żyje wciąż męskiemu szowinizmowi!). Bohaterkami są trzy siostry, które po śmierci ojca muszą podzielić się domem,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPosiadłość Lorenden w hrabstwie Kent wraz z przylegającymi do starego domostwa zabudowaniami, stajniami, pastwiskami a przede wszystkim konie szkolone do wyścigów i mistrzostw to spadek i pokoleniowa tradycja rodziny Beaumont, zajmująca się jeździectwem konnym od czasów wiktoriańskich.
Współcześnie podupadająca posiadłość, borykająca się z problemami finansowymi , wymagająca przebudowy i modernizacji zamieszkana i prowadzona jest przez despotycznego Edwarda oraz jego córkę Bramble i siostrzenicę Savannah oraz stajenną Donnę.
Nagła śmierć nestora rodu sprawia, że przyszłość posiadłości oraz szkoły przygotowującej do zawodów jeździeckich jest zagrożona. Zgodnie z wolą ojca w testamencie spadek podzielony jest sprawiedliwie pomiędzy trzy siostry: Bramble – pragnącą kontynuować pracę ojca, Helenę , londyńską aktorkę koncentrującą się wyłącznie na swojej karierze i Felicity pracującą jako reporterka relacjonująca zdarzenia ze stref objętych szczególnie niebezpiecznymi działaniami wojennymi.
Powieść wyjątkowa , szczególnie konie są równo planowymi bohaterami powieści, ich przeżycia, charaktery, odczucia , myślenie i zrozumienie, szczególny instynkt i wrażliwość. Historia konia Bena, który zrozumiał, że jego pan po raz ostatni opuszcza dom i w nietypowy sposób oddał mu hołd a potem nie wyobrażając sobie życia bez niego popadł w głęboką depresję. Los Merlina, którego Felicity dwukrotnie uratowała od śmierci i okrucieństwa porusza i zapada w pamięć czytelnika.
Piękna , mądra i poruszająca książka o ludziach ogarniętych pasją i miłością do koni, pokonywaniu przeszkód nie tylko w jeździectwie, ale również tych życiowych. Różne dążenia i postawy życiowe trzech sióstr i ich dzieci , opis ich stylu życia porusza ważne problemy i zagrożenia jak zaciągane zbyt wysokie kredyty , życie ponad stan aby jedynie zaistnieć, anoreksja wśród młodych dziewczyn, stawianie zbyt wysokich wymagań wobec dzieci.
Bardzo ciekawa powieść współczesno – obyczajowa o podzielonej rodzinie.
Posiadłość Lorenden w hrabstwie Kent wraz z przylegającymi do starego domostwa zabudowaniami, stajniami, pastwiskami a przede wszystkim konie szkolone do wyścigów i mistrzostw to spadek i pokoleniowa tradycja rodziny Beaumont, zajmująca się jeździectwem konnym od czasów wiktoriańskich.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspółcześnie podupadająca posiadłość, borykająca się z problemami finansowymi ,...
Nazwisko Niny Bell było mi dotąd obce, nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Do przeczytania „Dziedzictwa” jej autorstwa skłoniły mnie pozytywne opinie na jej temat i okładka. Kobieta siedząca samotnie na brzegu jeziora, zamyślona i patrząca przed siebie skojarzyła mi się z jakąś tajemnicą i skrywanymi sekretami. A to tematy, po które sięgam najczęściej i lubię najbardziej.
Poznajemy trzy siostry. Najstarsza Felicity jest korespondentką wojenną, niespokojnym duchem. W młodości zrywa kontakty z ojcem i wyjeżdża z kraju. Średnia Helena, jest skupioną wyłącznie na sobie aktorką, prowadzi perfekcyjne życie, ale tylko na pokaz. Najmłodsza z sióstr, Bramble jest właścicielką stajni, którą prowadzi wspólnie z ojcem. Kocha zwierzęta i jako jedyna pozostała w domu rodzinnym. Po nagłej śmierci ojca kobiety odczytują testament i okazuje się, że zapisał posiadłość wszystkim trzem. Muszą sprawiedliwie podzielić się domem, stajniami i pieniędzmi. I tu zaczynają się schody. Czy siostry dojdą do porozumienia?
Autorka opisuje życie i problemy sióstr oraz najbliższych im osób, robi to szczegółowo i bardzo precyzyjnie. Każdej poświęca swój czas i miejsce, poszczególne rozdziały są bowiem opisane z punktu widzenia innej kobiety. Okazuje się, że borykają się niełatwymi problemami, do których należy anoreksja, alkoholizm, gwałt, problemy finansowe i perypetie miłosne. Wychodzą na jaw tajemnice rodzinne, pojawiają się intrygi i romanse. Wszystko to przeplata się ze sobą, tworząc jedną spójną całość.
Istotnym elementem powieści są konie. Ich miłośnicy znajdą tu szczegółowe opisy prowadzenia stajni – od zajmowania się zwierzętami, dbania o nie, do zaciekłych rywalizacji w konkursach jeździeckich. Nie interesuję się tymi zwierzętami, ale dzięki wnikliwości autorki miałam okazję poszerzyć swoją wiedzę na ich temat.
To wielowątkowa i intrygująca, a zarazem mądra i poruszająca opowieść o podzielonej rodzinie, tym co ją łączy i dzieli. O zwykłych ludziach – z pasją, niezaspokojonymi ambicjami i potrzebą akceptacji. O miłości do bliskich.
Książka jest bardzo obszerna, bo liczy ponad osiemset, ale wcale się tego nie odczuwa. I to jest właśnie mistrzostwo – napisać opasłe tomisko w taki sposób, by nie znużyć czytelnika i zaczarować go treścią do tego stopnia, by nie czuł znużenia, lecz niedosyt i żal, że to już koniec. Dokładnie tak było w moim przypadku. To moje pierwsze spotkanie z panią Bell, z pewnością nie ostatnie. Polecam i z niecierpliwością czekam na jej kolejne powieści.
Nazwisko Niny Bell było mi dotąd obce, nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Do przeczytania „Dziedzictwa” jej autorstwa skłoniły mnie pozytywne opinie na jej temat i okładka. Kobieta siedząca samotnie na brzegu jeziora, zamyślona i patrząca przed siebie skojarzyła mi się z jakąś tajemnicą i skrywanymi sekretami. A to tematy, po które sięgam najczęściej i lubię...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielowątkowa saga o życiu i uczuciach kobiet z koniarskiej rodziny, ciekawa i dająca do myślenia
Wielowątkowa saga o życiu i uczuciach kobiet z koniarskiej rodziny, ciekawa i dająca do myślenia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFelicity, Helena i Bramble. Reporterka, aktorka i właścicielka stajni. Podobno te trzy siostry już nic nie łączy. Najstarsza podróżuje po świecie jako korespondentka wojenna; kontakty z rodzinnym domem zerwała jako młoda dziewczyna w wyniku dramatycznego wydarzenia. Średnia z sióstr, aktorka, robi wszystko by być podziwianą i uwielbianą, próbuje prowadzić perfekcyjne życie na pokaz wśród londyńskiej śmietanki towarzyskiej. Najmłodsza jako jedyna pozostała w Lorenden, rodzinnej stajni i prowadziła z ojcem biznes.
Stajnia pewnie dalej leżałaby wyłącznie w kręgu zainteresowań Bramble i jej córki Savannah, gdyby nie nagła śmierć nestora rodu Edwarda Beaumonta. Po odczytaniu testamentu okazuje się, że Edward podzielił Lorenden pomiędzy trzy siostry.
Skoro spadek, to pieniądze. Skoro pieniądze to... Chyba każdy wie jak to się dalej potoczy.
W ,,Dziedzictwie” Niny Bell, wątek spadku jest jedynie pretekstem do opowiedzenia historii trzech sióstr, ich rodzin i przyjaciół. Poznajemy wiele osób, każda z nich ma do opowiedzenia własną historię, która splata się z przeżyciami innych. Na, bagatela, ośmiuset stronach, czytelnik ma do czynienia z anoreksją, alkoholizmem, gwałtem, komornikiem, śmiercią, przemocą... Długo by wyliczać. Całe szczęście, że autorka umiejętnie dawkuje te dramatyczne przeżycia, wplatając je w fabułę. Dzięki temu nie ma się wrażenia, że książka jest mroczna i że po kilku stronach trzeba ją odłożyć, by psychicznie odpocząć.
Powieść naprawdę wciąga, mimo swojej objętości nie nudzi, pojawia się wiele momentów, które trzymają w napięciu i zmuszają wręcz do połykania stron, by czegoś się dowiedzieć. Wątki są ciekawie zbudowane, każdy z życiorysów jest inny i bogaty w szczegóły. Smaczkiem dla fanów jeździectwa będzie wątek z konkursami jeździeckimi, szczegółowe opisy prowadzenia stajni, zajmowaniem się końmi i opisy rywalizacji. W końcu zawody jeździeckie jak i stajnia Lorenden to główna oś powieści.
Spora część ,,Dziedzictwa” to ilustracja powiedzenia, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu. Mam tutaj na myśli nie tylko kontakty pomiędzy siostrami, ale także między poszczególnymi członkami ich rodzin. Autorka demaskuje intencje skrywające się pod słodką przykrywką i fałszywą troskliwością. Pokazuje, że dla niektórych pieniądze potrafią być sensem życia. Strasznym sensem życia, prowadzącym tylko do zguby. Również ambicja może zmienić się w groźną chorobę, wyniszczającą ciało i psychikę. Przyjmuje różne odmiany, a jej ofiarami pada kilku bohaterów – to przestroga przed tym, by nie wypełniać na ślepo oczekiwań innych, by zatrzymać się, odetchnąć i pomyśleć, na ile plany i marzenia rzeczywiście są własne, a na ile wpojone przez innych. Czy rzeczywiście jest się w stanie spełnić oczekiwania pewnych osób. Zanim będzie za późno na jakiekolwiek refleksje.
Przez karty powieści przewija się wiele postaci: oprócz sióstr poznajemy też utalentowanego jeźdźca Jezzara Morgana, córkę Bramble – Savannah, kowala imieniem Nat, przyjaciółkę zmarłego Edwarda – Pauline i jej męża Alana, przyjaciółkę Savannah – Lottie oraz jej matkę, Cecily, właściciela konkurencyjnej stajni, Toby’ego Fitzroya, męża Heleny – Olliego wraz z synem Eddiem, a to i tak nie są wszyscy. Jak widać, Nina Bell sporo ryzykowała, powołując do życia tylu bohaterów. Jednak trzeba przyznać, że udało jej się uniknąć płytkości i każdemu nadać indywidualny rys, choć postacie drugoplanowe mogą wydawać się nieco niedopracowane. Za to ilość powiązań między bohaterami wydaje się być doprawdy imponująca.
Niestety, powieść nie jest bez wad. Mimo swojej indywidualności i ciekawej przeszłości, niektóre postacie są strasznie antypatyczne i nawet późniejsze wydarzenia nie zacierają tego wrażenia. Metamorfozy są mało wiarygodne, trudno uwierzyć, że przez kilkanaście ostatnich stron wszyscy pozbywają się na pstryknięcie palców całego bagażu podłości i chciwości. Takie natężenie jędzowatości mogłoby być czymś zrównoważone, bo inaczej, jak już wspomniałam, trudno uwierzyć w zmianę charakteru – wpadanie ze skrajności w skrajność raczej nie jest na porządku dziennym. Wątpliwe, by alkoholik potrafił zerwać z nałogiem z dnia na dzień.
Mimo, że, jak już wcześniej wspomniałam, pisarka całkiem nieźle poradziła sobie z umiejscowieniem w akcji tak zwanych ,,trudnych tematów”, to jednak ich natężenie jak na jedną rodzinę jest dość nieprawdopodobne. Czy nad Beaumontami i ich krewnymi wisi jakieś fatum?
Jeśli już przy konstrukcji bohaterów jesteśmy, to nie wiem co podkusiło autorkę, by z dorosłej, doświadczonej kobiety z nastoletnią córką robić tak okropnie naiwne dziewczę. Jej związek z pewnym kowalem to jedna z takich nieprawdopodobnych ,,wpadek”. Trzeba być naprawdę naiwnym i ślepym, by nie widzieć tylu ostrzeżeń i zachowania, które aż wrzeszczy ,,uciekaj!”. Zresztą, na dobrą sprawę, naiwnością nie grzeszy tylko najstarsza z sióstr. Drugim mało realnym wydarzeniem, jest przyjęcie pewnych oświadczyn. Co z tego, że prawie się nie znają? Że sobie raz szczerze porozmawiali? Wystarczy powiedzieć, że się kocha i samo wszystko się jakoś ułoży. Jakoś się wierzyć nie chce, że tak postępują dorosłe osoby. Autorkę chyba poniosła wyobraźnia.
,,Dziedzictwo” to wciągająca, wielowątkowa powieść. Choć może irytować zachowanie niektórych bohaterów, rekompensuje to mnogość wątków, zgrabnie budujących rodzinną sagę. Polecić ją można miłośnikom powieści obyczajowych z odrobiną psychologicznego zacięcia.
Zresztą, warto na własnej skórze odwiedzić Lorenden. Tylko uważajcie, bo w okolicach stajni oprócz koni można także natknąć się na kilka żmij. Wyjątkowo jadowite z nich osobniki.
Felicity, Helena i Bramble. Reporterka, aktorka i właścicielka stajni. Podobno te trzy siostry już nic nie łączy. Najstarsza podróżuje po świecie jako korespondentka wojenna; kontakty z rodzinnym domem zerwała jako młoda dziewczyna w wyniku dramatycznego wydarzenia. Średnia z sióstr, aktorka, robi wszystko by być podziwianą i uwielbianą, próbuje prowadzić perfekcyjne życie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca saga rodzina. Wielowątkowa fabuła sprawia, że mino 800 stron, ani chwilę czytelnik się nie nudzi. Naprawdę bardzo dobra książka.
Wciągająca saga rodzina. Wielowątkowa fabuła sprawia, że mino 800 stron, ani chwilę czytelnik się nie nudzi. Naprawdę bardzo dobra książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to