rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Obsydianowe serce. Część 1

Średnia ocen
6,2 / 10
258 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1163
469

Na półkach: ,

"Obsydianowe Serce. Część 1" - Zawiłość Intryg Przesłonięta Zagubionym Sensem

Ju Honisch w "Obsydianowym Sercu. Część 1" wprowadza czytelnika w spisek bezładnych intryg, które zdają się dryfować w mieliznach chaotycznej narracji.

Monachium, to miasto, gdzie nienaganne maniery i styl kryją podłoża podstępu. W tej odrealnionej rzeczywistości, spiskowcy-patrioci kradną tajemniczy zwój, który przypuszczalnie ma moc odmienić losy świata. Prawda jest jednak tłamszona pod ciężarem niezrozumiałych wątków, które wręcz próbują utopić całą opowieść w labiryncie chaotycznych relacji.

Zapowiedziany jako romantyczny spektakl epoki romantyzmu, "Obsydianowe Serce" niestety nie potrafi dostarczyć prawdziwego emocjonalnego zaangażowania. Postacie wydają się być jednowymiarowe, a ich decyzje nie do końca zrozumiałe. Chociaż w tle widnieje obietnica płomiennych miłości, to sama narracja przypomina raczej suche liście zmęczonego jesiennego drzewa.

W międzyczasie, Honisch stara się zrównoważyć potężne moce i okrucieństwo z romantycznym zafascynowaniem. Niestety, w tym chaosie, sens opowieści traci się w gąszczu niewyjaśnionych symboli i nierozwiązanych wątków.

"Obsydianowe Serce. Część 1" próbuje stworzyć wielowarstwową opowieść, ale zamiast tego tonie w morzu niejasności. To zawiła, zagubiona próba, która nie spełnia obietnicy swego tytułu.

Ocena: 3/10

"Obsydianowe Serce. Część 1" - Zawiłość Intryg Przesłonięta Zagubionym Sensem

Ju Honisch w "Obsydianowym Sercu. Część 1" wprowadza czytelnika w spisek bezładnych intryg, które zdają się dryfować w mieliznach chaotycznej narracji.

Monachium, to miasto, gdzie nienaganne maniery i styl kryją podłoża podstępu. W tej odrealnionej rzeczywistości, spiskowcy-patrioci kradną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
392
146

Na półkach:

Po 160 stronach poddałam się. Język, jakim jest ta książka napisana jest tak potwornie infantylny. Pełno porównań zupełnie zbędnych. Nie dało się chociaż sam pomysł ma potencjał i można z tego było stworzyć coś fajnego. Jedyne co w tej książce jest fajne to okładka.

Po 160 stronach poddałam się. Język, jakim jest ta książka napisana jest tak potwornie infantylny. Pełno porównań zupełnie zbędnych. Nie dało się chociaż sam pomysł ma potencjał i można z tego było stworzyć coś fajnego. Jedyne co w tej książce jest fajne to okładka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
292
122

Na półkach: ,

Moim zdaniem cała historia została niepotrzebnie i dosyć sztucznie podzielona na dwa tomy.

Moim zdaniem cała historia została niepotrzebnie i dosyć sztucznie podzielona na dwa tomy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to