Ona

Okładka książki Ona autora Adrian Bednarek, 9788381479684
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Ona
Adrian Bednarek Wydawnictwo: Amare kryminał, sensacja, thriller
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2022-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2022-05-18
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381479684

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ona w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Ona



książek na półce przeczytane 1950 napisanych opinii 1950

Oceny książki Ona

Średnia ocen
6,9 / 10
926 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1309
1261

Na półkach: , ,

Adrian Bednarek słynie z tego, że jego postaci są bardzo wyraziste i dość często przynajmniej ja, nie potrafię z nimi sympatyzować. Jednak ciągnie mnie do takich bohaterów i ciekawi mnie jak zakończy się historia danego bohatera.
Piotr nie miał łatwego dzieciństwa. Jego toksyczna relacja z matką wpływała na jego zachowanie. Wyśmiewany w szkole ze względu na swój wygląd, niemający przyjaciół, wpada w obsesję. Podgląda swoją sąsiadką atrakcyjną sąsiadkę Alicję, śledzi ją, potajemnie odwiedza jej pokój, by ukraść jej bieliznę. Dziewczyna się wyprowadza, ale obsesja chłopaka nie mija. Postanawia zmienić swój wygląd i z pulchnego nastolatka, zmienia się w wysportowanego mężczyznę. Podrywa przyjaciółkę Alicji i czeka, aż szczęście się do niego uśmiechnie. Kiedy Alicja wraca do Częstochowy po pobycie za granicą. Piotr nie posiada się z radości. Wierzy, że dzięki wyglądowi i nabraniu pewności siebie Alicja zapragnie z nim być. Nie przewidział jednak tego, że wybranka jego serca wkrótce wychodzi za mąż. Do czego posunie się mężczyzna, by w końcu zdobyć, to co w jego mniemaniu mu się należy?
Ona to bardzo gęsty, mięsisty, sugestywny thriller erotyczny. Na co dzień unikam erotyków, ale nawet tam nie ma takiej intensywności, jeżeli chodzi o opis scen erotycznych, co mnie trochę przytłoczyło. Brak sympatyzowania z głównym bohaterem pewnie też zrobił swoje, bo to jak się zachowywał, co myślał, napawało mnie obrzydzeniem. I o to w tym właśnie chodziło. Tak to miało wyglądać i choć mi się to nie do końca podobało, weszłam w ten klimat. Mam trochę problem z fabułą. Bo o ile to wszystko się ładnie zaczęło, było dynamicznie, niepokojąco i obsesyjnie, czyli tak jak być powinno, to trochę przy tak intensywnym początku dość blado wypada zakończenie. Ono nie jest złe, ale odrobinę za spokojnie jak na to, co działo się wcześniej. Takie erotyczne pif-paf bez oddania strzału na koniec. Ode mnie 8/10.

Adrian Bednarek słynie z tego, że jego postaci są bardzo wyraziste i dość często przynajmniej ja, nie potrafię z nimi sympatyzować. Jednak ciągnie mnie do takich bohaterów i ciekawi mnie jak zakończy się historia danego bohatera.
Piotr nie miał łatwego dzieciństwa. Jego toksyczna relacja z matką wpływała na jego zachowanie. Wyśmiewany w szkole ze względu na swój wygląd,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1487 użytkowników ma tytuł Ona na półkach głównych
  • 1 057
  • 414
  • 16
208 użytkowników ma tytuł Ona na półkach dodatkowych
  • 82
  • 61
  • 17
  • 14
  • 12
  • 11
  • 11

Inne książki autora

Adrian Bednarek
Adrian Bednarek
Urodzony w 1984 roku w Częstochowie. Uwielbia pisać historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Laureat nagrody Złoty Kościej za powieści: „Skazany na zło” (2018), „Zapomniany” (2021) oraz „Pamiętnik diabła” (2022), zdobywca tytułu Thriller Roku 2021 wortalu Granice.pl za powieść „Zapomniany”. Czytelnicy określają go mianem mistrza thrillerów psychologicznych i jedynym w swoim rodzaju kreatorem psychopatycznych postaci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Skrawki Krzysztof Jóźwik
Skrawki
Krzysztof Jóźwik
Czytając tę książkę, miałam wrażenie, jakbym zaglądała komuś bardzo głęboko pod skórę – trochę nieśmiało, trochę z ciekawością, a momentami wręcz z lekkim dyskomfortem. Skrawki to dla mnie coś poszarpanego emocjonalnie, nie do końca wygodnego, ale przez to właśnie prawdziwego. Nie była to lektura, którą się „połyka” dla przyjemności. Raczej taka, przy której co chwilę się zatrzymywałam, wracałam do zdań, próbowałam je poczuć bardziej niż zrozumieć. Jako czytelniczka miałam wrażenie, że zbieram fragmenty czyjejś rzeczywistości i składam je po swojemu – i to było jednocześnie fascynujące i męczące. Podobało mi się to, że nic nie było tu oczywiste. Emocje nie były podane na tacy, tylko ukryte gdzieś między wersami. Czułam, że muszę się wysilić, żeby do nich dotrzeć – ale kiedy już się udało, trafiały naprawdę mocno. Nie wszystko do mnie przemówiło. Były momenty, kiedy czułam się zagubiona albo zwyczajnie zmęczona tą formą. Ale mimo to coś mnie przy tej książce trzymało – może właśnie ta szczerość, może surowość, a może to, że nie próbowała mi się przypodobać. Po skończeniu zostało mi w głowie sporo niedopowiedzeń i taki dziwny, cichy ciężar. To nie jest książka, którą łatwo się odkłada i zapomina. Raczej taka, która zostaje gdzieś w środku i wraca niespodziewanie. I chyba właśnie za to ją najbardziej cenię.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 7 20 dni temu
Wzorzec Karolina Głogowska
Wzorzec
Karolina Głogowska
Karolina Głogowska w swojej powieści „Wzorzec” serwuje nam literacką ucztę, która jednak - paradoksalnie - pozostawia w ustach posmak metalicznej krwi i trudnych do przełknięcia emocji. To thriller psychologiczny, który nie tylko wciąga w wir gdańskich zaułków, ale przede wszystkim zmusza do przyjrzenia się mechanizmom, jakie rządzą naszym życiem, gdy do głosu dochodzą traumy z dzieciństwa. Autorka postawiła na sprawdzony, ale niezwykle dynamiczny zabieg dwutorowej narracji, śledząc wydarzenia „teraz” oraz „wtedy”, co nadaje całości niemal serialowego tempa. Fundamentem tej historii są jej niezwykle silne strony, a na pierwszy plan wysuwa się mistrzowsko nakreślona psychologia postaci. Sawa Bogucka to bohaterka fascynująca w swojej niejednoznaczności - z jednej strony charyzmatyczna ekspertka od pomocy ofiarom przemocy, z drugiej osoba, której publiczny wizerunek jest jedynie starannie przypudrowaną maską. Głogowska genialnie pokazuje, jak „wzorzec” traumy staje się klatką, z której nie da się wyjść bez pozostawienia po sobie zniszczeń. Równie mocno uderza klimat powieści; duszny, mroczny Gdańsk staje się tu niemal żywym bohaterem, a sugestywne opisy kulinarnych pasji Adama Hinza stanowią genialny, zmysłowy kontrast dla brutalności świata, w którym obracają się postacie. To sprawia, że przez książkę dosłownie się płynie, czując każdą emocję i zapach. Jednocześnie, patrząc na całość z krytycznym zacięciem, można dostrzec pewne elementy, które nieco osłabiają ten gęsty klimat. Momentami odnosiłam wrażenie, że autorka zbyt mocno ulega pokusie dosłowności w scenach erotycznych. Ich liczba i intensywność bywały rozpraszające, odciągając uwagę od tego, co w tej książce najcenniejsze - czyli od skomplikowanej gry psychologicznej i napięcia między ofiarą a sprawcą. Także w warstwie kryminalnej wytrawny czytelnik może poczuć pewien niedosyt; intryga bywa chwilami zbyt czytelna, co sprawia, że finał, choć satysfakcjonujący emocjonalnie, nie dla każdego będzie kompletnym zaskoczeniem. Pojawiają się też drobne nieścisłości merytoryczne dotyczące procedur prawnych z przeszłości, które mogą rzucić się w oczy osobom przywiązującym dużą wagę do detali śledczych. Moja subiektywna opinia pozostaje jednak bardzo pozytywna, bo „Wzorzec” to lektura, która przede wszystkim uwiera i zostaje w głowie. Najbardziej ujęło mnie to, że autorka nie daje łatwych odpowiedzi i nie dzieli świata na czarno-biały. Czy Sawa to wyrachowana manipulatorka, czy po prostu zraniona kobieta walcząca o przetrwanie jedynymi metodami, jakie zna? Ta niepewność towarzyszyła mi do ostatniej strony. Mimo drobnych potknięć warsztatowych, to kawał rzetelnej i odważnej literatury, która nie boi się dotykać mrocznych stron ludzkiej natury.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na 8 2 miesiące temu
Dom Straussów Adrian Bednarek
Dom Straussów
Adrian Bednarek
Zdarza Ci się robić detoks od telefonu, mediów społecznościowych, maili...?Ja muszę przyznać, że choć telefon może nie jest dla mnie przedłużeniem ręki, to jednak spędzam z nim bardzo dużo czasu. Może nawet za dużo... Pewnie ustalenie sobie pewnych zdrowych proporcji każdemu wyszłoby na dobre, bo w dzisiejszych czasach przesada w żadną ze stron nie jest według mnie zbyt zdrowa. Bohaterowie "Domu Straussów" na własnej skórze odczuli, jak bolesne może okazać się całkowite odcięcie od świata...  Mikołajki. Piękne jeziora. Koniec studiów. Nowy start. Wspaniałe perspektywy. Czas na relaks i ładowanie baterii w towarzystwie przyjaciół. Wszystko byłoby pięknie, gdyby młodzi ludzie, którzy przyjechali na Mazury świętować obronę prac magisterskich, nie znaleźli się w niewłaściwym miejscu w nieodpowiednim momencie. Dwie pary, jedna singielka. Niby się znają, a jednak szybko okazuje się, że nie tak świetnie jak mogło by się wydawać. Szybko pojawiają się pierwsze nieporozumienia, których efektem jest przerwanie planu na wspólne imprezowanie. Dwoje z młodych ludzi wybiera się do lasu, dwójka zostaje w domu. Krysia, jedyna singielka w grupie, rusza do miasta. Daje się ponieść emocjom z nowo poznanym lokalnym chłopakiem. Gdy jej przyjaciele znikają bez śladu jego pomoc może okazać się nieoceniona. Ale! Może okazać się jeszcze większą pułapką niż ta, w którą dotąd wszyscy wpadli.  Sięgałam po tę książkę z dystansem, ponieważ moje dotychczasowe doświadczenia z autorem nie były zbyt pozytywne. Postanowiłam jednak spróbować znowu i zdecydowanie nie żałuję! Książka trzyma w napięciu. Zaglądamy w umysły bohaterów, obserwując jak z przeciętnych ludzi stają się postaciami, którymi nigdy nie planowali się stać. Co dzieje się z człowiekiem, gdy na szali ląduje jego życie? Czy wygrywa empatia i troska? A może jednak do glłosu dochodzi instynkt samozachowawczy, który nakazuje chronić przede wszystkim siebie? Ponure wnioski płynące z tej książki podpowiadają, że w każdym człowieku drzemie mrok i potrzebne są jedynie odpowiednie warunki, by mógł ujrzeć światło dzienne i zacząć siać spustoszenie.
PaniBookietowa - awatar PaniBookietowa
oceniła na 7 2 miesiące temu
Labirynt Piotr Borlik
Labirynt
Piotr Borlik
Piotra Borlika jako autora odkryłem niestety dość późno i przyznaję to z bólem serca. Jak do tego doszło? Trudno powiedzieć. Przez długi czas narzekałem, że niewiele jest książek, których akcja rozgrywa się w Trójmieście, a tymczasem okazało się, że to wcale nieprawda. W dużej mierze jest to zasługa właśnie tego pisarza. Postanowiłem więc sukcesywnie nadrabiać zaległości, czego efektem była lektura „Labiryntu”. Muszę przyznać, że ta książka ma w sobie coś szczególnego. Przez większą część fabuły autor bardzo umiejętnie buduje napięcie, do tego stopnia, że kolejne strony przewraca się niemal bezwiednie. Pojawiają się niedopowiedzenia, subtelne aluzje do wydarzeń z przeszłości, które stopniowo odsłaniają się przed czytelnikiem. Sama intryga również została skonstruowana w ciekawy sposób. Główny bohater wikła się w coraz bardziej skomplikowaną sytuację, podczas gdy antagonista po cichu manipuluje innymi, wykorzystując ich do realizacji własnych celów. Wszystko to zmierza do wielkiego finału który… cóż, jest. Niestety pojawia się tu zabieg, za którym nie przepadam: w kluczowym momencie złodupiec po prostu wyjaśnia bohaterowi cały plan podczas ich spotkania. Tym razem jednak jestem w stanie to wybaczyć, bo cała reszta książki stoi na naprawdę wysokim poziomie. Jeśli jakimś cudem jeszcze nie znacie twórczości Piotra Borlika - tak jak ja jeszcze do niedawna - „Labirynt” może być świetnym wprowadzeniem do jego książek. To powieść, którą czyta się szybko, z dużym zaangażowaniem i satysfakcją. Zdecydowanie polecam! #476#16#2026
Karol - awatar Karol
ocenił na 8 20 dni temu
Wyspa Adrian McKinty
Wyspa
Adrian McKinty
Heather ma dwadzieścia cztery lata i niedawno została mamą dwójki dzieci. Jej mąż Tom to uznany lekarz. Pomimo iż jest starszy od swojej żony o dwadzieścia lat, to wciąż wpisuje się w jej obraz idealnego mężczyzny. Poza tym zaoferował jej cudowne, właściwie wymarzone życie. Idyllę zakłóca jedynie niemożność porozumienia się z dziećmi. Heather jest dla nich macochą, a one wciąż nie mogą pogodzić się ze śmiercią ich biologicznej mamy… Szansę na naprawę relacji oferuje wspólna podróż. Tom został zaproszony na konferencję medyczną. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wyjazd połączyć z rodzinnymi wakacjami.Rodzina podczas zwiedzania Australii trafia na niebywałą okazję – mogą bowiem odwiedzić Dutch Island, prywatną wyspę, na której dzieci zobaczą między innymi koale w ich naturalnym środowisku.Na miejscu Tom powoduje wypadek samochodowy, a Heather podejmuje jedną, bardzo złą decyzję, na której tragiczne skutki nie trzeba będzie długo czekać… Wyspa jest thrillerem z dość ciekawie nakreślonymi charakterami. Co prawda powieść nie zawiera ich pogłębionej analizy psychologicznej, a pomimo tego, Adrian McKinty wprowadził do swych głównych bohaterów sporo niejednoznaczności – zwłaszcza jeśli chodzi o ich moralność.I choć część z postaci drugoplanowych jest przerysowana, to i tak nie sposób przejść wobec nich obojętnie [albo: nie sposób nie czuć wobec nich odrazy]. Klan O’Neillów rządzący tytułową wyspą przywodzi na myśl ród wyjęty żywcem z filmów pokroju Teksańskiej masakry piłą mechaniczną. To wrażenie podkreśla sceneria – stare budynki, wraki samochodów, zardzewiały złom czy wreszcie surowa przyroda samej wyspy.Jednak Wyspa nie jest horrorem klasy B. Ani w ogóle horrorem – pomimo kilku brutalnych scen. Adrian McKinty stworzył rasowy thriller, w którym dominuje niepewność nie tyle o jutro, co o to, co będzie dosłownie za chwilę. Wyspa to powieść od której nie można się oderwać. Czyta się ją jednym tchem. Akcja nie zwalnia ani na chwilę. Ciągle czuć napięcie i strach o główne postaci. Technicznie książka Kinty’ego jest doskonała – kolejne zdania i rozdziały oddają szaleńczą pogoń za życiem [lub: za śmiercią]. Jednocześnie czytając Wyspę wciąż ma się w głowie stawkę o jaką toczy się gra – tym bardziej dojmującą, iż z Dutch Island widać kontynent…Wyspa zawiera kilka brutalnych scen oraz mnóstwo „zapowiedzi” takowych. Potęguje przez to niepokój, jaki rodzi się podczas przekładania coraz to kolejnych stron. McKinty nie oszczędza swoich postaci – cierpienia przybierają charakter zarówno fizyczny, jak i psychiczny. To lektura dla ludzi o mocnych nerwach.Wyspa to powieść od której ciężko się oderwać. Adrian McKinty stworzył historię angażującą od pierwszej do ostatniej strony, dla której warto zarwać noc. Gwarantuję jednak, iż po takiej lekturze, w snach nie traficie na rajską wyspę.
Malgorzata Zelazna - awatar Malgorzata Zelazna
oceniła na 9 23 dni temu

Cytaty z książki Ona

Więcej
Adrian Bednarek Ona Zobacz więcej
Adrian Bednarek Ona Zobacz więcej
Adrian Bednarek Ona Zobacz więcej
Więcej