Niewypowiedziane

Okładka książki Niewypowiedziane
Aleksandra Chmielewska Wydawnictwo: Zwierciadło literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2023-01-11
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-11
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381324427
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niewypowiedziane w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Niewypowiedziane



książek na półce przeczytane 1741 napisanych opinii 669

Oceny książki Niewypowiedziane

Średnia ocen
7,4 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
112
35

Na półkach: ,

„Teraz już wiem, że to nie była pustka. To była ona – depresja. Jedno słowo, w którym mieści się tyle różnych historii. Słowo, które gasi blask w oczach. Oplata ciało ciężkimi łańcuchami. Wkłada ciemne okulary. Wysysa całą energię. Zabija marzenia. (…) Słowo, które odbiera życiu życie.”

Kap… kap… tylko nicość.
Kap… kap… tylko beznadzieja.
Kap… kap… tylko lęk i strach.
Kap… kap… cierpienie duszy, które zabiera każdy oddech, które zabija nadzieję.

Depresja staje się chorobą ludzkości – plagą XXI wieku. Zabiera coraz więcej niewinnych dusz. Dotyka coraz młodsze osoby i towarzyszy im nieprzerwanie przez wiele lat. Po cichu, powoli kradnie nadzieję na lepsze jutro i inną przyszłość. Jako wierna przyjaciółka chce uczestniczyć w każdej chwili życia chorego. Toksyczna znajoma, z którą trudno zerwać relację – uzależnia jak narkotyk, sprawiając, że przestajesz umieć bez niej żyć. Czeka tylko na dzień, gdy apogeum cierpienia wyssie resztki twojej energii. Dzień, w którym przyjdzie po ciebie w swojej drugiej odsłonie – odsłonie śmierci – z myślą, że niesie ulgę, że niesie jedyne rozwiązanie, jedyny ratunek od codziennej beznadziei.

„Świadomość, że powinnam coś zrobić, a tego nie robię. Powinnam wstać. Powinnam się ubrać… Nie mam siły. Nie mogę. Chcę spać… Tylko wtedy jest mi dobrze.”

Przychodzą dni, gdy sił brakuje nawet na oddech. Przychodzą dni, gdy codzienne czynności wykonywane są z wysiłkiem porównywalnym do intensywnego treningu. Walka o to, by wstać, umyć się czy uczesać włosy, wydaje się niezwykle ciężka. Te niepozorne sygnały stają się początkiem gaśnięcia człowieka – gaśnięcia z każdym kolejnym wyzwaniem. Wyzwaniem, które dla innych jest codziennością, z której czerpią siłę.

Słyszy się wtedy: „Jak możesz być taki leniwy?”, „Jak możesz być mało ambitny?”, „Jak możesz być ciągle smutny, gdy świat jest tak piękny?” oraz słynne „Inni mają gorzej”. Jednak człowieka z depresją niewiele obchodzą inni, gdy sam ze sobą nie potrafi sobie poradzić.

Aleksandra Chmielewska pozwala zrozumieć to, co niewypowiedziane – niewypowiedziane myśli, niewypowiedziane słowa, niewypowiedziany ból i smutek. To właśnie to, co niewypowiedziane, pozwala dostrzec cierpienie człowieka z depresją i stanami lękowymi.

„Depresja to życie w ciele, które walczy, żeby przetrwać, z umysłem, który robi wszystko, żeby umrzeć.”

Książka NIEWYPOWIEDZIANE mówi smutnym, ciężkim językiem, lecz jej przekaz pozostaje niezwykle ważny. Autorka, na podstawie „pamiętnika depresji”, przedstawia schematy myśli i zachowań osoby chorej – zarówno oczami wewnętrznego dziecka, jak i dorosłej kobiety. Opisuje niewyobrażalną otchłań smutku, która odbiera kolejne lata życia.

Lektura nie jest dla osób bardzo wrażliwych ani dla osób będących w ciężkiej depresji. Jest natomiast dla tych, którzy szukają zrozumienia i nutki końcowej nadziei. Dla tych, którzy chcą zmierzyć się z własnym cieniem lub zrozumieć cień swoich bliskich – bliskich dotkniętych chorobą XXI wieku.

„1:0 dla nadziei, choć lęk czeka na rewanż.”

„Teraz już wiem, że to nie była pustka. To była ona – depresja. Jedno słowo, w którym mieści się tyle różnych historii. Słowo, które gasi blask w oczach. Oplata ciało ciężkimi łańcuchami. Wkłada ciemne okulary. Wysysa całą energię. Zabija marzenia. (…) Słowo, które odbiera życiu życie.”

Kap… kap… tylko nicość.
Kap… kap… tylko beznadzieja.
Kap… kap… tylko lęk i strach.
Kap…...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

190 użytkowników ma tytuł Niewypowiedziane na półkach głównych
  • 108
  • 80
  • 2
37 użytkowników ma tytuł Niewypowiedziane na półkach dodatkowych
  • 17
  • 6
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Aleksandra Chmielewska
Aleksandra Chmielewska
Aleksandra Chmielewska (ur. 1989) - z wykształcenia pedagog, od swoich podopiecznych uczy się odnajdowania dziecięcej radości w codziennych sytuacjach. Interesuje się psychologią, biblioterapią i fotografią. Współpracowała ze Stowarzyszeniem Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych „Światełko”, uczestnicząc w realizacji projektu „Bajki bez barier”, gdzie napisała czternaście opowiadań psychoedukacyjnych na temat różnych chorób i niepełnosprawności, skierowanych do dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jestem dość Magdalena Mikołajczyk
Jestem dość
Magdalena Mikołajczyk
📝 Osobista, współczesna opowieść o kobiecie próbującej odnaleźć siebie w świecie pełnym oczekiwań, presji i nieustannego porównywania się z innymi. Autorka porusza temat zmęczenia byciem „idealną”, potrzeby stawiania granic oraz akceptacji własnych emocji i niedoskonałości. Historia o drodze do momentu, w którym można powiedzieć sobie „jestem wystarczająca” — bez poczucia winy i bez udowadniania czegokolwiek światu. 💭 Moja opinia: Czytam naprawdę dużo i coraz częściej łapię się na tym, że książki już nie ruszają mnie tak, jak kiedyś. Myślałam nawet ostatnio, że chyba już nic nie doprowadzi mnie do łez. I wtedy pojawiła się ona — cała na „wystarczająco”. To książka o niej, o mnie, o Tobie. Napisana językiem wyjątkowo mi bliskim. Poszarpanym, szczerym, momentami jak rozmowa wewnętrzna, którą sama prowadzę w głowie. Trafiła w te najbardziej czułe miejsca, w które zwykle literatura nawet nie próbuje celować. Czytałam i miałam wrażenie, że ktoś wreszcie ubrał w słowa rzeczy, których nie umiałam nazwać. Nie pamiętam, kiedy ostatnio coś tak mnie poruszyło. Nie daję często wysokich ocen — dziesiątki są zarezerwowane dla moich sentymentalnych świętości — ale ta książka naprawdę zasłużyła na więcej niż zwykłe „świetna”. Matko jedyna, jakie to było dobre, potrzebne i… dość 🧡 ⭐ 9/10
Klaudia Śmigielska-Skutecka - awatar Klaudia Śmigielska-Skutecka
oceniła na 9 1 miesiąc temu
Synu, jesteś kotem Katarzyna Michalczak
Synu, jesteś kotem
Katarzyna Michalczak
To nie jest bardzo dobra książka literacko, ale jako matka córki z zespołem Aspergera przeczytałam ją z ciekawością i odnalazłam nas w wielu fragmentach. Identyfikuję się z refleksją autorki o tym, jak trudno jest porzucić swoje oczekiwania wobec dziecka i akceptować je po prostu takim, jakie jest. Może większość matek czytając to westchnie z oburzeniem, ale łatwo jest akceptować dziecko, które czasem pokrzyczy, albo nawet trzaśnie drzwiami, ale chwilę później wraca do zmysłów, natomiast o wiele trudniej jest przejść do porządku dziennego po 1,5 godzinnym ataku wściekłości, pełnego agresji i auto-agresji. I wytłumaczyć sobie, że 'to nie jest ani o niej, ani o mnie'. Wiem jak to jest tłumaczyć te zachowania przed partnerem, któremu ciężko jest zaakceptować, że to nie jest efekt mojego pobłażania, ani jej osobowości, tylko innego 'oprogramowania', systemu nerwowego. Bo często sama się zastanawiam, jak autorka- czy to wciąż autyzm, czy jednak charakter i wychowanie? Odpowiadając na krytykę padającą w kilku opiniach, że autorka przerzuca na dziecko odpowiedzialność za ich relację i że oczekuje od dziecka wdzięczności. Nie sądzę, żeby o to chodziło. Wydaje mi się, że autorce ciężko jest dźwignąć czasem to, że wkłada w relację wszystko, co może i często czuje się jak puste naczynie. Ponownie, może to być ciężkie do zrozumienia dla osób, które nigdy nie zostały przez swoj dziecko uderzone, albo nie usłyszały nigdy 'mamo, kocham cię'. Brak jakiejkolwiek gratyfikacji uczuciowej w relacji jest bolesny. Dużym walorem książki są fragmenty napisane przez syna autorki, dopuszczenie go do głosu było bardzo dobrym ruchem. Dodaję za nie dodatkową gwiazdkę. Nie powstrzymam się jednak przed skrytykowaniem dwóch fragmentów ksiązki, które nieomal sprawiły, że odłożyłam ją (a to byłoby błędem). Pierwszy dotyczy fragmentu o małym Radku bodajże w piaskownicy, który bił dzieci i koleżanki psycholożki, która skrytykowała autorkę za wysyłanie dziecku sprzecznych sygnałów, czyli najpierw zwrócenie mu uwagi, a następnie przytulenie go. Autorka pisze, że 'może' w jego przypadku koleżanka miała rację. Pani Katarzyno, ona MIAŁA rację, nie tylko w przypadku dziecka w spektrum. Dzieci potrzebują spójnych komunikatów, wszystkie. Drugi fragment dotyczył zaś terapeutki autorki, która w odpowiedzi na jej opowieść o trudnościach, z którymi się boryka na co dzień wychowując Radka i którym często nie ma siły podołać, zasugerowała:''To niech go pani odda do domu dziecka'. Współczuję terapeutki, to z całą pewnością nie jest odpowiedź zgodna ze sztuką i dziękuję losowi, za to, że ja trafiłam na inną. Rozumiem, że do autorki ten przekaz w tamtym akurat momencie trafił i wstrząsnął, ale litości!
Nimloth - awatar Nimloth
ocenił na 6 11 miesięcy temu
Głos kobiecej duszy Maxine Mei-Fung Chung
Głos kobiecej duszy
Maxine Mei-Fung Chung
„Prawdziwe wyzwolenie nie zaczyna się od krzyku na barykadach, ale od cichego przyznania przed samą sobą: 'To jest moje pragnienie'”. Omawiana tematyka książki „Głos kobiecej duszy” (oryg. What Women Want) to głęboka, intymna i bezkompromisowa eksploracja kobiecej psychiki, pożądania oraz tożsamości. Maxine Mei-Fung Chung, ceniona psychoterapeutka, zaprasza nas do swojego gabinetu, by za zamkniętymi drzwiami przyjrzeć się historiom siedmiu kobiet. Fabuła tej literatury faktu nie opiera się na wymyślonych zwrotach akcji, lecz na autentycznym procesie terapeutycznym – od bolesnego uświadamiania sobie własnych braków, przez konfrontację z traumą, aż po odzyskiwanie sprawczości. Autorka analizuje, jak patriarchalne struktury, oczekiwania społeczne i przekazy międzypokoleniowe tłumią autentyczny głos kobiet, zamieniając ich potrzeby w milczenie lub lęk. Moja ocena tej pozycji to solidne 7/10. Szybki werdykt brzmi: to przejmujący, pełen empatii manifest kobiecej podmiotowości, który rzuca wyzwanie kulturowym tabu i daje nadzieję na uzdrowienie poprzez prawdę o własnych pragnieniach. Chung napisała książkę, która jest jak czuła, choć wymagająca rozmowa z mądrą mentorką – otwiera oczy na mechanizmy, które same na siebie nakładamy, i zachęca do odważnego spojrzenia w głąb własnego „ja”. Największym atutem książki jest jej niezwykła autentyczność i emocjonalna siła. Autorka nie teoretyzuje z pozycji chłodnego badacza; ona współodczuwa z bohaterkami, pokazując, że pragnienie to nie tylko seksualność, ale przede wszystkim chęć bycia widzianą, słyszaną i kochaną na własnych warunkach. Historie pacjentek – od zmagającej się z poczuciem winy matki, po kobietę szukającą wolności w nieoczywistych relacjach – są opisane z ogromnym szacunkiem i literackim kunsztem. Chung udowadnia, że terapia to nie tylko leczenie ran, ale fascynująca praca nad rekonstrukcją własnej historii. Siła relacji: Autorka pięknie pokazuje więź między terapeutką a pacjentką, udowadniając, że uzdrowienie zachodzi w relacji opartej na zaufaniu i braku oceny. Uniwersalizm doświadczeń: Choć historie są jednostkowe, każda kobieta odnajdzie w nich kawałek siebie – swoje lęki, ambicje i stłumione marzenia. Błyskotliwa analiza: Chung sprawnie łączy opisy kliniczne z refleksją socjologiczną, tłumacząc, dlaczego współczesne kobiety wciąż mają problem z nazwaniem tego, czego naprawdę chcą. Światło w mroku Warsztatowo „Głos kobiecej duszy” to lektura bardzo sprawna, niemal beletrystyczna w swojej formie, co sprawia, że trudne tematy psychologiczne stają się przystępne i wciągające. Autorka ma dar do tworzenia sugestywnych obrazów i metafor, które zostają w pamięci na długo. Choć momentami można odnieść wrażenie, że narracja jest nieco zbyt skupiona na subiektywnym odczuciu terapeutki, to właśnie ta osobista perspektywa nadaje książce unikalny, intymny charakter. To nie jest suchy poradnik, to żywa tkanka ludzkich losów. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Głos kobiecej duszy nie jest szeptem słabości, lecz rykiem prawdy, która domaga się uznania w świecie pełnym narzuconych scenariuszy. Uważam, że Głos kobiecej duszy” to pozycja, która inspiruje do wewnętrznej rewolucji. Jeśli szukasz lektury, która nie tylko zdiagnozuje Twoje problemy, ale przede wszystkim doda Ci odwagi do bycia autentyczną, Maxine Mei-Fung Chung będzie doskonałą przewodniczką. To książka o odzyskiwaniu głosu przez te, którym zbyt długo kazano milczeć. Po jej przeczytaniu ma się ochotę wziąć głęboki oddech i w końcu zapytać samą siebie: „A czego ja właściwie pragnę?”.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Dobra rodzina Katarzyna Troszczyńska
Dobra rodzina
Katarzyna Troszczyńska
Rozpoczynając lekturę książki „Dobra rodzina” Katarzyny Troszczyńskiej spodziewałam się tajemnic, ale nie tak okrutnych i bolesnych. Otrzymałam opartą na faktach, wręcz reporterską powieść o brutalnym morderstwie, zimno zaplanowanej zbrodni, której motywów do końca nie poznano do dziś. O ludziach, których życie poddało wielkiej próbie miłości, lojalności, wiary i konieczności zmierzenia się z prawdą, a „są prawdy nie do ogarnięcia”. 29.05.2006 w małej miejscowości dochodzi do morderstwa. Zwłoki 21-letniej kobiety, dwa dni po zgłoszeniu jej zaginięcia, zostają odnalezione w lesie. Zbrodnia szokuje całą społeczność i pogrąża w żałobie rodzinę. Kolejny wstrząs przychodzi gdy anonimowy rozmówca na winnych tej zbrodni wskazuje siostrę zabitej i jej chłopaka. Cień na wizerunku tzw. dobrej rodziny powiększa się wraz z pojawianiem się postępów w śledztwie. Najbliżsi nie dają wiary, by winnym był jeden z członków rodziny. Dodatkowo bestialskie uśmiercenie młodej dziewczyny rozbudza zainteresowanie krajowych mediów. Znalezione przez policję dowody wystarczają by skazać winnych. Wyrok 25 lat pozbawienia wolności. W roku 2023 winny/winna zbrodni będzie mógł/a starać się o przedterminowe zwolnienie. True crime przekazuje fakty. Ocenę i wyciągnięcie wniosków pozostawia czytelnikom. Autorka na kartach swej powieści daje głos wielu bohaterom. Narrację prowadzi z punktu widzenia każdego z nich. Pomiędzy umieszcza akta śledztwa oraz retrospekcję sprzed sześciu miesięcy przed zdarzeniem. Tak poprowadzona fabuła sprawia iż czytelnik dostaje spojrzenie na sprawę z wielu perspektyw i możliwość poznania osób w nią zaangażowanych. Te zaś kluczą, przekazują sprzeczne informacje, mijają się z prawdą, zmieniają zeznania, czasem ukrywają ważne fakty. Kto zabił i dlaczego? Mroźny dreszczyk emocji dla ceniących true crime, bo przecież najokrutniejsze scenariusze pisze samo życie. „Słowa wypowiedziane stają się rzeczywistością, z którą trzeba się zmierzyć, a nie zawsze ma się w sobie na to gotowość”
Ewa - awatar Ewa
oceniła na 7 6 miesięcy temu
Kobiety od A do Z czyli o tym, co ważne dla kobiecej tożsamości, o emocjach, postawach i życiowych wyborach Katarzyna Miller
Kobiety od A do Z czyli o tym, co ważne dla kobiecej tożsamości, o emocjach, postawach i życiowych wyborach
Katarzyna Miller
Pamiętam, że kilka lat temu wygrałam książkę autorstwa Katarzyny Miller, jednak tematyka, której dotyczyła, raczej wtedy mnie nie obejmowała, także poprzestałam tylko na przeczytaniu blurba. Zresztą tytuł przysłużył się komuś, komu pozycję oddałam. Po tym czasie mając możliwość sięgnięcia po inny tytuł autorki, trochę pluję sobie w brodę, że wtedy nie skusiło mnie nawet przeczytanie kilku stron. Kobiety od A do Z, to przewodnik po kobiecości. No, może nie do końca. Na każdą literkę alfabetu przypada jedno słowo, bądź wyrażenie, które jest częścią damskiej codzienności, choć nie tylko. Mamy na przykład fantazje erotyczne, ognisko domowe, humor, intuicja i wiele innych. Poradnik pisany jest z widoczną lekkością. Błyskawicznie się go czyta i to jeszcze z przyjemnością. Autorka z dużym humorem i dystansem podchodzi do omawianych tematów, przez co żaden z nich nie sprawia wrażenia trudnego. Nawet mniej przyjemne zwroty sprawiają, że ma się ochotę spojrzeć na nie jako możliwości, a niekoniecznie hamujące nas problemy. Ciężko było mi się od pozycji oderwać przez interesujące i krótkie treści. Po każdym kolejnym rozdziale zaczynałam następny wiedząc, że to tylko dwie strony. Z tego zrobiło się kolejno dziesięć, później sto, aż doszłam do litery Z i okazało się, że alfabet się skończył. Nie wiem czy autorka chciała tutaj tak w nieoczywisty sposób wlać w czytelniczki optymizm i wiarę, ale jakoś tak poczułam się bardziej zmotywowana do działania. Pomyślałam sobie Kurczę, przecież mogę osiągnąć swoje cele, bo nie są one niemożliwe. Katarzyna Miller jest terapeutką i naprawdę można odczuć (pomimo lawirowania po trudnych tematach) duży szacunek dla czytelnika kimkolwiek by nie był. Ze strony autorki nie czuć potępienia, a bardziej przyzwolenie na robienie wszystkiego po swojemu tak długo jak jest to w zgodzie ze sobą, ze zdrowym egoizmem, jednak bez celowego krzywdzenia. Podoba mi się podejście do tematu. Po ostatnich przeczytanych pozycjach wszelakich, ta zdecydowanie najbardziej trafiła w moje gusta i miło spędziłam przy niej popołudnie, dlatego też polecam i zachęcam do zapoznania się z nią.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na 8 2 miesiące temu
Nasz bieg z przeszkodami. O wrażliwości i inności Ewa Woydyłło
Nasz bieg z przeszkodami. O wrażliwości i inności
Ewa Woydyłło
„…Jedni z nas nie cierpią wichur, inni dyskotekowych efektów stroboskopowych, a jeszcze inni łzawią na widok ładnych pejzaży…” Dzisiaj książka pt. „Nasz bieg z przeszkodami. O wrażliwości i inności". Niespodzianka z przesłaniem. Odmienność, której nie pojmujemy, może działać na dwa sposoby: zaciekawiać, a przez to pociągać i zbliżać; przerażać, więc oddalać i prowokować do wykluczenia lub nawet do zniszczenia. Jak rozbudzić w sobie większą wrażliwość? Czy zawsze się nam to udaje? Jak to było u Wisławy Szymborskiej: „...Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem?..." Życie to gra, swoisty test. Kiedy kobieta uśmiecha się do mężczyzny? Jak później ignorować czyjeś względy, by doszło do kontaktu, np. zwykłej rozmowy. Czym jest lęk i nieśmiałość? Czy kobieta i mężczyzna to tylko hormony? Bieg z przeszkodami, to nasze zmagania. Pragniemy wyjść zawsze z opresji obronną ręką, ale nie zawsze się da. Autorka książki pokazuje, jak stać się kimś ważnym, a może wyjątkowym? Czym jest przeszkoda? To coś, co utrudnia Nam poruszanie się, takie uniemożliwienie zrealizowania czegoś. Są takie sytuacje, że jest ciężko na sercu i duszy. Czujemy ucisk w klatce piersiowej, trzęsą się ręce i nogi, rośnie gula w gardle. Niektórzy mówią, że ważne są tylko chwile. Książki Ewy Woydyłło pod wieloma względami to rewolucja w myśleniu o pamięci. Znana psycholog pisze nie tylko o tym, jak dbać o swą pamięć, ale przede wszystkim o tym, jak ćwiczyć się w zapominaniu. Wspomina swoje życie, pracę z pacjentami i wybory. Ta publikacja kierowana jest do tych, którym trudniej. Czym jest własny kosmos? Mężczyźni we współczesnym świecie mówią, że mają dziś gorzej od kobiet, to też, że tego przyczyną są kobiety. Jak zaś zachowują się kobiety kiedy zostają oszukane przez mężczyzn? Co z kryzysem męskości? Gdzie jest siła, alternatywa i zaradność? Czy obecna rodzina przeżywa ewolucję czy rewolucję? Jak te prawdziwe problemy wpływają na człowieka? Dominacja rodziny słabnie. Wolność i wybór. W dzisiejszych czasach brak rodziny i kogoś bliskiego boli najbardziej. Pracoholicy doceniają to najbardziej. Czy inny to ktoś słabszy… Niekoniecznie. Liczy się fakt czy ocena? Niekiedy duchowość oznacza zdolność do odczuwania uczuć wyższych. Przydaje się w relacjach. Gra wstępna, przyjemność, ekstaza. Czym jest przyjemność? Jak wygląda zmartwienie w oczach matki? Kiedy czujemy złość i wewnętrzny upór? Praca nad sobą i własnymi emocjami pomaga osiągnąć sukces. Gorąco polecam książkę i chyba najważniejsze, trzeba życzyć Nam wszystkim, by nikt nikogo nie gonił w szukaniu własnego ja i by wszystko było proste, a nie skomplikowane. Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo Literackie Projekt okładki i stron tytułowych: Urszula Gireń Oprawa: miękka ze skrzydełkami Wydanie I, dodruk Liczba stron: 168 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej – domowej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na 10 3 miesiące temu

Cytaty z książki Niewypowiedziane

Więcej
Aleksandra Chmielewska Niewypowiedziane Zobacz więcej
Aleksandra Chmielewska Niewypowiedziane Zobacz więcej
Aleksandra Chmielewska Niewypowiedziane Zobacz więcej
Więcej