Nie zamierzam umierać! Historia wykuta cierpieniem
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-02-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-11
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384301272
Przez lata tworzył światy, w których to on decydował, kto przeżyje, a kto zniknie w mroku. Mistrz kryminałów, który potrafił jednym zdaniem zatrzymać czytelnikowi oddech .Aż pewnego dnia sam usłyszał wyrok, którego nie da się zrzucić na fikcję. Rak prostaty z licznymi przerzutami do kości.
Nie bohater z papieru, lecz on sam – człowiek z krwi, bólu i strachu – stał się centralną postacią najokrutniejszej historii, jaką życie mogło mu napisać. Gorączka przez kilkadziesiąt dni paliła ciało jak żar z pieca hutniczego. Kości bolały tak, jakby ktoś łamał je od środka. Nocne poty ściekały po skórze jak dowody na to, że każda chwila jest walką, a nie trwaniem. Ale mimo tego — nie uciekł. Nie odwrócił wzroku. Nie próbował udawać, że nic się nie dzieje. Zamiast milczeć, zaczął pisać. Każda linijka była aktem oporu, każde zdanie próbą utrzymania przy życiu siebie i swojej godności. To, co inni przemilczają, on opisał z bezlitosną szczerością: upokorzenie, strach, ból, wściekłość.
A między tym wszystkim — jego czarny humor, który niczym ostatnia broń pozwalał mu drwić z choroby, nawet gdy odbierała mu siły. To autor, który nie tylko tworzy historie. To autor, który własną historię przeżył, przepisał i przetrwał. A ten dziennik jest dowodem, że nawet gdy ciało pęka, można walczyć słowem — i nie dać się pokonać.
Kup Nie zamierzam umierać! Historia wykuta cierpieniem w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nie zamierzam umierać! Historia wykuta cierpieniem
Poznaj innych czytelników
25 użytkowników ma tytuł Nie zamierzam umierać! Historia wykuta cierpieniem na półkach głównych- Przeczytane 16
- Chcę przeczytać 9
- 2026 4
- Posiadam 1
- Przeczytane 2026 1
- 🔎Poszukiwane 1
- Skarpa Warszawska 1
- Literatura polska 1
- WDR⌛ 1
- EmpikGo 1
Opinia
Czytając tę książkę, czułam się tak, jakbym siedziała w ciemnym pokoju naprzeciwko człowieka, który nie ma już nic do stracenia, więc postanowił być do bólu, wręcz brutalnie szczery. Jacek Ostrowski, którego znamy jako architekta mrocznych intryg, nagle zdejmuje maskę demiurga i staje przed nami nagi, odarty z literackiej fikcji, w samym środku prywatnego piekła.
To nie jest lektura wygodna, bo autor nie bawi się w eufemizmy – kiedy pisze o raku prostaty z przerzutami do kości, niemal czuć ten zapach targanych bólem dni i duszność nocy, podczas których gorączka trawi ciało. Najbardziej uderzyło mnie to, jak bardzo ta historia różni się od typowych poradników o "walce z chorobą", które obiecują złote góry po wypiciu soku z jarmużu. Tutaj jest krew, jest autentyczne upokorzenie i wściekłość na własną bezsilność, a jednak przez te wszystkie warstwy cierpienia przebija się coś niesamowicie żywotnego.
To fascynujące i jednocześnie przerażające, jak pisarz potrafi przekuć własny ból w narzędzie przetrwania. Ostrowski używa słowa jak skalpela, nacinając rzeczywistość tam, gdzie najbardziej boli, ale robi to z tym swoim charakterystycznym, czarnym humorem, który jest tu jedyną tarczą przed całkowitym rozpadem. Ta książka stała się dla mnie lekcją o godności, która nie polega na milczącym znoszeniu losu, ale na głośnym wykrzyczeniu swojej obecności, nawet gdy ciało odmawia posłuszeństwa. Zamykając ten dziennik, nie czułam litości, lecz głęboki respekt do faceta, który w momencie, gdy śmierć zaczęła pisać mu scenariusz, wyrwał jej pióro z ręki i dopisał własne zakończenie. To dowód na to, że dopóki mamy głos – czy to ten fizyczny, czy ten przelany na papier – wciąż jesteśmy panami własnej opowieści, a Ostrowski udowodnił to w sposób, który zostanie we mnie na bardzo długo.
Zastanawiałam się wielokrotnie podczas lektury, skąd w człowieku bierze się taka siła, by w momencie ostatecznego fizycznego wyczerpania wciąż zachować jasność umysłu i precyzję języka. Ostrowski nie próbuje nas uwieść tanią martyrologią; on nas konfrontuje z codziennością, w której wyjście do łazienki staje się wyprawą na ośmiotysięcznik, a każdy oddech zdaje się być kupiony za cenę niewyobrażalnego wysiłku. Ta książka jest jak poligon – widać na niej, jak rozpadają się dotychczasowe pewniki, jak kruszy się duma, a na jej miejsce wchodzi surowa, pierwotna wola życia, która nie ma nic wspólnego z literackim patosem. Autor z niespotykaną odwagą opisuje chwile, w których system medyczny zawodzi, w których pacjent staje się jedynie numerem w kartotece, a walka o godne traktowanie staje się równie wyczerpująca, co sama choroba.
Urzekło mnie, że mimo tak ciężkiej tematyki, Ostrowski nie zapomina o swojej tożsamości twórcy. On analizuje swój nowotwór tak, jakby analizował mordercę w jednej ze swoich powieści – szuka jego słabych punktów, bada motywy działania tej niszczycielskiej siły i próbuje go oswoić poprzez opisanie. To swoista autoterapia na oczach czytelnika, zaproszenie do intymnego świata, w którym lęk przed jutrem miesza się z ogromną wdzięcznością za każdą chwilę bez bólu. Przez to książka staje się czymś więcej niż tylko zapisem choroby – to manifest człowieczeństwa w jego najbardziej kruchej, a zarazem najtwardszej formie.
Jest w tym wszystkim coś niezwykle oczyszczającego; po przeczytaniu "Nie zamierzam umierać!" spojrzałam na własne problemy z zupełnie innej perspektywy, czując nagły przypływ pokory wobec kruchości życia.
To lektura obowiązkowa dla każdego, kto czuje się zagubiony w starciu z losem, ale i dla tych, którzy chcą zrozumieć, co czuje człowiek stojący na krawędzi. Ostrowski nie daje gotowych recept, nie obiecuje cudów, ale oferuje coś znacznie cenniejszego: solidarność w cierpieniu i dowód na to, że nawet w najgłębszym mroku można odnaleźć w sobie światło, o ile tylko starczy nam odwagi, by o tym mroku opowiedzieć. Jego historia wykuta cierpieniem to pomnik wystawiony ludzkiemu duchowi, który potrafi wznieść się ponad biologię i zironizować własne przemijanie. W świecie pełnym powierzchowności, ta książka uderza swoją autentycznością.
Czytając tę książkę, czułam się tak, jakbym siedziała w ciemnym pokoju naprzeciwko człowieka, który nie ma już nic do stracenia, więc postanowił być do bólu, wręcz brutalnie szczery. Jacek Ostrowski, którego znamy jako architekta mrocznych intryg, nagle zdejmuje maskę demiurga i staje przed nami nagi, odarty z literackiej fikcji, w samym środku prywatnego piekła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie...