rozwiń zwiń

Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi

Okładka książki Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi
Dariusz Chętkowski Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne (GWP) poradniki
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374892735
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi

Średnia ocen
6,2 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
147
40

Na półkach:

Jako początkujący nauczyciel wiele dowiedziałam się na temat tego co wolno, a czego nie wolno młodemu poloniście i skwapliwie z tego korzystam. Autor co i rusz zaskakuje błyskotliwymi uwagami na temat polskiego szkolnictwa i bezpardonowo obnaża jego prawdziwe oblicze. Dziękuję, panie Chętkowski! Książka pomogła mi uwierzyć, że moja szkoła nie jest taka zła, bo Pańska jest zdaje się dużo gorsza ;)

Jako początkujący nauczyciel wiele dowiedziałam się na temat tego co wolno, a czego nie wolno młodemu poloniście i skwapliwie z tego korzystam. Autor co i rusz zaskakuje błyskotliwymi uwagami na temat polskiego szkolnictwa i bezpardonowo obnaża jego prawdziwe oblicze. Dziękuję, panie Chętkowski! Książka pomogła mi uwierzyć, że moja szkoła nie jest taka zła, bo Pańska jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

67 użytkowników ma tytuł Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi na półkach głównych
  • 34
  • 30
  • 3
13 użytkowników ma tytuł Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi na półkach dodatkowych
  • 7
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi

Inne książki autora

Dariusz Chętkowski
Dariusz Chętkowski
Nauczyciel, pisarz i publicysta.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Listy w niebieskich kopertach. Moja korespondencja z aniołem Grzegorz Sokołowski
Listy w niebieskich kopertach. Moja korespondencja z aniołem
Grzegorz Sokołowski
[Recenzja pochodzi z bloga: librimagistri.blogspot.com] Nikt mi nie wmówi, że okładka i tytuł nie mają znaczenia. Treść jest oczywiście najważniejsza. Ale często o sięgnięciu do niej decyduje chwila, impuls. Tak było w przypadku książki Grzegorza Sokołowskiego. Najpierw zwróciłem uwagę na przepiękny tytuł. A później na równie udaną okładkę. Wiedziałem, że muszę ją przeczytać. Po skończonej lekturze z czystym sumieniem mogę przyznać, że to nie jedyne zalety książki. Treść nie odstaje w tym przypadku od opakowania. "Listy w niebieskich kopertach" to zbiór korespondencji człowieka z Aniołem Stróżem. Listy są oczywiście wytworem wyobraźni Grzegorza Sokołowskiego. Poruszają tematy związane m.in. z przemijaniem, codziennością, cierpieniem, pośpiechem, nieosiągniętych sukcesach czy ciągłym powracaniem do wspomnień. Ta "niebiańska korespondencja" skłania do refleksji i zwolnienia tempa życia. Tego też dotyczy jeden z moich ulubionych fragmentów (nota bene umieszczony na okładce): "Drogi Człowieku - cóż po wspomnieniach, skoro nawet najpiękniejsze się nie powtórzą? Cóż po planach i marzeniach, skoro nie ma gwarancji realizacji? W przemijaniu człowieka chodzi o to, by wykorzystać to, co JEST". Książka jest napisana przystępnym i lekkim językiem. Miejscami bardzo zabawnym. Dzięki temu świat aniołów wydaje się bardziej przystępny i bliższy nam. "Anioł to bardzo przyjacielskie stworzenie. Lubi się czasem przytulić skrzydłem do ramienia, oprzeć aureolę o ludzką głowę, wymienić doświadczenia zmysłów i podfruwać radośnie podczas wspólnych spacerów, zataczając koła wokół kroczącego człowieka" - tak autor charakteryzuje Anioła Stróża. "Listy w niebieskich kopertach" to lektura na najwyżej dwie godziny. Warto po nią sięgnąć. Nie poświęcimy jej zbyt dużo czasu, a w zamian możemy wiele zyskać. Poza przybliżeniem świata aniołów ogarnie nas na pewno refleksja o przemijalności i wiecznym pośpiechu. "Kto się śpieszy...ten nigdzie nie dojdzie, gubiąc drogę" - to fragment jednego z moich ulubionych listów. Już sama okładka z wizerunkiem śpiących, kamiennych aniołków skłania do zatrzymania się. Treść inspiruje zaś do głębszego zastanowienia się nad tym, co nas teraz trapi i zaprząta nasz umysł. Czy naprawdę jest to takie ważne? Kto przeczyta "Listy w niebieskich kopertach" ten zrozumie, dlaczego na to pytanie jest możliwa tylko jedna odpowiedź - przecząca. [Recenzja pochodzi z bloga: librimagistri.blogspot.com]
czytelnik - awatar czytelnik
ocenił na 7 12 lat temu
Opowieści chasydów Martin Buber
Opowieści chasydów
Martin Buber
opowieści o słowach i dziełach Wypróbowanych ku pokrzepieniu i nauce Wiernych... *** Dwaj obcy W psalmie sto dziewiętnastym Psalmista mówi do Boga: "Jestem obcy na ziemi, nie kryj przede mną Twych przykazań!". Rabbi Baruch tak to wyjaśnił: "Kto trafił w odległe strony i znalazł się w nieznanym kraju, ten czuje się tam obco i z nikim nie może się porozumieć. Kiedy jednak zjawi się inny obcy, to choćby nie pochodził z jego ojczyzny, obaj stają się sobie bliscy, przebywają z sobą i wzajemnie są sobie oddani. A gdyby obaj nie byli obcymi, nigdy by się nie zbliżyli. To właśnie ma na myśli Psalmista: »Jak ja jesteś obcy na ziemi i nie masz tu gdzie spocząć, nie unikaj mnie więc, lecz odsłoń przede mną Twoje przykazania, żebym mógł być Twoim przyjacielem«". Sam dla siebie Rabbi Baruch tłumaczył zdanie z Przypowieści ojców: "Nie bądź zły sam dla siebie (co oznacza: nie wyobrażaj sobie, że nie możesz być wybawiony)" w następujący sposób: "Każdy człowiek został powołany, aby coś w świecie doprowadzić do doskonałości. Świat potrzebuje każdego człowieka. Ale są tacy, którzy tkwią zamknięci w swoich izbach, wciąż się uczą, nie wychodzą z domu i nie rozmawiają z ludźmi; dlatego inni mówią o nich, że są źli. Gdyby bowiem rozmawiali z ludźmi, zdołaliby cząstkę tego, co było im wyznaczone, doprowadzić do doskonałości. To właśnie znaczy: nie bądź zły sam, nie bądź zły przez to, że przebywasz sam z sobą i nie obcujesz z ludźmi; nie bądź zły przez samotność". Baal Szem Tow [Mistrz Świętego Imienia, Pan Dobrego Imienia, Mąż Dobrej Sławy], właśc. Izrael ben Eliezer, BeSzT (~1700 w Okopach Świętej Trójcy - 21.05.1760 w Międzybożu) – żydowski mistyk, uznawany za twórcę chasydyzmu polskiego. *** Poczet cadyków działających na ziemiach polskich i krajów ościennych: Izrael ben Eliezer (ok. 1700-1760), zwany Baal-szem-tow Mosze Chaim Efraim z Sudyłkowa, wnuk Baal-szem-towa Baruch z Międzyboża (ok. 1757-ok.l810), wnuk Baal-szem-towa Nachman z Braclawia (1772-1811), prawnuk Baal-szem-towa Dow Ber z Międzyrzecza (1710-1772), zwany Wielkim Magidem, uczeń Baalszem-towa Jakub Józef z Połonnego (-ok. 1782), uczeń Baal-szem-towa Arie Lejb ze Szpoly (-1811), zwany Dziadkiem ze Szpoły, uczeń Jakuba Józefa z Połonnego Pinchas z Korca (1726 lub 1728-1791) Rafał z Berszady (-1816), uczeń Pinchasa z Korca Lejb, syn Sary (ok.1730-) Dawid Leikes Chaim z Krosna Nahum (Menachem Nahum) z Czarnobyla (1730-1798) Mordechaj (Motel) z Czarnobyla ( -1837), syn Nahuma z Czarnobyla Jechiel Michał ze Złoczowa ( -ok. 1780), zwany Magidem złoczowskim Zeew Wolf ze Zbaraża , syn Jechiela Michała Mordechaj z Krzemieńca Meir z Przemyślan ( -1852), uczeń Mordechaja z Krzemieńca Aron Lejb z Przemyślan , uczeń Jechiela Michała, ojciec Meira z Przemyślan Mordechaj z Niesu chojeżów (-1800), uczeń Jechiela Michała Icchak z Niesuchojeżów , syn Mordechaja z Niesuchojeżów Lejb z Kowla , syn Mordechaja z Niesuchojeżów Abraham Anioł (-1776), syn Dowa Bera z Międzyrzecza Szalom Szachna z Pohrebyszcz (-1802), syn Abrahama Anioła Izrae l z Rużyna (1797-1850), syn Szaloma Szachny z Pohrebyszcz Abraham Jakub z Sadagóry ( -1883), syn Izraela z Rużyna Nahum ze Stepinesti, syn Izraela z Rużyna Dawid Mosze z Czortkowa ( -1903), syn Izraela z Rużyna Menachem Mendel z Witebska (-1788), uczeń Dowa Bera z Międzyrzecza Szmelke z Nikolsburga (-1778), uczeń Dowa Bera z Międzyrzecza Abraham Chaim ze Złoczowa, uczeń Szmelkego z Nikolsburga Icchak Ajzyk z Kalewa (Nagykallo) (-1821), uczeń Szmelkego z Nikolsburga Mosze Lejb z Sasowa ( -1807), uczeń Szmelkego z Nikolsburga Szmelke z Sasowa, syn Mosze Lejba z Sasowa Menachem Mendel z Kosowa (-1825), uczeń Mosze Lejba z Sasowa Chaim z Kosowa, syn Menachema Mendla z Kosowa Aron z Karolina (1736-1772) Lewi Icchak z Berdyczowa (1740-1809) Meszulam Zusja z Annopola (-1809) Elimelech z Leżajska (1717-1786), brat Meszulama Zusji Szneur Zalman z Lądów (1746-1812), zwany Raw Szlomo z Karolina (-1792) Jakub Icchak z Lublina (-1815), zwany Widzącym Izrael z Kozienic (-1814), zwany Magidem kozienickim Mosze z Kozienic , syn Izraela z Kozienic Eleazar z Kozienic , wnuk Izraela z Kozienic Chaim Meir Jechiel z Mogielnicy (-1849), wnuk Izraela z Kozienic Isachar Dow Ber z Wolborza ( -1876), uczeń Chaima Meira Jechiela z Mogielnicy Abraham Jehoszua Heszel z Opatowa (1765-1825), uczeń Elimelecha z Leżajska Menachem Mendel z Rymanowa (-1815), uczeń Elimelecha z Leżajska Cwi Hirsz z Rymanowa (-1846), uczeń Menachema Mendla z Rymanowa Uri ze Strzelisk ( -1826), zwany Seraf, uczeń Szlomy z Karolina Jehuda Cwi ze Stratyna (-1844), uczeń Uriego ze Strzelisk Abraham ze Stratyna (-1865), syn Jehudy Cwi ze Stratyna Mordechaj z Lachowicz (-1811) Noach z Lachowicz (-1834), syn Mordechaja z Lachowicz Szlomo Chaim z Kajdanowa (-1862), wnuk Mordechaja z Lachowicz Mosze z Kobrynia (-1858), uczeń Mordechaja z Lachowicz Michał z Lachowicz , uczeń Mordechaja z Lachowicz Dawid z Lelowa (-1813), uczeń Jakuba lcchaka z Lublina Naftali z Ropczyc (-1827), uczeń Jakuba lcchaka z Lublina Chaim z Sącza (1793-1876), uczeń Naftalego z Ropczyc Jecheskiel z Sieniawy (-1899), syn Chaima z Sącza Cwi Hirsz z Żydaczowa (-1831) Jehuda Cwi z Rozdołu ( -1847), bratanek i uczeń Cwi Hirsza z Żydaczowa Icchak Ajzyk z Żydaczowa (-1873), bratanek i uczeń Cwi Hirsza z Żydaczowa Mosze Teitelbaum (-1841) Szlomo Lejb z Łęcznej (-1843) Isachar Dow Ber z Radoszyc (-1843) Szlomo z Bełza ( 1799-1855) Jakub Icchak z Przysuchy (-ok. 1812), zwany Jehudi Jerachmiel z Przysuchy , syn Jakuba Icchaka z Przysuchy Jehoszua Aszer , syn Jakuba Icchaka z Przysuchy Jakub Cwi z Parysowa , syn Jehoszuy Aszera Meir Szalom , syn Jehoszuy Aszera Symcha Bunam z Przysuchy (-1827), uczeń Jakuba Icchaka z Przysuchy Abraham Mosze , syn Symchy Bunama z Przysuchy Perec Menachem Mendel z Kocka (-1859) Icchak z Warki (-1848), uczeń Symchy Bunama z Przysuchy Mendel z Warki (-1868), syn Icchaka z Warki Icchak Meir z Góry Kalwarii (- 1866) Chanoch z Aleksandrowa (-1870)
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na 9 8 dni temu
Przewodnik zakochanych, czyli jak zdobyć szczęście w miłości i powodzenie u kobiet M. A. Zawadzki
Przewodnik zakochanych, czyli jak zdobyć szczęście w miłości i powodzenie u kobiet
M. A. Zawadzki
„Przewodnik zakochanych” autorstwa M.A. Zawadzkiego to dziełko traktujące o podbojach miłosnych z początku ubiegłego stulecia. Wielu przedstawicieli płci męskiej stawia sobie częstokroć za pytanie podtytuł niniejszej publikacji, mianowicie „jak zdobyć szczęście w miłości i powodzenie u kobiet”. Równie wielu szuka odpowiedzi na to pytanie i tych kieruję do lektury „Przewodnika...”. Dziełko to może wydać się reliktem dawnych czasów, jednak nic bardziej mylnego. Stawiane przez autora pytania i problemy do dzisiaj są aktualne, co czyni jego publikację przydatną i interesującą lekturą. Zawadzki w ciekawy i często zabawny sposób przedstawia nam różne drogi do serca wybranek, które lata swej młodości przeżywały przed ponad stu laty. Można zauważyć, że często swe wnioski i rady kieruje do nas powodowany własnym doświadczeniem i przeżyciami. Książeczka jest ładnie wydana, w twardej oprawie, niestety dość krótka, co pozostawia pewien czytelniczy niedosyt. Skłania to jednak do samodzielnego dążenia do uzyskania nurtujących i zajmujących nas po lekturze kwestii. Warto poświęcić „Przewodnikowi zakochanych” jesienny czy zimowy wieczór i przenieść się w świat dwornych kawalerów i nieśmiałych dam, świata, który zdawało się bezpowrotnie zaginął, ale który powraca na kartach tej jakże interesującej publikacji i trwale zapisuje się w wyobraźni czytelnika.
Mateusz Świercz - awatar Mateusz Świercz
ocenił na 7 10 lat temu
Bóg. Życie i twórczość Szymon Hołownia
Bóg. Życie i twórczość
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia, znany dziennikarz, publicysta i osoba publiczna o głębokim zaangażowaniu religijnym, po raz kolejny podejmuje ambitny temat – tym razem największy z możliwych: sam Bóg. Jego książka „Bóg. Życie i twórczość” to intrygująca próba napisania swoistej biografii Stwórcy – pomysł tyleż śmiały, co ryzykowny. Na szczęście Hołownia, jak ma to w zwyczaju, podchodzi do tematu z erudycją, poczuciem humoru i niemałą pokorą. Już sam tytuł wskazuje na charakterystyczny styl autora: lekkie mrugnięcie okiem, szczypta ironii i poważna treść podana w przystępnej formie. To właśnie największy atut tej książki – Hołownia nie pisze jak teolog akademicki, ale jak człowiek, który naprawdę próbuje zrozumieć Boga i dzieli się z czytelnikiem swoimi przemyśleniami. Dzięki temu książka może być atrakcyjna zarówno dla osób wierzących, jak i dla tych, którzy dopiero poszukują. Autor zaczyna od fundamentalnego pytania: kiedy „zaczyna się” Bóg? Rozważania o relacji Boga z czasem, o boskiej wieczności i o tym, czy Stwórca w ogóle da się „umieścić” w jakiejkolwiek chronologii, to tylko początek teologicznej podróży, jaką proponuje Hołownia. Kolejne rozdziały poruszają m.in. kontrowersje Starego Testamentu, obraz Boga karzącego i zazdrosnego w kontraście do pełnego miłości i przebaczenia Jezusa, a także zagadnienia takie jak Trójca Święta, objawienie czy obecność Boga w codziennym życiu. Wszystko to przeplatane jest osobistymi refleksjami autora, anegdotami i przykładami z życia, które dodają książce autentyczności. Hołownia nie boi się trudnych pytań: czy Bóg lubi krew? Dlaczego objawił się właśnie Żydom? Czemu nie daje się zobaczyć w sposób jednoznaczny? Nie udaje, że zna wszystkie odpowiedzi – zamiast tego pokazuje, jak sam próbuje te odpowiedzi odnaleźć, co dla wielu czytelników może być bardzo pokrzepiające. Warto zaznaczyć, że styl Hołowni – choć błyskotliwy i barwny – może nie wszystkim przypaść do gustu. Dla niektórych jego luźny sposób pisania o sprawach najwyższych może wydawać się zbyt swobodny. Jednak dla wielu będzie to właśnie siła tej książki: mówienie o Bogu w sposób dostępny, ludzki i pełen pasji. „Bóg. Życie i twórczość” to książka, która łączy powagę z humorem, wiarę z wątpliwościami i wiedzę z autentycznym poszukiwaniem. To nie podręcznik teologii, ale raczej duchowy przewodnik pisany przez człowieka, który nie udaje, że wszystko wie – i dlatego jego słowa mogą trafiać do tych, którzy też nie wiedzą, ale chcą wiedzieć więcej. Hołownia nie daje gotowych odpowiedzi – zaprasza do rozmowy.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 10 10 miesięcy temu
Rozmowy z dziećmi. Kazania niecodzienne Józef Tischner
Rozmowy z dziećmi. Kazania niecodzienne
Józef Tischner
W latach siedemdziesiątych XX wieku najprawdopodobniej pierwszy polski ksiądz wyszedł głosić kazanie wyekwipowany w misia. Misia Bartka. Ów miś był niezwykle opornym i zarazem wymagającym słuchaczem. Wszystko trzeba było mu tłumaczyć, jak dziecku. Zatem na msze z misie Bartkiem do kościoła Św. Marka w Krakowie przychodziły przedszkolaki, które - przy okazji – otrzymywały przekaz ewangeliczny dostosowany do ich możliwości percepcyjnych. Niestety. Z tych mszy zachowało się jedynie sześć kazań, które opatrzone dodatkiem w postaci opowiadań skierowanych do dzieci zostały wydane w tej książce. Kazania są rewelacyjne! Testowałam je na własnych dzieciach czytając im je na głos. Były zachwycone. Tischner – twórca filozofii dialogu – wchodził w dialog z dziećmi każdorazowo opierając się na Ewangelii. Radził sobie znakomicie z dygresjami i wyznaniami dzieci, z ich pytaniami. Ta część książki jest rewelacyjną ilustracją tezy Einsteina, że jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś przedszkolakowi, to znaczy, że sam tego nie rozumiesz. Wielka szkoda, że póki co udało się wydać tylko sześć tych kazań. Opowiadania dołączone do kazań są miłym dodatkiem, ale nie niosą ze sobą takiego ładunku treści i sensu, jak kazania. Może chodzi o to, że Tischner – kaznodzieja i filozof – był lepszym mówcą, niż pisarzem… Jeżeli czyta tę recenzję jakiś kaznodzieja mówiący do dzieci, może moją recenzję odebrać, jako jednoznaczną zachętę do lektury :) Więcej misiów (pand, szreków itd) w kościołach, więcej mówienia do dzieci ich językiem (o ile nam na nich zależy). I proszę nie słuchać osób marudzących, że to już było i się nie sprawdziło. Owszem – było przynajmniej od lat 70 XX wieku, ale – czego zapis tych kazań wraz z kwestiami wypowiadanymi przez dzieci dowodem – znakomicie się sprawdziło.
tańcząca_z_książkami - awatar tańcząca_z_książkami
ocenił na 6 5 lat temu
Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą Tomáš Halík
Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą
Tomáš Halík
„Na dzisiejszym barwnym i hałaśliwym rynku towarów religijnych mogę niekiedy ze swoją wiarą chrześcijańską wydawać się bliższy sceptycznym i agnostycznym krytykom religii niż temu wszystkiemu, co się tam oferuje. /…/ Tak, główną różnicę między wiarą a ateizmem dostrzegam w cierpliwości. Ateizm i religijny fundamentalizm oraz entuzjazm zbyt łatwej wiary są uderzająco podobne do siebie w tym, jak szybko potrafią uporać się z tajemnicą, którą nazywamy Bogiem – i właśnie dlatego wszystkie te trzy postawy są dla mnie jednakowo nie do przyjęcia” [1]. Mocne! Alfreda Hitchcocka zasada reżyserska i recepta na przyciągnięcie uwagi widzów: najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie będzie narastać, sprawdziła się tu w pełni. Skoro ksiądz katolicki zaczyna od stwierdzenia, że ateizm i religijny fundamentalizm są do siebie podobne bardziej, niż mogłoby się to wydawać, to moją uwagę kupił na pewno. Ten cytat ujawnia jednocześnie, choć w pewnym skrócie i uproszczeniu, o czym jest książka, czyli o braku ludzkiej cierpliwości wobec nieobecności Boga. Być może pozornej nieobecności, bo Bóg objawi się na pewno u kresu dziejów. Wtedy też da się poznać i może zrozumieć. Oznacza to, że tej cierpliwości potrzeba naprawdę sporo. Tą specyficzną cierpliwość Tomáš Halík osadził na trzech filarach: wierze, nadziei i miłości. „Nie mówię ateistom, że nie mają racji, ale że brak im cierpliwości; twierdzę, że ich prawda jest prawdą niedopowiedzianą” [2]. A teraz o tym, na czym opiera autor swoje przekonania, w jaki sposób je objaśnia. Otóż głównie na jednym zdarzeniu biblijnym i jednej osobie – na Zacheuszu. Zacheusz, tylko przypomnę, bo katolikom jego historia oczywiście jest świetnie znana, był przełożonym celników. Oznaczało to człowieka z obrzeża – nie całkiem swój, nie do końca obcy (celnicy nie cieszyli się poważaniem innych Żydów). Zacheusz chciał zobaczyć Jezusa, ale będąc człowiekiem wyjątkowo niskiego wzrostu, nie mógł Go w tłumie dostrzec. Wdrapał się więc na morwę (w innych wersjach na sykomorę) i zerkał spośród gałęzi. Jezus kazał mu zejść i wprosił się do niego na kolację. „Przemówić do Zacheusza może tylko ten, kto zna jego imię – zna jego tajemnicę. Ten, komu taki typ człowieka nie jest obcy, kto potrafi wczuć się w skomplikowane przyczyny jego nieśmiałości. Do Zacheuszów dzisiejszej epoki może się tak naprawdę przybliżyć tylko ten, kto sam był i w pewnym stopniu nadal pozostaje Zacheuszem” [3]. „Cierpliwość wobec Boga” to do pewnego stopnia zbiór esejów lub/i rozważań na temat Zacheusza, jego życia, postawy, dylematów. Choć epizod z Zacheuszem nie zajmuje w Biblii wiele miejsca, to jest ważniejszy, niż się to wydaje, bo to jakby ewangelia w pigułce. Misją Jezusa nie było ratowanie tych, którzy się dobrze mają, ale nawracanie, uzdrawianie, znajdowanie i przyjmowanie zagubionych czy pogubionych. Książka wzbudzająca rozmaite uczucia i emocje. Raz to wesołość, raz złość, raz wzruszenie, raz życzliwość, innym razem wdzięczność… Trudno byłoby mi znaleźć dziesięć kartek, na których przynajmniej raz nie znalazłbym treści ważnych, do przemyślenia. „Dojrzała wiara sprzyja dojrzewaniu sumienia, niedojrzała wiara nie ufa sumieniu i stara się go zastąpić jedynie mechanicznym posłuszeństwem wobec przedkładanych z zewnątrz nakazów i zakazów” [4]. Pozycja zdecydowanie warta uwagi dla wszystkich czytelników z otwartą głową, ale nie dla tych, którzy przekonani są, że już od dawna siedzą na kolanach Pana Boga i wszystko wiedzą lepiej. A może wierzących, bo to wygodne, że wszystko wie lepiej ich proboszcz… --- [1] Tomáš Halík, „Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą”, przekład: Andrzej Babuchowski, Wydawnictwo WAM, 2011, s. 7. [2] Tamże, s. 11. [3] Tamże, s. 21. [4] Tamże, s. 165.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nauczycielskie perypetie. O wojnie wszystkich ze wszystkimi