rozwiń zwiń

Najgorszy Komiks Roku

Okładka książki Najgorszy Komiks Roku
Maciej Pałka Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe komiksy
116 str. 1 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Data wydania:
2017-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-01
Liczba stron:
116
Czas czytania
1 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364638725
Średnia ocen

                5,2 5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Najgorszy Komiks Roku w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Najgorszy Komiks Roku

Średnia ocen
5,2 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1378
1377

Na półkach: ,

"Najgorszy komiks roku" spełnia wszystkie kryteria, by dostosować się do tytułu. Jest chaotyczny, bałaganiarski, nierówny, niechlujny, momentami niesmaczny, często przegadany i niekonsekwentny. Jest punkiem wśród komiksów, czymś tak cholernie szczerym, naiwnym i prawdziwym, że musiałem go polubić. Jednocześnie to jeden z fajniejszych tworów o muzyce, jakie znam, więc radzę dać szansę

"Najgorszy komiks roku" spełnia wszystkie kryteria, by dostosować się do tytułu. Jest chaotyczny, bałaganiarski, nierówny, niechlujny, momentami niesmaczny, często przegadany i niekonsekwentny. Jest punkiem wśród komiksów, czymś tak cholernie szczerym, naiwnym i prawdziwym, że musiałem go polubić. Jednocześnie to jeden z fajniejszych tworów o muzyce, jakie znam, więc radzę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45 użytkowników ma tytuł Najgorszy Komiks Roku na półkach głównych
  • 40
  • 5
27 użytkowników ma tytuł Najgorszy Komiks Roku na półkach dodatkowych
  • 8
  • 7
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki ŚĆŃki komiksowe #01 Marcin Bartoś, Dawid Bordewicz, Łukasz Dolny, Magdalena Majewska, Paweł Mielczarek, Tomasz Niewiadomski, Piotr Nowacki, Maciej Pałka, Grzegorz Pawlak, Michał Pruszczyński, Piotr Pruszczyński, Anna Senduła, Jagoda Śnieżek, Marta Sokalska, Dominik Szcześniak, Łukasz Szostak, Rafał Otoczak Tomczak
Ocena 0,0
ŚĆŃki komiksowe #01 Marcin Bartoś, Dawid Bordewicz, Łukasz Dolny, Magdalena Majewska, Paweł Mielczarek, Tomasz Niewiadomski, Piotr Nowacki, Maciej Pałka, Grzegorz Pawlak, Michał Pruszczyński, Piotr Pruszczyński, Anna Senduła, Jagoda Śnieżek, Marta Sokalska, Dominik Szcześniak, Łukasz Szostak, Rafał Otoczak Tomczak
Okładka książki Utopia, t. 1 Maciej Pałka, Karol Weber
Ocena 8,5
Utopia, t. 1 Maciej Pałka, Karol Weber
Okładka książki RELAX nr 49 Przemysław Baros, Artur Biernacki, Mieczysław Fijał, Sławomir Kiełbus, Maciej Kisiel, Maciej Kur, Zbigniew Larwa, Andrzej Łaski, Jaro Leone, Mariusz Moroz, Maciej Pałka, Andrzej Pilipiuk, Paweł Przygoda, Rick Remender, Jacek Skrzydlewski, Karol Weber, Mariusz Zabdyr
Ocena 6,2
RELAX nr 49 Przemysław Baros, Artur Biernacki, Mieczysław Fijał, Sławomir Kiełbus, Maciej Kisiel, Maciej Kur, Zbigniew Larwa, Andrzej Łaski, Jaro Leone, Mariusz Moroz, Maciej Pałka, Andrzej Pilipiuk, Paweł Przygoda, Rick Remender, Jacek Skrzydlewski, Karol Weber, Mariusz Zabdyr
Okładka książki Smak nr 1 Piotr Biczyński, Artur Biernacki, Piotr Burzyński, Luko Czakowski, Jarosław Ejsymont, Wojciech Glanowski, Dawid Głownia, Łukasz Gorzeń, Andrzej Graniak, Paulina Jaklik, Karol Jesiołkiewicz, Tomasz Kontny, Antonio Marinetti, Waldemar Miaśkiewicz, OttoIch, Maciej Pałka, Dariusz S. Rygiel, Artur Suchan, Dominik Szcześniak, Marek Turek, Suren Vardanian, Małgorzata Wowczak, Dawid Zieliński
Ocena 10,0
Smak nr 1 Piotr Biczyński, Artur Biernacki, Piotr Burzyński, Luko Czakowski, Jarosław Ejsymont, Wojciech Glanowski, Dawid Głownia, Łukasz Gorzeń, Andrzej Graniak, Paulina Jaklik, Karol Jesiołkiewicz, Tomasz Kontny, Antonio Marinetti, Waldemar Miaśkiewicz, OttoIch, Maciej Pałka, Dariusz S. Rygiel, Artur Suchan, Dominik Szcześniak, Marek Turek, Suren Vardanian, Małgorzata Wowczak, Dawid Zieliński
Okładka książki Warchlaki na dyskotece: BLACK METAL Aleksandra Basak, Maciej Bobula, Ewa Ciałowicz, Ernesto Gonzales, Wojciech Gunia, Rafa Janko, Tomasz Kaczkowski, Cat Kaczmarek, Maciej Kamuda, Justyna Konopka, Kosiara, Kosmiczna ekspedycja kube, Jacek Kuziemski, Jerzy Łanuszewski, Leszczyk, Igor Myszkiewicz, Piotr Nowacki, Jakub Oleksów, Maciej Pałka, Karol Patoła, Mateusz Piątkowski, Beata Pytko, Mateusz Siemion, Robert Sienicki, Adam Święcki, Łukasz Traczuk, Przemysław Wideł, Mateusz Wiśniewski
Ocena 6,8
Warchlaki na dyskotece: BLACK METAL Aleksandra Basak, Maciej Bobula, Ewa Ciałowicz, Ernesto Gonzales, Wojciech Gunia, Rafa Janko, Tomasz Kaczkowski, Cat Kaczmarek, Maciej Kamuda, Justyna Konopka, Kosiara, Kosmiczna ekspedycja kube, Jacek Kuziemski, Jerzy Łanuszewski, Leszczyk, Igor Myszkiewicz, Piotr Nowacki, Jakub Oleksów, Maciej Pałka, Karol Patoła, Mateusz Piątkowski, Beata Pytko, Mateusz Siemion, Robert Sienicki, Adam Święcki, Łukasz Traczuk, Przemysław Wideł, Mateusz Wiśniewski
Okładka książki Encyklopedia kreskówek wyssanych z miętówek. W podziękowaniu dla Tadeusza Baranowskiego Marcin Bałczewski, Nikodem Cabala, Patryk Cabała, Wojciech Cichoń, Ryszard Dąbrowski, Dominika Dziapa, Mieczysław Fijał, Paweł Gierczak, Daniel Grzeszkiewicz, Olga Jackiewicz, Andrzej Janicki, Maciej Jasiński, Tomasz Kaczkowski, Karol Kalinowski, Sławomir Kiełbus, Mirosław Korkus, Jarosław Kostrzewa, Daniel Koziarski, Łukasz Kuciński, Maciej Kur, Mateusz Kurczoba, Zbigniew Larwa, Tomasz Lew Leśniak, Krzysztof Leszczewski, Ryszard Łobos, Szymon Majewski, Jakub Martewicz, Maciej Mazur, Piotr Nowacki, Wojciech Olszówka (ilustrator), Marcin Osuch, Radosław Owczarek, Krzysztof Owedyk, Maciej Pałka, Janusz Pawlak, Mariusz Podleś, Adam Polkowski, Hubert Ronek, Artur Ruducha, Rafał Skarżycki, Jacek Skrzydlewski, Michał Śledziński, Kamil Śmiałkowski, Adam Święcki, Maciej Szatko, Mateusz Szlachtycz, Rafał Szłapa, Witold Tkaczyk, Przemysław Truściński, Marek Turek, Grzegorz Wawrzyńczak, Emilia Wójcik, Patryk Wójcik, Jarosław Wojtasiński, Janusz Wyrzykowski, Mariusz Zabdyr, Wojciech Żółkiewicz
Ocena 8,1
Encyklopedia kreskówek wyssanych z miętówek. W podziękowaniu dla Tadeusza Baranowskiego Marcin Bałczewski, Nikodem Cabala, Patryk Cabała, Wojciech Cichoń, Ryszard Dąbrowski, Dominika Dziapa, Mieczysław Fijał, Paweł Gierczak, Daniel Grzeszkiewicz, Olga Jackiewicz, Andrzej Janicki, Maciej Jasiński, Tomasz Kaczkowski, Karol Kalinowski, Sławomir Kiełbus, Mirosław Korkus, Jarosław Kostrzewa, Daniel Koziarski, Łukasz Kuciński, Maciej Kur, Mateusz Kurczoba, Zbigniew Larwa, Tomasz Lew Leśniak, Krzysztof Leszczewski, Ryszard Łobos, Szymon Majewski, Jakub Martewicz, Maciej Mazur, Piotr Nowacki, Wojciech Olszówka (ilustrator), Marcin Osuch, Radosław Owczarek, Krzysztof Owedyk, Maciej Pałka, Janusz Pawlak, Mariusz Podleś, Adam Polkowski, Hubert Ronek, Artur Ruducha, Rafał Skarżycki, Jacek Skrzydlewski, Michał Śledziński, Kamil Śmiałkowski, Adam Święcki, Maciej Szatko, Mateusz Szlachtycz, Rafał Szłapa, Witold Tkaczyk, Przemysław Truściński, Marek Turek, Grzegorz Wawrzyńczak, Emilia Wójcik, Patryk Wójcik, Jarosław Wojtasiński, Janusz Wyrzykowski, Mariusz Zabdyr, Wojciech Żółkiewicz
Okładka książki Benek Dampc. Strange Places Maciej Pałka, Jerzy Szyłak
Ocena 6,6
Benek Dampc. Strange Places Maciej Pałka, Jerzy Szyłak

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Śmieci Derf Backderf
Śmieci
Derf Backderf
Kto nigdy nie marzył o tym, żeby zostać śmieciarzem, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ja absolutnie, totalnie tak. I chyba każdy na pewnym etapie rozważań na temat swojej ścieżki zawodowej przechodzi przez ten moment: a co, gdybym wziął to na siebie? Wykonywał pracę, której nikt o zdrowych zmysłach nie chce wykonywać? Nie zostałem w końcu śmieciarzem. Ani grabarzem. Bohater “Śmieci” natomiast został. Tym pierwszym, w sensie. Ale nie w ramach górnolotnej idei, ot, wylatuje ze studiów, matka każe mi iść do roboty, to idzie. I tak zaczyna się wielka, mała przygoda. Autor cholernie emocjonującego komiksu faktu “Kent State” tym razem gawędziarskio i dowcipnie i ze świetnym klimatem amerykańskich przedmieść opowiada o mozołach tej prozaicznej pracy. Niby nic się nie dzieje, a dzieje się mnóstwo. Poznajemy sympatyczną gromadę bohaterów, takich trochę nieporadnych, popełniających tonę głupich błędów, często wyraźnie sfrustrowanych, ale jakoś do wszystkiego podchodzących z dystansem i uśmiechem. Narracja jest cudownie płynna, lekka, pełna szczerze fascynujących ciekawostek. I siedzę tak jak ten debil z głupkowatym uśmiechem i czytam. O ciekawostkach znalezionych w śmieciach. O wysypiskach, robakach, smrodach. O śmieciowej zupie latem i zmrożonych śmieciach zimą. O bezczelnie zostawionych gabarytach. O kierowcach sikających do butelek. I o mnóstwie zrujnowanych skrzynek pocztowych. Jedyny minus to momenty, gdy komiks próbuje uderzać w bardziej edukacyjne nuty, nagle staje się sztuczny, sztywny, nijaki. Ale to tylko czasem. No i kreska - ja nie lubię tego amerykańskiego, karykaturalnego klimatu. Ale tutaj pasuje nieporównywalnie bardziej niż w “Kent State” Podczas czytania plecy mnie bolału od dźwigania, w nosie dziwnie kręciło, a żyćko bywało ciężkie. Ale też urokliwe na swój sposób. Pełne rutyny, a jakże różnorodne. Bardzo spoko. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Hasib i królowa węży David B.
Hasib i królowa węży
David B.
Gdy byłem dzieckiem w moje ręce szybko wpadła okrojona, jednotomowa wersja "Baśni 1001 nocy". Jednak moi rodzice nie byli z tych, którzy podtykali swym latoroślom tylko "słodkie bajeczki", a sugerowali literaturę poważniejszą. Dlatego w wieku 10 lat sięgnąłem po pierwszy z dziewięciu tomów "Baśni..." szybko zatracając się w tym dziwnym świecie mitów i legend. Pamiętam jak dziś, że ich treść daleka była beztroskim obrazom z animacji, przedstawiając o wiele bardziej okrutną wersję wydarzeń. Sięgając zatem po "Hasiba i królową węży" liczyłem na podobny poziom co w dużej mierze faktycznie się sprawdziło. Mimo to tytuł komiksu powinien brzmieć raczej "Królowa węży i ludzie którzy stanęli jej na drodze", bo sam Hasib występuje tu niewiele i specjalnie nie zapada w pamięci czytelnika. Czy to oznacza, że komiks jest zły? Broń Boże, to porządny kawał lektury, choć nie pozbawiony wad. Tytułowy Hasib jest synem mędrca Danijala, który niestety nie doczekał narodzin potomka. Jego żona, na prośbę swego męża, zadbała o edukację ich syna, ale ten mimo wszystko nigdy nie parał się żadną pracą. Wtedy przyszli drwale i namówili ją aby chłopak pracował z nimi. Tak się stało i jak to zwykle w baśniach bywa drwale okazali się nieuczciwy, gdy Hasib znalazł skarb. Na tym jednak jego przygoda się nie skończyła... no właśnie w praktyce na długi czas się zakończyła. Czemu? Bo Hasib próbując wydostać się z pułapki spotyka królową węży i jej świtę, zostając zasypany opowieściami kobiety o wężowym ciele. Początek rzeczywiście zapowiada się świetnie i w pewnym sensie "klasycznie", choć z pewnymi wyjątkami. Znów mamy młodzieńca, który pechowo dobrał kompanów i ci go wystawili do wiatru aby zgarnąć cały zysk dla siebie. Jednak już w tym fragmencie pojawiają się pewne odmienności, które wypadają z jednej strony pozytywnie z drugiej na minus. Po pierwsze opis sytuacji ojca Hasiba i jego spadku dla syna, który zamknął w skrzyni. Bardzo ciekawie się to zaczyna, ale potem niestety urywa i kompletnie wyparowuje. Wątek ten nie jest w jakikolwiek sposób rozwinięty czy zakończony. Ot miał miejsce, a reszty domyśl się czytelniku sam o ile w ogóle zapamiętasz, ze coś takiego było. O wiele lepiej wypadła sama sprawa z drwalami i skarbem. Znaleziony w leśnej jaskini sekret jest o wiele bardziej interesujący niż "klasyczne" skarby z baśni jakie czyta się obecnie dzieciom. Sam motyw odnalezienia królowej węży również, a główny bohater nie jest zbyt roztropnym człowiekiem, co poniekąd też go wyróżnia na tle innych mu podobnych postaci. Niestety Hasib szybko wyparowuje z pamięci czytelnika, bo tak naprawdę pierwszoplanową bohaterką tej opowieści jest królowa węży, której imienia nie poznajemy. To ona snuje opowieść w opowieści Szeherezady, a dodatkowo bohaterowie tej historii opowiadają własne opowieści osobom które spotkały. Zatem mamy tutaj naprawdę niezły poziom incepcji gdzie Szeherezada opowiada o Hasibie, który spotyka królową węży, ta opowiada mu o izraelskim władcy, który ją spotkał, ten zaś w trakcie swych przygód poznaje perskiego księcia, który również opowiada swą historię i to jak spotkał królową. Podczas tych wszystkich historii to właśnie ostatnia jest najdłuższa zaś po drodze zacząłem się gubić kto tu jest w końcu narratorem. Całość po to aby poznać tak naprawdę królową węży i jej głównego antagonistę, przewijającego się niemal w każdej opowieści. Jak widać, Hasiba w tym wszystkim za wiele nie ma, a o wiele ciekawiej od niego wypadają drwale oraz późniejsze wydarzenia z nimi związane. Do tego wiele wątków w opowieści izraelskiego i perskiego władcy jest zrobionych bardzo na skróty co wyraźnie czuć. Niektóre z postaci dalszoplanowych pojawia się na kilka klatek, znika i czytelnik szybko zapomina, że w ogóle wystąpiły. Psuje to finalny odbiór komiksu jako całości, bo wyraźnie widać jak fabuła została mocno pocięta. Złego słowa natomiast nie mogę powiedzieć o rysunku, który wypadł genialnie oraz bardzo klimatycznie. Pierwszy raz miałem styczność z twórczością Davida B., który odpowiada zarówno za scenariusz jak i rysunek oraz kolory. W pierwszym wypadku miejscami poszedł na skróty, tak od strony graficznej popisał się prawdziwym kunsztem. Z jego pracy czuć że snuta opowieść niejako płynie, jakby była utkana we śnie. Rysunki są pełne szczegółów i odniesień do różnych kultur Bliskiego Wschodu, a całość wypada bardzo czytelnie. Warto zatem sięgnąć po tą pozycję dla samego rysunku. "Hasib i królowa węży" to dobra lektura, ale mnie osobiście nie porwała. Wolę pozostać przy pełnym wydaniu książkowym, skierowanym do dorosłego odbiorcy. Nie żałuję, że zasiadłem nad tym komiksem, jednak mimo wszystko czuję pewien niedosyt. Liczyłem po prostu na więcej treści, choć wiele wątków tu poruszonych była ciekawa i wyróżnia ten komiks na tle stereotypowych, przesłodzonych książeczek dla dzieci.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 6 3 lata temu
Bellmer. Niebiografia Marek Turek
Bellmer. Niebiografia
Marek Turek
Dzięki komiksowi przenosimy się do Katowic w 1922 roku, gdy młody Hans Bellmer otwiera swoją wystawę. Wystawę lalek wielkości zbliżonej do ludzkiej. Plątaniny rąk i nóg, nagie ciała... Szok. Przerażenie. Niedowierzanie. Twórca kontrowersyjnych prac wyrokiem sądu zostaje skazany na więzienie. Początek kariery i początek problemów. Autor nie porzuca swoich pomysłów. Głębiej wchodzi w tworzenie "lalek". Ciała dominują jego twórczość. Wzrasta poziom seksualności dzieł. Komiks miał powstać (jako jeden z trzech w albumów), gdy Katowice w 2011 roku startowało o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Celem prac miało być przedstawienie szerszej publiczności - czytelnikom ludzi związanych z miastem. De facto praca Marka Turka została opublikowana w 2017 roku. Nie znam wcześniejszych prac Marka Turka. Ta została mi polecona jako godna uwagi. Chwyciłam ją w łapy i... poczułam przerażenie pomieszane z fascynacją. Sam komiks składa się wyłącznie z obrazu. Nie ma tam powiedzianego ani jednego słowa. Jesteśmy skazani na odbiór obrazu, odbiór twórczości Bellmera. Mam wrażenie, że zabiegi zastosowane przez autora wpisały się idealnie w przedstawioną twórczość, kult ciała (?). Nie jest to jednak biografia - sam podtytuł to wyklucza. To wycinek życia Bellmera. Wycinek z jego twórczości. Świetnym pomysłem było umieszczenie na końcu biografii oraz przypisów, ułatwiających nam zrozumienie przedstawionych treści.
Apo - awatar Apo
ocenił na 6 1 rok temu
Zakładnik. Historia ucieczki Guy Delisle
Zakładnik. Historia ucieczki
Guy Delisle
Guy Delisle to jest, jak imię wskazuje, gość. A jego “W ułamku sekundy” należy do moich ulubionych komiksów wszech czasów. Pogodziłem się z tym, że nic lepszego od niego nie przeczytam, bo to po prostu niemożliwe, no nie da się, ale próbować wszak będę, nadrabiać inne jego dzieła, licząc na namiastkę choć porównywalnej wybitności, bo to i tak byłoby nieprzyzwoicie dużo. Także jak zobaczyłem, że napisał komiks na podstawie wspomnień pracownika służb medycznych na Kaukazie, który trafił do niewoli - no brzmi to dość fantastycznie. Z całym współczuciem skierowanym do samego zniewolonego, brzmi to jak świetny materiał na komiks. Naprawdę tak myślałem. A później zdałem sobie sprawę na czym polega bycie przetrzymywanym jako zakładnik. To kajdanki. Kaloryfer. Zupa. Toaleta. Czasem papieros. Czasem przenosimy do innego miejsca. Ta sama zupa. Herbata. Nadzieja. Beznadzieja. I tak przez długie tygodnie. No dobra, ale ta powtarzalność, nuda, monotonia, to przecież świetny pretekst do szalonych retrospekcji, reewaluacji własnego życia, odkrywczych przemyśleń, poznawania samego siebie w skrajnych warunkach? Nic z tych rzeczy. To komiks o typie przypiętym do kaloryfera gdzieś w Czeczenii. Który w ramach ostateczności, z nudów rekonstruuje w myślach bitwę pod Austerlitz. Brzmi to jakby mi się nie podobało? Au contraire! To komiks jednocześnie fascynujący i nudny, hipnotyzujący, pełen drobnych detali i skrajnej monotonii. O uciekających dniach, ledwo zauważalnych różnicach między jednym dniem a drugim. Tak jak w bohaterze, tak i we mnie rosło zniecierpliwienie, frustracja, oczekiwanie, ale jakimś cudem wciąż fantastycznie się to czytało. Komiks z gatunku Doświadczenie. Bardzo polecam. Po więcej opinii zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na 8 3 miesiące temu
Bośniacki płaski pies Max Andersson
Bośniacki płaski pies
Max Andersson Lars Sjunnesson
Rozpad Jugosławii rozegrał się na moich oczach, gdy byłem szczenięciem. Oglądając tragiczne zdjęcia oraz relacje w telewizji, relacjonującej wojnę na Bałkanach, nie ogarniałem pełni jej tragedii. Dopiero wojna domowa z 1992 roku, trwająca blisko 4 lata, uświadomiła mi jak niszczycielska siła uderzyła w ten region. "Bośniacki płaski pies" opowiada o jej skutkach. Ruinach dzieła, które w czasie Zimnej Wojny wzniósł Josip Tito, wielki człowiek, umiejący trzymać ludy zamieszkujące Jugosławię, w solidarności. Gdy zmarł w 1980 roku, wszystko zaczęło się sypać, a apogeum tego efektu domina miało miejsce właśnie w latach 1992-1996 oraz potem aż do 1998, gdy dochodziło do masowych czystek etnicznych. Komiks Maxa Anderssona i Larsa Sjunnessona świetnie pokazuje ogrom zniszczeń, jaki strawił te region. Autorzy wykorzystali do tego surrealizm, tworząc bardzo pomysłowe, a zarazem przerażające dzieło. Warte jednak tego, aby je przeczytać i zrozumieć, czego dopuszczono się w tamtym rejonie. Sięganie po ten komiks bez znajomości podstaw historycznych, dotyczących Jugosławii oraz tego co miało miejsce na Bałkanach w latach 90-tych XX wieku, może się okazać bardzo trudne. Autorzy nawiązują do bardzo wielu wydarzeń, głównie szeroko opisywanych w mediach, ale dziś mocno już wytartych z pamięci młodzieży Europy. Co prawda w komiksie znajduje się swoisty słowniczek, głównych terminów, ale to nadal dość skąpa ilość informacji. Warto zatem najpierw zapoznać się z biografiami, choćby skrótowymi, takich postaci jak wspomniany już Josip Tito, Radovan Karadżić, czy wydarzeniami pokroju Masakry w Srebrenicy, oblężenia Sarajewa, albo czym była Aleja Snajperów. Dopiero wtedy w pełni zrozumiemy to co chcieli przekazać nam autorzy. Ogrom ludzkich tragedii, zniszczenia i śmierci, jaki dotknął ten rejon. Bardzo dobrze widać to na okładce, gdzie jeden z bohaterów komiksu jest otoczony przez Srebrenickie Wdowy. Scena ta, mocno rozwinięta w ostatnim rozdziale komiksu, z czasem nabiera coraz mocniejszego waloru emocjonalnego. Grupa zdesperowanych samotnych kobiet, szukających pocieszenia oraz zadośćuczynienia za to co je spotkało, żyjąca w ruinach miasta, które wygląda jak wyjęte z koszmaru. Trawniki pełne min, zmutowane psy, które dostosowały się do warunków wojny totalnej, spalone kamienice. To obraz Sarajewa sprzed 20 lat. W całym tym ogromie zniszczeń żyją zwykli ludzie, rozdzieleni przez skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania, które doprowadziły do masowych czystek etnicznych. Wojska stabilizacyjne były w zasadzie bezradne, bowiem spirala nienawiści pomiędzy Bośniakami a Serbami, ciągle rosła. W rezultacie wojna pochłonęła około 110 tysięcy ofiar w cywilach, z czego większość to ofiary czystek etnicznych prowadzonych przez obie strony. Tą katastrofalną skalę zniszczeń widać w komiksie, bardzo wyraźnie. Taki obraz przeraża, ale właśnie o to chodzi. Ostatnia scena w albumie po prostu potrafi zamurować czytelnika, gdy dociera do niego jak dzieło Tito zostało zrównane z ziemią i pozostało po nim tylko wspomnienie. Pomiędzy kadrami, od momentu, gdy bohaterowie komiksu wkraczają do Sarajewa, przewija się tytułowy pies. Płaski, niczym rozjechany przez czołgi, wciskający się w każdy zakamarek, gdzie może znaleźć schronienie. Jest on smutnym rezultatem wojny, o której Europa stara się zapomnieć. Konkurs Eurowizji, przechwałki członków szwedzkiej ambasady odnośnie tego jak to "pomogli" mieszkańcom Sarajewa, ludzie o wielkich oczach, z wypalonymi duszami, żyjący pośród ruin. Ten obrazek jest niewygodny, do tego bardzo świeży, zatem w obliczu obecnych problemów, po co zawracać młodym europejczykom głowę, takimi banałami. Przecież wojna to odległe wspomnienie. Anderson i Sjunnesson, pokazują że tak właśnie nie jest i należy pamiętać o tragedii jaka rozegrała się na Bałkanach po rozpadzie ZSRR. "Bośniacki płaski pies" to komiks trudny, zdecydowanie nie dla każdego, szczególnie ze względu na swoją stylistykę. Lody zamiast amunicji, zmutowane psy, czy "dziwna", ale jakże życiowa opowieść zatytułowana "Film o rzyganiu", mogą odstraszyć laika. Jeśli jednak ten interesuje się historią XX wieku, szczególnie Europy, to warto aby sięgnął po ten tytuł. Z pewnością pośród tych surrealistycznych rysunków odnajdzie sporo prawdy o tragedii, która dotknęła kraje byłej Jugosławii.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Najgorszy Komiks Roku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Najgorszy Komiks Roku