Na targu niewolników III Rzeszy

Okładka książki Na targu niewolników III Rzeszy
Anna Augustyniak Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2024-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-29
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382899894
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Na targu niewolników III Rzeszy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Na targu niewolników III Rzeszy



książek na półce przeczytane 2917 napisanych opinii 1428

Oceny książki Na targu niewolników III Rzeszy

Średnia ocen
7,6 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1453
1453

Na półkach: ,

W gąszczu literatury obozowej ze świecą można szukać książek o więźniach zesłanych na przymusowe roboty dlatego ta książka jest tak wartościowa. Co więcej autorka podaje sporo szczegółów z działania nazistów, które są mniej znane jak np. traktowanie kobiet i dzieci w kontekście narodzin dzieci jako instrument do budowania nazistowskiego społeczeństwa.Mnie szczególne to zapadło w pamięć poza przeżyciami głównych bohaterów.

W gąszczu literatury obozowej ze świecą można szukać książek o więźniach zesłanych na przymusowe roboty dlatego ta książka jest tak wartościowa. Co więcej autorka podaje sporo szczegółów z działania nazistów, które są mniej znane jak np. traktowanie kobiet i dzieci w kontekście narodzin dzieci jako instrument do budowania nazistowskiego społeczeństwa.Mnie szczególne to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

95 użytkowników ma tytuł Na targu niewolników III Rzeszy na półkach głównych
  • 61
  • 33
  • 1
15 użytkowników ma tytuł Na targu niewolników III Rzeszy na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O nic nie pytaj Dagmara Leszkowicz-Zaluska
O nic nie pytaj
Dagmara Leszkowicz-Zaluska
,,Zawsze jest jakieś wyjście. Czasem wystarczy być tylko i aż przyzwoitym” Wojna chyli się ku upadkowi, ale to jeszcze nie czas, by naród polski mógł spokojnie odetchnąć. Rządni władzy puścili w niepamięć głoszone niegdyś wzniosłe hasła, jakoby odradzająca się Polska była ich bezpieczną przystanią. Właśnie teraz próbują zdobyć dla siebie jak najwięcej, nie bacząc na ludzką krzywdę. Omamieni wizją swojego przywództwa nie cofną się przed niczym, byle dopiąć swego. Lonia marzyła o pięknej i prawdziwej miłości. Takiej, która gotowa jest góry przenosić. Będąc córką podkuchennej wierzyła, że los się do niej uśmiechnął stawiając na jej drodze Jakuba. W efekcie nieprzemyślanych decyzji podjęła kroki, których przyjdzie jej żałować. Przekonała się również jak ciężko jest zawrócić z raz obranej ścieżki. Jakub został przedstawiony jako antagonista. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że poniekąd on sam stał się ofiarą systemu. Wierzył, że postępuje słusznie, co w żadnym wypadku go nie usprawiedliwia. Jest w nim jednak coś, co sprawia, że mu współczuję. Władek wydawał się być zagubiony w panującej rzeczywistości, a przy tym nieco wyidealizowany w oczach Loni. Związany z dawnym podziemiem, czuje na plecach oddech Urzędu Bezpieczeństwa, który drepcze mu po piętach. ,,Kochać to znaczy szanować, a nie posiadać’’ To historia miłosna na tle dogasającego ogniska wojny. Troje młodych ludzi, zagubionych w świecie pochłoniętym przez mrok. Zdecydowanie ma coś w sobie. Trudne wybory, strach i chęć walki wyraźnie odcina się na fabule. Autorka posługuje się lekkim językiem, co zawsze mnie zaskakuje w przypadku tak trudnej tematyki. Myślę, że poradziła sobie świetnie, chociaż postacie momentami były nieco przerysowane. Niemniej z przyjemnością sięgnę po kolejne części.
zaczytanamoniaa - awatar zaczytanamoniaa
oceniła na 6 2 miesiące temu
W objęciach lasu Adiva Geffen
W objęciach lasu
Adiva Geffen
Chociaż lubię powieści historyczne, które dotyczą naszego kraju, to nie jestem pasjonatką książek opowiadających o Holokauście. Lecz nie sposób ich uniknąć, bo przecież jest to ściśle związana z nami przeszłość oddziałowująca ciągle na bieżące wydarzenia i na zachowanie ludzi. Ta powieść "W objęciach lasu" mimo tego, że opowiada o trudnych wojennych i powojennych czasach, jest napisana niemal jak baśń. Pewnie dlatego tak lekko się ją czyta. Spotkałam się z opiniami, że jest to książka "zakrzywiająca" historię Żydów w Polsce oraz, że brakuje w niej rzetelności. Nie zgadzam się z tą teorią. Znam z opowieści mojej rodziny na temat ukrywania, więc wiem, że nie było to ani proste ani zbyt powszechne. Owszem, wielu Polaków ukrywało mieszkańców pochodzenia żydowskiego, ale byli też tacy, którzy za jakiekolwiek korzyści potrafili Niemcom wskazać miejsce ich kryjówki. Nie przeszkadzało im to, że razem z ukrywanymi Żydami zginie też ta rodzina, która im pomagała. Prawdą jest to, że brakuje w tej książce przykładów Polaków bezinteresownie ukrywających Żydów, lecz może po prostu bohaterzy tej książki na nich nie trafili. Mój dziadek ukrywał rodzinę żydowską i nawet został jednym ze Sprawiedliwych wśród narodów świata, ale sam opowiadał jak inni traktowali źle Żydów, chociaż wcześniej przez wiele lat byli sąsiadami. "Była to wieś spokojna, od setek lat zamieszkiwana przez chłopów pracujących na roli. Choć nie należała do największych, mieszkańcy - zarówno żydzi, jak i goje - darzyli się nawzajem sympatią i przyjaźnią. Żyli w zgodzie i harmonii." Rodzina Szydłowskich od kilku stuleci mieszka w Wólce Zabłockiej na Lubelszczyźnie. Z pochodzenia są Żydami. Ta historia opowiada o małej dziewczynce o imieniu Sara, którą wszyscy nazywali Szurką. Początkowo życie całej rodziny w tej małej wiosce jest bardzo spokojne i szczęśliwe. Rodzice stworzyli dziewczynce pełen miłości i szacunku dom oraz bardzo pielęgnowali tradycję i nie tylko tę religijną. W niedalekiej odległości od wsi widać było wielki las, to Lasy Parczewskie położone na bagiennym terenie i wręcz odstręczający do spacerów w nim. O tym gęstym lesie krążyły w okolicy różne opowieści, z pewnością po to, by dzieci nie chodziły tam same. Od dziecka wpajano im, że ten las jest zły... "Dziewczynka nauczyła się żyć w strachu przed Lasami Parczewskimi. Skąd mogła wiedzieć, że zaledwie kilka lat później to właśnie ten las ocali ją przed wilkami, które zgromadzą się na zachodzie?" Być może nie byłoby tej opowieści, gdyby rodzina Szurki wyjechała do Izraela. Rodzina nawet zaczęła się już przygotowywać do przeprowadzki, lecz zaczęły nadchodzić sprzeczne wiadomości i nawet ci, którzy byli już w Jerozolimie a wrócili z powrotem, odradzali im wyjazd. Izrael nie był jeszcze gotowy na ich powrót i w dodatku rozprzestrzeniały się choroby. Za namową wielu znajomych i po rodzinnej naradzie, wyjazd do Izraela został odroczony. "Z pewnością wyprowadzka do Izraela doszłaby do skutku, gdybyśmy nie nasłuchali się historii o trudach, jakie miały nas tam czekać. Gdyby papa nie martwił się o nas, gdyby... gdyby... Ale nie mógł przewidzieć, jak podjęte decyzje wpłyną na życie jego i jego najbliższych." Gdy nadszedł rok 1939 nikt z mieszkańców wschodniej Polski nie podejrzewał jakie zamiary ma Hitler. Niemcy rozpoczynają wojnę a jednym z jej celów jest eliminacja ludności żydowskiej. Problemem jest nie tyle sama ucieczka, lecz znalezienie miejsca, w którym można swobodnie żyć. Nigdzie nie jest bezpiecznie. Wtedy okazało się, że las, który niemal wszystkich przerażał, może stać się jedynym schronieniem dla ukrywających się Żydów. Szurka razem z rodziną także udaje się do lasu... Szczęśliwe i spokojne dotąd życie zostało brutalnie im odebrane. Co czeka ukrywające się rodziny w lesie? Jak zdołają przetrwać zimę? Nie jest to lektura z pewnością łatwa, chociaż czyta się ją lekko, to niekiedy fabuła jest smutna a nawet bolesna i wstrząsająca. Myślę, że dla młodszego pokolenia nawet wręcz niewyobrażalna. Nie wiem, czy my obecnie potrafilibyśmy tak żyć... Książka niejako zmusza do refleksji i uczy szacunku nie tylko dla historii, ale także daje nadzieję na to, że zawsze może być lepiej, i że nawet do najtrudniejszych warunków człowiek potrafi się przystosować aby przeżyć. Książkę przeczytałam dzięki Bonito i Dobre Chwile.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 7 2 lata temu
Miłość w cieniu rewolucji Maja Jaszewska
Miłość w cieniu rewolucji
Maja Jaszewska
MIŁOŚC W CIENIU REWOLUCJI @majajaszewska @wydawnictwoemocje.plus.minus "Kiedy ktoś się skar­ży, że jest nieszczęśliwy, nigdy nie oka­zuj mu lekceważe­nia. Wysłu­chać kogoś to nie­raz jak życie ura­to­wać." MIŁOŚĆ W CIENIU REWOLUCJI to powieść, która porusza serce od pierwszych stron. To historia o wielkich wydarzeniach, ale przede wszystkim o zwykłych ludziach, którzy próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie pełnym zmian i niepewności. Autorka pokazuje rewolucję nie tylko jako wydarzenie historyczne, ale jako tło dla codziennego życia pełnego tęsknot, wyborów i trudnych decyzji. Najbardziej poruszyła mnie relacja Elżbiety i Jana. Ich miłość nie jest gwałtowna ani idealna. Dojrzewa powoli, w ciszy rozmów, w spojrzeniach, w wspólnym przeżywaniu strachu i nadziei. To uczucie budowane na zaufaniu i poświęceniu. Bardzo mocno wybrzmiewa też wątek wyjazdu do Astrachania. Dalekie, obce miejsce staje się symbolem wygnania, ale też nowego początku. Czuć w tej historii zapachy, kolory i emocje samotność, tęsknotę za ojczyzną, ale też odwagę, by zacząć od nowa. Szczególnie postać Elżbiety robi ogromne wrażenie. Jej decyzja, by zostawić wszystko i podążyć za miłością, pokazuje siłę, determinację i wewnętrzną niezależność. To również opowieść o rodzinie i konflikcie pokoleń. O tym, jak trudno jest zrozumieć cudze wybory. I o tym, że czasem trzeba zaryzykować wszystko, by być wiernym sobie. Czuć, że autorka inspirowała się prawdziwymi wspomnieniami ,dzięki temu historia wydaje się autentyczna i szczera. To powieść, która zostaje w sercu na długo i przypomina, że nawet w cieniu wielkiej historii najważniejsze są miłość, odwaga i wierność własnym uczuciom. Polecam każdemu, kto lubi powieści historyczne z duszą i prawdziwymi emocjami. Czytajcie a ja zabieram się za drugi tom tej cudownej sagi.
Evie_czyta_uk - awatar Evie_czyta_uk
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Ptaki bez skrzydeł. Uwięzieni w Auschwitz Andrzej F. Paczkowski
Ptaki bez skrzydeł. Uwięzieni w Auschwitz
Andrzej F. Paczkowski
W tej książce poznajemy losy kilku bohaterów, na krótko przed wybuchem II wojny światowej, a także w trakcie trwania wojny. Poznajemy bliżej Jona, który mieszka w Pradze, ale rodzice chcą dla niego lepiej i wysyłają go to Terezina. Rodzice myślą, że dobrze robią i syna wojna nie dosięgnie. Niestety Terezin nie okazuje się rajem dla chłopaka, a więzieniem. Czy będzie mu dane zobaczyć się jeszcze kiedyś z rodziną? Jak potoczą się jego losy w obozie? Czy w tych nieludzkich okolicznościach wydarzy się jeszcze dla niego coś miłego? Natan to chłopak wychowujący się w Krakowie. On i jego rodzina to Żydzi, którzy pewnego dnia przyjmują pod swój dach młodą Niemkę. Ta rodzina myśli, że ratuje tę dziewczynę od śmierci, a prawda jest całkiem inna. Pewnie Natanowi byłoby lżej pogodzić się z prawdą, gdyby nie fakt, że zakochał się w tej Niemce. Co stanie się z Natanem, gdy wojna rozpęta się na dobre ? Czy tej rodzinie uda się uciec, przeżyć? I jaką rolę odegra tutaj ów niemiecka dziewczyna? Icek, kolega Natana, który dzięki swojej kochanej mamie ma szansę na lepsze życie i ucieczkę przed wojną. Jego mama wysyła go do rodziny do Ameryki. W końcu Ameryka to kraj bogaty, tam można się szybko dorobić wielkiej kasy. I taki plan ma Icek. Zarobić pieniążki, aby wrócić do Krakowa i kupić budynek, w którym będzie z mamą prowadził sklep. Czy faktycznie Ameryka okaże się taka fantastyczna i Icek spełni swoje marzenia? Czy wróci do Krakowa i do mamy? Róża Kranz, to mama Icka, która chcąc chronić syna - robi wszystko by wysłać go do Ameryki. A potem trzyma ją przy życiu tylko świadomość tego, że Icek w końcu wróci do niej. Co jednak się stanie, kiedy wojna pokrzyżuje im te plany? Czy Róża zdecyduje się na ucieczkę? Bo jeśli nie, to grozi jej obóz, albo i śmierć. Losy tych żydowskich bohaterów są różne, niejedne gdzieś tam się przecinają, inne wcale nie. Łączy je tragizm wojny. Będąc w obozie czują się jak ptaki bez skrzydeł, które choć by chciały się wydostać z tego okropnego miejsca, to nie mogą odlecieć. Dookoła widzą mnóstwo bólu, strat i rozstań z najbliższymi, śmierci. To też w pewien sposób odbije się na ich psychice i na ich życiu. Możemy tutaj przeczytać do czego ludzie są zdolni, aby utrzymać się przy życiu. Co kieruje ludźmi, którzy znęcają się nad bezbronnymi, ale i co kieruje takimi bezbronnymi ludźmi w chwilach, kiedy widzą choćby mały promyk nadziei na przeżycie? Jak nawet w obozie koncentracyjnym można zaznać łaski i luksusu? Choć wiadomo, że nie za darmo. Co potrafią zrobić ludzie z miłości, a co z nienawiści? Czy los okaże się dla tych wszystkich bohaterów łaskawy? Czy wrócą do swoich domów, do rodzin? Czy będzie im dane dożyć końca wojny? Ta historia jest oczywiście wymyślona przez pana Andrzeja F. Paczkowskiego. Oczywiście są tutaj wplecione prawdziwe fakty, bo przecież wojna była, obozy istniały i istnieją do dziś - jako muzeum, no i choć nieliczni ludzie, którzy przeżyli wojnę jeszcze żyją, to jest na kim się wzorować. Autor wyjaśnia na końcu, jakimi postaciami się wzorował, aby nadać pewnych ludzkich cech odpowiednim bohaterom, ale też mówi, kogo całkowicie sam wymyślił. I choć łapiąc za tę historię, mamy świadomość, że jest ona wymyślona, to zapala nam się taka lampka, że przecież są tutaj prawdziwe fakty i wydarzenia wplecione i to już nieźle działa na wyobraźnię. Ta historia jest przepełniona bólem, strachem, śmiercią, wieloma okropnymi wydarzeniami, ale też chęcią zemsty. Jednak na przekór temu tragizmowi jest tutaj różna miłość, jest pożądanie, jest pomoc, jest chęć życia. Tę książkę naprawdę warto przeczytać, choćby dlatego, żeby zobaczyć jak nawet w takim miejscu jak obóz zagłady może rodzić się miłość dwojga ludzi. Żeby tylko miała ona jeszcze możliwość przetrwania poza ogrodzeniem obozu i byłoby świetnie ;) Ale czy tak będzie? To już sami przeczytacie. Te emocje bohaterów, to co przeżyli i jak, co stracili, co zyskali i to co najważniejsze - czy im się udało wytrwać do końca wojny? A jeśli komuś się udało, to czy dał radę wrócić do normalności? Bo to co oni przeżyli, co widzieli i czego byli świadkami - to mocno na nich wpłynęło. Zatem zapraszam Was do tej lektury.
wesolamamusia - awatar wesolamamusia
oceniła na 9 2 lata temu
Droga ku przyszłości Aneta Krasińska
Droga ku przyszłości
Aneta Krasińska
Aneta Krasińska to autorka, która jak mało kto potrafi pisać o trudnych zakrętach życiowych z ogromną dozą empatii i zrozumienia dla ludzkich słabości. Jej powieść „Droga ku przyszłości” to emocjonalny fundament dla każdego, kto kiedykolwiek czuł, że utknął w martwym punkcie. Moja ocena to mocne 8/10 – to literatura niosąca nadzieję, napisana z wielką klasą i wyczuciem, która udowadnia, że każdy koniec jest jedynie wstępem do nowego początku. Bohaterka powieści staje przed wyzwaniem, które dla wielu byłoby paraliżujące: musi zbudować siebie na nowo po bolesnych doświadczeniach, które zburzyły jej dotychczasowe poczucie bezpieczeństwa. Krasińska nie serwuje nam jednak taniego poradnika motywacyjnego przebranego za fabułę. Zamiast tego dostajemy mięsistą, życiową historię o procesie zdrowienia, który nie jest liniowy – ma swoje wzloty, bolesne upadki i chwile zwątpienia. Autorka mistrzowsko kreśli portrety psychologiczne nie tylko głównej postaci, ale i bohaterów drugoplanowych. Każdy z nich wnosi do opowieści inny odcień relacji międzyludzkich – od toksycznego uzależnienia emocjonalnego, po bezinteresowne wsparcie, które staje się kołem ratunkowym. To właśnie ta autentyczność więzi sprawia, że od książki trudno się oderwać. Dlaczego 8/10? Powieść wyróżnia się na tle współczesnej literatury obyczajowej kilkoma kluczowymi elementami, które sprawiają, że zasługuje na wysoką notę. Dojrzałość emocjonalna: Krasińska unika czarno-białych podziałów. Rozumie, że wybaczenie – zarówno innym, jak i sobie – to proces żmudny i skomplikowany. Czytelnik czuje, że autorka szanuje jego inteligencję i emocje. Styl i język: Proza Anety Krasińskiej jest niezwykle płynna. Autorka potrafi opisywać wewnętrzne rozterki w sposób plastyczny, niemal namacalny, zachowując przy tym lekkość, która sprawia, że mimo trudnej tematyki, lektura jest przyjemnością. Uniwersalne przesłanie: To książka, w której przejrzeć może się każdy. Problemy z tożsamością, lęk przed nieznanym i walka o własną autonomię to tematy, które dotykają nas wszystkich, niezależnie od wieku czy statusu. „Droga ku przyszłości” to nie tylko tytuł, to obietnica, którą autorka składa czytelnikowi. Aneta Krasińska stworzyła opowieść, która koi, ale i zmusza do refleksji nad własnymi wyborami. To inspirująca lekcja odporności psychicznej, która pokazuje, że choć nie mamy wpływu na to, co nas spotyka, mamy pełną kontrolę nad tym, jak postanowimy na to odpowiedzieć. Osiem punktów to wyraz uznania dla literackiej sprawności i serca, które autorka włożyła w tę historię. To pozycja obowiązkowa dla fanek literatury, która zostawia w duszy trwały ślad i ciepłe światło.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 2 dni temu
Szepty przeszłości Sandra Nikoniuk
Szepty przeszłości
Sandra Nikoniuk
„Ja wierzę. Wierzę, że Kościeszewscy naprawdę byli przeklęci, ale o wiele wcześniej, jeszcze zanim Henryk pojawił się na świecie. Coś było nie w porządku z tą rodziną. Przebija to z każdej strony zapisanej przez moją babkę. Jakby jakaś zgnilizna toczyła ten dwór od środka”. Schyłek XIX wieku. Podupadający dwór cieni. Tajemnice. Klątwa. Pozornie szczęśliwe małżeństwo. Szaleństwo. Niewyjaśnione podmuchy zimnego wiatru w zamkniętym pomieszczeniu. Duszny zapach kwiatów i książek, które przyciągają literami i kuszą, aby poznać ich zawartość. Miłość, ale zakazana. Bieda i bogactwo, stykające się ze soba dwa różne światy. Słowiańskie wierzenia, naturalna medycyna. Męczące, powracające sny. To wszystko znajdziecie w tej książce. „Szepty przeszłości” trzymają w napięciu aż do ostatniej strony. Zaskakują zakończeniem. Sandra Nikoniuk stworzyła bohaterów z krwi i kości, każdy z nich ma swój unikalny charakter. Szczególnie diaboliczny Edmund Kościeszewski budzi bardzo niepokojące odczucia… Nie udało mi się przewidzieć, w jakim kierunku rozwinie się akcja, to wielki plus! Podczas lektury wciąż towarzyszyło mi przeczucie, że za chwilę coś się stanie, coś pójdzie nie tak, wystarczy jeden fałszywy ruch Łucji… Świetnie się czytało. Jeśli raz weźmiecie tę książkę do ręki i zagłębicie się w przedstawiony w niej świat to, ostrzegam, odłożycie ją dopiero aż przewrócicie ostatnią stronę.
Karolina - awatar Karolina
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Na targu niewolników III Rzeszy

Więcej
Anna Augustyniak Na targu niewolników III Rzeszy Zobacz więcej
Anna Augustyniak Na targu niewolników III Rzeszy Zobacz więcej
Anna Augustyniak Na targu niewolników III Rzeszy Zobacz więcej
Więcej