Morderstwo w Middle Temple

Okładka książki Morderstwo w Middle Temple
Joseph Smith Fletcher Wydawnictwo: Wydawnictwo CM Seria: Klasyka Angielskiego Kryminału kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Klasyka Angielskiego Kryminału
Data wydania:
2022-01-25
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-25
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366704985
Tłumacz:
Stanisław Zawadzki
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Morderstwo w Middle Temple w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Morderstwo w Middle Temple

Średnia ocen
7,2 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
364
358

Na półkach:

„Morderstwo w Middle Temple” Josepha Smitha Fletchera to klasyczny kryminał osadzony w Londynie, który swoją premierę miał w 1919 roku. Główna fabuła kręci się wokół tajemniczej śmierci Johna Marbury'ego, który zostaje znaleziony martwy w Middle Temple Lane. Młody dziennikarz Spargo, pragnący sensacyjnej sprawy, angażuje się w śledztwo, aby rozwiązać zagadkę morderstwa.

Styl Fletchera jest pełen detali, co pozwala na precyzyjne odtworzenie obrazu Londynu początku XX wieku i lokalnych realiów prawniczych. Autor skupia się na elementach proceduralnych i analizie dowodów, co przyciągnie miłośników kryminalnych zagadek rozwiązywanych krok po kroku. Fletcher kreśli Londyn jako miasto pełne zakamarków, które mogą kryć wiele tajemnic. Również sam bohater, Spargo, jest portretowany jako ambitny, żądny sławy dziennikarz, co dodaje fabule dodatkowego wymiaru – śledzimy nie tylko tajemnicę morderstwa, ale i rozwój postaci młodego reportera.

Intryga rozkręca się stopniowo, a postacie drugoplanowe, jak pan Elphick czy Cardlestone, dodają historii głębi i napięcia. Fletcher konsekwentnie buduje suspens poprzez kolejne przesłuchania i odkrycia Spargo, który z uporem dąży do ujawnienia prawdy. „Morderstwo w Middle Temple” nie tylko zagłębia się w sprawy kryminalne, ale i subtelnie ukazuje skomplikowane relacje społeczne oraz motywy, które kierują ludźmi.

To książka dla miłośników klasycznego kryminału – nie oferuje dynamicznej akcji, ale skupia się na śledztwie i dedukcji.

„Morderstwo w Middle Temple” Josepha Smitha Fletchera to klasyczny kryminał osadzony w Londynie, który swoją premierę miał w 1919 roku. Główna fabuła kręci się wokół tajemniczej śmierci Johna Marbury'ego, który zostaje znaleziony martwy w Middle Temple Lane. Młody dziennikarz Spargo, pragnący sensacyjnej sprawy, angażuje się w śledztwo, aby rozwiązać zagadkę morderstwa....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

28 użytkowników ma tytuł Morderstwo w Middle Temple na półkach głównych
  • 15
  • 13
4 użytkowników ma tytuł Morderstwo w Middle Temple na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Joseph Smith Fletcher
Joseph Smith Fletcher
Pisarz angielski, autor ponad dwustu trzydziestu książek, w tym historycznych i biograficznych, znany jednak przede wszystkim ze swych poczytnych powieści kryminalnych, z których sześć wydano w Polsce w okresie międzywojennym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zastępy świadków Dorothy L. Sayers
Zastępy świadków
Dorothy L. Sayers
Recenzja powieści kryminalnej „Zastępy świadków” (ang. Clouds of Witness) autorstwa Dorothy L. Sayers musi zacząć się od uznania jej historycznego znaczenia. To druga książka z cyklu o Lordzie Peterze Wimseyu, która – choć ugruntowała pozycję autorki – z dzisiejszej perspektywy zasługuje na rzetelne 6/10. Punkt wyjścia jest klasyczny i obiecujący. Brat głównego bohatera, książę Denver, zostaje oskarżony o morderstwo kapitana Denisa Cathcarta. Ciało odnaleziono pod oknami posiadłości Riddlesdale Lodge, a wszystkie poszlaki wskazują na księcia. Wimsey, prosto z wakacji w Paryżu, rusza na ratunek rodzinnemu honorowi. Sayers doskonale kreśli obraz brytyjskiej arystokracji lat 20. XX wieku – pełnej konwenansów, snobizmu, ale i specyficznego poczucia obowiązku. Głównym problemem powieści jest jej tempo oraz pewna naiwność konstrukcyjna. Jako wczesne dzieło w dorobku Sayers, „Zastępy świadków” cierpią na nadmiar zbędnych wątków. Autorka wprowadza motywy polityczne i romansowe, które zamiast zagęszczać atmosferę, jedynie rozmywają główną zagadkę. Momentami intryga staje się wręcz melodramatyczna – szczególnie wątek siostry lorda Petera, lady Mary, i jej uwikłania w sprawę. Postać samego Lorda Petera również nie jest jeszcze w pełni ukształtowana. To wciąż bardziej karykaturalny „szlachetny amator” niż głęboki portret psychologiczny, który otrzymamy w późniejszych tomach (jak „Gaudy Night”). Jego manieryzmy i ciągłe cytowanie poezji bywają tu nużące, a nie urocze.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Żony Gniewu Joanna Jodełka
Żony Gniewu
Joanna Jodełka
Powieść Joanny Jodełki, Żony Gniewu, to proza, która od pierwszych stron intryguje nieoczywistym podejściem do gatunku kryminału i thrillera psychologicznego. Autorka, znana z precyzyjnego pióra i dbałości o detale, tym razem kreśli portrety kobiet, które – choć skrajnie różne – zostają spięte klamrą wspólnego losu i mrocznej tajemnicy. Moja ocena to solidne 7/10, ponieważ choć książka zachwyca warstwą stylistyczną i psychologiczną, pozostawia pewien niedosyt w sferze dynamiki finału. Bohaterki i ich perypetie Głównymi filarami opowieści są trzy kobiety, których życia na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Każda z nich wnosi do historii inny rodzaj energii i bagażu doświadczeń. Mamy tu do czynienia z postacią, która na pozór osiągnęła wszystko – stabilizację, status i rodzinę, ale pod tą gładką powierzchnią pulsuje narastające poczucie osaczenia. Inna bohaterka to postać bardziej wycofana, wręcz przezroczysta, która jednak w sytuacjach granicznych odkrywa w sobie pokłady siły, o jakie nikt by jej nie podejrzewał. Perypetie tych kobiet zaczynają się od subtelnych pęknięć w ich codzienności – dziwnych telefonów, niedopowiedzeń, poczucia, że ktoś nieustannie obserwuje ich każdy ruch. Jodełka mistrzowsko prowadzi ich losy ku nieuchronnemu spotkaniu. Punktem zwrotnym jest zaginięcie bliskiej im osoby, co uruchamia lawinę zdarzeń, w której każda z bohaterek musi zweryfikować swoją dotychczasową wiedzę o mężach, kochankach i o sobie samych. Autorka zmusza je do konfrontacji z tytułowym gniewem – uczuciem, które przez lata było tłumione, a które teraz staje się siłą niszczącą lub wyzwalającą. Ich perypetie to nie tylko fizyczna ucieczka czy śledztwo, to przede wszystkim bolesna podróż w głąb własnych lęków i niespełnionych ambicji. Styl autorki: Precyzja i atmosfera To, co wyróżnia Żony Gniewu na tle współczesnej polskiej prozy gatunkowej, to bez wątpienia styl Joanny Jodełki. Autorka pisze w sposób niezwykle plastyczny, wręcz malarski. Jej język jest gęsty, nasycony metaforami, które jednak nie przytłaczają akcji, lecz budują gęstą, niemal fizycznie odczuwalną atmosferę zagrożenia. Jodełka ma rzadki dar opisywania stanów wewnętrznych bohaterek poprzez przedmioty martwe, pogodę czy drobne gesty. W jej wydaniu zwykłe wyjście do ogrodu czy przygotowanie posiłku nabiera znamion rytuału, za którym kryje się głęboki niepokój. Styl ten sprawia, że książkę czyta się powoli, delektując się każdym zdaniem, co jest rzadkością w przypadku thrillerów, które zazwyczaj nastawione są na szybką konsumpcję. Ocena 7/10 jest wyrazem uznania dla warsztatu autorki, ale zawiera w sobie również ziarno krytyki. Największym atutem książki jest jej początek i środek – budowanie napięcia, kreślenie relacji i wprowadzanie czytelnika w stan permanentnej niepewności jest tu niemal doskonałe. Jednak w miarę zbliżania się do końca, tempo narracji zdaje się nieco rozmijać z oczekiwaniami budowanymi przez setki stron. Rozwiązanie głównej intrygi, choć logiczne i spójne, wydaje się nieco zbyt pospieszne w stosunku do celebracji, z jaką autorka opisywała wcześniejsze wydarzenia. Niektóre wątki poboczne, choć fascynujące, zostają domknięte w sposób, który pozostawia czytelnika z poczuciem, że można było wycisnąć z nich nieco więcej emocji. Podsumowanie Żony Gniewu to książka bardzo dojrzała, przeznaczona dla czytelnika, który nad tanią sensację przedkłada głębię psychologiczną i literacką jakość. Joanna Jodełka udowodniła, że potrafi stworzyć thriller, który jest jednocześnie ambitną powieścią obyczajową o kondycji współczesnych kobiet i ich roli w rodzinie. To historia o tym, jak łatwo stać się cieniem samego siebie i jak destrukcyjną moc mają skrywane urazy. Solidna siódemka za styl, klimat i odwagę w portretowaniu kobiecej ciemności.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Wielki wąż Pierre Lemaitre
Wielki wąż
Pierre Lemaitre
Pierre Lemaitre w powieści „Wielki wąż” pokazuje, że nawet tekst napisany cztery dekady temu może brzmieć świeżo i elektryzująco. To mroczny, przewrotny kryminał, w którym mistrz suspensu sięga po wszystkie swoje ulubione narzędzia: napięcie, ironię i groteskę. Główną bohaterką jest Mathilde, kobieta, która na pierwszy rzut oka mogłaby uchodzić za spokojną emerytkę, lecz w rzeczywistości jest płatną zabójczynią o skomplikowanej psychice. Lemaitre kreśli jej portret z ogromnym wyczuciem – to postać niejednoznaczna, niepokojąca, czasem wręcz groteskowa, ale też tragiczna w swoim zagubieniu i samotności. Autor balansuje między czarnym humorem a brutalnością, pozwalając, by szaleństwo Mathilde stopniowo przejmowało kontrolę nad całą narracją. Fabuła została skonstruowana z zegarmistrzowską precyzyją – krótkie rozdziały, cięte dialogi, dynamiczne zmiany perspektyw. Narracja jest zwięzła, ale sugestywna, a język – pełen błyskotliwych obserwacji i lekkiej ironii. Lemaitre bawi się konwencją klasycznego kryminału, jednocześnie ją dekonstruując. „Wielki wąż” to powieść, która nie zestarzała się ani o jotę. Nadal zaskakuje, bawi i niepokoi. Dzięki doskonałemu przekładowi Elżbiety Janoty polski czytelnik może w pełni docenić jej rytm i styl. To perła czarnego humoru i mrocznej groteski, która przypomina, że Pierre Lemaitre potrafi pisać o zbrodni z wyrafinowaniem i odrobiną szaleństwa.
agabalm - awatar agabalm
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Adopcja Donna Leon
Adopcja
Donna Leon
Pierwsze spotkanie z serią („Pokusa przebaczenia”) uznałam za udane, równie pozytywne odczucia miałam przy „Adopcji”, powieści, w której podążałam trzema równoprawnymi ścieżkami. Jedna to zagadka kryminalna, niespiesznie rozstrzygana. Charakteryzowała się delikatną dynamiką rozwijania się, analizowaniem krok po kroku. Dużo zdradzała i stosunkowo łatwo wyłapywało się właściwą interpretację, jednak prowadzona była z wyczuciem policyjnych realiów i przywar ludzkiej osobowości. Donna Leon fantastycznie wnikała w portrety postaci, białe i czarne charaktery wyraziście prezentowały się, sporo szarości zwykłego człowieczeństwa. Nie brakowało aspektów powiązanych z wybujałymi ambicjami, dojmującej samotności, mało rozwiniętej tolerancji wobec odmienności, a także prawnej otoczki związanej z adopcją i dziedziczeniem.  Druga ścieżka powiązana było z szeroko rozbudowaną przestrzenią obyczajową, w której działy się niby zwykłe rzeczy, a jednak nosiły znamiona niezwykłości. Relacja między komisarzem a jego żoną Paolą, dziedziczką jednej z największych fortun w Wenecji, została przedstawiona szalenie familiarnie. Włoska rodzina pełna kontrastów a jednocześnie bardzo zjednoczona. Rozmowy małżonków na wysokim poziomie zrozumienia i bliskości, z wymieszanymi pasjami różnych sztuk, dostosowane do charakterów i zainteresowań. Generalnie, styl narracji biegł w inteligentnym nurcie, na wysokim poziomie obserwacji i postrzegania, zgrabnym i przyjaznym. Niewątpliwy mocny walor książki. Trzecia ścieżka to Wenecja, ukazana od strony zwykłego mieszkańca i turystów, zadziwiające, jak bardzo zmieniało się miasto w zależności od funkcji, jaką dla kogoś pełniło. Klimat bagnistych wysp otulał każdą stronę powieści... Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2023/01/adopcja.html
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 6 3 lata temu
Siódmy koci żywot Eugeniusz Dębski
Siódmy koci żywot
Eugeniusz Dębski Beata Dębska
Polska komedia kryminalna przeżywa w ostatnich latach prawdziwy renesans, a duet Beata i Eugeniusz Dębscy wnosi do tego gatunku powiew świeżości, serwując czytelnikom historię lekką, inteligentną i... mruczącą. „Siódmy koci żywot” to tom otwierający cykl o Tomaszu i kocie o imieniu – nomen omen – Kot. Przyznając tej książce ocenę 7/10, doceniam przede wszystkim bezbłędne dialogi oraz fenomenalnie zarysowaną relację między człowiekiem a zwierzęciem, która stanowi serce tej opowieści. Głównym bohaterem jest Tomasz, mężczyzna, który po serii życiowych zawirowań próbuje odnaleźć spokój. Los jednak chce inaczej, stawiając na jego drodze tajemnicę kryminalną oraz niezwykle inteligentnego czworonoga. Autorzy z dużą wprawą budują intrygę, która choć nie jest krwawym thrillerem, skutecznie trzyma w napięciu. Największą siłą powieści nie jest jednak samo rozwiązanie zagadki, ale droga do niego. Kot w tej historii nie jest tylko tłem czy maskotką – to pełnoprawny partner w śledztwie, posiadający własny charakter, fochy i, jak się okazuje, niezwykle przydatne talenty. Humor podany z klasą Eugeniusz Dębski, znany z doskonałego warsztatu fantastycznego, w duecie z Beatą Dębską tworzy prozę niezwykle rytmiczną. Humor w „Siodmym kocim żywocie” jest nienachalny, często oparty na ironii i zabawnych obserwacjach codzienności. Relacje między Tomaszem a Kotem są opisane z ogromnym wyczuciem – każdy właściciel mruczka odnajdzie tu sytuacje, które zna z własnego domu, podane jednak w krzywym zwierciadle kryminalnej intrygi. To książka „ciepła”, idealna na relaks, która nie obraża inteligencji czytelnika, a jednocześnie pozwala mu się szczerze uśmiechnąć. Siódemka to nota dla literatury rozrywkowej bardzo wysokiej jakości. Dębscy stworzyli bohaterów, których po prostu da się lubić, co w kryminałach nie zawsze jest regułą. Dlaczego nie więcej? Sama intryga kryminalna, choć poprawna, bywa momentami nieco zbyt uproszczona, a niektóre zwroty akcji są dość przewidywalne dla wytrawnych fanów gatunku. Książka stawia bardziej na klimat i relacje niż na skomplikowaną łamigłówkę, co dla jednych będzie zaletą, dla innych lekkim niedosytem. „Siódmy koci żywot” to doskonały start serii, która obiecuje wiele godzin dobrej zabawy. To solidne 7/10 – kryminał z duszą, który udowadnia, że najlepszym asystentem detektywa nie musi być człowiek, wystarczy ktoś z ogonem i odpowiednią dozą arogancji. Jeśli szukasz lektury, która poprawi Ci nastrój, a jednocześnie zaangażuje w ciekawą historię, Tomasz i jego Kot czekają. To pozycja obowiązkowa dla „kociarzy” i fanów lekkiego pióra państwa Dębskich.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 20 dni temu
Poszukiwacze siódmej księgi Izabela Szylko
Poszukiwacze siódmej księgi
Izabela Szylko
Dżery antypatyczny, angielski prawnik polskiego pochodzenia przybywa do Krakowa na pogrzeb babki, której nie widział kilkanaście lat. W konsekwencji zostaje uwikłany w poszukiwania tajemniczej, ukrytej księgi Mikołaja Kopernika. Pomaga Alicji, lokalnej astronom do której zabiło mu mocniej serce. Wspiera ich starsza pani, sławna blogerka kryminalna - Czesiuchna. O ile Dżerego poznajemy dość dobrze, możemy zaobserwować jego przemianę, a z czasem nawet go polubić, o tyle Alicji nie znamy wcale. Jest ona niespójna, chwilami tajemnicza, mająca zaplanowane kolejne kroki i pomysł na działanie, chwilami rozhisteryzowana, znerwicowana. Wiemy o niej niewiele, nie ma najmniejszego pogłębienia tej bohaterki. Nieźle wypadają bohaterowie drugoplanowi, których jest kilku i każdy jest inny i na swój sposób sympatyczny. Z innych mankamentów to pójście na łatwiznę z nielimitowanymi finansami bohaterów, brak głębiej zarysowanej osoby antagonisty. Nie jest to poziom Roberta Storma, Tomasza NN czy Roberta Karcz. Jest to jednak pokrewna literatura, po prostu nieco słabsza, bardziej wakacyjna, na luzie. Pozycja przy której można miło spędzić czas, ale nie jest to książka do, której z sentymentem wrócę po latach. Ktoś tu napisał, że to Pan Samochodzik dla dorosłych, niestety nie mogę się zgodzić, gdyż w PS jest więcej głębi i treści dla dorosłych, które dostrzega się dopiero po latach. Siódma księga jest bardziej dziecinna :)
GrzegorzAleksander - awatar GrzegorzAleksander
ocenił na 6 1 rok temu
P.S. Dzięki za zbrodnie Elly Griffiths
P.S. Dzięki za zbrodnie
Elly Griffiths
Lekki, cosy-crime. Znakomity na długi, jesienny wieczór. Opowiada historię kilkorga znajomych, powiązanych ze sobą dzięki jednej postaci-staruszce Peggy, która pewnego dnia umiera, wydaje się, że z przyczyn naturalnych. Znajduje ją jej ukraińska opiekunka Natalka, która jest z natury bardzo ciekawską osobą. Młoda dziewczyna słuchając głosu swojej intuicji, zwraca się do detektyw harbinder ze swoimi wątpliwościami dotyczącymi zgonu swojej podopiecznej. Podejrzewa ona, że Peggy ktoś zamordował a do tego nie była ona tym za kogo się podawała. W rozwiązywaniu tej intrygi pomagają: właściciel kawiarni na plaży Benedykt, który po wystąpieniu z klasztoru zakłada swój interes i zmaga się z różnymi rozterkami osoby porzucającej stan duchowny. Po cichu podkochuje się też w Natalce lecz nie ma śmiałości żeby jej to okazać. Kolejną osobą z tej paczki jest Edwin, starszy pan, typowy angielski dzentelmen, który w młodości pracował w BBC a dziś próbuje odnaleźć sie w roli emeryta. W toku śledztwa, trójka znajomych wraz z detektyw Harbinder, znajduje coraz więcej poszlak na potwierdzenie teorii Natalki, ale też trupów. Gdy giną kolejni pisarze a czas goni, każdy staje się podejrzany. Powieść w której miesza się przeszłość z teraźniejszością, temat wojny w Donbasie ze środowiskiem wydawniczym kryminałów. Jest w niej może kilka wątków za dużo i nie do końca zostają one pod koniec wyjaśnione, ale jako całość czyta sie bardzo sprawnie i przyjemnie.
Magdalen - awatar Magdalen
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Zmory przeszłości Ann Cleeves
Zmory przeszłości
Ann Cleeves
Co jakiś czas wracam sobie czytelniczo na Wyspy Brytyjskie i w tej podróży najczęściej towarzyszy mi Ann Cleeves - do tej pory w serii z Jimmym Perezem czy Verą Stanhope. Pozycja „Zmory przeszłości” to pojedynczy tytuł, a że niekiedy potrzebuję odetchnąć od serii, wybór padł na „Zmory…”. Bohaterką i narratorką powieści jest Lizzie, dziewczyna z trudną przeszłością, bez rodziny i zobowiązań, którą poznajemy podczas podróży przez Maroko. Wspomniana przeszłość Lizzie mozolnie wyłania się z jej reakcji, ocen sytuacji oraz z retrospekcji. W Maroko dziewczyna poznaje Philipa i nawiązuje z nim krótki romans. Po powrocie do Anglii dowiaduje się, że bohater jej wakacyjnej przygody zmarł, a jej zawarł ją w testamencie zlecając do wykonania zadanie. Dociekliwość Lizzie pomaga jej w odkryciu siatki powiązań między wydarzeniami przeszłymi a teraźniejszością, które z czasem okazują się sekretami dosadnie wpływającymi na życie pewnych osób. To, co lubię u Autorki, to niespieszne tempo, ciekawe opisy, wielość miejsc akcji oraz duszna atmosfera Wysp. Zwykle czytam jej seryjne książki jedną po drugiej, bo na odłożenie ich nie pozwalają mi szalejące emocje i wypieki na twarzy. Tym razem emocji było mniej, nie „wbiły mnie w fotel”, ale mimo to bardzo dobrze bawiłam się śledząc kolejne działania podejmowane przez Lizzie i jej antagonistów. Z książek Ann Cleeves nie zrezygnuję, a tę jedną słabszą dobrodusznie wybaczam :)
jaannuszka - awatar jaannuszka
oceniła na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Morderstwo w Middle Temple

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Morderstwo w Middle Temple