Mocarz

Okładka książki Mocarz
Jan Dobraczyński Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX, Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
-
Data wydania:
2022-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383452319
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mocarz w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mocarz

Średnia ocen
6,7 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
418
401

Na półkach:

Okładka z mojej książki o sw.Andrzeju Boboli różni się od tej zamieszczonej na portalu LubimyCzytac. Moja pochodzi z wydania, które ukazało się po 44 latach od pierwszego i po ponad 50-ciu od napisania powieści.
"Mocarz" Dobraczynskiego jest jednym z jego wcześniejszych utworów. Został napisany w czasie wojny, w 1940 roku, w dwóch egzemplarzach. Po zagubieniu w zawierusze wojennej, szczęśliwie powrócił do Autora po wojnie, w 1947 roku.
Fabuła powieści przedstawia ludową działalność misyjną
Świętego na wschodnich terenach Rzeczpospolitej. Jego trudną, uciążliwą drogę wraz ze zmaganiami osobistymi
swego charakteru, wadami i słabościami.
Są to okrutne czasy najazdów na Polskę że strony Kozaków, Szwedów, ciągłe wojny, zniszczenia, spustoszenia przy braku jedności narodowej!
Styl komunikatywny, malownicze, ciekawe opisy przyrody, głębia przeżyć duchowych, psychicznych. Wzruszenia, refleksje o wytrwałej, bolesnej drodze do świętości.
Serdecznie polecam tę książkę!
.

Okładka z mojej książki o sw.Andrzeju Boboli różni się od tej zamieszczonej na portalu LubimyCzytac. Moja pochodzi z wydania, które ukazało się po 44 latach od pierwszego i po ponad 50-ciu od napisania powieści.
"Mocarz" Dobraczynskiego jest jednym z jego wcześniejszych utworów. Został napisany w czasie wojny, w 1940 roku, w dwóch egzemplarzach. Po zagubieniu w zawierusze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37 użytkowników ma tytuł Mocarz na półkach głównych
  • 19
  • 18
14 użytkowników ma tytuł Mocarz na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Mocarz

Inne książki autora

Jan Dobraczyński
Jan Dobraczyński
Polski pisarz i publicysta, uczestnik kampanii wrześniowej i powstania warszawskiego, generał brygady, poseł na Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej I i IX kadencji, działacz katolicki współpracujący z władzami PRL.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Modrzejewska. Opowieść filmowa Anna Bojarska
Modrzejewska. Opowieść filmowa
Anna Bojarska
O Modrzejewskiej każdy słyszał w szkole, że była dobrą aktorką i na tym nasza wiedza o tej kobiecie się kończy. Anna Bojarska w bardzo dostępnej formie przybliża nam postać polskiej artystki żyjącej w XIX wieku. Powieść o Helenie Modrzejewskiej obfituje w żywe opisy potknięć, upadków i ogromny wysiłek, dzięki któremu w końcu doceniono jej wyjątkowość na scenie. Powieść pokazuje kobietę grającą całe życie, bo przecież i ono jest teatrem. Nieudane związki, niepowodzenia zawodowe, problemy finansowe, zabory, powstania, marzenia o wielkiej sławie i ciągła wytężona praca nad sobą. Tylko wielka wiara i chęć spełnienia marzeń sprawiły, że pod koniec życia zdobyła sławę, uznanie, a także pieniądze, które pozwoliły jej zadbać o najbliższych. Ta z pozoru surowa kobieta o twardych zasadach, niewdająca się w zwykłe życie „artystycznego światka”, była czułą, kochającą matką, walczącą o syna, którego porwał konkubent. Liczne intrygi plecione dookoła jej osoby miały ją osłabić, stłamsić zapał młodej i zdolnej aktorki. Tak się nie stało. Wytężyła siły, by pracować ciężej. Całe jej życie to ciągła nauka: języków, ról, życia, ludzi. Z wiekiem znikała jej wiara w niewinność ludzkich czynów. Książka pozwala spojrzeć na sukcesy wielkich ludzi z innego dystansu: patrzymy na ich życie od kuchni, czyli od strony, od której wcale nie musi być tak pięknie, jak nam się wydaje z perspektywy nielicznych informacji.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 9 8 lat temu
Marie jego życia Barbara Wachowicz
Marie jego życia
Barbara Wachowicz
Dziwne życie uczuciowe miał pokrzepiacz polskich serc, a jaki charakter! Rozchwiany, drażliwy, koślawy, bubkowaty i tak nieprzystojnie skoncentrowany na sobie oraz na swych – jedynych słusznych, prawda – opiniach i przemyśleniach, że aż dziw bierze, iż tak „bujnie” (choć nie zawsze po swojej myśli) poczynał sobie z paniami. Z drugiej strony… Czasy były inne, pozycja kobiet, mimo raczkujących powoli zmian – właściwie żadna; a międzynarodowa sława, posłuch, uznanie, odpowiedni status społeczny jak dziś, tak i kiedyś potrafiły skutecznie przytłumić – czy to na potrzeby chwili, czy też na potrzeby wspólnego życia – najgorsze przywary mężczyzny. Wszelako śmiem twierdzić, że Henio-światowiec (choć sam wielokrotnie był zniewolony czystą siłą młodości i urody swych wybranek) każdą ze swych Marii wykończył na swój sposób. Jego samego zaś wykańczała w kontekście tych związków jedynie niekompatybilność marzeń z rzeczywistością. Resztę traktował jak szum w tle, nie jako coś godnego szczególnej atencji. Pięknie pisał ten Henio, pięknie przeżywał, ale – moim zdaniem – w środku był lodowaty, skostniały i niezdolny do żadnego porywu serca. Nie przypisywałabym też większego, a właściwie żadnego znaczenia faktowi, że wybierał/trafiał na same Marie. W XIX i na początku XX wieku było to najpopularniejsze żeńskie imię, więc w tym nie dopatrywałabym się żadnej magii i w ogóle nie poświęcałabym temu zagadnieniu czasu. Godnym uwagi, choć zarazem czymś nad wyraz nieprzyjemnym, wydaje mi się natomiast skłonność Sienkiewicza do młodszych, dużo młodszych dziewcząt, co w sumie doskonale pasuje do schematu: niedojrzały czy może lepiej: zatwardziały emocjonalnie, nieskory do żadnych kompromisów i ustępstw, żądny podziwu mężczyzna oraz młodziutka, łatwa „do ułożenia” zdobycz. Z całym bowiem szacunkiem do tych kobiet, do ich „pobocznych” zajęć i ambicji; każda (oprócz Liliowej Marii, skandalistki z upiorną mamusią, która utarła nosa staruszkowi) z nich nieomal bałwochwalczo, choć z różnych powodów, podziwiała Sienkiewicza; służyła mu dosłownie całą sobą, pomagała w pracy, pielęgnowała, zachęcała do pisania, znosiła marudzenia oraz przymykała oczy na dziwactwa i malkontenctwa. Do dupy z takim wieszczem. ;)
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na 6 3 miesiące temu
Miecz Syreny Halina Auderska
Miecz Syreny
Halina Auderska
Drugi tom "Miecza Syreny" jest lepszy od pierwszej części. Może dlatego odniosłam takie wrażenie, że akcja jest bardziej dramatyczna, gdyż rozgrywa się podczas drugiej wojny światowej. Zaczyna się 1 września 1939 roku i kończy już po wojnie. Nadal towarzyszymy bohaterom znanym z poprzedniego tomu, pojawiają się też jednak nowe postacie. Wszystkie, nawet te epizodyczne, są ciekawie skonstruowane i zapisują się w pamięci czytelnika. Poruszające są opisy pierwszych dni wojny w stolicy, jej obrona i kapitulacja, konspiracyjne życie i koszmar okupacji, likwidacja getta, a potem także wielki dramat Powstania Warszawskiego. Autorka znów ukazuje różne zachowania i postawy. Mamy tu warszawiaków heroicznych, odważnych, odpowiedzialnych, ale i takich, którzy bogacą się na cudzym nieszczęściu, donoszą oraz zbijają na wojnie spory kapitał. Najbardziej utkwiły mi w pamięci obrazy z powstania, zarówno walki powstańców, jak i codzienne życie cywili. Wstrząsające są fragmenty dotyczące rzezi Woli, pożarów, ludzi umierających w potwornych cierpieniach, gwałtów... Udało się Halinie Auderskiej doskonale oddać ducha i potworność tamtych dni. Nieraz pisarka porusza szczegółami, tylko pozornie drobnymi zdarzeniami. Potrafią one jednak zrobić na odbiorcy większe wrażenie niż barokowe opisy. Momentami książka może wydawać się nieco egzaltowana, ale nie jest to pompatyczny, napuszony patriotyzm, dlatego czyta się z prawdziwymi emocjami. Polecam szczerze!
allison - awatar allison
ocenił na 8 6 lat temu
Kamienne tablice Wojciech Żukrowski
Kamienne tablice
Wojciech Żukrowski
Kto zna autora ? Kto czytał ? A był jednym z największych tuzów polskiej literatury, rekomendowana książka miała 13 wydań w ponadmilionowym nakładzie, wysprzedanym !!! Jego kariera skończyła się 13.12. 1981 r. gdy w mundurze wojskowym wystąpił przed kamerami TV, popierając stan wojenny. Pisał: " Poczucie polskości bywa w pewnych środowiskach kłopotliwe, trzeba mieć sporo odwagi, żeby bronić racji narodu, narażając się na piętno nacjonalisty ". Esej " Piękny Adolf ". Ale pisał również do J. Iwaszkiewicza na blankiecie: Wojciech Żukrowski, poseł na Sejm PRL. "... ( dlaczego ) przyjął funkcję prezesa Zarządu Gł. Zw. Literatów Polskich, w którym jest jeszcze kilku niedoszlachtowanych Żydów... ". M. F. Rakowski, " Dzienniki polityczne ". Nie jestem zdziwiony !!! Jako nastolatek często słyszałem od osób w wieku autora opinię, że II WŚ była wielką tragedią dla Polski, ale miała też swoją dobrą stronę. Prawdę powiedziawszy, innych opinii nigdy nie słyszałem. Wiele jego książek sfilmowano: '" Lotna ", " Skąpani w ogniu ", " Lis ", " Kamienne tablice ". Był również scenarzystą: " Barw walki ", Kierunku Berlin ", " Ostatnich dni", a nawet "Potopu". Brał udział w wojnie 1939 r. został ranny, zbiegł z niewoli niemieckiej, był w AK, wstąpił do LWP, ale kariery tam nie zrobił ze względu na AK -owską przeszłość. Skończył jako ideowy komunista, którego nazwiska nie wymieniało się w " dobrym " ( ...tych, którzy wcześniej... bez mydła... ) towarzystwie. Chcąc nie chcąc musiał się zająć innym gatunkiem literackim. Cdn. Książkę POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 8 3 miesiące temu
Urojenia Miriam Akavia
Urojenia
Miriam Akavia
'' Nie ma nas w Krakowie i nie ma nas w innych miastach Polski. Zniknęliśmy stąd na zawsze - opuszczony, zamęczony naród '' Książka ''Urojenia '' , izraelskiej pisarki urodzonej w Krakowie, Miriam Akavii, to zbiór kilkunastu opowiadań. Z tyłu książki, na okładce napisane jest iż twórczość autorki jest '' na pograniczu fikcji literackiej i literatury faktu ''. Nie wiem co jest fikcją, a co faktem, ale jest w niej dużo nazwisk które nadają tej pozycji cech bardzo wiarygodnych i prawdziwych. Tematem tych krótkich form literackich nie jest (w większości) martyrologia narodu Żydowskiego w obozach, czy gettach, te fakty są ledwie wspominane, dość enigmatycznie, niemal na sucho, niemal równoważnikami zdań. Główne tematy to życie Żydów przed wojną, autorka pięknie wspomina Kraków, w którym się urodziła, oraz czasy po wojnie. Smutek, żal, żałość i wieczna, dozgonna już samotność, gdziekolwiek powojenny los rzucił . Bo jak wytłumaczyć maleńkiej czteroletniej wnuczce skąd wziął się numer na przedramieniu i dlaczego nie można go zmyć ? Albo jak wytłumaczyć drugiej żonie (pierwsza zginęła z córkami w obozie) dlaczego z oczu lecą łzy na widok zwykłej krówki w jakże znajomym papierku.? Autorka tak mówi o tym : '' Było wzniośle . Ale wewnątrz bolały niewyleczone śmiertelne rany. Bolało, że nie można o tym mówić, że nie ma z kim, że trzeba jakby wypierać się przeszłości '' Pani Miriam też bardziej z żalem i smutkiem niż z pretensjami czy wrogością mówi o całym świecie który jakby popadł w jakiś stupor i nie reagował na to co Hitler wyprawiał z narodem żydowskim, ale też i niemal personalnie o swoich rodakach którzy sami ratując się (jak im się wydawało) denuncjowali i posyłali na śmierć swoich braci. W tym miejscu cytat który bardzo mnie poruszył '' Rodzice szukali protekcji, dojścia do osób wpływowych, zaprzyjaźnionych z władzą, to znaczy do szumowin, do ludzi, którzy bez żadnych skrupułów grabili swych braci w ich nieszczęściu, rujnowali ich. Aby tylko przypodobać się Niemcom, aby dać im odpowiednie łapówki, a po drodze dobrze zarobić. '' Autorka nie oszczędza również i Szwecji, o której przecież wiadomo że jedynie ona przeprowadziła tak humanitarną na wielką skalę i jakże spektakularną akcję znaną pod nazwą '' Białe autobusy '' W jednym ze swoich opowiadań mówi tak : '' Szwecja także nie miała czystego sumienia; gdy cała Europa znalazła się pod brutalną okupacją, wolni Szwedzi dostarczali broń Trzeciej Rzeszy. Podobno za tę broń Niemcy płacili złotem zrabowanym Żydom. Ta sama Szwecja dała jednak schronienie wielu Żydom, którym udało się uciec z hitlerowskich Niemiec, a już w czasie wojny przyjęła wszystkich Żydów z Danii, których przemycili duńscy rybacy. A potem działała akcja Bernadotte, Białe Autobusy, pomoc humanitarna, konsekwentne ratowanie dzieci i chorych . A więc wina i skrucha ?? '' Wydaje mi się że to, tak znaczące pytanie, na zawsze już pozostanie bez odpowiedzi, chociaż, bynajmniej nie jest pytaniem retorycznym . Myślę że to ważna książka i dobrze jest ją znać. Wielu autorów opisywało już żydowskie losy w czasie wojny , jednak w niewielu publikacjach znaleźć można tę wielką samotność w tłumie , w różnych krajach , w różnych powojennych rodzinach, we wspomnieniach, w nowym życiu, nawet i na swojej ziemi, w swoim kraju. To wyobcowanie i tę żałość która niemal namacalna, wyziera z kartek książki Pani Miriam Akavii.
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na 7 6 lat temu
Na tropach Smętka Melchior Wańkowicz
Na tropach Smętka
Melchior Wańkowicz
Na tropach Smętka to książka, którą czyta się z podwójnym poruszeniem: z zachwytem nad stylem i uważnością autora oraz ze świadomością historii, która dopiero miała nadejść. Dla mnie była to lektura naprawdę znakomita – nie tylko jako reportaż z podróży, ale jako zapis świata, którego już nie ma. Podczas czytania szczególnie uderzało mnie to, że autor nie mógł nawet przypuszczać, jak potoczą się losy opisywanych przez niego ziem. Opisy Prus Wschodnich, ludzi, miasteczek i krajobrazów powstawały w czasie, gdy granice wydawały się trwałe, a historia jeszcze nie zapisała na tych terenach swojego najbardziej dramatycznego rozdziału. Dziś, z perspektywy czasu, wiemy, że obszary te po wojnie znalazły się w granicach Polski, a ich tożsamość uległa całkowitej przemianie. To właśnie ta świadomość „tego, co będzie” najmocniej mnie poruszała. Czytając opisy codzienności, rozmów i obserwacji, miałem wrażenie obcowania z ostatnimi chwilami pewnego świata. Podróż, która odbywała się jeszcze przed wojną, nabiera dziś wymiaru niemal dokumentu epoki – zapisu normalności tuż przed katastrofą. Melchior Wańkowicz pisze z lekkością, humorem i ogromną empatią, ale to właśnie historia dopisuje do tej książki najważny komentarz. Dzięki temu Na tropach Smętka nie jest tylko opowieścią o wędrówce, lecz także świadectwem czasu, który bezpowrotnie minął. To książka, która zostaje w głowie długo po zakończeniu lektury – i zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo losy miejsc i ludzi potrafią zmienić się szybciej, niż ktokolwiek mógłby to przewidzieć.
Tomasz Weśniuk - awatar Tomasz Weśniuk
ocenił na 7 2 miesiące temu
Popielec Włodzimierz Kłaczyński
Popielec
Włodzimierz Kłaczyński
Uwielbiam książki z historią w tle i tym razem się nie zawiodłam. Akcja powieści toczy się na przestrzeni lat 40 i 50 ubiegłego stulecia, przy czym autor najwięcej miejsca poświęcił czasom wojennej zawieruchy i pierwszym latom tuż po niej. Kto szuka wojskowych manewrów mocno się rozczaruje, bo ta książka traktuje nie o bitwach i walkach partyzantów, ale o prostych ludziach, którym przyszło żyć w tych okrutnych czasach. A ludzie, jak to ludzie. Jeden, mimo że się boi o swoją skórę, pomaga innym, bo tam mu nakazuje sumienie; drugi kolaboruje z wrogiem, martwiąc się tylko o pełny garnek i wzrost majątku. No i są jeszcze kobiety jak Leonka, które i schronienia nie odmówią, i zadbają jeszcze o „nocną rozrywkę” dla ukrywającego się. Tylko, że wieś rządzi się swoimi prawami, gdzie wszyscy wszystko wiedzą, kto u kogo śpi pod pierzyną. Głównym bohaterem jest Józuś Garstka, syn bogatego i poważanego we wsi chłopa, który raczej przez przypadek niż z przekonania wstępuje w szeregi AK. Od czasu do czasu wykona wyrok na kolaborantach albo komuś wtłucze za donoszenie, ale co się z nim de facto dzieje i jak żyje w czasie wojny tego nie wiemy. Partyzantka Garski Kłaczyńskiego mniej zajmuje, bo tę prawdziwą wieś w czasie okupacji poznajemy z perspektywy innego mieszkańca wioski, może 15-,16-letniego Jaśka Hladika. Ludobójstwo, zatargi sąsiedzkie, bitki, kłótnie o pole i zdradzających mężów, sadystyczne traktowanie zwierząt, i najgorszy ze wszystkich wróg człowieczeństwa: głód. Wyczekiwany koniec wojny bynajmniej nie przynosi spokoju. Jasiek Hladik ustępuje miejsca Józusiowi Garstce. Popielec to świetnie napisana powieść, gdzie narrator często oddaje głos samym mieszkańcom. Gawędziarskie zacięcie i stylizacja wypowiedzi na chłopską nutę są naprawdę udane, choć muszę przyznać, że niektóre fragmenty czytałam ponowie, ponieważ nie wszystko zrozumiałam za pierwszym razem. Gubiłam się też w liczbie bohaterów, bo Kłaczyński często nie wprowadza czytelnika, kto jest kim. We wsi przecież nikomu nikogo przedstawiać nie trzeba. Ramy czasowe w powieści nie są wyraźnie zarysowane i nierzadko łapałam się na tym, że nie wiem, czy minął już rok, czy dwa. Ale czy to takie ważne? To w końcu nie kronika, ale wspaniała książka o pogmatwanych ludzkich losach w nieludzkich czasach. Ekranizację tej powieści obejrzałam po raz pierwszy kilka tygodni temu i w końcu udało mi dostać książkę.
Nemezis - awatar Nemezis
ocenił na 9 6 lat temu

Cytaty z książki Mocarz

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mocarz