Miasto moje, a w nim...
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-01-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-01-15
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383297101
Wielkie miasto, i ludzie, którzy codziennie zmagają się z nowymi wyzwaniami jakie stawia przed nimi życie…
Ktoś szuka taksówki, żeby pojechać do pracy ale na Ursynowie, znajduje miłość, której trzeba powiedzieć „tak” zanim skończą się poranne korki. Ktoś inny nie ma kogo zapytać dlaczego sprawy między dziewczynami i chłopakami są takie trudne, bo tylko Sztuczna Inteligencja ma dla niego czas. Ktoś dźwiga na karku tajemnicę wojennej zbrodni w Ukrainie i może go to kosztować życie. Ktoś przyjeżdża z Niemiec z myślą, żeby nakręci tu może film i odkrywa, że to nowoczesne, dynamiczne miasto nie potrafi się uporać z pamięcią o wojennych szpitalach. Aktor celebryta oczekuje na dzień, w którym matka zostawi mu wreszcie majątek i spokój, ale stara wiedźma ma dla niego jeszcze jedną tajemnicę. Ktoś wraca do miasta tysiąc mil, żeby dziewczyna, którą kiedyś kochał mogła go okłamać jeszcze raz. Młodzi aktywiści blokują most, żeby powiedzieć stop tym, którzy nie szanują planety ale nie potrafią przewidzieć skutków swoich działań. A to wielkie miasto, w którym na pozór każdy jest tylko anonimową twarzą w obcym tłumie plącze wszystkim ich linie życia tak, żeby znaleźli wreszcie odpowiedź na pytanie: kim jestem?
Kup Miasto moje, a w nim... w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Miasto moje, a w nim...
Rzadko zdarza się, by moje emocje tak bardzo ewoluowały podczas lektury. Zaczynałam z uśmiechniętym zadowoleniem, przemieszczając się po mieście z bardzo różnymi boharerami. Ten opowiadał o stolicy uboższej, imigranckiej, pozwalającej sklecić nieporadne, nowe gniazdo, tamta o korporacyjnym wyścigu lub dogorywającym świecie papierowej prasy. Tu opisano zmiany w życiu rodzinnym, tam szkolne problemy nastolatka. Ktoś jeszcze inny zszedł do nas z planu filmowego by pożegnać matkę i odnaleźć brata. Wszystko z Warszawą nie tyle w tle, co na głównym planie, przywodzącym historię, ale i prowadzącym do mniej i bardziej znanych miejsc. A potem weszłam za każdym z nich głębiej w wydarzenia sprzed opowieści i te, które wyrastają na bazie właśnie dziejącego się życia. I zapłakałam, i wzruszyłam się i wyszeptałam niezgodę na taki los. Zrobiło się intensywniej, zrobiło się piękniej. Każda część opowieści ma swojego bohatera i swój świat zamknięty w warszawskim życiu. Jest Oleh z Ukrainy, już niezdolny do służby wojskowej i jest Winfried, który patrzy okiem filmowca, ale przodków szuka sercem. Jest Marta ze snu, która oddała pasję za stabilizację, i którą miłość zdaje się omijać z ironicznym uśmiechem. Jest Stefan w sutanne i Artur z nimbem znanej gwiazdy. Sędzina, artystka, młody chłopak zamknięty z samotności i bezsilności wobec szkolnego sekowania. I jeszcze wiele postaci, które idą w miasto by się zakochać, spotkać z przyjaciółmi, zderzyć z wrogami, wołać o prawa zwierząt, wydawać wyroki. Otacza ich nowe i stare. Powstańcze, wojenne, aktywnie protestujące, przepite i przećpane, kolorowe i szare jak stanie w deszczu. Kiedyś na siebie wpadną, kiedyś połączą się ich nitki - na chwilę krótką jak przelotne spojrzenie albo na zawsze. Grzegorz Kapla lawiruje między prywatnymi sprawami - miłością, zauroczeniem, starą, wątpliwościami, a wielką historią, która składa się na przewodnik po mieście o niebywałej historii. Zagląda w politykę, miesza nazwiska z pierwszych stron gazet z innymi, które choć fikcyjne, z pewnością nasuną nam wiele skojarzeń. Ze świata filmu, rozpisanego w scenariusz, zabiera nas na spacer z przewodniczką, niosącą żal za dramatyczne życie przodków. Zmierza ku modlitwie i powołaniu lub ku pięknu i brzydocie kolejnych, szybkich dni. Zmienia klimat, proste dialogi puentuje tak, że serce pęka. Kocha tę Warszawę miłością wielką i tak samo każe ją kochać bohaterom. Inne jest to miasto od tego, które znałam podczas studiów wiele lat temu, ale i bardzo podobne. Niezmiennie pełne dumy i walki, bardziej rytmiczne i głośne. Tak samo intymne w odkrywaniu i nowe w sposobie życia. W Warszawie Kapli trzeba biec, a potem się zatrzymać i zapatrzeć, wypić wino na Bulwarach, odkryć siebie na nowo, stanąć w tłumie w godzinie W. Znałam kiedyś Warszawę, ale teraz widzę jak nieporadnie, powierzchownie. Bo trzeba ją poznać taką, jaka jest w tej książce - ludzką, spisaną życiorysami, wielką lub ponurą historią, prawdą zapisaną w murach, zakamarkach i wspomnieniach. Bardzo się cieszę, że przeczytałam i przeżyłam ten niezwykły spacer i polecam go każdemu, bo jest tu więcej i piękniej, niż mogłam się spodziewać. Katarzyna we współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska
Oceny książki Miasto moje, a w nim...
Poznaj innych czytelników
135 użytkowników ma tytuł Miasto moje, a w nim... na półkach głównych- Przeczytane 72
- Chcę przeczytać 59
- Teraz czytam 4
- Posiadam 8
- 2025 8
- Legimi 3
- Audiobook 2
- Historia 1
- Polonica 1
- Empik audio powieści 1
Opinia
Wciągająca, Kapla na pewno ma lekkie pióro i tworzy ciekawe wątki. Końcówka jednak trochę mnie zawiodła. Historie rozwiązują się w dość magiczny, mało wiarygodny sposób. Może też za bardzo u pokrzepieniu serc, ale dla kogoś innego to może być plusem. Nie żałuję że przeczytałem.
Wciągająca, Kapla na pewno ma lekkie pióro i tworzy ciekawe wątki. Końcówka jednak trochę mnie zawiodła. Historie rozwiązują się w dość magiczny, mało wiarygodny sposób. Może też za bardzo u pokrzepieniu serc, ale dla kogoś innego to może być plusem. Nie żałuję że przeczytałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to