Mętne łby

Okładka książki Mętne łby
Antoni Słonimski Wydawnictwo: LTW publicystyka literacka, eseje
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375655490
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mętne łby w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mętne łby

Średnia ocen
8,3 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
294
272

Na półkach:

Nie wiem, czy wiecie, ale jeśli nie, to Was uświadomię! Rok 2025 ogłoszony został rokiem m.in. Antoniego Słonimskiego, znakomitego prozaita, poety, dramatopisarza, satyryka, publicysty... Słowem - pisarza (pełną gębą)! Nie ukrywam, że z tej nominacji cieszę się bardzo! Przez ostatnie dni zaczytywałam się w felietonach Słonimskiego zebranych w "Mętnych łbach", które pietwszy raz pojawiły się w księgarniach w 1929 nakładem Biblioteki Groszowej.

Lektura tej książki przenosi czytelnika do Warszawy lat 20. XX wieku w sposób specyficzny, bo oglądamy i poznajemy miasto oczami niezwykłego autora: bacznego obserwatora, kąśliwego komentatora, dowcipnisia, utalentowanego żonglera słowami i uroczego człowieka. Słonimski uważnie przygląda się światu, tropi absurdy i ujmuje w trafne zdania rzeczy, których jest świadkiem, a niekiedy i uczestnikiem. Nie oszczędza nikogo: obywateli, polityków, kolegów po fachu, wydawców, a nawet czytelników! Co jednak ważne - nie oszczędza również siebie, mając świadomość, że przywary to rzecz powszechna i każdy bywa motorem sytuacji komicznych. Nawet on sam. Po wielekroć wybuchałam śmiechem, wertując kolejne strony, jednocześnie rozmyślając o kondycji ludzkiej i ponownie utwierdzając się w przekonaniu, że mimo upływu czasu nie tak bardzo różnimy się od tych, którzy byli przed nami...

Autorzy pokroju Słonimskiego są dla mnie osobiście jako piszącej źródłem inspiracji. W porównaniu do współczesnej publicystyki, której często brakuje finezji i oryginalności, ta sprzed lat jawi mi się jako znakomite połączenie zmysłu obserwacyjnego z talentem do takiego doboru słów, że zdaje się, że bardziej w punkt pewnych postaw i sytuacji ująć nie można. Czysta to była przyjemność obcować z wysokiej jakości ironią! Tak swoją drogą: niektóre z felietonów są tak niepoprawne, że zastanawiam się, czy dzisiaj znalazłoby się miejsce, które odważyłoby się je publikować...

Ośmielam się z całego serca polecić tę książkę!

https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl
https://www.facebook.com/JustynaCzytuje

Nie wiem, czy wiecie, ale jeśli nie, to Was uświadomię! Rok 2025 ogłoszony został rokiem m.in. Antoniego Słonimskiego, znakomitego prozaita, poety, dramatopisarza, satyryka, publicysty... Słowem - pisarza (pełną gębą)! Nie ukrywam, że z tej nominacji cieszę się bardzo! Przez ostatnie dni zaczytywałam się w felietonach Słonimskiego zebranych w "Mętnych łbach", które...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

95 użytkowników ma tytuł Mętne łby na półkach głównych
  • 59
  • 32
  • 4
19 użytkowników ma tytuł Mętne łby na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Mętne łby

Inne książki autora

Okładka książki W oparach absurdu Antoni Słonimski, Julian Tuwim
Ocena 7,5
W oparach absurdu Antoni Słonimski, Julian Tuwim
Okładka książki Zawrót głowy. Antologia polskich wierszy filmowych Mateusz Andała, Marek Krystian Emanuel Baczewski, Tomasz Bąk, Edward Balcerzan, Marcin Baran, Stanisław Barańczak, Kacper Bartczak, Miron Białoszewski, Miłosz Biedrzycki, Dominik Bielicki, Zbigniew Bieńkowski, Jacek Bierut, Wojciech Bonowicz, Piotr Bratkowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Wojciech Brzoska, Andrzej Bursa, Maria Cyranowicz, Michał Czaja, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Cezary Domarus, Julia Fiedorczuk, Darek Foks, Konstanty Ildefons Gałczyński, Rafał Gawin, Zuzanna Ginczanka, Stanisław Grochowiak, Mariusz Grzebalski, Jacek Gutorow, Marcin Hamkało, Zbigniew Herbert, Jarosław Iwaszkiewicz, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Kamila Janiak, Piotr Janicki, Jerzy Jankowski, Jerzy Jarniewicz, Bruno Jasieński, Mieczysław Jastrun, Radosław Jurczak, Adam Kaczanowski, Tymoteusz Karpowicz, Bożena Keff, Piotr Kępiński, Barbara Klicka, Bartosz Konstrat, Szczepan Kopyt, Jakub Kornhauser, Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki, Jalu Kurek, Ewa Lipska, Zbigniew Machej, Piotr Macierzyński, Tomasz Majeran, Natalia Malek, Jakobe Mansztajn, Paweł Marcinkiewicz, Maciej Melecki, Stanisław Młodożeniec, Andrzej Niewiadomski, Klara Nowakowska, Bronka Nowicka, Grzegorz Olszański, Antoni Pawlak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Pióro, Lech Piwowar, Adam Pluszka, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Michał Pranke, Julian Przyboś, Tomasz Pułka, Maciej Robert, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Robert Rybicki, Bartosz Sadulski, Marcin Sendecki, Jerzy Skolimowski, Rafał Skonieczny, Krzysztof Śliwka, Szymon Słomczyński, Antoni Słonimski, Dariusz Sośnicki, Andrzej Sosnowski, Anatol Stern, Dariusz Suska, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Wisława Szymborska, Maciej Taranek, Julian Tuwim, Witold Wandurski, Aleksander Wat, Adam Ważyk, Adam Wiedemann, Kazimierz Wierzyński, Wojciech Wilczyk, Agnieszka Wolny-Hamkało, Wacław Wolski, Wiktor Woroszylski, Maciej Woźniak, Grzegorz Wróblewski, Bohdan Zadura, Urszula Zajączkowska, Filip Zawada
Ocena 6,7
Zawrót głowy. Antologia polskich wierszy filmowych Mateusz Andała, Marek Krystian Emanuel Baczewski, Tomasz Bąk, Edward Balcerzan, Marcin Baran, Stanisław Barańczak, Kacper Bartczak, Miron Białoszewski, Miłosz Biedrzycki, Dominik Bielicki, Zbigniew Bieńkowski, Jacek Bierut, Wojciech Bonowicz, Piotr Bratkowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Wojciech Brzoska, Andrzej Bursa, Maria Cyranowicz, Michał Czaja, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Cezary Domarus, Julia Fiedorczuk, Darek Foks, Konstanty Ildefons Gałczyński, Rafał Gawin, Zuzanna Ginczanka, Stanisław Grochowiak, Mariusz Grzebalski, Jacek Gutorow, Marcin Hamkało, Zbigniew Herbert, Jarosław Iwaszkiewicz, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Kamila Janiak, Piotr Janicki, Jerzy Jankowski, Jerzy Jarniewicz, Bruno Jasieński, Mieczysław Jastrun, Radosław Jurczak, Adam Kaczanowski, Tymoteusz Karpowicz, Bożena Keff, Piotr Kępiński, Barbara Klicka, Bartosz Konstrat, Szczepan Kopyt, Jakub Kornhauser, Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki, Jalu Kurek, Ewa Lipska, Zbigniew Machej, Piotr Macierzyński, Tomasz Majeran, Natalia Malek, Jakobe Mansztajn, Paweł Marcinkiewicz, Maciej Melecki, Stanisław Młodożeniec, Andrzej Niewiadomski, Klara Nowakowska, Bronka Nowicka, Grzegorz Olszański, Antoni Pawlak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Pióro, Lech Piwowar, Adam Pluszka, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Michał Pranke, Julian Przyboś, Tomasz Pułka, Maciej Robert, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Robert Rybicki, Bartosz Sadulski, Marcin Sendecki, Jerzy Skolimowski, Rafał Skonieczny, Krzysztof Śliwka, Szymon Słomczyński, Antoni Słonimski, Dariusz Sośnicki, Andrzej Sosnowski, Anatol Stern, Dariusz Suska, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Wisława Szymborska, Maciej Taranek, Julian Tuwim, Witold Wandurski, Aleksander Wat, Adam Ważyk, Adam Wiedemann, Kazimierz Wierzyński, Wojciech Wilczyk, Agnieszka Wolny-Hamkało, Wacław Wolski, Wiktor Woroszylski, Maciej Woźniak, Grzegorz Wróblewski, Bohdan Zadura, Urszula Zajączkowska, Filip Zawada
Okładka książki Szopki polityczne 1922-1931. Pikadora i Cyrulika Warszawskiego Marian Hemar, Jan Lechoń, Antoni Słonimski, Julian Tuwim
Ocena 7,6
Szopki polityczne 1922-1931. Pikadora i Cyrulika Warszawskiego Marian Hemar, Jan Lechoń, Antoni Słonimski, Julian Tuwim
Okładka książki Muzyka płynąca z wierszy Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Baliński, Helena Bechlerowa, Roman Brandstaetter, Władysław Broniewski, Jan Brzechwa, Wanda Chotomska, Józef Czechowicz, Stanisław Ryszard Dobrowolski, Franciszek Fenikowski, Jerzy Ficowski, Konstanty Ildefons Gałczyński, Wiktor Teofil Gomulicki, Stanisław Grochowiak, Jerzy Harasymowicz, Marian Hemar, Zbigniew Herbert, Jerzy Hordyński, Witold Hulewicz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Czesław Janczarski, Adam Jarzębski, Zbigniew Jerzyna, Jacek Kaczmarski, Anna Kamieńska, Jan Kasprowicz, Ludwik Jerzy Kern, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Jonasz Kofta, Maria Konopnicka, Jan Koprowski, Ignacy Krasicki, Tadeusz Kubiak, Joanna Kulmowa, Jan Lechoń, Teofil Lenartowicz, Bolesław Leśmian, Leopold Lewin, Jerzy Liebert, Kornel Makuszyński, Adam Mickiewicz, Artur Międzyrzecki, Czesław Miłosz, Cyprian Kamil Norwid, Tadeusz Nowak, Janusz Nowosad, Artur Oppman, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Marian Piechal, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Mikołaj Rej, Tadeusz Różewicz, Aleksander Rymkiewicz, Włodzimierz Słobodnik, Antoni Słonimski, Juliusz Słowacki, Edward Stachura, Leopold Staff, Stanisław Swen-Czachorowski, Artur Maria Swinarski, Edward Szymański, Wisława Szymborska, Julian Tuwim, Jan Twardowski, Kornel Ujejski, Kazimierz Wierzyński, Rafał Wojaczek, Stanisław Wyspiański, Elżbieta Zechenter-Spławińska, Emil Zegadłowicz, Jan Zych
Ocena 8,1
Muzyka płynąca z wierszy Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Baliński, Helena Bechlerowa, Roman Brandstaetter, Władysław Broniewski, Jan Brzechwa, Wanda Chotomska, Józef Czechowicz, Stanisław Ryszard Dobrowolski, Franciszek Fenikowski, Jerzy Ficowski, Konstanty Ildefons Gałczyński, Wiktor Teofil Gomulicki, Stanisław Grochowiak, Jerzy Harasymowicz, Marian Hemar, Zbigniew Herbert, Jerzy Hordyński, Witold Hulewicz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Czesław Janczarski, Adam Jarzębski, Zbigniew Jerzyna, Jacek Kaczmarski, Anna Kamieńska, Jan Kasprowicz, Ludwik Jerzy Kern, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Jonasz Kofta, Maria Konopnicka, Jan Koprowski, Ignacy Krasicki, Tadeusz Kubiak, Joanna Kulmowa, Jan Lechoń, Teofil Lenartowicz, Bolesław Leśmian, Leopold Lewin, Jerzy Liebert, Kornel Makuszyński, Adam Mickiewicz, Artur Międzyrzecki, Czesław Miłosz, Cyprian Kamil Norwid, Tadeusz Nowak, Janusz Nowosad, Artur Oppman, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Marian Piechal, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Mikołaj Rej, Tadeusz Różewicz, Aleksander Rymkiewicz, Włodzimierz Słobodnik, Antoni Słonimski, Juliusz Słowacki, Edward Stachura, Leopold Staff, Stanisław Swen-Czachorowski, Artur Maria Swinarski, Edward Szymański, Wisława Szymborska, Julian Tuwim, Jan Twardowski, Kornel Ujejski, Kazimierz Wierzyński, Rafał Wojaczek, Stanisław Wyspiański, Elżbieta Zechenter-Spławińska, Emil Zegadłowicz, Jan Zych
Antoni Słonimski
Antoni Słonimski
Antoni Słonimski urodził się 15 listopada 1895 roku w Warszawie w rodzinie pochodzenia żydowskiego. Był synem Stanisława Słonimskiego i Marii Eugenii Goldman, wnukiem Chaima Zeliga Słonimskiego i prawnukiem Abrahama Jakuba Sterna. W 1917 roku ukończył Szkołę Sztuk Pięknych w Warszawie. Organizował wystawy swych prac plastycznych oraz współpracował z czasopismami artystycznymi, m.in. z miesięcznikiem Pro Arte. W 1918 roku współtworzył kawiarnię literacką Pod Picadorem, a w roku 1919 grupę poetycką Skamander. Współpracował z nią, z przerwami, do wybuchu wojny. W latach międzywojennych współpracował także z Kurierem Polskim (1920–1923) i Wiadomościami Literackimi (1924–1939). Jego teksty wykorzystywały m.in. kabarety Czarny Kot, Qui Pro Quo, Cyrulik Warszawski, Tip Top oraz rosyjski awangardowy Niebieski Ptak. Był członkiem Związku Zawodowego Literatów Polskich i polskiej sekcji PEN Clubu. W działalności publicystycznej sprzeciwiał się zarówno postawom Narodowej Demokracji, jak i komunizmowi. Opowiadał się za racjonalizmem i demokracją. Od wczesnej młodości związany z PPS, popierał działalność Józefa Piłsudskiego aż do czasów utworzenia obozu w Berezie Kartuskiej. W swoim dorobku ma także dwie powieści science-fiction: Torpeda czasu z 1924 roku i Dwa końce świata (1937). Widać w nich inspirację twórczością H.G. Wellsa, bardzo cenionego przez Słonimskiego. W książkach tych pisarz pokazywał groźne skutki militaryzmu i rozwoju totalitaryzmu. 13 kwietnia 1924 roku pojedynkował się na pistolety z Mieczysławem Szczuką, który chciał się zemścić za bezlitosną krytykę manifestu autorstwa jego przyjaciela, Henryka Berlewiego. Pojedynek odbył się w kawiarni, Słonimski wyszedł bez szwanku, Szczuka został ranny w nogę. Podczas wojny na emigracji, początkowo w Paryżu (1939–1940), a po kapitulacji Francji – w Londynie. Współpracował z rozmaitymi periodykami emigracyjnymi, m.in. z Polską Walczącą i Wiadomościami Polskimi, Politycznymi i Literackimi. W roku 1942, na skutek różnicy poglądów, odszedł z Wiadomości i wraz z Karolem Estreicherem założył miesięcznik Nowa Polska (ukazujący się do roku 1946). W swych artykułach opowiadał się za ideą Polski wielokulturowej i tolerancyjnej, opartej na zasadach wolności i równości. Po zakończeniu II wojny światowej kierował do 1948 roku sekcją literatury UNESCO, następnie był do roku 1951 dyrektorem podlegającego władzom komunistycznym Instytutu Kultury Polskiej w Londynie. W 1948 roku wziął udział we wrocławskim Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju podpisując jego rezolucję przyjętą po opuszczeniu kongresu przez część zachodnich intelektualistów. W 1951 roku powrócił na stałe do kraju. Pisywał artykuły, wiersze i felietony do wielu gazet ogólnopolskich, m.in. do Nowej Kultury (1950–1962), Szpilek (1953–1973) i Przeglądu Kulturalnego. W 1954 poddał ostrej krytyce ówczesne podręczniki do historii literatury, przez co jego dzieła zostały wycofane z obiegu. W 1955 roku był jednym z założycieli Klubu Krzywego Koła. Na fali odwilży w 1956 roku został wybrany na prezesa Związku Literatów Polskich. Funkcję tę pełnił do roku 1959. Odsunięty przez Władysława Gomułkę od sprawowania funkcji publicznych, Słonimski poświęcił się działalności na rzecz rozmaitych inicjatyw opozycyjnych. W marcu 1964 roku wraz z Janem Józefem Lipskim zainicjował tzw. List 34 przeciwko polityce kulturalnej partii. Krytykował władze w związku z antysemicką nagonką po marcu 1968 roku. W 1975 roku był jednym z sygnatariuszy Memoriału 59 oraz Listu 14 w proteście przeciw planowanym zmianom w konstytucji PRL. Z powodu działalności opozycyjnej jego dzieła ponownie wpisano na listę cenzorską. Od 1970 publikował w Tygodniku Powszechnym. Antoni Słonimski zmarł 4 lipca 1976 roku w Warszawie w wyniku powikłań po wypadku samochodowym. Został pochowany z żoną Janiną Konarską-Słonimską na cmentarzu leśnym w Laskach. Testamentem zapisał autorskie prawa majątkowe swych utworów Zakładowi dla Niewidomych w Laskach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Odbiorca ubezwłasnowolniony. Teksty o kulturze masowej i popularnej Stanisław Barańczak
Odbiorca ubezwłasnowolniony. Teksty o kulturze masowej i popularnej
Stanisław Barańczak
Stasiek to jest Stasiek. On nie da sobie w kaszę dmuchać. Bardzo mnie cieszy, że tak jak wcześniej z dozą niepewności broniłem go (przed samym sobą, przed moimi własnymi kąśliwymi oskarżeniami, bo jestem kąśliwy i oskarżycielski, a co?) przed zarzutem snobizmu lub klasizmu (snobizm ≠ klasizm, ale nie wiem, które to które, masz ci los... Zaraz sprawdzę i już będę wiedział.), tak teraz mogę nabrać przekonania, że Stachu naprawdę nie był nikim w podobie. Wzmiankuje Ortegę y Gasseta, którego uwielbiam, a jednocześnie, skubaniutki, wytyka mu to, co mnie w nim mierzi, a czego nie miałem odwagi mu na głos zarzucić, to jest: arystokratyczne spojrzenie na kulturę masową (ponoć kultura masowa kojarzy się negatywnie, więc lepiej mówić kultura popularna, lecz dla mnie to nie ma znaczenia, bo przecież słowa są puste i bez znaczenia, one, słowa, nic nie znaczą, to my wtłaczamy w nie życie, to my decydujemy o tym, co to takiego kultura masowa i jakie niesie ze sobą konotacje, dlatego też zapewniam, że używam tego słowa tak bezocenowo jak to tylko możliwe). Teraz to takie śmieszne, jak przed wojną i po wojnie ci Wielmożni Panowie na szczytach Parnasu łapali się za głowy i grzmieli nad „niegodnym" wypieraniem kultury „wyżej" (która nie istnieje) przez kulturę „niższą" (która również nie istnieje). Pardon, to byłoby śmieszne, gdyby nie było żałosne, a nawet straszne, bo straszne jest to, że ludzie o takim myśleniu wciąż istnieją. Barańczak proponuje znacznie właściwszy podział („Skoro tak koniecznie potrzebujemy bawić się w tego typu podziały", wtrącę ja lub bliski mnie bezwstydnik) na kulturę „ubezwłasnowalniającą" oraz „uaktywniającą". Oczywista, te dwa podziały nie pokrywają się ze sobą. Tak czy siak, mam wywalone na te kategoryjki, dlatego podsumuję przekaz tej książki jeszcze inaczej. Chodzi o to (uwaga, będzie truizm, ale potrzebny), aby być odpowiedzialnym odbiorcą, aby nie wchłaniać wszystkiego wokół ile wlezie, bez pomyślunku, zasię świadomie wybierać to, czym chcemy się otaczać. To tylko półprawda, że jesteśmy tym, co jemy. Jesteśmy tym, co wchłaniamy, dosłownie i w przenośni. Lubię metaforę ogrodu, dlatego napiszę teraz siebie jako ogród. Mam ograniczoną działeczkę, więc nie zmieszczę wszystkich gatunków roślin. Zresztą nie wszystkie rozkwitną w moim klimacie, niektórym będzie skrajnie trudno się przystosować – wyhodowanie ich będzie wymagało wyjątkowych starań, a czasem będzie najzwyczajniej w świecie niemożliwe. Na razie mam jeszcze sporo wolnego miejsca, aczkolwiek już teraz powinienem roztropnie rozplanować odstępy, w jakich wszystko sadzę, ażeby za kilka lat nie okazało się, że pod ziemią nie ma dostatecznie miejsca dla korzeni. I niezależnie od tego jak pieczołowicie troszczę się o mój ogród, to i tak regularnie muszę go odchwaszczać, wyrzucać zmurszałe pędy oraz wracać do moich roślin, doglądać ich stanu, przesadzać, a w skrajnych przypadkach – zaczynać od nowa. Jeśli Barańczak twierdzi, że gra w koszykówkę to na dobrą sprawę pisanie poezji, ja twierdzę, że odbieranie kultury to w zasadzie to samo co prowadzenie ogrodu. Dlaczego moja ocena taka zachowawcza? Jeśli w ogóle, to stąd, że po przeczytaniu mojej recenzji czytelnik mógłby śmiało odpuścić sobie tę pozycję. Barańczak często się powtarza (ale to nie jego wina, w posłowiu wyjaśnione są zawiłości związane z wydawaniem części składających się na tę książkę, itepe, itede), dlatego czytając ten zbiór w ciągu trzech dni, jak w moim przypadku, każdego dnia czyta się w zasadzie o tym samym. Inne fragmenty, nie powtarzające się, bardzo rozbudowane, analizują skrupulatnie np. zjawisko powieści milicyjnej. I jakkolwiek dobrze, że to robią, mnie przejadło się to już po kilku stronach, a był to niestety najdłuższy rozdział. Może paradoksalnie najbardziej lubiłem właśnie pierwszą część, „Dziennik TV", która w posłowiu została opisana jako „niespecjalne dziś znana chyba nawet badaczom twórczości pisarza" (?!), bo lubię cięty język i zwięzłość formy (jak widać „Bóg mi odmówił tej anielskiej miary...", ale nie od dzisiaj wiadomo, że najbardziej podziwiamy to, czego nam samym brakuje). Poza tym miałem uciechę z apokryfów (a przynajmniej tych, w których wyłapałem nawiązania). Resztę już Państwu zreferowałem, pozwalam pominąć.
superrealizm - awatar superrealizm
ocenił na 6 2 lata temu
Od glorii do infamii Krzysztof Masłoń
Od glorii do infamii
Krzysztof Masłoń
Właściwie powinienem napisać o tych książkach ( 4 t. + prawdopodobnie wydany będzie jeszcze jeden ) dużo wcześniej. Staram się przypominać pisarzy i ich książki, które zostały skazane na zapomnienie przez komunistów, obecnie sytuacja wcale się nie zmieniła. Książki promujące wartości patriotyczne, moralne, etyczne, miłość do ojczyzny, jeśli w ogóle takie powstają, są tępione i krytykowane przez tzw. autorytety, namaszczone przez media finansowane i będące pod kontrolą zagranicznych koncernów prasowych. Czy muszę tłumaczyć - dlaczego ??? Trudno nie wspomnieć o antykulturowej i antypolskiej działalności Michnika i jego gazety. Książki wartościowe i ich autorzy nie są reklamowani, przeciwnie promuje się miernoty, albo jak Tokarczuk zwykłych grafomanów !!! Nigdy bym nie uwierzył, że po PRL - u, kiedy o popularności pisarza i wysokości nakładów jego książek decydowała przynależność do PZPR - u lub jego okazywana sympatia do władz komunistycznych, przyjdzie mi doczekać czasów jeszcze gorszych - obecnych !!! Ideologia komunistyczna została wyparta przez ideologie jeszcze bardziej niebezpieczne ( chociaż cele się nie zmieniły ), lewacką, tęczową i te wszystkie idiotyzmy narzucane z Brukseli. Jak zawsze, akolitów dla kariery czy z głupoty znalazło się na pęczki. Tylko wybierać !!! Talent ??? O czym Ty mówisz ??? Tylko przeszkadza !!! SMUTNE, BARDZO SMUTNE !!! Ad rem Autor i jego książka przypomina sylwetki pisarzy, którzy mieli wpływ na rozwój polskiej literatury. Nie unika trudnych tematów, chociaż stara się wybrać najbardziej istotne fakty z życia opisywanych osób. Myślę, że w szczególności dla młodszego czytelnika, książka może być interesująca, bo po pierwsze przypomni mu o często zapomnianych już pisarzach, a po drugie pozwoli zrozumieć realia ówcześnie panujące w polskiej literaturze. Naturalnie do przeczytania książki zapraszam każdego kto interesuje się polską literaturą !!! POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 8 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Mętne łby

Więcej
Antoni Słonimski Mętne łby Zobacz więcej
Więcej