Mała książeczka, która nadal podbija rynek
- Kategoria:
- biznes, finanse
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Little Book That Still Beats the Market
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377461099
- Tłumacz:
- Katarzyna Sobiepanek-Szczęsna, Anna Krochmal
Fundamentalna formuła inwestowania w akcje.
W 2005 roku Joel Greenblatt opublikował książkę, która została już uznana za pozycję klasyczną w literaturze finansowej. W Małej książeczce, która podbija rynek – bestsellerze z listy „New York Timesa”, o łącznym nakładzie 300 000 egzemplarzy – Greenblatt wytłumaczył, jak inwestorzy mogą przewyższyć rynkowe średnie dzięki prostemu i systematycznemu stosowaniu formuły polegającej na wyszukiwaniu dobrych firm, kiedy są dostępne po okazyjnych cenach. Teraz, z nowym wprowadzeniem i posłowiem na rok 2010, książka uaktualnia i wzbogaca wnioski z pierwszego wydania. Zawiera również dane i analizy obejmujące ostatni kryzys finansowy i wzorcowe wyniki do końca 2009 roku.
Książka ta w prosty i przystępny sposób przedstawia podstawowe zasady udanego inwestowania na giełdzie, a także ujawnia sprawdzoną formułę autora, która polega na automatycznym kupowaniu firm o wynikach powyżej średniej po niższych od średniej cenach. Chociaż formuła ta została gruntownie przetestowana i jest przełomowa w świecie naukowym i zawodowym, Greenblatt tłumaczy ją, używając matematyki na poziomie klasy szóstej, prostego języka i dużej dozy poczucia humoru. Pokazuje, jak stosować jego metodę, aby pobić na głowę zarówno rynek, jak i zawodowych menedżerów. Wyjaśnia również, dlaczego sukces umyka prawie wszystkim indywidualnym i profesjonalnym inwestorom oraz dlaczego jego formuła będzie dalej działać, nawet jeśli wszyscy ją „poznają”.
Chociaż sama formuła może być prosta, to prawdziwym kluczem do sukcesu dla inwestorów jest zrozumienie, dlaczego się sprawdza.
Kup Mała książeczka, która nadal podbija rynek w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Mała książeczka, która nadal podbija rynek
Poznaj innych czytelników
131 użytkowników ma tytuł Mała książeczka, która nadal podbija rynek na półkach głównych- Chcę przeczytać 92
- Przeczytane 39
- Posiadam 11
- Chcę w prezencie 2
- ! to-move 1
- Finanse i Inwestowanie 1
- Nie mam Kluczowe 1
- Inwestycje 1
- Inwestowanie 1
- Biznes, Finanse 1
Opinia
Najlepsza książka Greenblatta o całkiem oklepanym tytule to "You can be a stock market genius", w której opisuje swoje doświadczenia z sytuacjami specjalnymi. Jeśli ktoś czuje niedosyt po Małej Książeczce- polecam. Jego (Joela) pozycje warto przeczytać choćby z uwagi na fenomenalne wyniki samego inwestora.
Książeczkę podbijającą rynek przeczytałem już jakiś czas temu i nie pamiętam każdego akapitu, dlatego też skupię się na samej Magicznej Formule. W skrócie: jest bardzo dobrą i skuteczną metodą kwantytatywnego inwestowania w wartość. To doskonały wstęp do świata różnych ciekawych wskaźników fundamentalnych.
Daję 8/10, bo powinien ją zrozumieć nawet 15-latek
Z MF mam dwa "duże" problemy:
1) O ile skuteczność MF (zwrot z MF>indeks/rynkowa stopa zwrotu) została potwierdzona wieloma badaniami, o tyle metodologia badania przeprowadzonego przez Greenblatta odbiega trochę od powszechnie przyjętych standardów. Badanie jakiegokolwiek wskaźnika obejmuje z reguły 60% spółek o najwyższej kapitalizacji (płynność). Greenblatt nie wykluczył tych o małej kapitalizacji, gdzie zwroty może i są wyższe, ale w praktyce przy większej ilości kapitału faktyczne wyniki będą odbiegały od tych z modelu.
2) MF wybiera spółki na podstawie dwóch wskaźników: TEV/EBIT i "Greenblattowski" ROC. Wszelkie dostępne testy strategii wskazują, że roczna stopa zwrotu z ostatniego decyla TEV/EBIT jest wyższa, niż z całej Magicznej Formuły. Czyli wskaźnik "jakościowy" tak naprawdę ciągnie wyniki strategii w dół. W przypadku spółek o wyższej kapitalizacji: ostatni decyl ROC oddaje około 10%, a ostatni decyl TEV/EV prawie 16%. Dzieje się tak, ponieważ ROC podlega zjawisku regresji do średniej. Firmy o wysokim zwrocie często są na szczycie cyklu biznesowego. Mogą też działać w ciekawej niszy, jednak wtedy konkurencja bardzo szybko postara się wykorzystać tę nieefektywność. Zyska na tym jedynie konsument, a nie inwestor. Jedynie firmy z trwałą przewagą konkurencyjną (Buffettowski moat) utrzymują wysoki ROIC przez wiele cykli biznesowych. Tylko moatu nie da się wyliczyć z cyferek, tu wymagane jest podejście interdyscyplinarne.
Nie mamy do czynienia ze Świętym Graalem inwestowania kwantytatywnego, jednak pozycję polecam. Jeśli zaś chodzi o skuteczność na polskiej giełdzie, to nie widzę powodów, dla których EBIT/TEV miałby nie sprawdzać się w długim horyzoncie na naszym podwórku (widziałem wyniki testów, które wskazywały na jej skuteczność na GPW, jednak nie przyglądałem się metodologii). Właściwie to wiele akcji z mojego portfela charakteryzuje się bardzo niskim EBIT/TEV. Faworyzuje on firmy o relatywnie niskim poziomie zadłużenia, dużej ilości gotówki, pośrednio również niskiemu c/wk (jakiś kapitał musiał przecież pracować na EBIT) i wysokich przychodach.
Najlepsza książka Greenblatta o całkiem oklepanym tytule to "You can be a stock market genius", w której opisuje swoje doświadczenia z sytuacjami specjalnymi. Jeśli ktoś czuje niedosyt po Małej Książeczce- polecam. Jego (Joela) pozycje warto przeczytać choćby z uwagi na fenomenalne wyniki samego inwestora.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążeczkę podbijającą rynek przeczytałem już jakiś czas temu i...