Mafia

Okładka książki Mafia
Gabor Gellert Wydawnictwo: Książka i Wiedza kryminał, sensacja, thriller
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Maffia
Data wydania:
1984-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1984-01-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
83-05-11225-X
Tłumacz:
Magdalena Schweinitz-Kulisiewicz
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mafia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mafia

Średnia ocen
6,4 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
448
87

Na półkach: ,

Autor z pozycji dziennikarza śledczego zagłębił się w historię mafii
i jej oddziaływanie na życie społeczne i polityczne Sycylii i Włoch.
W przystępny sposób pokazał jak kryminalistom udało się zmonopolizować całe życie polityczne i gospodarcze Sycylii, w jaki sposób i jakim metodami wpływali na decyzje polityczne w Rzymie. Co ciekawe i co bardzo mi się spodobało to to w jaki sposób mafia urywa łeb sprawie przed sądem. Oto sprawę kieruje się na boczne tory a dochodzenie grzęźnie w gąszczu bocznych wątków, dodatkowo akta przetrzymywane są w szufladach komendantów policji, prokuratorów lub sędziów. Drogi czytelniku dokładnie jak mafia zachowuje się obecnie polski rząd, złapany na gorącym uczynku przy omawianiu spraw publicznych przy wódeczce, twierdzi, że to nie on zawinił tylko gang kelnerów, którzy podsłuchali nasze rozmowy. My nie winni tylko ci co nas nagrali!!! Jak tłumaczenie mafiosa przed sądem. Potrzebuję umorzyć sprawę podatkową żony, da radę? Pewnie! Czego się nie robi dla starych kumpli przy wódeczce. To tak jak mafia tylko, Gellert opisał te same metody ale nie w Polsce tylko na Sycylii i nie w najwyższych kręgach władzy tylko na pośrednim szczeblu. Czego nie zrobił rząd polski? Oficjalnie nie użył przemocy przeciwko swoim oponentom. Natomiast mafia nie patyczkowała się - jeśli byłeś niewygodny ginąłeś i to nie powieszony w garażu z upozorowanym samobójstwem ale zastrzelony w ulicznej bitwie. Pasowało by recenzję podsumować słowami - ludzie czytajcie i działajcie bo za kilka lat, może się okazać, że klika rządząca to zwykli kryminaliści. Te same metody prowadzące do jednego celu władzy i bogactwa. Trzeba kogoś pokroju Żelaznego Prefekta aby rozbić układ... A czas ucieka.

Autor z pozycji dziennikarza śledczego zagłębił się w historię mafii
i jej oddziaływanie na życie społeczne i polityczne Sycylii i Włoch.
W przystępny sposób pokazał jak kryminalistom udało się zmonopolizować całe życie polityczne i gospodarcze Sycylii, w jaki sposób i jakim metodami wpływali na decyzje polityczne w Rzymie. Co ciekawe i co bardzo mi się spodobało to to w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

110 użytkowników ma tytuł Mafia na półkach głównych
  • 67
  • 43
39 użytkowników ma tytuł Mafia na półkach dodatkowych
  • 31
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Mafia

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Amistad David Pesci
Amistad
David Pesci
Kiedy kilka lat temu obejrzałam film Stevena Spielberga "Amistad" z rewelacyjnymi rolami Morgana Freemana, Anthony`ego Hopkinsa (którego uwielbiam) i Matthew McConaughey`a, wiedziałam, że kiedyś na pewno zapoznam się z historią, na której podstawie powstało owo dzieło. Kreacje aktorskie, sposób realizacji filmu, niesamowicie oddany klimat tamtych wydarzeń wzbudził we mnie masę tak różnorodnych emocji, od złości, poprzez smutek a w końcu radość i szczęście, że miałam nadzieję, iż jeśli sięgnę po książkę będzie podobnie i nie zawiodę się. Książkę Pesci`ego przeczytałam w jedno popołudnie i cóż mogę powiedzieć? Nie, nie zawiodłam się! Rewelacja! Przede wszystkim autor bardzo dobrze wczuł się w atmosferę tamtych zdarzeń, świetnie przygotował się do swojej pracy czerpiąc z wielu źródeł, oczywiście, że niektóre rzeczy musiał trochę podkoloryzować na potrzeby powieści, ale to jest nic, w porównaniu z tym co dostajemy. Fabuła rewelacyjnie poprowadzona, akcja gna na złamanie karku, bohaterowie ukazani w tak realistyczny i wyjątkowy sposób, że momentami czujemy na własnym ciele ich ból, strach i w końcu wiarę, że zostaną uratowani. Nigdy nie zrozumiem i nie pogodzę się z tym, co człowiek potrafił i nadal może zrobić drugiemu człowiekowi, tylko ze względu na jego inny kolor skóry, czy że po prostu jest słabszy pod jakimś względem. Dla mnie to jest niepojęte, a uwierzcie mi, że będąc historykiem sporo się na ten temat dowiedziałam, jak to było kiedyś, chociaż dzisiaj nie jest wcale lepiej, wyzysk trwa nadal a my mniej lub bardziej świadomie bierzemy udział we współczesnym kolonializmie(dzieci wydobywające w kopalniach Konga cynę, tantal, wolfram z których powstają nasze smartfony czy małoletni zatrudniani w farbiarniach czy szwalniach w Indiach czy Bangladeszu skąd później kupujemy t-shirt z logo Levis`a, czy innej popularnej marki itd...itd...). I wcale nie musimy, aż tak daleko sięgać, u nas w Europie, czy w Polsce też często mamy do czynienia w niektórych zakładach pracy z tzw. białymi murzynami. Brawo! Niewolnictwo nie zniknęło pomimo wprowadzenia dekretów czy ustaw je znoszących. Nadzieja umiera ostatnia i to jest myśl przewodnia tej książki oraz wiara w ludzi, że jednak tacy istnieją, dla których pojęcie człowieczeństwa, prawdy i godności nie są tylko słowami na papierze. Gorąco polecam.
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na 8 4 lata temu
Schwytałem Eichmanna Peter Z. Malkin
Schwytałem Eichmanna
Peter Z. Malkin Harry Stein
Schwytalem Eichmanna to jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Akcja tej powieści to samo życie. Tematyka holokaustu wywołuje we mnie nieodmiennie dławienie w gardle, ale tutaj jest on przedstawiony z innej perspektywy, nie z poziomu upodlonych, złamanych i zrezygnowanych ludzi idących na śmierć, ale z poziomu ludzi, którzy wciąż okaleczeni duchowo i z wielką traumą, ale starają się nie tylko żyć dalej, ale i dojść choć do częściowej sprawiedliwości i zadośćuczynienia. Peter Malkin był niesamowitym człowiekiem, o niebywałym harcie ducha, błyskotliwym, inteligentym, przebojowym, ale też o sporej mądrości życiowej. Akcja uprowadzenia Eichmanna z Argentyny była dla niego dużą lekcją życia i człowieczeństwa. Jeszcze nigdy nie zaznaczyłam sobie w książce tylu fragmentów, które uważam za ważne i aktualne również w naszym współczesnym życiu lub za istotne w dyskusji historycznej, którą, niestety, często się dziś wykrzywia. A powieść ta jest żywym świadectwem zdarzeń, ale także postaw ludzi. Czymś, czego dzisiaj nikt nie pamięta i nie widzi. Temat bardzo trudny dla Polaków czyli przedwojenny (później wojenny) antysemityzm. Dwa zdania z początku powieści: "Dla Żydów strach przed Polakami był chlebem codziennym. Wszyscy wiedzieli, że jesteśmy zdani na ich łaskę i niełaskę". Trzeba mówić o tym co było, nawet jeśli nie jest to chwalebne i boli, by nigdy więcej się to nie wydarzyło. Nienawiść i pogarda nigdy nie są usprawiedliwione. Malkin pisał tą książkę jako człowiek dojrzały, nie jest to więc zaskakujące, że miał dużą mądrość życiową, choć przyznam, że spotykam niewielu ludzi, którzy mają głębsze przemyślenia i refleksję nad życiem, wydarzeniami i ich sensem tak jak Malkin. Pomimo, że znałam zakończenie (trudno nie znać) czytałam z zapartym tchem. Rewelacyjna pozycja. POLECAM
RWR - awatar RWR
ocenił na 10 6 lat temu
Cityboy. Skandaliczne oblicze londyńskich bankowców Geraint Anderson
Cityboy. Skandaliczne oblicze londyńskich bankowców
Geraint Anderson
Suplement do „Wilka z Wall Street”. Zdecydowanie mniej efektowny niż prace Jordana Belforta i Martina Scorsese, ale zdecydowanie ważniejszy, przynajmniej tu w Europie. Książka Gerainta Andersona to relacja z oka cyklonu. Ten były analityk banków inwestycyjnych, człowiek, który miał mieć „pogląd i opinię”, a – jak sam przyznaje – był niekompetentnym, za to nadambitnym, idiotą, pokazuje nam świat ludzi oraz instytucji odpowiedzialnych za dwa ostatnie wielkie kryzysy finansowe. Ten świat podwyższonego zaufania – w końcu to te instytucje i ci ludzie mają się opiekować naszymi, powierzonymi im, pieniędzmi – okazuje się w środowiskiem patologicznym. I tu nie chodzi o chciwość i hedonizm, dragi oraz gorzałę. Wszędzie się zdradza partnerów, przesadnie konsumuje czy pije i wciąga. Chodzi o stosunek do reszty świata oraz ludzi. Dla bankierów to frajernia do ogolenia, ćwoki nie rozumiejące mechanizmów rządzących naszą planetą. Oni są nadludźmi. My – niewartą uwagi hołotą. No i ta ich nadzwyczajna gotowość do naginania przepisów oraz, tylko czasami miękkiej, korupcji. Problemem „Cityboya” jest jakość. Prace Belforda i Scorsese były efektownymi, dynamicznymi rollercoasterami z fantastycznymi, budzącymi relatywne uczucia, bohaterami. „Cityboy” to spowiedź skruszonego. Ten konfesyjny charakter sprawia, że odnosi się wrażenie, iż mamy do czynienia z jednym z elementów terapii autora – odwyku od świata kasakasakasa oraz koksu. On jest nawróconym grzesznikiem opisującym piekło w którym buszował. Za mało tu literatury, za dużo jednoznacznych ocen – być może prawdziwych, ale nie pozostawiających pola naszej wyobraźni. Te jednoznaczne oceny powodują jednocześnie, że książki Andersona nie można potraktować jako obiektywnej, chłodnej analizy londyńskiego City, dzieła naukowego czy po prostu solidnej ekonomicznej publicystyki. Jako książka „Cityboy” średnio się broni. Jego lektura to niezbyt ekscytujące przeżycie. Jednak jest jedną z niewielu prac, spoza medialno-PR-owej papki jaką jesteśmy karmieni, mówiącą o tych, którzy zajmują się naszymi przyszłymi emeryturami. No i stawia najprostsze pytania o wiarygodność modnych, podobno szanowanych, na pewno świetnie ostrzyżonych i eleganckich analityków, których pełno jest w telewizjach, gazetach czy internecie. W końcu żaden z nich nie przewidział żadnego kryzysu. A było ich w ostatnich latach sporo i ponoć zanosi się na kolejne. Ale nic dziwnego – Geraint Anderson twierdzi, że większość jego znajomych wciąż pracuje w bankach.
Tomek - awatar Tomek
ocenił na 6 7 lat temu

Cytaty z książki Mafia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mafia