rozwiń zwiń

Korona świata

Okładka książki Korona świata
Peter Berling Wydawnictwo: Książnica Cykl: Dzieci Graala (tom 3) powieść historyczna
550 str. 9 godz. 10 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Dzieci Graala (tom 3)
Tytuł oryginału:
Die Krone der Welt
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
550
Czas czytania
9 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788325001193
Tłumacz:
Ryszard Wojnakowski
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Korona świata w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Korona świata

Średnia ocen
6,5 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
262
59

Na półkach:

Niesamowity opis RÓŻY, techniczne wynalazki. Miłość dramaty bohaterów wciągają czytelnika. Oceny bohaterów zmieniają się w zależności od ich postaw.Cały czas zaskakują polityczne działania.Nici z Wielkiego Planu są zgodne z czytelnika odczuciami.Chciałoby się dalszego ciągu losu Dzieci Graala.

Niesamowity opis RÓŻY, techniczne wynalazki. Miłość dramaty bohaterów wciągają czytelnika. Oceny bohaterów zmieniają się w zależności od ich postaw.Cały czas zaskakują polityczne działania.Nici z Wielkiego Planu są zgodne z czytelnika odczuciami.Chciałoby się dalszego ciągu losu Dzieci Graala.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

236 użytkowników ma tytuł Korona świata na półkach głównych
  • 124
  • 111
  • 1
73 użytkowników ma tytuł Korona świata na półkach dodatkowych
  • 58
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Korona świata

Inne książki autora

Peter Berling
Peter Berling
Niemiecki producent filmowy, pisarz i aktor. Przyszedł na świat w Międzyrzeczu, który wówczas należał do Niemiec, a jego ojcem był znany architekt Max H. Berling (1905-1999). Nie ukończył żadnej szkoły ponadpodstawowej czy wyższej, a uczył się m.in. takich fachów jak murarz, architekt czy grafik. Jako aktor zagrał w ponad 130 filmach, tak znanych reżyserów jak Helmut Dietl, Martin Scorsese czy Werner Herzog. Producent filmów Rainera Wernera Fassbindera. Na początku lat 90. XX w. Berling rozpoczął karierę pisarza. Tworzył głównie powieści osadzone w średniowieczu. Peter Berling żył 83 lata. Wybrane książki: "Die Kinder des Gral" (1991, polskie wydanie: "Dzieci Graala", Książnica, 2007), "Die Krone der Welt" (1995, polskie wydanie: "Korona świata", Książnica, 2007), "Der schwarze Kelch" (1997, polskie wydanie: "Czarny kielich. Pieczęć Salomona", Książnica, 2007).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Spisek franciszkanów John Sack
Spisek franciszkanów
John Sack
Pozytywne rozczarowanie. Spodziewałem się popłuczyn po "Imieniu róży", dostałem ucznia, który co prawda nie przerósł mistrza, ale starał się. Największym plusem jest to, czego brakuje większości współczesnych powieści historycznych - całkiem udane oddanie realiów opisywanej epoki. Bohaterowie co do zasady myślą, czują i zachowują się jak mieszkańcy średniowiecznej środkowej Italii. Fabuła również koncentruje się wokół tego, co stanowiło centrum średniowiecznej egzystencji, czyli święci, krucjaty, rywalizacja papiestwa i cesarstwa. Autor wplata sporo autentycznych wątków historycznych, nie boi się również w niehagiograficzny sposób przedstawić wizerunki kilku błogosławionych tamtych czasów. Pierwszą część powieści, statyczną, nieco filozoficzną, wprowadzającą do świata przedstawionego, czytało się bardzo dobrze, autor bardzo się starał oddać nastrój czasów. Zasadniczym minusem jest harlequinowa miłość pomiędzy główną postacią kobiecą, a jedną z dwóch głównych postaci męskich, która nabiera swej wagi w drugiej części powieści. Oczywiście dzięki temu powieść nabiera stosownej dynamiki (w niektórych recenzjach tutaj można przeczytać, że dzięki temu powieść jest lepsza, no cóż, co kto lubi), tyle że traci na tym sporo nastrój epoki. Ktoś napisze, że no przecież Tristan i Izolda to opowieść średniowieczna, a ja odpowiem - niby tak, tylko dzieje tamtych miały wymiar tragiczny, a tragizmu miłości W "Spisku Franciszkanów" nie ma ani krztyny, ten romans zupełnie nie przystaje do realiów średniowiecznych. Niemniej, poza tym nieco żenującym love story, autor odstawił kawał świetnej roboty, "Źródło Mamerkusa" to to nie jest, a i tak "Spisek Franciszkanów" czytało się dobrze. Samego spisku za dużo nie ma, stanowi raczej pretekst do opowiedzenia historii o tamtych czasach, podobnie zresztą jak tytułowe źródło w "Źródle Mamerkusa". I więcej podobieństw widzę właśnie do powieści Leszka Białego, aniżeli marketingowe porównanie do dzieła Umberto Eco.
Mamerkus - awatar Mamerkus
ocenił na 7 4 lata temu
Imprimatur Rita Monaldi
Imprimatur
Rita Monaldi Francesco Sorti
Rzym. Rok 1683 roku. W pewnej gospodzie w tajemniczych okolicznościach zapada na dziwną chorobę jeden z gości. Trucizna czy dżuma? W obawie przed epidemią podróżni zostają poddani kwarantannie. Jeden z podróżnych opat Melani, wraz z karłowatym posługaczem wszczynają śledztwo. A tymczasem Wiedeń zostaje oblężony przez Turków, i czeka na odsiecz króla Polski Jana III Sobieskiego. Czy powieść mi się podobała? Czy klimat epoki nowożytnej był wyczuwalny? Czy zagadka kryminalna napędzała fabułę powieści? I czy kreacja głównego bohatera przypadła mi do gustu? Chciałbym więc zacząć od otoczki powieści. Bowiem jest wiele do opisania i poruszenia, w tym aspekcie. Mroczna czeluść katakumb. Relikwie niewiadomego pochodzenia. Ciemne podziemia. Strach spotęgowany, groźbą wybuch epidemii dżumy. Wróg u bram, chrześcijańskiego świata. To wszystko powoduje, że czytelnik może odczuć strach i napięcie jakie towarzyszyło gościom gospody. To wszystko jest okraszone atmosferą klaustrofobii…- syndromem zamkniętego pomieszczenia. Grozę potęguje grasujący morderca, który okazuje się nieuchwytny, groźny i diabelnie inteligentny. Ale to co interpretujemy się na pierwszy rzut „poznawczy”, może się jednak okazać mirażem, fałszem i kalumnią. Czytelnik z rozdziału na rozdział dostaje więcej „danych”. Ale zagadka przez to nie okazuje się łatwiejsza do rozwiązania i zinterpretowania. Właśnie motyw zbrodni, w niniejszej powieści jest dość zgrabnie zagrany, wykreowany i wykorzystany. Jest to niewątpliwie zaleta powieści. Chociaż w tej kwestii mam pewne zastrzeżenia. Odbiorca, bowiem zostaje „zalany” informacjami dotyczącymi epoki. Przez co główny wątek zostaje nieco „rozcieńczony” i, w pewnym momencie fabularnym, nie co wieje nudą. Ale z drugiej strony rozumiem ten zabieg wykorzystany w powieści przez autorów. Bowiem poprzez wstawki historyczne, które notabene mogą czasami nużyć i męczyć okazują się nieodłącznym elementem książki. Może to niektórych czytelników, odstraszyć, ale ja to wszystko wziąłem za „dobrą monetę” i zanurzyłem się z przyjemnością w meandry epoki. Niniejsza lektura, to swoiste kompendium wiedzy na temat ówczesnego Rzymu, pontyfikatów głowy apostolskiej, oraz spisków na najwyższym szczeblu władzy. Można zarzucić powieści pewną schematyczność. Wielki wpływ na duet pisarski, miało niewątpliwie dzieło włoskiego erudyty Umberto Eco „Imię Róży”. Ale pomimo tego dość widocznego i trochę przeszkadzającego w czytaniu „faktu”, powieść, a zwłaszcza w późniejszej „fazie” bardzo mi się dobrze czytało. Niewątpliwie mam słabość do takiej tematyki. A co jeśli chodzi o rozwiązanie szarady. W pewnym stopniu może nie okazała się widowiskowa, oszałamiająca ani frapująca, ale na tyle zadowalająca, że powieść całościowo odbieram pozytywnie. Na deser sobie zostawiłem istotę powieści, czyli jej bohaterów. Historia jest opisana z perspektywy karłowatego posługacza, który pomaga rozwikłać zagadkę, kryminalną. Każdy z nas ma plany, marzenia i prawo do szczęścia. Jednak los zazwyczaj spłata nam figla. Ale pomimo wszystko, warto walczyć o swoje , i dążyć do wytyczonego celu. Bowiem to nas definiuje jako istoty myślące, szukające swojej drogi i ścieżki w tym nieprzyjaznym miejscu jakim czasami okazuje się nasze najbliższe otoczenie. I tą właśnie postawę reprezentuje nasz główny narrator. Którego marzeniem jest zostać kronikarzem. Jego dar obserwacji, empatia i wrażliwość to nie tylko atrybuty, które są nieodłącznym elementem przyszłego zawodu, ale również pomagają mu w rozwiązaniu szarady, oraz w zrozumieniu pobudek mordercy. Summa summarum, powieść dobra zwłaszcza, jej druga część. Miałem nieodparte wrażenie, że w pewnym momencie, fabuła złapała drugi oddech, a akcja ruszyła z kopyta. Powieść powinna się spodobać fanom zagadek kryminalnych, o mocno zarysowanym tle historycznym. Ale również tym, czytelnikom, którzy są bardzo dociekliwi, i pragną swoją spostrzegawczość wystawić na duży wysiłek intelektualny. Polecam.
MinasTirith - awatar MinasTirith
ocenił na 7 2 lata temu
Bogumił Wiślanin Paweł Rochala
Bogumił Wiślanin
Paweł Rochala
Rzymscy i greccy bogowie lubili sobie poswawolić z ziemskimi kobietami. Raz występowali w swoich własnych postaciach, choć mocno ograniczali swą potęgę, aby nie doprowadzić do śmierci swych wybranek. Innym razem pojawiali się pod postaciami zwierząt wszelakich. Wielkim miłośnikiem takich zabaw był sam Zeus Gromowładny. Począwszy od postaci byka (pod którą posiadł królewnę tyryjską i królową kreteńską Europę) po łabędzia – tu ofiarą zalotów została Leda, córka Testiosa i Leukipe, żonia króla Sparty Tyndareosa. Był jako łabędź król bogów niezwykle skuteczny. Leda urodziła (?) cztery jaja z których wykłuło się czworo dzieci: Kastor i Polluks, którzy mimo obcego pochodzenia trafili do panteonu bogów rzymskich Helena zwana Trojańską– femme fatale Trojańczyków i Klitajmestra, również niewiasta o paskudnym charakterze, która ze swym kochankiem uśmierciła pogromcę Trojan Agamemnona, prywatnie ojca trójki jej dzieci. Innych bogów, z innego kręgu kulturowego, lubiących przebieranki za ptactwo nie będę przywoływał, bo w naszym pięknym demokratycznym kraju można za to mieć wątpliwą przyjemność spotkania z prokuratorem. Kolejnym sposobem na dobieranie się do urodziwych Ziemianek było podszywanie pod ich mężów. Tak było w przypadki Alkmeny, z którą w noc powrotu z wojny prawowitego małżonka Amfitriona spłodził największego herosa zarówno Greków jak i Rzymian – Heraklesa, przez Rzymian Herkulesem zwanego. Takiej samej sztuczki dokonał jeden z bogów słowiańskich z Miłosławą – żoną wojewody Lędzian - Sobiesława w Sobkowie. Bogumił po matce, która dar ów w czasie poczęcia otrzymała od nocnego kochanka, ma dar postrzegania rzeczy niematerialnych. Widzi nadchodzącą śmierć, może rozmawiać z bogami i podróżować po nie-świecie (tak, wiem, że to inny Autor, a sformułowanie bardzo jest tu na miejscu, a ani Pawłowi Rochali ani Jackowi Piekarze przez to niczego nie ubędzie). Książka, jak zresztą wszystko, co spod pióra Pawłowego wychodzi była poprzedzona długimi, żmudnymi badaniami literaturowymi. Nie ma w niej przypadku, że np. Weles nagle za panapawłowym figlem zmienił zakres władzy czy kompetencje. Tu nie znajdziecie niczego zmyślonego, nierzetelnego czy wydumanego w przerwie śniadaniowej jak np. słynnych „Kronik Kpinomira” jednego znanego z poczucia humoru profesora, którego zacytował z pełną powagą „wybitny znawca” początków chrześcijaństwa w Polsce. Tu jest sytuacja odwrotna –w krainie fantasy króluje rzetelna wiedza, tam w publikacji że tak sobie zażartuję „naukowej” pojawiają się Kpinomiry, Całusławy, Biustyny, Błogominy, Udowity czy Pieściwoje. Dlatego jak ktoś chce w sposób przyjemny, nienudny ale wymagający znajomości od Czytelnika więcej niż 600 słów w języku polskim, to powinien polską mitologię poznać udając się w podróż z Bogumiłem Wiślaninem. Liczba 600 wyrazów pochodzi z badań amerykańskiego językoznawcy, który zbadał ile potrzeba słów do stworzenia pełnego wydania pewnej gazety -ale raczej nie był to „New York Times” ani .” Wall Street Journal”. Pewnie polskim „ekspertom” od wszystkiego wystarcza tyle samo, ale „Bogumił Wiślanin" nie był napisany z myślą o takim odbiorcy.
Saudyjskie-Wielbłądy Czytają - awatar Saudyjskie-Wielbłądy Czytają
ocenił na 9 3 lata temu

Cytaty z książki Korona świata

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Korona świata