Kobiety wojowniczki

Okładka książki Kobiety wojowniczki
Iwona Kienzler Wydawnictwo: Bellona historia
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2020-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-15
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311158351
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobiety wojowniczki w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kobiety wojowniczki



książek na półce przeczytane 1916 napisanych opinii 1374

Oceny książki Kobiety wojowniczki

Średnia ocen
5,8 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
661
657

Na półkach:

Ostatnia książka Iwony Kienzler, którą mam na półce.

Iwona Kienzler, pisze książki historyczne. Jedną z najciekawszych jest biografia danych w której ocenia bohaterkę czyli księżną Dianę, ale mam wrażenie, że za bardzo wyrobiła sobie o niej zdanie.

Jednak wróćmy do recenzji. W książce mamy opisane kobiety, które były wojowniczkami - i wcale nie radziły sobie gorzej od mężczyzn. A nawet wprost przeciwnie.

Nie wszystkie bohaterki znałam - o Pustowójtównie nie miałam pojęcia czy Joannie Żubr. Nie miałam pojęcia, że Emilia Plater wcale aż taką fantastyczną wojowniczką nie była jak opisywał ją Adam Mickiewicz.
Zdecydowanie na plus nie tylko rozdziały o kobietach z Polski, ale i też z zza granicy.

Ostatnia książka Iwony Kienzler, którą mam na półce.

Iwona Kienzler, pisze książki historyczne. Jedną z najciekawszych jest biografia danych w której ocenia bohaterkę czyli księżną Dianę, ale mam wrażenie, że za bardzo wyrobiła sobie o niej zdanie.

Jednak wróćmy do recenzji. W książce mamy opisane kobiety, które były wojowniczkami - i wcale nie radziły sobie gorzej od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

271 użytkowników ma tytuł Kobiety wojowniczki na półkach głównych
  • 163
  • 103
  • 5
55 użytkowników ma tytuł Kobiety wojowniczki na półkach dodatkowych
  • 36
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Kobiety wojowniczki

Inne książki autora

Iwona Kienzler
Iwona Kienzler
Autorka ponad osiemdziesięciu książek – publikacji non-fiction z zakresu historii, jak również leksykonów i słowników. Pisze także reportaże z podróży oraz artykuły dotyczące spraw gospodarczych i historii Polski, a także odwiedzanych przez nią krajów i regionów. Pasjonuje się historią, a zwłaszcza rolą kobiet i ich często zapomnianemu lub niedocenianemu wpływowi na losy i decyzje mężczyzn rządzących państwami, czy też będącymi wpływowymi politykami lub mężami stanu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kobiety ze słynnych obrazów. Muzy, modelki, kochanki Iwona Kienzler
Kobiety ze słynnych obrazów. Muzy, modelki, kochanki
Iwona Kienzler
Kobiety ze słynnych obrazów autorstwa Iwony Kienzler to książka, która łączy w sobie popularyzację historii, sztuki oraz ludzkich losów ukrytych za najbardziej znanymi dziełami malarskimi. Autorka, znana z przystępnego stylu i zamiłowania do odkrywania mniej oczywistych aspektów przeszłości, tym razem zaprasza czytelnika do świata wielkich mistrzów malarstwa, takich jak Leonardo da Vinci, Johannes Vermeer, Rembrandt czy Pablo Picasso – jednak nie oni są tu najważniejsi. W centrum uwagi znajdują się kobiety: modelki, muzy, kochanki i bohaterki obrazów, które od wieków fascynują odbiorców. Największą zaletą książki jest jej koncepcja. Kienzler odchodzi od klasycznego opisywania dzieł sztuki czy biografii malarzy, skupiając się na osobach często pomijanych – kobietach sportretowanych na płótnach. To właśnie one stają się kluczem do opowieści o epoce, obyczajach oraz relacjach międzyludzkich. Autorka stawia intrygujące pytania: kim była „najbardziej grzeszna Madonna średniowiecza”, jakie historie kryją się za zmysłowymi portretami czy jakie emocje uchwycono w spojrzeniach bohaterek obrazów. Dzięki temu książka zyskuje charakter niemal detektywistyczny – czytelnik razem z autorką odkrywa kolejne warstwy znaczeń. Styl Kienzler jest lekki, przystępny i pełen ciekawostek. To zdecydowanie publikacja popularnonaukowa, a nie akademicka – co dla wielu czytelników będzie ogromnym atutem. Autorka nie stroni od anegdot, a nawet pikantnych szczegółów z życia dawnych epok, co nadaje opowieści barwności i sprawia, że bohaterki przestają być jedynie „postaciami z obrazów”, a stają się ludźmi z krwi i kości. Dzięki temu książka może zainteresować nawet osoby, które na co dzień nie sięgają po literaturę o sztuce. Warto jednak zauważyć, że taka forma narracji ma też swoje ograniczenia. Osoby poszukujące pogłębionej analizy dzieł malarskich lub bardziej naukowego podejścia mogą poczuć niedosyt. Kienzler koncentruje się przede wszystkim na warstwie obyczajowej i biograficznej, momentami upraszczając kontekst historyczny czy artystyczny. Niektóre historie mogą wydawać się bardziej oparte na przypuszczeniach niż na twardych faktach, co jest charakterystyczne dla tego typu literatury popularyzatorskiej. Mimo to Kobiety ze słynnych obrazów to książka, która spełnia swoją rolę – inspiruje do spojrzenia na znane dzieła z zupełnie innej perspektywy. Po jej lekturze trudno patrzeć na obrazy w ten sam sposób, ponieważ za każdym spojrzeniem i gestem zaczynamy dostrzegać ukrytą historię. To także świetny punkt wyjścia do dalszego zgłębiania tematu – zarówno historii sztuki, jak i losów kobiet w różnych epokach. Podsumowując, książka Iwony Kienzler to interesująca i wciągająca propozycja dla czytelników lubiących historię podaną w lekkiej, narracyjnej formie. Choć nie zastąpi opracowań naukowych, z pewnością rozbudzi ciekawość i zachęci do odkrywania tajemnic ukrytych w sztuce.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 8 1 dzień temu
Ostatnie lata polskiego Lwowa Sławomir Koper
Ostatnie lata polskiego Lwowa
Sławomir Koper Tomasz Stańczyk
Smucą mnie książki o Lwowie, bo to niegdyś na wskroś polskie miasto, stolica Galicji, od wielu lat nie jest już w naszych granicach. W ostatnim rozdziale autorzy opisali jak Polacy byli począwszy od wiosny 1944 roku stopniowo wypędzani z ich własnego miasta. Według danych sowieckich jesienią 1944 roku 67% ludności stanowili Polacy, 26% Ukraińcy, więc rozpoczęły się "dobrowolne" przesiedlenia ludności polskiej na terytorium Polski, aby Lwów stał się ukraiński, choć nigdy ukraiński nie był. "Ostatnie lata polskiego Lwowa" to bardzo dobra książka, która mnie wielokrotnie wzruszyła. Autorzy poruszyli wiele ciekawych tematów, wydarzeń i postaci (Lem, Gabriela Zapolska, Szczepcio i Tońcio, słynny matematyk Stefan Banach, czy też wynalazca szczepionki na tyfus Rudolf Weigl) związanych ze Lwowem. Właściwie oprócz sprawy Gorgonowej, o której chyba napisano już wszystko, zawartość tej pozycji była dla mnie dosyć nowa i zaskakująca. Nigdy np. nie słyszałam o słynnych, również poza granicami Polski trunkach Baczewskiego. Dużo miejsca autorzy poświęcili rozdziałom o obronie Lwowa. Najpierw o tej udanej z 1918 roku, gdzie Ukraińcy byli bliscy przejęcia miasta, ale dzięki między innymi wysiłkom młodzieży lwowskiej nie doszło do tego, a potem o tej z września 1939 roku zakończonej wkroczeniem Sowietów. "Ostatnie lata polskiego Lwowa" to bardzo wartościowa i godna polecenia książka, napisana w ciekawy i przystępny sposób, ładnie wydana i z dużą ilością zdjęć. Warto przeczytać.
Justyna - awatar Justyna
oceniła na 8 11 miesięcy temu
Samuraje. Triumf i upadek japońskich wojowników Leonardo Vittorio Arena
Samuraje. Triumf i upadek japońskich wojowników
Leonardo Vittorio Arena
Tych japońskich wojowników nie sposób pomylić z żadnymi innymi. Byli zarazem poetami, malarzami i filozofami, jak i budzącymi podziw i szacunek szermierzami. Samuraje odcisnęli piętno na Kraju Kwitnącej Wiśni, a ich władza porównywalna była z tą cesarską. Historia klanów samurajskich sięga 200 roku przed naszą erą, gdy to cesarz powołał pierwszego sioguna. Leonardo Vittorio Arena prowadzi nas od tamtego okresu aż do czasów nam współczesnych, kiedy samuraje to bardziej zmyślni politycy niż szlachetni wojownicy. Do którego z nich należał tytuł największego „kampaku” Japonii? Kim był Hideyoshi? Co wydarzyło się w murach zamku Akasaka? I w którym roku nastał kres ery samurajów? Po książkę „Samuraje. Triumf i upadek japońskich wojowników” sięgnęłam przede wszystkim ze względu na moje ogromne zamiłowanie do japońskiej kultury. O samurajach oczywiście słyszałam nieraz, ale nigdy nie miałam potrzeby wgłębiania się w ten temat w większym stopniu. Dopiero niedawno, po obejrzeniu kilku animacji z siogunami w roli głównej, znowu przypomniałam sobie o tych japońskich wojownikach i sięgnęłam po tę książkę. Czy spełniła ona moje oczekiwania? Odpowiedź wcale nie jest jednoznaczna. Zacznijmy jednak od rzeczy pozytywnych, a później przejdźmy do minusów, które w sumie nie do końca nimi są – a na pewno nie dla wszystkich czytelników. Sporym plusem książki jest przystępny sposób jej napisania. Autor prostymi słowami opowiada o historii Japonii, wpływie samurajów na jej rozwój, a także zmianach ustrojowych i religijnych, które miały niemały wpływ na losy klanu wojowników. Pomiędzy poszczególnymi wątkami są zastosowane przerywniki graficzne (rysunki katany), które są okazję na chwilę oddechu pomiędzy tymi trudniejszymi tematami. A tych jest całkiem dużo, bo w książce napotkamy szereg faktów historycznych, dat i skomplikowanych nazw. I chociaż natłok informacji na początku może przerazić, to wraz z postępem czytania wiele z opisywanych rzeczy okazuje się logicznych i zrozumiałych. Niemniej do tego tytułu trzeba mieć trochę cierpliwości, gdyż jego lektura wymaga czasu. Jeśli chodzi o rzeczy pozytywne, do nich należą też kalendarium i glosariusz umieszczone na końcu książki. Pomagają one z pewnością w lekturze, a już szczególnie tym osobom, które o Japonii nie mają bladego pojęcia. Jeśli chodzi o element, który niekoniecznie mi się spodobał, to jest nim za daleko idąca fabularyzacja wydarzeń historycznych. I żeby było jasne, nie mam nic przeciwko opisom, które mają na celu uczynić suche fakty bardziej przystępnymi dla współczesnego odbiorcy. Tu jednak Leonardo Vittorio Arena czasami przesadzał z domysłami, a niektóre reinterpretacje wydarzeń jego autorstwa zdawały mi się za bardzo skandaliczne lub nieprawdopodobne. Oczywiście, nie występowało to we wszystkich rozdziałach, ale było na tyle częste w książce, że potrafiło mnie nieźle zirytować, gdyż było to zwyczajnie niepotrzebne. Fanom japońskiej kultury tej książki nie muszę szczególnie polecać, bo pewnie już dawno mają ją za sobą lub sięgną po nią w najbliższej przyszłości. Wszystkich pozostałych mogę zachęcić do tej lektury, o ile oczywiście są zainteresowani tą konkretną grupą społeczną, która jest niezwykle hermetyczna. Samurai można lubić, ale też nie rozumieć ich stylu życia, jednak rzeczą niezaprzeczalną pozostaje fakt, że wywarli oni ogromny wpływ na rozwój Kraju Kwitnącej Wiśni. Współpraca barterowa z wydawnictwem RM.
Ready_to_Reading - - awatar Ready_to_Reading -
ocenił na 6 12 dni temu
Wojna w kanałach Sebastian Pawlina
Wojna w kanałach
Sebastian Pawlina
W swojej pracy Sebastian Pawlina zebrał wszystkie informacje na temat powstańczego wykorzystania warszawskich kanałów, nazywanych wówczas „trasami specjalnymi„. Zaczął przy tym od początku i przytoczył przypadki, w których kanałami ściekowymi z getta uciekali żydowscy powstańcy, a z Pawiaka takim samym sposobem wydostawali się polscy więźniowie. Na samym wstępie autor podał historię planowania i budowy warszawskich kanałów oraz niebagatelną rolę ówczesnego prezydenta Warszawy, rosyjskiego generała Sokratesa Starynkiewicza. Jednak nie wiem czemu, w tym miejscu znajdzie się też tuzin informacji o Wacławie Szymanowskim i Bolesławie Prusie. W dalszej części pracy można zapoznać się z przygotowaniem do powstańczych walk oraz z pierwszymi bojami. Prawdziwą esencję książki odnajduje się dopiero w rozdziale szóstym, w którym autor zajął się obrońcami zlokalizowanej na Ochocie ”Reduty Wawelskiej” oraz ich ewakuacją kanałami. Właśnie opisy podziemnych akcji przeprowadzonych w kanałach są najmocniejszą częścią książki. Można z zapartym tchem poznawać historię przejścia do Puszczy Kampinoskiej grupy mjr. „Okonia„ czy kolejne zejścia do kanałów patrolu por. „Agatona„. Prawdziwą perełką jest dla mnie pasjonujący opis prywatnej wojny o kanały prowadzonej z Niemcami przez ppor. ”Antka”. Przyznam, że nie znałem tej historii. W dalszej kolejności zawarto opisy brawurowej podziemnej dywersji na placu Bankowym, czy dramatycznej ewakuacji powstańczego Mokotowa. Ważną rolę w tych momentach publikacji zajmują fragmenty relacji i wspomnień bezpośrednich świadków zdarzeń, które dodatkowo urzeczywistniają opisywane dzieje. Dzięki temu czytelnik może realnie zetknąć się z ciemnością, strachem, smrodem, niebezpieczeństwem utonięcia i zagubienia, a nawet atakami paniki – panującymi w podziemnych kanałach. (https://historia.org.pl/2019/08/25/wojna-w-kanalach-s-pawlina-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na 8 1 rok temu
Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny Lydia Kang
Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny
Lydia Kang Nate Pedersen
Nie jestem przekonany co do adekwatności tytułu... tak naprawdę występuje tu znikoma liczba szarlatanów, większość opisanych ludzi była jednak przekonana o skuteczności swoich działań, a więc ciężko ich szarlatanami nazwać. Zgadzam się natomiast z inną opinią, że to raczej zbiór felietonów niż książka popularnonaukowa, czyyyli raczej trochę takie czytadełko ;) ale przyjemnie się czyta/słucha... chociaż albo znowu lektorka (mnie irytuje), albo sporo żartów jest trochę takich jednak suchych ;) Ale parę razy się uśmiechnąłem, np.: "W latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku wielką popularność zdobył nowy na rynku preparat leczniczy, zwany Letril. Czasem nazywany też witaminą B17. Letril nie jest witaminą. Lek, był pół syntetyczną formą amigdaliny, zawierającego cyjanek związku chemicznego, który występuje w pestkach moreli i innych nasionach. Zwolennicy Letrilu utrzymywali, że środek potrafi jakimś sposobem namierzyć komórki nowotworowe i niszczyć je, nie naruszając przy tym zdrowych tkanek. Nie było to prawdą. Osoby przyjmujące Letril w ramach eksperymentów klinicznych, zatruły się cyjankiem. To tyle, jeśli chodzi o prawdziwość twierdzenia, że rak może być spowodowany niedoborem witaminy B17. Dziękujemy pięknie, ale ludzie na pewno nie cierpią wskutek niedoboru cyjanku i nie potrzebują jego kolejnej porcji. Naprawdę." :D inny fragment: "Chrząstka rekina. Być może słyszałeś kiedyś o tym, że rekiny nie chorują na raka? W 1992 roku William Lane i Linda Comac wydali książkę, której tytułem była powyższa fraza: "Sharks don't get cancer". Publikacja wzbudziła wielkie zainteresowanie. Każdy, kto ją przeczytał, mógł stwierdzić: to przecież oczywiste, nie znam żadnego rekina, który zachorował by na raka, żadnego. Gdyby w chrząstce rekina rzeczywiście kryła się jakaś magiczna, tajemna moc, zdolna leczyć nowotwory, onkolodzy na całym świecie nie mieliby co robić. Jesteś ciekaw wyników badań naukowych na temat skuteczności tej metody? Wskazówka: onkolodzy wciąż mają pełne ręce roboty. Tak czy siak, kwestia poruszona przez autorów książki wydawała się bardzo interesująca, dopóki biolodzy nie zwrócili uwagi na pewien jakże smutny fakt: otóż rekiny chorują na raka. I tyle w tym temacie." :D Podsumowując: jak ktoś czytał wiele podobnych książek, to nie znajdzie tu za bardzo nic nowego, ale książka lekka, w sumie zabawna, miło się czyta i jak ktoś lżejszej lektury szuka z ciekawostkami medycznymi, to będzie ok. (słuchana: 29-30.03.2026) 4+/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na 7 4 dni temu

Cytaty z książki Kobiety wojowniczki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kobiety wojowniczki


Ciekawostki historyczne