Kierunek zemsta

Okładka książki Kierunek zemsta
Riley Sager Wydawnictwo: Mova kryminał, sensacja, thriller
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
With a Vengeance
Data wydania:
2026-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-11
Data 1. wydania:
2025-06-10
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384174029
Tłumacz:
Ryszard Oślizło
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kierunek zemsta w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kierunek zemsta



książek na półce przeczytane 1731 napisanych opinii 1347

Oceny książki Kierunek zemsta

Średnia ocen
6,4 / 10
203 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1171
623

Na półkach:

W 1954 r. pociąg Philadelphia Phoenix wyrusza w bardzo nietypową podróż ekspresową. Ma przejechać 13 godzinną trasę bez przystanków aż do Chicago. Miejscówki wykupiła Anne Mathenson. Kobieta wiedziona zemstą przez wiele lat opracowywała plan zniszczenia tych, którzy przyczynili się do zniszczenia jej życia. Wszystko ma zaplanowane w najmniejszych szczegółach. Plan jednak sypie się od razu na początku....
Riley Sager wrócił do korzeni kryminału czyli rozwiązania zagadki zbrodni w zamkniętej przestrzeni. Jednak, jak tytuł wskazuje jest to głównie opowieść o zemście i demonach przeszłości. Były momenty, które mnie intrygowały i były takie, które wręcz przeciwnie. Śledztwo i dedukcja mieszały się z rozliczaniem z przeszłością, instynktem i kwestiami sumienia.
Bardzo liczyłam na autora, bardzo liczyłam na ten tytuł, a miałam podobnie jak przy jego "Ocalałe". Niejednokrotnie chciałam odłożyć lekturę.
Pomimo zamkniętej przestrzeni ciężko w książce o poczucie osaczenia i niepokoju. Sporo jednak chaosu wywołanego częstymi zwrotami akcji i momentami mocno naciąganą dla mnie fabułą.
Mimo wszystko autorowi udało się wciągnąć mnie w lata 50. Sager miał wszystkie elementy na genialną książkę. Efekt jednak genialny nie jest. Niezły, a to w przypadku Sagera, jak dla mnie, trochę mało.

Współpraca reklamowa

W 1954 r. pociąg Philadelphia Phoenix wyrusza w bardzo nietypową podróż ekspresową. Ma przejechać 13 godzinną trasę bez przystanków aż do Chicago. Miejscówki wykupiła Anne Mathenson. Kobieta wiedziona zemstą przez wiele lat opracowywała plan zniszczenia tych, którzy przyczynili się do zniszczenia jej życia. Wszystko ma zaplanowane w najmniejszych szczegółach. Plan jednak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

560 użytkowników ma tytuł Kierunek zemsta na półkach głównych
  • 299
  • 232
  • 29
86 użytkowników ma tytuł Kierunek zemsta na półkach dodatkowych
  • 34
  • 23
  • 10
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Riley Sager
Riley Sager
Riley Sager jest pseudonimem. Riley jest pisarzem, redaktorem i grafikiem, który obecnie mieszka w Princeton w stanie New Jersey
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kobieta z pokoju jedenastego Ruth Ware
Kobieta z pokoju jedenastego
Ruth Ware
Moja relacja z książkami Ruth Ware jest dość skomplikowana. Za każdym razem intryguje mnie początek, akcja dobrze się rozkręca, ale gdzieś po drodze tempo nieco siada. Wtedy zaczynam nabierać podejrzeń, a zwroty akcji - nawet jeśli się pojawiają, nie niosą już ze sobą większego zaskoczenia. Jednocześnie styl, język i same historie wymyślane przez autorkę są na tyle przyjemne i wciągające, że jej książki czyta się po prostu dobrze. I bardzo podobnie było tym razem. Bohaterka, Lo, znana z Kobieta w kabinie dziesiątej - powraca jako dziennikarka turystyczna. Dziesięć lat po wydarzeniach na Aurorze zostaje zaproszona do ekskluzywnego hotelu. Co ciekawe, do zabójstwa nie dochodzi ani podczas jej pobytu, ani nawet w tym miejscu. Trup pojawia się dopiero w kolejnym hotelu, w którym Lo planowała zatrzymać się tylko na jedną noc, jednak okoliczności zmuszają ją do pozostania tam dłużej. To o tyle interesujący zabieg, że sama zbrodnia, a wraz z nią główna zagadka i intryga, pojawiają się stosunkowo późno. Miałam wrażenie, że dobra jedna trzecia książki była już za mną. Muszę jednak przyznać, że to, co najbardziej ujęło mnie w pierwszej części przygód Lo, tutaj niemal nie istnieje. Mam na myśli klimat - ten specyficzny, duszny nastrój. W Kobieta w kabinie dziesiątej akcja rozgrywała się na małej, wręcz klaustrofobicznej przestrzeni, gdzie każdy mógł być zamieszany w morderstwo, a zaufanie komukolwiek wydawało się ryzykowne. W Kobieta z pokoju jedenastego początek sugeruje coś podobnego: hotel, zamknięta grupa gości, ograniczona przestrzeń. Jednak wraz z rozwojem fabuły akcja przenosi się do pociągów, na lotniska i do kolejnych miejsc, przez co świat znacznie się rozszerza, a napięcie wyraźnie słabnie. Podobnie jest z bohaterami. Na początku, razem z Lo, przyglądamy się wszystkim i każdy wydaje się potencjalnie podejrzany. Z czasem jednak lista możliwych sprawców znacząco się kurczy, co odbiera historii część tajemniczości. Koniec końców książka nie zaskakuje, Lo momentami potrafi irytować, a sama intryga okazuje się dość prosta. Mimo tego jest to lekki thriller, który dobrze sprawdzi się jako niezobowiązująca lektura na kilka wieczorów.
sznurowka - awatar sznurowka
oceniła na 7 17 dni temu
Ślady Paulina Cedlerska
Ślady
Paulina Cedlerska
„Ślady” autorstwa Pauliny Cedlerskiej (Wydawnictwo Filia, Seria Mroczna Strona) Książka otrzymana w ramach współpracy barterowej. Akcja powieści rozgrywa się na Podlasiu, w okolicach granicy białoruskiej. Śledzimy trzy równoległe historie, których główną osią fabularną jest zaginięcie Ewy wraz z całą rodziną. Poznajemy wydarzenia z 1995 roku - historię Marzeny wychowującej dwójkę dzieci, z których jedno pozostaje w stanie wegetatywnym. Drugim wątkiem jest historia zaginięcia Ewy, przedstawiona z perspektywy 30 dni poprzedzających to wydarzenie. Trzecią linię czasową stanowi teraźniejszość - siostra Ewy, Monika z Mrągowa, przyjeżdża, aby przekazać policji wszystkie informacje mogące pomóc w jej odnalezieniu. To mroczna opowieść o wiejskiej społeczności Podlasia - pełna konfliktów rodzinnych i sąsiedzkich, powiązana z niejasnymi interesami przy granicy oraz lokalną legendą o wiedźmie. Wszystkie pozornie niezwiązane wątki z czasem zaczynają się ze sobą splatać, tworząc spójną i intrygującą całość. Każdą perspektywę śledzi się z dużym napięciem, chcąc odkryć prawdę o przeszłości i zrozumieć, jak wpływa ona na teraźniejszość. Największe wrażenie zrobił na mnie wątek wiedźmy - niejednoznaczny, niepokojący i celowo pozostawiony w sferze niedopowiedzeń. Do samego końca nie otrzymujemy jednoznacznej odpowiedzi, co tylko potęguje atmosferę grozy. Jej wątek jest tak dobry bo symboliczny, emocjonalny i niedopowiedziany. Bardzo doceniam wplątanie grę z folklorem lokalnym. Najmniej angażujący wydał mi się wątek Moniki, choć i on miał swoje bardzo dobre momenty - szczególnie przy kluczowych odkryciach związanych z zaginięciem Ewy. Zaskoczył mnie również zwrot akcji związany z działaniami policji - zupełnie się go nie spodziewałem. To moja trzecia książka tej autorki (wcześniej czytałem „Puste miejsce” oraz „Punkty przecięcia”) i zdecydowanie najlepsza z dotychczasowych. Fabularnie jest najbardziej dopracowana, a zakończenie - wręcz perfekcyjne. W przeciwieństwie do wielu thrillerów, gdzie napięcie opada po rozwiązaniu zagadki, tutaj utrzymuje się ono niemal do ostatniej strony, głównie dzięki częściowo otwartemu zakończeniu i pozostawieniu niektórych wątków bez jednoznacznego wyjaśnienia. To właśnie za takie nieoczywiste, działające na wyobraźnię historie można pokochać literaturę. „Ślady” to bardzo dobry thriller, który zapewnia kilka angażujących wieczorów z lekturą. Najlepiej czytać go podczas burzy, przy jednym, skromnym źródle światła - wtedy atmosfera wręcz wylewa się spomiędzy stron, przyspieszając tętno czytelnika. Moja ocena: 8/10. Zdecydowanie polecam, szczególnie fanom mrocznych historii osadzonych w podlaskich lasach.
Yivrett - awatar Yivrett
ocenił na 8 4 dni temu
Lokatorka Freida McFadden
Lokatorka
Freida McFadden
Jak zawsze świetna. Freida nigdy mnie nie zawodzi. Od razu po przeczytaniu lokatorki sięgnęłam po "dobrą koleżankę ". Obie książki pochłonęłam w jeden dzień. Gdyby nie urlop wynik byłby mniej spektakularny. Co byście zrobili gdyby brakowało Wam kasy? Gdyby Wasze życie zawodowe legło w gruzach? Dwójka młodych ludzi, kochająca się para postanawia w związku z tym wynająć jeden z pokoi by podreperować swój budżet. Jednak nie zdają sobie sprawy z tego jak toksyczna osobę sprowadzana pod swój piekny, czysty i pełen miłości dach. Jednak nie nie jest takie jakby się wydawało. Książka jest pisana z perspektywy mężczyzny, który tak jak szczerze kocha swą narzeczoną tak nienawidzi nowej lokatorki, pomimo tego że dziewczyna jest atrakcyjna i wydawałoby się że była przecież taka miła kiedy przyszła oglądać mieszkanie. Tylko czy nasz główny bohater napewno widzi świat takim jaki jest? Czy może sam popada w obłęd, który niszyczy jego świat, związek i życie ludzi dookoła? A może za wszystkim wcale nie stoi lokatorka? No książka jest świetna. Nie byłam w stanie się od niej oderwać. Wciąż tylko zastanawiałam się "o co tu chodzi?! Do diaska". Zakończenie? Wciągające, nie mogłam odłożyć tej książki dopóki nie zobaczyłam końca. Usatysfakcjonowało mnie. Uważam że było logiczne (pomimo tego co mówią o tej książce w bookmediach). Chętnie zobaczyłabym jak potoczyły się dalsze losy jednej z bohaterek. Także polecam. Moja ocena mocne 8/10. Lub 4/5. Instagram: @dozaczytania
Anna Filipowicz - awatar Anna Filipowicz
ocenił na 8 1 dzień temu
Co skrywa śnieg Viveca Sten
Co skrywa śnieg
Viveca Sten
Z twórczość Viveca Sten spotykam się po raz pierwszy i już wiem, że było to spotkanie bardzo udane. Autorka przekonała mnie, że potrafi stworzyć historię, która wciąga nie tylko zagadką, ale i prawdą o człowieku. Już od pierwszych stron poznajemy Hannę Ahlander, kobietę, której życie rozpada się niemal w jednej chwili. Rozstanie z partnerem, utrata pracy i poczucie zawodowej niesprawiedliwości sprawiają, że bohaterka zostaje wyrwana ze swojego dotychczasowego świata. Jeszcze niedawno zajmowała się sprawami przemocy wobec kobiet, teraz sama staje się kimś zagubionym, pozbawionym stabilizacji i oparcia. W jej historii pobrzmiewa cichy bunt przeciwko systemowi, przełożonym, ale też własnej przeszłości i relacjom rodzinnym, które nigdy nie dawały jej poczucia pełnej akceptacji. Ratunkiem okazuje się propozycja starszej siostry, Lydii, by Hanna wyjechała do górskiego domu w Åre. Ta malownicza, zimowa miejscowość, przykryta śniegiem i pozornym spokojem, szybko okazuje się miejscem, w którym pod powierzchnią ciszy pulsuje coś znacznie bardziej niepokojącego. To właśnie tam autorka buduje niezwykle sugestywny klimat. Chłód nie jest tylko elementem krajobrazu, ale niemal metaforą relacji międzyludzkich i tajemnic, które bohaterowie skrywają. Równolegle poznajemy Daniela, lokalnego inspektora, świeżo upieczonego ojca, zmęczonego codziennością i niedoborem kadr w pracy. Jego życie toczy się w rytmie drobnych interwencji, aż do momentu, gdy rutynę przerywa zaginięcie osiemnastoletniej Amandy, córki burmistrza. Dziewczyna znika po nocy spędzonej na imprezie z przyjaciółmi i to właśnie od tego momentu historia zaczyna nabierać ciężaru. Hanna, choć formalnie odsunięta od obowiązków, nie potrafi pozostać obojętna. Zaczyna angażować się w poszukiwania, analizować tropy, zadawać pytania, których inni zdają się unikać. Jej spostrzeżenia szybko okazują się bezcenne, a współpraca z Danielem przeradza się w relację opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu. To jeden z najmocniejszych elementów powieści relacja dwojga ludzi, którzy, mimo własnych problemów, potrafią działać razem, by odkryć prawdę. Gdy okazuje się, że Amanda nie żyje, śledztwo przybiera mroczniejszy obrót. Autorka prowadzi czytelnika przez gęstą sieć zależności, niedopowiedzeń i pozornie nieistotnych szczegółów. Każdy bohater wydaje się coś ukrywać, każdy może być podejrzany. Kolejne tropy nie tylko mnożą pytania, ale też odsłaniają coraz bardziej niepokojące aspekty życia mieszkańców Åre od rodzinnych napięć, przez społeczne oczekiwania, aż po sekrety, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. To, co wyróżnia tę powieść, to sposób, w jaki Viveca Sten buduje napięcie. Akcja rozwija się niespiesznie, wręcz leniwie, ale to właśnie ta powolność pozwala na głębokie zanurzenie się w psychikę bohaterów. Każda kolejna warstwa fabuły odsłania nowe znaczenia, a finał zaskakujący i przemyślany daje satysfakcję, jakiej oczekuje się od dobrego kryminału. Ogromnym atutem książki jest również warstwa obyczajowa. Życie prywatne bohaterów nie jest jedynie dodatkiem, to integralna część opowieści, która nadaje jej autentyczności i emocjonalnej głębi. Problemy Hanny, zmęczenie Daniela, napięcia w rodzinie Amandy wszystko to tworzy pełen obraz świata, w którym zbrodnia nie jest wyjątkiem, lecz konsekwencją ludzkich wyborów i słabości. Moim skromnym zdaniem jest to kryminał, który zachwyca klimatem, dopracowaną intrygą i niezwykle ludzkimi bohaterami. To opowieść o tym, że prawda rzadko jest oczywista, a najciemniejsze tajemnice często skrywają się tuż pod powierzchnią, jak ślady zasypane świeżym śniegiem.
Adam - awatar Adam
ocenił na 7 9 godzin temu
Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Współpraca barterowa z wydawnictwem Muza! Jeden świat, dwie historie, ale jedno rozwiązanie. Poznajemy losy Arka i Kamila oraz Amelii i Małgorzaty – to jednak czytelnik decyduje, którą z nich odkryje jako pierwszą. Autor proponuje różne sposoby lektury: można czytać naprzemiennie po jednym rozdziale z każdej części lub skupić się na jednej historii, by dopiero potem przejść do drugiej. Wybór należy wyłącznie do nas. Historia Kamila i Arka osadzona jest w latach 90. XX wieku – młodzi przyjaciele stają się świadkami wydarzenia, którego nigdy nie powinni zobaczyć. Ten jeden dzień odciska piętno na ich dalszym życiu, niosąc długofalowe skutki. Z kolei wątek Małgorzaty i Amelii rozgrywa się współcześnie i opowiada o dwóch koleżankach, które wybierają się na tajemnicze wydarzenie. Zadaniem czytelnika jest odkrycie, co łączy obie historie. Książka porusza ważne tematy wchodzenia w dorosłość, mierzenia się z problemami rodzinnymi, dokonywania trudnych wyborów i ponoszenia ich konsekwencji. W kryminale „Czarne ptaki” Bartosz Szczygielski proponuje opowieść inną niż wszystkie – zaskakującą zarówno formą, jak i treścią. Jako czytelnicy mamy realny wpływ na sposób jej odbioru, co czyni lekturę jeszcze bardziej angażującą. Styl autora jest lekki i bardzo przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko, z rosnącym zaciekawieniem. Napięcie budowane jest umiejętnie, a sposób, w jaki odkrywamy powiązania między historiami, dodatkowo potęguje atmosferę tajemnicy. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale zdecydowanie bardzo udane – pozytywnie mnie zaskoczył i z pewnością sięgnę po jego kolejne książki.
Book_maniaczka - awatar Book_maniaczka
oceniła na 7 8 godzin temu
Morderstwo w podróży Merryn Allingham
Morderstwo w podróży
Merryn Allingham
Pisarz Jack Carrington odbiera niepokojący telefon od swojej matki Sybill. Kobieta aktualnie przebywa w Paryżu i twierdzi, że ktoś zamordował jej przyjaciółkę Ruby King. Wg. Sybill „to nie był wypadek. Samochód przejechał na czerwonym świetle i wjechał w nas celowo.” Niemalże wbrew sobie Jack zgadza się pomóc. O pomoc prosi swoją przyjaciółkę, właścicielkę księgarni i detektywkę amatorkę Florę Steele. To co dla Flory miało być przyjemnym wyjazdem, szybko zmienia się nie tylko w amatorskie śledztwo, ale i w „walkę” z krytyką matki Jacka. Gdy śledztwo przenosi się z Paryża do posiadłości hrabiego Massima Falconiego, partnera Sybill, sprawy zaczynają przybierać niebezpieczny obrót. Czy uda się znaleźć odpowiedzialnego za śmierć Ruby? Jakie tajemnice odkryją Jack i Flora? Czy ich uczucie się wzmocni, czy wręcz przeciwnie? „Morderstwo w podróży” to już siódmy tom cyklu Flora Steele, autorstwa Merryn Allingham, będący serią kryminałów retro, którą bardzo polubiłam. Akcja powieści toczy się w 1957 roku w Anglii i Francji, przenosząc czytelników do jakże dalekiej od naszej rzeczywistości. Detektywi-amatorzy Flora i Jack muszą zdać się na swój intelekt, bez tak uwielbianych przez współczesnych detektywów gadżetów, nawet telefony są luksusem, do którego nie wszyscy mają dostęp. Jednak to, co najbardziej przyciąga mnie do tej serii, to ten staroświecki klimat, dawna moralność, kurtuazja. Zwłaszcza w relacjach damsko-męskich, w których panują sztywne zasady dotyczące m.in. randkowania, czy tak prozaicznej czynności we współczesnej literaturze, jak pocałunki. Wracając do głównego wątku, to dostajemy jak zwykle w tej serii ciekawą zagadkę kryminalną. Jadnak w tym tomie dostajemy coś więcej. Ci, którzy śledzą serię od początku wiedzą, że Flora była wychowywana przez ciotkę (po której odziedziczyła księgarnię), o rodzicach Flory wiedzieliśmy mało. W tym tomie wiele faktów z przeszłości Flory wyszło na jaw, choć nie rozwiązało wszystkich niewiadomych. Odkrycie przeszłości, wstrząsnęło nie tylko Florą. Muszę przyznać, że przeżywałam te emocje razem z bohaterką. W tym tomie pojawia się też były narzeczony Flory, uuu, co za antypatyczny typ! W pełni rozumiem, dlaczego jest już jej ex-em, choć nie rozumiem, co ją wcześniej do niego przyciągnęło?! Dobrze, że teraz u boku Flory stoi wspierający i wyrozumiały Jack. Jako, że w tym tomie Flora i Jack wybierają się do Francji, nie mogło zabraknąć opisów krajobrazów, urokliwych miasteczek czy wspaniałego francuskiego jedzenia. Po dobrze nam znanych opisach Sussex, jest to ciekawa odmiana. Choć oczywiście powrót do Abbeymead przynosi wieści od „starych znajomych” i jest niemalże powrotem do domu, także dla czytelnika. Po raz kolejny dałam się urzec tej serii i mimo że to już siódmy tom, to wciąż chcę więcej. Serdecznie polecam miłośnikom kryminałów retro i cozy crime, nie zawiedziecie się.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na 8 2 dni temu
Kat Gaudiego Aro Sáinz de la Maza
Kat Gaudiego
Aro Sáinz de la Maza
Spokojem malowniczej Barcelony wstrząsa straszliwa zbrodnia. Na jednym z budynków będących symbolem miasta zostają znalezione spalone zwłoki jednego z czołowych mieszkańców. Bestialstwo zbrodni potęgują informacje wychodzące w trakcie śledztwa. Śledczym brakuje tropów ale są przekonani, że to jednorazowe morderstwo. Jest jednak jedna osoba, komisarz Malart, który ma przeczucie, że to dopiero początek. Ktoś postanowił poinformować miasto o swojej obecności a gdy zaczął zabijać to nie poprzestanie na jednej ofierze. Zaczyna się niebezpieczna gra, która wyciągnie na światło dzienne mroczne tajemnice i zmieni na zawsze obraz Barcelony. ,,Kat Gaudiego" zapowiadał się ciekawie. Wydawało się, że będzie to mocny thriller z ciekawym tłem. I coś w tym jest, jednak nie do końca to czego oczekiwałam. Powieść zaczyna się mocnym akcentem. Brutalna zbrodnia i policjant z poplątaną przeszłością, walczący z własnymi demonami zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Outsider stojący z boku by widzieć wszystko z szerszej perspektywy. To nie mogło się nie udać dlatego postawiłam powieści bardzo wysoko poprzeczkę. Liczyłam na emocje, rozpaloną wyobraźnię i pełną napięcia wędrówkę po Barcelonie tak innej od tej jaką znam między innymi z ,,Cienia Wiatru". Tu Barcelona i jej mistrz Gaudi są w centrum i w konsekwencji przytłaczają. Akcja dosyć szybko gubi rytm, śledztwo schodzi na dalszy plan a zamiast tego bohaterowie miotają się bez celu i sensu. Jest dużo lokalnych, architektonicznych smaczków ale nie posuwają one nic a nic fabuły do przodu. Raczej ją rozbijają i przytłaczają. Dopiero na ostatnie sto stron znów robi się ciekawie, akcja przyspiesza jak szalona, nagle wszystko trafia na swoje miejsce, trochę zbyt łatwo, ale na to mogę przymknąć oko, i zanim się obejrzymy jest już po wszystkim a czytelnik zostaje z głupią miną, że to już koniec. ,,Kat Gaudiego" ma niezłe momenty, bywa wciągający. Dużo mówi o mieście i prowadzi śladami Gaudiego od jednej zbrodni do kolejnej. Ale jest też przegadany, rozwleczony i momentami bardzo słaby. Spodziewałam się czegoś mocniejszego więc czuję spore rozczarowanie. To nawet nie jest książka, którą czyta się jednym tchem bo ilość detali przytłacza a nie wnoszą one nic do samej fabuły. Taka średniawka. Przeczytać i iść dalej.
deana - awatar deana
oceniła na 6 27 dni temu
Zwierzę ofiarne Henrik Fexeus
Zwierzę ofiarne
Henrik Fexeus
"Zwierzę ofiarne" to dowód na to, że Henrik Fexeus świetnie radzi sobie nie tylko w duecie z Camilla Läckberg, ale także solo. To thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zakończeniu lektury. Fabuła skupia się na Davidzie - mężczyźnie, który nie pamięta pierwszych dwunastu lat swojego życia. Jego uporządkowaną codzienność burzy tajemnicza wiadomość od nieznajomej kobiety. To właśnie ten moment staje się początkiem historii pełnej napięcia, manipulacji i stopniowo odkrywanych sekretów, które rzucają nowe światło na jego dzieciństwo. Największą siłą tej książki jest sposób, w jaki Fexeus buduje napięcie. Nie znajdziemy tu tanich zwrotów akcji. Zamiast tego autor stawia na psychologiczną precyzję, subtelne gry między bohaterami i atmosferę narastającego niepokoju. Czytelnik przez cały czas zmuszony jest do kwestionowania motywów postaci i własnych ocen, co sprawia, że lektura angażuje nie tylko emocjonalnie, ale i intelektualnie. Bohaterowie są niejednoznaczni, pełni rys i wewnętrznych sprzeczności. Fexeus doskonale pokazuje, jak cienka granica dzieli manipulatora od ofiary i jak łatwo ją przekroczyć, często nawet nieświadomie. Szczególnie mocno wybrzmiewa tu temat dzieciństwa i jego wpływu na dorosłe życie oraz tego, jak bardzo nasze losy kształtuje środowisko, w którym dorastamy, oraz ludzie, którzy powinni dawać nam bezpieczeństwo. Na uwagę zasługuje również konstrukcja powieści. Krótkie, dynamiczne rozdziały, częste zmiany perspektywy i umiejętne „zawieszanie” scen sprawiają, że trudno oderwać się od książki. Ponad 500 stron mija zaskakująco szybko, a historia ani przez moment nie traci tempa. „Zwierzę ofiarne” to nie tylko wciągający thriller, ale też opowieść niewygodna i momentami duszna. Poruszająca tematy trudnych relacji rodzinnych, nierówności społecznych i mechanizmów władzy. To książka, która zostaje w głowie i prowokuje do refleksji. Jeśli to dopiero początek serii, można śmiało powiedzieć jedno - apetyt na więcej jest ogromny.
Mariola - awatar Mariola
oceniła na 8 3 dni temu
Stosy kości J.D. Kirk
Stosy kości
J.D. Kirk
"Stosy kości" autorstwa J.D. Kirk to dokładnie taki thriller, jaki lubię najbardziej mroczny, klimatyczny i wciągający do tego stopnia, że naprawdę trudno go odłożyć. To książka, która od pierwszych stron daje poczucie, że nic nie będzie tu proste ani oczywiste, a każda odpowiedź może tylko pogłębić niepokój. Głównym bohaterem jest inspektor Jack Logan postać, która od razu przyciąga uwagę. Sarkastyczny, zmęczony życiem, naznaczony przeszłością, a jednocześnie wciąż zdeterminowany, by robić swoje. Dziesięć lat wcześniej schwytał seryjnego zabójcę dzieci, znanego jako „Szeptacz”. Teoretycznie zamknął sprawę, dostał awans i uznanie. W praktyce został z traumą, demonami i pytaniami, które nigdy do końca nie zniknęły. I właśnie te pytania wracają ze zdwojoną siłą, kiedy znika siedmioletni Connor. To, co najbardziej mnie wciągnęło, to poczucie déjà vu, które towarzyszy całemu śledztwu. Wszystko wydaje się zbyt znajome. Za bardzo przypomina sprawę sprzed lat. I wtedy pojawia się ta najgorsza możliwa myśl a co, jeśli wtedy złapano nie tego człowieka? Od tego momentu napięcie rośnie praktycznie z każdą stroną. Mamy tykający zegar, zaginione dziecko i detektywa, który musi zmierzyć się nie tylko z bieżącą sprawą, ale też z własną przeszłością. I to właśnie ten drugi element zrobił na mnie największe wrażenie. Bo to nie jest tylko śledztwo to konfrontacja z czymś, co miało już zostać zamknięte. Ogromnym atutem tej książki jest klimat. Północna Szkocja została przedstawiona w sposób bardzo sugestywny surowa, chłodna, momentami wręcz przytłaczająca. Idealne tło dla historii, która sama w sobie jest ciężka i niepokojąca. Miałam wrażenie, że to miejsce żyje razem z fabułą że pogoda, przestrzeń i cisza potęgują napięcie. Bardzo podobało mi się też tempo narracji. Z jednej strony akcja rozwija się dynamicznie, z drugiej autor daje przestrzeń na budowanie emocji i pogłębianie postaci. Dzięki temu historia nie jest tylko „pościgiem za sprawcą”, ale czymś znacznie bardziej złożonym. Postać Logana to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów tej książki. Jego sarkazm często przełamuje ciężar sytuacji, ale jednocześnie czuć, że to tylko maska. Pod nią kryje się ktoś, kto naprawdę nosi w sobie ogromny ciężar. I to sprawia, że bardzo łatwo się z nim zżyć jako czytelnik. To, co szczególnie zapadło mi w pamięć, to pytanie, które przewija się przez całą książkę: czy naprawdę znamy prawdę o przeszłości? I czy jesteśmy gotowi ją odkryć, jeśli okaże się zupełnie inna, niż myśleliśmy? Autor świetnie gra na emocjach nie tylko poprzez samą historię, ale też przez niepewność. Nie ma tu prostych odpowiedzi. Każdy trop może prowadzić w złym kierunku, każda decyzja może mieć poważne konsekwencje. Nie można też pominąć faktu, że to książka bardzo intensywna emocjonalnie. Temat zaginionego dziecka sam w sobie jest trudny, a sposób, w jaki został tu przedstawiony, sprawia, że momentami naprawdę czuć ciężar tej historii. Dla mnie "Stosy kości" to nie tylko kryminał. To opowieść o błędach, które mogą ciągnąć się za nami latami. O tym, że nie wszystkie sprawy da się zamknąć nawet jeśli bardzo tego chcemy. Po przeczytaniu miałam ochotę od razu sięgnąć po kolejny tom, bo czuję, że historia Logana jeszcze się nie skończyła. I to chyba najlepsza rekomendacja kiedy książka zostawia niedosyt, ale w tym dobrym znaczeniu. Jeśli ktoś lubi klimatyczne, mroczne kryminały z wyrazistym bohaterem i historią, która trzyma w napięciu do samego końca zdecydowanie warto po nią sięgnąć. A potem… przygotować się na więcej.
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 1 dzień temu
Zima pożegnanych Anna Kańtoch
Zima pożegnanych
Anna Kańtoch
„Zdaje sobie też sprawę z tego, że jestem starą kobietą, która przywitałaby z chęcią odrobinę ekscytacji w swoim nudnym życiu i może dlatego jestem skłonna dopatrywać się tajemnic tam, gdzie ich nie ma”. Tylko, że pewne rzeczy po prostu się czuje, a zawodowej intuicji wypracowanej latami służby w policji nie sposób uśpić. Niespodziewanie w progu domu Krystyny Lesińskiej emerytowanej policjantki pojawia się sąsiad z nagraniem, na którym widać tajemniczą blondynkę. Chłopak, który niedawno otrzymał tajemniczego maila jest przekonany, że nieświadoma niczego dziewczyna znajduje się w niebezpieczeństwie. Krystyna początkowo dość sceptycznie podchodzi do sprawy i waha się, jak mogłaby mu pomóc, tłumacząc swój niepokój zbyt bujną wyobraźnią. Jednak drugie nagranie sprawia, że jej nawyki z pracy śledczej biorą górę. Przeczucie jej nie myliło. Dwa miesiące później pojawia się informacja o brutalnym morderstwie w Pątnowie pod Legnicą. Ofiarami są blondynka z filmu oraz sąsiad, który otrzymywał te nagrania. Dla policji sprawa jest jasna, ale Krystyna nie wierzy w przyjętą wersję wydarzeń i postanawia rozpocząć własne śledztwo. Przyznam, że nie czytałam wcześniejszych tomów serii o komisarz Krystynie Lesińskiej, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Oczywiście, pewnie byłabym mądrzejsza o prywatne doświadczenia bohaterki i wiedziałabym dokładnie, o co chodzi w sprawie jej brata, o którym autorka wspomina. Jednak ta historia skupia się przede wszystkim na śledztwie w sprawie dwóch zagadkowych morderstw i w którym emerytowana policjantka zyskuje niespodziewanego sprzymierzeńca, aspirującego autora true crime. Zestawienie tych dwóch charakterów wyszło ciekawie. Oboje patrzą na sprawę z zupełnie innych perspektyw, co tylko wzbogaca całe ich merytoryczne dyskusje. Akcja skupia się na żmudnym śledztwie i powolnym odkrywaniu przeszłości ofiary. Tajemnicza blondynka skrywała sekrety, które teraz, warstwa po warstwie, wychodzą na światło dzienne. To, co początkowo wydawało się oczywiste, szybko ukazuje zupełnie inne oblicze. Choć tempo nie jest zawrotne, a fabuła mocno osadza się w warstwie obyczajowej, fabuła ani przez moment nie nuży. Pokazuje za to jak konfrontacja z bolesną prawdą potrafi wyzwolić w człowieku reakcje, o których istnienie sam by się nigdy nie podejrzewał.
talka - awatar talka
oceniła na 8 5 godzin temu

Cytaty z książki Kierunek zemsta

Więcej
Riley Sager With a Vengeance Zobacz więcej
Riley Sager With a Vengeance Zobacz więcej
Riley Sager With a Vengeance Zobacz więcej
Więcej