rozwiń zwiń

Kapibara Barbara i karnawał

Okładka książki Kapibara Barbara i karnawał
Eliza Piotrowska Wydawnictwo: Agora Cykl: Kapibara Barbara (tom 2) literatura dziecięca
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Kapibara Barbara (tom 2)
Data wydania:
2025-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-29
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383802152
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kapibara Barbara i karnawał w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kapibara Barbara i karnawał

Średnia ocen
7,9 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1279
1171

Na półkach:

Informacja o drugim tomie przygód Kapibary Barbary bardzo ucieszyła moją córkę. Była ciekawa, co słychać w Pernambuco, w zakątku w Brazylii, gdzie mieszka Barbara i jej stadko. A ponieważ ten tom jest zatytułowany „Kapibara Barbara i karnawał”, a na okładce bohaterka ma imponujący kapelusz, zapowiada się dobra zabawa.


W książce znajdziecie 6 opowiadań utrzymanych w przygodowej, acz spokojnej konwencji. Bo taka jest Barbara. Podchodzi do problemów zdroworozsądkowo. No może historia z piraniami wzbudziła w stadzie popłoch, ale ostatecznie dobrze się skończyła. Odniosłam wrażanie, że w tym tomie Eliza Piotrowska – autorka – subtelnie sugeruje, że niezależnie od gatunku (w przypadku ludzi rasy), pochodzenia i innych różnic należy się szanować, że można zgodnie koegzystować, a nawet sobie pomagać czy dobrze się razem bawić.


Kapibary wpuszczą w swoje szeregi Valdemara, który jest bobrem i pancernika Tutu. Pierwszy pojawił się w ich stadzie z miłości, drugi przez przypadek. Obje pozornie nie pasuje, ale Valdemar zachwyci Kapibary swoimi umiejętnościami konstrukcyjnymi, a przy Tutu nauczą, iż nie powinno się narzucać drugiej istocie, bo może lubić, potrzebować coś innego niż my. W opowiadaniu numer trzy poznamy Pamele, która jest piranią. Tu kapibary dostaną lekcję ograniczonego zaufania. Jest jeszcze Feliks, mały zakochany ptaszek, któremu kapibary pomogą zachwycić wybrankę jego serca. Ciekawy wydźwięk ma opowiadanie „Kapibara Barbara i myśli”, w którym ciocię Normę z tych wszystkich zmatowień rozbolała głowa. Mama Barbary znajdzie idealne lekarstwo na jej przypadłość. Zwieńczeniem książki jest tekst „Kapibara Barbara i karnawał”, gdzie pojawiają się wszystkie poznane dotąd zwierzęta, a także inni goście, bo kapibary zorganizują świetną imprezę.

Moja córka jest wielką fanką bajek o Kapibarze Barbarze. Na pewno obojętna nie jest moda na te zwierzaczki, ale muszę uczciwie przyznać, że Eliza Piotrowska świetnie ją wykorzystała przygotowując naprawdę dobre opowiadania dla dzieci. W każdym z nich jest wyraźnie zarysowany problem, przed jakim staje stadko kapibar. I chcę podkreślić słowo „stadko”, bo autorka świetnie uchwyciła wspólnotę, jaką tworzą te zwierzęta. Wspólnotę, która rozlewa się też na innych mieszkańców tego zakątka nad Oceanem Atlantyckim. I to jest piękne, radosne, spokojne, co wspaniale udziela się młodym czytelnikom dając im poczucie zrozumienia i stabilizacji.

Informacja o drugim tomie przygód Kapibary Barbary bardzo ucieszyła moją córkę. Była ciekawa, co słychać w Pernambuco, w zakątku w Brazylii, gdzie mieszka Barbara i jej stadko. A ponieważ ten tom jest zatytułowany „Kapibara Barbara i karnawał”, a na okładce bohaterka ma imponujący kapelusz, zapowiada się dobra zabawa.


W książce znajdziecie 6 opowiadań utrzymanych w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31 użytkowników ma tytuł Kapibara Barbara i karnawał na półkach głównych
  • 20
  • 11
8 użytkowników ma tytuł Kapibara Barbara i karnawał na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki 12 opowieści o przyjaźni. Polscy autorzy o tym, jak tworzyć dobre relacje Liliana Bardijewska, Liliana Fabisińska, Agnieszka Frączek, Emilia Kiereś, Anna Onichimowska, Marcin Pałasz, Eliza Piotrowska, Tomasz Plebański, Anna Sójka, Aleksandra Struska-Musiał, Barbara Supeł, Kazimierz Szymeczko
Ocena 9,4
12 opowieści o przyjaźni. Polscy autorzy o tym, jak tworzyć dobre relacje Liliana Bardijewska, Liliana Fabisińska, Agnieszka Frączek, Emilia Kiereś, Anna Onichimowska, Marcin Pałasz, Eliza Piotrowska, Tomasz Plebański, Anna Sójka, Aleksandra Struska-Musiał, Barbara Supeł, Kazimierz Szymeczko
Okładka książki Opowieści biblijne Anna Gensler, Grzegorz Gortat, Grzegorz Kasdepke, Maria Ewa Letki, Jarosław Mikołajewski, Joanna Papuzińska, Eliza Piotrowska, Wojciech Widłak, Marcin Wroński
Ocena 7,7
Opowieści biblijne Anna Gensler, Grzegorz Gortat, Grzegorz Kasdepke, Maria Ewa Letki, Jarosław Mikołajewski, Joanna Papuzińska, Eliza Piotrowska, Wojciech Widłak, Marcin Wroński
Okładka książki 12 supermocy. Polscy autorzy o tym, jak budować poczucie własnej wartości Liliana Bardijewska, Anna Czerwińska-Rydel, Liliana Fabisińska, Agnieszka Frączek, Emilia Kiereś, Małgorzata Kur, Anna Onichimowska, Marcin Pałasz, Eliza Piotrowska, Anna Sójka, Aleksandra Struska-Musiał, Kazimierz Szymeczko
Ocena 8,9
12 supermocy. Polscy autorzy o tym, jak budować poczucie własnej wartości Liliana Bardijewska, Anna Czerwińska-Rydel, Liliana Fabisińska, Agnieszka Frączek, Emilia Kiereś, Małgorzata Kur, Anna Onichimowska, Marcin Pałasz, Eliza Piotrowska, Anna Sójka, Aleksandra Struska-Musiał, Kazimierz Szymeczko
Eliza Piotrowska
Eliza Piotrowska
Autorka i ilustratorka bajek dla dzieci, tłumacz języka włoskiego, krytyk sztuki. Absolwentka Wydziału Historii Sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie. W latach 2001–2003 pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu, gdzie wspólnie z Pauliną Broniewską stworzyła Muzealną Akademię Dziecięcą, przedsięwzięcie wyróżnione w Konkursie Muzealne Wydarzenie Roku Sybilla organizowanym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Autorka polskich i włoskich tekstów krytycznych z dziedziny historii sztuki dawnej i współczesnej. W latach 2002–2011 mieszkała w Rzymie. Od 2011 roku mieszka w Brazylii. W końcu lat 80. wieku została dostrzeżona i poprowadzona przez Danutę Wawiłow, dzięki której jej wiersze zaczęły pojawiać się w czasopismach dla dzieci i młodzieży oraz antologiach młodych poetów. W latach 90. była członkinią KLAN-u (Klubu Ludzi Artystycznie Niewyżytych), organizacji powołanej przez Danutę Wawiłow, zrzeszającej młodych, utalentowanych poetów z całej Polski. Współpracuje z czasopismami dla dzieci („Świerszczyk”, „Mały Przewodnik Katolicki”, w latach 2004–2009 „Miś”) i pismami dla dorosłych, poświęconymi literaturze dziecięcej („Guliwer”, „Ryms”). Laureatka ogólnopolskich konkursów literackich i plastycznych oraz inicjatyw edukacyjnych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kto by nie chciał mieć psa? Daniel de Latour
Kto by nie chciał mieć psa?
Daniel de Latour Marta Guśniowska
Chcielibyście mieć psa? A jeśli już macie swojego czworonożnego przyjaciela, koniecznie napiszcie, jak ma na imię! Uwaga! Tym razem przychodzę do Was z książką, na którą czekałam od momentu zapowiedzi. Już pierwsze zdanie mnie totalnie kupiło: „Henry Ósmy Mydłkiewicz od zawsze chciał mieć psa. Problem w tym, że żaden pies nie chciał mieć Henryka.” Czy to nie brzmi jak historia, którą po prostu trzeba przeczytać? Ja przeczytałam – i powiem Wam tak: nie spodziewałam się aż tylu emocji. To nie jest tylko zabawna historia o chłopcu i jego wymarzonym pupilu. To ciepła, pełna serca opowieść o tym, czym naprawdę jest pies w życiu człowieka. Na stronie 52 (tak, zapamiętajcie tę stronę!) znajduje się fragment, który - przysięgam - czytałam już kilku osobom. Bo mówi dokładnie to, co powinien wiedzieć każdy, kto marzy o psie: że pies to nie tylko obowiązki, ale też najczystsza forma miłości, jaką można dostać. Śmiałam się, wzruszałam, a moja sunia leżała obok mnie, gdy czytałam. I tak ją głaskałam, bo pomyślałam - to jest właśnie to. Całość napisana jest w lekko humorystycznym stylu, momentami bardzo charakterystycznym - powtórzenia, rytmiczne zdania - ale w tej historii to działa. Ilustracje może nie są moimi ulubionymi, ale pięknie dopełniają fabułę i dodają jej uroku. To książka, którą powinien przeczytać każdy miłośnik psów, niezależnie od wieku. Bo jeśli dopiero marzycie o swoim pupilu – nauczy Was, co to znaczy odpowiedzialność. A jeśli już macie psiaka – przypomni Wam, dlaczego serce bije trochę mocniej, gdy patrzycie w te psie oczy.
Moje_literackie - awatar Moje_literackie
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Lucek i Dziki Nieśpiki Nika Jaworowska-Duchlińska
Lucek i Dziki Nieśpiki
Nika Jaworowska-Duchlińska Agnieszka Misiak
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam książkę „Lucek i Dziki Nieśpiki”, pomyślałam, że to będzie po prostu kolejna zabawna historia o emocjach dla dzieci. Okładka jest pełna ruchu i humoru - zaskoczony chłopiec i rozbrykane dziki od razu przyciągają uwagę. Jednak już po kilku stronach okazało się, że ta książka mówi o czymś znacznie ważniejszym niż tylko wieczorne harce przed snem. Historia Lucka bardzo przypomina codzienne sytuacje, które zna chyba każdy rodzic. To ten moment, kiedy dziecko powinno już spać, ale nagle okazuje się, że ma jeszcze mnóstwo energii: chce się bawić, skakać, coś zjeść albo po prostu „jeszcze chwilkę”. W książce te wszystkie impulsy mają swoją zabawną nazwę i formę - są nimi Dziki Nieśpiki, które pojawiają się właśnie wtedy, gdy najbardziej utrudniają zasypianie. Bardzo spodobało mi się to, że podobne „stworzenia” mają także inni bohaterowie. Brat Lucka zmaga się z Krukami Zmartwiukami, które podpowiadają mu kolejne powody do martwienia się, a mama ma Niedźwiedzia Cuksa, który przypomina o ochocie na coś słodkiego. To prosty, ale bardzo trafny sposób pokazania, że emocje i różne potrzeby towarzyszą każdemu z nas, nie tylko dzieciom. Najbardziej doceniam w tej książce to, że nie ma w niej moralizowania. Zamiast tego pojawia się zrozumienie dla dziecięcych emocji. Czytając ją, łatwo zauważyć, że dziecko nie robi nic „na złość”. Często po prostu nie potrafi jeszcze poradzić sobie z tym, co dzieje się w jego ciele i głowie. Dużym atutem są również ilustracje autorstwa Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej. Są żywe, zabawne i pełne energii, ale jednocześnie nie są przesłodzone. Dzięki temu świetnie oddają klimat codziennych rodzinnych sytuacji, trochę chaotycznych, ale bardzo prawdziwych. Na końcu ksiązki jest część skierowana bezpośrednio do rodziców. W prosty i przystępny sposób wyjaśnia ona, jak można korzystać z metafory pojawiających się w historii stworzeń i jak budować własny zestaw sposobów pomagających dziecku radzić sobie z emocjami. Myślę, że „Lucek i Dziki Nieśpiki” to książka, która może być dobrym punktem wyjścia do rozmów z dziećmi o tym, co czują i co dzieje się w ich świecie emocji. A dla rodziców może być przypomnieniem, że czasem zamiast się złościć, warto po prostu spróbować lepiej zrozumieć to, co przeżywa nasze dziecko.
Agula - awatar Agula
oceniła na 8 24 dni temu
Franek czeka na święta Kasia Keller
Franek czeka na święta
Kasia Keller Natalia Berlik
Ostatni tydzień listopada. W pracy względne luzy, więc wyciągamy świąteczne dekoracje i pomału zaczynam dekorować biuro. Rozmawiamy o tym, jak spędza się święta w naszych domach. Gdzieś między jedną anegdotą, a drugą jedna z koleżanek stwierdza, że najfajniejszy jest ten przedświąteczny czas, kiedy wszystko się planuje i cieszy się ze wspólnego organizowania świąt. Właśnie o oczekiwaniu jest bajka dla dzieci autorstwa Kasi Keller pt. „Franek czeka na święta”. Rodzice przygotowali dla Franka i jego siostry kalendarz adwentowy. Myślę, że znacie ten zwyczaj. 24 cztery okienka do otwarcia, a każde z nich przybliża nas do wigilii Bożego Narodzenia. Można w nim znaleźć przeróżne rzeczy. Akurat mama i tata Franka postawili na świąteczne zadania. Każdego dnia rodzina robi wspólnie coś ze przedświątecznych prac. A to upieką pierniczki, napiszą list do Mikołaja, narysują świąteczne kartki, zrobią łańcuch na choinkę itp. Forma kalendarza adwentowego, jaką proponuje Kasia Keller przy pomocy rodziców Franka, jest cudowna. Angażuje dzieci w świąteczne przygotowania. Do tego integruje, zbliża rodzinę. Maluchy nie zostają odsunięte w ferworze przegotowań. One w nich uczestniczą u boku opiekunów. Czują, że biorą udział w czymś pięknym i wyjątkowym. Polecam wam przeczytać bajkę „Franek czeka na święta” właśnie w przedświątecznym okresie. Nich dziecko czuje, jak gromadzi się magia świąt Bożego Narodzenia. Co prawda nie otwieramy z bohaterami 24 okienek, ale te, które otworzymy dadzą nam zalążek tego czym można się cieszyć w grudniu i umilą czas oczekiwania.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Niebo ma cztery łapy Małgorzata Korbiel
Niebo ma cztery łapy
Małgorzata Korbiel
Czasem trafiają do nas książki, przy których dziwię się, że nie powstały wcześniej. Poruszają bowiem tematy, które są tak istotne, a o których mam wrażenie, że w ogóle się nie pisze. Jakby brak książek o nich miał sprawić, że znikną. A gdy przychodzi nam się z nimi zmierzyć, brakuje nam narzędzi i wsparcia, by je oswajać. Wydawnictwo Świetlik proponuje więc książkę „Niebo ma cztery łapy. Opowieść o pożegnaniu z przyjacielem”, która w bardzo ciepły, prosty sposób oswaja małych czytelników ze stratą ukochanych zwierząt. Przez pryzmat dziecięcych emocji i ich postrzegania świata, książka pokazuje, że pamięć o towarzyszach przygód nie blaknie, jeśli ogrzewa się ją w sercach. Dowodzi też, że sposobów na radzenie sobie ze smutkiem i pielęgnowanie wspomnień jest, mimo wszystko, całkiem sporo. Bardzo, ale to bardzo, podoba mi się idea połączenia dwóch historii w jedną formę: wystarczy, że odwrócimy książkę, a poznamy opowieść o Jasiu i Kropce, by za chwilę móc wrócić do tej o Zuzi i Wąsiku. Nie jest trudno mnie wzruszyć, to fakt, ale jestem przekonana, że wielu czytającym ją rodzicom zadrży głos przy kilku fragmentach. Będą też zachwycać się delikatnymi ilustracjami Aleksandry Szpunar, bo cudownie uzupełniają one tekst Małgorzaty Korbiel👏. I oby Wasze dzieci korzystały z niej tylko po to, by uczyć się emocji na podstawie literatury, a nie własnych przeżyć. Ale jeśli będą musiały uczyć się ich w praktyce, zachęcam do sięgnięcia po te historie. Z prawdziwą czułością, akceptacją i wyrozumiałością podchodzą do dziecięcych emocji. Z wrażliwością edukują rodziców, stając się trochę przewodnikiem dla tych, którzy czują się bezradni, próbując wytłumaczyć dziecku pojęcie nieodwracalności.
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 2 miesiące temu
Urodziny Króla Zimy Jonathan Freedland
Urodziny Króla Zimy
Jonathan Freedland Emily Sutton
Jeśli jeszcze nie wiecie, jaką książkę podarować Waszym dzieciom pod choinkę, to mam dla Was propozycję idealną. „Urodziny Króla Zimy” autorstwa Jonathana Freedlanda z oferty Wydawnictwa Kropka w przekładzie Natalii Rusinek to baśniowa opowieść o tym, jak ważne są rodzinne więzi i jak trudno jest czasem spełnić swoje marzenia. Nie spodziewajcie się, że odnajdziecie w tej narracji typową opowieść o świętach. To raczej parabola ludzkich wyborów i wyzwań, jakie stawia przed Nami życie, ale do rzeczy. Król Zimy pragnie wyprawić urodzinowe przyjęcie i zaprosić na nie swoje rodzeństwo - królów i królowe pozostałych pór roku. Okazuje się jednak, że nie tak łatwo będzie zrealizować ów plan, zwłaszcza jeśli wcześniej nie przewidzi się jego konsekwencji. Największą siłą tej książki jest jej wielowymiarowość. Dzieci odnajdą tu baśniową przygodę i wyraźne przesłanie dla czytelnika, natomiast dorośli dostrzegą opowieść o samotności i skomplikowanych relacjach rodzinnych. Król Zimy nie jest postacią jednoznacznie pozytywną: popełnia błędy, bywa uparty i nie zawsze potrafi nazwać własne uczucia. Właśnie to sprawia, że staje się bohaterem bardzo ludzkim, bliskim i wiarygodnym. Na uwagę zasługuje również język przekładu Natalii Rusinek. Tekst czyta się płynnie, a jednocześnie ma on w sobie poetyckość, która doskonale współgra z baśniowym klimatem opowieści. To książka idealna do wspólnego, głośnego czytania, prowokująca do rozmów z dzieckiem o emocjach, potrzebach i konsekwencjach podejmowanych decyzji. Ilustracje (choć nienarzucające się) dopełniają całości i budują zimowy, lekko nostalgiczny nastrój. Nie dominują nad tekstem, lecz delikatnie go podkreślają, pozostawiając przestrzeń dla wyobraźni. „Urodziny Króla Zimy” to przede wszystkim mądra opowieść o relacjach, odpowiedzialności i sztuce kompromisu. Będzie idealnym prezentem nie tylko pod choinkę, ale na każdą okazję, gdy chcemy podarować dziecku coś naprawdę wartościowego.
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 3 miesiące temu
Gwiazdka myszki Isabella Paglia
Gwiazdka myszki
Isabella Paglia Paolo Proietti
🔔Święta coraz bliżej i czuć to na każdym kroku. Nam w tworzeniu atmosfery pomagają świąteczne książki, które jak żadne inne potrafią "przemycić" wiele mądrości w pięknych historiach ✨ Właśnie taką opowieścią jest "Gwiazdka Myszki". Dzięki niej można poczuć, co w świętach jest naprawdę ważne. Kiedy Stefcia pomaga osobom, które napotyka na swojej drodze, za każdym razem trafia w samo sedno tego, co sprawia, że święta są tak wyjątkowe: chęć dzielenia się tym, co mamy, najpierw sercem, potem wszystkim innym. To przesłanie zadziałało na mnie jak ciepły kocyk w grudniowy wieczór: przypomniało mi, jak ważne są drobne gesty wobec innych, nie tylko od święta, lecz w codzienności. Muszę też wspomnieć o grafice. To picturebook więc jest to niezwykle istotna kwestia. Ilustracje dodają tej historii ciepła i uroku. Delikatne, zimowe sceny sprawiają, że podczas lektury poczujesz się, jakbyś spacerowała uliczkami pokrytymi śniegiem razem z małą myszką. 🌨️ 💬"Gwiazdka myszki” to takie małe świąteczne przypomnienie dla nas, że największa magia tkwi w prostych gestach 💖 Po tej lekturze czujemy chęć do dzielenia się dobrem i zatrzymania się na chwilę, by zobaczyć drugiego człowieka. Dla mnie to idealna książka, która nie tylko wprowadza w atmosferę świąt, ale też zostaje w sercu na długo. PS. "Gwiazdka Myszki" jest przepięknie wydana - świetnie sprawdzi się na prezent nie tylko pod choinkę 🎁🎄
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 9 3 miesiące temu
Piotruś Królik i jego świat. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter Beatrix Helen Potter
Piotruś Królik i jego świat. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter
Beatrix Helen Potter
Czy wasze dzieci lubią opowieści o zwierzątkach? Jeśli tak czy wolą, kiedy te mają cechy ludzkie, a może preferują oglądać je takimi, jakie są w naturze? Beatrix Potter zasłynęła właśnie bajkami o zwierzątkach, które sama pisała i ilustrowała. Ubrała je w porteczki i kubraczki, dodała charakterek (często inspirując się osobami, które znała) i opisała ich przygody. Tak powstała seria opowiastek, którymi obdarowywała znajomych, ale też które udało się wydać. I tak tak Piotruś Królik, Orzeszka, Imbir i Kefir, a także inne postaci weszły do kanonu literatury dziecięcej. Beatrix Potter musiała być dobrą obserwatorką, co przejawia się w jej dopracowanych do perfekcji rysunkach, jak i kreacjach postaci. Z jednej strony żyją w norkach i wcinają sałatę, z drugiej bohaterowie Potter to cały wachlarz charakterów i ludzkich postaw. I z jednej strony czuć, że czasy się zmieniły, że jest inne tempo życia i podejście do różnych spraw, jednak w postawach postaci można znaleźć pewną uniwersalność, a i pewnie dostrzec swoich bliskich. Czy wydanie prac Potter w jednym zbiorze to byłą dobra decyzja? Niewątpliwie jest to imponująca księga, ale jednak księga. Przyznam, że ciężko trzyma się ją obejmując dziecko, które lubi się przytulić słuchając bajki. Odczułam też to, że kolejne teksty kierowane są do dzieci w różnym wieku. Znajdzie się tu coś i dla młodszego i starszego przedszkolaka, a nawet dla dziecka uczęszczającego już do szkoły, ale też krótkie powiastki, które pierwotnie były wydane w formie kart dla najmłodszych – i coś czuje, że w takiej formie lepiej by się sprawdziły niż w opasłym zbiorze. Trzeba trochę szukać, testować zainteresowanie dziecka, aby znaleźć bajkę i bohatera, które jemu przypadną do gustu. Kiedy dostałam w swoje ręce książkę „Piotruś Królik. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter” [wyd. Znak Emotikon, 2025], pomyślałam sobie, że mam w rękach dzieło sztuki. Oglądając cudownie dopracowane ilustracje tej autorki naszła mnie pewna nostalgia, ale też smutek, że coraz bardziej jesteśmy karmieni produktami AI. A tu takie cudeńka, w których widać ogrom pracy oraz niesamowity talent. Wiem, że jest grono osób, które wychowało się na „Opowiastkach Beatrix Potter”, czy dzięki nowemu wydaniu urośnie kolejne pokolenie miłośników Królika Piotrusia, Benia Baniaka i innych zwierzątek?
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków Marta Galewska-Kustra
Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków
Marta Galewska-Kustra Joanna Kłos
Pucio wiele ma odsłon, prawda? Myślę, że każdy o nim słyszał? Powiem Wam szczerze, że nasza relacja z Piciem była wyboista, coś nam się podobało coś nie, ale świąteczne wydanie musieliśmy mieć i po prostu miałam nosa! ♥️ "Pucio urządza wigilię" to książka wydana w większym formacie, na grubych stronach dzięki czemu jest wytrzymała, trwała, i może służyć latami i to dla kilku pociech ❤️. W tej książce mamy naprawdę sporo tekstu, co jest dla nas naprawdę miłym odkryciem, my jednak Kubiny tekst w książkach. Jednocześnie, razem z Puciem możemy pomóc mu w przygotowaniach do świąt np. odwiedzić jarmark bożonarodzeniowy, czy ubrać choinkę. Rodzice mogą opowiadać, wspominać, idąc śladem palca po kartce to jest z kolei lepsze dla młodszego dziecka, bo książka pomaga wspierać rozwój mowy. To jest też pomoc w organizacji tego zwariowanego czasu dzieciom i ich rodzicom, może dzięki tej książce wprowadzicie u siebie jakąś nową tradycję? Także jedna książka, a wiele zalet. Ilustracje w bardzo przyjemnych barwach dla oka dziecka, są niezwykle szczegółowe, interesujące i można z nich wyciągnąć wiele informacji. Zdecydowanie wracamy do tej odsłony, jak nie mamy czasu na więcej to wybieramy sobie stronę czy fragment, czytamy, rozmawiamy, bawimy się. ♥️ W takim uroczy sposób z pomocą odpowiedniej książki też można tworzyć magię świąt ❄️ Polecam ogromnie ❤️
mloda_mama_czyta - awatar mloda_mama_czyta
oceniła na 10 3 miesiące temu

Cytaty z książki Kapibara Barbara i karnawał

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kapibara Barbara i karnawał