rozwiń zwiń

Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Okładka książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce
Tomasz Szwed Wydawnictwo: BIS Seria: Klinika małych zwierząt literatura dziecięca
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Klinika małych zwierząt
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375512632
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Średnia ocen
7,8 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
6818
3839

Na półkach:

Nadchodząca zima to czas szczególnych przygotowań. Trzeba uszczelnić ściany, naprawić wiele rzeczy i przede wszystkim zebrać odpowiednie zapasy. Przed ich robieniem specjaliści do spraw żywienia organizują kurs, z którego mali czytelnicy dowiedzą się, że nie wystarczy jeść zdrowo, trzeba jeść produkty różnorodne i do tego w odpowiednich ilościach. Poza trudnymi przygotowaniami zapasów nie zabraknie wypadków, bohaterskich czynów, zmagań z ludzką bezmyślnością (wyrzucanie śmieci do lasu) i okrucieństwem kłusowników stawiających wnyki.
„Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce” to kolejny tom opowieści o zwierzętach i ich zwyczajach. Przybliżają dzieciom przyrodę i przez zabawę przemycają wiele prawd. Bardzo ważne i aktualne są wspomnienia Borsuka przekonującego nas, że należy być bardziej tolerancyjnym i wyrozumiałym wobec kolegów i koleżanek, bo po latach możemy się wstydzić naszych zachowań.
Piękne ilustracje, duża czcionka, niedługie rozdziały, twarda, śliska okładka i zabawne zwierzęta przyciągną mały czytelnikiem. Do książki załączono płytę z pięknymi piosenkami, które mogą towarzyszyć dzieciom w czasie zabawy lub oglądania ilustracji w książce.
Wszystkie książki Tomasza Szweda polecam wszystkim przedszkolakom i uczniom pierwszych klas szkoły podstawowej.

Nadchodząca zima to czas szczególnych przygotowań. Trzeba uszczelnić ściany, naprawić wiele rzeczy i przede wszystkim zebrać odpowiednie zapasy. Przed ich robieniem specjaliści do spraw żywienia organizują kurs, z którego mali czytelnicy dowiedzą się, że nie wystarczy jeść zdrowo, trzeba jeść produkty różnorodne i do tego w odpowiednich ilościach. Poza trudnymi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

46 użytkowników ma tytuł Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce na półkach głównych
  • 31
  • 15
12 użytkowników ma tytuł Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hotel Pod Twarożkiem Agnieszka Stelmaszyk
Hotel Pod Twarożkiem
Agnieszka Stelmaszyk
Zaczęły się wakacje, więc nie pozostaje nic innego jak zrobić sobie urlop. Spakować bagaże, wsiąść do auta i wyruszyć w drogę. Mówię niestety tylko o książeczce, którą dzisiaj Wam przedstawię. My narazie nie wybieramy się na żadne wakacyjne wyjazdy. Choć gdyby miała mnie spotkać taka przygoda jak naszą małą główną bohaterkę... W moment byłabym spakowana i gotowa do drogi ;) Podróż podróżą, ale co jeśli po drodze złapie się gumę i brak zapasowego koła, drogą kompletnie nic nie przejeżdża, nikt nie przechodzi? To wcale nie musi być wielką tragedią! Wystarczy wyruszyć tajemniczym kotkiem ścieżką prowadzącą do lasu, a tam... A tam może spotkać nas naprawde ogromne zaskoczenie, a może nawet szok! Coś takiego przeżyła nasza główna bohaterka i jej mama. Zuzia wraz z mamą wyjechały na wakacje, po drodze przydarzył się mały epizod ze złapaniem gumy. Dziewczyny wybrały się więc ścieżką wgłąb lasu. Podążały za kotkiem, który zdecydowanie chciał je dokądś zaprowadzić. Doszły do dużego budynku, który był kiedyś jakąś fabryką. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że to zupełnie opuszczone miejsce, dookoła również pustki. Jednak po wejściu do środka dziewczyny przeżyły prawdziwy szok... Okazało się, że jest to hotel, jednak zdecydowanie nie należy on do zwyczajnych hoteli, ponieważ w recepcji siedzi najprawdziwsza gadająca krowa, boyem hotelowym jest gadający ser, w pokoju jest humorzaste lustro, a goście hotelowi również są zupełnie niezwykli! Poznamy tutaj Dżino Dzinna mieszkającego w kartoniku po mleku i piszącego wiersze, Ser Królewski czyli prawdziwego króla, którego koronę ciągle kradną koty, aby łowić szczury... Jest też miły duch, który przez pomyłkę ogromnie przestraszył Zuzię i jej mamę. Na poddaszu mieszka Argymir Wampirzycki czyli najprawdziwszy miły wampir. Jest także kilka czarownic, które zabierają Zuzię na swój niezwykle taneczny sabat. Pewna serowa para oszustów nieźle namiesza, a dziewczyny polatają na... patelni! To oczywiście nie wszystkie przygody, które je tutaj spotkają, ale tyle z pewnością wystarczy, aby przekonać Was jak niezwykłym miejscem jest Hotel Pod Twarożkiem, prawda :) ? Nowa seria książeczek "Zakręcone opowieści" już ogromnie przypadła nam do gustu! Jestem strasznie ciekawa kolejnych wydań, jeśli będą tak fajne jak to, to zdecydowanie jest na co czekać :) Ale oprócz ciekawej treści są tutaj także inne godne uwagi "rzeczy" do pochwalenia. Sztywna oprawa, zszywane śliskie strony, fajnej długości rozdziały, które czyta się szybko. Do tego trochę ładnych ilustracji. Kolorowych, przyciągających wzrok i przedstawiających nam to o czym czytamy ;) Ale fajne jest to, że książka nie jest tymi obrazkami, aż tak bardzo zasypana. Dzięki temu wyobraźnia naszego dziecka ma spore pole do popisu podczas czytania lub słuchania tej opowieści :) Nam bardzo się spodobało i jestem pewna, że Wy również polubicie ten niezwykły hotel i wesołą gromadkę w nim zamieszkującą... Polecam!
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na 8 11 lat temu
Zima w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce Tomasz Szwed
Zima w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce
Tomasz Szwed
Zimową porą idealnie pasuje lektura, w której śnieg otula las niczym gruba pierzyna. Bohaterowie książki pt.: "Zima w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce" muszą wspólnie przetrwać srogą zimę, co nie będzie łatwe. Nie każdy należycie zaopatrzył spiżarnię, a i nie wszyscy chętnie dzielą się z innymi tym, co mają. Pan Szop Pracz zupełnie przypadkowo odkryje swoje nowe powołanie i odda się bez reszty pomocy innym, a Leśna Kuna Czeremcha zrozumie, że żadne wygody życia Domowych Kun nie są warte prawdziwego życia na wolności. Młody Zając Omyk przeżyje swoją pierwszą zimę, która kompletnie zaskoczy go, ale też nauczy uważności dzięki Panu Dzikowi. Małe Niedźwiadki zdziwią się, że słońce każdego ranka zawsze wschodzi, mimo wszystko... Tej zimy Domowa Mysz o imieniu Józuś wiele się nauczy - poniesie srogie konsekwencje swojego nieprzemyślanego zachowania, pozna nowych przyjaciół i właśnie od nich dowie się, że zawsze można wszystko naprawić. I tak też zrobi Józuś zdobywając szacunek zwierząt zamieszkujących tunele. Kiedy powoli zima zacznie ustępować, pojawi się niespodziewane zagrożenie dla Kliniki Małych Zwierząt. Czy uda się uratować twardo śpiące zwierzęta? Pan Nornica z kolei poniesie bolesną stratę za swoją brawurę, a Mały Borsuk Tusio tylko dzięki szybkiej reakcji Kociczki Poziomki zostanie cudem ocalony z mroźnych wód jeziora. Na szczęście, nic nie trwa wiecznie i mieszkańcy Lasu na dobre pożegnają zimę corocznym rytuałem, wreszcie radośnie powitają wiosnę powołującą na nowo do życia otaczającą przyrodę. Bardzo pozytywna książka, w której ostatecznie zawsze zwycięża wzajemna życzliwość i przyjaźń, choć czasami emocje biorą górę. Piękne ilustracje doskonale wprowadzają czytelnika w leśno-zimowy klimat.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na 9 2 lata temu
Historyjki dla małych uszu Joanna Wachowiak
Historyjki dla małych uszu
Joanna Wachowiak
Mam dla Was polecajkę dla maluchów, które preferują krótkie opowiadania, ale z puentą. Takie właśnie są " Historyjki dla małych uszu" autorstwa Joanny Wachowiak  - 8 zwięzłych opowiadań, z których każde skłania do refleksji i stanowi pewnego rodzaju bazę wyjściową do rozmów z dziećmi na temat relacji społecznych, poczucia własnej wartości i wiary w swoje możliwości, doceniania tego, co mamy.  Historie Cytrynka i małego orła przypomną, że by osiągnąć sukces, trzeba nań ciężko zapracować. Żabka nauczy kotka tego, że życzliwością i uśmiechem na twarzy można zaskarbić sympatię innych. Opowiadanie o kamieniu zastępującym drogę leśnym zwierzętom pozwoli zrozumieć, że współpracując w grupie możemy osiągnąć dużo więcej niż siląc się w pojedynkę. Rozmowa dwóch os to fantastyczny przykład tego jak czasem własnym zachowaniem można krzywdzić innych prowadząc tym samym do własnej alienacji społecznej. Żółw błotny w pełni doceni wartość swojego może i niezbyt pięknego i przestronnego, ale za to bezpiecznego domku. Główny bohater opowiadania zatytułowanego "Przyjaciele" zrozumie, że posiadanie niezliczonej ilości atrakcyjnych zabawek tylko dla siebie nie zastąpi mu w żadnym stopniu przyjaciół, a Śnieżka z "Pomyłki" zupełnie przez przypadek, ale z ogromnym zdumieniem odkryje swoje możliwości, o które siebie nawet nie podejrzewała.  W kilku słowach możnaby rzec, że ta barwnie zilustrowana książeczka to swoiste kompendium wartości  społecznych takich jak wzajemny szacunek, życzliwość, służenie pomocą, wrażliwość, empatia, a także wspomniane już poczucie własnej wartości, a ja bardzo cenię sobie książki, które wnoszą coś pozytywnego w emocjonalny rozwój małego człowieka.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na 10 2 lata temu
Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce Tomasz Szwed
Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce
Tomasz Szwed
🩺🐿️🦡„Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce” to niezwykle ciepła i urocza opowieść, która od pierwszych stron wciąga czytelników w świat przyjaźni, troski i przygód. To książka pełna empatii, w której leśni bohaterowie codziennie dbają o zdrowie swoich pacjentów. Jest to idealna propozycja dla młodszych dzieci, która nie tylko bawi, ale i uczy. Głównymi bohaterami tej opowieści są zwierzęcy mieszkańcy Leśnej Górki, gdzie profesor Borsuk prowadzi niezwykłą klinikę weterynaryjną. Wspierają go doktor Łasiczka, Suseł, siostry Wiewiórki, sanitariusz Ryś i wielu innych mieszkańców lasu.Każdy bohater ma unikalne cechy, które dodają historii niezwykłego uroku, a ich różnorodność sprawia, że szybko stają się nam bliscy. Zespół kliniki w Leśnej Górce codziennie staje przed trudnymi wyzwaniami – złamane skrzydełka, bolące ząbki, zadławienia czy kontuzje po spotkaniu z ludzkimi wynalazkami to dla nich chleb powszedni. Profesjonalizm i doświadczenie profesora Borsuka i jego ekipy sprawiają jednak, że klinika działa jak dobrze naoliwiona maszyna, a mieszkańcy lasu powierzają im swoje zdrowie z pełnym zaufaniem. Opowieść składa się z 9 krótkich histori, które przenoszą nas w świat codziennych wyzwań kliniki – pełne troski, trudnych przypadków, ale i wielu radosnych, wzruszających chwili . Autor w subtelny sposób wprowadza młodych czytelników w temat opieki zdrowotnej oraz troski o drugą istotę. Książka uczy odpowiedzialności i empatii, przybliżając dzieciom, jak ważna jest opieka nad zwierzętami, współpraca i wzajemna pomoc. To doskonały punkt wyjścia do rozmów z dziećmi o wartościach takich jak przyjaźń, opieka nad innymi i odpowiedzialność. Na uwagę zasługują również piękne ilustracje, które świetnie dopełniają klimat opowieści, pomagając młodym czytelnikom wyobrazić sobie opisywane sceny. To idealna lektura na wspólne czytanie – bawi, wzrusza, a przede wszystkim przekazuje piękne wartości. Polecamy ją każdemu, kto szuka książki pełnej serca i przygód dla swojego dziecka! 💕📖
gildia_bajarzy - awatar gildia_bajarzy
ocenił na 9 1 rok temu
Mruk. Opowiadania o kotkach, kotach i kociskach Renata Piątkowska
Mruk. Opowiadania o kotkach, kotach i kociskach
Renata Piątkowska
Po książce o koniach przyszedł czas na koty, a że te uwielbiamy bardzo to i historie opisane przez autorkę czytaliśmy z rozrzewnieniem. Dziesięć różnych historii o kotach, pięknych, mądrych, przytulaśnych i przyjacielskich. Każdy niepowtarzalny i niebanalny jak na kota przystało. Opowieści z różnych zakątków ziemi, pouczające i wzruszające, wszystkie bez wyjątku pokazujące jak niebywałe jest to zwierze. Pierwsza historia jest o kotce, która pływała na okręcie wojennym, trudniła się tam łapaniem mysz i dawaniem radości strudzonym marynarzom. Każdy chętnie głaskał miłą kotkę a ona mruczała i łasiła się z wdziękiem. Na statku powiła też pięcioro maluchów, co wcale nie przeszkodziło jej w pełnieniu obowiązków. Pewnego razu, kiedy okręt został ostrzelany przeżyła naprawdę trudne chwile, zwłaszcza, że kociątka były małe i wymagały jej troski i pomocy... Ale i z tym sobie poradziła. Druga opowieść dotyczy pewnego ciekawego hotelu, gdzie pracują koty. Każdy gość po zameldowaniu w recepcji dostaje do pokoju kota. Jakże miło mieć mruczącego i ciepłego zwierzaka daleko od domu. Od razu sobie wyobraziłam, że też jestem gościem tego hotelu. Mrrr. Trzecia historia pokazuje, że kot jest dobry na wszystko nawet na obłaskawienie naburmuszonego chłopca. Czwarte opowiadanie mrozi krew w żyłach, bo kot ratuje swoich opiekunów od katastrofy. Bardzo wzruszająca historia o mądrości i miłości kociej. Piąta opowieść jest o kocie, który był policjantem ochotnikiem. Mieszkał na komisariacie i rozpoznawał przestępców w oka mgnieniu. Był niezawodny w swoim wyczuciu. W szóstej historii mamy niezwykłą przyjaźń pomiędzy kotem a niewidomym psem. Niezwykła opowieść o empatii, wyczuciu i wsparciu. Siódme opowiadanie jest zabawne i ciekawe, bo dowiadujemy się w nim, że w pewnym mieście na Alasce kot jest burmistrzem, który z powodzeniem piastuje swój urząd od szesnastu lat. Ósma opowieść jest o kotce przyjaciółce i opiekunce trójki rodzeństwa. Dziewiąta traktuje o bardzo przebiegłej i mądralińskiej kotce. Dziesiąta to opowieść o wielce dostojnym kocie, który miał ostateczny głos w doborze chłopaków swojej opiekunki. A nosa w tych sprawach miał doskonałego. Bardzo ciepłe i przemiłe opowieści, polecam.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na 7 8 lat temu
Gwizdek - przygody tatrzańskiego świstaka Barbara Gawryluk
Gwizdek - przygody tatrzańskiego świstaka
Barbara Gawryluk
Prześliczna przyrodnicza książeczka, w formie zbioru czterech dłuższych opowiadań ,poświęcona w głównej mierze zwierzętom górskim. Akcja każdej z powiastek toczy się w innej porze roku. Są to bardzo sympatyczne przygody rodziny świstaków, gdzie prym wiedzie mały świstak Gwizdek. Jesienią tylko on jedyny nie chce się przyporządkować reszcie rodziny i nie ma zamiaru poświęcić się zimowemu snu. Na dworze jeszcze jest pięknie, przygrzewa słońce, po co więc spać. Pod pretekstem napicia się wody ze strumyka ,przed zamknięciem norki na zimę, wymyka się do lasu i tam próbuje zwerbować różne zwierzątka do zabawy. Trochę słabo mu to wychodzi, gdyż inne stworzonka jak np. niedźwiadek również przygotowują się do zimowego snu. A takie ,które nie zapadają w zimowe odrętwienie np. wiewiórki, z kolei zbierają zapasy na zimę i organizują spiżarnię, więc na zabawę nie mogą sobie pozwolić. Gwizdek jest niepocieszony ,ostatnia deska ratunku to owce na hali. I kolejny niewypał, właśnie Juhas owczarek podhalański jest w trakcie przemieszczania ich z hali do zagrody. W konsekwencji tej włóczęgi zaczęło robić się niebezpiecznie, bliskie spotkanie trzeciego stopnia z największym wrogiem orłem nie może przynieść nic dobrego. Kto wybawi z opresji małego Gwizdka? Czy wróci jeszcze do norki rodziców i rodzeństwa? Poczytajcie, a dowiecie się. Zapoznajcie się też z innymi przygodami jak starcie z narciarzami na stoku zimą, tajemnicza wyprawa z niedźwiadkiem po smakołyki z plecaka turystów wiosną czy szukanie opiekunów domowego króliczka miniaturowego zabłąkanego w lesie. Miłej lektury! I również owocnego oglądania cudnych kolorowych ilustracji. Może będąc wysoko w górach, trawersując wśród kosodrzewiny usłyszycie daleki odgłos : Fiuu ! Fiuu !, pomyślcie wtedy ,że to Gwizdek nawołuje swoich braci. A jak będziecie mieli szczęście, to może ujrzycie gdzieś jego samego.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
Kocham Cię Agnieszka Frączek
Kocham Cię
Agnieszka Frączek
Te słowa najchętniej wykrzyczałabym całemu światu tuz po przeczytaniu tej książki. A dlaczego? Sama nie wiem. Ta książka po prostu w ten sposób nastraja. Sprawia, że uczucia aż się rwa na zewnątrz. Ale do rzeczy. Kocham cię to książeczka z rewelacyjnym - jak zwykle - tekstem Agnieszki Frączek. Wierszowane opowiadanie to historia małej dziewczynki, która ma mnóstwo osób wokół siebie do kochania. A wszystko zaczyna się od tego, jak jej przyjaciel Ryś wcisnął jej do kieszonki kamyk w kształcie serduszka. "A na dodatek szepnął do uszka, że on... że chyba... że bez wątpienia... I na tym skończył. I poczerwieniał." Cała książeczka jest napisana w taki sposób, jakby to ta mała dziewczynka wszystko opowiadała. Opisuje swoje harce z tatusiem i czas spędzony z mamusią i babcią. Dziewczynka otoczona jest całym mnóstwem kochających ją osób, i ona także bardzo wszystkich kocha. Ja za to z miejsca zakochałam się w tej właśnie książce. Ciepła i za razem zabawna rymowanka wpada w uchoi czyta się ją szybko. Sama z wilką przyjemnością do niej wracam i chętnie czytam ją mojej Ali. Moje dziecko także polubiło tę książkę. Czytałyśmy ją już tak wiele razy, że fragmenty cytuję już z pamięci. Alicja słucha wierszyka bardzo zadowolona, bo w sumie gdyby nie ten fragment z kotkiem książeczka spokojnie mogłaby opowiadać właśnie o niej. Kocham cię jest również przepięknie ilustrowane. Każda strona to piękny kolorowy obrazek, który przedstawia dany fragment tekstu. A na samym końcu po wewnętrznej stronie okładki jest miejsce by wpisać imię osoby, którą się kocha. Ja natychmiast napisałam Alicja i podarowałam książeczkę mojemu dziecku. Teraz córeczka traktuję ją jak jakiś wielki skarb :) Ta książeczka jest cudna!! Zakochałam się w niej natychmiast i bardzo się cieszę, że trafiła właśnie do nas.
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na 10 13 lat temu
Dzień czekolady Anna Onichimowska
Dzień czekolady
Anna Onichimowska Emilia Dziubak
"Dzień czekolady" to książka skierowana do młodszych czytelników, poruszająca bardzo trudne egzystencjalne problemy, które dla dzieci siedmioletnich mogą być skomplikowane. Dlatego też autorka przedstawia w książce dwójkę bohaterów Dawida i Monikę, oboje mają siedem lat, dopiero się poznają, ponieważ Monika wprowadza się do żółtego domu obok Dawida. Zaprzyjaźniają się, rozmawiają ze sobą dzieląc się swoimi historiami i snami. Dawid niesie na swoich małych barkach wielki smutek utraty siostry Zuzi. Ta wyrwa śmierci dziecka, pozostawiła ślad na rodzicach i chłopcu. Chłopiec próbuje sobie z tym poradzić wspomina siostrę i widzi ją w rudej kotce w łatki, którą nazywa Zuzią. Jego siostra zawsze mu mówiła, że chciałaby być kotem. To, że chłopiec woła kota imieniem zmarłej córki, denerwuje mamę, z czasem jednak mama łagodnieje i już nie robi z tego powodu problemu. Monika z kolei też ma swoją trudną niejasną historię. Opiekuje się nią ciocia, nic nie wiemy o mamie, tylko o mieszkającej gdzieś daleko babci, z którą chciałaby zamieszkać wnuczka. Monikę odwiedza Wiedźma, tak dzieci nazwały kobietę, która wypytywała o sprawy rodzinne Monikę i jej ciocię i noszącą się z zamiarem zabrania Moniki, co może świadczyć, że jest pracownikiem socjalnym wykonującym swoje obowiązki. Monika nie chce się wyprowadzać, chce zostać z Dawidem, dzieci zatem planują wspólną ucieczkę i spotkanie z Pożeraczem Czasu, żeby zniknął z kalendarza "poniedziałek", w którym Wiedźma za zabrać Monikę. "Serce zabiło mi mocniej. Jeśli uda się odnaleźć pożeracza poniedziałków, Monika będzie uratowana." Dawid ma też troski związane z tatą, który od nich odszedł, chciałby, aby rodzice byli znowu razem. Czy to się uda, czy do siebie wrócą? Dawid prosi tatę o pomoc w sprawie Moniki. Postanawia, że się z nią ożeni, wówczas nikt nie będzie mógł mu odebrać żony, będą mogli zamieszkać razem. Dzieci sprytnie kombinują. Monika też zwierza się Dawidowi, że jej wielkim marzeniem, jest bycie starą. Żeby tak mogła mieć dwadzieścia pięć lub dwadzieścia siedem lat. Czy Dawidowi uda się spełnić to marzenie i wraz ze skoczkiem czasu kombinują w tej sprawie. Książka "Dzień czekolady" niesie w sobie wiele pozytywnych treści, wartości. Autorka delikatnie wplata temat śmierci, oczami dziecka, które nie rozumie prowadzi młodego czytelnika. Wiele rzeczy oczywiście jest zawiłych i niezrozumiałych, ale sympatyczny kotek Zuzia może stać się takim symbolem, że osoba zmarłą jest z nami, jest przy nas. Dzieci za pomocą zabaw, czy to z globusem, czy na śniegu, za pomocą dziecięcych, niewinnych marzeń starają się oswoić, to co jest realne, a dla nich niezrozumiałe. Książka zdobyła prestiżową nagrodę. Dzień czekolady” Anny Onichimowskiej jest książką, która została nagrodzona w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren zorganizowanym przez Fundację ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na podstawie książki powstał również film pod tym samym tytułem w reżyserii Jacka Piotra Bławuty, w którym występują m.in.: Leo Stubbs, Julia Odzimek, Marek Bukowski, Magdalena Cielecka i Tomasz Kot. Jacek Piotr Bławuta i Anna Onichimowska wspólnie stworzyli do niego scenariusz i dostali za niego prestiżową nagrodę. Polecam do przeczytania. Miłej lektury :)
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na 7 1 rok temu
Zamkowe opowieści duszka Bogusia Monika Wilczyńska
Zamkowe opowieści duszka Bogusia
Monika Wilczyńska
Że też dopiero teraz ta książka wpadła mi w ręce. Szkoda. Czytałbym ją swojemu dziecku by wzbudzić zainteresowanie historią miasta. Jakoś tak jest, że nie wiele dzieciaków interesuje się historią... szkoda... ale to tylko kwestia odpowiedniego zainteresowania. Monika Wilczyńska świetnie połączyła zabawę z nauką! Mamy bardzo przyjemną fabułę o ciekawskim chłopcu (tak, tak, ciekawość świata to podstawa), który spotyka przyjaznego duszka na miarę Kacpra. Jest to jednak bardzo swojski, szczeciński duszek. Idealny przewodnik po ciekawostkach szczecińskich, opowiedzianych w postaci legend i historyjek. Mamy tutaj całą gamę szczecińskich legend (w ich najpopularniejszej postaci), nieco oswojonych dla młodszego czytelnika. I o to chodzi! O wzbudzenie pierwszego zainteresowania, by wyjść na spacer w miejsca znane z książki i zobaczyć na własne oczy. To pierwsze kroki, które dziecko może zrobić z rodzicami... następne mogą być już samodzielne. Wszyscy lubimy tajemnice a ciekawość i wyobraźnia to najpotężniejsze narzędzia do badania świata. Mam pierwsze wydanie i wydaje mi się, że drugie ma lepszą szatę graficzną. Ilustracje Agnieszki Świejkowskiej są bardzo ładne i przyjemne dla oka... jednak nie są nowatorskie. Takich ilustracji bym się spodziewał... ale na początku lat 2000. Dzieci pewnie inaczej to odbierają... no ale cóż, nie sposób zupełnie wyłączyć umysłu dorosłego :) Warto jednak oddać sprawiedliwość ilustratorce, że świetnie oddała budowle charakterystyczne jak Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie (skrzydło wschodnie z narożnikiem północno-wschodnim), obecny wygląd Baszty Panieńskiej (vel Baszty Siedmiu Płaszczy), kościół św. św. Piotra i Pawła z platanem i kamieniem (fajnie widać w nich postacie z legendy) oraz Zamek Książąt Pomorskich w Wołogoszczy (widać inspirację z widoku na mapie Eliharda Lubinusa). I to jest wielki atut tych ilustracji... poza tym, że są sympatyczne (akwarele?). Podsumowując jest to bardzo dobra książeczka popularyzująca historię Szczecina. Jak czytam w opiniach, znana poza Grodem Gryfa i wzbudzająca chęć do odwiedzin. Zapraszamy serdecznie!
Lis Gracki - awatar Lis Gracki
ocenił na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce