Jednostka Specjalna Brandenburg

Okładka książki Jednostka Specjalna Brandenburg autorstwa Franz Kurowski
Franz Kurowski Wydawnictwo: Rebis historia
520 str. 8 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Brandenburgers global mission
Data wydania:
2010-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
520
Czas czytania
8 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375103632
Tłumacz:
Arkadiusz Bugaj
Losy jednostki Brandenburg i jej najsłynniejsze akcje - od incydentu jabłonkowskiego i misji Abwehry w Warszawie, przez próbę przeprowadzenia zamachu na Stalina.

Utworzona przez II Wydział Abwehry, elitarna formacja Brandenburg - najpierw kompania, potem batalion, pułk i wreszcie dywizja do zadań specjalnych - należała do najbardziej skutecznych jednostek niemieckich z czasów II wojny światowej. Brandenburczycy przeprowadzali niebezpieczne operacje na niemal wszystkich frontach, od Związku Radzieckiego i Jugosławii po Egipt, Irak i Indie. Wszechstronnie wyszkoleni, wpłynęli na kształt sił specjalnych powstających także i w powojennym świecie.

Autor szczegółowo przedstawia losy jednostki. Opisuje tak słynne, jak i słabo znane, choć nie mniej efektowne, akcje - od incydentu jabłonkowskiego i misji Abwehry w Warszawie, przez próbę przeprowadzenia zamachu na Stalina, po walki na wyspach Morza Egejskiego.
Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jednostka Specjalna Brandenburg w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jednostka Specjalna Brandenburg

Średnia ocen
6,8 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1235
363

Na półkach: ,

Raczej dobra książka popularnonaukowa aczkolwiek z niemieckiego punktu widzenia. Opisuje wydarzenia od początku panowania Canarisa po kapitulację dywizji grenadierów pancernych "Brandenburg", z bardzo króciutkim epilogiem dotyczącym przyszłych losów agentów w NRD i FN.

Jest tutaj sporo ciekawostek o których istnieniu niespecjalnie wiedziałem. Dotyczy to przede wszystkim Orientu i Dalekiego Wschodu. Misja w Iraku w 1941 i aktywna służba bojowa (np. utworzenie legionu arabskiego). Wspieranie lokalnych plemion w Iranie i walka z armią rządową oraz Brytyjczykami. Dwukrotna ekspedycja do Afganistanu i tworzenie armii indyjskiej oraz szkolenie dywersantów w celu sabotowania infrastruktury w Indiach Brytyjskich. Afryka i głębokie rajdy w głąb pustyni (w tym wzmianka o zdobycznym Spitfire, którą chętnie sprawdzę.

Działalność szpiegowska w Egipcie i spiskowanie z nacjonalistycznymi oficerami armii egipskiej.

Ofensywa na wyspy Kos i Leros w celu przejęcia ich z rąk brytyjsko-włoskich. Tej operacji Brandenburczyków poświęcono sporo miejsca, z uwzględnieniem opisu potyczek, działań floty oraz lotnictwa. Jest też wzmianka o działaniu pododdziału tych komandosów z Krety, które odbywały się do końca II wojny (i to przy pomocy zdobycznego brytyjskiego kutra artyleryjskiego). Oczywiście była też Tunezja 1942-1943, a także epizodzik włoski.

W Europie kontynentalnej to raczej standardowo. Przejmowanie archiwów służb wywiadowczych Polski, Francji, Jugosławii, Grecji i ZSRR (Brześć). Ataki w celu opanowania mostów i tuneli przed ich wysadzeniem. Działania antypartyzanckie. Wzmianka o próbie zamachu na Stalina oraz polowanie na Titę. Przy okazji opisano troszkę KG 200, jednostkę specjalną Luftwaffe do np. lotów bardzo dalekiego zasięgu.

Wreszcie koniec to Dywizja Grenadierów Pancernych "Brandenburg", która walczyła w ramach korpusu "Grossdeutschland" . Bardzo mało danych, wręcz zdawkowo choć z drugiej strony potyczki kompanii zostały opisane. Prusy, Nysa Łużycka i wreszcie kapitulacja.

W sumie było ok. Można przeczytać jeżeli chce się coś mniej stereotypowego o armii niemieckiej.

Raczej dobra książka popularnonaukowa aczkolwiek z niemieckiego punktu widzenia. Opisuje wydarzenia od początku panowania Canarisa po kapitulację dywizji grenadierów pancernych "Brandenburg", z bardzo króciutkim epilogiem dotyczącym przyszłych losów agentów w NRD i FN.

Jest tutaj sporo ciekawostek o których istnieniu niespecjalnie wiedziałem. Dotyczy to przede wszystkim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Jednostka Specjalna Brandenburg na półkach głównych
  • 36
  • 30
34 użytkowników ma tytuł Jednostka Specjalna Brandenburg na półkach dodatkowych
  • 19
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy Jednostka Specjalna Brandenburg przeczytali również

Kaci Hitlera. Brudny sekret Europy Christopher Hale
Kaci Hitlera. Brudny sekret Europy
Christopher Hale
Christopher Hale, brytyjski pisarz i filmowiec, w wydanej w roku 2011 książce „Kaci Hitlera. Brudny sekret Europy” podejmuje polemikę z wydaną wcześniej pracą Daniela Jonaha Goldhagena „Gorliwi kaci Hitlera. Zwyczajni Niemcy i Holocaust.” Goldhagen w swojej pracy postawił tezę, iż Holocaust miał typowo niemiecki i mieszczański charakter, który spowodował, iż odpowiedzialność za niego spada, prócz ideologów nienawiści rasowej, na zwykłych Niemców. Christopher Hale nie obala tej tezy a jedynie ją uzupełnia o często zapominany lub marginalizowany kontekst dotyczący prowadzonego przez Niemców zaciągów zagranicznych ochotników do Waffen SS. Stawia jednocześnie inną, dość kontrowersyjną tezę, zwłaszcza dla mieszkańców Europy Wschodniej, iż nie można stawiać znaku równości pomiędzy Holocaustem a zbrodniami komunistycznymi, gdyż grozić to może usprawiedliwianiem współpracy z hitlerowskimi Niemcami i popełnianiem zbrodni ludobójstwa chęcią obrony swojego narodu przed sowieckim terrorem. Oczywiście z tezą autora można polemizować, bo czy zbrodnie popełniane w imię teorii rasowych są inne niż popełniane w imię teorii klasowych? Autor dosyć rzetelnie przedstawił historię powstawania Waffen SS, prywatnej armii Heinricha Himmlera, opętanego ideą stworzenia państwa niemieckiego opartego na czystości krwi aryjskiej. Nie ograniczył się przy tym do ukazania samych jednostek Waffen SS a opisał w jaki sposób i z jak niemal dziecinną łatwością dyplomacja niemiecka w podbitych krajach wykorzystywała uprzedzenia rasowe czy ambicje lokalnych polityków do tego by tworzyć te oddziały. Wskazuje jeszcze inny, dość ciekawy wątek dotyczący samych oddziałów Waffen SS – jak twierdzi, ich główny trzon składał się z ochotniczych batalionów policyjnych, wykorzystywanych przez Einsatzgruppen SS a tworzonych w podbitych państwach, m.in. na Łotwie, w Estonii czy na Ukrainie, które wcześniej wykorzystywano do eksterminacji ludności żydowskiej na podbitych terenach i do zwalczania partyzantki na okupowanych terenach, dokonując potwornych zbrodni. Niezły styl i ogromna kwerenda archiwalna sprawia, iż jest to książka wstrząsająca, opisująca ogrom zbrodni a jednocześnie wskazująca na zimną kalkulację interesów i grup, które za nimi stały. A jak wygląda tu obraz Polski? Autor w jednym z wywiadów prasowych, po publikacji książki powiedział: cyt. „ W mojej książce są dwa rozdziały o Polsce i nie ma tam mowy o polskiej kolaboracji. Mówiąc o Drugiej Wojnie Światowej zawsze musisz zacząć od faktu, iż zaczęła się od zniszczenia państwa polskiego i zniszczenia polskiej inteligencji. (…) Wyniszczenie konkretnych grup społeczeństwa polskiego poprzedza zniszczenie europejskich Żydów. (…) I tutaj pojawia się paradoks, dlaczego na Zachodzie uważa się, iż Polacy niemalże dorównywali Niemcom w ich stosunku do Żydów. Wiem, że w czasie wojny i po jej zakończeniu miały miejsce pogromy, że szukano możliwości wzbogacenia się „na Żydach” – są to zachowania godne absolutnego potępienia, ale to nie znaczy, że Polacy byli podwykonawcami Ostatecznego Rozwiązania. Nie mają one związku z machiną Zagłady. (…) Idea, że możesz zniszczyć cały naród różni się od idei przemocy skierowanej w kierunku najbliższych sąsiadów. Idea niemiecka mogła być co prawda wygodnym kontekstem, ale taka lokalna agresja nigdy nie była jej częścią.” Choć nie do końca zgadzam się z niektórymi tezami autora – zdecydowanie warto.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 7 3 lata temu
Snajper. Z frontu wschodniego na Syberię Bruno Sutkus
Snajper. Z frontu wschodniego na Syberię
Bruno Sutkus
Pozytywne zaskoczenie. Zasadniczo to niezbyt długa książeczka - tak do 3 godzin czytania (160 stron), podzielona na dwie części tzn to z czasów powojennych i tą z działań wojennych. Ta druga to sztywne tłumaczenie książeczki strzeleckiej - dnia takiego a takiego, z takiej a takiej pozycji (odległość) zastrzeliłem takiego a takiego Rosjanina, potwierdza to i tu wstaw imię i stopień. Suche to bo to i nie wspomnienia czy pamiętniki ale tłumaczenie oryginalnego dokumentu wojskowego. Autor dodał kilka uwag osobistych, głównie technicznych. Te uwagi to np stwierdzenie, że snajper nie powinien wchodzić na drzewa (ale autor ów zakaz złamał trzy razy) etc. Pewną ciekawostką jest z kolei opis jak to autor wkładał pod kamizelkę jakąś wkładkę która umożliwiała mu przyjmowanie na klatkę piersiową strzałów nieprzyjaciela. O czymś podobnym wspomina J. Piljuszyn w swoich pamiętnikach (przy czym większość poddaje w wątpliwość prawdziwość jego słów) - tu z opisu wynika, że chodzi o pancerz okopowy jaki cesarstwo niemieckie wydawało celowniczym ckmów podczas PWŚ. Chroniło to przed odłamkami i kulami z rewolweru ale nie z karabinu. U Sutkusa ta "wkładka" pozwoliła mu przyjąć postrzał z Mosina i nawet tego nie poczuł - od razu wystrzelił sam i położył nieprzyjaciela. Kula Mosina ma tyle energii początkowej, ze aby ja zatrzymać trzeba pancerza klasy 4 którego wtedy zwyczajnie nie było. Musiał więc albo dostać rykoszetem ale coś skłamać (obstawiałbym to pierwsze). Druga cześć - ta z niewoli jest już moim zdaniem gorsza ale nie aż tak by nie dało się tego czytać. Generalnie warte polecenia.
Ignac - awatar Ignac
ocenił na 8 7 lat temu
Front w Normandii Vince Milano
Front w Normandii
Vince Milano Bruce Conner
Dzień D - szósty czerwca 1944 roku, zwany "najdłuższym dniem". Jeden z najważniejszych w całej II wojnie światowej. Desant na Normandię, otwarcie frontu zachodniego i przynajmniej w świadomości wielu mniej obeznanych początek aktywności aliantów w Europie (aliantów = Amerykanów). Oczywiście, wcześniej była operacja "Torch" (choć to Afryka), a potem "Husky", oczywiście były też akcje komandosów i desant pod Dieppe, aczkolwiek to właśnie od desantu w Normandii zaczęło się ostateczne wyzwalanie Europy Zachodniej. Znamy to z różnych książek i filmów, aczkolwiek znamy z pozycji wygranych, bo to oni piszą historię. Nie zawsze. Przegrani też mogą ją pisać. I taki punkt widzenia prezentuje książka "Front w Normandii". Opisuje działania niemieckiej Dywizji Piechoty w dniu szóstego czerwca aż do lipca i zdobycia przez Amerykanów St. Lo. Już choćby z tego punktu widzenia jest to książka bardzo ciekawa. 352 Dywizja Piechoty była jedynym oddziałem, który szóstego czerwca znajdował się w pełnej gotowości bojowej. To właśnie oni narobili kłopotu Amerykanom na plaży Omaha i później utrudniali utworzenie przyczółków i dalszy pochód w "krainę żywopłotów". Aż do St. Lo, gdzie podjęli desperacką obronę w terenie miejskim. Ogłoszona gotowość bojowa była wynikiem dość odważnego jak na niemieckie standardy postępowania dowódców, którzy częściowo ignorowali rozkazy OKW, a częściowo kreatywnie je interpretowali. To zresztą powtarzało się w trakcie dalszych działań. Książka przedstawia też przygotowania do odparcia desantu, szkolenie i stan wyposażenia niemieckich żołnierzy (zwłaszcza jeśli chodzi o artylerię i amunicję, było ono mizerne), ale główną zaletą jest oparcie relacji o wspomnienia weteranów - tych szczęśliwców, którzy przetrwali Normandię i mieli więcej szczęścia, bo dostali się do amerykańskiej niewoli (ci na Wschodzie mieli gorzej). Drugi plus to ogromna ilość zdjęć - głównie prywatnych i osobistych, ale także zdjęć oficjalnych dokumentów (rozkazów, biuletynów, dokumentów wojskowych, itd.). Oprócz tego ciekawy aneks przedstawia wyposażenie żołnierzy niemieckich i amerykańskich (mundury, oprzyrządowanie, broń, plecaki, itd). Oczywiście nie jest to pozycja dla każdego. Ogromna liczba nazw, nazwisk, a także dość suchy język w opisie działań, sprawia, że nie jest to wyjątkowo lekka lektura. W zasadzie tutaj mogę wskazać jedyny minus, czyli brak map, które pokazywałyby działania oddziałów w kolejnych dniach po desancie. Niemniej jednak polecam wszystkim pasjonatom II wojny, i historykom w ogólności również. Warto spojrzeć z drugiej strony i dostrzec, że tam również byli młodzi ludzie, a nie potwory i "znani z filmów hitlerowcy".
Szymon_Gwiazda - awatar Szymon_Gwiazda
oceniła na 8 8 lat temu
Czerwony Blitzkrieg Władimir Bieszanow
Czerwony Blitzkrieg
Władimir Bieszanow
Po lekturze "Twardego pancerza z niecierpliwością zabrałem się za czytanie Czerwonego Blitzkriegu. Moje prośby zostały wysłuchane. Twarda okładka, większa ilość zdjęć. Graficznie jest już nieźle. Czytałem już o wrześniu 39 oczami żołnierzy Wehrmachtu, pora na wersję sowietów. To dopiero gratka! Największa część ( około połowy objętości) lektury przypadła inwazji ZSRS na Polskę w 1939. Nie czyta się tego miejscami przyjemnie. Autor zadbał o oddanie realistycznego przekazu i nie "bierze jeńców". Książka tchnie gotującą się pogardą sowietów do Polaków i w ogóle do wszystkich wrogów socjalizmu. Zacytowany przez autora opis wydarzeń oczami sowietów jest raz skrajnie chłodny i trzeźwy w ocenie, innym razem wyolbrzymiony do absurdu. Tak jak i sami Rosjanie, można rzec. Brawa dla autora, który mimo że jest jawnie antysowiecki ( a może po prostu obiektywny?), nie popada w skrajności i prezentuje przekonujący opis , nader skomplikowanej ówczesnej europejskiej rzeczywistości. Obrywa się ówczesnym polskim władzom, zwłaszcza wojskowym, na której Bieszanow w bezceremonialny sposób nie zostawia suchej nici, podobnie jak na marionetkowych rządach państw bałtyckich, czy bezwładnych rumuńskich, którym poświęcono jeden rozdział książki. Bardzo ciekawie czyta się autora nie związanego mentalnie z żadną ze stron konfliktu (choć to radziecki oficer). Rasowy historyk! Niektóre wątki z Twardego Pancerza, m.in. obrony twierdzy brzeskiej zostają tu rozwinięte. Lektura rzuca światło na mało eksponowany historycznie temat ścisłej współpracy faszystowskich Niemiec i ZSRS w bezpośrednim okresie przedwojennym. Tłumaczenie jest na przyzwoitym z reguły poziomie, choć zdarzają się literówki, czy drobne pomyłki typu baszta (ros. "basznia"), zamiast wieży czołgu. Z innych "kwiatków" mamy pomylenie Zalewu Wiślanego z Zatoką Gdańską podczas opisu akcji ORP Orzeł. Jest to niewątpliwie gratka dla miłośników historii, real politik i alternatywnego spojrzenia na naszą tragiczną historię, również ku przestrodze. Po tej lekturze nasunęły mi się zadziwiające podobieństwa tamtych dni, sposobu działania sowietów i ich maszyny propagandy do początkowego etapu konfliktu w Donbasie, czy aneksji Krymu. Historia jednak lubi się powtarzać, a mocarstwa pomimo upływu lat lubią czasem sięgać po sprawdzone praktyką wzorce. Na koniec w suplemencie dostajemy opis spotkania sowieckiego generała z gen. Guderianem w Brześciu nad Bugiem - taka bajeczka dla grzecznych dzieci na dobranoc.
Macias - awatar Macias
ocenił na 8 5 lat temu

Cytaty z książki Jednostka Specjalna Brandenburg

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jednostka Specjalna Brandenburg


Ciekawostki historyczne