Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości

Okładka książki Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości autorstwa Grażyna Latos, Elżbieta Strzałkowska
Elżbieta StrzałkowskaGrażyna Latos Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: Seria reporterska reportaż
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Seria reporterska
Data wydania:
2024-03-27
Data 1. wyd. pol.:
2024-03-27
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368045154
Według prognoz w przeciągu najbliższych dekad staniemy się najstarszym społeczeństwem Unii Europejskiej – w 2050 roku grupa osób powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia będzie stanowiła ponad jedną trzecią ludności Polski.
Grażyna Latos i Elżbieta Strzałkowska, dwie reporterki, które wiekowo dzieli pokolenie, razem przyglądają się obecnej i przyszłej starości – jesieni życia swoich i naszych bliskich – tworząc wielowątkowy reportaż pisany na cztery ręce. Jaka jest dzisiaj starość? Kiedy się zaczyna? Jak można się na nią przygotować? I czy tylko zabiera, a może też coś daje?
Dopełnieniem reportaży są rozmowy z osobami zajmującymi się starością zawodowo: z lekarzami, psychologami, terapeutami, a także z filozofem. „Starość to okres, kiedy to, co w nas najgłębsze i najprawdziwsze ujawnia się najpełniej” – powiedział autorkom Tomasz Stawiszyński. Co ujawniła w bohaterach książki? Co ujawni w nas?
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości



1260 107

Oceny książki Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości

Średnia ocen
6,5 / 10
256 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
584
52

Na półkach:

„Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości” Grażyny Latos i Elżbiety Strzałkowskiej to zbiór rozmów, artykułów i esejów (trudno nazwać je reportażami) o starości. Autorki poruszają tematy dotyczące różnych aspektów ostatniego etapu ludzkiego życia. Mamy historie o późnej miłości, nieuczciwych praktykach rynkowych stosowanych wobec osób starszych, porzuceniu pracy i dotychczasowego życia na rzecz opieki nad schorowanymi rodzicami, a także opowieści o bólu, chorobie, samotności, niedostatku, biedzie, (nie)pamiętaniu i ludzkiej kruchości. Oprócz tych jednostkowych i osobistych doświadczeń w książce znajdziemy również rozmowy z ekspertami: neuropsycholożką, psychoterapeutkami, socjologiem, geriatrą, lekarzami pracującymi w hospicjum, dietetyczką i filozofem.

Mnie najbardziej zainteresowały dwa teksty: „Pogranicze” i „Wielkie wyparte. O starości i śmierci”. Pierwszy z nich pozwala nam zobaczyć, jak wygląda praca lekarza z podlaskiego hospicjum domowego Proroka Eliasza. Poznałam tę inicjatywę, na długo zanim sięgnęłam po książkę i wiem, ile piękna i dobra kryje się za historią powstania hospicjum domowego (teraz również stacjonarnego) oraz za historią życia jego założyciela, Pawła Grabowskiego. (Poza tym mam sentyment do Podlasia). Drugi tekst to rozmowa autorek z Tomaszem Stawiszyńskim – filozofem, eseistą i publicystą. W swojej wypowiedzi powtarza za stoikami, że „[…] śmierć jest wydarzeniem dokładnie takim samym, jak każde inne, jest zatem naturalnym składnikiem naszego istnienia”. Przywołuje też egzystencjalistów, dla których „[…] człowiek jest istotą, która nieustannie traci, w tej perspektywie bowiem strata jest fundamentem naszego istnienia”. Strata i śmierć to niezmienne elementy ludzkiego życia, więc jedyne, co możemy zrobić, to zmienić nasz sposób myślenia o nich.

Zmiana myślenia o stracie i śmierci, to również zmiana myślenia o starości. Grażyna Latos i Elżbieta Strzałkowska w „Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości” skupiły się w głównej mierze na jej negatywnych aspektach. Nie neguję ich, ale do pełnego obrazu starości potrzebuję również tych pozytywnych. Znałam i znam osoby starsze, które mimo wieku i chorób są nadal aktywne, pełne wigoru i życia. Dlatego po lekturze „Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości” wychodzę z niedosytem historii ludzi, dla których starość to kolejny, a nie ostatni etap ich życia.

„Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości” Grażyny Latos i Elżbiety Strzałkowskiej to zbiór rozmów, artykułów i esejów (trudno nazwać je reportażami) o starości. Autorki poruszają tematy dotyczące różnych aspektów ostatniego etapu ludzkiego życia. Mamy historie o późnej miłości, nieuczciwych praktykach rynkowych stosowanych wobec osób starszych, porzuceniu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

654 użytkowników ma tytuł Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości na półkach głównych
  • 343
  • 298
  • 13
112 użytkowników ma tytuł Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości na półkach dodatkowych
  • 34
  • 33
  • 16
  • 11
  • 7
  • 6
  • 5

Inne książki autora

Okładka książki Bagaż osobisty. Po marcu Grażyna Latos, Elżbieta Strzałkowska, Agata Tuszyńska
Ocena 7,5
Bagaż osobisty. Po marcu Grażyna Latos, Elżbieta Strzałkowska, Agata Tuszyńska

Czytelnicy Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości przeczytali również

Złota klatka? O kobietach w Szwajcarii Agnieszka Kamińska
Złota klatka? O kobietach w Szwajcarii
Agnieszka Kamińska
Ślimak. Skojarzenie coś mało “szwajcarskie”. A może Szwajcaria powinna zmienić swoje godło? Bo to ślimak jest symbolem walki o prawo głosu dla kobiet w Szwajcarii. Zastanawiałam się, jak musiały czuć się Szwajcarki, widząc, że wszystkie państwa dookoła, w Europie i nie tylko przyznały już kobietom prawo do głosowania, a Szwajcaria nadal nie. Przecież 55 lat to ledwo “rzut beretem” wstecz. Piękna Szwajcaria to kraj bardzo konserwatywny, w którym patriarchat nadal trzyma się mocno. Z tej książki wynika, że dyskryminacja z uwagi na płeć jest w Szwajcarii powszechna, ale też, że Szwajcarki dobrze sobie z tym radzą lub raczej tak twierdzą, wypierając problem lub robiąc dobrą minę do złej gry. Brak praw wyborczych to tylko część problemu, którym jest umniejszanie na każdym kroku, pokazywanie kobietom, że są obywatelami drugiej kategorii. Znoszenie ciągłego pouczania jak żyć, jak wyglądać, jak się ubierać, jak się zachowywać. Komentarzy, których nikt nie kieruje w stosunku do mężczyzn, a które są codziennością dla kobiet - i nadal nie milkną. Wypytywanie o prywatne życie w pracy, kara za macierzyństwo, podwójne standardy, nieodpłatna praca w domu, spychanie kobiet i ich zasług na drugi plan, to w gruncie rzeczy doskonale znają wszystkie kobiety. Wszędzie, nie tylko w Szwajcarii, w Polsce też. A nie poczytamy w tym reportażu o prawie do aborcji, dostępie do antykoncepcji, medycyny. Elastyczne godziny pracy są tu przedstawione w pejoratywnym świetle, gdy tak naprawdę to one ułatwiają kobietom powrót na rynek pracy. W Polsce jest z tym duży problem. Czy więc ta książka pokazuje Helwetów zbyt wybiórczo i jednostronnie, a autorka przesadza z tą dyskryminacją kobiet? Trudno mi to ocenić, bo niewiele o realiach życia w Szwajcarii wiem, ale na pewno nie przekonuje mnie argument, że bogactwo rozwiązuje wszystko. Ale też powiedzieć, że “Szwajcaria to piekło dla kobiet” to gruba przesada. Tu zabrakło mi podrążenia tego tematu, pokazania większego spectrum życia ludzi - kosztem rozpisywania się o polityce. Reportaż odbieram jako ciekawy, mocno wkurzający, zderzający ze stereotypami, że jak kraj bogaty, to musi też być postępowy…trącający też tę ciekawą strunę dysonansu między dobrobytem a innymi czynnikami, wpływającymi na to, jak oceniamy życie. Utożsamianie dostatku, a nawet bogactwa z postępem społecznym to fałszywy trop.
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na 7 6 dni temu
Najlepsi katolicy pod słońcem. Pożegnanie Irlandczyków z Kościołem Derek Scally
Najlepsi katolicy pod słońcem. Pożegnanie Irlandczyków z Kościołem
Derek Scally
Irlandia przez dziesięciolecia uchodziła za bastion tradycyjnego katolicyzmu, a jej tożsamość narodowa była nierozerwalnie spleciona z nauką Kościoła. Było to państwo, w którym głos biskupa ważył więcej niż ustawa, a religijność definiowała każdy aspekt życia społecznego – od szkolnictwa, przez opiekę zdrowotną, aż po sferę najbardziej intymną. Derek Scally w swojej głośnej i bolesnej książce „Najlepsi katolicy pod słońcem. Pożegnanie Irlandczyków z Kościołem” podejmuje się karkołomnego zadania: próbuje zrozumieć, jak to możliwe, że ten monolityczny gmach wiary zawalił się w ciągu zaledwie jednego pokolenia. To reportaż rzetelny, surowy i niezwykle potrzebny, który oceniam na mocne 7/10. Anatomia upadku Scally, wieloletni korespondent „The Irish Times” w Berlinie, patrzy na swoją ojczyznę z pewnego dystansu, co pozwala mu dostrzec mechanizmy niewidoczne z wnętrza wyspiarskiego tygla. Autor nie skupia się wyłącznie na samych skandalach pedofilskich, choć stanowią one mroczne tło całej opowieści. Interesuje go przede wszystkim systemowa patologia – świat azyli sióstr magdalenek, domów matki i dziecka oraz brutalnych szkół przemysłowych. Scally stawia niewygodne pytania: gdzie byli rodzice? Gdzie byli sąsiedzi? Autor obnaża zbiorowe wyparcie i „zmowę milczenia”, która pozwoliła Kościołowi na przejęcie niemal totalitarnej kontroli nad duszą Irlandczyka. To, co wyróżnia tę książkę na tle innych publikacji o kryzysie wiary, to odejście od prostej dychotomii „zły kler – dobre ofiary”. Scally sugeruje, że irlandzkie społeczeństwo było współuczestnikiem tego systemu. Kościół nie był obcą siłą okupacyjną; był częścią każdej rodziny. Autor z chirurgiczną precyzją analizuje proces, w którym Irlandczycy „pożegnali się” z instytucją, przechodząc od ślepego posłuszeństwa do całkowitej obojętności lub gniewu. To pożegnanie nie jest jednak radosnym wyzwoleniem; to proces pełen traumy, poczucia winy i pustki, której współczesna, zsekularyzowana Irlandia jeszcze nie nauczyła się wypełniać. Styl i konstrukcja Warsztat Scally’ego jest godny podziwu – pisze on językiem wyważonym, unikając taniego moralizatorstwa. Przeplata osobiste wspomnienia z wywiadami z politykami, ofiarami i hierarchami, tworząc wielowymiarowy fresk. Momentami książka staje się jednak nieco zbyt dygresyjna, co może rozpraszać czytelnika szukającego zwartej tezy, stąd ocena 7/10. „Najlepsi katolicy pod słońcem” to lektura obowiązkowa, szczególnie w krajach, które przechodzą podobny proces gwałtownej sekularyzacji. Scally nie daje gotowych recept, ale zmusza do refleksji nad tym, co dzieje się z narodem, gdy jego fundamenty moralne okazują się ufundowane na kłamstwie i przemocy. To gorzki, ale oczyszczający portret Irlandii, która przestała być „świętą wyspą”, by wreszcie stać się krajem ludzi wolnych, choć boleśnie poturbowanych przez własną historię. Książka zostawia nas z pytaniem: co pozostaje, gdy Bóg odchodzi, a instytucja, która go reprezentowała, traci twarz? To lektura, która boli, ale i uczy pokory wobec historii.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 28 dni temu
Welewetka. Jak znikają Kaszuby Stasia Budzisz
Welewetka. Jak znikają Kaszuby
Stasia Budzisz
Welewetka. Jak znikają Kaszuby Autor: Stasia Budzisz Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10) Bardzo ciekawy reportaż o Kaszubach — temacie, który szczerze mówiąc, nigdy szczególnie mnie nie pociągał. Książka jednak wyraźnie zmienia tę perspektywę. Stasia Budzisz pokazuje ten region w sposób żywy, pełen emocji i autentycznego zaangażowania, dzięki czemu trudno pozostać wobec tej opowieści obojętnym. Już sam początek jest intrygujący — pierwszy rozdział, który teoretycznie powinien wprowadzać czytelnika w temat, otwiera scena pogrzebu. To odwrócenie porządku wydaje się celowe i dobrze oddaje charakter całej książki: opowieści o przemijaniu, zaniku i stopniowym rozpadzie pewnej tożsamości. Dopiero później autorka prowadzi nas przez codzienność — życie, tradycję, mowę i kulturę kaszubskiej społeczności, ukazując je w sposób wielowymiarowy, bez uproszczeń. Reportaż jest niezmiernie ciekawy także dlatego, że nie ogranicza się do suchego opisu faktów. To raczej próba uchwycenia procesu — tego, jak kultura stopniowo zanika, jak zmienia się sposób myślenia kolejnych pokoleń i jak trudne jest zachowanie własnej odrębności w zmieniającej się rzeczywistości. W tym sensie książka ma wyraźny wymiar refleksyjny, momentami wręcz melancholijny. Mimo że nie ze wszystkimi tezami autorki się zgadzam, nie odbiera to wartości całej publikacji. Wręcz przeciwnie — skłania do własnych przemyśleń i konfrontowania jej spojrzenia z własnym. To jedna z tych książek, które niekoniecznie mają przekonać, ale zdecydowanie potrafią zainteresować i zaangażować. Zdecydowanie polecam — nawet osobom, które, tak jak ja, początkowo nie czują większego związku z poruszanym tematem. 📖 19:46 · 13.04.2026 · 37/2026 · (P)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 8 18 dni temu

Cytaty z książki Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości

Więcej

- Czy wspomnienia mówią prawdę?
- Wspomnienie to nie jest zdjęcie czy film. Nie zawsze, a nawet rzadko, wydarzenia, których byliśmy świadkami lub w których uczestniczyliśmy, zapisują się w sposób fotograficzny. Wspomnienia są w pewnym stopniu dynamiczne, zmieniane przez nasz nastrój, nastawienie czy kontekst danej sytuacji. Upraszczamy je lub ubarwiamy, niektóre ich części tracimy, inne utrwalamy. To zależy także od tego, jak silne wiążą się z nimi emocje i jak często do nich wracamy.

- Czy wspomnienia mówią prawdę?
- Wspomnienie to nie jest zdjęcie czy film. Nie zawsze, a nawet rzadko, wydarzenia, których byliśmy św...

Rozwiń
Elżbieta Strzałkowska Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości Zobacz więcej

- Demografia w końcu zmusi nas do tego, by inaczej spojrzeć na seniorów. Tylko dlaczego nasze podejście wobec nich zmienia się tak wolno?
- Przyzwyczailiśmy się reagować na krzyk. A dramaty ludzi starych toczą się w ciszy.

- Demografia w końcu zmusi nas do tego, by inaczej spojrzeć na seniorów. Tylko dlaczego nasze podejście wobec nich zmienia się tak wolno? Rozwiń

Elżbieta Strzałkowska Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości Zobacz więcej

Ale podług mojego życia to ja i dwieście bym chciała. Bo życie to dobro nieocenione. Dobro nieocenione!

Ale podług mojego życia to ja i dwieście bym chciała. Bo życie to dobro nieocenione. Dobro nieocenione!

Elżbieta Strzałkowska Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości Zobacz więcej
Więcej