Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania

Okładka książki Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania
Monika Krasa Wydawnictwo: Wydawnictwo RM kulinaria, przepisy kulinarne
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
kulinaria, przepisy kulinarne
Format:
papier
Data wydania:
2024-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-24
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381518123
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania

Średnia ocen
7,4 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
668
346

Na półkach: , ,

Jeśli Wy lub ktoś z Waszych bliskich zmaga się z insulinoopornością, a przeraża Was ogrom informacji, jakie wypluwa internet, polecam najnowsze wydanie książki Moniki Krasy. Książka sprawdzi się zarówno dla osób początkujących w temacie, jak i wprawionych w boju.
Zaczyna się bardzo przystępnie napisanymi rozdziałami, z których dowiemy się wielu ciekawych informacji na temat samej choroby, co ją powoduje, jak ją wykryć i co najważniejsze jak z nią żyć bez stresu. Nie ma tu trudnych medycznych sformułowań, dzięki czemu szybko przyswaja się wiedzę. Autorka, na co dzień doświadczona dietetyczka, stawia w głównej mierze na zmianę stylu życia, ale w sposób przemyślany, nie gwałtowny, bez tzw. szoku dla organizmu. Wyjaśnia z czym wiąże się to zaburzenie metaboliczne i do czego może prowadzić nieleczone.
W dalszej części książki znajdziemy 80 przepisów podzielonych na śniadania, obiady, kolacje i desery, każdy z podaniem wartości odżywczych oraz indeksu glikemicznego. Przepisy są naprawdę proste, z wykorzystaniem składników powszechnie dostępnych w najpopularniejszych sklepach. Co najważniejsze jeden składnik można wykorzystać w kilku daniach, dzięki czemu nic się nie marnuje.
Autorka pokazuje, że dieta przy insulinooporności nie musi być nudna i niesmaczna – wręcz przeciwnie, jest pysznie, kolorowo i co najważniejsze szybko! Ja póki co skorzystałam z kilku przepisów i jestem zaskoczona prostotą i smakiem.
Polecam zarówno jako źródło wiedzy, jak i książkę kucharską na co dzień 😊

Jeśli Wy lub ktoś z Waszych bliskich zmaga się z insulinoopornością, a przeraża Was ogrom informacji, jakie wypluwa internet, polecam najnowsze wydanie książki Moniki Krasy. Książka sprawdzi się zarówno dla osób początkujących w temacie, jak i wprawionych w boju.
Zaczyna się bardzo przystępnie napisanymi rozdziałami, z których dowiemy się wielu ciekawych informacji na temat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

20 użytkowników ma tytuł Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania na półkach głównych
  • 16
  • 4
9 użytkowników ma tytuł Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bufet Klima Przemysław
Bufet
Klima Przemysław
🍽️✨ Bufet autorstwa Przemysława Klimy to książka, która już od pierwszych stron daje wyraźny sygnał: tutaj jedzenie to coś więcej niż przepis i instrukcja. To opowieść o smaku, wspomnieniach i odwadze do łączenia tego, co znane, z tym, co nowoczesne. Klima nie próbuje nikogo onieśmielać – wręcz przeciwnie, zaprasza do swojej kuchni z luzem i autentycznością. Czuć w tej publikacji ogromne doświadczenie, ale podane w sposób przystępny i zachęcający. To nie jest książka, którą tylko się ogląda. To książka, z którą chce się gotować. 🍽️✨ Największą siłą Bufetu jest jego balans między tradycją a nowoczesnością. Z jednej strony mamy tu smaki dzieciństwa, które wielu czytelników natychmiast rozpozna i poczuje, z drugiej – świeże podejście i inspiracje światową kuchnią. Przemysław Klima pokazuje, że można tworzyć rzeczy wyjątkowe bez zbędnego nadęcia. Jego przepisy są dopracowane, ale nieprzekombinowane. To kuchnia, która nie udaje niczego na siłę, tylko naturalnie rozwija to, co już znamy i lubimy. 🍽️✨ Ogromnym atutem tej książki są konkretne dania, które aż proszą się o wypróbowanie. Od prostszych propozycji, jak chrupiące grillowane ogórki z kremową nutą, po bardziej wyrafinowane kompozycje z rybą czy aromatycznymi dodatkami. Każdy przepis jest przemyślany i ma w sobie coś, co wyróżnia go na tle typowych książek kucharskich. Nawet klasyczna karpatka nabiera tutaj osobistego charakteru i pokazuje, jak ważne są emocje w gotowaniu. To właśnie ten element sprawia, że Bufet zostaje w głowie na dłużej. 🍽️✨ Warto też docenić sposób, w jaki Klima dzieli się swoją wiedzą. Nie ma tu dystansu ani poczucia, że autor stoi gdzieś wysoko ponad czytelnikiem. Wręcz przeciwnie – prowadzi go krok po kroku, inspirując i zachęcając do własnych eksperymentów. W czasach, gdy wielu samozwańczych ekspertów zalewa rynek przeciętną treścią, Bufet wyróżnia się autentycznością i jakością. To książka napisana przez kogoś, kto naprawdę wie, co robi, i potrafi tę wiedzę przekazać w przystępny sposób. ㅤ 🍽️✨ Nie można pominąć także samego wydania książki. Estetyczna, dopracowana, przyciągająca wzrok – stanowi ozdobę każdej kuchni czy półki. Jednak jej największa wartość nie tkwi w wyglądzie, a w tym, co dzieje się po jej otwarciu. Każda kolejna strona rozbudza apetyt, zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Czytelnik zaczyna nie tylko planować kolejne dania, ale też inaczej myśleć o gotowaniu jako o przyjemności, a nie obowiązku. ㅤ 🍽️✨ Bufet to książka dla każdego, kto lubi dobrze zjeść i chce gotować lepiej, ale bez zbędnego stresu. Sprawdzi się zarówno u początkujących, jak i u tych bardziej doświadczonych, którzy szukają świeżych inspiracji. To prawdziwa kulinarna perełka – pełna smaku, pasji i autentyczności. I co najważniejsze, po jej lekturze naprawdę chce się wstać, pójść do kuchni i zacząć działać. A to chyba najlepsza rekomendacja, jaką może dostać książka kucharska.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 6 6 dni temu
Air fryer. Kuchnie świata Séverine Augé
Air fryer. Kuchnie świata
Séverine Augé
Air Fryer opanował polskie domowe kuchnie. Nie należy się więc dziwić, że bardzo łapczywie zareagował rynek wydawniczy. Pojawia się sporo książek na rynku księgarskim. Zdecydowana większość to tłumaczenia, bo my dopiero uczymi się z tego urządzenia korzystać, a czas na uczenie innych dopiero nadchodzi. Nie ukrywam, że jako posiadacz Air Fryera i jego użytkownik sięgam po kolejne „wietrzne” publikacje. Jak zawsze są te lepsze i gorsze, ale ja staram się już na starcie odsiać te, które mnie niczego nie nauczą. Sięgnąłem po nowość z wydawnictwa RM. To kolejna książka tego wydawnictwa na temat tego urządzenia. W styczniu ukazał się tytuł „Air Fryer. Kuchnie świata” autorstwa Severine Auge. Starannie wydana, z przepisami na dania z różnych kuchni – tych europejskich, ale i bardziej egzotycznych – przełożone na potrzeby Air Fryera. Ułożone zostały według klasycznego układu, jak w restauracyjnym menu. Spora część to dania wegetariańskie. Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem, spisem ingrediencji, czasem przygotowania i gotowania. Co więcej, autorka podrzuca do każdego dania poradę. Np. możesz zastąpić wieprzowinę piersią z kurczaka, albo nawet rybą – zmniejszając w tym ostatnim przypadku czas do 12 minut. Dzięki takim poradom ilość przepisów multiplikuje się. Książka, która zadowoli tych, którzy już nabrali doświadczenia w pichceniu przy użyciu Air Fryera, ale poszukują nowych inspiracji lub gotowych rozwiązań. To także znakomita książka dla początkujących. Dlaczego? Pierwsze strony to kompendium wiedzy, zamknięte w krótkich i treściwych podrozdziałach: czym jest Air Fryer, praktyczne wskazówki użytkowania. Ale to nie wszystko – mamy spis 5 najważniejszych błędów, czyli czego unikać. Jako posiadacz i użytkownik tego urządzenia potwierdzam, że każdy przez to przechodził, a po co, kiedy można uczyć się na czyichś błędach. Niezwykle użyteczne są informacje o czasie pieczenia, używaniu tłuszczu, panierkach, dodatkach i marynatach. A wśród dań zaskoczyła mnie fińska zupa… Kolejna książka w mojej kolekcji poświęconej wietrznemu piecowi i kolejna, która będzie w użytku!
Czytadła_Czekadełka - awatar Czytadła_Czekadełka
oceniła na 9 26 dni temu
AIR FRYER dla smakoszy Paweł Loroch
AIR FRYER dla smakoszy
Paweł Loroch
Wiatropiec – jak trafnie określa urządzenie Paweł Loroch – to sprzęt, który przez przypadek zawitał do mojej kuchni, jeszcze nim stało się o nim głośno. Użytkuję go już ponad dwa lata i niezmiennie zachwycam się jego licznymi funkcjami i możliwościami przyrządzania potraw. Cały czas też poszukuję nowych inspiracji kulinarnych, by nie „zawiało” nudą i monotonią. Poprzednia książka Lorocha bardzo mi się spodobała. Wypróbowałam wiele przepisów i większość z nich idealnie trafiła w moje kubki smakowe, więc kiedy zobaczyłam jego najnowszą publikację, nie wahałam się ani chwili i zamówiłam ją sobie w prezencie. Czytałam wiele negatywnych opinii na temat tej publikacji i szczerze mówiąc, bardzo się zdziwiłam, że większość osób je piszących skupiła się przede wszystkim na oprawie graficznej. Przyznam, że pod tym względem też mi się nie podoba, bo najlepsze fotografie – nawet te nieostre – wychodzą spod ludzkiego palca na spuście migawki, a nie jako obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Książkę chciałam ze względu na zawarty w niej zbiór przepisów, a nie na wizualną oprawę. Pozwólcie więc, że skupię się na treści, a muszę przyznać, że jest jej sporo, co automatycznie daje smakoszowi szerokie pole do kulinarnych manewrów. Znajdziemy zarówno przepisy na leniwe śniadania, ekscytujące brunche, smakowite obiady, przekąski, desery, jak i na „nocne grzeszki”. Przepisów jest aż 100 więc z pewnością, każdy wybierze coś dla siebie. Kilkanaście dań mam już „za sobą” i tak mi zasmakowały, że zagoszczą na stałe w kuchennym repertuarze. U Lorocha podoba mi się łączenie smaków, które czasem jest dość odważne, formy, bo znajdziemy w niej nawet i niezwykłe-zwykłe kanapki, czy jajka na kilkanaście sposobów. Przede wszystkim jednak cenię ogromną różnorodność. Dodatkowym plusem jest fakt, że większość dań „robi się sama”: szybko, sprawnie. To co ma być soczyste, rzeczywiście rozpływa się w ustach, a to, co chrupkie – pieści podniebienie. Paweł Loroch wzbogacił publikację o wiedzę na temat działania wiatropieca oraz poradami, czym się kierować przy wyborze urządzenia. Wprowadził wspomnienia z kulinarnych grzeszków, własną definicją smakosza, samego smaku i jego mapy obejmującej różne zakątki świata. W sposób humorystyczny opisuje smakowe zagrożenia, czyli „mroczną stronę widelca”. Publikację ubarwił też swoimi autorskimi rysunkami rodem z komiksów, co sprawia, że korzystając z danego przepisu, można się po prostu szczerze uśmiechnąć. Podsumowując, mimo niefortunnej oprawy graficznej, merytorycznie książka broni się sama. Jeśli szukacie inspiracji, by Wasz wiatropiec nie stał zakurzony – warto dać jej szansę. „Niech moc wiatropieca jest z Tobą zawsze”.
Książka_koc_kot - awatar Książka_koc_kot
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Poradnik pozytywnego jedzenia. Jak karmić się z miłością? Katarzyna Błażejewska-Stuhr
Poradnik pozytywnego jedzenia. Jak karmić się z miłością?
Katarzyna Błażejewska-Stuhr
„Poradnik pozytywnego jedzenia” autorstwa Katarzyny Błażejewskiej – Sztur to nie kolejna pozycja o zdrowych dietach, których mnóstwo na rynku czytelniczym. To książka w której dużo jest o kulturze jedzenia w naszym kraju, o braku poczucia wartości u wielu Polek, a także o relacjach z jedzeniem. Autorka uczy nas jak zaplanować swój indywidualny rozkład posiłków oraz wyliczyć zapotrzebowanie kaloryczne. Uczy nas komponować tak swoje posiłki, abyśmy dostarczyli sobie odpowiednich makroelementów, ale również zapobiegali gwałtownym wahaniom cukru w ciągu dnia. Zwraca uwagę na odpowiednie proporcje węglowodanów, białka i zdrowych tłuszczów. Budowanie zdrowych nawyków z dnia na dzień może nie być łatwe. Możesz się szybko zniechęcić. Jednak większe prawdopodobieństwo że Ci się uda jest wtedy, gdy masz plan i odpowiednio się przygotowujesz. I tu właśnie możesz liczyć na cenne rady Pani Katarzyny. Autorka w bardzo oryginalny sposób przekonuje nas dlaczego nie powinniśmy podjadać między posiłkami. Szczerze powiem chyba mój największy problem ostatnio. Lubię sobie tu coś złapać, tam coś chapnąć. I tu mogę liczyć na fajne wyjaśnienie tego dlaczego tak robimy, często nie jedząc z zupełnego głodu, a z innych pobudek. A ja chętnie przetestuję podane tu na tacy proste triki jak nie podjadać. Pod lupę padają tu również fastfoody, ale i tak zwane „zdrowe produkty”, które często traktujemy jako substytut, nie do kończ zdajać sobie sprawy z tego co jemy. Jeżeli masz problemy ze swoją dietą to podstawą będzie zmiana nawyków i rytuałów, a ta książka szczegółowo podaje na to sposoby. Sporo czasu autorka poświęciła w tej książce na temat stresu. Znajdziecie tu informację na temat tego skąd się bierze stres, jak działa na nasze narządy, ale również co ma wspólnego z odżywianiem. Jeżeli próbowałaś już w swoim życiu wielu diet odchudzającym, a one nie przyniosły oczekiwanego skutku to koniecznie przeczytaj wyjaśnienia Pani Katarzyny na ten temat. Nie jestem osobą szukającą diety odchudzającej. Zresztą autorka nie proponuje nam tutaj diety. Proponuje natomiast odżywianie naszego organizmu. A to już dla mnie niezwykle ważne, gdyż wciąż edukuję się i dążę do lepszego zdrowia i samopoczucia. Bardzo podoba mi się rozdział poświęcony omówieniu poszczególnych produktów ich właściwości. Równie ciekawie mi się czytało o minerałach, niedoborach. Chociaż szczerze mówiąc, sięgając po tą książkę spodziewałam się głównie książki z przepisami to oczywiście nie jestem zawiedziona. Mnóstwo tu psychologii takiej właśnie „jedzeniowej”. Myślę, że każda z nas powinna przeczytać, niezależnie od naszej figury i od tego czy czujemy jakiś problem z naszym żywieniem czy nie. Być może ta książka otworzy Ci oczy na coś ważnego, co może mieć ogromny wpływ na Twoje zdrowie i jakość życia.
emilove_ksiazki - awatar emilove_ksiazki
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Kluski. Teoria i praktyka Paulina Nawrocka-Olejniczak
Kluski. Teoria i praktyka
Paulina Nawrocka-Olejniczak
„Kluski to comfort food – jedzenie, które otula i poprawia nastrój. To ciepłe wspomnienia przywodzące na myśl kuchnię ukochanej babci. To temat równie emocjonujący, co bigos czy sałatka jarzynowa – każdy ma swoją faworytkę, nazewnictwo, przepisy i opinię o tym, czym jest, a czym nie jest kluska.” Kluski. Teoria i praktyka. Paulina Nawrocka-Olejniczak @wydawnictwo_marginesy Po książkę „Kluski….” sięgnęłam z sentymentem szukając przepisów na kluski z mojego dzieciństwa. Kluski, które robiła moja babcia nie równały się z innymi kluskami, które do tej pory jadłam czy próbowałam odtworzyć w swojej kuchni. Autorka wertując stare książki kucharskie i gotując według zamieszczonych w nich przepisów pokazuje nam różnice w kuchni z różnych stron Polski przy robieniu klusek jak i przekazuje nam uniwersalne porady jak te kluski przyrządzić. Kluski śląskie, knedle ze śliwkami czy kopytka (dyniowe, szpinakowe) to tylko kilka z wersji klusek które znajdziecie w tej książce kucharskiej. Kluski z ziemniakami, kluski podane z kimchi, z pesto czy z sosem orzechowym są niezłym urozmaiceniem tych starych polskich przepisów. (Mięsożercy niestety nie znajdą w tej książce przepisów z mięsem) Książka została pięknie wydana, twarda oprawa w środku praktyczne porady, zdjęcia, rysunki. Zapraszam Was do zagniatania, lepienia, gotowania, eksperymentowania i najważniejsze do jedzenia klusek!
Monika - awatar Monika
oceniła na 8 1 rok temu
Łatwy air fryer. Pomysłowe pyszności z charakterem Jamie Oliver
Łatwy air fryer. Pomysłowe pyszności z charakterem
Jamie Oliver
Air fryery są dziś podstawowym sprzętem AGD w wielu domach, bo pozwalają gotować w prosty, zdrowy i szybki sposób” – mówi Jamie. – „Wiele miesięcy eksperymentowałem z przepisami – i mogę zagwarantować, że wasi goście nie uwierzą, że te potrawy wyszły z air fryera!” Frytkownice beztluszczowe bez wątpienia oszczędzają czas, obniżają koszty i pozwalają z łatwością przyrządzać pyszne posiłki.Ale czy potrafimy w pełni wykorzystać jej zalety? Myśle a nawet jestem pewna że nie. Jamie Oliver postanowił nam w tym pomoc i rozwinąć umiejętności kulinarne wydając poradnik "Łatwy Air Fryer" ❤️ W książce znajduje się 80 przepisów opatrzonych apetycznymi zdjęciami – prostych, szybkich, ale pełnych smaku. Jamie dzieli się też swoimi trikami, jak wydobyć maksimum smaku z air fryera, niezależnie od tego, czy przygotowujmy kolację dla dwojga, czy pieczemy ciasto czekoladowe dla całej rodziny. Znajdziemy tam miedzy innymi przepisy na : Kleisty makaron z bakłażana Żeberka wieprzowe teriyaki Klopsiki chili con carne Sałatkę z pieczonej marchewki i sera koziego Pakory z wędzonego dorsza Pieczonego kurczaka z Kerali w sosie curry Kruszonkę gruszkową z jeżynami Baked Alaskę z mandarynkami Czy tez przekladane ciadteczka mietowo- czekoladowe. Okładka jest pieknie oprawiona, ma 224 błyszczące strony, podzielone poszczególne sekcje: ~ Uwielbiamy air fryery ~ Jak działa air fryer ~ Szybkie pomysły ~ Klasyki na nowo ~ Warzywa są ważne ~ Sałatki rządzą ~ Odrobina fantazji ~ Urocze przekąski ~ Pora na wypieki ~ Doskonałe desery ~ Zrównoważone gotowanie i wskazówki ~ Dietetyka ~ Indeks Każda z nich zawiera sprawdzone przepisy krok po kroku, wraz ze zdjęciem końcowym dania ;) Dla mnie jednak jedną z największych zalet tej książki jest to, że Oliver, jest orędownikiem zdrowego odżywiania.Co widać w tych przepisach , w których większość zawiera składniki warzywne. Ksiazka idealna zarówno dla miłośników frytkownicy beztłuszczowej jak i nowicjuszy, która w pełni wykorzystać potencjał tego urządzenia kuchennego. Najpopularniejszy kucharz świata Jamie Oliver rzuca wyzwanie Twojemu air fryerowi! Podejmiesz wyzwanie czy zostaniesz przy air fryerowych frytkach?
Aneris - awatar Aneris
ocenił na 9 3 miesiące temu
Włoska uczta Matteo Brunetti
Włoska uczta
Matteo Brunetti
Dzisiaj książka idealna dla osób kochających kuchnie włoską lub też dla tych, którzy dopiero ją poznają ❤️ ta książka to istna perła wśród tych z przepisami 🤩 Jednak gdy dostajemy książkę prosto z rąk Włocha...myślę, że warto mu i jego przepisom zaufać! Po książkę sięgnęłam głównie ze względu na to, że uwielbiam kuchnię włoską. Od pizzy, po makaron, risotto, desery. Autora znam od dawna i obserwuję na instagramie, bo jego sposób przedstawiania tych przepisów jest śmieszny, przystępny i przyjemny do obejrzenia i powtórzenia. Jednak możliwość posiadania zgromadzonej wiedzy w jednym miejscu jest dla mnie jeszcze lepsza. Muszę zacząć od tego, że ta książka jest absolutnie wspaniale wydana 🤩 dawno nie miałam w swoich rękach takiego cudeńka. Ciężka, bardzo dobrze wykonana. Ilustracje i kolory w środku wręcz zachwycają- wszystko jest dopieszczone na ostatni guzik ❤️ wielkie brawa za świetną oprawę! A co najbardziej przyciągnęło moją uwagę? * przyjemne dla oka wydanie, które jest bardzo czytelne i miłe w odbiorze * Wiele przydatnych informacji i tipów, które pomogą w jeszcze lepszym gotowaniu * Podział na konkretne kategorie posiłków * Piękne zdjęcia krajobrazów oraz zdjęcia dań, które sprawiają, że chce się, żeby to już stanęło przed nami i było gotowe do jedzenia 🤤🤤 Powiem Wam tak: z tą książką- same plusy, zero minusów! Możecie na nowo poznać piękno włoskiej kuchni i na nowo się w niej zakochać ❤️ Po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej czuję potrzeby podróży do Włoch i jej wielu serc, a zwłaszcza tego największego, z którego pochodzi sam Matteo- Rzym ❤️ Muszę przyznać, że mnie najbardziej zainteresował sernik pistacjowy...i on jest najwyżej w liście do zrobienia..🤭🤤 Szczerze polecam! ❤️ ⭐️5/5 ❤️10/10 📖264 strony 📍książka kucharska 🍅premiera
Amethyst_Books - awatar Amethyst_Books
ocenił na 10 1 rok temu
Umami Opowieści i przepisy Joanna Brodzik
Umami Opowieści i przepisy
Joanna Brodzik
,,Kto złoty sobie upodobał umiar, ten się uchroni przed nikczemną nędzą i przed zawiścią, która zawsze ściga bogate dwory". Horacy  Przyznaję, że sięgnąłem po tę książkę z czystej ciekawości. Lubię panią Joannę Brodzik, któż by nie znał serialu sprzed lat, jak Kasia i Tomek czy Magda M.? Ostatnio mniej widzę na dużym ekranie, ale wiem, że to przede wszystkim aktorka teatralna, bo występuje w spektaklach, które są między innymi w moim rodzinnym mieście. No, ale Ja nie o tym. Zapewne żadnej z tych potraw nigdy w życiu nie zrobię sam, ale przyjemnie było o nich poczytać. Także aż ślinka leci, gdy czytam o wszelkich rodzajów sosów, zwłaszcza ostrych, bo lubię, które mają dobre właściwości dla zdrowia. O dodatkach. Zwłaszcza czosnek, mój ulubieniec i rzekomy postrach wampirów. Jeżeli chodzi o dania, które bym z wielką ochotą skosztował to guacamole, purée z chleba (ale bez dodatku whisky), faszerowane papryczki, chleb na zakwasie, pąszcz, (s)makowiec, tymbaliki z bakłażanem i pomidorami, tarta z brzoskwini oraz "wisienka na torcie" Tort Jadziny. Nie jest to zwykła książka kucharska. To także książka pełna ciekawostek z historii świata (między innymi odkrycie Kolumba, Marco Polo). O upadku dawnych cywilizacji. Jestem też zafascynowany, że istnieje przezroczysty ul, który daje możliwości zaobserwowania, jak pracują pszczółki. To musi być bardzo ciekawe zjawisko. Autorka też zdradza, jakie są zdrowe zamienniki słodkości. Treść także wzbogacona zabawnymi i pouczającymi historiami z lat dziecinnych. Co prawda nie kąpałem się w truskawkach, ale też miałem jakieś akcje w kuchni. Najbardziej mnie zachwycił rozdział o ideałach, o wzorcach wziętych z domu. Pani Jadzia Brodzik przypomina mi trochę moją babcię od strony mamy, cudowna kobieta. Także tęsknię za własną babcią. Za sprawą tej książki mogłem odtworzyć jedne z najlepszych wspomnień z lat dziecinnych, które wiążą się z jej kuchnią. Także robiła racuchy, też była zupa mleczna, lecz nie taka, którą zrobiła pani Joasia. Aby nie przedłużać więcej, powiem tak. Nie znałem pani Brodzik z tej strony i jest to tak sympatyczna osoba, której nie da się nie lubić. Wiem, czym jest UMAMI, poznałem jego sekret i myślę, że zdarzało mi się wielokrotnie zjeść coś, co dostarcza mi tej przyjemności. Baaardzo apetyczna lektura.
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na 8 1 rok temu
Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni Bartek Kieżun
Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni
Bartek Kieżun
UWAGA! JEŚLI TĘ KONKRETNĄ RECENZJĘ UZNACIE ZA ZBYT CHAOTYCZNĄ, CZY PRZESYCONĄ NADMIERNYM ZACHWYTEM i EMOCJAMI, TO PRZEPRASZAM, ALE PO PROSTU INACZEJ TUTAJ BYĆ NIE MOGŁO. BO TAKI JEST DOKŁADNIE NEAPOL. SERIO? TAK. SIĘGNIJCIE PO KSIĄŻKĘ, CZYTAJCIE, A PÓŹNIEJ PRZYZNAJCIE MI RACJĘ. QUESTA È NAPOLI!😊 „…w trzy sekundy zrozumiałem, jak prawdziwe są pierwsze słowa w filmie "Passione", że „są takie miejsca, które odwiedzisz raz i wiesz, że to dość, i…jest Neapol…” „Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni” Bartka Kieżuna to wymarzona książka na ten czas, gdy słońce za oknem świeci coraz śmielej i niemal wszyscy czekamy na cieplejsze dni. W trakcie jej czytania, pierwszy raz miałam taki odruch, by po każdym rozdziale natychmiast podążyć za pisarzem - zrobić, zjeść, wypić, jechać tam, gdzie wiedzie mnie Autor. To tak, jakby książka „żyła”, ruszała się w moich dłoniach i nawet po jej zamknięciu, rozniecała w powietrzu jakiś dziwny czar i smak, przywołując mnie ponownie… Wydawać by się mogło, że Neapolu przedstawiać już nikomu nie trzeba i że napisano o nim wiele poematów, przewodników i powieści, nie wspominając o wizji i fonii, a jednak... Neapol – Neapolis, Nowe Miasto, położone w południowych Włoszech, nad Zatoką Neapolitańską, w samym sercu Kampanii, u podnóża Wezuwiusza. Neapol z pieśni, z obrazów, z literatury. Dokładnie ten sam Neapol, po zobaczeniu którego można już przecież umrzeć...Jeszcze chwila, jeszcze nie teraz, bo Bartosz Kieżun ożywił go dla nas, i to doSŁOWnie, więc z całą mocą żyjmy! 🍋 Bowiem gdy pisze o Garum, naprawdę czujemy w ustach słony smak grubej soli i fetor najlepszych tłustych makreli i sardynek. 🍋 Bowiem gdy zaprasza do neapolitańskich katakumb – wierzymy mu na słowo, że chociaż na powierzchni jest piękniej, to po czaszkę ze ściany chyba też sięgnąć warto…Jak to? Naprawdę można?!? 🍋 Bowiem gdy pisze, że Neapol stoi, póki jajo leży, zerkamy tęsknie na fototapety z Castel Dell’Ovo w tle, bo może taki obraz pasowałby nam do salonu…? Na pewno pasuje! 🍋 Bowiem gdy podaje przepis na prawdziwą neapolitańską pizzę margherita, rozumiemy, że to jedyna pizza, która ma prawo nosić to miano i basta! 🍋 Bowiem gdy kawę podaje za miejską świętość, chcemy natychmiast wypić z jakimś lokalsem czarny napój z puszystą cremą. 🍋 Bowiem gdy pisze, że wbrew ogólnej wiedzy i wierze, w Neapolu dość często pada…otwieramy oczy ze zdumienia i gorączkowo zaczynamy szukać informacji na ten temat. Jak to?!? No i żeby było jasne! To wszystko jest wyłącznie tajemnicą Pulcinelli - Poliszynela (mój ukochany symbol Neapolu), w którego rolę wciela się momentami Kieżun, naciągając na głowę białą, spiczastą szlafmycę…Z tym że jego plotki są akurat jak najbardziej prawdziwe i zaangażowane… Zdaniem historyków i antropologów "Pulcinella jak nikt inny pokazuje dwoistość Neapolu, miasta stojącego zawsze w połowie drogi między bogactwem a nędzą, prawdą a kłamstwem, niedoborem a obfitością". Bo też Neapol to nie jest zwykłe miasto. Neapol mami, wciąga, niepokoi, zaprasza z szyderczym uśmiechem gipsowych główek z gzymsów i prześmiewczym okiem artysty Totò. Zachęca pomimo gwaru, hałasu, brudu, całej tej mafii i lepkich elewacji. Zachwyca lazurowym morzem i ceglastym ciepłem kamienic, nęci najlepszą kawą i prawdziwą pizzą. Korci, uwiera, dotyka i wciąga. Słyszymy dźwigniowy ekspres do kawy, czujemy w powietrzu świeży powiew pościeli tańczącej w tłocznych neapolitańskich dzielnicach, smakujemy najlepsze kule mozzarelli i sfogliatelle frolle, podziwiamy najintensywniejszy błękit włoskiego nieba dostępny śmiertelnikom. „Neapol” to książka, która „ocieka” smakami, aromatami i obrazami. Autor umiejętnie połączył w niej niespieszne spacery po wielu zakątkach miasta, z opisem zabytków, tajemnej historii, architektury, krajobrazów i oczywiście przepysznej kuchni, podsypanej najlepszymi przyprawami świata. „Kilkadziesiąt przepisów i tyleż samo historii z miasta pod wulkanem”. To dla was! Książka w pełni oddaje pasję podróżnika, dziennikarza i fotografa – miesza style, formy i tematy, ukazując miasto tak, jak nikt nigdy dotąd go nie pokazywał. Do tego „podlana” jest sosem z języka włoskiego, którego liczne „wkrętki” znajdziemy w przedstawionych opowieściach. I chociaż języka włoskiego uczyłam się na studiach przez cztery lata i w miarę swobodnie się w nim dogaduję, to te drobiazgowe, niespieszne, do czytania po kolei lub jako osobne opowiastki, przyniosły wiele językowych nowinek. Tanto di capello! Sama miałam to szczęście, by być przelotem w Neapolu, zaraz po całodniowym pobycie w Pompejach. Wenecję, Florencję i Rzym poznałam. Ale to wciąż za szybko, za krótko, za mało, na chwilę...Jednak obraz Zatoki Neapolitańskiej pozostał pod powiekami do dzisiaj…Starczyło czasu na pamiątkowy magnes i przelotne spojrzenie na Wezuwiusz. Tych więc, którzy pierwszy raz jadą do miasta, ogrom kieżunowych historii może przyprawić o istny zawrót głowy oraz zdumienie; zaczarować słowem tak, że natychmiast, gwałtownie, bez zastanowienia zechcą znaleźć się na przykurzonych ulicach, wśród jowialnych właścicieli barów i straganów, z widokiem na dostojny i niespokojny wulkan. Przybyszów powracających do Neapolu po raz kolejny, książka może „zatrzymać” w mieście i okolicach na znacznie dłużej. Jeszcze na koniec maleńka dygresja: na pewno nie jest to typowy przewodnik, mimo że wydawca tak nazwał go w podtytule, i piszę jako ogromny komplement. Jeśli coś nasuwa się na myśl, to „biografia miasta”, miasta ukochanego, jedynego, do którego się wraca. Pełnego muzeów, kościołów, knajpek, barów, katakumb, sklepików i straganów oraz wielu miejsc nieoczywistych. Miasta, które przycupnęło w cieniu dostojnego Wezuwiusza, z widokiem na Castel Nuovo. Miasta ociekającego marmelatta di limone i podlanego limoncello. Kuszącego smakiem casatiello i widokiem pompejańskich fresków. To książka pełna unikatowych rycin, cudownych fotografii i niesamowitych historii, skrzących się na kartkach niczym majolikowe dekoracje. Pełna słońca, pasji, nieraz dosłowności i brutalizmu, naprawdę drobiazgowej wiedzy, która niejednego zbłąkanego podróżnika zaprowadzi w rejony, o których nie śniło się nawet greckim bogom… Trzeba tylko zrobić ten pierwszy krok... Andiamo lontano, a Roma, a Napoli! Bartek przyznaje: „Wtykam nos gdzie się da, bo traktuję każdą otwartą bramę jako obietnicę. Czasem kończy się to niczym, a czasem pozwala wylądować w raju”. Ja już jestem w tym raju... Dzięki, Bartek! 😉 🍋 Zapraszam na moją stronę: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na 9 11 miesięcy temu
Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena. Inspirowane legendami Robert Tuesley Anderson
Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena. Inspirowane legendami
Robert Tuesley Anderson
Przepisy kulinarne ze świata Lisioła . Jak pewnie zauważyliście, Lisioł lubi gotować i z radosnym piskiem pożąda niezwykłych książek kulinarnych - żeby z nich gotować oczywiście! „Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena: Roberta Tuesleya Andersona są ponoć inspirowane legendami i futrzak musi przyznać, że coś w tym jest. . Nie da się ukryć, że ta książka jest silnie związana z Władca Pierścieni, wystarczy zerknąć na spis treści: śniadanie, drugie śniadanie, przekąska przedpołudniowa, lunch, podwieczorek, obiad i kolacja, strefa napojów – ewidentnie pachnie hobbitami prawda? Lisioł jednak piśnie, że nawet jeśli nie planujecie 7 posiłków w ciągu dnia, to na pewno znajdziecie coś dla siebie. Są zarówno dania wegetariańskie np. duszona fasola z wędzoną papryką, jak i bardziej mięsne np. skrzydła nietoperzy z Mrocznej Puszczy. . Jeśli jesteście dodatkowo fanami Władcy Pierścieni, to możecie sobie przygotować cały zestaw pod oglądanie filmu – odlotowo ogląda się sceny z Lothlorien wcinając lembasa. . Można wykorzystać książkę też bardziej tradycyjnie. Robiąc z niej obiad (Lisioł poleca zawsze sprawdzać czas przygotowania dania, żeby potem nie było niespodzianki) lub szykując przekąskę do pracy (np. batony daktylowo-sezamowe). Do tego wieczór z trunkiem orków albo gorącą czekolada Starego Tuka, co kto woli. . Lisioł książkę poleca i sam z niej też gotuje.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 7 2 miesiące temu
Minecraft: zbierz plony, ugotuj, zjedz! Oficjalna książka kucharska Tara Theoharis
Minecraft: zbierz plony, ugotuj, zjedz! Oficjalna książka kucharska
Tara Theoharis
Jako mama 7 latka doskonale wiem, czym jest Minecraft, jak wyglądają postacie i jak większość z nich się nazywa. Czy to rozumiem? Nie. Czy umiem w to grać? Absolutnie nie. Jest to aktualna pasja mojego syna, więc go wspieram. Dlatego też przyszedł czas na książkę kucharską idealną dla fanów owej gry. W środku sporo pyszności. Rzeczy wytrawne ale i słodkie, a nawet napoje. Oczywiście nazwy potraw nawiązują do kultowej gry. Znajdziecie np. 💚 Równinowe szaszłyki 💚Zakopany skarb 💚Marynata ze sproszkowanego redstone'u 💚Bułeczki z Netheru 💚Trufle w magmowym kremie 💚Mikstura noktowizji 💚Szprycer z owocami refrenusu W książce jest tego o wiele więcej. Dodatkowo na końcu jest rozdział pt. "Planowanie posiłków z minecraftem", gdzie są propozycje na każdą porę dnia z podanymi stronami do konkretnego dania. Przyznam, że fajne i wymyślne te przepisy są. Mój syn jest niestety bardzo wybredny jeśli chodzi o jedzenie dlatego wypróbowaliśmy narazie niewiele. Makaronowe jaskinie (makaron z serem) oraz hogliny i lawa (parówki w cieście z sosem) skradły jednak jego serce. Baa! Nawet ja je uwielbiam 😅 Książka ma twardą oprawę, piękne zdjęcia no i jakość wykonania to jest majstersztyk. Nawet przy częstym użytkowaniu nieprędko się uszkodzi. Na końcu nawet jest kilka stron na "uwagi gracza" co wydaje mi się fajnym pomysłem na jakieś drobne notatki lub modyfikacje przepisów. Znacie tę grę? Skusilibyście się na taką książkę kucharską?
farmer_withthebook Kornacka-Skórka - awatar farmer_withthebook Kornacka-Skórka
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Insulinooporność. 80 przepisów na pyszne i zdrowe dania