Instrukcja obsługi Polski

Okładka książki Instrukcja obsługi Polski
Radek Knapp Wydawnictwo: Carta Blanca Seria: Bieguny literatura podróżnicza
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Seria:
Bieguny
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361444657
Średnia ocen

                5,2 5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Instrukcja obsługi Polski w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Instrukcja obsługi Polski

Średnia ocen
5,2 / 10
122 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1454
1428

Na półkach: , , ,

Książka ma zachęcającą tylko okładkę. Misiek z Zakopanego przyciąga na odległość.
I tylko chyba to.

Ani to reportaż, ani zbiór felietonów. Krótki zbiorek ciekawostek i nawet nie bardzo śmiesznych, garść historii.
Może to dla obcokrajowca ma jakąś wartość?
Dla Polaka żadnej.
Nie tego się spodziewałam zupełnie.
Jest kompletnie rozczarowana.

Opisana polska rzeczywistość, mentalność Polaków. Ha , ha, ha! i z czego tu się śmiać?

A co można zmieścić na 120 stronach?
Jak treść ma się do tytułu? Chyba jak pięść do nosa.

Naprawdę szkoda czasu i zawracanie głowy.
Nie polecam!

Książka ma zachęcającą tylko okładkę. Misiek z Zakopanego przyciąga na odległość.
I tylko chyba to.

Ani to reportaż, ani zbiór felietonów. Krótki zbiorek ciekawostek i nawet nie bardzo śmiesznych, garść historii.
Może to dla obcokrajowca ma jakąś wartość?
Dla Polaka żadnej.
Nie tego się spodziewałam zupełnie.
Jest kompletnie rozczarowana.

Opisana polska rzeczywistość,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

286 użytkowników ma tytuł Instrukcja obsługi Polski na półkach głównych
  • 159
  • 127
72 użytkowników ma tytuł Instrukcja obsługi Polski na półkach dodatkowych
  • 44
  • 5
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Instrukcja obsługi Polski

Inne książki autora

Radek Knapp
Radek Knapp
Laureat nagród: Aspekte ZDF Literaturpreis za najlepszy debiut literacki na obszarze niemieckojęzycznym ( zbiór opowiadań Franio), Chamisko Bosch Stiftung za opowieść Lekcje pana Kuki; ceniony głównie za dowcipny, żywiołowy język, błyskotliwy żart, humor oraz ironię opowiadanych historii, w których znaleźć można ślady biografii pisarza – Polaka mieszkającego w Wiedniu
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Witamy w piekle. Wyprawy do miejsc odradzanych przez biura podróży Dom Joly
Witamy w piekle. Wyprawy do miejsc odradzanych przez biura podróży
Dom Joly
„Witamy w piekle. Wyprawy do miejsc odradzanych przez biura podróży” albo jej trafniejsza i mniej dramatyczna wersja oryginalna „The Dark Tourist. Sightseeing in the world’s most unlikely holiday destinations” ma swoje plusy i minusy. Plusy, to zdecydowanie tematyka, coś świeżego, mniej ogólnikowego. W jednej książce mamy aż sześć podróży, co może zbliżyć do zrozumienia, czym jest ta „czarna turystka”. Wspólnie zwiedzimy tu Iran, USA (WTC, miejsce śmierci Kinga i Kennedy’ego), Kambodżę, Prypeć, Koreę Północną i Liban. Kolejnym jest styl autora, który jak wujek gawędziarz na przydługiej imprezie rodzinnej opowiada o swoich przygodach. Czasem oddalimy się od tematu albo nawet, nie dostaniemy tego, czego chcemy. Jednak, z drugiej strony, czy nie jest to bardziej autentyczne? Książka ta na pewno nie jest encyklopedią, a luźnym pamiętnikiem z podróży oddającym charakter narratora. Dom Jolly jest komikiem, taka też jest jego narracja. Głównie dzięki temu, tekst czyta się bardzo szybko, a pomimo tematyki dość "lekko". Natomiast jeśli chodzi o minusy, tu znów możemy wspomnieć o stylu dziennikarza. Nie do wszystkich on trafi, a również mi zawadził w kilku momentach, jak np. przy opisie przewodnika w Dallas. Niskie oceny wystawią również ci, którzy spodziewali się solidnej dawki wiedzy. Tutaj mamy jej szczyptę, są najważniejsze fakty, czasem wejdziemy z narratorem trochę głębiej w daną historię, a czasem skończymy w pubie z miejscowymi. Niemniej jednak, czytając, wypisałam sobie kilka nazwisk, miejsc czy wydarzeń, nad którymi sama potem z ciekawością się pochylę i poszukam wiadomości. Tak więc chyba się udało i jest na plus!
darkakadarka - awatar darkakadarka
oceniła na 7 5 lat temu
W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu) Jarek Sępek
W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu)
Jarek Sępek
W zasadzie reportaż, chociaż ma już charakter historyczny. Na wzór Fileasa Fogga, bohatera powieści Juliusza Verne’a polski dziennikarz założył się, że w ciągu 80 dni zdobędzie nagrane próbki 80 języków … nie ruszając się z Londynu. Książka opisuje jak do tego dążył, z kim się spotykał i o jakie języki chodziło. Przy okazji autor przekazuje sporo ciekawostek na temat miasta a także nawiązuje do swojego literackiego pierwowzoru, który chociaż zapewne posiadał większe środki, lecz znacznie mniejsze możliwości techniczne potrzebne do wykonania swojego zadania. Czy mu się udało? Warto przeczytać. Moim zdaniem takie zadanie powinno być utrudnione poprzez eliminację pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych, handlowych i korespondentów prasowych. Nie są imigrantami, nie płacą za swój pobyt i nie zawsze są w danym mieście lub państwie z wyboru. Jest to także ciekawy zapis momentu historycznego, z czasu krótko przez brexitem. Wielka Brytania nie obarcza jeszcze winą za swoją sytuację Unii Europejskiej i emigrantów z niej. Londyn jest przedstawiony jako modelowe wielokulturowe miasto bez jakiejkolwiek wzmianki, że to tylko największa spośród kilkudziesięciu takich plam w UK w morzu raczej biernej niechęci. Książkę zamyka spis języków i osób, od których autor pobrał próbki. Ostatnia pozycja należy do przedstawiciela języka angielskiego, którym jest … Michael Pallin, jeden z członków grupy Monty Pythona.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na 6 5 lat temu
Przejrzeć Anglików. Ukryte zasady angielskiego zachowania Kate Fox
Przejrzeć Anglików. Ukryte zasady angielskiego zachowania
Kate Fox
Dla miłośniczki Monty Pythonów i wielbicielki Agaty Christie, ta książka to prawdziwa perełka. Autorka – antropolog społeczna, w bardzo humorystyczny sposób usiłowała wycisnąć jak cytrynę samą esencję „angielskości”. I chyba jej się całkiem udało. Temat po temacie przechodzimy przez kolejne kręgi piekieł, jakimi są dla Anglika: praca, zabawa, podróże, wizyty w pubach, wreszcie – kontakty społeczne; właściwie wszystko, co uniemożliwia Anglikowi bycia we własnym domu, wyłącznie we własnym towarzystwie.. Według Fox, typowy Anglik jest pełen rezerwy i podszyty społeczną fobią, co z jednej strony czyni go pełnym zasad i bardzo uprzejmym człowiekiem, a z drugiej – może objawiać się skrajnym chuligaństwem i piciem alkoholu do nieprzytomności (ach te angielskie wycieczki do Krakowa…!). Wszystko dla uciszenia wrodzonej rezerwy i przełamania barier. Mnóstwo cech Anglików wynika, według autorki z ich fascynacji „klasą” i ciągłej żądzy wspinania się po drabinie społecznej. Towarzyszy tym żądzom lekkie zażenowanie i ogromna hipokryzja – stąd specyficzne, podszyte autoironią i sarkazmem poczucie humoru, stąd nieskończone „sorry”, wtrącane w niemal każde zdanie, stąd hiper-uprzejmość, udawana skromność, podkreślanie bycia „fair”, leciutkie (oczywiście perfekcyjnie udawane) lekceważenie własnych osiągnięć i sukcesów. Oznaki przynależności do danej klasy społecznej niekoniecznie wiążą się ze statusem majątkowym ale wyrażają w tysiącach drobnych, subtelnych zachowań, upodobań, sposobów spędzania wolnego czasu, wyboru drinków, ubrań, używania specyficznych słów. Nawet test zielonego groszku wymyślili, ha! Nie mam niestety dobrych wiadomości dla naszej znanej w Polsce Hiacynty – Kubeł – Żakiet – Bukiet; ta biedaczka jeszcze bardzo długo będzie się wspinała w stronę niedosiężnej klasy wyższej i pewnie nie dotrze tam nigdy. A najbardziej spodobał mi się tekst, praktycznie podsumowujący wszystkie najważniejsze cechy angielskiego dżentelmena – Anglik, który stoi w kolejce robi praktycznie wszystko, czego się można po nim spodziewać – pilnuje swojego nosa, żyje i daje żyć innym, nie przepycha się, więc daje innym równe szanse, gra fair, czeka cierpliwie, więc spełnia swój obowiązek wobec innych – spoko gość! Kochajmy Anglików i ich dziwactwa!
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na 7 2 lata temu
Japonia w sześciu smakach Anna Świątek
Japonia w sześciu smakach
Anna Świątek
Książka jest bardzo fajna (bez obrazy!) jak na lekturę w pociągu lub poczekalni, dla kogoś, kto chce poznać Kraj Kwitnącej Wiśni przystępnie, szczerze i kolorowo, bez pseudonaukowych analiz, ton bibliografii, "zarysowywania kontekstu historycznego" i dzielenia włosa na czworo. Główną z jej wad jest to, że... została zbyt dobrze wydana. Przez to jest jedna z najcięższych pozycji, jakie zabierałem w podróż (konkuruje z wagą aparatu fotograficznego z krótkim obiektywem). Twarde, solidne wydanie i dobra, uczciwa jakość papieru powodują też powstawanie na kartach odblasków przy czytaniu w mieszanym lub sztucznym oświetleniu. To, czemu służyć miała ta forma - czyli wysmakowany poziom zdjęć - pozostaje, niestety, jakby troszeczkę w tyle (żart autorki o tym, jak znakomitym jest fotografem odbieram jako ciepłą autoironię). Pojawiło się tutaj dużo (krzywdzących, moim zdaniem) opinii, że autorka ma rozbuchane ego. Czy piszą to jednak osoby, które doświadczyły tej głębokiej samotności i bycia zdanym wyłącznie na siebie w obcym kraju... lub mieście? Kiedy tylko to ego i dialog wewnętrzny chronią nas przed szaleństwem (tudzież zamarznięciem). Poza tym, odrobina kręgosłupa jest niezbędna do pisania w tak reportażowym stylu (patrz np. Mark Twain). Zaś reportażysta nie zawsze musi "obiektywnie" i po akademicku "mieć rację". Patrząc z innej strony, autorka, będąc atrakcyjną blondynką (173 cm wzrostu, 110/70/90), pokazuje się nam z twarzą zasłonięta włosami, albo okularami, albo na miniaturze wielkości znaczka pocztowego. Wiele osób uległoby tu tendencji do auto lansu... Czuje ból współpasażerów, gdy jej stopy cuchną tuńczykiem. Staje się żywą atrakcją turystyczną przyparta do muru przez jelonki. Tak chyba nie wygląda "przerośnięte ego"? Z trzeciej strony jednak, nawet tak miłej i uroczej dziewczynie pewnie nie oświadczyłbym się, gdyż w widać w jej postawie jak w lustrze nasze główne wady narodowe - tę subtelną nutkę chrześcijańskiego poczucia najlepszości, skłonność do cwaniactwa (gdy trzeba znaleźć miejsce w autobusie, w którym miejsc nie ma) i targowania się, w końcu nieobliczalność (wbicie się na imprezę pełną obcych mężczyzn?!;-)). Choć jestem w połowie lektury i nie wiem, czym autorka mnie jeszcze zaskoczy, zdecydowanie jednak wolę w tę podróż udać się z panią Anią, niż z jakimkolwiek ględzącym anglosasem lub (uchowaj Boże!) profesorem.
Jacek Z. - awatar Jacek Z.
ocenił na 9 3 dni temu

Cytaty z książki Instrukcja obsługi Polski

Więcej
Radek Knapp Instrukcja obsługi Polski Zobacz więcej
Radek Knapp Instrukcja obsługi Polski Zobacz więcej
Więcej