rozwiń zwiń

Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646

Okładka książki Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646 autorstwa Jakub Dusza Podhorecki
Jakub Dusza Podhorecki Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej Seria: Bitwy Kampanie Dowódcy biografia, autobiografia, pamiętnik
190 str. 3 godz. 10 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Seria:
Bitwy Kampanie Dowódcy
Data wydania:
1969-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1969-01-01
Liczba stron:
190
Czas czytania
3 godz. 10 min.
Język:
polski
Sława pułkownika Koniecpolskiego rosła od walk z Moskalami pod Smoleńskiem, gdzie zauważył go idący na Moskwę hetman Żółkiewski. Jego życie znaczyły wojenne trudy i niezwykłe zwycięstwa jak Kłuszyn czy Trzciana. Przetrwał rzeź pod Cecorą by znaleźć się w tureckim więzieniu w Stambule. Barwna, niezwykła historia wielkiego Polaka .
Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646 w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646

Średnia ocen
6,0 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
610
400

Na półkach: , , , ,

Po pierwsze, obecnie na portalu LC ktoś przypisał złego Autora do tej pozycji. Książka ta jest oczywiście autorstwa słynnego Leszka Podhorodeckiego. Pozycja ta wydaje się być skróconą wersją książki o tym samym tytule tego Autora. Zakupiłem więc i ją, żeby się o tym przekonać ("Stanisław Koniecpolski ok. 1592-1646", Wyd. MON, Warszawa 1978) i widać już po spisach treści i układzie, że tak jest. Opisywana tutaj pozycja w porównaniu do tej drugiej ma objętościowo ponad 2x mniej treści, nie ma żadnych map, jest dostosowana do rozmiarów serii "Kampania, bitwy, dowódcy" wydawanej w PRLu także przez MON.
Co do samej pracy jak zawsze w przypadku Leszka Podhorodeckiego czyta się bardzo dobrze. Autor zaczyna opowieść o Koniecpolskim od Smoleńska i roku 1610, kiedy był on starostą wieluńskim. Później kroczymy przez kolejne etapy jego życia, związanie się z Żółkiewskim aż do klęski cecorskiej i kilkuletni jasyr turecki, powrót i walki z Tatarami (1624 bitwa po Martynowem, czy 1644 pod Ochmatowem), Kozakami (w sumie pacyfikowal on powstania Żmajły, Fedorowicza, czy Pawluka), czy Szwedami (1627 Hamersztyn, w tym samym roku Tczew gdzie raniono Gustawa Adolfa i 1629 Trzciana). Od 1632 był hetmanem wielkim koronnym (po śmierci Żółkiewskiego aż 12 lat czekała buława na nowego hetmana), "wicekrólem" Ukrainy o ogromnych posiadłościach. Świetny dowódca, łączący doświadczenia jakie wyniósł z walk ze Szwedami, Tatarami I Kozakami. Angażował się w reformę wojska, wspierał króla, czynił czasem rzeczy wielkie przy ograniczonych środkach, bo ciężko było o pieniądze dla wojska. Jak pisze Podhorodecki, nawet gdy szlachta zrozumiała potrzebę uchwalenia podatków na wojny, to na wojnę ze Szwedami wydano 10 mln zł, a w tym samym czasie przez Gdańsk magnaci sprowadzili dobra luksusowe z Zachodu o wartości 20 mln zł. Niektóre fragmenty pracy są beletryzowane (dialogi), przez co czyta się tą pracę szybko.
Zabiorę się kiedyś za tą rozszerzoną wersję tej pracy, bo Koniecpolski to postać wielka, która jednak nie jest tak znana jak choćby Żółkiewski i w sumie chyba nie ma dużej biografii tej postaci poza pracą Podhorodeckiego.

Po pierwsze, obecnie na portalu LC ktoś przypisał złego Autora do tej pozycji. Książka ta jest oczywiście autorstwa słynnego Leszka Podhorodeckiego. Pozycja ta wydaje się być skróconą wersją książki o tym samym tytule tego Autora. Zakupiłem więc i ją, żeby się o tym przekonać ("Stanisław Koniecpolski ok. 1592-1646", Wyd. MON, Warszawa 1978) i widać już po spisach treści i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

95 użytkowników ma tytuł Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646 na półkach głównych
  • 52
  • 41
  • 2
49 użytkowników ma tytuł Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646 na półkach dodatkowych
  • 25
  • 8
  • 6
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Jakub Dusza Podhorecki
Jakub Dusza Podhorecki
Jakub Dusza Podhorecki (1. poł. XVII w.), małopolski szlachcic herbu Belina, nie jest poetą znanym, nie spotkamy jego nazwiska w syntezach historii literatury. O jego życiu wiadomo niewiele (pewne wydają się jedynie studia w Akademii Zamoyskiej). "Bibliografia polska" Karola Estreichera odnotowała dwa jego utwory: rozprawę akademicką z zakresu filozofii (1613) i żałobny panegiryk poświęcony Janowi Zamoyskiemu, strażnikowi koronnemu, krewniakowi słynnego kanclerza. Zamoyski zginął w walkach z Tatarami latem 1618 roku, rok później ukazała się "Nais dniestrowa", zbiorek Podhoreckiego zadedykowany żonie zmarłego. Do tej krótkiej listy dopisać możemy obecnie kolejną pozycję - "Nemezis kraju północnego", anonimowy dotąd poemat z 1614 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Otton III Jerzy Strzelczyk
Otton III
Jerzy Strzelczyk
Jerzy Strzelczyk to fachura, a każdego, kto twierdzi inaczej, wyzywam na ubitą ziemię. Znany mediewista udowadnia to w swoich licznych pracach i "Otton III" nie jest tu wyjątkiem. Przeczytałem tę pozycję dwukrotnie, na przestrzeni kilkunastu lat i ponowna lektura jedynie utwierdziła mnie w powyższym przekonaniu. Książka składa się z 17 mniej lub bardziej obszernych rozdziałów. Można powiedzieć, że to dużo, jak na 230 stron tekstu. Siłą rzeczy, jak wspomniałem powyżej, niektórym zagadnieniom poświęcono więcej miejsca (np. zjazd gnieźnieński), a innym mniej (np. sprawa gandersheimska). W pracy Jerzego Strzelczyka odnajdujemy przede wszystkim sylwetkę młodo zmarłego cesarza, jednak nie brak także obszernych opisów innych postaci, tak wybitnych w tamtych czasach - tu mowa przede wszystkim o św. Wojciechu oraz papieżu Sylwestrze II (Gerbert z Aurillac). Siłą rzeczy musiały się one tu znaleźć, bo odcisnęły silne piętno na osobowości i umyśle władcy. Niemniej jednak, w oczywisty sposób to o Ottonie III czytamy najwięcej, co nie może dziwić. Niektórzy moi przedmówcy wyrażali tutaj swoje rozczarowanie spowodowane właśnie zwięzłym scharakteryzowaniem tejże postaci. Trudno się z tym zgodzić, trzeba bowiem zaznaczyć, że pomimo iż Otton był postacią wybitną, to umarł młodo (miał niespełna 22 lata) i siłą rzeczy tak naprawdę można mówić jedynie o kilku latach, kiedy samodzielnie podejmował decyzję i wpływał na losy swego kraju, a poprzez to pośrednio na całą Europę. Czym jest kilka lat w okresie wczesnego średniowiecza? Wiadomo, że dla nas - polskich czytelników - bardzo istotną część stanowi polityka polska cesarza, w tym przede wszystkim zjazd gnieźnieński. Tu znów odnalazłem komentarze mówiące o tym, że temat nie został wyczerpany. Nie sposób nie zaprotestować. Jedynym ewentualnym "mankamentem" jest fakt, że lwia część tego rozdziału to wykorzystanie dorobku z innej książki tego samego autora, tj. "Bolesława Chrobrego". Trudno jednak, żeby Strzelczyk "wynajdywał koło na nowo", skoro już raz w bardzo rzetelny sposób opisał to, co przyszło mu referować w "Ottonie III". Co do pobieżności - sam zaznaczyłem, że rozdział "U grobu św. Wojciecha" to jeden z najobszerniejszych (będąc ścisłym: najobszerniejszym po przedostatniej części zatytułowanej "Następca")w całej książce, więc jeśli zgodzić się z takim stanowiskiem, to trzeba by zarazem postulować, że książka powinna liczyć przynajmniej dwa razy więcej strony, niż aktualnie posiada. Nie musze tłumaczyć, że to raczej mało realne (a jeśli realne, to mogłoby to się odbić na jakości albo skręcić w stronę dygresji i zagadnień już w bardzo niewielkim stopniu związanych z głównym tematem). Nie mniej ciekawe, choć nieco egzotyczne są rozdziały takie jak "Sprawa gandersheimska" oraz "Merseburg: odwlekająca się restytucja", które bardziej niż biografię Ottona III opisują pewne procesy i funkcjonowanie instytucji kościelnych tego okresu. Czytelnik dowiaduje się, jak dużą rolę odgrywał klasztor w Gandersheimie (o którym możliwe, że nawet nic przed lekturą książki nie wiedział) i jak zawiłe były procedury prawne dotyczące powołania biskupstwa, odwołania biskupa itp. Przynajmniej o jeszcze jednym rozdziale należałoby wspomnieć, bo jest to rzecz szalenie ważna, jeśli chodzi o panowanie młodego Liudolfinga. Chodzi mianowicie o słynne "Renovatio Imperii Romanorum" i tu ewentualnie jestem w stanie się zgodzić, że można by napisać więcej, bo ta część liczy sobie jedynie 13 stron. Warto wspomnieć także o opisie pobytów cesarza w Italii - oczywiście to musiało znaleźć istotne miejsce w pracy Strzelczyka, bo tym przecież charakteryzował się Otton: chciał przenieść stolicę państwa do Rzymu, chciał wskrzesić potęgę dawnego imperium, dążył do przywrócenia przeszłych instytucji, zwyczajów i obrzędów. Niemniej bunty, z jakimi musiał sobie radzić cesarz w Wiecznym Mieście, jego wędrówki po Półwyspie Apenińskim, jego znajomości z wielkimi umysłami epoki działającymi na tym obszarze - to wszystko stanowiło pasjonującą lekturę, a zarazem coś nie do końca ugruntowanego, jeżeli chodzi o naszą wiedzę o tym niesamowitym człowieku. Nam bowiem kojarzy się on praktycznie jedynie ze zjazdem gnieźnieńskim. Wspomniałem na samym początku, że autor "Ottona III" to wybitny specjalista. Pamiętajmy jednak, że historycy chcący publikować i wydawać książki, muszą posiadać - poza ogromną wiedzą - jeszcze co najmniej jedną cechę. Chodzi o lekkie pióro. Tylko tyle i aż tyle. Jerzy Strzelczyk zdecydowanie to posiada. Prowadzi swój wykład w sposób spójny, logiczny i czytelny. Nie stosuje udziwnionych konstrukcji, ale gdy trzeba posługuje się specjalistycznym słownictwem, w zasadzie nieodzownym przy charakteryzowaniu tej odległej epoki. Na koniec: chapeau bas!
Glosy_historii - awatar Glosy_historii
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Gustaw II Adolf Zbigniew Anusik
Gustaw II Adolf
Zbigniew Anusik
Kompetentna, a przy tym bardzo dobrze napisana biografia króla Szwecji Gustawa II Adolfa, najwybitniejszego chyba władcy w dziejach tego kraju, wielkiego wodza i reformatora sztuki wojennej, zręcznego polityka, który uczynił Szwecję mocarstwem, a zarazem położył w niej podwaliny nowoczesnego państwa i społeczeństwa. W skali międzynarodowej odgrywał natomiast przez kilka lat decydującą rolę w polityce ogólnoeuropejskiej. Przystępnie napisana, przyjemna w lekturze kopalnia wiedzy o ludziach i epoce pierwszych dekad XVII stulecia. Autor porusza kwestie polityczne (w których czuje się najlepiej), militarne (tutaj już mniej szczegółów czysto batalistycznych, ale relacja na bardzo przyzwoitym poziomie), społeczne i gospodarcze. Nie pomija też szczegółów anegdotycznych, dotyczących osobistego życia Gustawa Adolfa: utrąconej przez matkę króla gorącej, młodzieńczej miłości, następnie komicznych niekiedy starań o rękę margrabianki brandenburskiej, a wreszcie nie do końca udanego małżeństwa z piękną i urokliwą, ale niezbyt inteligentną, neurotyczną i obsesyjnie w małżonku zakochaną Marią Eleonorą z Hohenzollernów. Pewne drobne niedostatki to: po pierwsze zbyt ogólnikowy opis śmierci króla na polu bitwy pod Lützen (w innych opracowaniach dostępnych w języku polskim, np. R. Brzeziński, Lützen 1632, Kraków 2008, można znaleźć opisy bardziej dokładne i różniące się w szczegółach od wersji podanej przez Z. Anusika), po drugie przerwanie narracji natychmiast po śmierci Gustawa Adolfa i brak jakichkolwiek informacji o dalszych losach samej Szwecji oraz zdobyczy szwedzkich w Niemczech, po trzecie sposób przedstawienia, a zwłaszcza ocena polskiej polityki Gustawa Adolfa. Autor poświęca temu zagadnieniu dużo miejsca, najzupełniej słusznie, gdyż kwestie te muszą szczególnie zainteresować polskiego czytelnika, sam król przywiązywał do spraw polskich bardzo wielką wagę, wreszcie zagadnienia te znamy w Polsce głównie z naszego punktu widzenia, Z. Anusik przedstawia szwedzki. Gustaw Adolf z przyczyn osobistych (odziedziczony spór dynastyczny z bliskimi krewnymi ze starszej, „polskiej” linii Wazów), religijnych (ogólnoeuropejski konflikt protestantów z katolikami), politycznych (walka o panowanie nad wybrzeżami Bałtyku) przez cały właściwie okres swego panowania traktował stosunki z Polską w sposób priorytetowy. Rzeczpospolitej nie cierpiał wręcz obsesyjnie i uważał za głównego wroga Szwecji (czego wyrazem było nieustanne doszukiwanie się spisków inspirowanych przez przybywających z Polski agentów, prawda, że Zygmunt III Waza istotnie takowych wysyłał). Przyznać trzeba, że król Szwecji mógł mieć powody do wrogiej niechęci i stałego kierowania ostrza swojej polityki właśnie przeciwko Rzeczpospolitej. Zadał też państwu polsko-litewskiemu szereg ciężkich ciosów, wygrał kolejno kilka wojen, opanował na trwałe lub poddał długoletniej okupacji ważne miasta i prowincje, znacząco ograniczył dochody polskiego handlu bałtyckiego. Prawda, że w kontekście przyszłego upadku Rzeczpospolitej ciosy te okazały się nie mieć większego znaczenia, w swoim czasie, czyli w pierwszej połowie XVII w., Gustaw Adolf był jednak z pewnością najgroźniejszym wrogiem państwa polsko-litewskiego. W tym kontekście podsumowanie jego polityki polskiej przez Autora jako zakończonej niepowodzeniem musi dziwić. Pomimo kilku porażek, którymi lubimy się chlubić (bitwa morska pod Oliwą, bitwa pod Trzcianą), Gustaw Adolf okazał się zwycięzcą zarówno na polu militarnym, jak i dyplomatycznym. Końcowe „niepowodzenie”, czyli nieudane starania o elekcję na tron polski w 1632 r. nie zmieniają w niczym ogólnego obrazu. Król podjął te starania jako manewr polityczny i zasłonę dymną, doskonale zdając sobie sprawę z braku realnych szans powodzenia. Bo też istotnie jego kandydatura takowych szans nie miała. Nie zmieniły też zasadniczego bilansu zmagań. Pomimo tych kilku uwag krytycznych uważam biografię pióra Z. Anusika za bardzo udaną i godną polecenia.
Nefer - awatar Nefer
ocenił na 9 3 miesiące temu
Zygmunt August Stanisław Cynarski
Zygmunt August
Stanisław Cynarski
"Ocena jego osiągnięć i talentu politycznego jest podobnie trudna, jak w wypadku mistrza, który umarł w połowie wykonywanego dzieła". Ze względu na ustawiczny brak czasu, przymierzanie się do biografii ostatniego Jagiellona zajęło mi ponad rok. Pomimo niezawsze ciekawego ciągnięcia akcji przez autora, jest to jedna z lepszych książek historycznych jakie przyszło mi czytać. Wszystkie aspekty życia i panowania Zygmunta Augusta są jasno podzielone i omówione. Stanisław Cynarski podjął się bardzo trudnego zadania oceny ostatniego króla "co nosił kołpak jagiełłowy" - postaci tragicznej nie tylko jako władca ale również jako mężczyzna. Autor książki ocenia go zdecydowanie pozytywnie, nie omieszkając w wytykaniu mu pewnych błędów. Jeżeli chodzi o mnie to uwielbiam Zygmunta II Augusta ze względu na cechę monarszą, którą bardzo cenię - dalekowzroczność. Dążył do uporządkowania państwa w sojuszu ze średnią szlachtą ale tylko do czasu, kiedy dawało mu to widoki na zwiększenie władzy królewskiej (poważnym błędem króla było późne przystąpienie do ruchu egzekucyjnego). Dostrzegał tendencje absolutystyczne w krajch ościennych i rozumiał ich wyższość nad polskim systemem ustrojowym. Zręczny polityk (patrz: Inflanty, unia z Litwą), sumienny i pracowity władca, dziś pewnie nazwalibyśmy go mężem stanu. Choć w sumie nie jestem tego taki pewien: większość Polaków lubi przecież ludzi uległych, pozbawionych ambicji i wielkich celów. To samo było u schyłku życia króla Augusta i tuż po nim. Jednak "następne pokolenia przyznały mu to, czego odmawiali mu współcześni", a z jego śmiercią zakończył się złoty wiek Rzeczypospolitej.
Axsiu - awatar Axsiu
ocenił na 8 10 lat temu
Władysław II Jagiełło Jadwiga Krzyżaniakowa
Władysław II Jagiełło
Jadwiga Krzyżaniakowa Jerzy Ochmański
Jestem przekonany, że gdyby spytać jakiegokolwiek, prezentującego choćby minimalny zakres wiedzy historycznej, "Kowalskiego", o najbardziej popularnych w naszym społeczeństwie polskich monarchów, to w pierwszej trójce, obok Jana III Sobieskiego i Kazimierza Wielkiego, znalazłby się Władysław II Jagiełło. I to nie tylko z tego powodu, że wszyscy trzej widnieją aktualnie na banknotach emitowanych przez NBP (choć co do pierwszego z wymienionych, to nominał 500 zł jest niezbyt często spotykany w obrocie), ale chyba przede wszystkim dlatego, że większość Polaków ma niejakie pojęcie o Grunwaldzie i dacie 1410, a niektórzy może i czytali powieść Sienkiewicza "Krzyżacy" (lub przynajmniej widzieli film pod tym samym tytułem). I istotnie, akurat w tym przypadku, nawet minimalna znajomość dawnych władców pokrywa się z hierarchią ich "ważności", tzn. roli jaką odegrali w swoich czasach, a co za tym idzie (choć nie zawsze) - piętna jakie odcisnęli w świadomości swoich potomnych. Biografia Litwina, który zasiadł na tronie Królestwa Polskiego, wydana w serii "Ossolineum", należy do jednej z najobszerniejszych jej pozycji (w moich rękach znajdowała się tylko jedna, dłuższa książka z tego wydawnictwa, dotycząca Stanisława Augusta Poniatowskiego). Jej opracowaniem zajęło się dwoje uznanych badaczy spraw polsko-litewskich w średniowieczu (Jerzy Ochmański zajmował się także inną tematyką, ale raczej nie warto o niej wspominać). Pierwszą część książki, okres litewski Jagiełły, sporządził uczeń samego Henryka Łowmiańskiego. Ze szkoły tego koryfeusza historiografii XX wieku nie wychodzili słabi badacze. Jerzy Ochmański na pierwszych 130 stronach publikacji przedstawił w sposób skondensowany najważniejsze wydarzenia lat 1352 - 1386 z życia młodego syna wielkiego księcia Olgierda. Mamy tutaj i politykę, i gospodarkę, trochę opisu stosunków społecznych oraz sztuki zarządzania państwem. Całość prezentuje się klarownie. Drugi etap życia Jagiełły, po unii w Krewie aż do śmierci w 1434 roku, napisała Jadwiga Krzyżaniakowa. Ta część książki jest dłuższa, o prawie dwa razy. Koncentruje się przede wszystkim na wypadkach politycznych, które analizuje dosyć drobiazgowo i ciekawie. Na końcu książki mamy obszerny rozdział o sprawach wewnętrznych, bardzo istotnych z punktu widzenia dalszego rozwoju stosunków społeczno-gospodarczych państwa polsko-litewskiego. Taka kompozycja treści pracy jest niestety niezbyt udana, prowadzi do licznych powtórzeń, szczególnie w jej drugiej części. Dużym plusem (dzieło zostało wydane po raz pierwszy w 1990 r.) jest zarzucenie przez uczonych (odnosi się to przede wszystkim do Jerzego Ochmańskiego) ślepego trzymania się terminologii i metody materializmu historycznego. Tłumaczenie wszystkich spraw z tamtych czasów walką klas, bazą i nadbudową, itd., było nachalne i absurdalne, szczególnie jeśli się zważy, że okres 48 lat kiedy Jagiełło zasiadał na polskim tronie obfitował w wydarzenia, które tylko karkołomnie można tłumaczyć rozwojem sił produkcyjnych (z całym balastem nieprzystającej do feudalizmu nomenklatury, wywodzącej się z epoki rewolucji przemysłowej w XIX wieku). Życie i dzieło pierwszego Jagiellona na naszym tronie jest przełomowe dla historii Polski z wielu względów. Warto sięgnąć do jego biografii i poszerzyć wiedzę o tych niezmiernie ciekawych czasach. Czasach, w których bardzo zdolny analfabeta mógł zostać patronem najszacowniejszego i najstarszego uniwersytetu na ziemiach polskich.
Munk - awatar Munk
ocenił na 6 1 rok temu
Jan Zamoyski Stanisław Grzybowski
Jan Zamoyski
Stanisław Grzybowski
Biografia Jana Zamoyskiego, najważniejszej bodaj postaci historii Polski ostatniego ćwierćwiecza XVI i początku XVII wieku, pióra znakomitego znawcy dziejów pierwszego okresu epoki nowożytnej (w szczególności), to kolejna świetna pozycja wydana w serii BSL. Żywot kanclerza i hetmana wielkiego koronnego to przykład na niebywałą karierę w czasach I Rzeczpospolitej. Zdolności i zalety Zamoyskiego w połączeniu z wszechstronnym wykształceniem i dużą dozą szczęścia, ufundowały postać potężną, przewyższającą pod wieloma względami monarchów, w których czasach przyszło mu żyć i działać. Jak każdy z wybitnych ludzi był założyciel Zamościa postacią wielowymiarową. Potrafił jednać sobie innych wielkim gestem, ale także „toporem i szubienicą szafować co niemiara”. Stworzył jedno z pierwszych w Polsce stronnictw politycznych, które miały niebagatelny wpływ na bieg wydarzeń, również po jego śmierci. Osiągnął szczyty kariery politycznej w państwie, chociaż ustanowienie w jego osobie dożywotniego urzędu hetmana było ustrojowym nieszczęściem. Złowrogość tego zdarzenia miała ukazać się w pełni wszakże dopiero w czasach późniejszych. Za Batorego prawa ręka króla, urzędnik najprzedniejszy, natomiast za Zygmunta III jego główny opozycjonista. Nośność jego nazwiska była tak wielka, że jeszcze w czasach Sejmu Wielkiego posłużyła Staszicowi za symbol reformy-potęgi państwa w „Uwagach nad życiem Jana Zamoyskiego”. Stanisław Grzybowski jak zwykle w swoich książkach osadza bohaterów na szerokim tle czasów w jakich funkcjonowały. Dotyczy to zarówno dziejów powszechnych, jak i wewnętrznych Rzeczpospolitej. Biografia zyskuje dzięki temu na wartości. Mamy tu sporo szczegółów, smaczków, które umiejętnie wplecione w tok narracji w żaden sposób jej nie zaburzają. Historia w ujęciu tego autora to zawsze kawał dobrej lektury. Jak najbardziej polecam miłośnikom epoki nowożytnej.
Munk - awatar Munk
ocenił na 8 3 lata temu
Kazimierz Jagiellończyk i jego czasy Maria Bogucka
Kazimierz Jagiellończyk i jego czasy
Maria Bogucka
Maria Bogucka, znakomita znawczyni epoki nowożytnej, pokazała w biografii syna Jagiełły, iż równie swobodnie porusza się po meandrach późnego średniowiecza. Jak na uczennicę Mariana Małowista przystało, jej praca nie ogranicza się wyłącznie do dziejów politycznych panowania Kazimierza Jagiellończyka, ale kreśli ona sylwetkę tegoż władcy na bardzo szerokim tle stosunków społecznych, gospodarczych, kulturalnych i naukowych jego czasu. Coś w stylu szkoły Annales, tylko w wersji mini. Konstrukcja książki ma charakter problemowy, a nie chronologiczny, co może być poczytywane przez niektórych jako jej minus. I faktycznie, autorka często wraca do okresów życia Kazimierza niejako zamkniętych już w poprzednich rozdziałach, aby przedstawić zagadnienia jego życia i panowania od innej strony. Metoda ta jest umiejętnie przeprowadzona, gdyż nie spotykamy się z powtórzeniami, aczkolwiek narracja nie jest tak klarowana, jak w sytuacji opisu życia bohatera od narodzin, aż do śmierci. Odnosząc się zaś do meritum, to z pewnością nie można powiedzieć, że książka jest przeładowana faktami. Raczej mamy tu do czynienia z zagajeniem problemów, pewną sygnalizacją najważniejszych rysów epoki i postaci króla. Jeśli natomiast ktoś ma ochotę pogłębić swoje studia nad epoką trzeciego z kolei Jagiellona na naszym tronie, to służą temu liczne odsyłacze do fachowej, monograficznej literatury. Epoka Kazimierza Jagiellończyka jest okresem ogromnie ważnym dla naszej historii. To w jej trakcie dochodzi do szeregu przemian społeczno-gospodarczo-ustrojowych, które zaważą na późniejszych losach państwa polsko-litewskiego. Wystarczy przypomnieć, że w trakcie dosyć długich rządów Kazimierza dochodzi do ukształtowania się modelu ustrojowego kraju, który już niebawem będzie nazywany demokracją szlachecką. Maria Bogucka wskazuje konkretne fakty i wyjaśnia ich przyczyny, które doprowadziły do takich, a nie innych zmian w sposobie sprawowania władzy przez króla, jego relacji ze szlachtą, a w końcu - procesu podporządkowywania sobie przez tą ostatnią niższych stanów, co doprowadziło w przyszłości do opłakanych dla państwa skutków. Autorka bardzo umiejętnie wplata w tok wywodów liczne anegdoty i ciekawe spostrzeżenia czołowych aktorów sceny politycznej ówczesnych czasów. Warto zwrócić uwagę na trafne (i jakże aktualne) stwierdzenie słynnego Kallimacha, który wyraził w swych radach taką opinię o Polakach: "Dać się Polakom wygadać - Polacy wiele mówią, ale niewiele potem czynią". Polecam książkę osobom, które chcą nabyć podstawowych wiadomości o historii Rzeczypospolitej drugiej połowy XV wieku i władcy, co do którego wszyscy dzisiejsi monarchowie europejscy mają swych przodków wśród jego potomków (ustalenia Włodzimierza Dworzaczka).
Munk - awatar Munk
ocenił na 7 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hetman Stanisław Koniecpolski ok. 1591 - 1646