Goliat
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Lewiatan (tom 3)
- Seria:
- Fantasy
- Tytuł oryginału:
- Goliath
- Data wydania:
- 2012-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-04-01
- Data 1. wydania:
- 2011-09-20
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375105919
- Tłumacz:
- Jarosław Rybski
Oto burzliwe rozstrzygnięcie porywającej steampunkowej trylogii Scotta Westerfelda
W alternatywnej przeszłości w Europie wybuchła wojna. Mocarstwa pod przywództwem Niemiec stworzyły armię potężnych bojowych maszyn. Ich przeciwnikami są angielscy darwiniści i wyhodowane przez nich niezwykłe żywe organizmy. Konflikt się rozwija, a przeciwnicy rywalizują o wpływy w kolejnych państwach, usiłując przeciągnąć je na swoją stronę.
Lewiatan opuścił ogarnięty rewolucją Konstantynopol i skierował się na wschód, by bronić brytyjskich interesów w Azji. Jednak nad Syberią na prośbę cara załoga wykonuje szczególną misję - z centrum zdewastowanego obszaru ratuje niezwykłego naukowca. Nikola Tesla szybko oznajmia, że ma potężną broń zdolną zakończyć Wielką Wojnę. I daje pokaz jej możliwości.
Nie wiedząc, którą stronę konfliktu genialny wynalazca w końcu poprze, Alek, prawowity następca tronu Austro-Wegier, myśli o swych rodakach. Ale musi też nieść brzemię dopiero co odkrytej tajemnicy Deryn Sharp... a w zasadzie dwóch tajemnic. Od jego decyzji zależeć będzie nie tylko bieg historii, ale też przyszłość pięknego uczucia.
Kup Goliat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Goliat
Satysfakcjonujące zwieńczenie
Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. W przypadku cyklu „Lewiatan” Scotta Westerfelda koniec ten następuje zbyt szybko – kolejne części steampunkowej trylogii pochłania się błyskawicznie, a wieńczący ją tom, „Goliat”, choć objętościowo większy od swoich poprzedników, pozostawia czytelników zawiedzionych, że oto przygody księcia Aleksandra i paradującej w męskim przebraniu Deryn Sharp ostatecznie dobiegły kresu. Pociesza jedynie to, że zakończenie trzyma wysoki poziom pierwszego i drugiego tomu, dostarcza niezapomnianych emocji, a do tego zgrabnie łączy wszystkie rozpoczęte wątki.
Od wydarzeń ukazanych w „Behemocie” minęły dwa tygodnie. Alek i Deryn opuścili pogrążony w ogniu rewolucji Istambuł i na pokładzie olbrzymiego Lewiatana zmierzają na mroźną Syberię. Podróż szybko komplikuje się, a na statek powietrzny trafia niezwykła, acz sprawiająca sporo problemów osobistość – słynny wynalazca Nikola Tesla. Naukowiec szczyci się możliwością prędkiego zakończenia wojny, w czym pomoże mu dzieło jego życia, tytułowy Goliat. Pozostaje tylko jedno pytanie – jaki będzie koszt jego działań i gdzie leży granica poświęcenia milionów istnień w imię większego dobra...
Trzeci tom trylogii rozwija koncepcję, która napędzała poprzednie powieści cyklu – oto mamy świat pogrążony w ogniu walk I wojny światowej, konflikt między darwinistami a chrzęstami. Na kartach książki nie brakuje stworzeń niezwykłej natury i cudów techniki, którymi poszczycić może się jedna i druga strona barykady, a wyobraźnia autora (wraz z klimatycznymi szkicami Keitha Thompsona) po raz kolejny oczaruje i zaskoczy czytelników. Dieselpunkowa konwencja to jeden z najsilniejszych punktów pisarstwa Westerfelda.
Inną mocną stroną pozostają bohaterowie. Alek i Deryn nieco spoważnieli, a w ich rozważaniach – zwłaszcza w ponurych myślach dziedzica tronu Austro-Węgier – częściej pojawiają się kwestie dotyczące wojny, związanych z nią zniszczeń, grozy i śmierci. Kiedy książę boryka się z rozterkami dotyczącymi swojego przeznaczenia i odpowiedzialności względem narodu, panna Sharp dźwiga brzemię związane z ukrywaniem swej prawdziwej tożsamości oraz uczuciami, jakie żywi do przyjaciela. Coraz trudniej go oszukiwać, a zarazem coraz trudniej wyjawić mu prawdę.
Westerfeld nie zapomniał także o postaciach drugoplanowych – prócz dobrze znanych czytelnikom doktor Barlow i hrabiego Volgera warto przyjrzeć się bliżej Nikoli Tesli. Wynalazca łączy w sobie cechy geniusza i osobowość szaleńca, zaś jego zapatrywanie na kwestię wojny, poświęcenia i mniejszego zła są trudne do jednoznacznego ocenienia. Na kartach „Goliata” spotkamy także kilka znajomych twarzy z „Behemota”, które w najmniej oczekiwanym momencie ponownie wkroczą w życie głównych bohaterów.
Styl amerykańskiego pisarza nie uległ zmianie w stosunku do tego, co znamy z poprzednich części. Dialogi są żywe, pełne humoru, a każda z postaci posługuje się charakterystycznymi dla siebie zwrotami. Akcja porywa od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do ostatniego rozdziału – można rzecz jasna zarzucić autorowi, że nie doświadcza swoich bohaterów wystarczająco, że zbyt często wychodzą z kryzysowych sytuacji obronną ręką, ale nie zmienia to faktu, że przygody Alka i Deryn są zajmujące i trudno nie kibicować losom tej niezwykłej dwójki. Co najważniejsze, Westerfeld nie kopiuje samego siebie, a w każdym tomie trylogii spodziewać się można zupełnie innego rozwoju wydarzeń i zaskakujących rozwiązań.
Cykl „Lewiatan” jest jednym z tych nielicznych, jakie z czystym sumieniem mogę polecić czytelnikom w każdym wieku. Należy pamiętać, że to pozycja o potencjale wyłącznie rozrywkowym, ale z dobrze zaplanowaną fabułą, wyrazistymi postaciami, i – co najbardziej mnie do Westerfelda przekonało – wspaniałą konwencją, w pełni wykorzystywaną, rozbudowywaną z książki na książki. Doprawdy, szkoda, że „Goliat” jest zwieńczeniem trylogii i nie ma co liczyć na kolejne niezwykłe stworzenia darwinistów, zaawansowaną technologię chrzęstów oraz perypetie Alka i Deryn.
Marta Najman
Opinia społeczności książki Goliat
miedzysklejonymikartkami.blogspot.com recenzja wspólna dla 2. i 3. "Lewiatana" No i stało się. Ukończyłam jedną z najprzyjemniejszych serii, jakie miałam okazję przez ostatni rok przeczytać. Przeczytałam zbyt szybko niż powinnam i teraz bardzo żałuję. W alternatywnej przeszłości w Europie wybuchła wojna. Mocarstwa pod przywództwem Niemiec stworzyły armię potężnych bojowych maszyn. Ich przeciwnikami są angielscy darwiniści i wyhodowane przez nich niezwykłe żywe organizmy. Konflikt się rozwija, a przeciwnicy rywalizują o wpływy w kolejnych państwach, usiłując przeciągnąć je na swoją stronę. Lewiatan cudem uszedł ze starcia z Niemcami i zmierza teraz z tajną misją do Konstantynopola. Deryn Sharp, dziewczyna, która podstępem dostała się do brytyjskich Sił Powietrznych, zaprzyjaźnia się coraz bardziej z przebywającym na jego pokładzie Aleksandrem, synem zamordowanego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Jednak odkąd Wielka Brytania i Austro-Węgry znalazły się w stanie wojny, chłopak jest w jeszcze większym niebezpieczeństwie. Brawurowa ucieczka w Konstantynopolu nie zapewnia mu bynajmniej spokoju. Przeciwnie - rzuca go w sam środek politycznych rozgrywek o wpływy w Imperium Osmańskim. Niemcy przekazali Turkom okręty i technologie, Brytyjczycy oferują Lewiatana. Szalę może przechylić tylko owoc tajnego brytyjskiego projektu wojskowego, stworzenie straszniejsze niż wszystkie dotychczasowe – Behemot... [źródło opisu: okładka] Właściwie nie wiem, co mogłabym jeszcze dodać do recenzji pierwszego tomu. No dobra - kolejne części są jeszcze lepsze. Najbardziej podobała mi się druga, czyli Behemot - Stambuł jako miejsce akcji sprawdził się idealnie. Autor bardzo malowniczo opisał to pełne kontrastów miasto, a całości po raz kolejny dopełniły wspaniałe ilustracje. W trzecim tomie, Goliacie za to, z prawdziwą przyjemnością obserwowałam jak wszystkie wątki dochodzą powoli do końca i w końcu się rozwiązują. Dawno z taką przykrością nie kończyłam serii i czułam się jak rodzic żegnający dzieci wyjeżdżające na studia. Ze smutkiem i radością jednocześnie. A co w obu częściach pozostało niezmienne? Świetna, dynamiczna akcja, coraz oryginalniejsze zwierzęta i maszyny oraz znakomicie wykreowani "nastoletni" bohaterowie, którzy (UWAGA SPOILER, ale chyba każdy się tego domyśla) powoli zakochają się w sobie (i obrażają na przemian, KONIEC SPOILERU). Piszę "nastoletni", bo jak już wspomniałam więcej przy okazji Mechanicznego Anioła, często jest to najlepsza charakterystyka postaci z młodzieżówki. Tutaj niby też tak jest, ale... to w ogóle nie irytuje i, czytając, w ogóle nie zwraca się na to uwagi. I mówię to ja, która czepia się wszystkich i wszystkiego (do tego stopnia, że sama czasami pisze, żeby czytelnicy się konkretnym "czepem" nie przejmowali). Serię po raz kolejny bardzo polecam. Czyta się niezwykle lekko i szybko, a fabuła porywa czytelnika w podróż dookoła świata (dosłownie). Stawiam na pierwszym miejscu najlepszych czytadeł w mojej czytelniczej karierze. Polecam wszystkim i nie mogę się doczekać kolejnych młodzieżówek pana Westerfelda :)
Oceny książki Goliat
Poznaj innych czytelników
596 użytkowników ma tytuł Goliat na półkach głównych- Przeczytane 316
- Chcę przeczytać 280
- Posiadam 142
- Ulubione 32
- Fantastyka 12
- Steampunk 10
- Chcę w prezencie 9
- 2014 8
- Fantasy 7
- 2012 5
Tagi i tematy do książki Goliat
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Goliat
Największym składnikiem szaleństwa jest ukrywanie prawdy przed samym sobą.
Wciórności!
Opinia
Finał trylogii, z którego po latach z pierwszego czytania nie pamiętałem kompletnie nic, więc do oceny podchodzę bez nostalgii.
Goliat poszedł w stronę zupełnie inną niż można byłoby się spodziewać. Skoro w Behemocie mieliśmy krakeny, niemieckie okręty wojenne, tajne organizacje i efektywne sceny akcji z machinami kroczącymi w roli głównej, to wydawać by się mogło, że finale tempo będzie po amerykańsku (bo nawet w fabule do gry wchodzi w końcu USA) podkręcone na maksa.
Zamaist tego, autor skupia się na relacji głównych bohaterów. Za to potwory i steampunkowe mechy... schodzą na dalszy plan. Czy to dobrze? Według mnie - jak najbardziej. Zdecydowanie wolę historię, w której rolę pierwszoplanową odgrywają konflikty wewnętrzne oraz filozoficzne postaci zamiast pustej nawalanki, z której i tak niewiele zostanie w głowie po zakonczeniu lektury. Paradoksalnie - stawka nadal jest wysoka. Wprowadzona do gry postać pewnego legendarnego naukowca i jego śmiercionośnego wynalazku całkowicie zmienia zasady wojny i staje się pewnego rodzaju deus ex machiną dla rozgrywek światowych mocartw. Przy tym, walki machin kroczących z Behemota na ulicach Istambułu zdają się być igraszką blaszanymi zabawkami. Zresztą, autor sprawne unika pokazywania okropności wojny, ale to YA, więc takie bezpieczne podejście nie powinno dziwić.
Niestety, Goliat wydawał mi się powieścią nieco rozwleczoną i poleganie tylko na wspomnianej deus ex machinie, trywializuje inne wojenne "przystanki" na drodze do nieuchronnego finału. Postacie "odklepują" kolejne fronty i lecą dalej, do przewidywalnego finału. Co więcej, mam wrażenie że nie wszystkie wątki się zazębiły, jak choćby na przykład - nie spojlerując - lemury, które, choć urocze, to koniec końców sprawdziły się tylko w jednej scenie, jak gdyby autor wymyślił je wcześniej, a potem zawiódł w dopisaniu właściwej im roli. Takich wątków jest niestety sporo, ale nie będę ich wymieniał nie chcąc psuć zabawy spojlerowaniem.
Podczas lektury bawiłem się nieźle, choć przyznam że po finale spodziewałem się więcej. Mam wrażenie, że świat łączący WW1 i steampunk (choć porawniej chyba byłoby to nazwać dieselpunkiem), który stworzył p. Scott Westerfeld miał dużo większy potencjał. Przecież historia naszej realnej wersji WW1 jest niesamowicie interesująca, a co dopiero, gdy dołożymy do niej genetycznie zmodyfikowane potwory i zbyt zaawansowaną jak na swoje czasy technologię.
Podsumowując - jest nieźle, choć mogłoby być duużo lepiej. Mimo wszystko - polecam!
Finał trylogii, z którego po latach z pierwszego czytania nie pamiętałem kompletnie nic, więc do oceny podchodzę bez nostalgii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGoliat poszedł w stronę zupełnie inną niż można byłoby się spodziewać. Skoro w Behemocie mieliśmy krakeny, niemieckie okręty wojenne, tajne organizacje i efektywne sceny akcji z machinami kroczącymi w roli głównej, to wydawać by się mogło, że...