Dziwne zjawiska

Okładka książki Dziwne zjawiska
Arthur Conan Doyle Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller Seria: Biblioteka Grozy horror
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Biblioteka Grozy
Tytuł oryginału:
Strange occurrences
Data wydania:
2015-09-03
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-03
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374703208
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziwne zjawiska w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziwne zjawiska

Średnia ocen
6,7 / 10
115 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
4176
2164

Na półkach:

„Dziwne zjawiska” Arthura Conan Doyle’a to zbiór opowieści, w których autor słynnego Sherlocka Holmesa daje wyraz swojej fascynacji zjawiskami nadprzyrodzonymi i duchowością. Książka ukazuje mniej znane oblicze pisarza – badacza świata niewidzialnego, przekonanego o istnieniu życia po śmierci i innych wymiarów rzeczywistości.

Doyle, z charakterystyczną dla siebie precyzją i dbałością o szczegóły, opisuje relacje o duchach, seansach spirytystycznych i tajemniczych zdarzeniach, które wymykają się racjonalnemu wyjaśnieniu. Choć niektóre historie mogą dziś wydawać się naiwne, całość ma niepowtarzalny klimat epoki i ukazuje, jak ówczesna nauka i mistycyzm przenikały się nawzajem.

To lektura dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak autor racjonalnego detektywa zmierzył się z irracjonalnością świata duchów. „Dziwne zjawiska” to interesujący dokument epoki i świadectwo ludzkiego pragnienia poznania tego, co nieznane.

„Dziwne zjawiska” Arthura Conan Doyle’a to zbiór opowieści, w których autor słynnego Sherlocka Holmesa daje wyraz swojej fascynacji zjawiskami nadprzyrodzonymi i duchowością. Książka ukazuje mniej znane oblicze pisarza – badacza świata niewidzialnego, przekonanego o istnieniu życia po śmierci i innych wymiarów rzeczywistości.

Doyle, z charakterystyczną dla siebie precyzją...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

391 użytkowników ma tytuł Dziwne zjawiska na półkach głównych
  • 250
  • 136
  • 5
77 użytkowników ma tytuł Dziwne zjawiska na półkach dodatkowych
  • 55
  • 10
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Dziwne zjawiska

Inne książki autora

Arthur Conan Doyle
Arthur Conan Doyle
Sir Arthur Ignatius Conan Doyle – szkocki pisarz, lekarz, wolnomularz, spirytysta, czołowy przedstawiciel nurtu powieści detektywistycznych, w których głównym bohaterem jest Sherlock Holmes. Doyle pochodził ze spauperyzowanej arystokratycznej rodziny. Jego ojciec, alkoholik i narkoman, znęcał się nad dziećmi i żoną. Matka Arthura dorabiała jako praczka, by wyżywić rodzinę. Ukończył studia medyczne w Edynburgu i do 1890 prowadził praktykę lekarską. Później zajął się wyłącznie pisarstwem. Oprócz utworów kryminalnych pisał również powieści historyczne, fantastyczno-naukowe, sensacyjne i książki niebeletrystyczne. Oprócz pisarstwa, zajmował się spirytyzmem (patrz niżej) oraz badaniem historii starożytnych Greków. Do jego najważniejszych dzieł należą: Pies Baskerville’ów, Studium w szkarłacie oraz wielokrotnie ekranizowana powieść Zaginiony świat, w której wykreował postać ekscentrycznego naukowca George’a Challengera. Na jego dorobek składają się także próby poetyckie oraz kilka opowieści grozy i strachu, utrzymanych w stylistyce i ortografii XIX-wiecznych romansów gotyckich, prozy Edgara Allana Poego czy Ambrose Bierce'a. Był uczestnikiem II wojny brytyjsko-afgańskiej, podobnie jak jeden z jego bohaterów – doktor John Watson. Z tego względu wielu czytelników upatruje w Watsonie alter-ego autora.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Opowieści o duchach Montague Rhodes James
Opowieści o duchach
Montague Rhodes James
Hollywood wykuło określony obraz horroru. Mocno zakropionego krwią, porażającego nagłością migających obrazów stylu jaki odpowiada na wszelkie odpowiedzi nie pozostawiając wiele naszej wyobraźni. Amatorzy takiego typu opowieści grozy będą wiec mocno zawiedzeni tym tomikiem opowieści. "Opowieści o duchach" bowiem to nie tylko groza, ale i poezja, elokwencja i ..... humor! Styl autora jest niebywały. Łączy w sobie powyższe elementy by stworzyć obrazy jakie jednocześnie ujmują i napawają niepokojem. Zderzają się one błyszcząc jak klejnot. Nie są tak gęste jak smoła w przypadku Poego czy zatęchłe jak u Lovecrafta. Jest tu jakaś lekkość, piękno przetkane niepokojem, niepewnością i świadomością iż groza wcale nie musi czaić się tylko w charakterystycznym dla siebie otoczeniu. Autor wielokrotnie puszcza oczko do czytającego pokazując mu, że nie zawsze wszystko trzeba brać poważnie, nawet opowieści o duchach. Swoją niebywałą wrażliwość i wyobraźnię ukazuję w melodyjnych opisach świata by kilka wersów dalej zderzyć to z maszkarą. Daje także ogromne pole do popisu dla wyobraźni czytelnika w lekkim tylko naszkicowaniu samej tajemnicy. Pozwala nam, czytelnikom, na samodzielność w interpretacji. Czyż właśnie nie taki jest modus operandi duchów, mar i demonów kryjących się w cieniach, ukrywających się w przedmiotach, sunących smętnie w określonych miejscach? Coś tam ukarzą, ale może być to zniekształcone, odwrócone, pocięte. Interpretacja zaś zależy od naszych zmysłów, jakie, jak wiemy, są subiektywne. Czyż to właśnie nie w ludowych, staroświeckich i wiekowych bajaniach leży ziarno prawdy? Czy nie warto słuchać na wpół zapomnianych opowieści snutych przed starsze osoby? Oczywiście, ze warto gdyż dzięki temu powstają właśnie takie wyjątkowe tomiki opowieści. Zbór ten sprawia niezwykłą przyjemność nie tylko poprzez sam temat, ale nade wszystko poprzez to w jaki sposób jest pisany. Perełka po jaką wato sięgnąć
KonstelacjaAmelia - awatar KonstelacjaAmelia
oceniła na 10 9 miesięcy temu
Koszmary H.P. Lovecraft
Koszmary
H.P. Lovecraft Hazel Heald
Drugi przeczytany przeze mnie tom od wydawnictwa C&T opowiadań, które Lovecraft poprawiał i przepisywał na zamówienie. Tym razem inicjatorem była Hazel Heald. Opowiadań jest pięć, czyli więcej niż tych we współpracy z Zealią Bishop, ale są krótsze i cały tomik jest chudszy (140 stron). Również tym razem brak jakiegokolwiek komentarza ze strony wydawcy nt. okoliczności powstawania utworów i ich treści. Aczkolwiek otrzymujemy czarno-białe ilustracje. "Człowiek z kamienia" to opowieść o ludziach zamienionych w kamienne posągi przez zazdrosnego Szalonego Dana, czarownika z niderlandzkiego rodu Von Kauranów. Jest ok. Lepiej wypada "Horror w muzeum". Pewien odkrywca i artysta prezentuje w swoim muzeum woskowe figury istot strasznych i niespotykanych, lecz wyglądających jak prawdziwe. Zdradza, że wydobył z cyklopowych ruin na dalekiej, mroźnej północy pradawną istotę, Rhan-Tegota, którego obudził ofiarami. Jednak słuchacz nie daje wiary tej historii i decyduje się spędzić w muzeum samotnie noc udowadniając tym samym swój brak obaw. Lovecraft umiejętnie zwodzi tu twistami fabularnymi i dodaje sporo z mitologii Cthulhu. Zabierając się za "Skrzydlatą śmierć" spodziewałem się czegoś o potworze typu Cthulhu, rozpościerającym skrzydła, by siać z góry zniszczenie. Tymczasem chodzi o... muchy. Pewien entomolog pragnie dokonać zemsty na koledze po fachu wysyłając mu nieznany gatunek much roznoszących śmiertelną chorobę. Opowiadanie wyszło nawet nieźle. "Z bezmiaru eonów" to z kolei opowieść o mumii. Nikt nie może rozgryźć skąd pochodzi, aczkolwiek zakazane dzieła, jak Czarna Księga, sugerują kustoszowi muzeum związek mumii z zatopionym kontynentem Mu. Tam eony temu niejaki T'yog postanowił stawić czoła potwornemu Ghatanothoi, przemieniającemu ludzi w kamienie. Legenda znana jest wśród pewnych sekt na całym świecie i może nieść niebezpieczne konsekwencje dla osób mających styczność z mumią. Znów udane opowiadanie z mnóstwem odniesień do lovecraftowskiej mitologii. Na koniec "Koszmar na cmentarzu" - opowiadanie już bardziej klasyczne, o pochowanych mężczyznach, u których błędnie rozpoznano zgon. Najsłabsze z całego zbioru. W tomiku Lovecrafta i Heald nie ma fajerwerków, nie ma utworów mogących się zaliczać do najlepszych w karierze samotnika z Providence. Poruszane motywy są bardziej typowe dla ówczesnej literatury grozy. Heald wyraźnie poruszały muzea i afrykańskie kulty. Lovecraft, za wyjątkiem ostatniego opowiadania, doprawił wszystko mocno swoją mitologią dostarczając jej miłośnikom wielu smaczków. Takie 6,5/10.
welesxxi - awatar welesxxi
ocenił na 6 2 miesiące temu
Nienazwane H.P. Lovecraft
Nienazwane
H.P. Lovecraft
Wszyscy fani grozy znają “Zew Cthulhu”, “Widmo Nad Innsmouth” czy “Zgrozę W Dunwich”, ale jest cała masa drobniejszych, mniej znaczących opowiadań Lovecrafta, które i tak mają swe miejsce w historii gatunku, no bo to zawsze Lovecraft… Takie właśnie opowiadania, rzadziej publikowane i omawiane, zawiera zbiór C&T “Nienazwane”. Choć żeby było jasne, tutaj też jest wiele dobra, wiele radości dla fana grozy. + Niewątpliwie najważniejszym opowiadaniem w tomie są “Sny W Domu Wiedźmy”, zaliczane - słusznie - do lovecraftowskiego kanonu. Młody student matematyki wprowadza się do starego, zamieszkanego przez. polskich emigrantów (czy jest gdzieś w pobliżu ICE?) domostwa. Budynek cieszy się nieszczególną sławą, kiedyś mieszkała w nim znana czarownica, Keziah Mason wraz se swym obrzydliwym familiarem Brązowym Jenkinem, wielkim szczurem o ludzkiej twarzy. Wiedźmę nawet uwięziono, ale gdy miała grzecznie czekać na proces i spalenie, ni z tego ni z owego znikła bez śladu ze swej celi. Teraz, po stuleciach, student bada zależności między magią a wyższą matematyką, ma bowiem podejrzenia, że właśnie taka kombinacja pozwoliła Keziah pokonać bariery czasu i przestrzeni. Wkrótce młodzieńca zaczynają prześladować koszmarne sny. W ich trakcie odnajduje zamknięte pomieszczenie w domu, w którym - w ramach swych snów - bierze udział w ponurych satanistycznych rytuałach. Ku swemu przerażeniu odkrywa, że mimo że w nocy nie opuszcza swego pokoju, faktycznie bierze udział w jakichś nocnych wędrówkach. Niedługo w sąsiedztwie niknie bez śladu porwane z kołyski niemowlę, w kolejnym koszmarze student widzi, jak dzieciak ma być złożony w ofierze Szatanowi…. Michel Houllebecque (znany fan twórczości Lovecrafta) nazywa “Sny” “nieudanym wielkim opowiadaniem” i to jest dobra ocena. Bo chwilami konstrukcyjnie nie wszystko tu się spina, brak też historii kosmicznego rozmachu największych dzieł Old Genta, niemniej to i tak jest superklasyk, wyróżniający się dusznym, mrocznym klimatem i atmosferą fatalizmu, złego losu wiszącego nad nieszczęsnym studentem. Historia była kilka razy ekranizowana - że wspomnę (mocno zmienioną) “Curse Of The Crimson Altar” (zamiast szpetnej staruchy mamy tutaj piękną Barbarę Steele), włoski film nowelowy Ivana Zuccona “Shunned House” (Sny są jedną tam z opowieści) czy najlepszą adaptację - telewizyjną, zrealizowaną przez Stuarta (Re-Animator) Gordona w ramach seri “mistrzowie grozy”. Ciekawostką dla, zwłaszcza polskich, czytelników będzie też fakt, że znana powieść Grahama Mastetrona “Drapieżcy” to swoisty sequel do “Snów” (poznajemy w nim dalsze losy Keziah Mason i Brown Jenkina). Drugi hicior to “Przyczajona Groza”, jeden z najbardziej pulpowych, przez to przygodowo-energicznych opowiadań w dorobku Lovecrafta. Położony na szczycie Burzowej Góry stary Dom Martensów “jest przedmiotem opowieści o dzikiej, monstrualnej i pełzającej śmierci”; w okolicy giną bez śladu (bądź też znajdowani są pogryzieni i poszarpani na kawałki) samotni wędrowcy, ślady krwi wiodą do ponurego domostwa. Szczególnie niebezpiecznie jest w trakcie letnich burz - błyskawice zdają się nieść ze sobą śmierć. Dzisiejsi fani rozpoznają vibe “amerykańskiego gotyku” spod znaku “Wzgórza Mają Oczy” i innych temu podobnych opowieści. Nic dziwnego, że historia była kilka razy filmowana, żadna jednak z ekranizacji nie zasługuje na zapamiętanie. Filmowy trop wiedzie też do innych opowiadań zbioru. From Beyond to prawie pozbawiona fabuły miniatura, opis doświadczenia laboratoryjnego, w wyniku którego za pomocą użycia specjalnego spektrum (Ultravioletu) oczom badaczy ukazują się otaczające nas na codzień niewidoczne i niewyczuwalne zwykłymi zmysłami okropieństwa. Stuart Gordon, w rok po przebojowym “Re-Animatorze” zamienił je w mocno pulpowy i perwersyjny film, utrzymany w krzykliwej estetyce VHSowej “złotej ery“. Podobnie jest i z tytułowym “Nienazwanym” (Unnamable). Pokój na strychu starego domostwa, w którym zamknięty jest, stanowiący Rodzinny Sekret, potwór…- ta miniaturka grozowa nie tyko została przeniesiona na ekran ale nawet doczekała się kontynuacji! Z filmowych tropów warto jeszcze zwrócić uwagę na “Straszliwego Starca”, bo bardzo przypomina on kinowy przebój Fede Alvareza “Don’t Breathe”. Punkt wyjścia jest taki sam - grupka bandziorów włamuje się do domu zamożnego samotnego staruszka w nadziei na łatwy łup, ale w środku czeka ich naprawdę Twardy Orzech Do Zgryzienia. Wprawdzie film podąża tropem zabójczej sprawności mieszkańca, opowiadanie Lovecrafta ma inny, bardziej weirdowy pomysł, ale efekt końcowy dość podobny. “Za Ścianą Snu” to bardziej sf niż horror. W ciele prostego amerykańskiego górala przebywa kosmiczny byt, który na granicy snu i jawy daje o sobie znać dziwnymi wizjami. “Przemiana Juana Romero” opowiada losy dwu górników w kopalni złota, w której z głębokiej, bezdennej szczeliny wydobywa się rytmiczne bicie/skandowanie. Wśród innych opowiadań warto wspomnieć również również “Koty Ultharu”, takie fantasy w stylu gaimanowskim (prześladowane przez parę upiornych mieszkańców koty biorą srogi odwet), zgrabna makabreska “W Grobowcu” (pewien nadmiernie chytry grabarz zmuszony do spędzenia nocy w tytułowym grobowcu) i dość znany “Hypnos” - (opis narkotycznych podróży bohatera poza granice ludzkiego poznania). Trzy mało istotne kolaboracje z innymi autorami, “Ekshumacja”, “Dwie Czarne Butelki” i “Nocny Ocean” wypadają z pamięci niemal natychmiast po lekturze, więc i nie ma co im za dużo czasu poświęcać. Zdanie podsumowania. “Nienazwane” można nazwać “okruchami ze stołu pańskiego”. Opowiadania w swej większości są mniej znane, mniej ważne w dorobku HPL, to nie one go unieśmiertelniły. Siega po nie najczęściej fan, który po Cthulhu, Dagonie czy Kolorze chcę więcej Old Genta, a jeszcze nie jest na tyle zdesperowany, żeby czytać pastisze Augusta Derletha czy współczesne fanfiki. Dla samych “Snów W Domu Wiedźmy” totalnie warto, a i “Przyczajona Groza” ma prawo się podobać.
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Dziwne zjawiska

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziwne zjawiska