Nienazwane
- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Grozy
- Data wydania:
- 2017-11-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-11-30
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374703604
- Tłumacz:
- Katarzyna Maciejczyk
13 OPOWIEŚCI WYBRANYCH Z DOROBKU NIEKORONOWANEGO MISTRZA GROZY.
Edycja ta zawiera mniej znane historie spod znaku grozy H.P. Lovecrafta. A przy tym stanowi doskonałe uzupełnienie „Zewu Cthulhu”.
Ozdobą zbioru są na pewno „Koty Ultharu” – jeden z ulubionych tekstów pisarza. Podobnie jak rzadko wydawane w zbiorach – „Dwie czarne butelki”, napisane we współpracy z Wilfredem B. Talmanem. I chyba najbardziej refleksyjny tekst: „Nocny ocean”, efekt współpracy z R.H. Barlowem – ostatnia opowieść grozy, nad jaką pracował Howard Phillips Lovecraft, zmarły 15 marca 1937 roku w Providence.
Spis treści:
- Za ścianą snu (Beyond the Wall of Sleep, 1919)
- Przemiana Juana Romero (The Transistion of Juan Romero, 1919)
- Straszliwy Starzec (The Terrible Old Man, 1920)
- Koty Ultharu (The Cats of Ulthar, 1920)
- Z zaświatów (From Beyond, 1920)
- Hypnos (1922)
- Przyczajona groza (The Lurking Fear, 1922)
- Nienazwane (The Unnamable, 1923)
- W grobowcu (In the Vault, 1925)
- Dwie czarne butelki (Two Black Bottles, 1926)
- Sny w Domu Wiedźmy (The Dreams in the Witch House, 1932)
- Ekshumacja (The Disinterment, 1935)
- Nocny ocean (The Night Ocean, 1936)
Kup Nienazwane w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Nienazwane
Chciałem Lovecrafta poznać od dawna i o to moje pierwsze z nim spotkanie. Miałem wobec tej książki wielkie oczekiwania, bo już dość sporo się naczytałem o jego literackiej jakości, o klimacie, który pozwalał na doświadczenie niecodziennych przeżyć na łamach własnej wyobraźni... ZA ŚCIANĄ SNU *** 7 / 10 Sen pod wieloma względami został już dzisiaj rozpracowany ( do końca nie zostanie poznany nigdy ), lecz w czasach Lovecrafta nie wiedziano o nim jeszcze tak wiele... Sen w swej naturze, mimo że tak wiele o nim współcześnie już powiedziano, nadal pozostaje nieodgadnioną strefą, gdzie poza obszarem świadomości, dzieją się rzeczy niewytłumaczalna, czasem straszne, innym razem radosne, a nawet w niektórych przypadkach straszne i budzące niepokój czy przerażenie. Zazwyczaj po przebudzeniu sen ulatuje z umysłu człowieka i tylko w niektórych przypadkach pozwala się jako tako zapamiętać. Lecz ta jego nieobliczalna fabuła, gdyby tylko dałoby się ją bardziej udokumentować, stałaby się pożywką dla wielu opowiadań czy nawet powieści z gatunku fantazy, horroru, mrocznej baśni, gdyż abstrakcja snu, tego czego możemy się po nim spodziewać nie zna granic ... Dla Lovecrafta jak widać temat snu był bardzo bliski i to była jedna z ( myślę... ) wielu prób opowiedzenia o tym, jak on to wszystko widzi... Styl Lovecrafta, tego, co się po nim spodziewałem, widać od pierwszej strony. Jest mrocznie, ale przy okazji to wielki kawał dobrej literatury w krótkiej formie opowiadania. Jakość słowa i kunszt prowadzenia narracji..., imponujące to wszystko... PRZEMIANA JUANA ROMERO *** 8 / 10 Ponownie pod przykrywką swego opowiadania, Lovecraft próbuje skrystalizować swoje przemyślenia odnośnie snu, wplątując nas czytelników w kolejną króciutką przygodę przez labirynt mrocznych zaułków swej opowieści. Choć pierwsze opowiadanie, w żaden sposób nie jest jakoś specjalnie gorsze pod względem jakości tekstu, to sama fabuła PRZEMIANY JUANA ROMERO podobała mi się bardziej..., przypadła po prostu do gustu :) STRASZLIWY STARZEC *** 7 / 10 Nadzwyczaj osobliwa opowieść, niezwykle minimalistyczna pod względem objętości, ale jakże pełna treści, emocji i wrażeń. Jak na razie dostaje od Lovecrafta, dokładnie to, co o nim słyszałem... - klimat, grozę, minimalizm i dość osobliwy sposób szycia słowami :) KOTY ULTHARU *** 8 / 10 Hołd Lovecrafta dla naszych kochanych kocurków...- jest w nich coś nie z tego świata, w ich kocim spojrzeniu... nieprawdaż?? :) To opowiadanie jest mieszanką demonicznej kociej osobliwości z rytuałami voodoo... i podobnie jak poprzednie jest mniej więcej tak samo krótkie - ale jakże pełne treści i klimatu grozy. Coś niebywałego Z ZAŚWIATÓW *** 6.5 / 10 Maszyna, która podobno potrafi przenieść do innego wymiaru, gdzie widzenie świata takim jakim jestem, nigdy nie będzie pełniejsze, intensywniejsze i inne niż to sobie wszyscy wyobrażamy... Szalony naukowiec, konstruktor, nauki ścisłe i niepojęte... Klimatyczne opowiadanie. Zresztą, jak większość jego opowieści HYPNOS *** 7 / 10 Balansownie na oderwanych od rzeczywistości stanach naszej świadomości, na krawędzi snu, hipnozy, popadnięcia w obłęd, szukanie natchnienia gdy umysł błądzi w narkotycznym śnie z dala od rzeczywistości, znajdywanie własnego, mrocznego alter ego... Tegoż wszystkiego i wielu innych rzeczy doświadczy czytający te opowiadanie... PRZYCZAJONA GROZA *** 8/10 Jedno z lepszych, dłuższych, straszniejszych, klimatycznych, wciągających, intrygujących opowiadań tego zbioru. Było tu coś niepokojącego :) NIENAZWANE *** 6.5 / 10 Podobno wszystko można określić naukowo bądź też podpierając się wiedzą tajemną związaną z teologią... Podobno nie ma czegoś, czego nie możnością jest nieznazwać...?? Ale czyżby?!! W swój dobrze znany i mroczny sposób Lovecraft próbuje na to odpowiedzieć... A może to wszystko tylko zwykła, ludzka wyobraźnia, która pod wpływem strachu i przerażenia, abstarkcyjnie maluje wydumane opowieści... W GROBOWCU *** 7.5 / 10 Znaleźć się w ciemnym, zimnym, chłodnym, złowieszczym grobowcu, pośród kilku trupów spoczywających w trumnach... Wszystko nie brzmi tak przerażająco jeszcze, ale gdy dodam do tego fakt, że jedyne drzwi do grobowca się zatrzasnęły albo co gorsza wcale się nie zatrzasnęły, tylko jakaś złowieszcza, nieznana siła nie pozwoliła je otworzyć...? Wtedy główna perspektywa ulega znacznym zmianom... DWIE CZARNE BUTELKI *** 8 / 10 Dwie dusze schowane w butelkach... Hmm...Brzmi intrygująco... Jedno z ulubionych opowiadań samego pisarza... ...czarna magia, okultyzm i te sprawy. Mrocznie, klimatycznie i niepokojąco!!! SNY W DOMU WIEDŹMY *** 4/10 Strasznie męczące opowiadanie, pokręcona, zawiła, pełna labiryntów fabuła bardziej męczyła ( jak mówiłem ) niż dawała przyjemność z lektury. Nie można odmówić temu opowiadaniu klimaty, grozy, niepokoju i mrocznego cienia, które co jakiś czas wyjrzało z treści tej opowieści... Najdłuższe opowiadanie w całym zbiorze... EKSHUMACJA *** 7/10 Opowieść, która nieco delikatniejszą wrażliwość emocjonalną wpędziłoby w nie lada strach i tarapaty, mnie w otchłań niepokoju niestety nie wpędziła, ale klimat i pomysł na fabułę była ciekawy i intrygujący i sprawił, że przeczytanie tego opowiadania dało mi o wiele lepszą przyjemność, aniżeli miało to miejsce, przy opowiadaniu z domem wiedźmy w tle... NOCNY OCEAN *** 7 / 10 Choć momentami ciężko było mi się przebić przez refleksyjność ubraną w nader zawoalowany warsztat Lovecrafta, to nie można tej refleksyjności odmówić wymiaru i jakości przesłania i rozmaitych rozmyślań jakie niesie swą treścią... Początek zdecydowanie przypadł mi do gustu. W późniejszych etapach opowiadania Lovecraft oddawał się, moim zdaniem, zbyt bardzo zawiłym opisom i metaforom, które można było przekazać czytelnikowi przy użyciu prostszego słownictwa, łatwiejszej rzeźby słów... Przez to, że sama fabuła przypominała mi jedną z moich ulubionych książek Stephena Kinga RĘKĘ MISTRZA, zapamiętam opowiadanie chyba najbardziej spośród wszystkich. Być może sam King, przeczytał kiedyś to opowiadanie i wykorzystał skrawek tej inspiracji do stworzenia swojej niezwykłej powieści. Lecz to tylko moje własne domysły, które w chwili czytania NOCNEGO OCEANU, zagościły w mych myślach nagle i nieoczekiwanie... Mroczną miał wyobraźnie, trzeba mu to przyznać :)
Oceny książki Nienazwane
Poznaj innych czytelników
479 użytkowników ma tytuł Nienazwane na półkach głównych- Przeczytane 236
- Chcę przeczytać 229
- Teraz czytam 14
- Posiadam 115
- Horror 11
- 2018 8
- Ulubione 7
- Lovecraft 5
- Biblioteka grozy 4
- Groza 3
Opinia
Wszyscy fani grozy znają “Zew Cthulhu”, “Widmo Nad Innsmouth” czy “Zgrozę W Dunwich”, ale jest cała masa drobniejszych, mniej znaczących opowiadań Lovecrafta, które i tak mają swe miejsce w historii gatunku, no bo to zawsze Lovecraft… Takie właśnie opowiadania, rzadziej publikowane i omawiane, zawiera zbiór C&T “Nienazwane”. Choć żeby było jasne, tutaj też jest wiele dobra, wiele radości dla fana grozy.
+
Niewątpliwie najważniejszym opowiadaniem w tomie są “Sny W Domu Wiedźmy”, zaliczane - słusznie - do lovecraftowskiego kanonu.
Młody student matematyki wprowadza się do starego, zamieszkanego przez. polskich emigrantów (czy jest gdzieś w pobliżu ICE?) domostwa. Budynek cieszy się nieszczególną sławą, kiedyś mieszkała w nim znana czarownica, Keziah Mason wraz se swym obrzydliwym familiarem Brązowym Jenkinem, wielkim szczurem o ludzkiej twarzy. Wiedźmę nawet uwięziono, ale gdy miała grzecznie czekać na proces i spalenie, ni z tego ni z owego znikła bez śladu ze swej celi.
Teraz, po stuleciach, student bada zależności między magią a wyższą matematyką, ma bowiem podejrzenia, że właśnie taka kombinacja pozwoliła Keziah pokonać bariery czasu i przestrzeni.
Wkrótce młodzieńca zaczynają prześladować koszmarne sny. W ich trakcie odnajduje zamknięte pomieszczenie w domu, w którym - w ramach swych snów - bierze udział w ponurych satanistycznych rytuałach. Ku swemu przerażeniu odkrywa, że mimo że w nocy nie opuszcza swego pokoju, faktycznie bierze udział w jakichś nocnych wędrówkach.
Niedługo w sąsiedztwie niknie bez śladu porwane z kołyski niemowlę, w kolejnym koszmarze student widzi, jak dzieciak ma być złożony w ofierze Szatanowi….
Michel Houllebecque (znany fan twórczości Lovecrafta) nazywa “Sny” “nieudanym wielkim opowiadaniem” i to jest dobra ocena. Bo chwilami konstrukcyjnie nie wszystko tu się spina, brak też historii kosmicznego rozmachu największych dzieł Old Genta, niemniej to i tak jest superklasyk, wyróżniający się dusznym, mrocznym klimatem i atmosferą fatalizmu, złego losu wiszącego nad nieszczęsnym studentem.
Historia była kilka razy ekranizowana - że wspomnę (mocno zmienioną) “Curse Of The Crimson Altar” (zamiast szpetnej staruchy mamy tutaj piękną Barbarę Steele), włoski film nowelowy Ivana Zuccona “Shunned House” (Sny są jedną tam z opowieści) czy najlepszą adaptację - telewizyjną, zrealizowaną przez Stuarta (Re-Animator) Gordona w ramach seri “mistrzowie grozy”. Ciekawostką dla, zwłaszcza polskich, czytelników będzie też fakt, że znana powieść Grahama Mastetrona “Drapieżcy” to swoisty sequel do “Snów” (poznajemy w nim dalsze losy Keziah Mason i Brown Jenkina).
Drugi hicior to “Przyczajona Groza”, jeden z najbardziej pulpowych, przez to przygodowo-energicznych opowiadań w dorobku Lovecrafta.
Położony na szczycie Burzowej Góry stary Dom Martensów “jest przedmiotem opowieści o dzikiej, monstrualnej i pełzającej śmierci”; w okolicy giną bez śladu (bądź też znajdowani są pogryzieni i poszarpani na kawałki) samotni wędrowcy, ślady krwi wiodą do ponurego domostwa. Szczególnie niebezpiecznie jest w trakcie letnich burz - błyskawice zdają się nieść ze sobą śmierć.
Dzisiejsi fani rozpoznają vibe “amerykańskiego gotyku” spod znaku “Wzgórza Mają Oczy” i innych temu podobnych opowieści. Nic dziwnego, że historia była kilka razy filmowana, żadna jednak z ekranizacji nie zasługuje na zapamiętanie.
Filmowy trop wiedzie też do innych opowiadań zbioru. From Beyond to prawie pozbawiona fabuły miniatura, opis doświadczenia laboratoryjnego, w wyniku którego za pomocą użycia specjalnego spektrum (Ultravioletu) oczom badaczy ukazują się otaczające nas na codzień niewidoczne i niewyczuwalne zwykłymi zmysłami okropieństwa. Stuart Gordon, w rok po przebojowym “Re-Animatorze” zamienił je w mocno pulpowy i perwersyjny film, utrzymany w krzykliwej estetyce VHSowej “złotej ery“.
Podobnie jest i z tytułowym “Nienazwanym” (Unnamable). Pokój na strychu starego domostwa, w którym zamknięty jest, stanowiący Rodzinny Sekret, potwór…- ta miniaturka grozowa nie tyko została przeniesiona na ekran ale nawet doczekała się kontynuacji!
Z filmowych tropów warto jeszcze zwrócić uwagę na “Straszliwego Starca”, bo bardzo przypomina on kinowy przebój Fede Alvareza “Don’t Breathe”. Punkt wyjścia jest taki sam - grupka bandziorów włamuje się do domu zamożnego samotnego staruszka w nadziei na łatwy łup, ale w środku czeka ich naprawdę Twardy Orzech Do Zgryzienia. Wprawdzie film podąża tropem zabójczej sprawności mieszkańca, opowiadanie Lovecrafta ma inny, bardziej weirdowy pomysł, ale efekt końcowy dość podobny.
“Za Ścianą Snu” to bardziej sf niż horror. W ciele prostego amerykańskiego górala przebywa kosmiczny byt, który na granicy snu i jawy daje o sobie znać dziwnymi wizjami. “Przemiana Juana Romero” opowiada losy dwu górników w kopalni złota, w której z głębokiej, bezdennej szczeliny wydobywa się rytmiczne bicie/skandowanie.
Wśród innych opowiadań warto wspomnieć również również “Koty Ultharu”, takie fantasy w stylu gaimanowskim (prześladowane przez parę upiornych mieszkańców koty biorą srogi odwet), zgrabna makabreska “W Grobowcu” (pewien nadmiernie chytry grabarz zmuszony do spędzenia nocy w tytułowym grobowcu) i dość znany “Hypnos” - (opis narkotycznych podróży bohatera poza granice ludzkiego poznania).
Trzy mało istotne kolaboracje z innymi autorami, “Ekshumacja”, “Dwie Czarne Butelki” i “Nocny Ocean” wypadają z pamięci niemal natychmiast po lekturze, więc i nie ma co im za dużo czasu poświęcać.
Zdanie podsumowania. “Nienazwane” można nazwać “okruchami ze stołu pańskiego”. Opowiadania w swej większości są mniej znane, mniej ważne w dorobku HPL, to nie one go unieśmiertelniły. Siega po nie najczęściej fan, który po Cthulhu, Dagonie czy Kolorze chcę więcej Old Genta, a jeszcze nie jest na tyle zdesperowany, żeby czytać pastisze Augusta Derletha czy współczesne fanfiki. Dla samych “Snów W Domu Wiedźmy” totalnie warto, a i “Przyczajona Groza” ma prawo się podobać.
Wszyscy fani grozy znają “Zew Cthulhu”, “Widmo Nad Innsmouth” czy “Zgrozę W Dunwich”, ale jest cała masa drobniejszych, mniej znaczących opowiadań Lovecrafta, które i tak mają swe miejsce w historii gatunku, no bo to zawsze Lovecraft… Takie właśnie opowiadania, rzadziej publikowane i omawiane, zawiera zbiór C&T “Nienazwane”. Choć żeby było jasne, tutaj też jest wiele dobra,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to