Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!
KSIĄŻKINEWSYRECENZJEPUBLICYSTYKACYTATYRANKINGSPOŁECZNOŚĆWYZWANIA CZYTELNICZEBIBLIOTECZKA
granice.plKsiążkiDziennik diety. Szczuplej dzień po dniu! (254187) - Dąbrowska-Górska Barbara, Jarzynka Magdalena, Sypnik-Pogorzelska - Książka, streszczenie
Okładka książki - Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!
Dąbrowska-Górska Barbara, Jarzynka Magdalena, Sypnik-PogorzelskaWydawnictwo: Sensus
Data wydania: 2012-04-01
Kategoria: Poradniki
ISBN: 978-83-246-2982-4
Liczba stron: 272
Ocena: 0 (0 głosów)KUP TERAZoceńdodaj do biblioteczkiprzeczytaj recenzję
Największą przeszkodą na drodze do swojej wymarzonej sylwetki jesteś Ty!
Dobra motywacja, żelazna konsekwencja i silna wola. Naprawdę tylko tyle trzeba, by wprowadzając w swoje życie nowe, lepsze nawyki żywieniowe i codzienną dawkę ruchu, osiągnąć w zdrowym tempie swoją wymarzoną wagę! Koniec z naiwną wiarą, że pewnego dnia ktoś odkryje cudowny sposób na to, by "schudnąć dziesięć kilo w czterdzieści osiem godzin, dużo jedząc i wcale nie ćwicząc". Zamiast tego wybierz odpowiednią dla siebie dietę i… przechytrz samą siebie!
Załóż dziennik diety!
Badania dowiodły, że osoby, które prowadziły zapiski dotyczące przebiegu odchudzania, osiągały aż o 50% lepsze wyniki od tych, które ich nie robiły! Dlaczego? Ponieważ codzienne notatki pozwalają lepiej poznać i kontrolować swoje zachowania żywieniowe, zdiagnozować szkodliwe przyzwyczajenia i największe słabości, ale przede wszystkim dokumentować kolejne sukcesy! To właśnie odnotowane przez Ciebie drobne wygrane nad tuczącymi pokusami i cudowne chwile radości po wejściu na wagę będą najlepiej motywować Cię do dalszej pracy nad swoim ciałem i pomogą przetrwać gorsze chwile podczas odchudzania.
Nie czekaj na kolejny poniedziałek! Zacznij chudnąć już dziś!
Przed Tobą opracowany przez zespół znanych i doświadczonych dietetyków, opatrzony praktycznymi radami profesjonalny dziennik do notowania przebiegu diety! Dziennik ten pasuje do wszystkich sposobów odżywiania, jakie obierzesz na drodze do wymarzonej figury. Wraz z nim otrzymasz niezbędne wskazówki, które pozwolą Ci w pełni wykorzystać potencjał tego niezwykle skutecznego narzędzia do walki z niechcianymi kilogramami!
Kup Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu! w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!
Poznaj innych czytelników
25 użytkowników ma tytuł Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu! na półkach głównych- Chcę przeczytać 15
- Przeczytane 10
- Posiadam 6
- Dieta i rozwój 1
- Trening 1
Opinia
Jak to jest z nami kobietami? Całe życie próbujemy coś zatrzymać co często i tak przychodzi nieubłaganie. Dążymy do doskonałości w byciu matką, żoną, przyjaciółką, dziewczyną i choć nie zawsze nam to wychodzi jednak i tak nie zniechęcamy się chwilowym upadkiem. Z uwagą śledzimy trendy w modzie, regularnie uzupełniamy kosmetyczki i walczymy... walczymy nie tylko o wygląd zewnętrzny, ale również o zdrowie!
Tłamszeni ogromną ilością modelek „szytych” na miarę niejednokrotnie czujemy do siebie wstręt bezgłośnie zadając sobie pytania: 'Kiedy to się stało??” przypominając sobie sylwetkę sprzed lat. Niestety nasz organizm wraz z wiekiem nie radzi sobie już tak doskonale z nieprawidłową dietą, czas kiedy wszystko szło w zapomnienie już dawno odeszły w niepamięć. Do prawidłowej równowagi umysłowej potrzeba nam zadowolenia z siebie. Jeśli jednak nie jesteś zadowolona ze swojego ciała potrzeba Ci celu...
A co powiecie na „Dziennik diety.”?
Okładka przedstawia szczupłą sylwetkę uśmiechniętej brunetki – niejedna kobieta walcząca z wagą zmiotłaby ją jednym spojrzeniem już za samą talię osy – z drugiej jednak strony kiedy będziemy brać do ręki nasz dziennik codziennie, będziemy marzyć o takiej sylwetce. To pokusa, której obraz mamy mieć w naszej świadomości.
Zaglądamy do dziennika, sama jestem ciekawa co się w nim kryje...
Z reguły nie lubię wstępów, omijam je szerokim łuuukiem z niecierpliwością podchodząc od razu do pierwszego rozdziału. Tutaj mając na uwadze iż nie jest to typowa książka (choć na taką wygląda) poświęciłam wstępowi większą uwagę.
„Cele które nie są zapisane są tylko życzeniami.”
Taki cytatem rozpoczyna się wstęp, w którym nikt nie krytykuje naszej wagi, zaniedbania spowodowanego zbytnią przyjemnością. Wręcz odwrotnie, nastawia kobietę na pozytywne myślenie, które na długo powinno zakorzenić się w jej umyśle stawiając na pierwszym miejscu naszą wolę, pragnienia zawarte niekoniecznie w liczbach.
Sam wstęp jest zdecydowanie dużo dłuższy i zawiera ogrom przydatnych informacji od prawidłowego wypełniania dziennika po obliczanie wagi i szeregu innych wiadomości potrzebnych kobiecie, która pragnie schudnąć.
„Dziennik diety.” to indywidualny „kajecik” kobiety o czym świadczy strona „O mnie”, na której możemy spisać wszystkie swoje dane. Co za ulga, że ktoś pomyślał o wszystkim a w dodatku zamknął to w gustownym wydaniu.
Natrafiamy wreszcie na serce dziennika, podzielonego na trzy miesiące.
Każdy dzień podzielony na posiłki, które w szczegółowy sposób można opisać. To fantastycznie pomocne! Szczególnie, kiedy mamy zwyczaj notować wszystko w pamięci.
Porady i tricki dodatkowo wzbogacają naszą wiedzę, w walce z tłuszczem wszystkie chwyty dozwolone!
Po każdym zakończonym tygodniu czeka nas 'delikatne' podsumowanie naszych działań. To czas na przemyślenia a także wgląd do naszych poczynań. Że zdumieniem możemy odkryć siłę własnej woli a wtedy już wciągnięci w wir zapisków namiętnym wzrokiem błądzić będziemy podpowiedziami dietetyków a własnym rzeczywistym światem. Nikt nie jest doskonały, lecz jeśli chcemy zrobić coś dla siebie, to przestać tylko o tym mówić, jak powiedział Walt Disney:
„Sposobem na zaczęcie jest skończenie mówienia i rozpoczęcie działania.”
Koniec końców „Dziennik diety” skrywa dużo więcej możliwości niż jestem w stanie Wam przybliżyć. To wszystko co potrzebne do prawidłowego przygotowania psychicznego i fizycznego kobiety znajdziemy w poradniku, który ekscytuje swoim bogactwem, znajomością kobiecej natury, pozostawia miejsca na zapiski, własne przepisy a co najważniejsze nie naciska.
„Kochać samego siebie – to początek romansu na całe życie.”
Oscar Wilde
Ja już zakochałam się w tym pięknym wydaniu i gdyby nie fakt, że zupełnie go nie potrzebuję, to naprawdę mi żal... (trafi jednak we właściwe ręce).
„Dziennik diety” motywuje do działania, kreuje naszą postawę a przede wszystkim można zabrać go dosłownie wszędzie.
„Prawdziwe piękno jest odblaskiem duszy.”
M. Quoist
Czym dzisiaj lśnisz?
Jak to jest z nami kobietami? Całe życie próbujemy coś zatrzymać co często i tak przychodzi nieubłaganie. Dążymy do doskonałości w byciu matką, żoną, przyjaciółką, dziewczyną i choć nie zawsze nam to wychodzi jednak i tak nie zniechęcamy się chwilowym upadkiem. Z uwagą śledzimy trendy w modzie, regularnie uzupełniamy kosmetyczki i walczymy... walczymy nie tylko o wygląd...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to