Dzieje Tristana i Izoldy

Okładka książki Dzieje Tristana i Izoldy
Joseph Bédier Wydawnictwo: Wydawnictwo MG klasyka
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Tristan et Iseut
Data wydania:
2017-09-30
Data 1. wyd. pol.:
1949-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377794227
Tłumacz:
Tadeusz Boy-Żeleński

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 / 00:00
Reklama

Kup Dzieje Tristana i Izoldy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dzieje Tristana i Izoldy

Opinia

avatar
52
16

Na półkach:

Powtórka z lektur #12

"Dzieje Tristana I Izoldy" była jedną z najprzyjemniejszych lektur w czasach licealnych. Powrót do niej (a tak naprawdę po raz pierwszy jej przeczytanie) utwierdziło mnie w tej opini. To co pozwoliło mi zatopić się w tej historii to wszechobecny klimat średniowiecza który uwielbiam chodź jest to oczywiście jego zromantyzowana XIX wieczna wersja. Sam romans pomiędzy Tristanem i Izoldą jest pięknie poetycko przedstawiony począwszy od ich pierwszego spotkania aż do sławnej śmierci. Jest to w dużej mierzę zasługa bardzo dobrego przekładu Boya-Żeleńskiego. Trzeba jednak powiedzieć, że sama forma opowieście czyli zebranie różnych opowieści o Tristanie może zmęczyć swoją powtarzalności. Niezliczę momentów gdy Tristan jest ranny albo ktoś się przebiera (najczęściej Tristan) za biedaka lub szaleńca. Najbardziej czuć to w momencie gdy Tristan zmuszony jest do wyjazdu z Kornwalii. Pomimo tego przez opowieść o dwóch kochankach płynąłem i prawdopodobnie każdy miłośnić średniowiecza również.

Powtórka z lektur #12

"Dzieje Tristana I Izoldy" była jedną z najprzyjemniejszych lektur w czasach licealnych. Powrót do niej (a tak naprawdę po raz pierwszy jej przeczytanie) utwierdziło mnie w tej opini. To co pozwoliło mi zatopić się w tej historii to wszechobecny klimat średniowiecza który uwielbiam chodź jest to oczywiście jego zromantyzowana XIX wieczna wersja. Sam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

14830 użytkowników ma tytuł Dzieje Tristana i Izoldy na półkach głównych
  • 13 595
  • 1 235
3050 użytkowników ma tytuł Dzieje Tristana i Izoldy na półkach dodatkowych
  • 1 616
  • 752
  • 201
  • 169
  • 131
  • 70
  • 58
  • 53

Tagi i tematy do książki Dzieje Tristana i Izoldy

Inne książki autora

Joseph Bédier
Joseph Bédier
Francuski mediewista, pisarz i krytyk literacki. Od 1920 roku do śmierci członek Akademii Francuskiej. Zebrał i wydał w opracowaniu na współczesną francuszczyznę wiele arcydzieł średniowiecznej literatury francuskiej, m.in. Dzieje Tristana i Izoldy (1900, zrekonstruowane w najpełniejszej postaci), Pieśń o Rolandzie (1920) oraz zbiór fabliaux z 1893. W 1936 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury za zasługi dla dobra literatury.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński
Nie-Boska komedia
Zygmunt Krasiński
Można by z tego zrobić całkiem niezłą powieść. Jako dramat "Nie-boska komedia" Zygmunta Krasińskiego nie jest dziełem nieudanym, ale forma – stosunkowo krótka i dialogowa – siłą rzeczy ogranicza możliwość pełnego rozwinięcia psychologii postaci oraz społecznej panoramy konfliktu. Dramat nie daje bohaterowi przestrzeni, by naprawdę „pulsował” emocjami tak, jak mógłby w powieściowej narracji. A przecież ambicją Krasińskiego było ukazanie wielowymiarowego starcia idei, klas i racji historycznych. W efekcie dramat społeczny, który aż prosi się o pogłębione studium motywacji obu stron, zostaje przedstawiony w sposób skrótowy. Największy problem mam z rozłożeniem sympatii i z jednoznacznym określeniem, kto w tym dziele jest protagonistą, a kto antagonistą. Współcześnie, po zwrocie ludowym i postkolonialnym, czytanie „Nie-boskiej komedii” siłą rzeczy różni się od odbioru XIX-wiecznego. Dziś akcenty rozkładają się inaczej, a moralne intuicje przesuwają się w stronę tych, którzy w epoce autora byli postrzegani jako klasa niewykształcona, politycznie niema, nie będąca w stanie wytworzyć własnej tożsamości, myśli czy racji. Konflikt rozgrywa się między szlachtą a rewolucjonistami, w dużej mierze wywodzącymi się z chłopstwa. Hrabia Henryk dostrzega bratobójczy charakter walki i jej destrukcyjny wpływ na naród. Zauważa też niesprawiedliwości systemu: nadużycia władzy, wyzysk, okrucieństwo panów żyjących w luksusie kosztem poddanych. Problem w tym, że to „zrozumienie” ma swoje wyraźne granice. Każde oskarżenie wobec stanu szlacheckiego zostaje natychmiast zrównoważone figurą „dobrego pana” – tego, który pomaga w kryzysie, odbudowuje dom po pożarze, ratuje przed okrutnym zarządcą. Tylko czy takie zachowanie rzeczywiście jest czymś wyjątkowym? W istocie to jedynie moralne minimum, w dodatku często motywowane pragmatyką: zdrowy i najedzony chłop pracuje wydajniej niż wycieńczony. Moralność staje się tu czymś relatywnym, ocenianym na tle innych, bardziej brutalnych właścicieli. Hrabia Henryk, świadomy patologii własnej klasy, mimo wszystko opowiada się po stronie szlachty. Wybiera solidarność stanową ponad realną sprawiedliwość społeczną. Zostaje ukształtowany jako bohater tragiczny, cierpiący za winy zbiorowe, lecz jego wybór nie jest pozbawiony alternatywy. Przywódca rewolucjonistów oferuje mu możliwość zachowania majątku w zamian za neutralność. Decyzja Henryka wydaje się więc raczej kwestią dumy i tożsamości klasowej niż dramatycznego braku wyboru. W tym miejscu ujawnia się ograniczony horyzont emancypacyjny autora. Krasiński dostrzega krzywdy chłopów, przyznaje im prawo do godności, ale nie przekracza granicy systemowej zmiany. Nie postuluje ich rzeczywistej wolności, nie podważa fundamentu pańszczyźnianego porządku – dopuszcza jedynie „łagodniejszą” jego wersję. Chłop ma być traktowany dobrze, lecz wciąż pozostaje podporządkowany. Co więcej, mimo deklarowanego obiektywizmu autor ostatecznie wyraźnie wartościuje strony konfliktu. Hrabia Henryk zostaje przedstawiony jako moralnie wyższy, natomiast rewolucjoniści, choć posiadają logiczne motywacje i momentami autentyczną szlachetność idei, zyskują również rys fanatyczny. Zrywają z katolicyzmem, popadają w bluźnierstwo, organizują quasi-bachanalia i jawią się jako żądni krwi rzeźnicy, którzy w gruncie rzeczy chcą jedynie zamienić się miejscami z dotychczasowymi ciemiężycielami. Krasiński wyrasta więc na moralistę o wyraźnych ograniczeniach. Jego wizja, być może odważna jak na epokę, z dzisiejszej perspektywy wydaje się zachowawcza. Autor dostrzega problem, lecz nie jest gotów ponieść konsekwencji radykalnego rozwiązania. Widać to zresztą po samej biografii autora, który był uległym oportunistą, świadomym napięć społecznych, ale funkcjonującym bezpiecznie w obrębie własnych przywilejów. Mimo tych zastrzeżeń „Nie-boska komedia” pozostaje dziełem ciekawym i wartym lektury, zwłaszcza że jest napisana w dość lekkim i współczesnym stylu. Obecnie wymaga jednak odczytania w zupełnie innym kluczu interpretacyjnym. Ponadto nie jest to utwór na tyle wybitny, by stawiać Krasińskiego na równi z Mickiewiczem czy Słowackim, dlatego osobiście uważam, że kreowanie go na trzeciego wieszcza jest mocno nad wyrost. Ocean 6/10
Kuba - awatar Kuba
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Giaur George Gordon Byron
Giaur
George Gordon Byron
Akcja książki toczy się pod koniec XVIII wielkie Grecji. Historia przedstawia bogatego muzułmanina Hassana, który po stracie żony Leili traci radość życia. Podejrzewa ją o ucieczkę z Giaurem. Jak się potem okazuje ona wcale nie uciekła lecz została utopiona na polecenie męża, za odwzajemnioną miłość do Giaura. Giaur mści się za śmierć ukochanej, walcząc z Hassanem, w której ten ginie. Matka dowiaduje się o śmieci syna oraz przepowiada Giaurowi, że stanie się upiorem i będzie nękać go wiecznie zło i cierpienie, które dopuścił do swojego serca. Giaur zaczyna samotna tułaczkę a sześć lat potem spotykamy go w klasztorze. Doskwiera mu osamotnienie i niezrozumienie ze strony innych. Dodatkowo przeżywa powracające na nowo wspomnienia, przez które ciagle cierpi i nie może się od nich uwolnić. Przeczuwając nadciągający swój koniec, spowiada się zakonnikowi o minionych wydarzeniach, wspomina swoją młodość i miłość do Leili oraz walkę z Hassanem. Twierdzi, że jedyna rzeczą, której żałuje to śmierć ukochanej. Prosi też o pochowanie w anonimowym grobie, następnie umiera. Giaur w języku muzułmanów znaczy niewierny, określają tak chrześcijan. Narrator przedstawia nam wyrządzenia z perspektywy nie tylko Giaura ale również muzułmanów a nawet broni ich postępowania, m. in. decyzję Hassana, dotyczącą rozkazu uśmiercenia swojej żony, oraz że była ona zgodna z ich prawem.
Grześ Banach - awatar Grześ Banach
ocenił na 7 16 dni temu

Cytaty z książki Dzieje Tristana i Izoldy

Więcej
Joseph Bédier Dzieje Tristana i Izoldy Zobacz więcej
Joseph Bédier Dzieje Tristana i Izoldy Zobacz więcej
Joseph Bédier Dzieje Tristana i Izoldy Zobacz więcej
Więcej