Drrr!! Saika 1

Okładka książki Drrr!! Saika 1
Akiyo SatorigiRyohgo Narita Wydawnictwo: Waneko Cykl: Drrr!! Saika (tom 1) komiksy
175 str. 2 godz. 55 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Drrr!! Saika (tom 1)
Tytuł oryginału:
Durarara!! - Saika-hen
Data wydania:
2015-10-08
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-08
Liczba stron:
175
Czas czytania
2 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364891366
Tłumacz:
Joanna Kochanowska
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Drrr!! Saika 1 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Drrr!! Saika 1

Średnia ocen
7,0 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
606
307

Na półkach: ,

Kolejna przygoda bohaterów Drrr. Bohaterzy znów się w coś pakują. Po mieście krąży tajemniczy napastnik kaleczący ofiary ostrzem. Bardzo ciekawa nowa wersja starej jak świat opowieści o przeklętym mieczu. Bardzo spodobał mi się motyw katany i jej szermierza.
Rysunki nadal proste, czytelne i na swój sposób urocze.

Kolejna przygoda bohaterów Drrr. Bohaterzy znów się w coś pakują. Po mieście krąży tajemniczy napastnik kaleczący ofiary ostrzem. Bardzo ciekawa nowa wersja starej jak świat opowieści o przeklętym mieczu. Bardzo spodobał mi się motyw katany i jej szermierza.
Rysunki nadal proste, czytelne i na swój sposób urocze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

100 użytkowników ma tytuł Drrr!! Saika 1 na półkach głównych
  • 79
  • 21
75 użytkowników ma tytuł Drrr!! Saika 1 na półkach dodatkowych
  • 43
  • 13
  • 11
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Dead Mount Death Play 14 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Ocena 8,5
Dead Mount Death Play 14 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Okładka książki Dead Mount Death Play 13 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Ocena 9,0
Dead Mount Death Play 13 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Okładka książki Dead Mount Death Play 12 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Ocena 9,0
Dead Mount Death Play 12 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Okładka książki Dead Mount Death Play 11 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Ocena 9,0
Dead Mount Death Play 11 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Okładka książki Dead Mount Death Play 10 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Ocena 8,6
Dead Mount Death Play 10 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Okładka książki Dead Mount Death Play 09 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Ocena 8,6
Dead Mount Death Play 09 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Okładka książki Dead Mount Death Play 08 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita
Ocena 8,4
Dead Mount Death Play 08 Shinta Fujimoto, Ryohgo Narita

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Time Killers Kazue Kato
Time Killers
Kazue Kato
MANGA DLA ZABICIA CZASU Na mangowym rynku wydawniczym już jednotomówki są wyjątkiem, potwierdzającym, że tak naprawdę liczą się przede wszystkim serie rozciągnięte na kilkanaście, kilkadziesiąt tomów. Tym rzadziej więc zdarzają się także krótkich form. Czasem można się jednak natknąć na takie dzieło, a jednym z nich jest właśnie "Time Killers", komiks zbierający krótkie historie Kazue Kato, zaczynając od jej debiutu, a na one-shocie, który dał początek serii "Ao no Exorcist" skończywszy. Co ciekawe, choć całość nie jest odkrywcza i jakże często nosi znamiona prac młodego artysty, to i tak oferuje znakomitą zabawę, która aż zachęca do zapoznania się z opus magnum mangaczki. Różne historie, różni bohaterowie, ale jedna wspólna rzecz: niezwykłość zmieniająca ich życie. Płatny morderca dostaje zlecenie zabicia ojca swojego jedynego przyjaciela. Człowiek i królik mają podjąć się ochrony pola pomidorów. Indianin przekonuje się, co znaczy droga wojownika. Dziecko superbohaterów musi zmierzyć się z własnymi lękami. Pewien mężczyzna zmaga się z myślą, że kogoś zabił. Inny wpada do wody, gdzie spotyka niezwykłą istotę. Kolejny odkrywa, że jego czarka potrafi spełniać życzenia, a pewna kobieta wyrusza w niezwykłą podróż. Potem chłopak, który porzucił swoje kosmiczne pasje, bo zawsze był z ich powodu wyśmiewany, odkrywa, że dziewczyna, którą kocha podziela jego zainteresowania, a na dodatek staje się świadkiem inwazji kosmitów chcących zniszczyć ziemię. A na koniec w pewnym domu zjawia się pewien egzorcysta by poradzić sobie z demonem… Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/08/time-killers-kazue-kato.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 7 7 lat temu
Acony Kei Toume
Acony
Kei Toume
„Nie starzeję się, nie muszę też spać ani jeść. Bo już jestem martwa” Im dłużej zajmuję się mangami, tym wyraźniej zauważam, jak trudno czasem ocenić, do jakiego gatunku w zasadzie należy dana pozycja. Niekiedy coś wydaje się horrorem, a po otwarciu okazuje się, że trochę nie do końca tak jest. Problem tego typu miałam w przypadku jednotomówki Waneko pod tytułem „Acony” (historia ta pierwotnie została wydana w trzech tomach pomiędzy 2009, a 2010 rokiem). Stworzona przez Kei Toume opowieść zawiera wprawdzie drobne elementy grozy, jednak skupia się głównie na komedii. Przeprowadzki z reguły nie są szczególnie przyjemne – szczególnie te wymuszone życiowymi zawirowaniami. Motomi Utsuki przenosi się do dziadka, gdy jego matka podejmuje się zagranicznej pracy wymagającej ciągłych zmian miejsca pobytu. Trzynastolatek od początku swojego przyjazdu zauważa dziwne i niezwykłe zjawiska związane z kilkudziesięcioletnim budynkiem. Zdaje się on żyć, przyciągać niezwykłych lokatorów, a także powodować paranormalne zjawiska w swojej okolicy. Chłopiec prędko poznaje Acony, swą rówieśniczkę, która twierdzi, że tak naprawdę jest martwa… Znajomość ta wciąga Motomiego w świat pełen niebywałych ludzi, duchów i zmiennokształtnych istot. Opowieść składa się z ponad pięciuset stron nieustannie przeplatających się perypetii bohaterów. Każda wprowadzana postać wnosi swą obecnością zupełnie nowe gagi, a im dalej, tym więcej humoru. Wprawdzie da się wyróżnić pewien główny wątek, jednak szczerze powiedziawszy… fabuła tak naprawdę dąży donikąd. Liczą się tylko coraz to nowsze przygody w nawiedzonej rezydencji. Ot takie „okruchy życia”, które mają być niezobowiązującą lekturą. Manga nie sili się na zmuszanie do żadnych przemyśleń, zapewnia wyłącznie rozrywkę. W pewien sposób może nasunąć również skojarzenie z „Rodziną Addamsów”, lecz niezaprzeczalnie autorka rzadziej i mniej odważnie sięga po elementy grozy niż historia najsłynniejszej gotyckiej rodziny. Między innymi z tego powodu przygody Acony zdecydowanie nadają się dla młodzieży, którą może zafascynować pokraczny świat pełen fantastycznych istot. Wykorzystana kreska jest przyjemna dla oka, bohaterowie silnie przyciągają uwagę swymi nieszablonowymi projektami postaci (Aozaemon Numata wprost skradł moje serce!). Niektóre plansze w ciekawy sposób bawią się przestrzenią, całkowicie zmieniając jej wymiary, co zdecydowanie urozmaica dość jednolitą scenerię budynku. Zdziwiła mnie bardzo liczba kolorowych ilustracji! Jest ich ponad dwadzieścia i to raczej rekord w mojej dotychczasowej przygodzie z japońskimi komiksami. Nie czuję za to zadowolona z okładki kryjącej się pod obwolutą… Wypada ona zupełnie nieciekawie w porównaniu z kolorową „nakładką”. Nie znajduję się w szczególnie korzystnej pozycji, by ocenić tę mangę. „Acony” to dobra pozycja, jednak zupełnie nie należę do grupy docelowej, do której jest ona kierowana. Sprawę pogarsza fakt, że jednak szukałam horroru lub przynajmniej odrobinę mrocznej komedii z mocno zaakcentowanymi elementami grozy. Dostałam zabawną opowieść, fakt. Jednak duchy czy jakiekolwiek okołofantastyczne elementy są tu wyłącznie tłem kolejnych zwariowanych przygód, przez co czuję delikatny zawód. Mimo tego przyznaję jej ocenę 6/10 – przy czym, gdybym była trochę młodsza lub gustowała w innych gatunkach… Najpewniej odebrałabym ją zupełnie inaczej i po prostu lepiej.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na 6 1 rok temu
Zerowa Maria i puste pudełko: tom 1 Eiji Mikage
Zerowa Maria i puste pudełko: tom 1
Eiji Mikage
Moja pierwsza light novelka. Wiedziałam o tym tytule jedynie, że od dawna jest w topce tytułów na stronach typu myanimelist, więc oczekiwania mimowolnie miałam dość wysokie. Pierwszy raz chyba od liceum, a może gimnazjum, przeczytałam w całości jakiś tom nie-mangi w ciągu jednego dnia. I to nie na czytniku! Ten tomik ok 180. stron faktycznie po prostu się chłonie i to bez większego wysiłku. Fabularnie to trochę taka Haruhi Suzumiya zmieszana z time loopem z Higurashi czy Erased. Niestety sama intryga jest według mnie banalna. Tym kto jest sprawcą zamieszania trochę się już domyśliłam po ilustracjach na pierwszych stronach. Upewniłam się w tym dość szybko, gdy w rozmowie odpowiada protagoniście coś zbyt wygodnego w świecie który trwa zaledwie 24 h. Sama historia jest przedstawiona nieliniowo, skacząc w przód i tył po powtórzeniach, powoli odkrywając karty. Świetny zabieg, niestety popsuty przez ubogi warsztat autora. Maria wydaje się ciekawą bohaterką, ale było jej dużo mniej niż się spodziewałam, zwłaszcza jak na postać tytułową. Liczę na rozwinięcie w kolejnych tomach. Reszta bohaterów, z protagonistą na czele, niespecjalnie mnie zainteresowała. Ogromnym minusem jest z pewnością warstwa językowa. Książkę czyta się to jak fanfic na wattpadzie. Częściowo to pewnie kwestia tłumaczenia i redakcji Waneko, zdarzają się literówki albo kwestie które brzmią sztywno w ustach licealistów. Większym problemem była jednak dla mnie przytłaczająca liczba dialogów. Opisów to tutaj tyle co nic, a jak już się pojawiają to na dwa, trzy zdania żeby zaraz wrócić do kolejnej rozmowy - ewentualnie monologu w głowie protagonisty. Przez to łatwo było mi się pogubić, momentami nie wiedziałam co i gdzie się dzieje i musiałam wracać kilka zdań wcześniej żeby to sobie poukładać. Co za chaos! Liczyłam też na więcej ilustracji w środku, a poza pierwszymi stronami na których przedstawieni są bohaterowie, dalej nie ma już nic specjalnie wartego uwagi. W środku mamy może trzy ilustracje które nie przedstawiają konkretnych wydarzeń, jedynie taki ogólny vibe historii. Niby to nic złego, ale spodziewałam się, że będzie to bardziej integralna część tomiku. Ostatecznie nie oceniam tego tomu źle, choć to niby zamknięta historia, czuć, że intryga w tle zaplanowana była na więcej tomów. Dam jej jeszcze szanse i liczę, że się rozkręci.
Kitsu-nee - awatar Kitsu-nee
ocenił na 6 29 dni temu

Cytaty z książki Drrr!! Saika 1

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Drrr!! Saika 1