Czas w dom zaklęty

Okładka książki Czas w dom zaklęty
Katarzyna Enerlich Wydawnictwo: Wydawnictwo MG literatura piękna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2010-06-29
Data 1. wyd. pol.:
2010-06-29
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361297703
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czas w dom zaklęty w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czas w dom zaklęty



książek na półce przeczytane 4889 napisanych opinii 1342

Oceny książki Czas w dom zaklęty

Średnia ocen
6,8 / 10
224 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1258
63

Na półkach: ,

Książka jest strasznie przerysowana ale ku mojemu zdumieniu nie odłożyłam jej po kilkudziesięciu stronach tylko przeczytałam do końca. Jest coś dziwnego w tym, że autorka miała potrzebę stworzenia tak wyostrzonych bohaterów i historii. Trochę to trącało fanatyzmem oświeconego neofity, dość popularnym w okresie gdy powstawała książka, choć paradoksalnie fanatyzmu kazała się nam dopatrywać w katolicyzmie i innych religiach poza wybraną, naturalnie.

Dlaczego więc dałam 7 punktów? Bo to mimo wszystko dobrze skonstruowana i całkiem nieźle napisana nieprawdziwa historia, a jej przerysowanie może służyć za pewien przykład do analizy tego, jak w tamtym okresie wzrastały w polskim społeczeństwie podziały oparte o pedagogikę wstydu. Widać w tej historii już wtedy czym karmiono Polaków i kto w powieściach miał wyłączne prawo mówienia o hipokryzji.

Podobnych książek powstawało wiele po 2000 roku z banalnych zaiste powodów.
Niemniej tę polecam. To się całkiem dobrze czyta.

Książka jest strasznie przerysowana ale ku mojemu zdumieniu nie odłożyłam jej po kilkudziesięciu stronach tylko przeczytałam do końca. Jest coś dziwnego w tym, że autorka miała potrzebę stworzenia tak wyostrzonych bohaterów i historii. Trochę to trącało fanatyzmem oświeconego neofity, dość popularnym w okresie gdy powstawała książka, choć paradoksalnie fanatyzmu kazała się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

678 użytkowników ma tytuł Czas w dom zaklęty na półkach głównych
  • 394
  • 280
  • 4
104 użytkowników ma tytuł Czas w dom zaklęty na półkach dodatkowych
  • 69
  • 10
  • 6
  • 5
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Czas w dom zaklęty

Inne książki autora

Okładka książki Kolory życia: opowieści niosące nadzieję Katarzyna Enerlich, Liliana Fabisińska, Mag­da­ Knedler, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Magda Stachula, Małgorzata Warda
Ocena 6,1
Kolory życia: opowieści niosące nadzieję Katarzyna Enerlich, Liliana Fabisińska, Mag­da­ Knedler, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Magda Stachula, Małgorzata Warda
Katarzyna Enerlich
Katarzyna Enerlich
W dzieciństwie zaplanowała, że zostanie dziennikarką, a potem napisze książkę. To pierwsze udało się znacznie wcześniej, bo zadebiutowała w wieku 12 lat artykułem o swoim rodzinnym Mrągowie, opublikowanym na łamach Płomyka. Wtedy również otrzymała pierwsze autorskie honorarium. Drugie marzenie, to o własnej książce, właśnie realizuje. Pracowała w mediach lokalnych i regionalnych, w szkole, domu kultury, punkcie informacji turystycznej, była opiekunką osób starszych, sprzedawała swoje obrazy w toruńskim antykwariacie, chodziła na warsztaty z akwaforty, kurs informatyczny oraz kosmetyczny. Obecnie pracuje w promocji miasta.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sielsko i diabelsko Beata Kępińska
Sielsko i diabelsko
Beata Kępińska
Sielsko i diabelsko to dość ciekawa pozycja. Zaczęłam wyszukiwać książki trochę starsze, na których czytanie wcześniej nie miałam czasu. Teraz staram sie nadrabiać zaległości, więc między nowości wplatam inne starsze pozycje. Autorka opowiada o codziennym życiu rodziny, mieszkającej w małej wiosce pod Kielcami. Joanna jest nauczycielka języka polskiego w gimnazjum, jej mąż Krzysztof jest lekarzem w przychodni oraz ratownikiem w pogotowiu, dzieci już niemal dorosłe, przygotowują się do matury... jest tak niby spokojnie, jak w tytule sielsko, lecz niespodziewanie zaczyna się robić trochę diabelsko. Po małym zatargu z wójtem i radnymi nagle Krzysztof zostaje zwolniony z pracy, na dodatek dom, w którym mieszkali zostaje sprzedany i praktycznie zostają bez dach nad głową i bez pieniędzy. Historia znów zatacza koło, czas pomyśleć o nowej pracy, może nowym domu, niekoniecznie w tej gminie a może nawet nie w tym kraju, rozgrywki polityczne są tu nieciekawe, a wójt chwali się, że ma długie macki, bo nawet w sądzie wygrał sprawę. Samorządowa klika próbuje nawet zniechęcić do pracy Aśkę, lecz ona tak łatwo się nie poddaje. Joanna ma zwariowane pomysły, jej mąż nieco studzi jej zamiary, lecz w końcu postanawia pojechać za chlebem do Anglii. Czy małżeństwo Joanny i Krzysztofa przetrwa tę rozłąkę? Jakby mało było kłopotów, to właśnie w Anglii Krzysztof spotyka swoją dawną koleżankę, o która Joanna jest coraz bardziej zazdrosna. Nieoczekiwanie do Joanny odzywa się jej pierwsza miłość Rafał..., a córka zakochuje się w nieodpowiednim chłopaku (wg Joanny). Czy to wszystko da się poskładać? Jak rozwiążą się perypetie sercowe Joanny i Krzysztofa? Czy uda się zwariowanym nastolatkom zdać maturę? Czy uda się dokończyć rozbudowę zakupionego domku? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w książce. Muszę powiedzieć, że jest to bardzo ładne wydanie, papier elegancki, którego teraz raczej nie stosuje się w książkach. Jednocześnie nie zauważyłam tu żadnych literówek, ani innych błędów, które dość często się pojawiają w książkach obecnie wydawanych masowo. Bardzo dobrze się czytało, więc muszę poszukać gdzieś drugiej części, gdyż w mojej bibliotece jej nie ma, a bardzo mnie ciekawi dalszy ciąg tej historii. Polecam .
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 8 4 lata temu
Zwyczajny facet Małgorzata Kalicińska
Zwyczajny facet
Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska, autorka znana z ciepłych, życiowych opowieści o ludzkich losach, w książce "Zwyczajny facet" ponownie snuje historię o poszukiwaniu siebie, miłości i szczęścia – tym razem z perspektywy mężczyzny. Główny bohater, pięćdziesięcioletni Wiesiek, zostaje zmuszony do życiowej rewolucji. Strata pracy, problemy małżeńskie i poczucie stagnacji popychają go do wyjazdu za granicę. W Finlandii, pośród zimowych krajobrazów, dostaje szansę na nowy początek – zarówno zawodowy, jak i osobisty. Kalicińska z dużą wrażliwością rysuje portret Wieśka – człowieka uwikłanego w toksyczny związek, który latami tłumił własne potrzeby i uczucia. Jego żona, Joanna, to postać napisana z wyraźnym zamysłem: apodyktyczna, zimna, traktująca Wieśka z wyższością. Autorka nie owija w bawełnę, ukazując psychologiczną przemoc, która latami niszczyła bohatera. Jego historia to przypomnienie, że nie tylko kobiety mogą być ofiarami toksycznych relacji. Mimo trudnych tematów, Zwyczajny facet nie jest przygnębiającą lekturą. Wręcz przeciwnie – dzięki męskiej przyjaźni, humorowi i nowym doświadczeniom, książka daje nadzieję, że w każdym wieku można znaleźć szczęście. Podobnie jak w serii Dom nad rozlewiskiem, Kalicińska pięknie opisuje relacje międzyludzkie oraz siłę uczucia, które może uleczyć dawne rany. Zwyczajny facet to powieść, która trafi do osób ceniących spokojne, refleksyjne historie o życiu, jego zakrętach i drugich szansach. Nie jest to literatura dynamiczna, pełna zwrotów akcji – raczej ciepła, ale jednocześnie poruszająca opowieść o dojrzewaniu do zmian. Jeśli podobał Ci się Dom nad rozlewiskiem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i ta książka przypadnie Ci do gustu. 📖 Dobra, refleksyjna powieść o życiu i nadziei, choć momentami przewidywalna.
Justys - awatar Justys
ocenił na 9 1 rok temu
Dworek pod Lipami Anna J. Szepielak
Dworek pod Lipami
Anna J. Szepielak
Anna Szepielak to polska pisarka, nauczycielka, recenzentka i dziennikarka. Autorka 13 książek z literatury obyczajowej, romansu, literatury pięknej oraz powieści historycznej. Najbardziej lubi podróże w przeszłość, a przez życie woli spacerować niż pośpiesznie biec. Urodziła się w urokliwych Górach Tarnowskich, jest absolwentką Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Debiutowała w roku 2010 powieścią „Francuskie zlecenie". Jej bestsellerowa i nagradzana "Saga małopolska" doczekała się wznowień, zaś cykl historyczny "Dziedzictwo rodu" jest przez czytelników określany jako klimatyczna, niebanalnie skonstruowana opowieść rodowa. Popularność zdobyła również inna powieść autorki, "Dworek pod Lipami", która zyskała status bestsellera. Autorka została również wyróżniona, otrzymując nagrody jury w plebiscycie portalu granice.pl, przyznane za książki "Młyn nad Czarnym Potokiem", a także "Wspomnienia w sepii". "Dworek pod lipami" to powieść z gatunku literatury pięknej, która na rynku czytelniczym ukazała się w 2012 roku pod patronatem wydawnictwa Nasza Księgarnia. Powieść liczy sobie 528 stron. Gabriela, autorka bestsellerów, ma dość łzawych czytadeł. Chce napisać wreszcie coś ambitnego. Niestety, wydawca nie podziela jej entuzjazmu. Na dodatek kobieta niezbyt dobrze czuje się w domu niedawno poślubionego męża. Wszystko ma tam stałe miejsce i tylko dla niej nie przewidziano go zbyt wiele. Kiedy więc nadarza się okazja wyjazdu na wieś, Gabriela ochoczo z niej korzysta. Zajmując się zwierzętami i domem przyjaciółki, ma wiele czasu na myślenie. A także pisanie wymarzonej książki... Na oczach czytelnika powstaje opowieść, dzięki której Gabriela zrozumie, czego tak naprawdę pragnie. Z "Dworkiem..." po raz pierwszy zetknęłam się 11 lat temu. Czytając wtedy tę książkę odniosłam pozytywne wrażenia, więc z przyjemnością sięgnęłam po nią po raz drugi. Czytając ją po latach zdania nie zmieniłam - "Dworek pod lipami" to bardzo dobra historia obyczajowa i rodzinna Gabrieli Strzeleckiej, autorki bestsellerowej serii o weterynarz Julii. Gabriela obecnie przechodzi "kryzys twórczy" - ma dość swojej głównej bohaterki, marzy o tym, żeby stworzyć coś ambitnego - oraz kryzys rodzinny - jako młoda mężatka czuje się niepewnie w domu męża, wyobcowana pośród jego domowników, niepewna swojej pozycji zarówno w związku jaki i w domu. Wyjazd na wieś do przyjaciółki ma być przełomowym momentem w życiu Gabrieli. Kobieta ma nadzieję, że pobyt w innym miejscu pozwoli jej odetchnąć od codziennej rutyny i problemów a nowe miejsce wyzwoli natchnienie do nowej twórczości. Czy na wsi kobieta odzyska spokój? Jak przyjmą ją nowi sąsiedzi? W jakie tarapaty wpakuje się nasza bohaterka? Czy uda jej się zażegnać małżeński kryzys? I najważniejsze pytanie - czy Gabriela stworzy powieść o jakiej marzy? Książka jest przyjemna w odbiorze. Autorka stworzyła dobrą powieść obyczajową, którą śledzi się z przyjemnością. Polubiłam Gabrielę, w pewnym momencie zrozumiałam jej rozterki i z całego serca kibicowałam, aby udało jej się wszystko rozwiązać pomyślnie. Autorka książki dała czytelnikowi możliwość na wzruszenie i śmiech, ale stworzyła również momenty, które wprowadzają w niepokój i wywołują strach. Czytając książkę śledzimy nie tylko losy Gabrieli, ale również Celiny, jej nowej bohaterki, która powoli rodzi się w umyśle pisarki. Jest to ciekawa postać, podobnie jak jej twórczyni. Panie są nawet do siebie podobne... Co wyniknie z "rozmów" Gabrieli z Celiną? Czy kobiecie uda się stworzyć nową, bestsellerową powieść? Osobiście przyznam, że chyba sięgnęłabym po losy Celiny, gdyby się takowe ukazały 😉 "Dworek pod lipami" to bardzo dobra, wciągająca i ciekawa historia o kobiecych, małżeńskich rozterkach. Cieszę się, że po latach do niej powróciłam i znów miałam okazję na nowo poznać zwariowaną Gabrielę i nie mniej interesującą Celinę. Bardzo fajna historia, dobra odskocznia na leniwe, coraz cieplejsze dni. Polecam. WYZWANIE CZYTELNICZE - MAJ 2024 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ Z GATUNKU LITERATURA PIĘKNA.
Marcela - awatar Marcela
oceniła na 7 1 rok temu
Cztery pory lata Renata L. Górska
Cztery pory lata
Renata L. Górska
Kornelia to niezależna trzydziestoletnia singielka niezależna finansowo, pracuje zawodowo w księgarni, ma trzy najlepsze,wspaniałe przyjaciółki Igę, Gosię, Dorotę które są bardzo szczęśliwymi kobietami, matkami w związku chcą tego samego dla Kornelii, męskiego ramienia wyswatać ją, żeby poznała idealnego, uczciwego mężczyznę i była szczęśliwa. Kobieta ma męża, z którym się rozstaje małżeństwo jej się rozsypuje. Gdy poznaje Piotra pracującego budowlańca zakochuje się w nim, czuje się bardzo szczęśliwa, lecz kiedy dowiaduje się, że ma budować autostradę na jej posesji oburzona jest, ich drogi się rozchodzą. Zwariowane przyjaciółki Kornelii wyszukują swojej przyjaciółce coraz to innych facetów, wyselekcjonowanych lecz Kornelia trafia na nieudaczników, dziwaków samych,z którymi nie chce mieć nic do czynienia. Poznaje też drugiego konkurenta do jej ręki Dżerrego jest miejscowym anglistą, adoratorem Kornelii niby spokojny, miły człowiek, a jest osobą o kilku twarzach, pomysłów dużo ma na życie. Irytowała mnie bratowa Kornelii damulka z bożej łaski drwiła, kpiła z Kornelii karygodne to jest zachowanie jest, Piotra nie obdarzyłam sympatią uważał się za paniczyka. Natomiast Kornelia to ciepła, barwna,wspaniała postać wzbudziła we mnie mnóstwo sympatii. Bije ciepło, dobroć od niej. Cała ta powieść rozgrywa się w malowniczym, pięknym, turystycznym miasteczku nieopodal Krakowa.Swoje całe życie spędziła w "Zamkowej Willi" gdzie mieszka z rodzicami i swoim bratem. Urocza atmosfera w tym miasteczku urzekła mnie, wszyscy o sobie wiedzą, a jak chcą się czegoś dowiedzieć to wybrać się trzeba do fryzjera, gdzie z nowymi,świeżymi plotkami jest się na bieżąco wszystko wie się o każdym mieszkańcu. Renata.L.Górka stworzyła piękną, mądrą historię opowiadającą o Kornelii kobiecie, która dokonała wyboru dla siebie, że bycie singielką nie jest takie złe jest jej z tym dobrze, jednak po jakimś czasie zaczyna tęsknić za prawdziwym uczuciem,szczęściem.Na Igę, Gosię, Dorotę może zawsze polegać, wspierają ją bardzo pragną by wreszcie znalazła tego jedynego, właściwego partnera na całe życie by ktoś ją pokochał. Zaskoczona jestem powieścią,wzruszyła mnie i zaciekawiła jest to literatura obyczajowa porusza ludzkie serca. Wspaniale mieć takie cudowne, fajne przyjaciółki jak Iga,Gosia, Dorota, Nela. Gdy potrzebujemy je to zawsze będą przy nas, nie zawiodą nas wcale. Są zawsze na dobre i na złe w trudnych chwilach. Tak jak na wspaniałą, kochaną rodzinę możemy liczyć w każdej chwili zawsze. "Cztery pory lata" to piękna historia o przyjaźni, miłości, rodzinie najważniejsze to wartości w życiu, jest to niesamowita wycieczka po uroczych i przepięknych "Zielonych zakątkach"Przeniosłam się w ten wyjątkowy, ciekawy świat przyrody, słuchając śpiewu ptaków, czułam zapach pięknego lasu, otaczającą przyrodę. Jest to powieść życiowa,wspaniała i pogodna z przyjemnością ją przeczytałam pełna emocji,niezwykłych opisów, bardzo wzruszyłam się przy tej książce.
Justyś - awatar Justyś
ocenił na 8 8 lat temu
Mariola, moje krople... Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Mariola, moje krople...
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Powieść obyczajowa trochę o innej tematyce niż wszystkie pozostałe z dorobku autorki. Karykaturalna historia, satyra, przypominająca komediowe filmy Barei. Akcja toczy się w PRL-u konkretnie od 17 listopada do 13 grudnia 1981 roku w małej prowincjonalnej mieścinie pod Wrocławiem, w dodatku w teatrze. Pragnę przypomnieć ,że jest to okres tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego w Polsce. Jest to czas absurdu i tak został dokładnie w sposób rozdokazywany opisany w krzywym zwierciadle przez autorkę. Postaci przewija się cała masa, każde nazwisko upodobnia świetnie daną osobę, przykładowo dyrektor Zbytek, który od luksusów nie stronił -pojęcie względne jak na tamte czasy, Biegalski -reżyser całościowo zabiegany, przysłany z samej stolicy, który ciągle gdzieś ulatniał się jak kamfora i go nie było tam gdzie powinien się znajdować. Bardzo kolorowo zostały ucharakteryzowane osobowości bufetowej i jej córki, krawca, aktorów, sekretarza komitetu miejskiego PZPR, przedstawicieli Solidarności jak Palęta odnośnik do Lecha Wałęsy, księdza Różańskiego. W teatrze była wystawiana sztuka pt. ,, Romeo i Julia’’, a już trwały przygotowania do następnej ,,Ślubów panieńskich’’ i to w nie byle jakim wydaniu. Premiera ma się odbyć 12 grudnia na zakończenie manewrów Sojuz 81, aby uczcić i przypieczętować sukces. Na przedstawieniu mają się pojawić osobistości radzieckich delegatów związanych z tym niezwykłym wydarzeniem. Nic dziwnego ,że sytuacja okazywała się napięta i tytułowa Mariola co rusz zmuszona była podawać swojemu przełożonemu krople na nerwy. Przecież on nie mógł bez nich obejść się normalnie tak jak i bez Marioli. Przechodząc do drugiej strony medalu, trudne to były czasy. Widać to po pracownikach teatru , którzy na próbach pojawiali się i znikali by utknąć gdzieś na dłużej w kolejce po rajstopy, papier toaletowy i inne. Każdy produkt trzeba było zdobyć. Wszystko figurowało na wagę złota. Często kupowano coś co nie potrzeba, by później z kimś innym wymienić na to co się samemu życzyło. Żywność serwowano na kartki, talony, książeczki zdrowia dziecka. Cóż więc pozostawało pracownikom teatru? Nielegalny handel oczywiście , który kwitł w bufecie. Hodowali świniaka na zapleczach teatru, pędzili bimber w kotłowni na miejscu , za kołnierz go nie wylewając , drukowali ulotki opozycyjne. Trzeba było się kryć ,gdyż podsłuchy nie miały końca. A i wizyty oficerów Urzędu Bezpieczeństwa też miały miejsce nie raz i nie dwa. Liczono się wyłącznie z tymi , co należeli do partii. Sytuacja co najmniej dziwna a przy tym komiczna. Nie bez kozery zaznaczono na okładce ,że powieść lekka , zabawna i przekorna. Do tego dochodziły jeszcze inne bardziej obyczajowe epizody w postaci miłostek, zdrad, intryg , zawirowań wśród aktorów, walki o role nie zawsze uczciwe. Niesamowicie humorystyczna powieść, fantastyczne dialogi. Książkę bardzo lekko się czytało i napięcie wokół teatru cały czas rosło stopniowo. Polecam ,jeśli ktoś nie jest zrażony szczególnie czasami PRL-u i chce się coś o nich dowiedzieć lub tym , którzy przeżywali to na co dzień i chętnie odtworzą sobie ponownie w pamięci.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 2 lata temu

Cytaty z książki Czas w dom zaklęty

Więcej
Katarzyna Enerlich Czas w dom zaklęty Zobacz więcej
Katarzyna Enerlich Czas w dom zaklęty Zobacz więcej
Katarzyna Enerlich Czas w dom zaklęty Zobacz więcej
Więcej