rozwiń zwiń

Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim

Okładka książki Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim
Agnieszka Kowalska Wydawnictwo: Czerwone i Czarne biografia, autobiografia, pamiętnik
230 str. 3 godz. 50 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2013-01-23
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-23
Liczba stron:
230
Czas czytania
3 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7700-065-6
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim



książek na półce przeczytane 26708 napisanych opinii 941

Oceny książki Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim

Średnia ocen
7,1 / 10
107 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
895
788

Na półkach:

Miałam duży problem z przyznaniem oceny tej książce, bo:
1. z jednej strony pięknie napisana, skłaniająca do refleksji, z ogromnym dystansem do choroby i śmierci pana Maćka Kozłowskiego.
2. z drugiej strony spodziewałam się zdecydowanie więcej faktów z życia aktora, tego co robił, czym się zajmował, może jakiś anegdotek, nieznanych szerszej publiczności faktów z życia autora.
Skończyłam czytać z ogromnym niedosytem dlatego tylko 5

Miałam duży problem z przyznaniem oceny tej książce, bo:
1. z jednej strony pięknie napisana, skłaniająca do refleksji, z ogromnym dystansem do choroby i śmierci pana Maćka Kozłowskiego.
2. z drugiej strony spodziewałam się zdecydowanie więcej faktów z życia aktora, tego co robił, czym się zajmował, może jakiś anegdotek, nieznanych szerszej publiczności faktów z życia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

246 użytkowników ma tytuł Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim na półkach głównych
  • 131
  • 112
  • 3
51 użytkowników ma tytuł Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim na półkach dodatkowych
  • 29
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim

Inne książki autora

Okładka książki Hej, Szprotka! Ola Jasionowska, Agnieszka Kowalska
Ocena 7,0
Hej, Szprotka! Ola Jasionowska, Agnieszka Kowalska
Okładka książki Zrób to w Warszawie! Łukasz Kamiński (dziennikarz), Agnieszka Kowalska
Ocena 7,2
Zrób to w Warszawie! Łukasz Kamiński (dziennikarz), Agnieszka Kowalska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gajos Elżbieta Baniewicz
Gajos
Elżbieta Baniewicz
Konstantin Stanisławski mówił o takich ludziach, że należą do aktorów, którzy lubią sztukę w sobie, a nie siebie w sztuce. Tacy byli i pewnie będą – najwięksi. Taki jest Janusz Gajos. Aktor, który nie eksponuje nachalnie swoich warsztatowych możliwości, raczej stosuje je powściągliwie, w myśl zasady: lepiej nie dograć, niż przegrać. Nie eksponuje też siebie w roli, nie nagina postaci do swojej osobowości, tylko absolutnie podporządkowuje jej charakterowi swoje zachowania.  Nie raz udowodnił, że jest w stanie zagrać wszystko: „prymitywa i zagubionego inteligenta, prostaka i subtelnego intelektualistę, wspaniałego króla i kanalię, bandytę i szlachetnego zwykłego człowieka, schizofrenika i świętego, księdza i pederastę – wszystko, każdą postać”. Gajos wierzy w sztukę metamorfozy, a jego naczelnym dążeniem od lat pozostaje uwiarygodnienie przedstawianego przez niego człowieka. Głośno mówi o tym, że nie traktuje aktorstwa jako specjalnej misji, jako posłannictwa społecznego. Uważa je raczej za zestaw rzemieślniczych umiejętności, które czasem stają się sztuką i znaczą więcej niż tylko sprawnie wykonane zadanie.  O nim samym, o „Gajosie prywatnym” trudno zaś powiedzieć cokolwiek, poza tym, że wydaje się być skromny, pracowity i przyzwoity. I wystarczy, w dzisiejszym świecie to i tak aż nadto. P. S. „Niedzielnych czytelników” niech nie zmyli mnogość obrazków w tej publikacji. ;) To nie jest książka dla wielbicieli komeraży i wątpliwej klasy smaczków towarzyskich. Plotkarze, sensaci i poszukiwacze zakulisowych ciekawostek mogą tę pozycję omijać szerokim łukiem. Miłośnicy rozbudowanych analiz warsztatowych, teatralnych recenzji oraz szeroko pojętych intelektualnych dyskusji będą zaś w pełni usatysfakcjonowani.
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Rodzina Monika Jaruzelska
Rodzina
Monika Jaruzelska
Mdła i wyrywkowa pierwsza część wspomnień MJ nie wróżyła zbyt wiele dla części kolejnej. Jednak zostałam bardzo mile zaskoczona - w książce jest krew, prawdziwe uczucia i intensywność. Jeśli wcześniej miałam niedosyt anegdot o generalskiej rodzinie, to teraz otrzymałam ich bardzo wiele. Wspomnienia ze wspólnie spędzanych wakacji, młodość rodziców Pani Moniki, rozmowy córki z ojcem, na które nigdy nie było czasu, domowe ukochane psy i koty. Słodko być nie mogło, skoro Autorka, będąc nastolatką, podjęła próbę samobójczą. Słodko nie było i w chwili pisania książki, w której wspomnienia przeplatają się z przygnębiającymi momentami licznych pobytów generała w szpitalu i opisami powolnego odchodzenia. Z książki wyłania się obraz kobiety w rozpaczliwym bezruchu, unieruchomionej sprzecznymi pragnieniami. Z jednej strony chce jakoś buntować się i budować życie na własny rachunek, bez brzemienia nazwiska i wszystkiego, co się z nim dla Polski wiąże. Z drugiej zaś nie może i nie chce wyjść z roli opiekuńczej córki i wojowniczki o dobre imię rodziców. Rozumie teraz znacznie więcej, bo sama już jest matką, i też "hoduje" sobie jedynaka. A czy odnosi się jakoś do spraw publicznych i polityki? Niekoniecznie, chociaż nie zabrakło nawet wzmianki o niezapomnianym "Bluzgu" w wykonaniu Emiliana Kamińskiego... Dominują też przykre wrażenia z kolejnych rocznic stanu wojennego i masakry w "Wujku", podczas których dom generała przeżywał oblężenie przez demonstrantów. Mama Moniki wspomina gorzko wielką samotność, jaką otoczona była rodzina Jaruzelskich w chwili wprowadzenia stanu wojennego. Ale przyczyny tych oblężeń i tej samotności wydają się Autorce jakby niezrozumiałe... Jakakolwiek analiza przyczyn, motywacji, konieczności historycznych takich a nie innych decyzji generała, który przecież przez długie lata i w wyniku świadomego wyboru konsekwentnie realizował określoną linię polityczną, nie należy do tematu tej książki. Ktoś dociekliwy mógłby dopatrzyć się jakiejś podskórnej dumy i zrozumienia dla tych decyzji. Jednym słowem to takie "odpieprzcie się od generała", podane w bardziej eleganckiej formie. Cała książka jest dość elegancka, zdania okrągłe, rozdziały wystudiowane. Czuć dziedzictwo "Tojego stylu", gdzie ładnie podana treść dominuje nad głębszą analizą. Czytałam ze sporym przejęciem, hamując się w duchu przed zakochaniem się w tej rodzinie, tym sztywnym acz serdecznym ojcu, gwiazdorzącej mamie i córce walczącej o przetrwanie w rodzinie silnych osobowości. Na szczęście nie zapomniałam, że to są subiektywne odczucia Autorki, to nie jest źródło historyczne, to nie jest żadne przemyślenie okoliczności dziejowych i nie może wyjść poza format obyczajowych zapisków powstałych z potrzeby serca kochającej i lojalnej córki.
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na 7 4 miesiące temu
Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym Grażyna Jagielska
Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym
Grażyna Jagielska
Miłość z kamienia Inna, wyjątkowa, wywierająca wrażenie… - to książka, której długo się nie zapomina, zwłaszcza jak człowiek dużo czyta. Czasami nawet niezłe książki zlewają się w jedną, są podobne i stanowią głównie wypełniacz czasu. Do nich na pewno nie należy utwór Grażyny Jagielskiej „Miłość z kamienia”. Narracja w pierwszej osobie zawsze sugeruje, iż autor to narrator. Czytelnicy przerzucają strony internetowe, by dowiedzieć się, czy to prawda, czy tylko zabieg literacki. Oczywiście sprzyja to tzw. promocji tekstu i wywołuje zainteresowanie wśród czytających. Jeśli chodzi o mnie, akurat w przypadku tej opowieści nie ma to znaczenia. Jest ona po prostu inna, wyjątkowa i robi wrażenie. Jeśli najbliższą osobą jest mąż, który jeździ na wszelkie toczące się na planecie wojny… jeśli przeżywa się wraz z nim zabójstwa, bitwy i ogląda jego oczyma śmierć… jeśli jego życie zdaje się być podporządkowane konfliktom zbrojnym… to samemu można zapaść na zespół stresu bojowego, takiego typowego dla żołnierzy… I co wtedy? Pozostaje klinika psychiatryczna, bo samemu nie da rady zwalczyć się psychicznych kłopotów. Jedna walka wyklucza drugą. Narratorka jest żoną dziennikarza, korespondenta wojennego, którego zawodowe życie polega na sporządzaniu relacji z pola bitew, by świat o nich wiedział. Taka rola takiego człowieka. Ktoś musi pojechać. Ktoś musi zobaczyć. Ktoś musi powiedzieć. Napisać. Przekazać, że gdzieś tak ktoś kogoś w imię czegoś zabija. Jeśli kogoś się kocha, to myśli się o nim, jednoczy w jego doznaniach i wspiera. Wspiera kosztem rozwoju własnej osobowości i własnego spokoju. Nie można go opuścić. Trzeba przy nim trwać, poświęcając samego siebie. Taka jest właśnie miłość z kamienia. O sile uczucia świadczy własny strach przed czymś, w czym się nie uczestniczy cieleśnie, ale czuje się wewnętrznie, to samo, co ten, który widzi. Życie z korespondentem wojennym to balansowanie na linie i odpoczynek na kamieniu, który jest tuż pod liną. Jeśli spadnę, to właśnie w ten kamień mogę uderzyć, a to może się tragicznie skończyć. Książka Jagielskiej nie jest opowieścią o poszukiwaniu wyjścia z traumy, czy terapii psychiatrycznej. Mówi o tragizmie wojny widzianej oczami tej, która w niej nie uczestniczy. Stąd też wyjątkowa siła rażenie tekstu. Czułość nie objawia się trzymaniem za rękę. To proste słowa „No to jestem!” wypowiadane przez ukochanego po powrocie do tzw. normalnego świata. I liczba – pięćdziesiąt trzy wojny, z których relacje wysyła się w świat. Ta sama liczba to licznik czasu oczekiwania, okaleczanie psychiki, szoku, urazy na duszy i w sercu. W tym czasie też toczy się wojnę. Ze sobą, o siebie... Czytelniku, jeśli szukasz lektury, niełatwej i mądrej, sięgnij po tę pozycję. Wczytaj się w każde jej słowo, przeanalizuj budowę każdego zdań, a poczujesz, że świat z czołgami, karabinami i wozami opancerzonymi, jest obok ciebie...
gks - awatar gks
ocenił na 6 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim

Więcej
Agnieszka Kowalska Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim Zobacz więcej
Agnieszka Kowalska Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim Zobacz więcej
Agnieszka Kowalska Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim Zobacz więcej
Więcej