Czarny Smok w Wenecji

Okładka książki Czarny Smok w Wenecji
Katherine Woodfine Wydawnictwo: Dwukropek Cykl: Taylor i Rose tajne agentki (tom 3) literatura młodzieżowa
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Taylor i Rose tajne agentki (tom 3)
Tytuł oryginału:
Villains in Venice
Data wydania:
2021-01-20
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-20
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381412933
Tłumacz:
Ewa Westwalewicz-Mogilska
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czarny Smok w Wenecji w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czarny Smok w Wenecji

Średnia ocen
8,2 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
111
5

Na półkach: ,

"Czarny smok w Wenecji" to super książka zarówno dla starszych dzieci, jak i młodzieży. Znajdziecie w niej wszystko, czego oczekujecie od dobrego kryminału: zwroty akcji, zagadki i wartką akcję. W tej powieści naprawdę można się zatracić i już nie odnaleźć drogi do rzeczywistości.

"Czarny smok w Wenecji" to super książka zarówno dla starszych dzieci, jak i młodzieży. Znajdziecie w niej wszystko, czego oczekujecie od dobrego kryminału: zwroty akcji, zagadki i wartką akcję. W tej powieści naprawdę można się zatracić i już nie odnaleźć drogi do rzeczywistości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł Czarny Smok w Wenecji na półkach głównych
  • 47
  • 33
  • 1
23 użytkowników ma tytuł Czarny Smok w Wenecji na półkach dodatkowych
  • 10
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Fantastyczna Jane Austen. Duma i uprzedzenie Jane Austen, Katherine Woodfine
Ocena 8,0
Fantastyczna Jane Austen. Duma i uprzedzenie Jane Austen, Katherine Woodfine
Okładka książki Zimowa magia Amy Alward, Emma Carroll, Berlie Doherty, Abi Elphinstone, Jamila Gavin, Michelle Harrison, Michelle Magorian, Geraldine McCaughrean, Lauren St. John, Piers Torday, Katherine Woodfine, praca zbiorowa
Ocena 6,7
Zimowa magia Amy Alward, Emma Carroll, Berlie Doherty, Abi Elphinstone, Jamila Gavin, Michelle Harrison, Michelle Magorian, Geraldine McCaughrean, Lauren St. John, Piers Torday, Katherine Woodfine, praca zbiorowa
Okładka książki Tuzin tajemnic. 12 niezwykłych zagadek kryminalnych Clémentine Beauvais, Susie Day, Julia Golding, Frances Hardinge, Caroline Lawrence, Sally Nicholls, Kate Pankhurst, Robin Stevens, Katherine Woodfine, praca zbiorowa
Ocena 7,1
Tuzin tajemnic. 12 niezwykłych zagadek kryminalnych Clémentine Beauvais, Susie Day, Julia Golding, Frances Hardinge, Caroline Lawrence, Sally Nicholls, Kate Pankhurst, Robin Stevens, Katherine Woodfine, praca zbiorowa
Katherine Woodfine
Katherine Woodfine
(born 1983) is a British children's author, known for The Mystery of the Clockwork Sparrow
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Złote wrota James Ponti
Złote wrota
James Ponti
Do tej serii przekonaliśmy się już w trakcie lektury pierwszego tomu, a drugi jedynie utwierdził nas w przekonaniu, że to świetnie wymyślona seria szpiegowska dla młodszej młodzieży, która traktuje czytelnika serio i sama w sobie jest niczym gotowy scenariusz na film. O sile powieści stanowi kilka kwestii. Po pierwsze: fabuła. Choć bohaterowie książki mają po kilkanaście lat, nie ma w fabule ani krzty infantylności. Nawet dorosły czytelnik, wychowany na seriach szpiegowskich książek czy filmów, zauważy, że nie mamy tu do czynienia z "dziecinnymi" sprawami, a raczej ciekawą koncepcją tego, jak w poważnej szpiegowskiej robocie można wykorzystać małoletnich, ale uzdolnionych szpiegów. I choć trudno sobie wyobrazić, by zachodnie agencje rządowe były w stanie narażać dzieci, to po przymknięciu oka na tę okoliczność mamy do czynienia z rasową historią szpiegowską. Akcja książek jest wartka, a intryga za każdym razem inna, ale interesująca, dobrze i logicznie skonstruowana, poprzedzona starannym researchem. Jednocześnie nie ma się wrażenia, że autor popada w przesadę, tworząc oddział mini Jasonów Bourne'ów czy Jamesów Bondów. Bohaterami nadal są nastolatki, które uczą się wykorzystywać swoje zdolności i pracować w zespole, a jednocześnie wciąż mierzą się z właściwymi swojemu wiekowi rozterkami. Między łamaniem kodów, wspinaczkami po murach czy śledzeniem podejrzanych, wciąż pozostaje przestrzeń na zawieranie przyjaźni, radzenie sobie z zazdrością, potrzebą przynależności i odkrywaniem siebie. Inkluzywność to kolejna z zalet serii, która będzie odpowiednia dla młodych czytelniczek, jak i czytelników bez względu na ich etniczne pochodzenie. Bo sam zespół Miejskich Szpiegów jest płciowo i etnicznie zróżnicowany (w retrospekcjach mamy szansę dowiedzieć się, skąd pochodzą dzieciaki i jak trafiły do zespołu). A to zróżnicowanie jest tak naprawdę siłą grupy, która uczy się współdziałania i wykorzystywania mocnych stron każdego z jej członków. Autor świetnie pokazuje, jak wiele można osiągnąć, działając wspólnie, i że ludzie są sobie bardzo potrzebni. Świetne jest też to, że bohaterowie przemieszczają się po świecie, zabierając nas w przeróżne zakątki globu - nie tylko te, do których odniesienia znajdziemy bezpośrednio w tytułach. Miasto świateł to nie tylko akcja w Paryżu, a w Złotych wrotach nie tylko liczy się związane z Golden Gate San Francisco. Multikulturowość jest nie tylko wypełniaczem, a ważnym elementem książek. Mamy tu odniesienia do bardzo różnych dziedzin nauki i sztuki, które okazują się kluczowe w rozwiązywanych sprawach. To inteligentna rozrywka, która kusi nie tylko tempem akcji i świetnie zbudowanym napięciem. Mamy tu dobrze wykreowanych bohaterów (na koniec można nawet przejrzeć karty z tajnych akt młodych agentów), wielopłaszczyznowe zagadki, zabawę słowem i - chociażby - ciekawie obmyślone szyfry, przy których objaśnianiu czasem opada szczęka. I choć lektura będzie przystępna także dla młodszych nastolatków, to jest napisana ze starannością, dopracowana i traktująca zarówno bohaterów, jak i czytelników, jak ludzi dojrzałych. A do tego - to chyba wisienka na torcie - przy całej tej intrydze nie brakuje miejsca na dotknięcie naturalnych dla nastolatków spraw i dynamiki pracy w grupie. Jeśli lubicie historie szpiegowskie, koniecznie musicie poznać Miejskich szpiegów Jamesa Pontiego, jeśli lubicie przygodę, akcję, zagadki - także. Jeśli chcecie poczuć, że książki czyta się równie dobrze jak ogląda filmy - to również tędy droga. Bezsprzecznie ta seria ma wiele do zaoferowania.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na 8 2 lata temu
Nan Sparrow i potwór z sadzy Jonathan Auxier
Nan Sparrow i potwór z sadzy
Jonathan Auxier
Ależ piękna była to opowieść! Opowieść dla Każdego niezależnie od wieku. Poznajemy w niej Nan Sparrow , która jest kominiarczykiem w czasach, gdy dzieci można było wykorzystywać do niebezpiecznej i ciężkiej pracy(a taką niewątpliwie było czyszczenie wielkich, brudnych kominów). Po odejściu swego ukochanego Kominiarza dziewczynka trafia do okrutnego Crudda, któremu obojętny jest los jego młodych pracowników. Gdy Nan zostaje uznana za zmarłą po podpaleniu komina który czyściła jest to dla niej szansa na uwolnienie się. Okazuje się, że Kominiarz zostawił jej niezwykły prezent -bryłkę sadzy, która zamienia się w golema chroniącego Dziewczynkę. Golem, dla którego wymyślili imię Charlie okazuje się niezwykłą istotą, pełną ciepła i dobroci, dzięki której Nan potrafi przetrwać najgorsze chwilę i rozumie jak ważna jest przyjaźń. Niestety nie mogą długo cieszyć się spokojem, gdyż były pracodawca nie wierzy w jej śmierć i chce ją dopaść za wszelką cenę. A gdy ginie maly chłopiec, z którym pracowała Nan , przelewa to czarę goryczy i dziewczynka wraz z innymi kominiarczykami postanawia pokazać ludziom jak wygląda ich los. Jak skończy się ta historia i jaką stratę będą musieli ponieść niektórzy z bohaterów przekonajcie się sami. Naprawdę warto, bo jest to opowieść cudowna, ciepła, dotykająca ciężkich tematów w sposób łagodny. Polecam!
AsiaG - awatar AsiaG
ocenił na 8 1 rok temu
Lukrecja poza zasięgiem  Catel
Lukrecja poza zasięgiem
Catel Anne Goscinny
Lukrecja poza zasięgiem to już szósty tom przygód rezolutnej Lukrecji autorstwa Anne Goscinny. Tym razem bohaterka wraz z rodziną wybiera się na nietypowe wakacje – zamieniają się domami z obcą rodziną i zamiast tradycyjnego hotelu czy domku nad morzem, lądują w… starym zamku w Bretanii. Brzmi jak przygoda? Zdecydowanie tak, zwłaszcza że miejsce to skrywa wiele tajemnic, a dostęp do internetu jest, cóż… właściwie nieistniejący. Pomysł na zamianę domów to zdecydowanie jeden z najciekawszych elementów książki. To intrygujący koncept, który otwiera mnóstwo możliwości – niespodziewane znaleziska, odkrywanie codziennych zwyczajów nieznajomych ludzi i konfrontacja z zupełnie innym stylem życia. Lukrecja, jak zawsze, z właściwą sobie ironią i humorem podchodzi do nowych wyzwań, a czytelnik ma okazję spojrzeć na wakacyjne przygody z zupełnie innej perspektywy. Mimo że książka zachwyca pomysłem i lekkim stylem, jest jeden element, który potrafi mocno irytować – postać babci Scarlett. Jej nieustanne zamiłowanie do alkoholu i hazardu, przedstawione w humorystycznym tonie, w książce dla dzieci wydaje się nieco nie na miejscu. Choć autorka wyraźnie próbuje nadać jej wizerunek ekscentrycznej, niesfornej staruszki, momentami jej zachowanie bardziej drażni niż bawi. Mimo tego Lukrecja poza zasięgiem to pełna humoru i przygód opowieść, która świetnie sprawdzi się jako lekka lektura na wakacje. To książka o odkrywaniu nowych miejsc, przełamywaniu przyzwyczajeń i radzeniu sobie w nietypowych sytuacjach – czyli o wszystkim, co czyni wakacyjne przygody niezapomnianymi.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 7 1 rok temu
Szeptane Paweł Beręsewicz
Szeptane
Paweł Beręsewicz
Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami Motywem przewodnim tegorocznego (2025/26, Mazowsze) konkursu kuratoryjnego z polskiego dla podstawówek była komunikacja. To ciekawe spojrzeć, co poza „E.T.” (reż. Steven Spielberg, 1982) proponuje kuratorium jako lekturę obowiązkową. Jedną z lektur na pierwszy etap było właśnie „Szeptane”, które pozostając literaturą odpowiednią dla dzieci, przekazuje jednocześnie zaskakująco trafne obserwacje na temat rzeczywistości. W świat młodzieży zabiera nas Filip, który wraz z przyjaciółmi chce udać się na finałowy mecz Ligii Mistrzów. Nasi uczniowie decydują się zarobić. W zasięgu ich możliwości okazuje się marketing. Marketing uliczny, czyli rozdawanie ulotek. Ta przygoda nie kończy się tutaj i prowadzi Filipa ku pierwszej miłości, czy innych niespodziewanych miejsc. Jednak co z Filipem i innymi bohaterami? Czytając, można zauważyć, że ważne są tylko trzy postacie. To one są jakkolwiek pogłębione. Nie wymienię ich, bo byłby to trochę spoiler. Inne można opisać kilkoma funkcjami oraz cechami, ale niewiele więcej. Nie znaczy to, że to wada. Po prostu nie czyta się tej książki dla plejady ciekawych bohaterów. Co zatem oferuje nam „Szeptane”? Bardzo sprawnie krąży wokół marketingu i jego specyficznego podejścia do komunikacji. Tak jak uśmiechnięty sprzedawca zwiększa prawdopodobieństwo powrotu klienta, tak rozdawanie ulotek wymaga nieco inicjatywy i asertywności. Ale to dopiero początek, bo przecież dalej mamy manipulacje, półprawdy i kłamstwa. A jak wiadomo – kłamstwo ma krótkie nogi. W marketingu nie trzeba jednak stosować tych niechlubnych praktyk, by mógł być wątpliwy moralny. Jacek, nazywany przez przyjaciół Świętym, zadaje właściwe pytania o moralność marketingu na każdym poziomie. Czy można reklamować coś, czego się nie próbowało, albo nie przebadało? Czy marketingowi lub PR-owi firmy można bezmyślnie wierzyć i bezmyślnie powtarzać ich hasła? A to tylko początek naszej podróży w świat marketingu. Potem mamy do czynienia z tytułowym szeptaniem. Nie wiem, czy to nazywa się tak naprawdę, ale z pewnością widać takie zjawisko. Szczególnie na Facebooku. Kto nie widział grupy publicznej bez moderacji, gdzie pojawiają się posty typu: „Dziecko pyta mnie,czy kupięmu plecak i buty na WF,ale za co mam to zrobić? Oboje jesteśmy bezrobotni,a zasiłki ledwo wystarczają:(”, czy „Przeżywam piekło z żoną przepija każdą wypłatę, pieniądze na wycieczkę dla syna też przechlał..jak ja za to zapłacę!? Brać rozwód?” (pisownia oryginalna), a pod tymi postami mamy zalew komentarzy w podobnym stylu o tym, jak to kasyna są super. Dokładnie to jest następny poziom marketingowej podróży Filipa. Poziom językowy naszego bohatera na szczęście jest wyższy i z racji, że to książka dla dzieci – nie mamy hazardu. Bycie ruskim trollem, ale z Polski i reklamującym produkty nie propagandę, to nie najgorsza rzecz, jaką można robić. Ostatnim poziomem jest czarny PR. Coś o czym wydaje mi się, że nie mówi się dużo. Ostatnio głośno było o tym w kontekście konfliktu Justina Baldoni i Blake Lively, gdy ujawniono nieco na temat działania takiego czarnego PR-u w Hollywood (vide: https://www.nytimes.com/2024/12/21/business/media/blake-lively-justin-baldoni-it-ends-with-us.html). Bo przecież wszystkie te rzeczy są nieszkodliwe, a klient ma swój rozum, prawda? Niestety rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, a jak kłamstwo ma krótkie nogi, nadal jakieś ma. I niestety nawet te krótkie wystarczają, by spełnić przepowiednie nazistowskiego ministra propagandy – i stać się prawdą. Bo pajęczyna kłamstw w tej książce nie ogranicza się ściśle do wątku pracy Filipa. Wchodzi ona głębiej i czytając, ma się tylko nadzieję, że może będzie lepiej, może dostaniemy szczęśliwe zakończenie? Ostatecznie po tym ciągłym uczuciu niepokoju, wręcz thillerowym, dochodzimy do finału. Nabita na początku strzelba Czechowa wystrzeliwuje Filipowi w twarz konsekwencje marketingu. Na szczęście książka ma swoje pozytywne nuty w kwestiach personalnych i udaje się dotrzeć słodko-gorzkie zakończenie. Przedstawienie marketingu i kłamstw z „Szeptania” nie jest na szczęście jedynym w naszym świecie. Mimo tego książka zadaje właściwe pytania, które warto zadać nie tylko młodzieży, ale i przypomnieć dorosłym. Może i mamy do czynienia z prostą historią coming of age, ale jednocześnie niezwykle porządną, realistyczną i mimo pewnego dyskomfortu – przyjemną w lekturze. Książka przeczytana dzięki życzliwości Miejskiej Biblioteki Publicznej w Z.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na 8 4 miesiące temu
Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks Katie Kirby
Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks
Katie Kirby
To moje kolejne spotkanie z Lottie Brooks i muszę przyznać – ta dziewczyna oraz jej szalona rodzinka i paczka przyjaciół wciąż potrafią mnie rozbawić do łez. „Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks” autorstwa Katie Kirby to książka, która idealnie oddaje sens słowa „chaos”, zwłaszcza w wersji świątecznej. Już od pierwszych stron wiadomo, że nie będą to grzeczne, cukierkowe święta. Jest głośno, absurdalnie i kompletnie nieprzewidywalnie. Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów jest scenka z dzieciątkiem, które mówi zdecydowanie niezbyt odpowiednie słowa, a chwilę później… zamienia się w pterodaktyla (przynajmniej w wyobraźni). Takie fragmenty są totalnie w stylu Lottie – lekko szalone, przerysowane i przez to niesamowicie zabawne. Rodzina Lottie przeżywa prawdziwy świąteczny najazd gości, co prowadzi do kolejnych katastrof, nieporozumień i komicznych sytuacji. Każdy coś dokłada od siebie, a efekt końcowy jest taki, że zamiast spokojnych świąt mamy totalny miszmasz emocji, hałasu i absurdów. I właśnie to w tej serii uwielbiam – autentyczność i brak udawania, że wszystko zawsze musi być idealne. Na deser dostajemy jeszcze niezapomnianego sylwestra, który idealnie zamyka tę historię. Jest emocjonalnie, jest śmiesznie i bardzo „lottie’owo” – czyli z przytupem, wstydliwymi momentami i ogromną dawką humoru. To książka lekka, pełna śmiechu i idealna na poprawę humoru. Jeśli ktoś lubi historie, w których święta wymykają się spod kontroli, a bohaterowie są prawdziwi w swojej niedoskonałości, to spotkanie z Lottie Brooks będzie strzałem w dziesiątkę. Ja bawiłam się świetnie i już wiem, że z tą bohaterką jeszcze nie raz chętnie się spotkam.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 7 3 miesiące temu

Cytaty z książki Czarny Smok w Wenecji

Więcej
Katherine Woodfine Czarny Smok w Wenecji Zobacz więcej
Więcej