Co możemy wiedzieć

Okładka książki Co możemy wiedzieć
Ian McEwan Wydawnictwo: Albatros literatura piękna
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
What We Can Know
Data wydania:
2026-02-25
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-25
Data 1. wydania:
2025-01-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383617060
Tłumacz:
Andrzej Szulc
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Co możemy wiedzieć w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Co możemy wiedzieć i



Przeczytane 841 Opinie 1 Oficjalne recenzje 375

Opinia społeczności książki  Co możemy wiedzieć i



Książki 867 Opinie 605

Oceny książki Co możemy wiedzieć

Średnia ocen
6,9 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
13
13

Na półkach:

wybitna powieść odsłaniająca założoną przez autora wersję przyszłości, połączona w bardzo intrygujący sposób z czasami nam współczesnymi. Przyszły profesor stara się odnaleźć napisany przez sławnego, współczesnego nam poetę wiersz, który rzekomo może ocalić przyszłość z kryzysu i ciężkich czasów. Robi dokładny research czytając SMS-y oraz maile poety, żony, przyjaciół. Historia jest bardzo złożona, powiedziałbym, że nakłada się na siebie warstwami, jedno zdarzenie osadza się na drugim. Fabuła przypomina przekrój Sudetów, im bardziej książka odsłania nam bohatera, tym bardziej złożone są jego motywy. Gdzie przepadło arcydzieło Blundy'ego? Czy topniejący świat uda się ocalić?

wybitna powieść odsłaniająca założoną przez autora wersję przyszłości, połączona w bardzo intrygujący sposób z czasami nam współczesnymi. Przyszły profesor stara się odnaleźć napisany przez sławnego, współczesnego nam poetę wiersz, który rzekomo może ocalić przyszłość z kryzysu i ciężkich czasów. Robi dokładny research czytając SMS-y oraz maile poety, żony, przyjaciół....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

638 użytkowników ma tytuł Co możemy wiedzieć na półkach głównych
  • 551
  • 77
  • 10
43 użytkowników ma tytuł Co możemy wiedzieć na półkach dodatkowych
  • 19
  • 8
  • 7
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Co możemy wiedzieć

Inne książki autora

Ian McEwan
Ian McEwan
Brytyjski pisarz, bywa nazywany "Ian Makabra" z powodu tematyki swej wczesnej twórczości. Zadebiutował zbiorem opowiadań "First Love, Last Rites" w 1975, a rok później otrzymał za niego nagrodę Somerset Maugham Award. W 1998 został laureatem Booker Prize za "Amsterdam". W roku 2006 za powieść "Sobota" dostał nagrodę James Tait Black Memorial. "Pokutę" z roku 2001 nominowano do Booker Prize.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gniazdo Roisin O'Donnell
Gniazdo
Roisin O'Donnell
Przemo.c to nie tylko siniaki i ból fizyczny. Przemo.c jest też wtedy gdy wracając do domu zastanawiasz się w jakim on będzie nastroju. I wtedy gdy starasz się być niewidzialna i chodzisz na palcach gdy on jest zirytowany. I wtedy kiedy on cię zmusza do odsunięcia rodziny i przyjaciół. I wtedy gdy zmusza cię do zmiany planów, bo mu się twoje nie podobają. Albo w ogóle nie mówisz mu o swoich planach, bo wiesz, że będzie cię karał milczeniem, a ty już nie masz siły. Tak, to też jest przemo.c. Ciara w ułamku sekundy decyduje się uciec od męża, zabiera najpotrzebniejsze rzeczy, pakuje dzieci do samochodu i ucieka. Bez żadnego planu, bez pieniędzy, bez perspektyw. Wie tylko, że nie wytrzyma kolejnej nocy przy nim. Kolejnej nocy blisko potwora. Roisin O'Donnell o przemo.cy, tej emocjonalnej, niewidzialnej z zewnątrz, opowiada w sposób przejmujący wyciągając na wierzch rozedrgane nerwy, ogromny smutek i wątpliwości uciekającej kobiety. Wątpliwości, bowiem przemo.c emocjonalną jest znacznie trudniej udowodnić niż fizyczną, trudniej udowodnić, że ten sympatyczny, zadbany mężczyzna jest w środku zły i brzydki. Gdy Ciara, bez grosza przy duszy, wpada w matnię opieki społecznej, toczy wewnętrzną walkę czy jej dezycja była dobra, czy nie przesadza, przecież nie była maltretowana. Autorka zanurzyła się w duszę swojej bohaterki bez litości przeprowadzając czytelnika przez kręte ścieżki jej myśli, jej decyzji. Było to autentyczne do tego stopnia, że miałam ochotę odłożyć książkę ilekroć Ciara pozwalała się znowu zmanipulować. Ciekawy (jeśli można się w tym przypadku tak niezręcznie wyrazić) był opis systemu zabezpieczania osób, które nagle zostają bez dachu nad głową. W Irlandii borykającej się z niewystarczającą ilością mieszkań socjalnych, w sytuacjach awaryjnych osoby w kryzysie kierowane są do hosteli czy hoteli gdzie czekają na przydział lokalu. Ta książka uwiera i podskórnie drapie, ale jest ważna i świetnie napisana.
kazda_przeczytana - awatar kazda_przeczytana
oceniła na 8 10 godzin temu
Dzieci lodu Tom Rob Smith
Dzieci lodu
Tom Rob Smith
Lato 2023 roku. Niespodziewana inwazja obcych zmienia świat w miejsce walki o przetrwanie. Ludzkość dostaje tylko jedną szansę — w ciągu 30 dni dotrzeć na Antarktydę, jedyne miejsce, gdzie można ocaleć. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Książkę czyta się bardzo szybko — tym bardziej, że uwielbiam klimaty postapokaliptyczne, wizje końca świata i elementy nadprzyrodzone. Autor prowadzi narrację dwutorowo — mamy teraźniejszość, w której bohaterowie próbują przetrwać na Antarktydzie, oraz wydarzenia sprzed 20 lat, kiedy dopiero uciekali przed zagładą. Wspomnienia bohaterów świetnie uzupełniają fabułę i pozwalają lepiej zrozumieć ich decyzje oraz emocje. Akcja jest dynamiczna i wciągająca — nie ma tu miejsca na nudę. Widać, że autor bardzo przyłożył się do stworzenia tego świata. Choć jest to fikcja literacka, gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl, że pewne elementy tej historii mogłyby się wydarzyć. Może niekoniecznie życie na Antarktydzie, ale nagła utrata dostępu do technologii i konieczność przetrwania w skrajnych warunkach — to już brzmi znacznie bardziej realnie. Z jednej strony mamy brutalną walkę o przetrwanie, z drugiej — powrót do korzeni i prostych rozwiązań. Autor pokazuje, że można funkcjonować bez wielu rzeczy, które dziś wydają nam się niezbędne, a które w rzeczywistości często bardziej nam szkodzą niż pomagają. Bohaterowie zostali wykreowani bardzo ciekawie — są charyzmatyczni, zdeterminowani i gotowi na wszystko, by ocalić siebie oraz swoich bliskich. Nawet tytułowe „dzieci lodu” mają własne zdanie, emocje i potrafią odróżnić dobro od zła, co dodaje historii głębi. Zakończenie? Muszę przyznać, że mnie zaskoczyło — i to bardzo pozytywnie. Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim fanom postapokaliptycznych historii i mocnych, emocjonujących opowieści.
myszaczyta - awatar myszaczyta
oceniła na 7 11 dni temu
Vaim Jon Fosse
Vaim
Jon Fosse
Wszystko zaczyna się od igły i nici. Jatgeir przypływa do Bjørgvin na swojej łodzi Eline, nazwanej tak na cześć jego nastoletniej miłości. Cel jest jasno określony: musi kupić brakujące przyrządy do przyszywania guzików i wrócić. Do tej małej miejscowości przyjeżdżał już wcześniej, więc nie jest to jego pierwsza wyprawa. Tym razem jednak nie wraca do siebie od razu. Postanawia zostać na noc. Niespodziewanie budzą go odwiedziny prawdziwej Eline na jego łodzi. Kobieta ma własny plan. Chce uciec od męża i jest gotowa zrobić to natychmiast. W tej bardzo krótkiej opowieści, podzielonej na trzy części, poznajemy historię mężczyzn biernych, nieśmiałych, płynących z falą wydarzeń, oraz kobiety dominującej, wprowadzającej własne scenariusze wszędzie tam, gdzie się pojawi. To też opowieść o tym, jak drobne zdarzenia potrafią namieszać w życiu kilku osób. Nie jest to moja pierwsza styczność z twórczością tego autora, więc spodziewałam się podobnego klimatu. Fosse pisze w sposób, który dla jednych będzie fascynujący, wręcz elektryzujący, a dla innych zbyt spokojny, niemal hipnotyczny. Przypomina to słuchanie wewnętrznych monologów, takich, które nie zawsze muszą mieć sens ani prowadzić do wyraźnego celu. Fabuła jest prosta, wręcz oszczędna, ale sposób narracji sprawia, że wszystko wydaje się głębsze. Nie jestem ogromną fanką takiej formy opowiadania, ale było to dla mnie ciekawe doświadczenie literackie. Zaskoczyło mnie też, że momentami wzbudziła we mnie silne emocje, czy to w ostatniej części, przy decyzjach Franka, czy w chwilach, gdy próbowałam zrozumieć, jaka tak naprawdę jest Eline. Jeśli macie ochotę na nietypową prozę, Vaim może wam się spodobać. Do moich ulubieńców ta książka raczej nie dołączy, ale zostawiła po sobie kilka refleksji. [współpraca barterowa]
bibliotekaliv - awatar bibliotekaliv
ocenił na 6 4 dni temu
Wymieranie Ireny Rey Jennifer Croft
Wymieranie Ireny Rey
Jennifer Croft
Jennifer Croft to autorka angielskiego przekładu Ksiąg Jakubowych, Olgi Tokarczuk. Napisała tę powieść, w której zagadka kryminalna łączy się z satyrą i opowieścią o procesie przekładu. Do domu pisarki Ireny Rey w Białowieży przyjeżdża ośmioro tłumaczy na plenum translatorskie, by wspólnie pracować nad przekładem jej nowej powieści. Sami nazywają się między sobą od języków, na które tłumaczą: Serbska, Szwedzki i tak dalej. Nagle znika pisarka i jej mąż Bogdan. To punkt wyjścia, który uruchamia lawinę. Trudno pisać o tej książce bez wymienienia nieobecnego. W Polsce postać Ireny Rey będzie nieuchronnie przywodziła na myśl Olgę Tokarczuk — genialną, uwielbianą pisarkę, obiekt wręcz bałwochwalczego kultu, mieszkającą na prowincji, blisko natury, z wiedzą o niej, która ma w końcu dostać Nobla. Jeśli chodzi o formę, mamy tu do czynienia z prawdziwą wieżą Babel. W pierwszych zdaniach powieści dowiadujemy się, że czytany przez nas tekst jest tłumaczeniem na angielski zaginionego oryginału, napisanego po polsku przez Argentynkę. Poczucie zagubienia towarzyszy przez cały czas czytania i taki był cel Croft. Serce książki to jednak nie zagadka zniknięcia, lecz portret zbiorowy tłumaczy. Autorka od lat przekonuje, że o tłumaczeniu warto myśleć raczej jako o czymś z natury wspólnym . I jako felietonistka i aktywistka literacka stara się odkleić od tłumaczy łatkę tych „gorszych" rodziców tekstu. Powieść jest przedłużeniem tego manifestu w fikcji. Jest to odważna i bardzo ważna powieść o ludziach niewidzialnych. Tytułowe wymieranie ma wiele znaczeń. Croft z goryczą połączoną ze specyficznym poczuciem humoru zwraca uwagę na istotę pracy kogoś, kto często bywa niewidzialny. Kiedy Irena znika, tłumacze powoli uwalniają się spod jej toksycznego wpływu, zyskują sprawczość i na własną rękę zastanawiają się nad swoją pozycją w literackim ekosystemie. Czy są tylko pasożytami żerującymi na pracy prawdziwych twórców? A może przeciwnie — bywają od nich pożyteczniejsi? Niezwykle istotną rolę odgrywa Puszcza Białowieska, która jest tutaj czymś więcej niż tylko tłem. Jest to żywy, zagrożony organizm, którego los współgra z tematem wymierania języków i kultur. Croft umiejętnie łączy wątek ekologiczny z literacką zagadką, sugerując, że zniknięcie Ireny Rey jest nierozerwalnie związane z degradacją świata natury. Atmosfera jest gęsta od symboliki grzybów i grzybni. Croft pisze bowiem o tworzeniu, ale także o pasożytnictwie i niszczeniu, zarówno w świecie przyrody, jak i w tym, w jaki sposób postępujemy z językiem. Powieść zachwyca błyskotliwością konstrukcji i ironicznym poczuciem humoru. Zachwyca precyzją opowieści i meta-literackimi zabiegami, takimi jak sarkastycznie zabawne przypisy narratorki, które dodają opowieści głębi i ironii. Wymieranie Ireny Rey to debiut powieściowy nieoczywisty i odważny. Literatura o literaturze, tłumaczenie o tłumaczeniu, zniknięcie jako metafora niewidzialności. Croft napisała książkę, która bawi, prowokuje i uwiera, i która, paradoksalnie, najlepiej smakuje tym, którzy znają świat, z którego wyrasta.
magdalena - awatar magdalena
oceniła na 7 2 dni temu
Antropolodzy Ayşegül Savaş
Antropolodzy
Ayşegül Savaş
„Antropolodzy” autorstwa Ayşegül Savaş - najgłośniejsza powieść 2024 roku, podbija obecnie polski rynek czytelniczy. Książka wydana nakładem Wydawnictwa Filtry, w przekładzie Agnieszki Walulik przyciąga wzrok i zdumiewa swoją skondensowaną formą. Ale na czym polega jej fenomen? Asya i Manu to para migrantów, którzy przybyli do Europy Zachodniej, by zdobyć wykształcenie, a potem tu zostali i stopniowo wrastają w miejscową kulturę. Nie chcą wracać tam, skąd przybyli, dlatego wybierają miasto. Tylko, czy tak naprawdę można poczuć się jak u siebie w miejscu, w którym nie do końca jesteśmy sobą? „Antropolodzy” to proza, która działa ciszą. Nie znajdziemy tu dramatycznych zwrotów akcji ani spektakularnych wydarzeń - zamiast tego dostajemy uważną (jak na dokumentalistkę przystało) obserwację codzienności, drobnych gestów i napięć, które narastają gdzieś pod powierzchnią. To literatura, która wymaga skupienia, ale odwdzięcza się subtelną głębią. Asya i Manu funkcjonują trochę jak tytułowi antropolodzy: analizują otaczającą ich rzeczywistość, próbując ją zrozumieć i jednocześnie dopasować się do niej. Problem w tym, że im bardziej się starają, tym bardziej oddalają się od samych siebie. Ich poszukiwania własnego mieszkania, które w istocie poszukiwaniami nie są, to kwintesencja współczesnego podejścia młodych dorosłych do życia, do świata i do otaczających ich ludzi. Miasto, w którym żyją, nie ma konkretnej nazwy, co tylko potęguje uniwersalność tej historii. To może być Paryż, Berlin, Amsterdam - każde miejsce, które obiecuje nowy początek, ale nie daje pełnego zakorzenienia. Autorka świetnie pokazuje ten stan zawieszenia: między językami, kulturami i różnymi wersjami samych siebie. „Antropolodzy” to opowieść o poszukiwaniu tożsamości, o ciągłym negocjowaniu tego, kim jesteśmy i gdzie jest Nasze miejsce na ziemi. Subtelna proza, a jednak trafia w samo sedno. 👌
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 10 dni temu
Revolterium Bernard Gromek
Revolterium
Bernard Gromek
„Oficjalnie jestem emisariuszem Towarzystwa Demokratycznego, lecz chcę złożyć to wszystko na powrót do kupy na własną rękę i potrzebuję do tego ludzi”. Książki z historią powstańczą w tle? Ja jestem na tak, dlatego kiedy dostałam propozycję zrecenzowania debiutu Bernarda Gromka od razu się zgodziłam. „Revolterium” opowie nam o XIX- wiecznym Krakowie krótko po powstaniu, które miało miejsce w tym mieście. Dwaj główni bohaterowie, Maksymilian Krom i hrabia Hipolit Zdański, pokażą nam jak wygląda Kraków po i przed rewolucją, kto i jak krzyczy o wolność. Zobaczymy różnice w wyborach państwa i biedoty, usłyszymy krzyk uciśnionych i śmiech tych, którym na pozór dobrze się żyje. Jestem ciekawa czy ta łatwość odnajdywania się przez naszych bohaterów w tłumie, odnajdywanie miejsc pobytu było takie w rzeczywistości czy to tylko nasze współczesne wyobrażenia. Bernard Gromek w swej debiutanckiej książce bardzo dobrze oddał realia tamtych czasów, czułam wręcz oblepiające błoto na stopach, zaduch podrzędnych spelun i perfuma hrabiego Zdańskiego. Język też sprawił, że z łatwością przenosiłam się do opisywanych czasów, widać, że autor poświęcił dużo czasu i energii na oddanie atmosfery Krakowa pod zaborem austriackim. Dość dużo czasu upłynęło zanim książka zdołała mnie zaciekawić to bardzo się cieszę, że się nie poddałam, bo teraz odczuwam tęsknotę za bohaterami. Uważam, że jest to bardzo udany debiut, ponieważ w ogóle nie czuć, że „Revolterium” nim jest. Doskonałe przygotowanie, idealne oddanie realów XIX-wiecznego Krakowa, dobrze wykreowani bohaterowie, historia spójna, może z początku wydająca się długa, jednak po lekturze nagle stała się za krótka. Bardzo cenię takie pracę i cieszę się, że ten talent nie zostanie zmarnowany. Gratulacje dla autora i wielka polecajka dla czytelników. P.S. Przed lekturą polecam odświeżyć sobie trochę historii, bo choć to mój ulubiony przedmiot ze szkolnych czasów, to bardzo wiele pozapominałam, szczególnie z czasów zaborów.  
aska_taka_ja - awatar aska_taka_ja
oceniła na 7 3 dni temu
Blisko domu Michael Magee
Blisko domu
Michael Magee
„Miasto pamięta więcej, niż ludzie chcieliby przyznać.” W swojej pierwszej powieści Michael Magee kreśli autentyczny obraz młodych ludzi z robotniczych środowisk, należących do pokolenia urodzonego już po zakończeniu konfliktu w Belfaście. Pokazuje ich niespełnione marzenia, trudną codzienność, narastającą frustrację oraz poczucie braku przyszłości. “Blisko domu” to także swoisty hołd dla miasta naznaczonego śladami dawnych walk, gdzie wciąż pobrzmiewają echa bolesnej i brutalnej historii. W tej historii najmocniej uderzyło mnie poczucie ‘odziedziczonego ciężaru’ – bohaterowie sami nie przeżyli The Troubles, a jednak żyją w ich cieniu. Nie ma tu bezpośredniej przemocy, jest coś bardziej podskórnego: napięcie, które przenika codzienność, sposób myślenia, ograniczenia, których nikt wprost nie nazywa. W debiucie Magee porusza też bezradność młodych ludzi – to, jak bardzo chcą czegoś więcej, a jednocześnie czują, że startują z miejsca, z którego naprawdę trudno się wyrwać. Nie ma tu wielkich dramatycznych zwrotów, raczej powolne osuwanie się w frustrację, w gniew, który staje się niemal naturalnym stanem. Brak perspektyw niesie za sobą upust wszelkiej energii, powodując stan, który zaczyna przybierać kształt w destrukcji, zobojętnienia. Nie dlatego, że bohaterowie są słabi, tylko dlatego, że systemowo są przyblokowani. Miałam wrażenie, że Sean i jego koledzy utknęli w pewnym rodzaju smutnego stygmatyzmu - jakby ich życiorysy były z góry naznaczone, jakby startowali z etykietą, której nie da się odkleić. I nawet jeśli próbują coś zmienić, świat wokół wciąż przypomina im, skąd są i ile to znaczy. Nie ma tu jednak wyraźnego momentu buntu czy przełomu. To raczej powolne wypalanie ambicji, nadziei, a z czasem nawet relacji. Jest w tym coś głęboko przygnębiającego… i przywodzi na myśl klimat “Shuggie Bain” Douglasa Stuarta- tam również wyraźnie czuć ciężar środowiska i poczucie, że możliwości są od początku ograniczone. W powieści istotny jest również sam Belfast, pokazany nie tylko jako tło, ale niemal żywy organizm. Stolica Irlandii Północnej jest tu miastem pełnym sprzeczności: z jednej strony próbuje iść do przodu, z drugiej nie potrafi odciąć się od przeszłości. To napięcie czuć w każdej relacji, w każdej decyzji bohaterów. “Blisko domu” to historia o pochodzeniu, tożsamości i traumach, które w nas zostają. O młodym pokoleniu szukającym zapalnej iskry nowego początku - takiej, która nie odcina się od ciężaru przeszłości, lecz tli się pomimo środowiska, historii i ograniczeń. Magee nie podsuwa swoim bohaterom konkretnego rozwiązania, nie zmienia nagle rzeczywistości, ale daje nadzieję na swego rodzaju ‘minimalne przesunięcie’. Takie poczucie, że może jednak istnieje inna ścieżka, choćby w zalążku. Można wręcz odnieść wrażenie, że to nie tyle szansa na ‘lepsze jutro’, co raczej pierwsza próba wyobrażenia sobie, że jutro w ogóle może być inne. I to w tej historii naprawdę dużo. Mocno polecam!
Park2Read - awatar Park2Read
ocenił na 8 1 dzień temu
Ciała niebieskie. Powieść o Annie Schilling i Mikołaju Koperniku Maja Wolny
Ciała niebieskie. Powieść o Annie Schilling i Mikołaju Koperniku
Maja Wolny
O Annie Schilling po raz pierwszy dowiedziałam się czytając podtytuł do niniejszej książki, w zestawieniu z jednym z najsłynniejszych Polaków, czyli Mikołajem Kopernikiem. Mamy więc kolejną historyczną postać kobiecą, o której współcześnie niewiele wiemy, a szkoda. Autorka przybliża też postać Kopernika, odrywając go od ikonicznej roli autora „O obrotach ciał niebieskich” i nadając mu bardziej ludzki wymiar – mężczyzny zdolnego do kochania i targanego wątpliwościami. Pokazuje też, że, podobnie jak w przypadku rozprawy o gatunkach Karola Darwina, dzieło zmieniające sposób myślenia o kosmosie nie powstało z dnia na dzień, ale było tworzone w określonych warunkach społecznych przez wiele lat. Jednak główną bohaterką tej powieści jest Anna, żona Arenda, brutalnie przez niego traktowana, próżno szukająca pomocy w Kościele i z jedyną przyjaciółką Johaną. Pojawienie się w jej życiu Niklasa, sporo starszego dalekiego krewnego wyzwala ciąg wydarzeń, który pozwala jej wyrwać się z kręgu przemocy i zaznać w końcu szczęścia. I choć jest to biografia mocno sfabularyzowana i nie jestem pewna wszystkich przedstawionych faktów, to rzeczywistość życia kobiet w tamtych czasach jest tu oddana bardzo wyraziście – i nie jest to miły obraz. Podoba mi się styl, w jakim książka została napisana – wyważony, spokojny, a równocześnie z uczuciem, z wyraźnie kobiecą perspektywą. To nieznana szerzej polska historia opakowana w bardzo atrakcyjną formę. Polecam!
aredhela - awatar aredhela
oceniła na 9 12 dni temu

Cytaty z książki Co możemy wiedzieć

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Co możemy wiedzieć