Chan al-Chalili

Okładka książki Chan al-Chalili autora Nadżib Mahfuz, 9788364846274
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Chan al-Chalili
Nadżib Mahfuz Wydawnictwo: Smak Słowa Seria: Kontynenty (wydawnictwo Smak Słowa) literatura piękna
274 str. 4 godz. 34 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Kontynenty (wydawnictwo Smak Słowa)
Tytuł oryginału:
Chan al-Chalili
Data wydania:
2015-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-13
Liczba stron:
274
Czas czytania
4 godz. 34 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364846274
Tłumacz:
Jolanta Kozłowska
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chan al-Chalili w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Chan al-Chalili i



Przeczytane 9166 Opinie 455 Oficjalne recenzje 182

Opinia społeczności książki  Chan al-Chalili i



Książki 2652 Opinie 2039

Oceny książki Chan al-Chalili

Średnia ocen
7,2 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1628
757

Na półkach: ,

Tym razem trafiło na Egipt, w ramach tej Book Trotterowej przygody literackiej była już książka autora z tego kraju ,w ramach tzw. jokerowego wyzwania, była to książka Omara El Akkada „Ameryka w ogniu”, co potwierdza, że współczesna literatura z tego islamskiego kraju ma się całkiem dobrze. Nadżib Mahfuz jest jedynym noblistą piszącym w języku arabskim, to pewnie też ma znaczenie. Wiemy też o tym pisarzu, że interesują go ulice Kairu, stolicy kraju, zdarzają się też książki o Aleksandrii z tego co kojarzę. Dumając co wybrać zdecydowałem się na książkę zatytułowaną „Chan al Chalili” . Tytułowe Chan al Chalili jest to po prostu dzielnica Kairu uważana za świętą, znajduje się tam meczet Husajna. Dzięki tej wyjątkowości, dzielnica stosunkowo dobrze przetrwała zawirowania II wojny światowej, która jak wiemy, nie ominęła kilka Afrykańskich krajów.

No to powoli wchodzimy do fabuły książki, nie jest ona jakaś skomplikowana, po prostu ludzie sobie jakoś tam żyją, jakąś część ludności w czasie wojny, tam się przeniosła, licząc na to, że uda się trudne lata przetrwać przeżyć. Z książki możemy się dowiedzieć, że patron meczetu znajdującego się w tej dzielnicy jakoś zadziałał, a już na pewno tubylcy muzułmanie w to wierzyli. Poznajemy intelektualistów, którzy toczą dysputy filozoficzne między innymi o religii, czyli jakoś ci panowie od kolegów z Europy się nie różnią za bardzo, po za tym, że założą czasem turban, pomodlą się 5 razy w stronę Mekki, rozkładając dywanik itp. Nie brakuje rozważań politycznych, a jak wiemy dzieje się na świecie, są nie mniej przejęci poczynaniami Niemców, niż my tym co dzieje się na Ukrainie. Nie brakuje też luźniejszych tematów, wiadomo oficjalnie muzułmanie trunków nie piją, bo prorok Mahomet zabrania, ale pewnie sobie tą stratę jakoś nadrabiają i znajdują jakieś przyjemności życia. Nie brakuje rozmów o tzw. dupie maryni. Jeden się przechwala, że ma cztery żony i jeszcze przynajmniej dwie kochanki, a i przygodnymi romansami nie gardzi, czy wizytami w przybytkach cór Koryntu pewnie również, choć do tego pewnie niechętnie się przyznaje. Trudno to oceniać, to prostu specyfika tej kultury, wynikającej z tego na co religia pozwala i na to jaka jest rola kobiet w islamskim społeczeństwie.

Mi kojarzy się związku z tym inna książka, którą zajmowałem się w ramach akcji literatury norweskiej, jest to oczywiście książka zatytułowana „Księgarz z Kabulu” napisana przez Asne Seierstad. Sułtana Chana, z tamtej książki, niewiele różni od Ahmada Nunu, z tej, mimo, że obu panów różni tysiące kilometrów i kilkadziesiąt lat. Ale kultura w jakiej funkcjonują jest podobna. I dlatego to jest bardzo ciekawe. Dodać tylko można, że książka jest fascynująca I ta literacka podróż do Kairu jest bardzo ciekawa, interesująca pod kątem poznawczym. Polecam

Tym razem trafiło na Egipt, w ramach tej Book Trotterowej przygody literackiej była już książka autora z tego kraju ,w ramach tzw. jokerowego wyzwania, była to książka Omara El Akkada „Ameryka w ogniu”, co potwierdza, że współczesna literatura z tego islamskiego kraju ma się całkiem dobrze. Nadżib Mahfuz jest jedynym noblistą piszącym w języku arabskim, to pewnie też ma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

301 użytkowników ma tytuł Chan al-Chalili na półkach głównych
  • 188
  • 107
  • 6
51 użytkowników ma tytuł Chan al-Chalili na półkach dodatkowych
  • 34
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Nadżib Mahfuz
Nadżib Mahfuz
Prozaik egipski. W 1988 został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Nadżib Mahfuz studiował filozofię i historię sztuki na Uniwersytecie Kairskim. Po zakończeniu studiów pracował jako dziennikarz. Debiutował w 1938 r. zbiorem opowiadań Hams al-gunun (Szept szaleństwa). Dwa lata później opublikował pierwszą powieść Abat al–aqdar (Igraszka losów), której akcję autor umieścił w czasach faraońskich. Ta właśnie powieść dała początek pierwszemu etapowi w twórczości Mahfuza, kiedy to napisał trzy powieści historyczne, których akcje toczyły się w czasach starożytnego Egiptu: były to Abat al–aqdar, Radubis (imię tancerki, 1943), Kifah Tiba (Walka o Teby, 1944). Kolejnym etapem w twórczości przyszłego noblisty były powieści społeczno–obyczajowe, których akcja umieszczona została w Kairze. Powieści, które wyszły spod pióra Mahfuza w tym okresie, nazwane są przez ich autora od nazw uliczek starych dzielnic Kairu. Pierwszą powieścią z tego cyklu była wydana w 1945 Al–Qahira al–gadida (Nowy Kair), gdzie autor po raz pierwszy w historii literatury arabskiej podejmuje się analizy cech bohaterów żyjących w środowisku kairskim. W następnej kolejności ukazały się Chan al-chalili (1946), Hamida z zaułka Midakk (1947), As–Sarab (Miraż; 1948), Bidaya wa nihaya (Początek i koniec, 1949). Najwięcej czasu zajęło napisanie i wydanie wielkiego dzieła jakim jest Trylogia kairska. Pierwsza część, zatytułowana Bayna al-Qasrayn (Między dwoma zamkami), pojawiła się w 1956. Część druga Qasr asz-Szawq oraz trzecia As–Sukkariyya były dostępne dla czytelnika już w 1957. Po wydaniu ostatniej części trylogii Mahfuz zawiesił swoją pisarską działalność na okres czterech lat. Uważa się, że tyle właśnie czasu potrzebował, by ustosunkować się do zmian w społeczeństwie egipskim, które niosła ze sobą naserowską rewolucja. Powieścią napisaną po wspomnianej przerwie była Awlad Haratina (Dzieci naszej ulicy), która zapoczątkowała etap w jego twórczości nazywany "filozoficznym". Powieść ta początkowo była wydawana w odcinkach na łamach egipskiej gazety Al–Ahram. Jej treść została uznana za kontrowersyjną i stała się przyczyną nieudanego zamachu na życie pisarza. Do zamachu doszło w 1994 w kairskiej kawiarni Al-Fiszawi, przy wejściu na bazar Chan al-Chalili w Kairze – najstarszego lokalu w Afryce, gdzie Mahfuz bywał niemalże codziennym bywalcem. Późniejsze powieści, w których pisarz podjął tematykę poszukiwania swojego miejsca na ziemi w obliczu zmian, jakie przyniosła rewolucja to: Al-liss wa al–kilab (Złodziej i psy, 1961), As–Simman wa al-charif (Przepiórki i jesień, 1962), At-Tariq (Droga, 1964), Asz-Szahhaz (Żebrak, 1965) oraz Sarsara fauka’n-Nil (Rozmowy nad Nilem, 1966). Przed wydaniem kolejnej powieści Miramar (Pensjonat Miramar) w 1967, w której ostro skrytykował kryzys moralny swoich rodaków, Mahfuz skoncentrował się na nowelistyce. W 1963 pojawił się zbiór opowiadań Dunya Allah (Świat Boga), w 1965 Bayt as-sayyi as-sum'a (Dom o złej sławie), w 1968 Chammarat al-qitt al–aswad (Winiarnia pod czarnym kotem) a w 1969 Taht al-mizalla (Pod daszkiem na przystanku). W 1971 zostały wydane dwa zbiory opowiadań Hikaya bila bidaya wa – la nihaya (Historia bez początku i końca) oraz Szahr al-'asal (Miesiąc miodowy). Następnie pojawiły się powieści: Al–Maraya (Zwierciadła, 1972) oraz Al-hubb tahta al-matar (Miłość w deszczu, 1973). Po 1975 Mahfuz napisał i wydał jeszcze wiele powieści, między innymi Qalb al–layl (Serce nocy, 1975), Asr al-hubb (Wiek miłości, 1980), Yawm maqtal az-za'im (Dzień zabójstwa przywódcy, 1985). Do bardziej znanych opowiadań wydanych w tym okresie należy bez wątpienia Al-hubb fawqa hadbat al–haram (Miłość nad wzgórzem piramidy) wydana w 1979. Twórczość Mahfuza obejmuje także dramaty i scenariusze filmowe. Wiele z jego powieści zostało przeniesionych na ekran i zdobyło popularność we wszystkich krajach arabskich. Powieściopisarz był współtwórcą arabskiej powieści obyczajowej i popularyzatorem tego gatunku. W ojczyźnie – mimo postawienia mu za życia pomnika w Kairze – kontrowersje budziły jego poglądy polityczne. Pisarz krytykował zarówno naserowską rewolucję, jak i islamistów. W 1945 podjął pracę w jednej z kairskich bibliotek, jednocześnie pracując dla ministerstwa, gdzie pracował aż do 1954. Tego samego roku objął stanowisko dyrektora Biura Cenzury Filmu. Przez następne lata zajmował różnorakie stanowiska w sektorze kinematograficznym i kulturalnym (m. in. jako doradca Ministra Kultury i konsultant artystyczny). W tym samym roku wstąpił w związek małżeński z Attiyyą Allah Ibrahim, z którego doczekał się dwóch córek: Umm Kultum i Fatimy. W 1971 odszedł na zasłużoną emeryturę, co umożliwiło mu zajęcie się współpracą z redakcją gazety Al–Ahram. Mahfuz jest autorem 33 powieści, 13 opowiadań, 30 scenariuszy filmowych, kilku dramatów a także licznych artykułów prasowych. Jego twórczość literacka powstawała na przestrzeni przeszło sześćdziesięciu lat. Ostatnim wydanym przez Mahfuza dziełem był zbiór opowiadań Ahlam fatrat an–naqaha (Marzenia okresu rekonwalescencji) wydany w 2004. Wielu znawców i badaczy literatury arabskiej określa go mianem „egipskiego Balzaca”. Wielką rolę w powieściach Mahfuza odgrywa Kair, którego topografia i atmosfera zostały zilustrowane w poszczególnych dziełach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Reputacje Juan Gabriel Vásquez
Reputacje
Juan Gabriel Vásquez
„Reputacje” (tudzież „Las reputaciones”, jakby ktoś wolał po hiszpańsku) to opowieść o podstarzałym, słynnym rysowniku-karykaturzyście. Podczas rautu wydanego na jego cześć spotyka dziennikarkę, która proponuje mu przeprowadzenie wywiadu. Okazuje się, że jej cele są zupełnie inne niż zapowiadane, zaś nieszczęsny Javier cofnąć się będzie musiał pamięcią do lat, kiedy jego rysunki znaczyły o wiele więcej, niż kilka czarnych kresek na gazetowym papierze – tworzyły rzeczywistość i obalały herosów. A zatem z jednej strony autorska niezależność, wolność myśli i przekonań, z drugiej pośpiech i pewne lekceważenie, duma z siły pióra (czy też ołówka), wiara we własny talent i zdolność obserwacji, bezkompromisowego pointowania wydarzeń politycznych i łatwość gaszenia płomieni z najświatlejszych ze świeczników (sic!) – tu połączona z bezkrytyczną wiarą, że papier przyjmie wszystko, a słowa w dymkach nigdy nie przerodzą się w czyny. W tle doskonale skomponowana opera małżeńska, ze wszystkimi możliwymi wzlotami i upadkami, ale nade wszystko Kolumbia i jej polityczne zawirowania. Tu nie ma „akcji” jako takiej, nie ma wielkiego finału – to płynna opowieść bez wyraźnego końca, chwila dla Javiera, by zatrzymał czas i zastanowił nad losem i własną (tytułową) (moralną?) reputacją. Z łatwością można odnieść „Reputacje” do czasów współczesnych, morderczej siły rażenia postów, zdjęć i tiktoków, destrukcyjnej mocy socialmediów i tego, że czasem kilka luźno wrzuconych na łola słów lub grupa odpowiednio dobranych pikseli mogą zmienić czyjeś życie. Może nie jest to książka równa rewelacyjnemu „Kształtowi ruin”, nie sądzę również, bym Vásqueza mógł nazwać godnym następcą señor Márqueza, ale płynie już do mnie „A gdy obejrzysz się za siebie”. I nie jest to moje ostatnie słowo.
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na 7 1 rok temu
Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie Hooman Majd
Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie
Hooman Majd
Irańska rzeczywistość przedstawiona w ostatniej książce Majda polskiemu czytelnikowi zupełnie nieprzypadkowo może kojarzyć się z rzeczywistością PRL-u. W relacjach społecznych panuje powszechna obłuda, a nawet bardziej lub mniej tajona agresja, czemu sprzyja nie tylko skomplikowany religijno-polityczny system władzy (często nie wiadomo, kto o czym właściwie decyduje), niejasne normy społeczne (nie wiadomo, kto na co może sobie pozwolić), ale też specyfika perskiej kultury: „Zdawałem sobie co prawda sprawę, że kłamstwo może się faktycznie szerzyć w zatłoczonej, wymuszającej zaciekłą konkurencję stolicy, w której bezwzględna walka o sukces stała się w ostatnich latach ogólnie przyjętą strategią, lecz wciąż nie byłem przekonany, czy tak już teraz wygląda perska mentalność. Niemniej perskie maniery, w tym nierzadko frustrujące ta’arofy – niekończące się uprzejmostki, umniejszanie własnej osoby i pełne udawanego zawstydzenia przeprosiny podczas wszelkich transakcji – wcale nie zginęły i są żywo obecne”. W zakresie wolności obywatelskich i norm obyczajowych istnieje całkiem spory margines i pole do negocjowania własnych praw. Co w jednej sytuacji może skończyć się więzieniem, w innej uchodzi na sucho, jak w zdarzeniu relacjonowanym przez autora: „Na przykład kobieta, która pewnego dnia usiadła ze mną w autobusie – miała na sobie czarny czador, ale zlekceważyła przepisy o segregacji płci. Człowiekowi, który zwrócił jej uwagę, poradziła, żeby spadał i zajął się własnymi sprawami, a siedzącemu obok pasażerowi, gdy mijał nas van patrolu obyczajowego: «Wytłumaczcie nam, jak heżdżab pomaga Iranowi, a wszystkie będziemy go nosić z własnej woli»”. Czasami jednak bywa dużo gorzej – i także podobnie jak u nas za PRL-u: „«Jesteś z nami albo przeciw nam, a jeśli coś ci się nie podoba, to sam wybrałeś to drugie». Aparat bezpieczeństwa obserwował obywateli i jeden fałszywy ruch mógł sprawić, że człowiek lądował w Ewin [niesławne więzienie w Iranie – przyp. G.T.]. Paralele z rzeczywistością komunistyczną wyraźne są także w „irańskiej paranoi, która każe unikać kontaktów z każdym, kogo aparat państwowy podejrzewa o złe zamiary, zwłaszcza jeśli ten ktoś jest cudzoziemcem”. Skąd my to znamy? Cała recenzja tutaj 👇 https://innelektury.pl/ministerstwo-przewodnictwa-uprasza-o-niezostawanie-w-kraju/
Grzegorz Tomicki - awatar Grzegorz Tomicki
ocenił na 6 5 miesięcy temu
Rosjanin to ten, kto kocha brzozy Olga Grjasnowa
Rosjanin to ten, kto kocha brzozy
Olga Grjasnowa
Już od dłuższego czasu ta książka znajdowała się na liście książek "chcę przeczytać". Bardzo zaintrygowała mnie ta lektura. Przesłuchałem ją w formie audiobooka w języku niemieckim. Książka ma wiele wymiarów. Trudno w jednym zdaniu podsumować tą książkę. Główną bohaterką, narratorką jest Masza. Kobieta mniej więcej mająca 25 lat. Mieszka od dziecka we Frankfurcie, w Niemczech. Urodziła się w Baku, stolicy Azerbejdzanu. Ma również korzenie żydowskie, jej dziadkowie w szczęśliwy sposób przeżyli Holocaust. Wraz z rozwojem fabuły poznajemy coraz to więcej faktów z życia Maszy. Dowiadujemy się więcej na temat historii jej rodziny. W bardzo ciekawy sposób autorka wplotła w fabułę najnowszą historię Azerbejdzanu, wojny domowej jaka miała tam miejsce w Nagornym Karabachu, oraz czystki etniczne, pogromy które targały Azerbejdzanem w latach 80tych oraz 90tych. Lektura tej książki daje nam przy okazji dobrą lekcję historii, nie tylko tej dotyczącej rozpadu Związku Radzieckiego. Powracając jednak do naszej bohaterki Maszy. Masza ma talent do języków. Jej studia związane są z nauką języków. Płynnie zna pięc języków, pracuje jako smultaniczna tłumaczka. Jej marzenie to kiedyś pracować w ONZ i być tłumaczką w tej międzynarodowej organizacji. Masza właśnie dlatego koncentruje się na nauce oficjalnych języków "ONZ". Na przykład mimo korzeni żydowskich nie poświęca wiele czasu i wysiłku do nauki języka hebrajskiego. Z drugiej strony chce bardzo poznać Izrael. Ważny motyw książki dotyczy szukania własnej tożsamości. Po przesłuchaniu całości uderzyła mnie jedna rzecz. Pytaniem, które przewijało się stale przez całość książko, to "czym jest naprawdę tożsamość?" Bardzo zaintrygowało mnie podejście autorki do tego zagadnienia. Nie będę zdradzał więcej na ten temat. Książka na pewno spodoba się komuś kto lubi tematy wielokulturowe, szukanie odpowiedzi na temat tego czym jest tożsamość dla człowieka żyjącego w otwartym współczesnym, nowoczesnym świecie. To druga książka autorki, którą miałem okazje przesłuchać. Nie rozczarowałem się. Bardzo mi się spodobała. Przyznam jednak, że do końca nie zrozumiałem o co chodzi z tym tytułem.
lbadura - awatar lbadura
oceniła na 9 6 lat temu
Judasz Amos Oz
Judasz
Amos Oz
Amos Oz pod pretekstem rozważań na temat postaci Judasza, jego relacji z Jezusem i ich postrzegania w oczach Żydów, przedstawia nam różne poglądy na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego i ogólnego "prawa" Izraela do utworzenia swojego państwa na tych właśnie ziemiach. Brzmiało to dla mnie intrygująco, okazało się jednak niespecjalnie ciekawe. Zaznaczę na wstępie, że czytało mi się tę książkę dosyć dobrze, nie męczyła mnie ona zbytnio. Jest taka konserwatywna, zachowawcza, taka "po bożemu" - wiemy dokładnie, czego się po niej spodziewać i czasami taka lektura siada. Na przykład podczas upalnego lata, kiedy wylegujesz się na kocu nad rzeką, jak było w moim przypadku. Przedstawione w niej poglądy są ciekawe i z reguły dobrze uargumentowane, a z całej książki bije raczej stosunek krytyczny względem syjonizmu i nacjonalistycznych ciągotek Państwa Izrael. Natomiast całość tej powieści jest zbyt nijaka w swojej prostocie, zbyt podoba do miliona innych książek napisanych w podobny sposób. Fabuła jest aż nadto pretensjonalna, zbyt ciągnąca się i tak naprawdę nie prowadząca do nikąd. Nie intryguje, nie interesuje czytelnika. Ciężko jest zżyć się, czy kibicować jakiemukolwiek bohaterowi, ich losy nie ciekawią. Są wydmuszkami, a nie ludźmi z krwi i kości. Szczególnie mierzi główna postać kobieca, która jest jedynie zlepkiem męskich fantazji na temat kobiet jako tako. Wszystko to jest aż nadto kliszowe, a wątków na temat Judasza znajdziemy tutaj znacznie mniej, niż można byłoby się spodziewać. Kolejna książka z cyklu: "Mogłabym jej nie przeczytać i nic nie zmieniłoby to w moim życiu".
zatracenia - awatar zatracenia
oceniła na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Chan al-Chalili

Więcej
Nadżib Mahfuz Chan al-Chalili Zobacz więcej
Nadżib Mahfuz Chan al-Chalili Zobacz więcej
Nadżib Mahfuz Chan al-Chalili Zobacz więcej
Więcej