Boże, daj orgazm
- Kategoria:
- poradniki
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-05-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-05-15
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383433608
Jaki wpływ na życie intymne Polek ma wychowanie w duchu religii katolickiej i świadomość, że seks jest obowiązkiem i nie powinien być przyjemnością? Jak na jakość pożycia kobiet w Polsce wpływa pojęcie grzechu? Czego o seksie dowiaduje się od religijnej matki córka, a czego jej matka dowiedziała się od swojej?
Psycholożka, terapeutka, edukatorka seksualna, studentka Zbigniewa Lwa-Starowicza, współautorka popularnego podcastu Przypadki miłosne uważa, że parom w sypialni często towarzyszy... ksiądz, a Polkom łatwiej przychodzi zdjęcie bielizny niż pozbycie się wstydu. Tymczasem wstyd nie tylko komplikuje życie w związkach, ale też rujnuje kobiece poczucie wartości, okrada je z pewności siebie i nierzadko skłania do ryzykownych zachowań, odbierając (czasem na zawsze) szanse na szczęście. Książka zawiera opisy przypadków konkretnych pacjentek oraz przykłady ćwiczeń, które pomogły im przezwyciężyć ograniczenia.
Kup Boże, daj orgazm w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Boże, daj orgazm
Poznaj innych czytelników
129 użytkowników ma tytuł Boże, daj orgazm na półkach głównych- Przeczytane 73
- Chcę przeczytać 54
- Teraz czytam 2
- Posiadam 10
- 2024 6
- 2025 2
- Legimi 2
- Fakty / Psychologia / Poradniki / Ciekawostki 1
- Audioteka 1
- Storytel 1
Opinia
Terapia konwersyjna dla osób "uzależnionych" od BDSM?!
W świecie naukowym już od dawna nie mówi się o uzależnieniu od seksu, masturbacji, a nawet pornografii. Zamiast tego naukowcy wprowadzili następujący termin: kompulsywne zachowanie seksualne. Niestety autorka poradnika, pani Violetta Nowacka, wyraźnie nie jest na bieżąco z wiedzą seksuologiczną.
Według badaczy nie ma dostatecznych dowodów, by móc stwierdzić, że kompulsywne zachowania seksualne spełniają znamiona uzależnienia behawioralnego. Stąd potraktowanie tego zjawiska analogicznie do uzależnienia od alkoholu czy narkotyków wywołało u mnie uśmiech politowania. Dodatkowo lansowana tu przez autorkę "abstynencja" od masturbacji i materiałów erotycznych wydaje się zaprzeczeniem tego, co forsuje w innych rozdziałach. Zaraz, zaraz, czyli ciało ma potrzeby, a teraz nagle mamy unikać bodźców seksualnych w każdej postaci? Co to, kurwa, jest? Grupa NoFap? Czy może (o ironio!) kazanie z ambony? Nie bez powodu zagraniczne źródła wskazują, że w przypadku kompulsywnych zachowań seksualnych terapia prowadzona jest głównie poprzez rozmowę i naukę realizacji pragnień erotycznych w zdrowy sposób.
Kolejnym szkodliwym aspektem jest podejście autorki do preferencji BDSM. Mamy klientkę, która fantazjuje o ostrzejszym seksie, ale ma trudności z akceptacją tego upodobania i stawiania granic w relacji dominujący-uległa. Logicznym wydaje się więc, że kiedy masochizm zrobił out z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń, będzie traktowany na terapii tak jak homoseksualność, tzn. nie zmieniamy preferencji pacjentów, żeby byli "waniliowi", tylko uczymy ich akceptować odmienność i – jeśli zdecydują się na przekucie fantazji w czyn – edukujemy, jak robić to z głową.
Tymczasem nie.
Powyższa pacjentka dochodzi do konkluzji, że chciałaby mieć NORMALNY seks (a nie jakieś, tfu, klapsy) i wejść w relację z kimś spoza środowiska BDSM, żeby już więcej takich strasznych rzeczy nie robić. Jak pisze autorka: "Kibicuję jej z całego serca". Bo wiecie: niby tolerancja, LGBT, niedobre terapie konwersyjne, ale jak przychodzi co do czego, to "wyleczmy" babę z masochizmu (cudzysłów celowy).
Przy okazji dostajemy cudownie uproszoną genezę masochistycznych preferencji seksualnych pacjentki. Przyczyną jest, jakże by inaczej, trauma. Oczywiście w postaci kar cielesnych w dzieciństwie. Kłopot w tym że gdyby między tymi dwoma zjawiskami istniała przyczynowość, każda osoba, która doświadczyła przemocy za dziecka, w dorosłości domagałaby się bicia podczas seksu. Czy to jest prawda? Oczywiście że nie. A to oznacza, że poza czynnikiem środowiskowym istnieje jeszcze inny, a jest nim, uwaga, predyspozycja biologiczna. Ja wiem: szok i niedowierzanie.
Niektórym osobom błędnie wydaje się, że seksualne preferencje to coś, co człowiek wybiera. Owszem, ma wybór, czy fantazje o klapsach zostaną w głowie, czy pójdą dalej, ale sama preferencja jest czymś, z czym człowiek (prawdopodobnie) przychodzi na świat. Tak jak z orientacją seksualną. No ale gdy uznamy, że to jest coś wrodzonego, nie można już pierdolić o "uzależnieniu" od podniecenia wywołanego bólem, które trzeba wyrzucić na śmietnik, żeby móc uprawiać "normalny" seks. Pytanie czy wyrzucenia na śmietnik czegoś, co jest częścią nas od zawsze, jest możliwe? Myślę, że gdy autorka podstawi sobie słowo masochizm pod orientację seksualną, pozna odpowiedź na to odważnie postawione pytanie.
Poza takimi dziwnymi rzeczami, jakie można tu znaleźć, możemy dowiedzieć się z poradnika, w jaki sposób wychowanie religijne wpływa na seksualność, ale nie są to najbardziej odkrywcze rzeczy. Ćwiczenia zaproponowane w książce dość śmieszne, jeśli komuś pomagają, dobrze dla tych osób, ale dla mnie takie coś ma rację bytu tylko podczas sesji hipnozy. Mnie ta książka zmęczyła.
Terapia konwersyjna dla osób "uzależnionych" od BDSM?!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW świecie naukowym już od dawna nie mówi się o uzależnieniu od seksu, masturbacji, a nawet pornografii. Zamiast tego naukowcy wprowadzili następujący termin: kompulsywne zachowanie seksualne. Niestety autorka poradnika, pani Violetta Nowacka, wyraźnie nie jest na bieżąco z wiedzą seksuologiczną.
Według badaczy nie ma...