Biblia w obrazkach dla najmłodszych

Okładka książki Biblia w obrazkach dla najmłodszych
Kenneth N. Taylor Wydawnictwo: Opoka historie biblijne
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
historie biblijne
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Bible for Little Eyes
Data wydania:
2001-12-01
Data 1. wyd. pol.:
1983-01-01
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
839132561X
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Biblia w obrazkach dla najmłodszych w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Biblia w obrazkach dla najmłodszych

Średnia ocen
7,8 / 10
246 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
758
651

Na półkach: ,

Pamiątka z dzieciństwa, mam do tej pory. Zachwycają piękne ilustracje (malowidła?) - mam swoje ulubione:), śliski papier i prosto opowiedziane historie biblijne. Lepszej Biblii dla dzieci nie widziałam. Ja mam wydanie podłużne, prostokątne z tej serii. Zastanawiam się, kto jest autorem tych pięknych ilustracji.

Pamiątka z dzieciństwa, mam do tej pory. Zachwycają piękne ilustracje (malowidła?) - mam swoje ulubione:), śliski papier i prosto opowiedziane historie biblijne. Lepszej Biblii dla dzieci nie widziałam. Ja mam wydanie podłużne, prostokątne z tej serii. Zastanawiam się, kto jest autorem tych pięknych ilustracji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

476 użytkowników ma tytuł Biblia w obrazkach dla najmłodszych na półkach głównych
  • 443
  • 27
  • 6
241 użytkowników ma tytuł Biblia w obrazkach dla najmłodszych na półkach dodatkowych
  • 182
  • 19
  • 15
  • 11
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Biblia w obrazkach dla najmłodszych

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Elementarz Marian Falski
Elementarz
Marian Falski
[ocena wydania z 1950 roku] Kawał historii, morze wspomnień z lat, w których, aby obliczyć swój wiek, wystarczały mi jedynie palce u rąk... Dziwnie było sięgać po tę pozycję, w zupełnie innym wydaniu niż czytałam w dzieciństwie. Siedząc w czytelni i muskając pożółkłe kartki, nie wiedziałam, co otrzymam. Wersja z 1950 roku, z ilustracjami Tadeusza Gronowskiego, ma w sobie wiele uroku - starą, jeszcze międzywojenną składnię (pierwsze wydanie "Elementarza" zostało wprowadzone na rynek w 1910 roku), pięknie wykaligrafowane litery oraz przyjemne dla oka obrazki, choć ja osobiście wolę te, które wyszły spod ręki Grabiańskiego. Nie mniej jednak, obaj panowie sprawują się wybornie, uzupełniając swoim talentem, tekst Falskiego. A co do tekstu... O ile na początku składnia, wyrazy nie sprawiałyby trudności współczesnym dzieciom, tak w coraz bardziej zaawansowanych partiach tekstu, mogłyby napotkać kłopoty. Nie mniej walory edukacyjne książki są odczuwalne również dla starszego odbiorcy. Jedynym moim zarzutem, z którym nie miała nic wspólnego intencja autora, jest modyfikacja tekstu do czasów ówczesnych... Rok 1950... Stalinizacja pełną gębą...Towarzysz Bierut spogląda z portretu na czytelnika wraz z orzełkiem bez korony... Rosjanie to nasi życzliwi przyjaciele, na wsi jest tylko jedno wspólne pole, a we wszelkich dziedzinach życia ludzie pracują dla dobra społeczeństwa... Późniejsze wydania (po 1989?) na szczęście nie mają już tak ważnych "bohaterów" umieszczonych na swoich kartach, a przynajmniej nie przypominam sobie, aby w mojej wersji z 2002 roku widniały owe wizerunki. Szkoda, że nawet "Elementarz" został wykorzystany do propagandy rządu ludowego. To nie jest pełnowartościowa książka Falskiego, dlatego musiałam odjąć gwiazdki. Po prostu, sięgając po tę pozycję, należy kierować się datą wydania i wybierać jak najpóźniejszą wersję. Ciekawe byłoby porównanie wszystkich wydań "Elementarza" i śledzenie modyfikacji w tekście [jak coś zaklepuję ten temat na pracę licencjacką albo magisterską].
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na 6 2 lata temu
Wakacje na Guziku Lucyna Skompska
Wakacje na Guziku
Lucyna Skompska
Książka z 1987 roku, jedna z pierwszych samodzielnie przeze mnie przeczytanych. Starutka i wyeksploatowana, że hej. Taki plus spędzania wakacji na wsi, gdzie na ogromnym strychu można się natknąć na zachomikowane sto lat wcześniej cudeńka. Patrzę teraz na nie z rozrzewnieniem i co rusz natykam się na ślady obecności tej małej dziewczynki, która pomiędzy szaleństwami - czytała. A teraz, po latach - czyta swojej córeczce..no i niewiadomo, która z nich słucha z większymi wypiekami na twarzy! To wakacyjna historia, która aż buzuje od klimatu tamtych lat, o grupce przyjaciół spędzających wakacje na wsi. Agnieszka, Gucio, Olek i Janek przypadkowo odkrywają miejsce, zwykłą, podmokłą łąkę, która na całe wakacje staje się ich azylem i ulubionym placem zabaw. Miejsce o kształcie guzika, z drzewami i trawą, z psim dołkiem, polanką i zakątkiem śmiechu. Przenoszą tam swoje zabawki, robią plany i mapy, prowadzą śledztwa...jednym słowem - sprawiają, że zwykłe, wiejskie wakacje przeradzają się w wyjątkowy, magiczny czas. Różne dzieciaki o różnych temperamentach i z różnych rodzin na ten wakacyjny czas stają się po prostu grupą, której nic nie dzieli, a ogranicza tylko wyobraźnia. I choć kończą się wakacje i trzeba wrócić do rzeczywistości - wspomnienie tego lata zostaje w naszych bohaterach na zawsze. Czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Dla mnie osobiście miała ta książka wymiar edukacyjny - pamiętam jak dziś, że wtedy tak naprawdę zrozumiałam, iż zwyczajne, wiejskie dzieciaki, które nie wyjeżdżają na kolonie ani wczasy i nie mają dostępu do przeróżnych wakacyjnych atrakcji - mogą same stworzyć coś świetnego; właśnie dzięki wyobraźni. Dlatego ten mój egzemplarz taki sfatygowany - brałam go ze sobą nad rzekę i do lasu. Do piaskownicy i do obiadu. Pewnie nawet z nim spałam. Patrzyłam, jak moja babcia smaży powidła i robi malinowe soki, popijałam przepyszne, pachnące latem kompoty i inspirowałam się na całego. Teraz marzę o tym i szukam sposobu, żeby chociaż odrobinę tego klimatu przekazać córce, dla której to wszystko brzmi jak bajka. A wy?? Wspominacie z dzieciakami swoje dzieciństwo?? Pamiętajcie też o tym, żeby w dobie tych wszystkich wypasionych książkowych nowości - czasem sięgnąć po coś starego, wyświechtanego, z duszą i prawdziwą magią. Ta mała, zielona książeczka te magię posiada. Teraz to wiem.
CzytaMy8plus - awatar CzytaMy8plus
ocenił na 7 5 lat temu
O Lechu, Czechu i Rusie Czesław Janczarski
O Lechu, Czechu i Rusie
Czesław Janczarski
Książka O Lechu, Czechu i Rusie Czesława Janczarskiego jest pozycją napisaną wierszem zilustrowaną na każdej stronie rysunkiem. Z ciekawości postanowiłem przeczytać spodziewając się dobrej historii, która mnie wciągnie. Książka O Lechu, Czechu i Rusie opowiada o trójce braci wyruszających w świat w poszukiwaniu miejsca na założenie swojej siedziby. Oparta została o legendę dotycząca trzech braci poszukujących odpowiedniego miejsca dla siebie i ludzi z jakimi jadą. Przedstawiona w formie rymowanki, gdzie w przystępny sposób i wierszem wszystko zostaje ukazane. Sięgając po książkę nie wiedziałem czego spodziewać się mam po niej, ale pomimo krótkości dobrze bawiłem się poznając przygody bohaterów. Świetnym pomysłem były ilustracje jakie w niej spotykamy, które nieraz zajmują sporą część i podkreślają wydarzenia w jakich uczestniczymy. Ładnie wypadają rymy jakie zazębiają się ze sobą tworząc ciekawa opowieść. Spodziewałem się trochę dłuższej historii, lecz nawet w takiej formie wciąga od pierwszych stron. Autor świetnie sobie poradził i stworzył na podstawie legendy swoją opowieść skierowaną do młodego czytelnika, ale nawet to nie przeszkadzało mi w czytaniu i zabawie podczas czytania. Jakiś morał również występuje jeśli chodzi o wytrwałość w postanowieniu i chęci jego spełnienia podany nie nachalnie jakby można było spodziewać się. Zakończenie można przewidzieć jak zna się legendę o trzech braciach Lecu, Czechu i Rusie. Jednocześnie nie jest to wada, bo sama historia jest ciekawie ukazana i mimo wierszowych zwrotek może spodobać się. Książka O Lechu, Czechu i Rusie jest pozycją skierowaną do młodego czytelnika przybliżającą legendę potraktowaną przystępnie i lekko od samego początku. Nawet mamy przedstawienie poszczególnych bohaterów jacy wyruszyli w podróż, aby założyć swoją siedzibę. Ładne ilustracje na każdej stronie, nieraz zajmujące sporo miejsca i właśnie wiersz tworzą interesującą całość jaką otrzymałem od autora. Prosta historia oparta na podaniach dla młodego czytelnika, który może przy niej fajnie spędzić czas, a nawet starszy znajdzie w niej coś dla siebie. Sięgając nie spodziewałem się tak dobrej i wciągającej opowieści napisanej wierszem jaka dostałem. Jestem ciekawy innych książek autora, po które jak będę miał okazje kiedyś sięgnę na pewno.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 11 miesięcy temu
Bajki Magda Wrzesińska
Bajki
Magda Wrzesińska
"Bajki" Charlesa Perrault to zbiór najpiękniejszych baśni, które doskonale pamiętam z czasów dzieciństwa, kilka z nich do tej pory mogę zaliczyć do ulubionych (np. "Sinobrody"), więc wracam do nich co jakiś czas. Tym razem czytałam te bajki swoim wnukom a mnie przypomniały się chwile, gdy w dzieciństwie czytała mi je mama... Charles Perrault to francuski bajkopisarz epoki baroku. Jego baśnie są znane wszystkim nie tylko dzięki niemu, ale również z innych opracowań. Powstało bardzo wiele adaptacji, które nie są dokładnym przekładem jego twórczości a są po prostu jakby zaadaptowane na potrzeby rynku. Takie uładnione, uproszczone, lecz nie mające zbyt wiele wspólnego z twórczością samego autora. Obecnie kupując baśnie dla dzieci, coraz częściej kierujemy się tylko pięknym wyglądem a nie treścią. Ja w swojej biblioteczce mam dwa wydania, jedno z pięknymi ilustracjami, które umilają czytanie bajek dzieciom, natomiast drugie jest praktycznie bez ilustracji, lecz za to treścią bardziej wskazującą na dokładniejszy przekład. W tym zbiorze są najbardziej znane baśnie Perraulta, takie jak: "- Śpiąca królewna", "Czerwony Kapturek", "Kot w butach", "Paluszek", "Wróżki", "Kopciuszek" czy "Sinobrody". Jak we wszystkich baśniach, możemy także i tutaj poznawać prawdę o ludziach i zwierzętach, o ich zachowywaniu, o cechach ich charakterów, a także o wyraźnych różnicach między dobrem i złem. Czytając baśnie, od razu wiemy, kto jest tą pozytywna postacią a także czego lub kogo powinniśmy się obawiać. Charles Perrault może nie stworzył zbyt wielu baśni, lecz wszystkie są zaliczane do klasyki literatury dziecięcej i chyba nie ma osoby, która nie znałaby chociaż jednej z nich. Tym bardziej, że przez dłuższy czas były one nawet lekturą szkolną, może i dzisiaj także są? Nie są to może zbyt słodkie historie, bo zawierają i brutalne momenty, lecz takie są właśnie bajki... Każda z baśni w zasadzie ma szczęśliwe zakończenie i oczywiście zawiera w sobie morał, który powinniśmy dobrze zapamiętać, bo to życiowe prawdy. Te baśnie nigdy chyba się nie znudzą i zawsze będą na topie, mimo ciągle tworzonych nowych, bardziej nowoczesnych bajek. Jeżeli lubicie takie historie to zachęcam do lektury, jeżeli nie dla siebie, to czytajcie dla najmłodszych...
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 10 2 lata temu
Śpiewająca lipka. Bajki Słowian Zachodnich praca zbiorowa
Śpiewająca lipka. Bajki Słowian Zachodnich
praca zbiorowa
Z tymi bajkami się spajam. Od dziecka zachwycają mnie rysunki, jakie są na niektórych stronach - niebywałe i wywołujące eksplozję ciepła w sercu i jednoczesny uśmiech na twarzy. Samo ich oglądanie wywołuje emocje, nie inaczej jest z samymi bajkami. A publikacja zawiera bajki z ziem słowiańskich czasem o prostych historiach i takich, można by powiedzieć - nierealnych, ale i one mają swoje piękno. Każda pokazuje zwycięstwo dobra nad złem, szczerości nad kłamstwem, czy uczciwości nad kradzieżą. Nawet lisek potrafi błyszczeć przykładem, a myszy okazują się być najlepszymi przyjaciółkami. Są i tajemniczy książęta i wesołe staruszki, są małe księżniczki o zlotych włosach splecionych w długie warkocze. Są dzieci o dużych, szczerych oczach i tajemnicze zwierzaki, które mówią ludzkim głosem... Koło nich rosną drzewa o magicznej mocy...Wszystko ze sobą żyje, oszałamia kolorami i jakimiś czarami, które działają na ciebie - na ciebie najbardziej. Na ciebie i twój świat, twoją codzienność i na bycie TERAZ. Tu jest wszystko, a to wszystko skleja magia. I ta magia właśnie wyrywa z codzienności. Zanurzasz się w bajkowym świecie, który sprawia, że odpoczywasz i znikasz z tej szarej ziemi. Zachwycasz się, jak dziecko i świat nabiera kolorów i wszystko ma sens i wartość. I czytaj - podpowiadam - czytaj dla siebie, dla innych, lecz i kogoś, kto się w nich zasłucha. Obudź wyobraźnię i swoją i innych. To nic nie kosztuje, a jak bardzo jest pomocne, to już sam zobaczysz. Czytanie ŚPIEWAJĄCEJ LIPKI sprawia, że odczuwasz lekkość. Jesteś w swoim kolorowym uniwersum, uśmiechasz się i gdy kończysz czytać, wracasz do początku i przygoda bajkowa trwa w nieskończoność. wspaniała jest każda bajka. Nie mam swojej jednej, ulubionej. Czytam je czasem nawet wybiórczo - na jakiej stronie otworzę, tam wsadzam nos i odpływam w ten kolory - i dobry - świat. Bo bajki są dla wszystkich i na wszystkich działają. I to w nich kocham. To piekno rozpięte jak najpiękniejszy wachlarz świata literackiego. To radość. Bajki z każdym rokiem nabierają coraz większej wartości i szacunku.
Agnesto - awatar Agnesto
ocenił na 9 1 rok temu
Bajki Aleksander Puszkin
Bajki
Aleksander Puszkin
Książka Bajki przez telefon Gianni Rodariego jest propozycją dla młodego czytelnika i ciekawy byłem jakie bajki dostanę wewnątrz jej. Miałem nadzieje na jakieś fajne, ciekawe i pełne magii od pierwszych stron. Pomimo krótkości i czasami kilku zaledwie stron oczekiwałem wciągających oraz przyjemnych bajek w tym zbiorze autora. Książka Bajki przez telefon zaczyna się od krótkiego wprowadzenia, gdzie tata podróżujący opowiada przez telefon swojej córce krótkie bajki na dobranoc. Czasami nieco dłuższe jak starczy pieniędzy, lecz właśnie krótkie wygrywają. Ciekawy pomysł autora chcącego stworzyć taki zbiór bajek jakie można opowiedzieć w parę minut przez telefon dziecku na dobranoc. Znajdziemy tutaj opowieść o niewidzialnym chłopcu, mieście wybudowanym z lodów, znikającej Alicji, o skarbach, zwierzętach, niezwykłych krainach, przygodach bohaterów i wielu jeszcze innych. Wszystko łączące przygodę z fantazją i pewną dozą morału. Chciwość, ciekawość, postanowienie na swoim, wyrzucenie spoza rodziny w opowieści o krabie, podążaniu za marzeniami, przyjaźni i dobroci. Autor wykorzystując krótkość swoich bajek tworzy z nich przypowieści zakończone puentą lub po przeczytaniu można odnieść wrażenie, że zawierają pewne przestrogi i morał płynący z nich. Z łatwością przychodzi stworzenie bajecznego świata pełnego ciekawych młodocianych bohaterów i ich przygód jakie mają po drodze. Niezwykła wyobraźnia dotycząca światów przedstawionych w kilku zdaniach pełnych zadziwiających momentów, zabawnych chwil i zdarzeń. Wciągają mimo krótkości i przyjemnie czyta się. Na uwagę zasługuje również zarys postaci, którzy przy takim sposobie mogą wyjść płasko i papierowo. Jednak wypadają dobrze, do polubienia i miło dając poczuć nić sympatii do nich przez cały czas. Zawarte bajki są różnej długości od takich jedno lub dwustronicowych po dłuższe kilkustronicowe. Okraszenie ich rysunkami było świetnym pomysłem, które powodują klimat i urokliwość uzupełniając opowiadaną bajkę. Ilustracje spodobały mi się i takie właśnie często znajdziemy w dawno wydanych książkach. Książka Bajki przez telefon nie znanego mi wcześniej autora okazała się dobrą propozycją dla młodego czytelnika, do którego jest kierowana. Pomysł na nią był może prosty jeżeli chodzi o opowiadanie bajek na dobranoc dziecku przez rodzica będącego w podróży. Znajdziemy tutaj różnorodne i dobrze napisane przez autora potrafiące wciągnąć mimo swoich różnych długości w wykreowany świat. Przyjemny styl pisania, prosty, bez udziwnień, lekki, z bajkowym klimatem, przystępny, przyjemny i barwny spodobał mi się. Nie ma tutaj przestojów, męczących opisów i dłużyzn. Wszystko podane zwarty sposób, ciekawie i wciągająco. Sięgając nie wiedziałem czego mogę spodziewać się po niej i jestem zadowolony z miłej podróży po świecie bajkowym jaki zafundował mi autor. Nieraz prostota w opowieści popłaca i tak stało się w tym przypadku. Nie obarczonym nachalnym moralizatorstwem, ale dodanym i ładnie wkomponowanym w bajki po przeczytaniu dostajemy przestrogi, nieraz morał lub ukazanie jak wybory mogą wpływać na późniejsze losy. Nie każdemu może przypaść krótkość niektórych utworów proszących się o trochę rozbudowania i czasami prostotę opowiadania. Takie drobne niuanse, lecz mi akurat nie przeszkadzało i świetnie bawiłem się w czasie czytania. Jednocześnie autor tworzy światy z łatwością, pełne klimatu, magii i przedziwnych zdarzeń. Znajdziemy w niej absurdalne sytuacje, dozę humoru i lekkość w podaniu. Dlatego bawiłem się przy nich świetnie i miło spędziłem z nimi czas. Rysunki są klimatyczne, bajkowe i dopełniają zawarte bajki pięknymi ilustracjami. Książka Bajki przez telefon pomimo skierowania jej do młodszego czytelnika nawet starszy znajdzie coś dla siebie w tym przypadku. Pierwsze spotkanie z autorem mogę zaliczyć do udanych i dostałem dobrą i przyjemną w odbiorze zbiór bajek krótkich, lecz interesujących i pełnych magii jaką zawierają w sobie. Jest to też sposób na podróż do czasów młodszych gdy czytało się takie baśnie, bajki, legendy lub podania. Mam nadzieje, że będę miał okazje przeczytać jeszcze coś autora, który mnie zaciekawił swoimi bajkami. Na pewno sięgnę i przeczytam coś jeszcze w przyszłości jak będę miał okazje ku temu.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 8 3 miesiące temu

Cytaty z książki Biblia w obrazkach dla najmłodszych

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Biblia w obrazkach dla najmłodszych